Dodaj do ulubionych

jade do pracy...

13.07.02, 06:03
Jade do pracy moim samochodzikiem Nisan Quest.
Po drodze kupilem kawe i donatsy (ciastko z dziurka)
Zapach swiezej kawy zrobil swoje i tak sobie popijam w drugim reku donat i
jade do pracy.
Okazalo sie ze dojechalem do pracy nie dotykajac kierownicy
(bo rece mialem zajete )
- 17 mil
- 2 autostrady
- kilka ulic
- kilka swiatel
Kto jeszcze ma podobne problemy z samochodem ?????
Obserwuj wątek
    • kikalom Re: jade do pracy... 13.07.02, 06:05
      chyba z byka spadles zybi
      • Gość: Artur ty Leosia, moze jeszcze czytalas gazete? IP: *.dialo.tiscali.de 13.07.02, 13:44
        kikalom napisał:
        .........................
        i z tego wszystkie nie zauwazylas tych wszystkich trupow lezacych po twojej
        jezdzie?
    • _karelia Re: jade do pracy... 13.07.02, 06:06
      zybi, cz ty sie z bossem na glowy pomienial?
      • leosia Re: jade do pracy... 13.07.02, 06:23
        Czytalem kiedys wywiad z Danielem Olbryskim.
        On mial dziewczyne z boku i tez jechal samochodem - rece mial zajete i nie
        trzymal ich na kierownicy
        • Gość: MaciekS Re: jade do pracy... IP: *.mad.east.verizon.net 13.07.02, 15:44
          leosia napisał:

          > Czytalem kiedys wywiad z Danielem Olbryskim.
          > On mial dziewczyne z boku i tez jechal samochodem -
          rece mial zajete i nie
          > trzymal ich na kierownicy


          A ktoz Ci powiedzial ze Daniel Olbrychski to madry
          czlowiek. Moje wrazenie po obserwacji D.O. jest takie ze
          to czlowiek o wielkim szczesciu zyciowym, majacym
          odrobine talentu, ale bardzo przeceniajacym sie i zbytm
          mocno celebrowanym. Slyszalem nawet ze podobno to
          warchol, ale byc moze to plotka.

          Z cala pewnoscia D.O. nie jest dla mnie zadnym
          autorytetem na jezdni chociazby siedzial w swoich
          mercedesach. Praktyka w USA np. wskazuje ze im drozszy
          samochod tym glupszy kierowca (sa wyjatki), albo sloma
          bardziej wystaje z butow. Jest jednak paru (niewielu z
          moich obserwacji) kierowcow jezdzacych w BMW i
          Mercedesach z klasa chociaz czasem i ostro. Do ktorych
          zaliczyc D.O.?


          Pozdrawiam
      • karelia Re: jade do pracy... 13.07.02, 13:20
        nie mozesz lepszegoi nicka wymyslec , nedzny podszywaczu bez wyobrazni?
    • Gość: Artur Re: jade do Autoservice IP: *.dialo.tiscali.de 13.07.02, 13:30
      leosia napisał:

      > Jade do pracy moim samochodzikiem Nisan Quest.
      > Po drodze kupilem kawe i donatsy (ciastko z dziurka)
      > Zapach swiezej kawy zrobil swoje i tak sobie popijam w drugim reku donat i
      > jade do pracy.
      > Okazalo sie ze dojechalem do pracy nie dotykajac kierownicy
      > (bo rece mialem zajete )
      > - 17 mil
      > - 2 autostrady
      > - kilka ulic
      > - kilka swiatel
      > Kto jeszcze ma podobne problemy z samochodem ?????
      .........przez cale miasto...i bez hamulcow...bo byly zepsute... i zyje... chyba
      • Gość: zybi Re: jade do Autoservice IP: 130.68.2.* 13.07.02, 15:22
        w moim samochodzie hamulce naciska sie nogami.
        Co jeszcze mozna robic w samochodzie gdy ma sie wolne rece.
        • Gość: Artur Re: jade do Autoservice IP: *.dialo.tiscali.de 13.07.02, 17:32
          Gość portalu: zybi napisał(a):

          > w moim samochodzie hamulce naciska sie nogami.
          > Co jeszcze mozna robic w samochodzie gdy ma sie wolne rece.
          ..................
          he he, to ty taki Fred Flinstone...(Jaskiniowcy)
    • Gość: MaciekS Przyczyna wypadkow IP: *.mad.east.verizon.net 13.07.02, 15:35
      leosia napisał:

      > Jade do pracy moim samochodzikiem Nisan Quest.
      > Po drodze kupilem kawe i donatsy (ciastko z dziurka)
      > Zapach swiezej kawy zrobil swoje i tak sobie popijam w
      drugim reku donat i
      > jade do pracy.
      > Okazalo sie ze dojechalem do pracy nie dotykajac
      kierownicy
      > (bo rece mialem zajete )
      > - 17 mil
      > - 2 autostrady
      > - kilka ulic
      > - kilka swiatel
      > Kto jeszcze ma podobne problemy z samochodem ?????


      A potem "fachowcy" mowia ze "przyczyna wypadku byla
      nadmierna predkosc".

      Gratulacje


      P.S> Kup sobie jeszcze SUV to bedziesz bezpieczniejszy.
      To taka amerykanska mentalnosc... za ktora powinno sie
      wedlug mnie surowo karac.
      • Gość: Renka Re: chcesz powiedziec, ze do kierowania.. IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 13.07.02, 22:08
        nie potrzeba rak? Pewnie, widzialam kiedys malarke, co to malowala nogami
        piekne obrazy.Ale kierowcy na drodze, co kieruje nogami,bez obu rak, to nigdy
        nie mialam okazji spotkac.Z jedna reka i dwiema nogami, owszem, znam.Ja nie
        moge sie pozbierac po stracie mojego pieknego bialego Premiera z orlem na
        szybie.Nic mi nie pasuje, zreszta nic ciekawego nie ma.Nie wiem, czy
        pamietacie, ale zostalam wypchnieta z drogi. Po prostu. Na kraweznik.I przez
        ten kraweznik naprawa sie nie oplacala.Strasznie to przezywam.To bylo 13
        czerwca, juz miesiac sad
      • Gość: zybi Re: Przyczyna wypadkow IP: 130.68.2.* 13.07.02, 22:10
        Za co chcesz mnie karac i do tego surowo ????
        - Samochodzik idzie jak burza 70mil/h (wolno jechac 50mil/h)
        - autostrada w kierunku NYC w godzinnach rannych
        - kawa i donat musza byc zjedzone (rece mam zajete)

        Kto powiedzial ze mam nie czytac gazety w samochodzie.
        Na 7am jestem w pracy .
        • bruno.5 Do zybi 13.07.02, 22:15
          Fajnie sie czyta twoje posty. Widac ze sa pisane przez
          czlowieka madrego i odpowiedzialnego. Zycze powodzenia,
          spelnienia planow .Tak trzymaj . Jestes ozdoba tylko tego
          forum .Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka