Witam,
Nie wiem czy jestescie zainteresowane rynkiem nieruchomosci, bo to troche
specyficzny temat...malo kobiecy

)
Jak myslicie czy to co w tej chwili sie dzieje na rynku nieruchomosci
(drastyczny wzrost cen ) to nie jest housing bubble?
Moj maz, ktory od wielu lat analizuje rynki nieruchomosci (zabawne hobby,
nieprawdaz?) twierdzi, ze jeszcze takiego zalamania rynku, jaki sie zbliza,
nawet najstarsi nie pamietaja

)
Kupiliscie niedawno dom, zamierzacie kupic, sprzedaliscie? Ciekawa jestem
jakie sa Wasze doswiadczenia? W Londynie to chyba makabra?
My mamy kilku znajomych (agentow nieruchomosci) ktorzy pozbywaja sie
nieruchomosci, ktore posiadaja, a ktore do tej pory wynajmowali.
W Toronto w przeciagu kilku lat wartosc domow/mieszkan wzrosla mniej wiecej
dwukrotnie!!! Czy to koniec? Czy nadal bedzie szlo do gory? I jak dlugo?
Pozdr,
Magda