jarmucha
22.06.02, 07:00
tak sie zapedzilismy w porownywaniu, kto ma lepiej.. W dokladaniu do pieca...:-
)), w najezdzaniu na Polske, w narzekaniu na Ameryke, w wyzywaniu od grubasow..
(a swoja droga, dzlaczego nikt jescze od suchych szczap nie nawyzywal),
w...perzeciwstawianiu sie autorytetom forumowym ( how are you theend??),
wyimaginowanym ?? chyba? a moze nie.. w swoim rasizmie, sexizmie, ageizmie i
innych izmach, ze zapomnielismy chyba o zapachach z najpiekniejszych kolonii
naszego zycia ( takie np mydelko "siedem cos tam" powraca od czasu do czasu
przywolujac cala wielkosc doznan sprzed lat juz przciez nie kilkunastu a
kilku... co tam, zapomniec o tym!
Przeczytalam w GW o Nocy Swietojanskiej i cos mnie naszlo... no coz az taka
leciwa nie jestem by pamietac te obrzedy w formie nieskazonej ale.. wciaz
pamietam , jak bedac nastolatka wybieralam sie na "wianki" z kolezankami ( bo
my wtedy jeszcze kolezanki mialysmy, nie kumpele). Dzieki bogu, ze mialam
szczescie urodzic sie w malym miasteczku, gdzie tylko wskoczyc na rower i juz
sie jest w pieknym lesie nad rzeczka, ludzie wianki na wode puszczaja , bo to
atrakcja, nie ma dyskotek, Maxima i innych pierdol!! Sa chlopaki i dziewczyny (
zanim zaczely byc "laskami"), jest cieplo, pieknie, zmyslowo. Rodza sie
milosci, lamane sa serca. Nie ma prezentow, no moze poza ta jedna jedyna frezja
w celofanie, lub peczkiem polnych kwiatow ( to dla mniej skorumpowanych).
W swoim glupim idealizmie pomyslalam: hej to mozna nawet tutaj odkurzyc,
odswierzyc, zreanimowac! Poczuc zwiazek z korzeniami ( dla tych dla ktorych
korzenie to PRL to tez przeciez jakas opcja) i cos autentycznie swojskiego i
magicznego ( walentynkowe prezenty mojego meza doceniam ale nie podchodze do
tego magicznie). No tak pomyslalam i odrzucilam.... Po pierwsze od lat
kilkunastu na obczyznie poznalam niewielu Rodakow dla ktorych takie fanaberie
i glupoty maja sens. Rozumiem - asymilacja, z wszelkimi tego konsekwencjami..
Ale coz pomazyc mozna, i jak nie ma nikogo by o tym pogadac, to mozna napisac
na forum, w koncu to lepsze niz ostatnie plagiaty w stylu "Boso ale w
ostrogach - wiek XXI"
Ot tak mnie naszlo, czy Was czasem tez NACHODZI???