Dodaj do ulubionych

Pary dwukulturowe

28.07.05, 12:06
Drogie Mamy,
Jestem dziennikarką, mamą pięciomiesięcznej Hani, od niedawna mieszkam w
Londynie. Współpracuję z polskim magazynem Goniec Polski. Zbieram materiały
do artykułu o parach pochodzących z dwóch różnych kultur. Wiem, że na forum,
które śledzę od dawna jest dużo osób będących w takich związkach. Będę
wdzięczna za pomoc. Interesują mnie zarówno pozytywne, jak i negatywne
doświadczenia. Może pomogą Wam pytania:
- Jakie stereotypy udało Wam się przełamać w tym związku?
- Jaki model rodziny jest dominujący w kraju Twoim, a jaki w kraju
Współmałżonka i który z nich wybraliście dla Waszej rodziny?
- Jaki model wychowania dzieci przyjęliście? (czy jedna z kultur dominuje,
jeśli tak to dlaczego?)
- Jak podejmujecie decyzje dotyczące wychowania dzieci?
- Czy różnice wyznaniowe mają istotny wpływ na Wasze życie?
- Czy zdarzają się Wam konflikty na tle różnic kulturowych, obyczajowych?
Jeśli przychodzi Wam do głowy jakakolwiek historia związana z tematem (z
życia Waszego lub przyjaciół), piszcie proszę. Czekam na odpowiedzi na priv i
na forum.
Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Gignal

ps. Chętnie widziałabym również zdjęcia Waszych rodzin do ilustracji
wypowiedzi. Jednak jeśli nie życzycie sobie, żeby Wasze imiona były ujawnione
w gazecie, możemy je zmienić.
Obserwuj wątek
    • vereena Re: Pary dwukulturowe 29.07.05, 09:41
      Drogie Mamy,
      Odezwijcie się, proszę. Bardzo mi zależy na Waszych wypowiedziach.
      Pozdrawiam serdecznie
      Magda
      • jagienkaa Re: Pary dwukulturowe 29.07.05, 10:22
        ale chodzi o np małżeństwa polsko-angielskie/szwedzkie/amerykańskie czy takie
        bardziej zmieszane (np Polka-Pakistańczyk)?
        • vereena Re: Pary dwukulturowe 29.07.05, 14:58
          O wszystkie! Polsko-angielskie jak najbardziej też. Oczywiście domyślam się, że
          różnic kulturowych będzie więcej w małżeństwie Polki z Pakistańczykiem, ale
          interesują mnie wszystkie historie. Jeśli żadnych różnic i dylematów związanych
          z różnym pochodzeniem nie ma - taka opinia też będzie cenna.
          Jagienko, liczyłam na Twój odzew smile Czekam na obszerniejszą wypowiedź.
          Pozdrawiam serdecznie
          Magda
    • jagienkaa Re: Pary dwukulturowe 29.07.05, 15:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=25715929
      tutaj jest link do podobnego wątku na innym forum. Moja wypowiedź jest na
      końcu, ewentualnie możesz ją przytoczyć - chociaż wolałabym zapytać męża czy
      nie ma nic przeciwko, daj znać. Zresztą zapytam go co on sądzi na ten temat jak
      wróci z pracy, on ma lepszą pamięć niż jasmilepostaram się odpowiedzieć na te
      zadane pytania później.
      Ale muszę przyznać że rzadko mamy jakieś kłotnie, mąż mieszkał w Polsce i się
      przyzwyczaiłsmile może to że kiedyś się pokłóciliśmy o firnaki - ja chciałam mieć
      żeby mi nikt nie zaglądał do domu a on stwierdził że tylko stare babcie mają
      firanki w domu. I chociaż w Londynie widzę dużo firanek w oknach to poza
      stolicą rzadko się zdarzają.
      A resztę napiszę na priv.
    • kokolores Re: Pary dwukulturowe 29.07.05, 16:11
      A wystarczy Polka - Slązak ??Hihi!!
      :o)
    • ewunia_uk Re: Pary dwukulturowe 29.07.05, 21:21
      Jestem zona Anglika od bardzo dawna wink i "dwukulturowe" brzmi dziwnie w naszym
      kontekscie, bo po tylu wspolnych latach Brian jest mi blizszy kulturowo niz
      Polacy smile

      vereena napisała:

      > - Jakie stereotypy udało Wam się przełamać w tym związku?

      Ozieblosc Anglikow i niechec do okazywania uczuc - rodzina meza bardziej chyba
      odpowiada stereotypowi wloskiemu niz angielskiemu. Wiezi rodzinne sa bardzo
      silne, na jakakolwiek impreze schodza sie wszyscy, ciotki, kuzyni, dzieci, i
      robia taki halas, ze niejedna latynoska rozdzina by sie nie powstydzila. Przy
      tym rozgardiaszu moi rodzice wypadaja bardzo cicho i powsciagliwie. Poza tym
      ja nie mam jakiejs rozbudowanej, wielopokoleniowej rodziny, moi dziadkowie nie
      zyja juz od dawna, a oboje rodzicow byli jedynakami, wiec rodzinki z polskiej
      strony niewiele.

      Nastepny obalony stereotyp to "kobiety z Europy Wschodniej wychodzace
      za "dewizowca" dla pieniedzy" wink))

      Kiedy Brian i ja "got it together" jak to sie mowi po anglijsku, on byl na
      studiach jako "mature student", a ja pracowalam w dobrze platnym zawodzie.
      Przez pierwszy rok po mojej przeprowadzce na stale do UK, to ja utrzymywalam
      jego i dom.

      Reszte dopisz jutro, bo w tej chwili nie mam za bardzo czasu.
    • zapomnialamnicka Re: Pary dwukulturowe 29.07.05, 21:57
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28377
      tu spytaj
      • vereena Re: Pary dwukulturowe 30.07.05, 11:06
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi i czekam na kolejne. Jeśli nie chcecie, żeby
        Wasze prawdziwe imiona zostały ujawnione w gazecie, mogę je zmienić. Jeśli
        macie do powiedzenia coś, czym niekoniecznie chcecie dzielić się na forum -
        piszcie na priv. Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
        Pozdrawiam serdecznie
        Magda
    • jolkapolka1 Re: Pary dwukulturowe 31.07.05, 00:35
      Wyszlam za maz za Amerykanina, mamy juz 5 letni staz i dwojke dzieci. czego
      nauczylam sie i bardzo doceniam w moim mezu to optymizm i radosc z zycia. Nawet
      jak nie jest najlepiej on zawsze mysli pozytywnie. Strasznie mnie denerwuje
      ciagle narzekanie Polakow, nawet jak jest dobrze to lepiej sie nie wyhylac, oby
      nas nie pokaralo. Moj maz nie mowi "nie stac nas, tego nie mozemy.." tylko "co
      by tu zrobic aby do tego dojsc" Z takim podejsciem naprawde zyje sie lepiej.
      Dzieci wychowujemy partnersko, zdecydowalismy, ze bede z nimi w domu do czasu
      przedszkola. Maz zarabia na rodzinesmile choc nie znaczy to iz ja nic nie robie,
      jestem tlumaczem w sądach oraz licencjonowanym agentem nieruchomosci.
      Zwiazki z obcokrajowcami, mimo roznic na pierwszy rzut oka, moga byc bardzo
      udane, to chyba kwestia otwarcia sie na druga osobe i kompromisow.
      • vereena Re: Pary dwukulturowe 01.08.05, 16:32
        Drogie Mamy,
        Dziękuję za odpowiedzi i baaaardzo proszę o jeszcze. Odezwijcie się proszę,
        może na priv będzie Wam łatwiej?
        Pozdrawiam
        Magda
    • aitee Re: Pary dwukulturowe 01.08.05, 20:56
      Jestem z moim mężem od prawie 5 lat, we wrześniu będzie 4 lata odkąd jesteśmy
      małżeństwem. Mój mąż jest Brytyjczykiem z irlandzkimi korzeniami (nie ma w nim
      w ogóle angielskiej krwi), ja jestem mieszanką polsko-rosyjską (urodzona i
      wychowana w Polsce). Mamy 15 miesięczną córkę, obecnie jestem w drugiej ciąży
      (14 tyg.). To tytułem wprowadzenia...
      - Jakie stereotypy udało Wam się przełamać w tym związku?
      Wbrew pozorom nie kulturowe jedynie a i wiekowe. Kiedy się pobraliśmy ja miałam
      31 lat, mój mąż 23. Jedynie znajomi z polskiej strony patrzyli na to dziwnie...
      - Jaki model rodziny jest dominujący w kraju Twoim, a jaki w kraju
      Współmałżonka i który z nich wybraliście dla Waszej rodziny?
      Modele rodziny są raczej podobne, my mamy nasz własny wink
      - Jaki model wychowania dzieci przyjęliście? (czy jedna z kultur dominuje,
      jeśli tak to dlaczego?)
      Zdecydowanie zdroworozsądkowy. Nie odpowiada nam ani polska nadopiekuńczość i
      przesada ani brytyjski luz i brak wymagań w stosunku do dzieci.
      - Jak podejmujecie decyzje dotyczące wychowania dzieci?
      Wspólnie. Generalnie ja proponuję coś, mąż uzupełnia. Ale to wynika z naszych
      charakterów bardziej niż z narodowości...
      - Czy różnice wyznaniowe mają istotny wpływ na Wasze życie?
      Nie ma takowych.
      - Czy zdarzają się Wam konflikty na tle różnic kulturowych, obyczajowych?
      Nie.
      Co mogę dodać... Im dłużej jestem żoną mojego męża i im dłużej mieszkam wśród
      Anglików tym mniej rozumiem Polaków.
      Bzdurą jest pogląd, że pary mieszane nie są w stanie osiągnąć głębszego
      porozumienia emocjonalnego. To nie jest kwestia języka a osób. To w jaki sposób
      potrafię wyrazić swoje uczucia w stosunku do męża i w jaki sposób on je odbiera
      i odwzajemnia nie wynika z języka a z chęci, potrzeby i otwartości. Nie miałam
      tak głębokiej więzi emocjonalnej z żadnym Polakiem.


      • vereena Re: Pary dwukulturowe 02.08.05, 09:24
        Aitee, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.
        Pozdrawiam
        Magda
        • jagienkaa Re: Pary dwukulturowe 02.08.05, 09:25
          napiszę Ci póxniej na priv.
      • izabella.vugrin Re: Pary dwukulturowe 18.08.05, 01:00
        Czesc mile Dziewczyny!
        Od 6 lat jestem zona Chorwata.Mamy dwie coreczki.Przed malzenstwem nie
        wiedzialam nic o Chorwacji i kulturze krajow balkanskich.Mieszkamy w Austrii,
        gdzie moj maz sie urodzil.
        - Jakie stereotypy udało Wam się przełamać w tym związku?
        Moze ten, ze pomimo zycia poza Polska, w kraju dla cudzoziemcow trudnym, cala
        nasza rodzinka mowi biegle po polsku?A Polacy nie wierza, ze moj maz nie jest
        Polakiem-podobno "mazurzy" wink
        - Jaki model rodziny jest dominujący w kraju Twoim, a jaki w kraju
        Współmałżonka i który z nich wybraliście dla Waszej rodziny?
        Modele rodziny nie roznia sie az tak bardzo, w Chorwacji jest bardziej
        konserwatywnie, jednak my zyjemy po europejsku, maz robi w domu wszystko co
        ja-no moze prasuje o wiele rzadziej, ale poza tym- superman
        - Jaki model wychowania dzieci przyjęliście? (czy jedna z kultur dominuje,
        jeśli tak to dlaczego?)
        Z kazdej kultury staramy sie wydobyc co najlepsze.Mowimy po polsku, choc teraz
        juz wszyscy mozemy sie komunikowac i po chorwacku, i po niemiecku, gdy sa goscie
        mowiacy tymi jezykami.Muzyki sluchamy balkanskiej, bo polskie piosenki moj maz
        uwaza za wyjatkowo smetne(czego moze chciec od zycia taki gosc jak ja...)Ale i
        jemu podoba sie Kaja i Bregovič , takze muzyka goralska.Mysle ze waznym punktem
        jest kuchnia, bo wokol stolu skupia sie zycie rodzinne.Siniša uwielbia polska
        kielbase, ogorkowa, zur, pierogi z grzybami i wiele innych, ale na stole nie
        brak ajvaru, sarmy(to jakby nasze golabki w kiszonej kapuscie), salaty zrobionej
        na poludniowy sposob, oliwek i chorwackiego wina czy oliwy.Mniam mniam!!!
        - Jak podejmujecie decyzje dotyczące wychowania dzieci?
        Tu mam wiecej do powiedzenia ja lecz czesto dyskutujemy i wymieniamy nasze
        poglady.Czesto tlumacze mezowi takie a nie inne moje postepowanie ale to chyba
        normalne , ja jestem z dziecmi non stop, on-bywalo roznie.
        - Czy różnice wyznaniowe mają istotny wpływ na Wasze życie?
        Oboje jestesmy katolikami.
        - Czy zdarzają się Wam konflikty na tle różnic kulturowych, obyczajowych?
        Czesto.To naturalne dla mnie, ze polnoc sciera sie z poludniem, jak zimne i
        gorace powietrze tworzac burze.On jest strasznie wybuchowy, ale zdazylam sie
        przyzwyczaic i wiem ze to niegrozne.Wybaczam mu gdyz jest wspanialym ojcem a
        jako partner bardzo mi imponuje swoja sila, zdecydowaniem i charyzma.Jest moim
        idolem ale skrzetnie to przed nim ukrywam smile))
    • ewunia_uk Re: Pary dwukulturowe 02.08.05, 21:25
      Obiecalam dopisac reszte...

      > - Jaki model rodziny jest dominujący w kraju Twoim, a jaki w kraju
      > Współmałżonka i który z nich wybraliście dla Waszej rodziny?

      Wydaje mi sie, ze Brytyjczycy maja bardziej zakorzenione w psychice
      rownouprawnienie, rowniez w domu. Moj maz byl juz nauczony w swoim rodzinnym
      domu, zeby przykladac sie do sprzatania, gotowania i innych obowiazkow. Nie
      oczekuje "obiadu na stole", tylko kto pierwszy jest w domu wieczorem, ten cos
      pitrasi do jedzenia dla nas i dla dzieci. Nie wyobrazam sobie zycia z mezem,
      ktory oczekiwalby trzydaniowego obiadku, a po powrocie z pracy wkladal nos w
      gazete, telewizje albo komputer.

      > - Jaki model wychowania dzieci przyjęliście? (czy jedna z kultur dominuje,
      > jeśli tak to dlaczego?)

      Przyznam sie bez bicia, ze brytyjska kultura dominuje, uzywajac Twojego
      sformuowania. Dzieci mowia po angielsku o niebo lepiej, niz po polsku -
      starszy syn po polsku wlasciwie tylko rozumie prostsze sformuowania i wyrazy,
      mowic nie potrafi za bardzo. Jedynie dluzszy pobyt w Polsce i koniecznosc
      komunikowania sie tam z innymi dziecmi zmusza go do wysilku w jez. polskim.
      Ale nawet wtedy jest to troche na zasadzie "Kali jesc, kali pic". Niestety
      utrzymanie jez. polskiego w sytuacji, gdzie w domu mowi sie po angielsku (bo w
      koncu w jakim jezyku rozmawiac przy rodzinnym stole?), a w okolo nie ma zadnego
      kontaktu z innymi Polakami, jest syzyfowa praca. Ale to osobny temat.

      > - Jak podejmujecie decyzje dotyczące wychowania dzieci?

      Chyba tak, jak kazde malzenstwo - na zasadzie kompromisu. Zreszta nasze
      podejscie do wychowania dzieci jest bardzo zblizone, no moze Brian jest
      bardziej "postepowy", ale to w pewnym sensie bierze sie z jego wyksztalcenia i
      doswiadczenia - na co dzien pracuje z tzw. trudna mlodzieza.

      > - Czy różnice wyznaniowe mają istotny wpływ na Wasze życie?
      Nie.

      > - Czy zdarzają się Wam konflikty na tle różnic kulturowych, obyczajowych?

      Nie, i nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek sie zdarzaly. Jak juz pisalam,
      ja czuje sie bardziej "u siebie" wsrod Anglikow niz wsrod Polakow, lepiej
      rozumiem niuanse w ich zachowaniu i ich zycie codzienne.
    • zmaher Re: Pary dwukulturowe 02.08.05, 21:35
      droga Vereeno!
      czytalam ostatnio Twoj artykul w Goncu Polskim.bardzo interesujacy.mam
      nadzieje,ze jakos odnajdujecie sie w Londynie i Hania jest szczesliwa.moja
      coreczka ma osiem miesiecy a ja jestem tutaj juz od czterech lat. moj maz jest
      Egipcjaninem, z brytyjskim obywatelstwem, od 16 lat mieszkajacym w
      Londynie.chcialabym podzielic sie moimi odczuciami zwiazanymi nie tylko z
      faktem,iz jestesmi razem ale rowniez z ostatnimi wydarzeniami. postaram sie
      odpisac szybciutko.pozdrawiam
      zuza
      • vereena Re: Pary dwukulturowe 03.08.05, 14:43
        Serdecznie dziękuję za odpowiedzi i czekam na kolejne historie. Wasze opowieści
        są bardzo interesujące, dzięki nim mam już pomysł na kolejny artykuł, ale o tym
        później smile
        Pozdrawiam
        Magda
    • vereena Re: Pary dwukulturowe 17.08.05, 22:31
      Serdecznie Wam dziękuję za odpowiedzi. Bardzo mi pomogłyście, wszystkie
      wypowiedzi wykorzystałam w artykule. Tekst ukaże się w Gońcu Polskim, dam znać
      na forum, w którym numerze. Pozdrawiam serdecznie wszyskie Żony Obokrajowców
      Magda
      • monika_dbn Re: Pary dwukulturowe 21.08.05, 21:42
        czesc,
        obawiam sie ze sie spoznilam ! Bardzo chcialam podzielic sie swoimi
        doswiadczeniami.Od 23 lat w RPA,od 5 lat w malzenstwie z Anglikiem z RPA.Dwoje
        dzieci.Starsze bardzo niechetne jezeli chodzi o nauke polskiego.Do mlodszej
        corki zdecydowalam sie zwracac wylacznie po polsku.(Ma niecale 2 lata )
        Na pewno kultura angielska dominuje u nas.Moze tez czesciowo dlatego ze w RPA
        potomkowie Anglikow sa "bardziej angielscy niz rodowici Anglicy" tzn sa
        strasznie dumni ze swej ancestry i ja bardzo kultywuja.
        Moi tesciowie mimo ze inteligentni i raczej uwazaja sie za kulturalnych nie
        uznaja Polski za czesc cywilizowanego swiata.Niedawno moja tesciowa stwierdzila
        ze polski brzmi dla niej jak "gibberish" (jazgot!!!)Moze po prostu mnie nie
        lubi !!!!
        Stereotypy,ktorymi np moj maz operuje (szczegolnie gdy chce mnie zdenerwowac)
        to np ze Polacy to pijacy i ze maja wasy od ucha do ucha.Gdy mieszkalismy w
        Anglii jakis czas po slubie zabralam go do Polski na wakacje.(ja sama
        wyjechalam z kraju w wieku lat 13)Byl zachwycony .Jednego wieczora jedlismy
        kolacje u mojej ciotki w Gdansku i na stole pokazala sie butelka wina.Maz
        probowal na ten temat zartowac,mowiac cos o tym "tradycyjnym rozpiciu Polakow".
        Moja ciotka historyk sztuki i byla Radna Gdanska, jest weganka
        i nie pije ,nawet kawy czy zwyklej herbaty,a wujek,specjalista od antykow i
        pisarz jest tez abstynentem i bardzo "kulturalnym starszym panem",totez bylo
        niezrecznie i moj maz szybko przeprosil za gafe.
        Dla mnie malzenstwo z facetem z RPA nie bylo kulturowym szokiem bo mieszkajac
        tu tyle lat dobrze poznalam tutejsza kulture ,chodzilam tu do szkoly.Meza
        poznalam w Anglii,gdy tam oboje przebywalismy na wakacjach pracujacych.On sie
        wydawal kims bliskim,w porownaniu np do Polakow tam spotykanych z ktorymi
        mialam malo wspolnego.
    • dursun Re: Pary dwukulturowe 18.08.05, 00:25
      Mieszkam w Stanach od czterech lat. Tutaj tez poznalam mojego meza ktory
      pochodzi z Turcji. Pomimo wszelkich stereotypow nasze malzenstwo uznaje za
      bardzo szczesliwe. W tej chwili spodziewamy sie naszego pierwszego dziecka a w
      przyszlosci planujemy powrot do Europy. Nie ma miedzy nami poroznien
      religijnych poniewaz moj maz nie wyznaje zadnej wiary. Nie ma on rowniez
      zadnych silnie zakorzenionych przyzwyczajen kulturowych czy pogladow.
      Slyszalam wiele od Polakow na temat kultury tureckiej i musze przyznac ze nic z
      tego sie nie potwierdza. Mojego meza uwazam za najwieksze szczescie jakie moglo
      mnie spotkac a o jakim nie mialam pojecia wczesniej, bedac z innymi
      mezczyznami smile
      pozdrawaim serdecznie,
      Agnieszka



      • lucasa Re: Pary dwukulturowe 02.09.05, 15:53
        artykul juz sie ukazal
        A
        • jaquelline Re: Pary dwukulturowe 02.09.05, 18:56
          lucasa napisała:

          > artykul juz sie ukazal
          > A
          Ja nie znalazlam.
        • aniaheasley Re: Pary dwukulturowe 02.09.05, 19:24
          W Goncu z data 3 wrzesnia. Tutaj www.goniec.com jest jeszcze stary numer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka