15.10.05, 16:06
Wlepil nam dzis po udanym sniadaniu na Covent Graden facet w zielonej czapce
sad. Spoznilismy sie o 1 minutke, bo miejsce na parkingu bylo oplacone do
12.00 a mysmy przyszly pare sekund przez 12.03. Ponoc spoznic sie mozna do 2
minut. Facet akurat odnotowywal sobie cos w notesiku, a mandat, ktory zostal
wypisany wczesniej (ciekawe z jakiej racji jak dopuszczalne spoznienie wynosi
2 minuty)dawno spoczywal sobie za wycieraczka samochodu. Widzialam faceta
nadchodzac od jakichs 200 metrow i w tym czasie juz mandat byl z wycieraczka
bo nic od tamtej pory nie umieszczal przy samochodzie.
Pewnie czyhal sep z wypisanym mandatem i jak sekunda stuknela to wlozyl go
tam gdzie trzeba. Szybko sie zmyl jak go zaczelismy o to pytac bo powiedzial,
ze wypisanego madatu cofnac nie moze.
Pewnie, ze nasza wina bo trzebabylo byc te kilkadziesiad sekund wczesniej.
Czasem trudno zdazyc na czas z maluchem, ktory ma ochote na tantrums i drugim
malym w wozku...no wiec jak planujecie breakfast na Covent Graden to z
zegarkiem w reku sad

zla jestem - tylko na kogo...

sugar
Obserwuj wątek
    • magdapol75 Re: 50 funtow 15.10.05, 18:03
      Sugar napisz odwolanie,bo tak jak piszesz jest dopuszczalne iles tam po czasie
      Ty piszesz ze 2 min,ja slyszalam ze 3,nie wazne,w kazdym razie ja bym napisala.
      • sugar_mami Re: 50 funtow 15.10.05, 21:09
        Wlasnie przegladam strony internetowe. Czesc z nich mowi, ze nie ma absolutnie
        zadnego 'grace period' po wygasnieciu oplaty a kolejna czesc, ze grace period
        wynosi 5 minut.
        Zaraz zagonie meza do zabawy w dochodzenie smile
        Ciekawa informacje znalazlam, ze ponad 60% grzywn za niewlasciwe parkowanie nie
        jest wydawana zgodnie z prawem.

        pozdrawiam
        sugar
        • tennessee Re: 50 funtow 15.10.05, 23:46
          Sugar, moja miła, trzymam kciuki za odwołanie. Zawsze to na fryzjera
          wystarczy wink albo nowa torebkę i buty..

          Pozdrawiam!
          • sugar_mami Re: 50 funtow 16.10.05, 08:08
            hi hi hi...no nie draznij mnie sad Na mandacie jest z tylu adrtes ich website i
            tam jest napisane, ze zadnego grace period nie ma. Wszytsko co do sekundy.
            Widze (doczytalam wieczorem), ze facet wydal mandat o 12.01....czyli 60 sek po
            uplywie czasu. Te jego gadanie o 2 min bylo bzdura. Musial postac sobie przy
            moim samochodzie jeszcze z 2 minuty dla swietgo spokoju i pech chcial zesmy
            przyszli. Byl strasznie zmieszany no i d.... zwial.

            Biodac pod uwage fakt, ze za poprzednie 2 godziny wybulilismy 8 funtow za ten
            parking, no i jeszcze te 50 to faktycznie cos fajnego moglabym sobie kupic sad


            sugar
            • tennessee Re: 50 funtow 17.10.05, 11:05
              Moze to nie pociesza, ale przypomnialo mi sie, jak bylam kiedys u mojej
              przyjaciolki w Toronto, to pojechalismy do dalszych znajomych na party (sami
              Polacy, urodzinowe salatki, drinki, bla, bla)

              Siedziałysmy sobie milo, a potem sie okazalo, ze parking pod blokiem - dla
              gosci - obowiazuje tylko do 1.oo w nocy. Gospodyni nie przypomniala o tym,
              kiedy sie dlugo wszyscy zegnali.
              Mandat (5 minut?) - 50 dolarow...brrrr.
              Alez sie wpienila ta moja przyjaciolka!!!!!
              • ma.pi Re: 50 funtow 18.10.05, 00:34
                tennessee napisała:

                > Moze to nie pociesza, ale przypomnialo mi sie, jak bylam kiedys u mojej
                > przyjaciolki w Toronto, to pojechalismy do dalszych znajomych na party (sami
                > Polacy, urodzinowe salatki, drinki, bla, bla)
                >
                > Siedziałysmy sobie milo, a potem sie okazalo, ze parking pod blokiem - dla
                > gosci - obowiazuje tylko do 1.oo w nocy. Gospodyni nie przypomniala o tym,
                > kiedy sie dlugo wszyscy zegnali.
                > Mandat (5 minut?) - 50 dolarow...brrrr.
                > Alez sie wpienila ta moja przyjaciolka!!!!!

                No to powinnas dac ten mandat kolezance do zaplacenia. W takich wypadkach
                kolezanka powinna zglosic do superintendenta, ze bedzie miala gosci i dostalaby
                pozwolenie na parkowanie dla was na cala noc.

                Pozdr.
              • beres.m Re: 50 funtow 15.11.05, 11:32
                smile
                buizaki dla WAS!
    • ewunia_uk Re: 50 funtow 17.10.05, 21:38
      Gdyby nie mandaty za parkowanie to ja bym miala w kazdym sezonie nowe Manolos.
      Straznicy parkingowi sa w mojej hierarchii szacunku gdzies pomiedzy glista
      ludzka a karaluchem.
      Ostatni mandat dostalam wieczorem w dzielnicy Jesmond (kto zna Newcastle, ten
      wie, ze tam sie bardzo trudno polapac co do zasad parkowania, bo kazdy kawalek
      ulicy ma inne znaki i zasady). Zaparkowalam o 20:00, pamietam dokladnie, bo
      sie umowilam ze znajomymi. Wracam do samochodu po jakis 10 minutach, i mam
      mandat wystawiony o... 20:00. Cholerny parkingowy siedzial najwidocznej w
      krzakach, poczekal jak zaparkuje, a jak tylko odeszlam, walnal mi mandat.
      • tennessee Re: 50 funtow 18.10.05, 00:13
        Ewunia, parkowalas o 20.oo? Przegielas rzeczywiscie.

        ps. Co za kretynizm z tym mandatem, wrr.
        • sugar_mami Re: 50 funtow - happy end! 15.11.05, 10:24
          Hej...tu jeszcze ja. Wlasnie dostalismy list, odpowiedz na nasze odwolanie.
          Poprosilismy ich o dowod (photos), ze nalezy nam sie grzywna. Przyznali, ze
          parkingowy popelnil blad i nie mamy za co placic. Tak wiec jak macie cien
          watpliwosci to walczcie o swoje.
          Na stronie Westminster Council jest wyraznie napisane, ze nie ma zadnego grace
          period ale juz w ichniej informacji powiedzieli, ze owszem jest - dwuminutowy.

          dzieki za pomoc,
          sugar
          • ewika-uk Re: 50 funtow - happy end! 15.11.05, 11:10
            no to fajnie ze sie udalo,u nas ten problem ciagnie sie od roku conajmniej,mam
            samochod na polskich tablicach,wykupiony i przyklejony w widocznym miejscu
            resident permit parking,i uwierz mi jak nie dostane chociaz raz w miesiacy
            mandatu za parkowanie to jest swieto,szlag mnie trafia bo ciagle sie
            odwoluje,oni sprawdzaja i nie musze placic,ale za miesiac jest to samo,odwoluje
            sie i nie place i tak w kolko od roku.wyslalam pismo,przeprosili i ze wiecej
            sie nie powtorzy...dzisiaj rano chcialam malego podrzucic do przedszkola i
            jasny szlag mnie trafil,mam mandat...i co znowu mam sie odwolywac..juz mi sie
            nie chce (dobrze ze nie musze znaczkow lizac..fe..bo sie same naklejaja)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka