Dodaj do ulubionych

wyjazd do Kanady

24.06.05, 09:06
Moja siostra chce z całą rodziną (piątka dzieci w wieku od 18 do 2 lat)
wyemigrować do Kanady. Słyszała, że najłatwiej dostać wizę emigracyjną
właśnie do Kanady. Jest niepracująca pielegniarką, jej mąż magazynierem (po
maturze). Nie znają języka, ale za kilka miesięcy szwagier straci pracę. W
zamojskim oznacza to starcić pracę na zawsze, bo takie jest bezrobocie.
Wydaje im się, że jedyną szansą jest emigracja, nawet gdyby mieli wszysto
zaczynać od nowa - tu zresztą nie maja wiele. Może ktos był w podobnej
sytuacji, starł sie o taką wizę, wie, jak to załatwiać, może mu się udało i
już wie, czy warto narażać dzieci na taką zmianę?? Proszę odezwijcie się,
powiedzcie wszystko, co o tym sądzicie.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 zobacz na tych stronach 24.06.05, 09:50
      podaje strony :

      www.dfait-maeci.gc.ca/canadaeuropa/poland/embassy5-pl.asp
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26297
    • photoart Re: wyjazd do Kanady 24.06.05, 09:56
      podstawa to język. Siostra jako pielęgniarka ma szansę na otrzymanie wizy ale
      bez języka - niech zapomni.
      Kanada to rozłąka z resztą rodziny na dłużej. Przy takiej liczbie dzieci nie
      będą mogli przyjechać do Polski latami. Tęsknota, szczególnie kobiet przechodzi
      czasem w histerię i chęć powrotu za wszelką cenę.
      Zamiast jechać do Kanady niech się zastanowią na wyjazdem na zmianę do pracy w
      Wielkiej Brytanii lub Irlandii. Kraje te potrzebują pielęgniarek do szpitali,
      domów opieki, oraz do domów prywatnych przy opiece nad dziećmi lub osobami
      starszymi. Po powrocie tej pani jej mąż może szukać pracy na farmie, w firmie
      remontowej lub gdziekolwiek indziej w Europie, pracy jest naprawdę sporo dla
      ludzi w wieku do 30. Im człowiek starszy tym trudniej.
      Jeszcze raz powtarzam - myślą o wyjeżdzie na stałe lub na krótko muszą znać
      język. Wymaga tego rozsądek i przyzwoitość, żeby udowiodnić, że nie czeka się
      na cud siedząc z założonymi rękoma
    • notabenera Re: wyjazd do Kanady 24.06.05, 19:55
      Panie, Panowie! dzięki!
      • logar Re: wyjazd do Kanady 24.06.05, 21:17
        Ty dwoch gosci mieszka w Polsce i z Kanada maja tyle wspolnego co zaba z
        baletem .
        • ghotir Re: wyjazd do Kanady 25.06.05, 00:10
          logar napisał: 'Ty dwoch gosci mieszka w Polsce i z Kanada maja tyle wspolnego
          co zaba z baletem .'
          ------------
          no to co? pierwszy z tych panow podal bardzo dobre linki.
        • photoart Re: wyjazd do Kanady 05.07.05, 20:20
          logar napisał:
          Ty dwoch gosci mieszka w Polsce i z Kanada maja tyle wspolnego co zaba z
          baletem .

          coś ci przeszkadza synku? 10 lat pobytu w Kanadzie. Jasne?
    • pacynka151 Re: wyjazd do Kanady 05.07.05, 16:37
      mam mieszane uczucia jak czytam ten list. duza jest ta rodzina. mysle ze ciezko
      im bedzie jak wyjada cala rodzina. moze niech sie zastanowia nad wyjazdem
      oddzielnie np. maz pierwszy. chodzi mi o to ze bez jezyka naprawde im by bylo
      ciezko znalezc dobra prace zeby utrzymac tyle dzieci...mysle ze ta pani ma
      dobry zawod i moze by dostala prace jako PSW(personal support worker) przy
      opiece nad starszymi ale...trzeba znac angielski nie perfekt ale na tyle zeby
      sie porozumiec i dobrze jest miec auto. maz tej pani dostal by prace ale bez
      jezyka to najlepiej zeby mieszkal w wiekszym miescie bo wtedy by znalazl prace
      w jakiejs polskiej firmie gdzie nie wymagany jest angielski. ale z drugiej
      strony oni by chyba nawet nie dostali kanadyjskich papierow bez jezyka (tego
      nie wiem na pewno ale tak mi sie wydaje). wczesniej tutaj czytalam jedna
      wypowiedz ze moze sprobowac w europie znalezc jakas prace, wydaje mi sie ze to
      jest dobry pomysl.
      piszesz ze do kanady sie stosunkowo latwo dostac. mysle ze to jest prawda. moja
      kolerzanka dostala staly pobyt w kanadzie i skonczyla historie sztuki czy cos
      takiego...nie byl to wysoko punktowany zawod ale jakos sie udalo.
      piszesz ze oni maja dzieci w przedziale wiekowym od 2-18lat. musi twoja siostra
      wiedziec ze jak by chciala pracowac to z dziecmi do 12 roku zycia musi ktos byc
      w domu. tutaj nie mozna takiego dziecka zostawic samego w domu.
      na podsumowanie chcialabym powiedziec ze podziwiam tych ludzi ze mysla o
      emigracji z tak duza rodzina. namawiam kilka kolerzanek z polski zeby skladaly
      dokumenty do kanady...a one dzieci nie maja i marudza. podziwiam ich
      naprawde...wazne ze chca cos zmienic. mysle ze znajda jaka droge zeby poprawic
      swoja sytuacje...pozdrowienia.
    • soup_nazi Re: wyjazd do Kanady 05.07.05, 18:26
      notabenera napisała:

      > Moja siostra chce z całą rodziną (piątka dzieci w wieku od 18 do 2 lat)
      > wyemigrować do Kanady. Słyszała, że najłatwiej dostać wizę emigracyjną
      > właśnie do Kanady.

      Zle slyszala, chociaz wszystko jest wzgledne - najlatwiej - moze - ale nie dla
      wszystkich. Jezeli ma sie wyzsze o kierunku nieco innym niz turkologia lub
      archeologia srodziemnomorska i zna dobrze angielski (egzamin), duzo cierpliwosci
      - oczekiwanie 2-4 lata, to faktycznie latwizna.

      > Jest niepracująca pielegniarką,

      Pielegniarki w Ontario musza miec studia - od niedawna. Bez tego nic.

      jej mąż magazynierem (po
      > maturze).

      Przegrana sprawa.

      Nie znają języka,

      Przegrana sprawa.

      ale za kilka miesięcy szwagier straci pracę. W
      > zamojskim oznacza to starcić pracę na zawsze, bo takie jest bezrobocie.
      > Wydaje im się, że jedyną szansą jest emigracja, nawet gdyby mieli wszysto
      > zaczynać od nowa - tu zresztą nie maja wiele. Może ktos był w podobnej
      > sytuacji, starł sie o taką wizę, wie, jak to załatwiać, może mu się udało i
      > już wie, czy warto narażać dzieci na taką zmianę?? Proszę odezwijcie się,
      > powiedzcie wszystko, co o tym sądzicie.

      Jedyna mozliwosc - nikla i odlegla - gdyby ona znala troche ang. to moze
      zalapalaby sie na Live-in Caregiver program jako opiekunka, w perspektywie PR i
      sciagniecie rodziny. Koniec koncow i to patykiem na wodzie pisane - przegrana
      sprawa - moze faktycznie niech sie po europce rozejrza.

      Swoja droga to mozna cholery dostac jak jacys kretyni w Polsce rozpie..ja
      duperszwance takim ludziom jak ta rodzina i w takich sytuacjach - "ze do Kanady
      latwo sie dostac". Stwarzaja tylko nieszczesnikom zludzenia - to powinno byc
      karalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka