Dodaj do ulubionych

Housing bubble - czy niedlugo koniec?

08.12.05, 21:45
Witam,
Nie wiem czy jestescie zainteresowane rynkiem nieruchomosci, bo to troche
specyficzny temat...malo kobiecy wink)
Jak myslicie czy to co w tej chwili sie dzieje na rynku nieruchomosci
(drastyczny wzrost cen ) to nie jest housing bubble?
Moj maz, ktory od wielu lat analizuje rynki nieruchomosci (zabawne hobby,
nieprawdaz?) twierdzi, ze jeszcze takiego zalamania rynku, jaki sie zbliza,
nawet najstarsi nie pamietaja wink)
Kupiliscie niedawno dom, zamierzacie kupic, sprzedaliscie? Ciekawa jestem
jakie sa Wasze doswiadczenia? W Londynie to chyba makabra?
My mamy kilku znajomych (agentow nieruchomosci) ktorzy pozbywaja sie
nieruchomosci, ktore posiadaja, a ktore do tej pory wynajmowali.
W Toronto w przeciagu kilku lat wartosc domow/mieszkan wzrosla mniej wiecej
dwukrotnie!!! Czy to koniec? Czy nadal bedzie szlo do gory? I jak dlugo?
Pozdr,
Magda


Obserwuj wątek
    • voytek74 Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 09.12.05, 03:00
      W jednej z mioch ulubionych ksiazek, "Koziolku Matolku" jest taki cytat: "Jak
      nie umrze to zyc bedzie, tak lekarze powiedzieli". Czyli na dwoje babka wrozyla
      i tak naprawde to nikt nie wie co sie stanie smile Dom kupilem stosunkowo niedawno
      i tak naprawde mi nie zalezy czy jego cena wzrosnie 10% czy o tylez spadnie. Nie
      pozyczam pod niego ani nie zamierzam go sprzedac. A ceny pomimo ze tak ogromnie
      wzrosly przez ostanie kilka lat to np. w okolicach Toronto sa teraz prawie takie
      same jak 1989 czyli 16 lat temu smile


      kulju napisała:

      > Witam,
      > Nie wiem czy jestescie zainteresowane rynkiem nieruchomosci, bo to troche
      > specyficzny temat...malo kobiecy wink)
      > Jak myslicie czy to co w tej chwili sie dzieje na rynku nieruchomosci
      > (drastyczny wzrost cen ) to nie jest housing bubble?
      > Moj maz, ktory od wielu lat analizuje rynki nieruchomosci (zabawne hobby,
      > nieprawdaz?) twierdzi, ze jeszcze takiego zalamania rynku, jaki sie zbliza,
      > nawet najstarsi nie pamietaja wink)
      > Kupiliscie niedawno dom, zamierzacie kupic, sprzedaliscie? Ciekawa jestem
      > jakie sa Wasze doswiadczenia? W Londynie to chyba makabra?
      > My mamy kilku znajomych (agentow nieruchomosci) ktorzy pozbywaja sie
      > nieruchomosci, ktore posiadaja, a ktore do tej pory wynajmowali.
      > W Toronto w przeciagu kilku lat wartosc domow/mieszkan wzrosla mniej wiecej
      > dwukrotnie!!! Czy to koniec? Czy nadal bedzie szlo do gory? I jak dlugo?
      > Pozdr,
      > Magda
      >
      >
    • evee1 Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 09.12.05, 07:01
      Ja co prawda nie w Anglii, tylko w Australii, ale tutaj jest podobnie, to znaczy
      ceny domow strasznie wzrosly w ostatnich paru latach.
      Ja akurat interesuje sie rynkiem nieruchomosci (nie wiedzialam, ze to meska
      dziedzina, no ale ja mam tez meski zawod, wiec wlasciwie nic nowego smile)), bo
      wlasnie w nieruchomosci inwestuje - w ten sposob z mezem zamierzamy zapewnic
      sobie emeryture na stare lata, to znaczy w formie oplat za wynajem tychze
      nieruchomosci. To tak w teorii.
      Oczywiscie tez bija tu na alarm, ze ceny spadna, bo musza, ale u nas jakos na
      razie tego nie widac. To znaczy owszem spadly, ale tam gdzie byl overdevelopment
      (pobudowali straszne ilosci apartamentow w City i podaz jest znacznie wyzsza niz
      popyt, to co tu sie dziwic), czy wsrod luksusowych tzw. high end of the market.
      Ceny porzadne domy w porzadnych dzielnicach maja sie dobrze i faktycznie jest
      mniejszy ruch na rynku, ale ceny nie spadaja na leb na szyje. A nawet jezeli
      spadna o 10%, to przejada sie na tym tylko Ci, ktorzy kupili bardzo niedawno i
      liczyli na to zaraz sprzedadza i zarobia. Wspominasz o agentach, ktorzy sie
      pozbywaja sie swoich nieruchomosci, ale to wlasnie zalezy od tego po co sie dana
      nieruchomosc kupilo. My na przyklad kupujemy po to, zeby nieruchomosci trzymac i
      wynajmowac. Tak z grubsza oczywiscie, bo napewno w miedzyczasie cos sprzedamy -
      tu znaczenie ma wiele czynnikow (deprecjacja na przyklad). Inni kupuja po to, ze
      by po krotkim czasie sprzedac i zarobic. Wiec teraz chetnie sie tych
      nieruchomosci pozbywaja, zeby jeszcze cos zarobic teraz, a nie za lat 7 czy 10.
      Rynek ma to do siebie, ze sie zmienia, po okresach boomu stabilizuje sie na
      kilka lat, po to, zeby znow ruszyc w gore po jakims czasie. Ja nie sadze, ze
      nastapi zalamanie rynku, jedynie jego stagnacja, jezeli procenty w bankach
      pozostana na podobnym poziomie co teraz lub wzrosna tylko troche, i nie nastapi
      jakies zalamanie ekonomiczne. Ceny spadna wtedy jezeli ludzie masowo beda
      musieli swoje domy sprzedawac (ale nie kilku agentow, tylko tysiace ludzi). Jak
      ktos nie musi, to nie sprzedaje jezeli ma na tym stracic. A ze wartosc tego
      troche spada - dopoki sa w stanie spalacac procenty i bank sie nie czepia, to
      jest OK.
    • xiv Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 09.12.05, 12:05

      poniewaz Twoj maz sie tym interesuje, wiec pewnie zna ta strone:
      news.ft.com/yourmoney/yourhome
      ale wstawie ja dla innych zainteresowanych

      Pewne zamieszanie wrpowadzil nasz kochany Gordon Brown (minister finansów w UK),
      ktory zmienil warunki SIPPów (SIPP to cos jak 401k w US) wchodzacych w zycie w
      nastepnym roku podatkowym: SIPP nie moze byc uzyty jako "vehicle" do
      inwestowania w nieruchomosci. Pare (setek, tysiecy) ludzi kopwalo drugie,
      trzecie nieruchomosci liczac na ulgi podatkowe. Stad mozna wnioskowac, ze ceny
      domów w UK powinny pojsc w dol. (Nie wiem czy w ramach SIPPa mozna by bylo
      inwestowac poza UK - moi znajomi maja duzo nieruchomosci w... Toronto ;] )

      Z drugiej strony - zarobki ida w góre, rynek pracy sie rozwija i rozwarstwia -
      bogaci zarabiaja co raz wiecej, biedni zarabiaja to samo, albo siedza na
      zasilkach smile)).
      • basiak6 Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 10.12.05, 09:55
        Xiv, rynek SIPP to glownie ludzie zamozni, stad kupowanie nieruchomosci w ramach
        SIPP nie byloby czyms co mialoby wplyw na rynek nieruchomosci. Robia to ludzie
        ktorzy i bez SIPP to robia bo stac ich na kupno drugiego mieszkania, no i spora
        czescia tego mial byc rynek nieruchomosci za granica (np w celach zamieszkania
        za granica na emeryturze). Bardzo mala czesc rynku, bez wiekszego znaczenia dla
        rynku nieruchomosci.
        • xiv Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 10.12.05, 15:23

          szczerze - porozmawiaj ze swoim financial advisor - cos mi nie gra w Twoim
          poscie:

          1. SIPPy ruszaja 4 kwietnia przyszlego roku
          2. Nie ma minimalnej kwoty do zainwestowania - jednakowoz ze wzgledów
          administracyjnych moze to byc malo oplacalne
          3. Strony taki jak:
          www.sipps-now.co.uk/
          przedstawiaja mozliwe inwestycje, ktore zostaly ograniczone
          4. Poniewaz zostalo zalozone gorne ograniczenie na inwestycje, wiec wiele osob
          chcialo przesuwac swoje nieruchomosci po kawalku do SIPPów [tak samo jak Ty
          moglabys przesunac swoja nieruchomosc do SIPPa - calkiem byloby to oplacalne ze
          wzgledów podatkowych]

          Oczywiscie to jest wszystko gdybanie, bo kanclerz ograniczyl inwestowanie w
          nieruchomosci. Jednakowoz jest to dalej ciekawa alternatywa na oszczedzanie.

          Pozdrowionka
          • basiak6 Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 10.12.05, 15:37
            Xiv, a konkretnie z czym nie mam wedlug ciebie racji i dlaczego?smile

            Wiadomo ze tylko zamozniejsi byliby w stanie skorzystac z opcji inwestowania w
            nieruchomosc jako opcji SIPPsmile
            Niby ruszaja w kwietniu ale wiadomo ze SIPP jako produkt jest sprzedawany od
            jakiegos czasu, niektore firmy transferuja funds z personal pensions (jako
            kategoria IPP stosowana przez ABI)wlasnie do SIPPs. Zerknij na FT ile funds juz
            wplynelo na SIPPs, calkiem pokazny wzrost.
            Faktycznie nie ma limitu, ale jest limit ktory jest 'tax privileged' , poczytaj
            tutaj: www.sippcentre.co.uk/Techguide.asp
    • ewunia_uk Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 09.12.05, 22:31
      A skad takie przekonanie, ze to temat nie-kobiecy? W UK wiecej domow kupuja w
      tej chwili kobiety, niz mezczyzni, podobnie jest z nowymi samochodami (tez
      uwazane za nie-kobiecy temat) wink

      Nie wydaje mi sie, zeby w UK nastapil krach nieruchomosciowy, podobny do tego
      sprzed 15+ lat. Wtedy stopa procentowa poszla w gore z dnia na dzien do ponad
      15%, co przy obecnym procesie ustalania stopy procentowej jest prawie
      niemozliwe.

      Obecny boom jest napedzany przede wszystkim przez brak wystarczajacej ilosci
      domow na rynku, dla zaspokojenia rosnacej liczby gospodarstw domowych. W 2002
      roku po raz pierwszy w historii tej statystyki liczba gospodarstw domowych
      przekroczyla liczbe dostepnych mieszkan w UK, a stalo sie tak na skutek
      dramatycznego wzrostu ilosci gospodarstw jedno-osobowych. Jak sie do tego doda
      niska stope procentowa i latwa dostepnosc kredytu, to mamy klasyczna sytuacje
      inflacji (too many people chasing too few goods, powtarzajac za Keynesem).

      Ceny sie powoli stabilizuja, najszybciej na obszarach, gdzie byly najbardziej
      wywindowane. Ale na leb, na szyje na pewno nie spadna.
    • basiak6 Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 10.12.05, 00:05
      Z racji mojego zawodu bylam w tym tygodniu na konferencji na ten temat, i nie ma
      w City wskazowek ktore by mowily o zblizajacym sie krachuwink
      -house price to earnings ratio jest wyzsze od long-run average ale niewiele (na
      dodatek kalkulowane jest na podstawie individual income, a nie np malzenstwa
      pracujacego) dlatego ta 'measure' jest po prostu mylaca...
      -nieruchomosci sa 'affordable' i to jest glowny powod dla ktorego rynek
      nieruchomosci bedzie sobie rosl w typie 'sluggish' ale nie padnie. Sa bardziej
      affordable niz iles lat temu kiedy stopy procentowe byly tak wysokie ze malo
      kogo bylo stac.
      Chyba ze nastapi nagle zwolnienie wzrostu gospodarczego na swiecie, wzmocnienie
      funta, znaczna obnizka stop procentowych czyli powrot do roku 2003 i ceny moga
      pojsc na tyle w gore ze rynek sie zalamie.
      Dotychczas przypadki 'negative equity' w nieruchomosciach mialy miejsce w Japoni
      ale to rynek zupelnie inny no i uzaleznione to bylo od kryzysu w Azji wtedy.

      Dodam ze ceny domow w Hiszpanii rosna szybciej niz w UK.
      A Housing Affordability indices sa prawie takie same w USA jak i w UKwink

      My kupilismy dom 6 lat temu, sprzedalismy ze sporym zyskiem 2 lata temu,
      kupilismy wtedy wiekszy dom, w wiekszej polowie juz splacony wiec sie nie martwiewink
      • xiv Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 10.12.05, 15:13

        > Dotychczas przypadki 'negative equity' w nieruchomosciach mialy miejsce w
        > Japoni ale to rynek zupelnie inny no i uzaleznione to bylo od kryzysu w Azji
        > wtedy.

        Przysiaglbym, ze na poczatku lat dziewiedziesiatych bylo 'negative equity' w
        nieruchomosiach w UK.
        • xiv Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 10.12.05, 15:14

          tutaj linek do definicjii z BBC:
          www.bbc.co.uk/radio1/onelife/housing/buying/glossary.shtml
          (patrz 'equity')
        • basiak6 Re: Housing bubble - czy niedlugo koniec? 10.12.05, 15:26
          Xiv, oczywiscie chodzilo mi o sytuacje dzisiejsza piszac o Japonii bo tam nadal
          ceny nieruchomosci spadaja na dzien dzisiejszy.
          W UK takie cos mialo miejse pod koniec lat 80tych i raczej nie ma wiele
          wspolnego z dzisiejsza bo stopy procentowe byly bardzo wysokie
          (213.225.136.206/mfsd/iadb/Repo.asp?Travel=NIxIRx)
          Wzielo sie z tego ze rzad postanowil zrezygnowac z dual tax relief na procentach
          pozyczek, przez co ludzie nagle zaczeli kupowac na hura. Ceny szly w gore, stopy
          procentowe sie podwoily, w Londynie ceny spadly chyba nawet o 25%. Oczywiscie
          wielu mialo variable rate mortgages, sporo domow zostalo przejetych, etc.
          Nie mozna porownywac z dzisiejsza sytuacja, chyba ze tak jak pisalam, cos
          spowoduje nagly spadek stop procentowych, np kolejna recesja tak jak z 2001-2002.
          Nikt nie wie co bedzie, ale na tej konferencji byla sama smietanka specjalistow
          ktorzy krachu nie przewidujawink W kazdym razie ja sie nie martwiesmile))
    • gosiash Re: Housing bubble - pytanie 14.12.05, 17:02
      Widze, ze tu kilkoro ekspertow sie wylonilo smile, wiec mam pytanie:
      Kupowac, czy czekac? A jak czekac, to jak dlugo?
      A jak kupowac to stare, czy nowe?
      Domyslam sie ze pytania nie sa takie proste i tak naprawde to wszystko od
      funduszy zalezy. Ale tak bez zbytnich analiz, czy spieszyc sie z kupowaniem,
      czy lepiej poczekac miesiac/dwa, czy raczej nie ma to znaczenia. No i czy
      lepsze sa nowe domy z takimi tam roznymi promocjami, czy jednak tansze starsze.
      Prosze bardzo Panstwa o odpowiedz i z gory wielkie dzieki, bo dla mnie rynek
      nieruchomosci jest jedna czarna magia i przyznam sie ze dopiero niedawno
      (chyba) zrozumialam jak dziala oprocentowanie pozyczki wink i zastanawiam sie,
      czy rzeczywiscie duzo lepiej jest kupic niz wynajmowac, jak duza wiekszosc
      pieniedzy to pozyczka, a nie wklad wlasny. Chociaz slyszalam tez opinie, ze
      100% morgage jest the best i to juz jest dla mnie totalna zagadka????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka