Gość: Xiv IP: 62.189.123.* 14.06.02, 11:34 no to zaczynamy... Xiv Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.06.02, 11:46 No to zaczynamy. Mam troche pracy tak wiec sie nie moge BARDZO udzielac. Poza tym w ramach tego, ze zaczynamy UAT dla Sydney, bede musial przez jeden tydzien w czerwcu wstawac ok 5... Nie wiem jak wytrzymam - jestem namietnym spiochem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 14.06.02, 11:58 A moze jakies zdjecie na piatek? I drugie na weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 62.189.123.* 14.06.02, 12:44 Ania, z miłą chęcią, ale ostatnio nie mam czasu na przeglądanie stron fotograficznych pracuję nad jednym takim projektem... Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 14.06.02, 13:06 A nie, to ja przepraszam, pracuj pracuj..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 62.189.123.* 14.06.02, 12:49 nie zdjęcie - grafika tylko... śmieszne jest to, że księzyc został zrobiony z naleśnika www.digitalphotocontest.com/getphoto.aspx?pid=306629 Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Zdjęcie dla Ani IP: 62.189.123.* 14.06.02, 13:06 "brunet wieczorową porą" www.photo.net/photodb/photo?photo_id=426523&size=lg Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zdjęcie dla Ani IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 14.06.02, 13:08 Czuje sie zaszczycona.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 14.06.02, 13:44 Xiv - jestes pewien, ze ten ksiezyc jest z nalesnika? Ale narobiles mi smaku tymi nalesnikami. Bede u rodzicow na weekend to moze uda mi sie mamusie namowic na zrobienie jej dziecieciu nalesnikow. Zawsze lepiej smakuja jak ktos inny je zrobi i usmazy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 62.189.123.* 14.06.02, 14:02 jestem pewien - autorka gdzies o tym wspomina, niestety moge podac link do zdjecia tylko, a nie calej strony; autorka ma na imie Justyna i polsko brzmiące nazwisko, chociaż jest z Ilinois Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Do Xiva przyrodnika IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 14.06.02, 14:17 Xiv, ty sie znasz chyba na tym, czy moze wiesz dlaczego polski orzel jest 'bialy', tzn. czy istnieja biale, calkiem biale orly? Pytanie jest troche mniej bez sensu niz moze wygladac...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Do Xiva przyrodnika IP: 62.189.123.* 14.06.02, 15:02 nie mam pojęcia - orzeł bielik jest chyba najbliżej białego, ale taki biały to on znowu nie jest: www.zoo.wroclaw.pl/zwierzeta/ptaki/orzel_bielik.html Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Do Xiva przyrodnika IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 14.06.02, 15:04 Dzieki, nawet nie wiesz jak bardzo! Toczylam ostatnio dyskusje na temat mojego orzelka internetowego, czy nie trzeba go przypadkiem troche wybielic, ale z tego co widze moze zostac..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Do Xiva przyrodnika IP: 62.189.123.* 14.06.02, 15:03 a tak a propos godła, to gdzieś czytałem, że tan ptak pokazywany na samym początku to wcale orłem nie był... Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Do Xiva przyrodnika IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 14.06.02, 15:12 Ten najstarszy piastowski to wyglada troche jak kurczak, albo indyk..... Odpowiedz Link Zgłoś
esther Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) 14.06.02, 14:37 Najlepszy jest nalesnik z powidlami i smietanka... mniam mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Esther? A ty co tu robisz? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.06.02, 14:50 Z powrotem do nauki. ALE JUZ! Odpowiedz Link Zgłoś
esther Re: Esther? A ty co tu robisz? 14.06.02, 15:53 Kurcze ledwo przyszlam juz mnie wyganiaja... beee .. beee Akurat dzis jestem w pracy wiec moge sobie poluzowac!!Ha! Mags, poszukam dzisiaj w kantorku szefa powidel (kantorek w ktorym maz trzyma wszytkie smieci ktore podobno maja sie kiedys przydac)... jesli nie bedzie to zrobie pare sloiczkow, z tym ze sliwki beda tutejsze, ale ze znanego farmerowskiego zrodla. Taka ze mnie koza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Esther? A ty co tu robisz? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.06.02, 15:56 > Kurcze ledwo przyszlam juz mnie wyganiaja... beee .. beee > Akurat dzis jestem w pracy wiec moge sobie poluzowac!!Ha! Aaaa jak tak to mozna. Przyjdziesz w piatek w lipcu na spotkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 14.06.02, 15:19 Trzeba najpierw miec powidla....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theend Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 213.78.111.* 14.06.02, 15:53 Gość portalu: Mags napisał(a): > Trzeba najpierw miec powidla....... o ktorej dzisiaj konczysz..anytime?..jak przystalo na dowodztcow.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.06.02, 15:53 > Trzeba najpierw miec powidla....... Kobiety to jednak sa pamietliwe... Trzeba uwazac zeby im na odcisk nie nadepnac Prezes tez chyba pamietliwy bo po historii z pilotem sie nie odzywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 62.189.123.* 14.06.02, 15:56 Prezes narzeka, że nie ma takiego dostępu do internetu jak Wy wszyscy... ale jakoś żyje, wczoraj graliśmy w kosza i wykazywał nadzwyczajną zadziornośc co do powideł, to też miałem nadzieję, że spróbuję choć trochę, ale to chyba nadzieja ściętej głowy Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theend Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 213.78.111.* 14.06.02, 15:51 opowiem wam o esther..ona nie lubi nalesnikow ..tylko gofry..a moze sie myle.. Odpowiedz Link Zgłoś
esther Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) 14.06.02, 15:57 Gofry!? Ciekawe Ja jednak zdecydowanie kocham nalesniki! Chociaz gofrem bym nie pogardzila! Ale chetnie poslucham opowiesci o sobie))) Chociaz nie bardzo moge zostac bo ds powiedzial ze mam sobie isc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 14.06.02, 16:03 Oj nie odchodz. Co dwie Kozy to nie jedna! Ja tez uwielbiam nalesniki i rozne placki - moze to kozia slabosc??? Gofry....hmmmmm....tempting...takie z bita smietana theend - wczoraj wyszlam stad o 9 p.m. wiec dzisiaj mam zamiar zmyc sie do domu okolo 6 p.m. nawet jakby nie wiem co sie w NY dzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theend Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 213.78.111.* 14.06.02, 16:08 Gość portalu: Mags napisał(a): > Oj nie odchodz. Co dwie Kozy to nie jedna! Ja tez uwielbiam nalesniki i rozne > placki - moze to kozia slabosc??? > Gofry....hmmmmm....tempting...takie z bita smietana > > theend - wczoraj wyszlam stad o 9 p.m. wiec dzisiaj mam zamiar zmyc sie do domu > > okolo 6 p.m. nawet jakby nie wiem co sie w NY dzialo. masz racje spadaj gdziekolwiek masz spadac..dzisiaj w Ny i reszcie polska bratac bedzie sie z ameryka..takie okazje ..kurwa..kiedy wszyscy wygrali..to rzadkosc.. bez propozycji dzis..najmniejszej nie mam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 14.06.02, 17:49 > masz racje spadaj gdziekolwiek masz spadac.. Oj spadne i to szybko, bo na dzien dzisiejszy i na ten tydzien mam juz dosyc Moody's...a do tego przez te rozmowy o nalesnikach i gofrach jestem strasznie glodna. ds - czy spotkanie lipcowe w Auberge, z frytkami?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.06.02, 17:58 > ds - czy spotkanie lipcowe w Auberge, z frytkami?? Spotkanie jak zwykle z frytkami i belgijskim piwem. Trzeba tylko sprawdzic zeby nam takiego kawalu nie wywineli jak ostatnio. Jako, ze ty masz najblizej to uprzejmie prosze (w imieniu klubu) o zalatwienie tej sprawy Tez spadam - czas na weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 14.06.02, 18:20 > Jako, ze ty masz najblizej to uprzejmie prosze (w imieniu klubu) o zalatwienie > tej sprawy Oczywiscie, ze sprawdze ale to blizej terminu. Chociaz z tego co widzialam nie czesto robia takie numery jak ostatnio. Xiv - prosze daj znac Prezesowi oraz innym czlonkom klubu o tym spotkaniu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theend Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 213.78.111.* 14.06.02, 16:05 esther napisał(a): > Gofry!? Ciekawe > Ja jednak zdecydowanie kocham nalesniki! Chociaz gofrem bym nie pogardzila! > > Ale chetnie poslucham opowiesci o sobie))) Chociaz nie bardzo moge zostac bo > ds powiedzial ze mam sobie isc! rozbierz sie troche esterko..bo inaczej nie zakocham sie.. gofry...lubie gofry..ponoc dobre sa na brooklynie..tu znajdziemy gofry rowniez..gdzie jest Twoje tu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.06.02, 21:17 jak po weekendzie? u mnie najmilsza godzinka bylo puntowanie w Cambridge Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) 16.06.02, 22:17 A ja mam jutro interview i mnie straszy bo bedzie od 10 do 16 - jesuuuuuuuuuuuuuuu ale nas przemagluja. Najdluzsze interview mialam 4 godziny, ale 6????????? I nawet nie wiem czy tak naprawde chce ta prace - heheheheeh Pozdrowionka dla wszystkich Acha - dalam ogloszenie ze mam pokoj do wynajecia na lato na okolo 6 tygodni (jak corka bedzie w Polsce) wiec jak znacie kogos kto szuka to niech sie ze mna skontaktuje. Mama kota wiec uczuleniowcy odpadaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.06.02, 22:40 w sprawie pokoju odpowiedzialem na priva J Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 17.06.02, 10:00 Dziendobry wszystkim! Jak tam po weekendzie? Czy ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego w tym kraju w poniedzailek zawsze ( no prawie zawsze) jest ladna pogoda a w ciagu weekendu ble!!! No nic na sloneczko moge sobie dzisiaj patrzec przez okno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 11:10 Dzien dobry Niestety meczy mnie alergia wiec siedze sobie w pracy ze spuchnietym nosem, caly niezadowolony... Czekam az mi katar przejdzie. Czy ktos mam moze zdres strony, gdzie moge wrzucic zdjecie Wroclawia (wlasnorecznie zrobione)? Niestety nie mam za bardzo czasu szukac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotmanka Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.23.* / 132.185.134.* 17.06.02, 11:33 czesc, slonce jest piekne, ale widze ze nie ja jedna zauwazylam ze dokladnie w weekendy "nastepuje zalamanie pogody"... a tak a propos jestem "nowa" - czego dotyczy tytul "spotkanie w londynie"? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 11:38 > a tak a propos jestem "nowa" - czego dotyczy tytul "spotkanie w londynie"? > pozdrawiam Jest to nieformalny "klub" zalozony pare miesiecy temu (dluuuga historia - przyjdz na spotkanie to opowiemy). Sa spotkanie (ostatnio byla dosc dluuga przerwa) - nastepne jest na poczatku lipca (w City, w okolocach Monument station). Klub nie ma celu (poza tym, ze chcemy zdominowac swiat i stworzyc "rzad planety Ziemia" i jest otwarty dla wszystkich chetnych. Co do historii - poczytaj watki "Spotkanie w Londynie" z roznymi numerami kolejnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 17.06.02, 12:26 > Klub nie ma celu (poza tym, ze chcemy zdominowac swiat i stworzyc "rzad planety > > Ziemia" i jest otwarty dla wszystkich chetnych. Nikt mi nigdy o dominacji swiata nie wspominal ale podpisze sie pod tym. Zawsze sie ludzilam, ze naszym "celem" bylo spotkanie z frytkami i dziwnym (chodzi mi o "instrument" do picia)belgijskim piwem... Czy mozesz mi wytlumaczyc ten koncept "rzad planety Ziemia". Brzmi jak duzo roboty a ja dzis mam strasznego lenia....) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 12:34 > Nikt mi nigdy o dominacji swiata nie wspominal ale podpisze sie pod tym. Naprawde nie wiedzialas? Ja zawsze myslalem, ze jest to tak oczywiste, ze nawet nie ma o czym gadac > Zawsze > sie ludzilam, ze naszym "celem" bylo spotkanie z frytkami i dziwnym (chodzi mi > o "instrument" do picia)belgijskim piwem... To tez. > Czy mozesz mi wytlumaczyc ten koncept "rzad planety Ziemia". Brzmi jak duzo > roboty a ja dzis mam strasznego lenia....) Spokojnie - chodzi tylko o to, ze bedziemy siedziec na tronach, wszyscy beda nas uwielbiac a rzadzic/pracowac beda fachowcy (ktorych my bedziemy chwalic i obdarzac laskami jak wszystko bedzie szlo OK). Przeciez my sie na rzadzeniu nie znamy. Natomiast jezeli chodzi o uwielbianie, to jakos sie chyba do tego przyzwyczaimy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 17.06.02, 12:59 > Spokojnie - chodzi tylko o to, ze bedziemy siedziec na tronach A czy zamiast tronu, bede mogla lezec/wisiec gdzies w hamaku na tropikalnej wyspie? Siedzenie na jakims nie wygodnym, twardym tronie mnie nie pociaga...no a tropiki. Ostatecznie moge sie zgodzic na Cote d'Azur )) >Natomiast jezeli chodzi o uwielbianie, to jakos sie chyba do tego > przyzwyczaimy... Oj to, to na pewno... No to kiedy zaczynamy podbijanie swiata i zakladanie naszego imperium???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theendpp Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 213.78.123.* 17.06.02, 19:18 Gość portalu: kotmanka napisał(a): > czesc, slonce jest piekne, ale widze ze nie ja jedna zauwazylam ze dokladnie w > weekendy "nastepuje zalamanie pogody"... > a tak a propos jestem "nowa" - czego dotyczy tytul "spotkanie w londynie"? > pozdrawiam uwazaj manka ..to nie sa kociaki..tylko skinhodzi..zwabiaja niewinne dziewczeta na spotkania..gwalca i rabuja.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv hostowanie IP: 62.189.123.* 17.06.02, 12:52 w polsce? www.republika.pl (nalezy do onetu), w UK - tripod.co.uk byl kiedys dobry; microsoft i yahoo maja swoje strony albumowe; i jest jeszcze www.fototime.com, ale tych nie uzywalem Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: warspite.ch.u* 17.06.02, 13:01 Wejdz na strone: cynosurex.granax.com/share_your_pictures/index.html tam mozna szybko wrzucic zdjecie. Przeprowadzilam sie do nowego biura, jest okropne, zadnych oddzielnych pokoi.Kombajn ze sciankami dzialowymi!!! Ale za to slonce swieci!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Linki do tanich lotów... IP: 62.189.123.* 17.06.02, 12:58 ... potrzebne. Ktoś niedawno podał jeden, ale go zgubiłem. Proszę o przypomnienie i dowolną ilość innych. Interesują mnie loty w Londynu . Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Linki do tanich lotów... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 17.06.02, 12:59 A skad chcesz latac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Linki do tanich lotów... IP: 62.189.123.* 17.06.02, 14:29 z Londynu, nie ma znacznia skad, choc Gatwick najmniej mi odpowiada (Luton - OK) Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Linki do tanich lotów... IP: warspite.ch.u* 17.06.02, 14:19 Mam wrazenie, ze jedne z tanszych biletow mozna kupic w www.majortravel.co.uk Do Polski tanszych nie znalazlam a i do Grecji tez byly tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Linki do tanich lotów... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 14:40 Zobacz najpierw tam: www.cheapflights.co.uk A potem moze ebookers.com (nie sa specjalnie tani ale pare razy od nich kupilem). Podobno nowa strone: www.opodo.com. Zdzwisz sie moze ale na oficjalnej stronie ba (www.britishairways.co.uk) tez czasami sa niezle promocje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyza Re: Linki do tanich lotów... IP: 57.66.12.* 17.06.02, 15:01 Xiv - ostatnio korzystalam z www.expedia.co.uk - bilet z Londynu do W-wy za 173 GBP; nie wiem czy to tanio, ale w tym samym czasie w BA byly po ponad 200; Mags podawala tez kiedys dobra strone - www.skydeals.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Linki do tanich lotów... IP: warspite.ch.u* 17.06.02, 16:41 Ja do Warszawy lecialam za 120£ w Boze Narodzenie ...a teraz chyba za 150£ totez uwazam, ze majortravel jest tansze od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds zdjecie IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 13:17 dzieki e. Szybko patrzcie bo potem link stanie sie nieaktualny (to jest chyba taka "testowa" strona) - powinno byc tam zdjecie Wroclawia. cynosurex.granax.com/cgi-bin/syp/show_pic.perl?pic=ten Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: zdjecie IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 13:19 > Szybko patrzcie bo potem link stanie sie nieaktualny (to jest chyba Chociaz nie ma chyba sie co az tak STRASZNIE spieszyc - poprzednie zdjecie bylo tam wyslane miesica temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: zdjecie IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 17.06.02, 13:24 Calkiem ladny ten Wroclaw (nigdy nie bylam). Mam bardzo podobne zdjecie ale z ....Pragi (oczywiscie tej czeskiej!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanr Re: zdjecie IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.06.02, 23:41 Rzeczywiscie ladnie wyglada po odnowieniu. Ja pomimoze we Wroclawiu rodzony i pod Wroclawiem wychowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: zdjecie IP: warspite.ch.u* 17.06.02, 14:16 Qrczaki tez nie bylam we Wroclawiu, nie liczac przejazdu przez miasto i dworca kolejowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: zdjecie IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 17.06.02, 17:32 Ludziska odezwijcie sie. U mnie takie nudy, ze szkoda slow. Wlasnie wrocilam ze spotkania z klientem, na ktorym otwarcie wszyscy ziewali i przez to jestem teraz tak spiaca, ze nic mi sie nie chce. Chyba po powrocie do domu rozloze sie na tarasie w sloneczku i bede tam spac...to znaczy jesli najpierw tutaj nie zasne)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: zdjecie IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 17:49 Fajnie masz.. Ja mam dzisiaj "late Sydney shift" czyli zostaje w pracy troche dluzej... Ale co tam - zony i tak nie ma w domu to moge siedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: zdjecie IP: warspite.ch.u* 17.06.02, 17:56 A ja ide do domu bo i tak nie moge znalesc polowy rzeczy po tej przeprowadzce, wrrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Sydney shift IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 17.06.02, 18:04 Jak to dluzej siedzisz? Przeciez oni sa "do przodu". Czy masz na mysli siedzenie tak dlugo az oni sie obudza??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Sydney shift IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 18:13 > Jak to dluzej siedzisz? Przeciez oni sa "do przodu". Czy masz na mysli > siedzenie tak dlugo az oni sie obudza??? Dzieki za zapytanie bo w koncu dzieki temu sam sie nad tym zastanowilem i rzeczywiscie nie ma to sensu (a ze zaczelo sie to dopiero od dzisiaj to jeszcze jestem troche zdezorientowany). Tak wiec zrobilem male dochodzenie i okazalo sie, ze jednak nie zostajemy dla Sydney tylko dla ludzi w Londynie, ktorzy sie zajmuja sprawdzaniem jakichs danych z Sydney i robia to od rana (8am) do wieczora (co najmniej do 6pm). Tak wiec ktos musi to byc jakby oni mieli problem i nie potrafili sobie poradzic... Tak jakbym ja im mogl cos pomoc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Sydney shift IP: *.moodys.com / *.moodys.com 17.06.02, 18:50 > ze jednak nie zostajemy dla Sydney tylko dla ludzi w Londynie, ktorzy sie zajmu > ja > sprawdzaniem jakichs danych z Sydney i robia to od rana (8am) do wieczora (co > najmniej do 6pm). Tak wiec ktos musi to byc jakby oni mieli problem i nie > potrafili sobie poradzic... Tak jakbym ja im mogl cos pomoc... To tez nie ma sensu. Jesli Ty jestes w Londynie a oni sprawdzaja dane z Sydney to wlasnie tak jak trafnie napisales jak Ty mozesz im pomoc?)) Chyba moga im pomoc tylko ludzie z Australi...no ale ja sie na tym nie znam. My mamy "tylko" do czynienia z NY... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Sydney shift IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.06.02, 19:08 To juz ma sens ale wyjasnic moge tylko "lamana polszczyzna". Trwa wlasnie migracja "trading system" z Sydney do Londynu. Terminy gonia a trzeba przeprowadzic porownanie danych. No i to wlasnie robia Ci ludzie w Londynie. A my zajmujemy sie migracja. Tak wiec jak maja jakies problemy z dostepem do danych/itp/itd to dzwonia do nas. I my im je udostepniamy. To tak "strasznie w skrocie". Ale juz na dzisiaj wystarczy - spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Sydney shift IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 18.06.02, 10:55 Co jest? Czy dzisiaj wszyscy jescze spia? Jesli tak, to ja tez ide sie zwinac w klebek, zamkne drzwi do pokoje i bede spac.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Sydney shift IP: GBLOND* / 194.203.201.* 18.06.02, 11:24 Juz, juz jestem. Tyle, ze w tym tygodniu przychodze pozniej (tak przed 10). Za to w nastepnym bede wczesniej (straszne - nawet nie chce o tym myslec). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Sydney shift IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 18.06.02, 11:42 Ja w przyszlym tygodniu mam kilka sluzbowych wyjazdow, co tez sie wiaze z bardzo wczesnym wstawaniem. Tez nie chce o tym myslec.... Ughhhhhhhh Czy po wczorajszym dniu lato zostalo ponownie odwolane???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Sydney shift IP: GBLOND* / 194.203.201.* 18.06.02, 11:46 > Czy po wczorajszym dniu lato zostalo ponownie odwolane???? Tak wyglada... Co to za zycie w tej krainie deszczowcow. Czas sie przeprowadzic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Sydney shift IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 18.06.02, 12:03 > Czas sie przeprowadzic!!! A gdzie proponujesz??? Ja chyba wybiore poludnie Francji...z reszta tam bede juz w ten piatek wieczorem. Musze popracowac nad tym aby Moody's otworzylo biuro gdzies na Cote d'Azur))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: 62.189.123.* 18.06.02, 12:34 ale wczoraj byla piekna pogoda, prawda? tylko w nocy bylo mniej przyjemniej - pojechalismy na zakupy do Tesco - o godzinie 23.30 bylo 26 stopni Celcjusza jesli ktos potrzebuje tanie filmy i baterie do aparatow - dajcie znac, wlasnie mam zawalona cala lodowke i Berberys sie buntuje [oczywiscie baterie nie sa w lodowce, tylko filmy] Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 18.06.02, 13:08 Ja tez mam lodowke zawalona filmami, a na dodatek aparat mi padl, wiec musze kupic jakis nowy, bo naprawa sie nie oplaca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 18.06.02, 13:24 Nie chcialbym wyjsc na prostaka... ... ... ale ja mam lodowke zawalona zarciem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Pracuje z jednym Wlochem... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 18.06.02, 16:13 ... ale ma teraz smutna mine. A jaki byl rozzalony, ze wszyscy Angole kibicowali Korei... Wiwat Korea!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Pracuje z jednym Wlochem... IP: 62.189.123.* 18.06.02, 16:23 ja się zdziwiłem, że Angole tak popierają Koreę... ale cóż, Angole to w końcu zawistny naród i pewnie każdego by poparli przeciwko paru reprezentacjom... Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Pracuje z jednym Wlochem... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 18.06.02, 17:04 U nas Italiance jakos dobrze sie trzymaja. Moze pozniej beda plakac)) A moj tata po tym jak Irlandia wyleciala, to stwierdzil, ze nie ma wyboru tylko kibicowac Anglii...popieral Irlandie z powodu braku Szkocji w tych mistrzostwach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: 62.189.123.* 18.06.02, 18:43 mi się spodobało - bo trochę inne, ale nie epatujące pomysłem www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=30671 Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: *.moodys.com / *.moodys.com 18.06.02, 18:49 Ladne ale "zimne". Az czuc z niego ten chlod.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: 62.189.123.* 18.06.02, 19:03 pewnie dlatego, że to Bałtyk a nie jakieś Lazury... Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 19.06.02, 10:12 A kiedy sie doczekamy na Xiva galerie wlasna? Filmy lepiej wyklikac niz trzymac w lodowce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: *.moodys.com / *.moodys.com 19.06.02, 10:49 No wlasnie Xiv, moze razem z Prezesem otworzycie wspolna galerie...Czy powiadomiles juz Prezesa o naszym nastepnym spotkaniu? Nadal ma byc 5-go lipca czy moze cos sie zmienilo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 19.06.02, 11:07 > Nadal ma byc 5-go lipca > czy moze cos sie zmienilo? Spotkanie dalej jest 5 lipca. Jak na razie rozumiem, ze przyjdziemy my (ds-y), Mags, Xiv ( +b ), Esther (+ maz). A kto jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: *.moodys.com / *.moodys.com 19.06.02, 11:29 > Jak na razie rozumiem, ze przyjdziemy my (ds-y), Mags, Xiv ( +b ), Esther (+ ma > z). > > A kto jeszcze? Wydaje mi sie, ze przyjdzie tez i Prezes. Moge sie skontaktowac z Robin Hoodem i zapytac czy ma ochote na nasze nastepne spotkanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Zdjęcie dnia (18 czerwca 2002) IP: 62.189.123.* 19.06.02, 11:50 re: spotkanie poinformuję prezesa re: galeria może kiedyś... na razie nie mam czasu, bo pstrykam zdjęcia Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags PEBA party IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 19.06.02, 16:26 A o tym to juz wiecie??? Dress Code: Black and White for Nice Heaven and Hell for Naughty Friday 12th July 2002, from 8pm to 1am PEBA PRIVATE PARTY Ognisko Polskie/Polish club restaurant 55 Exhibition Road London SW7 2PM tel.020.7589.4635 Blind date – Wine auction -Devilish games- Slinky Dancing Competition Finger Buffet for Early Angels Pay by Monday July 5th - £15 per ticket After that – FOR EVERYONE - £20 per ticket Limited tickets available! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: PEBA party IP: GBLOND* / 194.203.201.* 19.06.02, 17:03 > A o tym to juz wiecie??? Nie wiemy. A skad ty wiesz? Przeciez nie bylas na zadnej imprezie PEBY? Czy moze mnie pamiec myli...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: PEBA party IP: *.moodys.com / *.moodys.com 19.06.02, 17:32 > A skad ty wiesz? Ha! Od kolezanki (rosjanki) z Moody's, ktora dobrze zna Kinge Stolarczyk.. > Przeciez nie bylas na zadnej imprezie PEBY? Nie bylam, a skad o tym wiem to juz powyzej wyjasnilam. > Czy moze mnie pamiec myli...? Nie myli.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: PEBA party IP: GBLOND* / 194.203.201.* 19.06.02, 17:39 > > Czy moze mnie pamiec myli...? > > Nie myli.... Znaczy maslo jeszcze moge jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: PEBA party IP: *.moodys.com / *.moodys.com 19.06.02, 17:57 > Znaczy maslo jeszcze moge jesc. > Ale wylacznie nei solone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: PEBA party IP: GBLOND* / 194.203.201.* 19.06.02, 18:03 > > Znaczy maslo jeszcze moge jesc. > > > Ale wylacznie nei solone Niestety jem solone. Pewnie wiec niedlugo juz umre... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: PEBA party IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 19.06.02, 18:10 > > Niestety jem solone. A fe!!! > Pewnie wiec niedlugo juz umre... Rzeczywiscie, masz kompletnie przechlapane. A teraz chilowa zmiana tematu z maslanego na spotkaniowe. Robin Hood mi odpisal, ze postara sie przyjsc. Maid Marion niestety sie "egzaminuj" w Polsce, wiec Robin Hood bedzie solo. Jak nie przypominasz sobie kto to Robin Hood, to Ci napisze, ze na spotkaniu kiedy Prezes robil zdjecia, Robin Hood siedzial obok Prezesa i vis a vis mnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: PEBA party IP: GBLOND* / 194.203.201.* 19.06.02, 18:20 > > Niestety jem solone. > > A fe!!! Z lenistwa. Bo nie moge w tym kraju znalezc niesolonego ktore sie rozsmarowuje z lodowki. To jem solone... A co do Robin Hooda - juz zesmy to kiedys przerabiali. Chyba pamietam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Alergia IP: GBLOND* / 194.203.201.* 19.06.02, 18:24 czy ktos z was cierpi teraz na katar/czerwone oczy/itp? Ja niestety tak. Dlatego zaczalem brac antyhistamine ale po niej z drugiej strony chce mi sie spac (mimo, ze oczywiscie na pudelku pisze jak byk "non-drowsy"). Macie jakies inne sposoby na to? Moze wiecie ktore lekarstwa najmniej usypiaja? W niedziele sobie gdzies wyszlismy na powietrze i potem caly wieczor mialem "przekichany" i "zasmarkany" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Alergia IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 19.06.02, 18:32 Ja nie ale moja mama tak. Cos tam na to bierze ale jest potem jak "zombie". A co do masla, to mozna kupic takei nie solone co sie rozsmarowuje prosto z lodowki. W Selfridges: albo francuskie albo niemieckie. W polskim sklepie na Hammersmith widzialam tez polskie maslo, wiesz takie z krowka - ale nie wiem czy miala ogon do gory czy do dolu (krowka oczywiscie)....podobno ma to jakies znaczenie (tylko nie wiem czy dla krowy czy dla masla!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Alergia IP: GBLOND* / 194.203.201.* 19.06.02, 19:02 > W Selfridges: > W polskim sklepie na Hammersmith Chyba jednak bede dalej jadl to solone. Nie bede przeciez po pracy jezdzil sobie "w ramach wycieczki" do Selfridges albo na Hammersmith po niesolone maselko. U nas w Sussex niestety jak na razie wszystko sola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Alergia IP: 62.189.123.* 20.06.02, 10:16 ds, chyba sie myslisz - sprawdz w swoim markecie, na pewno jest tam niesolone maslo - mialem kiedys goscia, ktory stanowczo musial miec niesolone maslo pod miod i dzem na sniadanie; maslo kupilem, ale przy wyjezdzie goscia podarowalem maslo - ja nie lubie niesolonego Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Alergia IP: GBLOND* / 194.203.201.* 20.06.02, 10:57 > ds, chyba sie myslisz - Uscislenie: Maslo niesolone oczywiscie jest. Ale jest to 100% maslo ktore ciezko jest rozsmarowac po wyjeciu z lodowki. Tak wiec ja przyzwyczailem sie do Lurpak'a - prawie maslo ale da sie rozsmarowac. Kiedys chyba byl nawet Lurpak niesolony ale teraz nie widze. Tak wiec takiego smarowidla "prawie maslanego" niesolonego w supermarketach nie znalazlem. Ufff... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Alergia IP: warspite.ch.u* 20.06.02, 10:30 A koniecznie musi byc maslo? Tak pytam z ciekawosci bo np. sa inne smarowidla, ktore rozsmarowuja sie bezproblemowo i mniej "tluszczu w tluszczu" maja) Mnie moja mama zawsze przesladowala mowiac jedz maslo bo zdrowe na oczy, uszy itd.itp. Efekt jest taki, ze wogole nie uzywam zadnych smarowidel, a jak mnie odwiedza to kupuje "dyzurne" maslo i wtedy nie ma komentarzyodnosnie sposobu odzywiania. Wiekszosc lekow antyalergicznych "czapi" ale te nowej generacji mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Alergia IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 20.06.02, 10:36 A ja bardzo lubie maslo (nie solone) tzn chleb z maslem...Wszystkie inne smarowidla sa jakies ble a margaryny to juz nie moge przelknac, bo jej smak i zapach doprowadza mnei do mdlosci... Twoja mama chyba miala troche racji mowiac, ze maslo jest zdrowe, bo teraz wszyscy naukowcy (a czy oni na czymkolwiek sie znaja???) mowia, ze nie ma nic zdrowszego niz maslo a te wszystkie "innosci" sa wrecz, ze nie zdrowe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Alergia IP: warspite.ch.u* 20.06.02, 10:50 NO dobra przyznaje sie reprezentuje poniekad tych co sie na niczym nie znaja Tak naprawde szkodzi przesada w objadaniu sie, a ja poprostu nie lubie ani masla ani margaryny i dlatego nie uzywam. Tak naprawde z badan naukowych wynika, ze jedyna efektywna metoda "spowolnienia starzenia" jak i poprawy odpornosci jest zmniejszenie o 30%!! przyjmowanych kalorii tzw. caloric restriction. Przy zalozeniu ze zjadasz wszystkie potrzebne vit. i mineraly. Tylko kto z ludzi sie pogodzi z takimi restrykcjami ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Alergia IP: *.moodys.com / *.moodys.com 20.06.02, 11:02 A myslisz, ze ja sie na tym znam????? Ja sie tam tym tak specjalnie nie przejmuje. Jem to na co mam ochote. Wydaje mi sie, ze duzy wplyw na wszystko tj proces starzenia sie itp itd maja tez geny, a ze u nas w rodzinie wszyscy jakos calkiem dobrze sie trzymaja, wiec sie tym specjalnei nie przejmuje. W koncu kiedys czlowiek musie sie zestarzec i pomarszczyc)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Alergia IP: GBLOND* / 194.203.201.* 20.06.02, 11:08 > Tylko kto z ludzi sie pogodzi z takimi restrykcjami ) Na pewno nie ja!!! Lepiej zyc troche krocej ale byc najedzonym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Alergia IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 20.06.02, 11:19 > Na pewno nie ja!!! > Lepiej zyc troche krocej ale byc najedzonym!!! > Amen!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Alergia IP: 62.189.123.* 20.06.02, 12:03 nie koniecznie musi byc maslo; na wyjazdach a czasem w domy stosujemy dipy, glownie taramosalatę, ale także humus, tatziki i pochodne... Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAK Re: Alergia IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.06.02, 23:16 DS, Podejzewam, ze nie bede tu specjalnie odkrywczy proponujac Cleratyne czy Zyrtek. Ja zazywam to bez specjalnych efektow ubocznych. W sieci znajdziesz pelno informacji na ten temat. Jeden z nich to: www.users.globalnet.co.uk/~aair/hayfeverRx.htm#SEC3b RAK (ex-joanr) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Alergia IP: 62.189.123.* 20.06.02, 10:16 co sie stalo z joanr? jest teraz tylko ex- Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAK Re: Alergia IP: 155.91.64.* 20.06.02, 12:29 Fizycznie Joanr zyje i ma sie dobrze ale dla wzmocnienia poczucia tozsamosci osobowej przepersonifikowalem sie calkowicie na wlasny kryptonim. Proces transformacji zakonczony. RAK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Gratuluje zakonczenia procesu "przepoczwarzania" IP: GBLOND* / 194.203.201.* 20.06.02, 12:57 A na spotkanie przyjdziecie? Razem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAK Re: Gratuluje zakonczenia procesu IP: 155.91.64.* 20.06.02, 13:21 O ile mnie pamiec nie myli to spotykacie sie 5 lipca a my w tym czasie odbieramy zrzutka z Polski ku naszej uciesze. Moze nastepnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Gratuluje zakonczenia procesu IP: GBLOND* / 194.203.201.* 20.06.02, 13:47 To odbierzcie zrzutka i przywiezcie go na spotkanie. Bedzie smieszniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAK Re: Gratuluje zakonczenia procesu IP: 155.91.64.* 20.06.02, 14:24 Ciezko byloby sie wyrobic. Od nas do Londyna to prawie drogi godzina. Ale wypic za nasze niemyte dusze mozecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Gratuluje zakonczenia procesu IP: 62.189.123.* 20.06.02, 14:46 ale odbieracie zrzutka w Londynie, nie? Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Ech te imperialne przezytki... IP: 62.189.123.* 20.06.02, 14:49 jak pewnie już wiecie, Angole sprzedawały broń Pakistanowi i Indiom do 20 maja tego roku... a jednocześnie prawią morały o moralności i pokojowym współistnieniu narodoów, rozmowach pokojowych... ech, hipokryzja do kwadratu Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Eeeee tam... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 20.06.02, 15:03 szmal to szmal Jak nie oni to by sprzedawali inni. Myslisz, ze jakby Anglia im nie dostarczala broni to by nie bylo problemow? Czy moze, ze jak sprzedawali to powinni juz siedziec cicho i sie nie mieszac do calej sprawy? Ta sa niepodlegle panstwa, ludnosc popiera dzialania rzadow - czyli demokracja (moze troche wynaturzona bo np. Musharaf zostal prezydentem po puczu ale i tak go wszyscy kochaja). Takie panstwa maja prawo do obrony czyli do kupowania broni. I trzeba miec tylko nadzieje, ze w koncu zmadrzeja. Wyglada, ze jakos tam sie dogaduja. Mnie bardziej martwi to co sie dzieje w Izraelu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Eeeee tam... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 20.06.02, 16:10 Amerykanie postepuja dokladnie tak samo. A kto sprzedawal bron Afganczykom? Amerykanie na przemysl broni wydaja ponad 10 krotnie wiecej niz cala Europa razem wzieta (to pochodzi z niedawnego Moody's special comment - cytat ponizej), wiec potrzebne im sa wojny i konflikty na tym swiecie aby miec dobre wytlumaczenie na te wydatki..... In the same year (2000), the US is reported to have spent US$12.5 billion on weapons and military programs whereas Europe is reported to have collectively spent US$800 million Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Chyba mi sie upieklo... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 20.06.02, 17:13 ... przychodzenie wczesniej w nastepnym tygodniu. Jeden koles tutaj woli przychodzic wczesniej niz zostawac dluzej - mieszka blizej i ma latwy dojazd. Tak wiec w nastepnym tygodniu tez bede siedzial do pozna. Zawsze to lepiej sie wyspac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Chyba mi sie upieklo... IP: warspite.ch.u* 20.06.02, 17:43 Oj, tak zawsze lepiej spac dluuuuuuuuuugo, rano ma sie rozumiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Chyba mi sie upieklo... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 21.06.02, 10:39 Takie szybkie dzien dobry i odrazu do widzenia. Nie bede miala dzisiaj mozliwosci tu zagladac, bo caly dzien mam rozne spotkania, a tez i wychodze wczesniej z pracy, bo jade na moje "lajdactwa" na Cote d'Azur. Tak wiec od razu zycze Wam milego weekendu i do poiniedzialku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Ale nudy.... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 21.06.02, 15:10 Dobrze, ze przyszedlem do pracy pozno (11) - w koncu musialem obejrzec ten mecz, nie? Ale i tak ciezko jest wytrzymac - nic sie nie dzieje, spca sie chce a do weekendy jeszcze pare godzin. Poza tym chyba klima wysiadla i jakos duszno tutaj w biurze... JA CHCE DO DOMU!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Ale nudy.... IP: 62.189.123.* 21.06.02, 15:24 no... ja pracuje chyba w jakies dziwnej firmie - dzisiaj jest teamowy obiad, o ktorym sie dowiedzialem godzine temu - niech spadaja na drzewo Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Ale nudy.... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 21.06.02, 15:39 > no... ja pracuje chyba w jakies dziwnej firmie - dzisiaj jest teamowy obiad, o > ktorym sie dowiedzialem godzine temu - niech spadaja na drzewo Pewnie - dzisiaj piatek, trzeba szybko do domu... I "swiety spokoj" przez caly weekend!!! W poniedzialek mam rozmowe z szefem - juz sie boje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAK Re: Ale nudy.... IP: 155.91.64.* 21.06.02, 15:45 U mnie ciezka praca. Raport do skonczenia wiec na nude nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Ale nudy.... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 21.06.02, 15:55 > U mnie ciezka praca. Raport do skonczenia wiec na nude nie narzekam. Ja tez mam co robic... Ale MI SIE NIE CHCE!!! Wlasnie mamy w pracy rozmowe o sofach. Jednego kolesia dziewczyna chce kupic sofe za 6k. Wszyscy sie z niego smieja, czy przpadkiem nie jest obita skora tygrysa.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Ale nudy.... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 21.06.02, 16:24 > Biedny koles. Bardziej glupi. Kiedys mowil tez cos o polkach (przez "o" i "l" z kreska) za 1.5k Chociaz kto go tam wie - moze to jakis mitoman. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Ale nudy.... IP: warspite.ch.u* 21.06.02, 16:32 Ech ludzi nie rozumiesz takich kanap/polek jest napewno tylko 3 na swiecie i maja "dezajnerski" podpis. NO nie kupilbys?? )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Ale nudy.... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 21.06.02, 16:43 > Ech ludzi nie rozumiesz takich kanap/polek jest napewno tylko 3 na swiecie i > maja "dezajnerski" podpis. NO nie kupilbys?? )) Pewnie ze bym kupil. I jeszcze bym sobie namalowal na scianie wielka fluoryzujaca strzalke na ten "dezajnerski" podpis zeby WSZYSCY wiedzieli kto to zrobil. I specjalnie przyczepilbym do tej sofy metke z cena (x2 - a co, niech ich zzera . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Ale nudy.... IP: warspite.ch.u* 21.06.02, 16:56 Kup, bedziesz nalezal do Elytyposiadaczy ma sie rozumiec. Jak ja sie dzisiaj lenie to az wstyd powiedziec, ale nie moge, poprostu nie moge skonczyc jednego raportu zeby napisac nastepny. Na sama mysl robi mi sie niedobrze. Moze w poniedzialek... Chce juz wyjsc!!, chociaz klima dziala bardzo wydajnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Ale nudy.... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 21.06.02, 16:58 > Kup, bedziesz nalezal do Elytyposiadaczy ma sie rozumiec. Jutro lece do sklepu. Tylko musze sie dowiedziec gdzie takie cudenka sprzedaja > Chce juz wyjsc!!, chociaz klima dziala bardzo wydajnie U nas tez klima zaczela dzialac. Ale i tak chce do domu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Ale nudy.... IP: warspite.ch.u* 21.06.02, 17:11 No to milego weekendu. Ja ide dzis zaciesniac dobrosasiedzkie stosunki z Niemcami bedziemy sie wylegiwac, zrec i pic, a moze nawet obejrzymy razem jakis film. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Ale nudy.... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 21.06.02, 17:20 Milego. Ja dzisiaj siedze tutaj do 18. A potem do domu, zakupy, jesc i spac. Czyli zadnych ekstrawagancji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 09:21 w pracy jestem od 7.30... W sumie nawet nie jest zle - oczy troche sie kleja ale ogolnie jestem rzeski. Moze bede tak zawsze przychodzil... ))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 24.06.02, 09:35 ds - co Ty- spac nie mozesz!!!!! Co ty tutaj robisz tak rano???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 09:42 > ds - co Ty- spac nie mozesz!!!!! Co ty tutaj robisz tak rano???? To jest to oslawione "Sydney shift", a co smieszniejsze nie ma nic wspolnego z Sydney (juz zesmy to ustalili, z ciekawostek to powiem, ze wlasnie musialem cos zrobic zwiazanego z systemem w Paryzu... - nazwa "Sydney shift" robi sie juz wiec calkowicie nieadekwatna do rzeczywistosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 24.06.02, 09:47 No wiesz, Paryz tez jest czasowo do "przodu", a jakby czlowiek tak bardzo chcial i sprobowal to na pewno zanalazlby cos co by logicznie polaczylo twoje "Sydney shift" z Paryzem i Londynem..... A tak w ogole to ja chce spac i nie chce mi sie pracowac! No i co czy ten Twoj kolega tzn jego dziewczyna w koncu kupila te sofe za £6k? Zapytaj sie koniecznie z czego ona byla, czy z brylantami czy bez i czy kawe i herbate tez od razu robila - mam na mysli sofe oczywiscie a nie dziewczyne :- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 09:54 > No i co czy ten Twoj kolega tzn jego dziewczyna w koncu kupila te sofe za > £6k? > Zapytaj sie koniecznie z czego ona byla, czy z brylantami czy bez i czy kawe i > herbate tez od razu robila - mam na mysli sofe oczywiscie a nie dziewczyne :- > ))) Tego kolesia jeszcze nie ma. Po drugie wole z nim o tej pannie nie rozmawiac... Troche to "niepolitycznie" tak mowic, ale jak raz ja widzialem pare miesiecy temu to do dzisiaj nie moge sie otrzasnac z szoku. Moze ona potrzebuje takiej sofy, zeby przyciagala wzrok i odwracala uwage od niej... Moja zona powiedziala, ze kiedys myslala, ze nie ma kobiet brzydkich ale jak ja zobaczyla to zmienila zdanie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 24.06.02, 10:16 > Moja zona powiedziala, ze kiedys myslala, ze nie ma kobiet brzydkich ale jak ja > > zobaczyla to zmienila zdanie ))) Ja tez bym sie z Twoja zona zgadzala, ze kobiet brzydkich raczej nie ma...sa po prostu bardziej lub mniej atrakcyjne. Ale skoro sama zona zmienila opinie po zobaczeniu tego zjawiska...ale chyba jest troche prawdy w powiedzeniu "kazda potwora znajdzie swego amtora", skoro ona znalazla swojego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 10:19 > ale chyba jest troche prawdy w powiedzeniu "kazda > potwora znajdzie swego amtora", skoro ona znalazla swojego.... I na tym optymistycznym akcencie... ...zrobmy sobie przerwe - musze dzisiaj cos skonczyc a potem napisac do tego dokumentacje. A wychodze wczesniej tak wiec musze sie spieszyc Ale forum bede i tak "monitorowal" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiv Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: 62.189.123.* 24.06.02, 10:29 a u mnie nuda do dziesiatej potegi... polecam 'Meet Joe Black'... Xiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 24.06.02, 10:39 > a u mnie nuda do dziesiatej potegi... polecam 'Meet Joe Black'... > Widzialam...calkiem, calkiem. W ten weekend o maly wlos co nie zostalam zaciagnieta do kina na Spiderman i to po francusku!!! Oczywiscie na szczescie nic z tego nie wyszlo! Ja tez musze chwilowo zamilknac, bo mam sporo roboty i niestety musze ja dzis jeszcze "odwalic", bo nikt inny za mnei tego nie zrobi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 10:45 > a u mnie nuda do dziesiatej potegi... polecam 'Meet Joe Black'... Ja tez widzialem. Ale juz dosc dawno. Az dziwne, ze Ty dopiero teraz, przeciez w Hameryce podobno ogladales filmy non- stop? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 24.06.02, 14:00 Czy nie najwyzszy czas rozpoczac juz nastepny watek? ten znowu zrobil sie dosyc dlugasny. Co wy na to??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 14:35 Jak tam sobie chcecie. Moze zaczekamy do 150 postow? I ustalimy taki limit na nastepne watki tez? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Witam wszystkich w poniedzialkowy ranek... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 24.06.02, 15:44 > Moze zaczekamy do 150 postow? Fine by me. Szczerze mowiac mnie dlugosc postow znowu tak nie przeszkada, bo czytam je raczej regularnie, ale po dluzszej nieobecnosci mozna by sie chyba zgubic. > I ustalimy taki limit na nastepne watki tez? Moze byc. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds ... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 15:53 Cos w ogole nasz watek jakos traci impet... Xiv sie prawie nie odzywa, izabelski w Polsce, inni chyba pouciekali. Mamy co prawda troche nowych "klubowiczow" (e + RAK) ale cchyba ciezej pracuja niz my... A co sie dzieje z Esther? Mam nadzieje, ze nie jest znowu chora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: ... IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 24.06.02, 15:57 > A co sie dzieje z Esther? > Mam nadzieje, ze nie jest znowu chora? moze sie pilnie uczy japonskiego albo robi grilla bez nas...)) Ide tez pracowac, bo duzo nie moge mowic. Bylam u dentysty w czasie lunchu i mam sparalizowana szczeke!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Duet Mags-ds IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 24.06.02, 15:57 Chyba macie sporo kibicow, ale - tylko nie poczujcie sie urazeni - jak wy sobie tu rozmawiacie o sofach za 6 tysiecy £££ i o regularnych weekendach na poludniu Francji, to dla wiekszosci londynskich szaraczkow to brzmi jak rozmowa kosmitow o tym gdzie najlepiej wyladowac na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Duet Mags-ds IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 16:05 > tu rozmawiacie o sofach za 6 tysiecy £££ Tylko sie smiejemy z kolesia u mnie w pracy (ktory zreszta i tak jej nie kupi - zebys slyszala horror w jego glosie jak o tym mowil > i o regularnych weekendach na poludniu > Francji, to dla wiekszosci londynskich szaraczkow to brzmi jak rozmowa kosmitow Ja nie spedzam weekendow na poludniu Francjii tylko w domu, sprzatajac, robiac zakupy i ogladajac telewizje. Czasami zdarza mi sie skosic trawe. Znaczy powoli robie sie przykladnym mezem. W ten weekend np. ugotowalem obiad na pare dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Duet Mags-ds IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 24.06.02, 16:08 > robie sie przykladnym mezem. W ten weekend np. ugotowalem obiad na pare dni. > A co ugotowales? Bo od kiedy rodzice sa na urlopie i nie dokarmiaja dziecka, to u mnie w lodowce sa straszliwe pustki! Jeszcze wieksze niz normalnie....)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Duet Mags-ds IP: *.moodys.com / *.moodys.com 24.06.02, 16:06 > tu rozmawiacie o sofach za 6 tysiecy £££ i o regularnych week > endach na poludniu > Francji, to dla wiekszosci londynskich szaraczkow to brzmi jak rozmowa kosmitow > o tym gdzie najlepiej wyladowac na ziemi. Sofy to nie my kupujemy - sami sie zastanawiamy komu one do dowartosciowania sa potrzebne, a weekendy na poludniu Francji to tylko dlatego, ze moje serduszko jest zwiazane z Francja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Duet Mags-ds IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 24.06.02, 16:07 No, jak sie theend dowie o tym serduszku........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Duet Mags-ds IP: *.moodys.com / *.moodys.com 24.06.02, 16:10 > No, jak sie theend dowie o tym serduszku........ Ojej! Nie strasz! Myslisz, ze mu krzywde jeszcze zrobi??? Nie serduszku tylko obiektowi serduszkowej adoracji??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Duet Mags-ds IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 24.06.02, 16:14 Ja sie bardziej boje o ciebie. Wystarczy jak przyjdzie do ciebie do biura i bedzie chcial z kims porozmawiac w typowym dla siebie stylu..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: Duet Mags-ds IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 24.06.02, 16:21 > Ja sie bardziej boje o ciebie. Wystarczy jak przyjdzie do ciebie do biura i > bedzie chcial z kims porozmawiac w typowym dla siebie stylu..... eeeeeee, do nas nie tak latwo przyjsc. Najpierw musi miec appointment. Przejsc przez kilka kontroli, ktore sie upewnia, ze ma ten to appointment na prawde. A nawet jakby przeszedl i zaczal mowic w swoim stylu po polsku, to myslisz, ze ktos by go wzial na serio. A gdyby zaczal mowic po angielsku w tym stylu, to chyba by wtedy zawolano security...))) A serduszko sie cieszy, bo w piatek znowu bedzie we Francji tzn poleci do Perpignan ale pojedzie dalej do Roses do Hiszpani razem z obiektem swej adoracji aby spedzic dlugi weekend u znajomych (Francuzow oczywiscie!)....zawsze mowilam, ze mam slabosc od zab!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Duet Mags-ds IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 24.06.02, 16:24 No to jestes bezpieczna. Do nas moglby wejsc po prostu przeskakujac przez bramki, takie dokladnie jak w metrze, i juz. A czy obiekt bywa w Anglii? I czy obiekt jest francuski calkiem? Ty to sie potrafisz urzadzic. A ja co, znalazlam sobie obiekt rodem ze Streatham Common.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Do Ani- Zabojady IP: *.moodys.com / *.moodys.com 24.06.02, 17:15 > A czy obiekt bywa w Anglii? Bywa w Anglii ale ze klimat lepszy we Francji i w Hiszpani to ja tam wole jezdzic. Z reszta on teraz bedzie prawie cale lato u innego zabiora w Hiszpani, wiec mam dobra wymowke na weekendy w Roses... a potem wroci do Paryza, wiec beda weekendy w deszczowym Paryzu... >I czy obiekt jest francuski calkiem? W 100% francuski...z takim fajnym francuskim akcentem... >Ty to sie potrafisz urzadzic. Moj francuski sie polepsza z dnia na dzien)) >A ja co, znalazlam sobie obiekt rodem ze Streatham Common.... Streatham Common nie jest zle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: ... IP: warspite.ch.u* 24.06.02, 16:06 No troche dzisiaj pracuje to fakt, kiedys trzeba Ale teraz jestem przyklejona do komputera i moge konwersowac tylko moze jakis temat ktos by podrzucil...? A juz wiem. W nastepnym tygodniu bede sie szkolic w zakresie Osobistej Efektywnosci, ze tak glupio to przetlumacze. I kazali mi sie zastanowic na jakie bariery sie natknelam w kontaktach z personelem tudziez zarzadzajacymi? Jak relacje z ludzmi wplywaja na moja prace itp. I tak mysle i mysle, i jakos nic mi nie przychodzi do glowy. Oprocz tego, ze tubylcy jak cos chca(w pracy!!) to nigdy nie powiedza bezposrednio o co im chodzi tylko gledza przez 15min. a potem moze sie domysle. Myslicie, ze to bariera kulturowa czy tez moja osobista? Skadinad wiem, ze moja bezposredniosc ich czasem razi, chociaz juz sie przyzwyczaili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: ... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 24.06.02, 16:13 Chyba kulturowa bariera, ja nigdy nie moge sie zapytac 'zrobisz to w tym tygodniu?', tylko 'czy myslisz, to znaczy jak ci sie wydaje, czy mozemy zalozyc ze np w czwartek moglibysmy powrocic do tematu kiedy to skonczysz....?'. Tak musze rozmawiac z moja ekipa, ale jak wiadomo, mozna sie przyzwyczaic. W efektywnosci moim najwiekszym wrogiem jest latwosc korzystania z internetu, i odkladanie do jutra. Kiedys jak zaczynalam w UK wydawalo mi sie ze oni tu wszyscy pracuja jak mroweczki, i ze kazdy wszystko robi na wczoraj, ale jak sie troche lepiej przyjrzalam......, to moje emailowe zycie towarzyskie rozkwitlo. Tu mozna pieknie wyolbrzymiac swoj kawalek roboty, i przez tydzien mowic 'wciaz nad tym pracuje', i potem zalatwic (ten kawalek) w dwie godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mags Re: ... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 24.06.02, 16:26 U nas jest jednak stosowany direct approach. Mowi sie, potrzebuje to na dzis, jutro, wczoraj etc. Ludzie tez sa na tyle szczerzy, ze mowia potrzebuje na to tyle i tyle czasu. Nie bardzo mozemy sie tu oszukiwac, bo kazdy mniej wiecej wie ile jaka analiza zajmuje czasu. Ok czasem troche sie naciaga czasochlonnosc danego projektu a czasem to tego czasu brakuje. Fakt, ze ja ostatnio mam strasznego lenia i nie chce mi sie aboslutnie nic robic ale jakos brne przez prywatyzacje London Underground itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: ... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 24.06.02, 16:35 U nas chyba po prostu zatrudniono za duzo ludzi, i naprawde nie ma dla nas wszystkich wystarczajaco duzo pracy, przynajmniej w naszym dziale. Bywam czasami zajeta przez kilka dni, i potem znowu dlugo nic. A najpiekniejsze jest niekonczace sie czekanie na cos (nowa wersje, nowy system, nowy serwer) do testowania. To czekanie mozna spokojnie wpisac na koszt klienta, bo my tu jeszcze mamy taki problem, ze musimy sie rozliczac z kazdej godziny, a do roboty nie ma nic. Ale nie narzekam. Tylko czasami nuda mnie zzera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: ... IP: warspite.ch.u* 24.06.02, 16:47 Zrobilam, krotka sade po cudzoziemcach. To jednak specyfika tego kraju. Wszyscy cudzoziemcy ktorych przepytalam (w doskonalej wiekszosci Niemcy i Holendrzy) maja ten sam problem. POwiedzenie czegos wprost, a juz nie daj Boze nakaz wykonania czegos, nawet przez kogos bardziej "senior" jest odbierane jako z lekka obrazliwe. NIe moge zapytac czy mozesz zrobic to i to tylko raczej najpierw tytulem wstepu "wata" a potem czy myslisz, ze bylbys w stanie sie zastanowic nad wykonaniem tego i tamtego. Jak dla mnie strata czasu ale co kraj to obyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAK Re: ... IP: 155.91.64.* 24.06.02, 17:12 Oj ciezko pracuja!!!. Wlasnie skonczylem wstepna wersje raportu konferencyjnego wiec mi sie troche w oczach troi od wpatrywia w znaczki z monitora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 11 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.06.02, 16:44 Gość portalu: Xiv napisał(a): > no to zaczynamy... A teraz przyszlo konczyc. Zaraz spadam do domu - no moze nie do konca, ale o tym juz w nowym watku - nr 12!!! TEN WATEK UWAZAM WIEC ZA ZAMKNIETY! Odpowiedz Link Zgłoś