john.kowalski
24.08.05, 02:11
PRZYSZŁOŚĆ POLSKI - POZOSTANĄ STARCY I GŁUPCY
Taką wizję przyszłości Polski roztacza dziennik "Życie Warszawy" i dodaje, że
Polskę czeka drenaż mózgów, czyli wyjazd osób z wyższym wykształceniem za
pracą do krajów UE. W najbliższych latach może rocznie uciekać nawet pięć
procent absolwentów. Według raportu przygotowanego przez organizację
pozarządową European Citizen Action Service najwięcej młodych ludzi
wyjeżdżających dziś za pracą do UE pochodzi z Polski i Węgier. - Takie kraje
jak Polska obawiają się więc nie zwykłego drenażu dobrze wykwalifikowanych
pracowników, ale ucieczki młodego pokolenia, stwierdza autorka raportu
Julianna Traser.
Imigracja młodych ma dwa wymiary - po pierwsze: unijni pracodawcy wyszukują
dobrze wykształconych specjalistów, po drugie: bezrobotni absolwenci sami
wyjeżdżają, podejmując na miejscu pracę poniżej swoich kwalifikacji.
Poszukiwani specjaliści to m.in. lekarze, pielęgniarki, informatycy, a także
nauczyciele. Pracodawcy często na własny koszt szkolą ich językowo czy z
obowiązujących w danych krajach przepisów. Np. w Anglii brakuje dentystów.
Dlatego w Warszawie Brytyjczycy utworzyli szkołę, która przygotowuje polskich
dentystów do pracy na Wyspach.
Eksperci szacują, że liczba wyjeżdżających absolwentów będzie wzrastać. -
Mamy coraz więcej dobrze wykształconych osób, ale brakuje miejsc pracy. Będą
uciekać, dopóki bezrobocie nie zacznie spadać - podkreśla Robert Gwiazdowski
z Centrum im. A. Smitha. Wielu z nich Polska może stracić na zawsze. Jeśli
już znajdą dobrą pracę i się zadomowią, to nie będą chcieli wracać. To może
dotyczyć nawet połowy.
Najpopularniejsze kraje wśród pracowników z Polski to: Anglia (prawie 100
tys. imigrantów z Polski), Irlandia (40 tys.) i Szwecja oraz Holandia (po ok.
10 tys. osób). Dużo osób (20 tys. pracujących legalnie) wyjeżdża też do
Niemiec, choć te nie otworzyły dla nas jeszcze rynku pracy.
expatpol.com/modules.php?name=News&file=article&sid=26188&level=polska