radca
15.09.05, 20:10
" Żyje, jak księżniczka
Ola z certyfikatem, który poświadcza jej amerykańskie obywatelstwo. Ma nowe
nazwisko. Jej przybrani rodzice nie chcą go ujawnić
FOTO ARCHIWUM RODZINNE
Cudem uratowana z pożaru, ale ciężko poparzona Ola (5 l.) z podkieleckiej
Wagnerówki dostała pełen miłości dom. Aby poznać smak tego uczucia, musiała
wyjechać aż do USA.
Dziewczynka tryska zdrowiem, co widać na zdjęciach przesłanych przez jej
nowych rodziców, Karen (34 l.) i Kurta (41 l.), dla Czytelników "Super
Expressu".
- Ola błyskawicznie przystosowała się do nowych warunków - mówi
przedstawicielka amerykańskiej organizacji, która nadzoruje nową rodzinę
dziewczynki. - Chodzi do amerykańskiego przedszkola, mówi po angielsku. Nie
zapomina jednak polskiego - dodaje urzędniczka.
Ola mieszka w okazałym domu w eleganckiej dzielnicy Chicago. Ma swój pokój.
Wróciła właśnie ze swych pierwszych wakacji, z Północnej Karoliny.
Dziewczynka jest już Amerykanką, co poświadcza specjalny certyfikat.
Z powodu swoich biologiczynych rodziców Ola przeszła przez piekło. W maju
2002 r. omal żywcem nie spłonęła zostawiona sama w domu. Uratowano ją w
ostatniej chwili. Przez pół roku lekarze walczyli o jej życie.
Ciężko poparzona trafiła do Domu Dziecka nr 1 w Kielcach. Przez prawie 2 lata
miała specjalną opiekę. Czytelnicy "Super Expressu" na jej leczenie zebrali
setki tysięcy złotych. Likwidacja skutków poparzeń potrwa aż Ola dorośnie.
Zajmą się tym już specjaliści ze Stanów Zjednoczonych.
Zofia Wesołowska (41 l.), dyrektor kieleckiego domu dziecka mówi: - Trzymamy
za nią kciuki. Wiemy, że sobie poradzi, bo to taka mała kobietka, która wie,
czego chce. Dobrze, że "Super Express" pokazuje, jak jej teraz jest dobrze.
Należy się to wszystkim tym, którzy pomagali w jej ratowaniu.
autor: Chicago, Kielce, Mirosław Koźmin "
- jakaz to radosna nowina,pamietam jak to ciezko poparzone dziecko cierpialo,
jak potrzebowalo pomocy
Bogu niech beda dzieki za to,ze mala OLENKA znalazla tak wspaniala i dobra
rodzine
radca