Dodaj do ulubionych

Polska BUTA i GLUPOTA

IP: 24.157.125.* 19.10.02, 15:38
Moja siostra odwiedzila mnie w Kandzie po kikunastu latach rozlaki
(oczywiscie ja zaplacilam za bilet).Mimo ze niezla prace przyjechala ubrana w
jakies szmaty i brakowalo jej kilku zebow.Od samego pocztku wszystko jej sie
nie podobalo.Co to za okropny kraj -mowila gdzie nie mozna kupic alkoholu
kiedy sie chce??? Za duze domy, na wielkie samochody no i oczywisce ci
NIEBIALI w TV? Okropnosc.....natomiast u nas w EUROPIE to dopiero zycie i
zmiany.Na udokumentowanie swojej wypowiedzi pokazala mi zdjecia z supermarketu
(!!!) i odnowiana "starowke" miasta.To nic ze zostala odnowiona tylko z
zewnatrz... Wraz z zapelnieniem polek sklepowych przez OBCE korporacje
polakom sie w glowach poprzewacalo? Co czwarta osoba w moim miecie nie ma
pracy...
Obserwuj wątek
    • znikad Re: Polska BUTA i GLUPOTA 19.10.02, 17:19
      Kunta to szkoda, ze siostra juz pojachala - kostium na
      Halloween miala jak znalazl. Nie musialabys inwestowac.A
      i tak by ci powiedziala, ze czekoladki w Polsce lepsze
      niz jakies glupie Marsy czy inne sneakersy. I pewnie
      mialaby racje.
    • Gość: deedee Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.10.02, 17:51
      wcale mnie to nie dziwi. przemawiala przez nia zawisc. prawdopodobnie nigdy by
      Ci tego nie przyznala, ze wspaniale ulozyles sobie zycie, a ona musi sie meczyc
      az do smierci i tak naprawde chcialaby pewnie, zeby role sie odwrocily.
      A i nie zdziwilbym sie, ze siostra po powrocie do kraju kierujac sie dalej
      zawiscia, narzekala na Ciebie i Kanade.
      Przepraszam, ze wsiadlem na siostre, ale posluzylem sie nia tylko jako
      przykladem dla typowego zachowania, a poza tym poczytaj sobie teksty na tym
      forum.. mnostwo innych przykladow znajdziesz.
      • Gość: Karol Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc IP: *.sn.g.bonet.se 19.10.02, 18:17
        Kunta to jest cała Polska w domu smród brud i ubóstwo ale na zewnąrz to paniska.
        Ja miałem podobną sytuację zaprosiłem całą rodzinę oczywiście wszystko
        opłaciłem, na dzień dobry dałem też kieszonkowe.
        To był mój największy życiowy błąd.
        Nigdzie sami się nie ruszyli a ja z żoną i dwójką małych dzieci lataliśmy
        wokół nich jak wariaci.
        Byłem ostatnio w Polsce i jestem przerażony jak oni się cofnęli jeszcze w dużych
        miastach w centrum trochę odświeżyli ale już dwie ulice dalej to strach
        chodzić. Ciekawe co by się z nimi stało gdyby tak zrobić tam rezerwat Polska.
        Pracowali by tylko kraju, jeździliby polskimi samochodami, i wszystko byłoby
        tylko polskie - strach pomyśleć.
        • Gość: <):D()))- wstyd mi za ciebie IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 04:36
          dalbys siostrze kilka czy kilkanascie tys$
          a nie obgadywal jej na forum
          zeby bys jej wprawil,ubralbys ja,kupil prezenty dla tych co w kraju,
          chlopa bys dla niej znalazl,wyslal na wycieczke na KUBE(tanio,klimat lepszy)
          SRASZ WE WLASNE GNIAZDO A TO NIE LADNIE
          PISZESZ NA PUBLICZNYM FORUM ZLE O WLASNEJ RODZINIE
          wstyd mi za ciebie
          • wkrasnicki Re: wstyd mi za ciebie 20.10.02, 11:56
            Gość portalu: <)big_grin()))- napisał(a):

            > SRASZ WE WLASNE GNIAZDO A TO NIE LADNIE
            > PISZESZ NA PUBLICZNYM FORUM ZLE O WLASNEJ RODZINIE
            > wstyd mi za ciebie
            Brawo.
            Pies bez rodowodu to kundel.
            Po co zaprasza, zeby pochwalic sie lodowka?
            Ciekawe, co to za zdjecia na ktorych widac niepomalowane
            tyly budynkow, 3D?
            • cree wstyd... 20.10.02, 14:08
              Kunta, na twoim miejscu na tyle wstydzilabym sie siostry bezzebnej i
              zainteresowanej w pierwszym rzedzie dostepnoscia alkoholu w nowym miejscu
              pobytu, ze nie napisalabym tego na forum.
              Nie uda ci sie sugerowanie, ze wszystkie Polki sa takie, jak twoja siostra.
              Pozostaje ci sie tylko wstydzic... rodziny...
              • Gość: mgrBurak Re: wstyd... IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 14:23
                czy tylko rodziny?
                przypomnij sobie czy tobie wszystko podobalo sie wkrotce po przyjezdzie!
                Poznalem dziesiatki emigrantow ktorzy reagowali jak twoja siostra.
                • Gość: . Re: wstyd... IP: 24.157.125.* 20.10.02, 16:42
                  • Gość: Kunta Re: wstyd... IP: 24.157.125.* 20.10.02, 16:47
                    No nie, zdaje sie ze mnie tutaj zle zrozumiano.Moja siostra co drugie slowo
                    mowila U NAS W EUROPIE ale nigdy poza Polska nie byla. Ci biedni ludzi sa
                    kompletnie oglupieni wizja wejscia do EU..mysla ze od razu beda zarabiac tyle
                    co na zachodzie itd.
                    • znikad Re: wstyd... 20.10.02, 16:53
                      Gość portalu: Kunta napisał(a):

                      > No nie, zdaje sie ze mnie tutaj zle zrozumiano.Moja
                      siostra co drugie slowo
                      > mowila U NAS W EUROPIE ale nigdy poza Polska nie byla.
                      Ci biedni ludzi sa
                      > kompletnie oglupieni wizja wejscia do EU..mysla ze od
                      razu beda zarabiac tyle
                      > co na zachodzie itd.

                      Bo pomarzyc to dobra rzecz - a ty zaraz tak kubelek pomyj
                      siostruni na glowe - daj jej czas - sama zobaczy, ze EU
                      to nie raj na ziemi chociaz moze przynajmniej na nowe
                      zeby uda jej sie zarobic.
                      • Gość: Kunta Re: wstyd... IP: 24.157.125.* 20.10.02, 17:07
                        Ja od 15 lat utrzymuje moja rodzine.Dziadkow utrzymuje w 100%.Paczki, forsa
                        oplacalam wszystkie przyjazdy a siostra na lotnisku w Toronto stwierdza po ce
                        te glupie kanadyjczyki jezdza takimi wielkimi samochodami?U NAS e EURPIE to sa
                        takie fajne male i osczedne...albo okropne te wasze drapacze chmur nasze Stare
                        masto ladniejsze i tak w kolko wszystko na NIE.Smutne
                    • cree Re: wstyd... 20.10.02, 22:09
                      Gość portalu: Kunta napisał(a):
                      > Ci biedni ludzi sa kompletnie oglupieni wizja wejscia do EU..mysla ze od razu
                      beda zarabiac tyle co na zachodzie itd.

                      Twoja siostra to nie wszyscy Polacy w Polsce, a tylko twoja siostra. To, ze
                      jest biedna i oglupiona, to faktycznie zmartwienie, ale twoje.
                      Co ja sobie tutaj w Polsce mieszkajac mysle, to mysle. A mysle glownie dlatego,
                      ze mam dosc spora wiedze np. na temat tego, co nas spotka po wejsciu do UE.
                      Jakie prawa nam przyznaja, a jakich nie, czego beda wymagac i juz wymagaja, na
                      co nam nie pozwola, a na co nie.
                      Jak jestes taka madra i pelna wiedzy na ten temat, trzeba bylo siostre w tej
                      materii uswiadomic, a nie osmieszac ja na forum.


              • Gość: deedee zasciankowe towarzystwo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.10.02, 23:46
                Dlaczego polska mentalnosc nie pozwala jasno i otwarcie mowic o wszystkim??
                Kiedy mieszkalem w Polsce, zawsze zwracano mi uwage.. nie rob tego, zachowuj
                sie tak, bo co ludzie pomysla??
                Teraz mam w glebokim powazaniu to, co ktos sobie raczy myslec o mnie, innych i
                co sobie mowia i mysla moi ziomkowie, ktorzy kisza sie w tamtym kraju.
                Mieszkam w takim miejscu, gdzie ludzie patrza na innych zupelnie inaczej i nikt
                nie wstydzi sie mowic o sobie..
        • Gość: Karlik Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc IP: *.cpe.quickclic.net 21.10.02, 00:50
          Polska to piekny kraj ale ludzie ktorzy go zamieszkuja robia go obrzydliwym.
          • jot-23 Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc 21.10.02, 01:14
            Gość portalu: Karlik napisał(a):

            > Polska to piekny kraj ale ludzie ktorzy go zamieszkuja robia go obrzydliwym.

            hehe, rozumiem ze masz pomysly jakten stan rzeczy naprawic
            • jajecznica1 Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc 21.10.02, 03:20
              Nastepny raz jak ktos przyjedzie do ciebie w odwiedziny zrob tak jak ja i
              bedzieszz mial swiety spokoj na przyszlosc !!!!!!!!!!! A wiec

              nr.1 - odrazu na lotnisku zadaj pieniadze od tego co przyjechal,za oplaty na
              highway za placenie parkingu i za benzyne

              nr 2 otworz lodowke i pokaz co jest do jedzenia zaznaczajac ze wszelkie owoce
              poludniowe kosztuja tu sporo wiec ,gosc niech siega do wlasnego portfela zeby
              dolozyc do kosztow wlasnego utrzymania.

              nr 3 - wszelkie wyjazdy do miejsc ktore chce "polski turysta" zobaczyc
              organizuj tak zeby wiecej nic nie chcial tzn koszty hotelu ,koszty wejscia do
              parku narodowego [lub inne] gosc musi placic sam z wlasnej kieszeni.

              Jesli spotkasz sie z protestami lub uwagami niezadowolenia !!! Odpowiedz jest
              jedna " po co tu dziadzie przyjechales ?????" - jak nie masz pieniedzy to
              siedz w domu !!!! i idz do polskiego lasu zbierac grzyby albo puszki i butelki
              na ulicy !!!!" a nie zawracaj rodzinie dupy ze chcesz widziec Kanade na suchy
              pysk !!!!
              Gwarantuje ze bedziesz mial swiety spokoj z najazdami rodzinnymi na nastepne
              kilka lat !!!!!
              • cree Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc 21.10.02, 08:20
                jajecznica1 napisał:

                Proponuje, zebys ten post odwaznie wyslal do swojej rodziny w Polsce.
                Gwarantuje, ze nikt z rodziny nie przyjmie cie pod swoj dach przez co najmniej
                kilka lat.

                > Gwarantuje ze bedziesz mial swiety spokoj z najazdami rodzinnymi na nastepne
                > kilka lat !!!!!
                • cree Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc 21.10.02, 08:29
                  Caly ten watek jest nader interesujacy z psychologicznego punktu widzenia.
                  Po pierwsze: wredne obsmiewanie wlasnej rodziny.
                  po drugie: traktowanie Polakow w Polsce jako Polakow zdecydowanie nizszej
                  kategorii od Polakow, ktorzy wyemigrowali,
                  po trzecie: wredne i dajace satysfakcje Polonusom przekonanie, ze po wejsciu do
                  Unii Europejskiej nic dobrego Polski nie czeka i pozostanie (w
                  przekonaniu "swiatlych" emigrantow) zasciankiem Europy.
                  To wrecz intrygujace! Dotychczas wiele slow poswieciliscie wylewaniu zalow z
                  powodu (ponoc) zlego traktowania emigrantow przez tych, co nie wyemigrowali. Z
                  tego watku wychodzi obraz calkiem odwrotny.
                  A przy okazji dajecie dowod na to, ze posiadacie cechy wyartykulowane w tytule
                  watku.
                • Gość: mgrBurak cree my sobie jaja robimy IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 08:36
                  nie traktuj tego powaznie
              • Gość: mgrBurak Na wschod do krainy szczescia IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 08:33
                jajecznica nie rob z mozgu wody naszemu Kunta.
                On jeszcze poslucha twoich rad i odetnie rodzince w kraju
                zrodlo utrzymania.Facet o ile pisze prawde wydaje sie w porzadku.
                Jedyne co zle zrobil to ze wyszedl z tym na forum jako sprawa rodzinna a
                powinien to zmiesc pod dywan staropolskim obyczajem.
                Dobrze chyba pamietacie wiele watkow o tej samej tresci i nikt sie nie oburzal.
                Wielu z NAS PAMIETA JAKA ULGE CZULISMY GDY SAMOLOT Z NASZYMI UKOCHANYMI WZBIJAL
                SIE W POWIETRZE LECAC NA WSCHOD.
                Uczucie rozgoryczenia po takich odwiedzinach moze trwac dlugo(nawet latami)
                a pozniej znowu zaprosimy rodzinke.
                Hej wprzyznajcie sie Polonusy ze wy jestescie za utrzymaniem wiz dla POLAKOW do
                USA,KANADY,AUSTRALI!!!!
                • larson Re: Na wschod do krainy szczescia 21.10.02, 09:35

                  > Wielu z NAS PAMIETA JAKA ULGE CZULISMY GDY SAMOLOT Z NASZYMI UKOCHANYMI
                  WZBIJAL
                  > SIE W POWIETRZE LECAC NA WSCHOD.

                  Mialem taka ulge z kumplami ktorzy zachowywali sie dokladnie tak samo jak
                  opisani w postach powyzej. Natomiast wyglada na to, ze los obdarzyl mnie
                  cudowna rodzina, bo wszystko im sie podobalo.

                  > Hej wprzyznajcie sie Polonusy ze wy jestescie za utrzymaniem wiz dla POLAKOW
                  do
                  >
                  > USA,KANADY,AUSTRALI!!!!

                  Nie przyznaje sie. Zaden kraj nie odstawil takiego chamstwa przy przyznawaniu
                  mi wizy jak US czy Australia (nie wiem jak to dziala w Kanadzie) i nie zycze
                  nikomu, wlacznie z rodakami, takich upokorzen.
          • wkrasnicki Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc 21.10.02, 18:34
            Gość portalu: Karlik napisał(a):

            > Polska to piekny kraj ale ludzie ktorzy go zamieszkuja
            robia go obrzydliwym.

            Karlik, mam dla ciebie dobrą (złą) wiadomość. Od kiedy
            wyjechałeś, to znów jest piękny kraj.
            • Gość: deedee Re: Polska BUTA, GLUPOTA, zawisc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.10.02, 18:38
              masz dziwny gust
    • Gość: mgrBurak Kunta fajna babka z ciebie IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 08:53
      przepraszam ze wzielem cie za faceta-ten Kunta Kinte z Korzeni mnie zmylil
    • Gość: usa Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 21.10.02, 10:32
      Dziwia mnie posty z nagonka na opisanie prawdy przez Kunta.
      Niestety wiem ze jest to mozliwe bo sam mialem tez
      podobne przypadki. Wiec nie jest to opisywanie rodziny
      tylko czasami sama przykra prawda. A ze dotyczy czesto
      najblizszych to czesto tak bywa. Polacy maja dziwny
      chrakter inaczej powiedzialbym UPIERDLIWY.
      O charakterze zasciankowym. Nietety wynika to ze sposobu
      wychowania w polsce.
      I tutaj tez da sie to oczywicie odczuc NP jeden z
      uczesnikow bawi sie psychologa i dolewa oliwy do ogbia
      zeby tylko cos napisac. Bo najlatwiej jest cos krytykowac.
      Nie pisze na tym forum juz wcale bo niestety duzo osob
      traktuje ja jako klub utyskiwania na wszystko w okolo.
      Szukaja ludzi z talimi samymi problemami bo w grupie
      bedzie przyjemniej ze nie tylko on dostal w dupe ale
      spokalo to takze 100 innych osob i wtedy taki delikwent
      czuje sie dobrze bo nie jest sam.
      Nikt nie szuka rozwiazan czy drogi naucznia sie tylko juz
      wszystko wie.

      pozdrawiam wszystkich tych co sa pozytywni.
      Wole poswcic czas na zaprojektowanie nowych stron
      internetowch i tam zamieszcznie waznych inforamcji
      www.witold.us/


      Gość portalu: Kunta napisał(a):

      > Moja siostra odwiedzila mnie w Kandzie po kikunastu
      latach rozlaki
      > (oczywiscie ja zaplacilam za bilet).Mimo ze niezla
      prace przyjechala ubrana w
      > jakies szmaty i brakowalo jej kilku zebow.Od samego
      pocztku wszystko jej sie
      > nie podobalo.Co to za okropny kraj -mowila gdzie nie
      mozna kupic alkoholu
      > kiedy sie chce??? Za duze domy, na wielkie samochody no
      i oczywisce ci
      > NIEBIALI w TV? Okropnosc.....natomiast u nas w EUROPIE
      to dopiero zycie i
      > zmiany.Na udokumentowanie swojej wypowiedzi pokazala mi
      zdjecia z supermarketu
      > (!!!) i odnowiana "starowke" miasta.To nic ze zostala
      odnowiona tylko z
      > zewnatrz... Wraz z zapelnieniem polek sklepowych przez
      OBCE korporacje
      > polakom sie w glowach poprzewacalo? Co czwarta osoba w
      moim miecie nie ma
      > pracy...
    • luiza-w-ogrodzie Re: Polska BUTA i GLUPOTA 21.10.02, 11:54
      Widzialam podobne sytuacje u moich znajomych - wypruwali sobie zyly, zeby
      pokazac, oprowadzac i urozmaicac wakacje w Australii (ktore zreszta sami
      oplacili swoim krewnym/przyjaciolom) i w odpowiedzi slyszeli "a u nas w Polsce
      jest lepiej/ladniej/taniej" za to Australia byla generalnie "be". Z narzekan
      zupelnie bez sensu sama slyszalam, jak kuzynka znajomej na widok oceanu
      powiedziala, ze ma taki kolor, za az sztucznie wyglada, "nie tak jak nasz
      Baltyk".

      Wniosek z tego: nalezy wiedziec kogo sie zaprasza.

      Pozdrawiam i zycze wielu milych odwiedzajacych
      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: deedee Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.10.02, 13:12
        Podam jeszcze bardziej zastanawiajacy przyklad.
        Ja juz przed samym moim wyjazdem zostalem przez ludzi nalezycie uswiadomiony,
        ze wynosze sie do kraju nedzy i rozpaczy. Dziwilo mnie zainteresowanie nawet
        nieznajomych moim wyjazdem, ktorzy nie wiem, w jaki sposob dowiadywali sie o
        nim, a pozniej przy przypadkowym spotkaniu moralizowali. Dowiedzialem sie, ze w
        Kanadzie nie uloze sobie zycia i w ogole mnie tam zjedza i ze mlekiem i miodem
        plynie wlasciwie tylko Polska. Niektorzy probowali nawet budzic we mnie
        patriotyzm widzac, ze nie przemawiaja do mnie inne argumenty.
        Zadziwiajace jest to, ze wiekszosc z nich wychylila nos za granice raz w
        zyciu ...i to na tydzien w listopadzie do grecji.
        Zdumiewajace jest to, jak bardzo niepozadane wsrod Polakow jest byc blizej
        sukcesu..
        • starywiarus Re: Polska BUTA, GLUPOTA i NOSTAAAAALGIA.... 21.10.02, 13:55
          Gość portalu: deedee napisał(a):

          > ...i ze mlekiem i miodem
          > plynie wlasciwie tylko Polska...

          Dokladnie tak twierdzi juz 12lat moja slubna malzonka, ktora w 1990 opuscila
          Polske, w ktorej zarabiala (wowczas) dziewieciokrotnie mniej (netto) niz tu
          (netto) prawie natychmiast po przyjezdzie, i gdzie jezdzila samochodem o prawie
          dziewieciokrotnie mniejszej pojemnosci silnika (maly Fiat vintage 1986 650 ccm
          kontra Holden Commodore V8 vintage 2001, 5700 ccm).
          • luiza-w-ogrodzie Re: Polska BUTA, GLUPOTA i NOSTAAAAALGIA.... 22.10.02, 05:47
            Stary, w pelni rozumiem Twoj malzonke: mleko i miod w Polsce sa faktycznie
            lepsze, a dochody i samochod - to tylko forsa...

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie
    • Gość: messerschmidt tak, macie racje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 14:44
      jesteście wszyscy durnie i chamy bez zębów. Mossad ma na to dowody.

      Srul Messerschmidt
      Agent Mossadu
    • Gość: messerschmidt Re: Polska BUTA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 14:50
      a w temacie BUTA, to najlepsze polskie to Gino Rossi i Kazar. Z niższej półki
      BUT S. Sprawdzone i zatwierdzone.

      Srul Messerschmidt
      Agent Mossadu
    • bigstrand Re: Polska BUTA i GLUPOTA 21.10.02, 14:58
      Tak sobie czytam ten watek i czytam i musze przyznac ze jestem zbudowany
      postawa niektorych oczywiscie to jak zwykle ci sami. Ale ogolnie widze dwie
      glowne grupy polonii ci ktorzy wyjechali i nie sraja do wlasnego gniazda i tych
      co owszem i do tego z przyjemnoscia. Ci drudzy sa w stanie nasrac do wlsnego
      domu rodzinnego przy okazji paskudzac wlasna rodzine. Chyba to zadanie dla
      psychologa spolecznego dlaczego sie tak dzieje i skad te rozne postawy. I juz
      sam niewiem ktora z tych frakcji jest bardziej sfrusttrowana ale czy ci ktorzy
      zawziecie bronia Polski (chocby siedzac w Kanadzie i przestrzegajac Polakow
      przed wstepowaniem do EU) oraz zaciekle polemizujacych z Luiza w Ogrodzie w
      czasie jej wakacyjnych relacji z Polski czy ci drudzy widzacy tylko czarna
      dziure na mapie w miejscu gdzie powinna byc Polska i do tego ta czarna dziura
      jest wypelniona durnym plemiem co sie zwie Polakami. No i jest jeszcze jedna
      frakcja polonusow ktorzy choc najmniejliczni wydaja sie najbardziej
      zdroworozsadkowo patrzec na Polske i ich wlasne relacje z nia.
      Ciag dalszy amatorskiej socjoanalizy nastapi pod warunkiem ze mnie nie
      przegonicie he he he
      pozdro
      • Gość: deedee Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.10.02, 15:30
        zle jest dzielic narod na Polakow i Polonusow, bo sa wsrod nich zarowno ludzie
        poczciwi jak i zakaly
        • Gość: Karlik Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: *.cpe.quickclic.net 21.10.02, 20:23
          I jak do tej pory jedni bez drugich nie umia sie obejsc,co ma swoje zle i dobre
          strony.
          • Gość: kunta Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: 216.191.187.* 21.10.02, 21:20
            Nie chce mi sie komentowac tych wypowiedzi o sraniu...chodzilo mi o to ze
            Polacy sa narodem pelnym PYCHY i to wszystko.Ja w biedzie to wyciagaja lape po
            wszystko nie mowiac nawet dziekuje.Jak im sie polepszy to wszystkich maja w
            dupie.Kros mi tam zarzuca ze nie chce aby w Polsce bylo lepiej.Puknij sie w
            glowe chlopcze.Jak bedzie lepiej to ja oszczedze z 5000 rocznie na pomoc dla
            rodziny..
            • Gość: gadula Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: *.sympatico.ca 21.10.02, 21:23
              A czy zainteresowales sie stanem zebow Twojej siostry? To mnie jakos
              tak uderzylo ... nie wiem, moze dlatego ze jestem wrazliwy?
              • Gość: capac Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: 168.143.113.* 22.10.02, 05:27
                wiesz, w koncu kazdy jest panem czy panai swoich zebow.
                Za komuny ladna w miare dziewczyna zawsze miala jakies
                tam zeby wstawione, a i wypadaly chyba mniej.

                A tak na poparcie kunty, aby wyprac cos brudnego na tym
                dziewiczym forum, powiem ze moja siostra i cala reszta
                to po prostu szkoda mowic. Caly ten magiel najlepiej
                zostawic, chyba ze ktos tam byl pomocny w przeszlosci.
                no i dziadkom tez trzeba pomoc.

                ...baltyk jest bardziej naturalny... dobre.

                Wiesz, co kunta? Najlepiej ty przestan ich zapraszac i
                urwij kontakt bo oszalejesz. Oni sa specjalistami od
                uj*bania. Posluchaj Jajecznicy, to nei jest az tak
                hiperboliczne jak sie wydaje.
    • Gość: Swiatlo Re: Polska BUTA i GLUPOTA IP: *.client.attbi.com 22.10.02, 06:44
      Tak to jest. Do mnie tez przyjechala rodzina i tez psioczyli na wszystko.
      Wszystko bylo dla nich gorsze niz Europa. Masz ci los, "Europa" z Koziej Wolki.
      Ale to normalne. Ludzie nie moga sie zaadoptowac, wiec nienawidza Ameryke ze
      to nie Ameryka sie adoptuje do nich. Jednak jak sobie przypomne jak ja sie
      adoptowalem w Ameryce Polnocnej, to czulem przeciez podobnie. Wszystko bylo
      glupie: sklepy glupie, ulice glupie, telewizja glupie, ludzie glupie, wszystko
      glupie. Trwalo to jakies dwa lata. Potem przeszlo.
      Jedno tylko nie przeszlo: nienawisc do tej jajowej pilki, ktora oni smia
      nazywac "footballem". Ale zamiast psioczyc to zabralem sie do konstruktywnej
      roboty aby przyczynic sie do upowszechnienia prawdziwego footballu, czyli
      soccera jak oni tu to zwa. No i zalozylem pare druzyn, nie tylko zreszta
      polonijnych, trenuje dzieci swoje i nie swoje. Obecnie jestem trenerem czysto
      amerykanskiej druzyny dzieciecej. To jest moja filozofia. Do wszystkiego
      innego sie zaadoptowalem, a jesli jest cos ze zaadoptowac tego sie nie da, to
      tworcza praca zmien otoczenie, aby ono sie zaadoptowalo do ciebie. To co ja
      robie z pilka nozna.
    • lombat Re:chec odreagowania 22.10.02, 06:58
      Mam swoja wlasna interpretacje na takie zachowanie, z ktorym sie tez zetknalem juz pod
      koniec '80. Potem przezywalem podobne historie, gdy przyjezdzala do nas kolejna czesc
      rodziny ode mnie i od Lombadowej.Wszyscy reagowali podobnie, a najsmieszniejsza
      byla reakcja brata, ktory wyliczyl sobie, ze my tutaj to zyjemy za darmo i w zwiazku z tym
      budowa domu to jest tylko sprawa polowy generacji, a nie wysilek dwoch pokolen w
      kraju, a nawet i w Europie Zachodniej. Zachowanie to, moze nieswiadome, jest checia
      znalezienia rownowagi psychicznej i lagodnegoi powrotu do niechcianej rzeczywistosci
      w Kraju. Dla ludzi, ktorzy chcieliby zyc w Kraju, ktorzy nie widza sie na emigracji, ktora
      jest naprawde wyzwaniem i nie wszystkim sie na niej powiodlo(w roznym stopniu)
      konieczne jest stworzenie pewnego pancerza ochronnego, zeby zachowac rownowage.
      Z drugiej strony ci poza po prostu nie widza tego i takie zachowanie obronne po prtostu
      ich czasami dziwi a czasami smieszy czemu daja co pewien czas wyraz na forum.
      Dla przyjmujacych gosci z Kraju:

      - nie wysilajmy sie by pokazac jak wspaniale zyjemy, to co mamy wystarczajaco
      ich oniesmiela,

      - nie pokazujmy do jakich uslug i serwisow mamy dostep, nawet w dobrej wierze,
      bo i tak nie beda w stanie tego pojac


      - pokazmy czasami, ze niektore rzeczy z Polski sa nawet i lepsze niz te powszechnie
      spotykane tutaj
      Na podoredziu mam kilka:
      - sposob jezdzenia na rowerze, przyciskajac pedaly srodstopiem,
      - wyzszosc polskiej pierzyny z puchu, przez tydzien w roku, nad
      tutejszymi kolderkami
      - brak (powszechny) polskiego chleba i polskiej wedliny, ale wtedy nie wolno
      odwiedzac delikatesow,

      Takie zachowanie podniesie rodzince ducha i powroci do Kraju w radosniejszym
      nastroju, ze i tobie tutaj trudno, a Polska moze sie nadal kojarzyc z kilkoma po-
      zytywami. Uwaga powyzsze nie dziala w przypadku ludzi, ktorzy mieli szanse
      pracowac na obczyznie.

      Z Powazaniem
      Lombat
      • ckdezerter Chec odreagowania - polonusow 22.10.02, 09:16
        Drodzy koledzy z Green Point-u i innych wspanialych polskich dzielnic za
        Atlantykiem. Otoz przyjmijcie do wiadomosci to ze nikt w Polsce nie uwaza aby
        nasz kraj byl lepszy i bogatszy niz US albo Kanada. Napewno nigdy nie dogonimy
        US jezeli wziasc pod uwage poziom zycia. Zastanawia mnie tylko dlaczego
        polonusi za oceanem sacza tyle jadu, jakos rodacy ktozy wyjechali do Europy
        Zachodniej nie sa tak agresywni, ale coz swiadczyc to moze tylko o waszej
        glebokiej frustracji. Kunta piszac o swojej rodzince nieudacznikow zyciowych
        wystawia rowniez zle swiadectwo sobie. Siostra ktora nie ma zebow - z jakiej ty
        wiochy dziewczyno pochodzisz. Jeszcze bardziej rozbawilo mnie jak jakis duren
        napisal kiedys ze do kosciola w Polsce chodzi sie w dresie, tak na msze chodza
        tylko ludzie w jakis zapyzialych miasteczkach z ktorego pewnie i on sie
        wywodzi. Ktos na tym forum napisal zeby nie pokazywac krewnym do jakich to
        uslug macie dostep. No przyblizcie nam biednym polaczka z Polski jakie to macie
        uslugi o ktorych my tu w tym zacofanym kraju nie wiemy.
        Co do nazekania waszych krewnych to albo im sie tak dobrze powodzi, albo po
        prostu maja kompleksy.
        W kazdym razie kiedy ja z zona bylismy u naszych znajomych w Londynie to
        placilismy za siebie i jeszcze kupilismy im maly prezent w podziece za to ze
        moglismy u nich nocowac i ze pokazali nam Londyn. Absolutnie nie nazekalismy,
        Londyn podoba nam sie bardzo i to wlasnie im powiedzielismy. Oczywiscie Anglia
        to bogaty kraj, ale nikt tam nie chwali sie jak to im sie super zycie uklada.
        To po prostu widac, ladne zadbane domy z ogrodkami (z cegly a nie z tektury)a
        przy kazdym po dwa samochody (bardzo czesto sa to BWM i Mercedesy).
        Jezeli kiedykolwiek mialbym emigrowac to do Europy a nie za ocean.
        Na zakonczenie chcialbym powiedziec iz uwazam ze do Stanow i Kanady z Polski
        emigruja z i jezdza na zarobek glownie nieudacznicy zyciowi, oczywiscie mam
        swiadomosc ze wsrod emigrantow w Stanach sa tez ludzie wybitni, profesorowie
        nauk scislych, informatycy ale jest to zdecydowana mniejszosc.
        Na koniec wstawiam kilka ogloszen polonosow w USA ktozy poszukuja pracy, no
        wiadac ze to swietni specialisci a do tego jak jezyk znaja.

        Kraj: USA
        Ogloszenie:
        Poszukuje pracy jako opiekunka do osob starszych,chorych,dzieci,moze byc
        sprzatanie.Tel.718 686 6784 ,Ewa.

        Kraj: USA
        Ogloszenie:
        Prosze o meila osobe ktora zalatwi prace od 20 pazdz.2002 na przedmiesciach lub
        poblizu NY,wspaniale byloby z tanim pokojem.Jestem juz w USA...dojade pod
        wskazany adres.DZIEKI! Jezyk angielski narazie podstawowy.(proste prace -
        jestem pracowita,zdolnosci manualne,opieka nad dziecmi...)

        Kraj: USA
        Ogloszenie:
        Szukam lub odkupie domki do sprzatania na dwa dni wtygodniu wtorek isroda

        Kraj: USA
        Ogloszenie:
        energiczna,sympatyczna i uczciwa kobieta w srednim wieku poszukuje pracy od
        zaraz przy sprzataniu badz opiece nad potrzebujaca pomocy osoba.Moj numer- 1
        718 417 11 82.

        Kraj: USA Ogloszenie:
        Kobieta w srednim wieku, z Polski, z doswiadczeniem i referencjami pilnie
        poszukuje pracy jako opiekunka do starszej osoby (prace domowe), dziecka,
        sprzatanie itp. na terenie Connecticut w USA, najlepiej okolice New Britain,
        Hartford, Middletown. Wszystkich mogacych pomoc bardzo prosze o kontakt na
        adres e-mail: ogloszenia@usa.com

        Ogloszenie:
        szukam pracy przy przy remontach domow tel (510) 623-9759

        To ten ostani ma najlepsze kwalifikacje. To wlasnie jestescie Wy swietna
        polonio amerykanska.

        A tak by the way- to moze pomozecie kolegom polonusom w znalezieniu roboty, kto
        wie moze kiedys wy bedziecie w potrzebie.

        Pozdrowienia.
        CKdezerter.
        • Gość: mgrBurak Re: Chec odreagowania - polonusow IP: *.proxy.aol.com 22.10.02, 09:48
          kolego ck cos w tym jest ze tak uwaznie sledzisz te ogloszenia o prace w USA!!!
          Zastanawiajace .
        • larson Re: Chec odreagowania - polonusow 22.10.02, 09:51
          Drogi CKDezerterze

          Nie chce mi sie odpowiadac na wszystkie punkty twojego posta, ale pare uwag
          dorzuce:

          1) powyzsze posty nie pochodza wcale tylko z USA. Mam wrazenie, ze to
          mniejszosc respondentow. Moze wiec na calym swiecie ludzie maja takie same
          odczucia? (masz tu Kanade, Australie, Szwecje wsrod wypowiadajacych sie , a
          moze i wiecej) Moze maja choc troche racji, skoro podobne glosy plyna z co
          najmniej 4 kontynentow?

          2) to ze ty i twoja rodzina sie zachowala w Londynie tak jak powinna - chwala
          ci z to! Ja niestety mialem doswiadczenia mieszane, ktore opisalem powyzej.

          3) podawanie przykladow ogloszen do pracy fizycznej jako profilu Polonii
          (amerykanskiej) to strasznie tani i cienki chwyt. Moglbym tutaj powklejac
          ogloszenia z polskiej prasy jako kontratak, wlacznie z tymi w ktorych piekne
          panie (ktore nic nie umieja robic) zgodza sie na kazde warunki (pomijajac
          drastyczne szczegoly), byleby wyjechac z PL. A z tych wysmiewanych przez ciebie
          Ameryk czy Kanad, no jakos dziwnym trafem nikt nie ucieka, a nawet jak chce to
          nie musi dawac d... w tym celu.
          • bigstrand Re: Chec odreagowania - polonusow 22.10.02, 11:14
            Witam Rodakow z czterech kontynentow wink)
            Juz dawno to pisalem ale sie powtorze otoz chwali wam za to ze jestescie ludzmi
            skcesu i ze za ten sukces uznajecie swoja emigracje sama w sobie emigracje z
            piekla polskiego do raju (np amerykanskiego, lub co jest blizsze prawdy
            australijskiego) A wy sami ktorzy mowicie ze po przyjezdzie nie czuliscie sie
            dobrze w tych waszych nowych ojczyznach czy pisaliscie kartki do rodzin w
            ktorych nazekaliscie ze domy sa za wysokie samochody glupie sklepy glupie ...
            itp? Podejrzewam co innego tersci typu "ale ta ameryka cudowna, jest swietnie,
            nie wracam... itp itd choc jednoczesnie byc moze wcale wam sie nie podobalo az
            tak bardzo ale przeciez nie powiecie rodzinie zaraz po przyjezdzie do raju ze
            wam sie nie podoba skoro mazyliscie o tym raju od lat i robiliscie wszystko w
            celu realizacji mazen. A dlatego nie powiecie bo przeciez nikt nie bedzie
            pomniejszal swego sukcesu zwlaszcza przed swoja rodzina czy znajomyli. Niech
            lepiej zazdroszcza!!! To tez przyklad pychy (jak kto woli polskiej). Po latach
            jak sie przyzwyczajacie i adaptujecie do nowego kraju okazuje sie ze naprawde
            jest tu fajnie. Ale nie dla wszystkich, ze trzeba tu zapierdzielac rowno zeby
            zarobic jako takie pieniadze przekonuja sie wszyscy. Ale wg wielu to nadal
            sukces wystarczy ze porownaja ile zarabilai w kraju a tutaj i wychodzi im ladny
            przelicznik wink)) Oczywiscie piszemy o tym rodzinie chwlaimy sie ze zarabiamy tu
            na miesiac tyle co w PL w rok. No i troche robi sie nam glupio to oni tam w tej
            biedzie zyja nadal a mi tak dobrze tu wobec tego mam pomysl wysle im
            pieniadze!!! Co za wspaniala idea!!! Pomoge im i przeciez pomoge tez i sobie!!
            I slemy te swoje dulary. Rodzina nie w ciemie bita oczywiscie pisza wam ze jest
            coraz gorzej ze juz nie daje sie zyc. Przyjezdzacie na wakacje sadzaja was przy
            stolach poja woda i racza opowiesciami jak z ruskiego horroru czyli straszno i
            smieszno smile))
            Potem nastepuje zaprosznie biedaka do raju: przyjedz do nas zobaczysz jak tu
            jest naprawde jak nam sie w ta ameryka zyje!!! Slecie mu bilet no i bieda
            przyjezdza... Ale co to ??? nie pada w zachwucie na kolana!!! Nie caluje nas po
            rekach ze pokazujemy im ten raj!!! I swinia jedna jeszcze krytkuje!!! To juz
            zniewaga dla nas dobrych wujkow z Ameryki !!!! JAK SMIEJA BURAKI JEDNE!!! To ja
            tu sobie zyly wyprowam a te ciolki jeszcze marudza!!!! NIE SZANUJA MNIE I MOJEJ
            CIEZKIEJ PRACY!!! Ba!! nie widza jaki sukces odnioslem(-am)!!! Juz drugi raz
            niewdziecznika nie zaprosze!!!
            summary:
            Pozwol krytykowac swoj nowy kraj twojej rodzinie, nie od razu krytykuja
            przeciez Ciebie, w koncu to twoja rodzina... Nie ucz ich jak maja zyc w Polsce
            bo niewiele masz pojecia co sie tam dzieje, ty juz swoja ojczyzne wybrales...
            cheers
            • zeflik Re: Chec odreagowania - polonusow 22.10.02, 12:26
              A znocie to powiedzonko , ze niedaleko jablko od jabloni spada?
              Tak samo jest z nami Polonusami i rodakami z kraju. Wszyscy my som z tej samej
              jabloni. I niewazne na czyja ziemia spadnymy , som my podobni do siebie JAKO
              NAROD . Jako ludzie sie roznimy , ale to nie ma nic wspolnego z narodowoscia.
              Wiec mowiac zle o Polakach , mowimy zle o sobie .
              Tylko niech mi tu nikt nie godo , ze wzial inne obywatelstwo.
              Wszedzie dalej pytajom o kraj urodzenia i w/g tego stwierdzajom ,kim my sa.
              Zeflik
              • jajecznica1 Najlepsze lekarstwo na to ........ 23.10.02, 01:44
                Najlepsze lekarstwo na te wszystkie dolegliwosci to .... kazac siegac
                delikwentowi z Polski do kieszeni i placic za wszystko z wlasnej kieszeni, a
                jak nie - to niech pakuje walizki w druga strone !!!!! Ja jadac do Polski
                nie potrzebuje od nikogo zadnej laski,mam swoje pieniadze na hotele,wynajecie
                samochodu,kupna benzyny,zjedzenie dobrego obiadu w niezlej restauracji i na
                panienki z Agencji a w Canadzie pracuje na dachach tylko ,reperuje stare dachy
                a mimo to stac mnie na wlasne wydatki gdziekolwiek bym nie byl na swiecie.
                Wychodze z zasady ze jak nie mam pieniedzy to siedze w domu !!! i nie patrze
                na zadna laske ciotki ze Zgierza czy Bytomia !!!!
                • Gość: mgrBurak Re: Najlepsze lekarstwo na to ........ IP: *.proxy.aol.com 23.10.02, 04:02
                  jajecznica mam fuche dla ciebie
                  potrzebuje zrobic remont dachu
                  mysle ze wiecej niz 3000 sq,feet.
                  U nas 2 polowa stycznia pogoda zwykle wspaniala.
                  co ty na to?
                • Gość: gadula Re: Najlepsze lekarstwo na to wiecej boczku! IP: *.sympatico.ca 23.10.02, 04:29
                  Ty jajecznica, czy Ty codziennie bedziesz ten sam tekst na tym watku
                  powtarzal? Paniali pierwym razom ... wiecej boczku!
              • starywiarus Re: Chec odreagowania - polonusow 23.10.02, 13:33
                Eeee, rodacy teoretycy od adaptacji emigrantów, ja tu w The Magic Land of Oz
                żadnego wielkiego majątku nie zrobiłem i pewnie już nie zrobię, dom mam taki
                sobie, samochód stary, a w swoim ogródku zapierdalam łopatą osobiście, a nie za
                pomocą wynajętej siły fachowej.

                I wiesz co, zeflik, mate - ja się z tym świetnie czuję. Mam czas na to, żeby
                czytać to, co chcę przeczytać, żeby porozmawiać z rodziną, pójść na koncert czy
                wystawę

                W Polsce miałbym się, ściśle finansowo rzecz biorąc, albo lepiej, albo
                przynajmniej nie gorzej. Ale co z tego? W Polsce, jako prawdziwy człowiek
                polskiego sukcesu mógłbym sobie ewentualnie wybudować dom otoczony bardzo
                wysokim murem z tłuczonym szkłem na wierzchu i wynająć ochroniarzy, żeby go
                pilnowali 24/7/365. Potem mógłbym się zamknąć w środku i głośno puszczać DVD,
                żeby zagłuszały syk zazdrości rodaków zza muru i litanię do Matki Boskiej
                Częstochowskiej głośno odmawianą w intencji, żebym sobie nogę złamał, żeby mi
                pies zdechł, albo dziecko umarło.

                A tutaj, mate, stoję sobie przy barze, i wszystkim naoliwionym w tym barze
                emigrantom do Australii ze wszystkich stron świata jest ganz wszystko jedno,
                kto przy tym barze stolarz, a kto docent. I wiesz co, mate? Ja tak wolę, i
                całkiem mi nie przeszkadza, że nie mam mercedesa, a gdzieś w buszu zapewnie już
                rośnie red gum na moja trumnę.

                Cheers!
                • larson Re: Chec odreagowania - polonusow 23.10.02, 14:46
                  A wiesz co Stary?

                  Choc sie powtarzasz z tymi samymi tekstami od miesiecy to musze sie z Toba
                  zgodzic.

                  Po przyjezdzie do Australii po pewnym czasie przestalo mi zalezec na big bucks
                  ktore robilem w kraju poprzedniego pobytu, a zaczelo na tym, zeby moc polezec
                  na skale i popatrzec na ocean.

                  I zupelnie mi nie przeszkadza ze nie jezdze Beamerem.

                  pzdr
                  Larson
                  • starywiarus Re: Chec odreagowania - polonusow 24.10.02, 11:46
                    larson napisał:

                    > A wiesz co Stary?
                    >
                    > Choc sie powtarzasz z tymi samymi tekstami od miesiecy to musze sie z Toba
                    > zgodzic.
                    >
                    > Po przyjezdzie do Australii po pewnym czasie przestalo mi zalezec na big
                    bucks
                    > ktore robilem w kraju poprzedniego pobytu, a zaczelo na tym, zeby moc polezec
                    > na skale i popatrzec na ocean.
                    >
                    > I zupelnie mi nie przeszkadza ze nie jezdze Beamerem.
                    >
                    > pzdr
                    > Larson


                    Kłopotem na który cierpi wielu Polaków na emigracji, panie kolego Larson, jest
                    brak świadomości przyczyn własnej emigracji (tj. dlaczego i od czego wyjechali)
                    i brak świadomości celów, jakie spodziewają się na emigracji osiągnąć (tj. po
                    co wyjechali i czego się po tym spodziewają). Znakomita większość rodaków,
                    jakich spotkałem, nie przemyślała zawczasu ani jednego, ani drugiego, w związku
                    z czym nie potrafi zrozumieć proporcji pomiędzy możliwościami a oczekiwaniami.

                    Samo w sobie nie jest niczym złym, że ktoś emigruje po pieniądze, komfort, dom
                    z ogrodem i BMW serii 7 ze skórzaną tapicerką. Tyle, że w razie obrania sobie
                    akurat takich celów należy się liczyć z koniecznością regularnego wygrywania
                    wyścigu szczurów w bardzo ostrej konkurencji z ludźmi, za którymi stoi
                    angielski jako język ojczysty, wykształcenie (gorsze albo lepsze od naszego,
                    ale prawie zawsze bardziej adekwatne do wymagan miejscowego rynku), pieniądze
                    ich rodzin, znajomość warunków lokalnych, oraz powiązania z kumplami znanymi im
                    od dziecka.

                    My wyjeżdżamy na ogół bez pieniędzy. Kumpli, którzy potencjalnie mogli nam
                    pomóc albo wejść z nami do wspólnego interesu, swego czasu też mieliśmy, ale to
                    było dawno i w Polsce. Po krótkim czasie orientujemy się, że choćbyśmy się
                    mieli, za przeproszeniem, zajebać pracą 24 godziny na dobę, to nasze szanse na
                    granatowe BMW 745iL z szarą skórą i ksenonowymi reflektorami nie wyglądają
                    kwitnąco. Świta nam, że nikt tego rodzaju bryki i innych podobnych luksusów nie
                    kupuje sobie z własnej pracy - potrzebny jest jeszcze kapitał zakładowy,
                    którego my nie mamy.

                    Wtedy są dwie szkoły na to, co dalej. Trzeba się mianowicie zdecydować, czy
                    będziemy pedałować jeszcze szybciej, pracować po 26 godzin na dobę i dalej
                    gonić to BMW, czy też przemyślimy sobie, czy może ten Zachód ma być może coś
                    jeszcze do zaoferowania poza każdym znanym literaturze rodzajem materialnego
                    luksusu. Zwolennicy pierwszej szkoły na ogół gorzknieją, uważają że ponieśli
                    porażkę, i wszystko jest im w poprzek - zadupie, brak kultury, nikt się na
                    nich nie poznał, w Kutnie było lepiej... etc.

                    Ja natomiast jestem zwolennikiem drugiej wspomnianej szkoły, ponieważ nie mam
                    zamiaru na ochotnika zarobić się na śmierć. Dla mnie ogólny luz, przyjemne
                    stosunki międzyludzkie, kwitnąca rodzina, możliwość, jak to pan kolega
                    sympatycznie określił, poleżenia na skale nad oceanem, dobre wino, konwersacja,
                    ciekawe jedzenie z całego świata i możliwość robienia (w granicach zdrowego
                    rozsądku) tego na co akurat mam ochotę, są znacznie ważniejsze niż szpanowanie
                    przed kimkolwiek i skakanie przez coraz wyżej podnoszoną poprzeczkę.

                    Najkoszmarniejszym doświadczeniem zawodowym, jakie miałem na Zachodzie, było
                    zarobienie swego czasu dobrych pieniędzy na przedsięwzięciu, które wymagało
                    pięciu tygodni mieszkania w ultraluksusowym Sheratonie, jedzenia trzy razy
                    dziennie w ultraluksusowej hotelowej knajpie, pięciu tygodni chodzenia bez
                    przerwy w garniturze i krawacie - siedem dni w tygodniu, od szóstej rano do
                    pierwszej nad ranem dnia następnego - i zachowywania w każdej chwili daleko
                    posuniętej przytomności umysłu. To było dziesięć lat temu. Reszta
                    kilkunastoosobowego zespołu, który wtedy ze mną był w tym Sheratonie, jest
                    dzisiaj prawie bez wyjątku albo sześć stóp pod trawnikiem, albo na detoxie,
                    albo na psychiatrycznej kozetce, bo nie potrafili w porę przestać. Nasz
                    ówczesny szef zapił się na śmierć w swojej luksusowej rezydencji, samotnie,
                    cztery lata temu.

                    Ja zaś potrafię się cieszyć drobiazgami. Na przykład, odczuwam satysfakcję na
                    codzień ze stałego zamieszkania w panstwie, które tak się zachowuje, jakby go
                    nie było, i bardzo rzadko czegokolwiek ode mnie chce, wymaga czy oczekuje.
                    Świadomość, że już nigdy nie będę musiał z czapką w ręku przestępować z nogi na
                    nogę przed biurkiem tłustej polskiej biurwy, wściekłej, że jej przerywają picie
                    kawy, jak również, że moje prawo podatkowe nie zmieni się znienacka ze środy na
                    piątek, jest bardzo przyjemna.

                    Jestem teraz o dwadzieścia parę lat starszy niż wtedy, kiedy powiedziałem sobie
                    pewnego ponurego dnia na zachodnim bruku "pierdolę, nie wracam". Nie mam BMW,
                    ale mam w życiu sporo luzu, stać mnie na to, no i jestem z tym dużo
                    szczęśliwszy niż gdziekolwiek i kiedykolwiek przedtem.



                    No, a przecież w końcu to ta cała emigracja pogonią za szczęściem miała być,
                    czyż nie?

                    Pozdr
                    SW

                    • bigstrand Re: Chec odreagowania - polonusow 24.10.02, 14:14
                      dobrze gada stary wiarus dac mu wodki
                    • luiza-w-ogrodzie Do Starego 24.10.02, 14:37
                      Dokladnie tak samo widze emigracje i wybory dotyczace stylu zycia.

                      Z moich znajomych, ktorzy przyjechali jak ja 10 lat temu i wybrali wersje BMW,
                      wiekszosc stracila rodziny (zony/mezowie wystepowali o rozwod bo po cholere im
                      nieobecny partner, dzieci poszly w narkotyki albo wialy jak najdalej od domu),
                      albo jest w trakcie jej tracenia... pozostaje zapicie sie najlepszym koniakiem
                      wpuszczajac spaliny do luksusowego BMW w szczelnym garazu z podloga z
                      hiszpanskich kafelkow.

                      Owszem, pracuje ciezko i dobrze mi placa, ale postawilam granice dotyczaca
                      mojej dyspozycyjnosci dla pracodawcy. Taki ruch zamyka dla mnie stanowiska
                      wyzszego stopnia managerskiego, za to jestem jedyna osoba w moim departamencie,
                      ktora do pracy przychodzi zrelaksowana i wychodzi z usmiechem. Zdecydowalam, ze
                      nie dam sie wrobic w wyscig szczurow i wydaje mi sie ze moi koledzy, splacajacy
                      wielkie pozyczki maja do mnie pretensje o optymizm i chec zycia. Biedacy...

                      Pozdrawiam po sydnejsku, kieliszeczkiem rieslinga
                      Luiza-w-Ogrodzie
                      • Gość: Zonder Do Starej ... IP: *.sympatico.ca 24.10.02, 16:08
                        10 lat mowisz kotku, eh? Czyli wyjechalas w momencie gdy w Polsce
                        odbywaly sie najwieksze zmiany - cos zdecydowanie bezprecedensowego
                        w historii naszej Ojczyzny! Kto wyjezdza w takim momencie?
                        Tchorz albo osoba wygodnicka. To dlatego teraz, kiedy juz Cie to ozzie life
                        tak "wydelikacilo" nie mozesz poznac Polski? Nie mozesz zwyczajnie
                        sobie darowac, ze to wszystko przeszlo Ci kolo nosa: normalne zycie,
                        teatr, kino, kluby jazzowe, kawiarnie w starej czesci Poznania. Wszystko to
                        chuj raz na zawsze strzelil ... zostaje samotne picie rieslinga!

                        Miedzy piciem a normalnym zyciem!
                        • Gość: Kunta Re: Do Starej ... IP: 216.191.187.* 24.10.02, 16:13
                          Nie odpowiadajcie ta posty tego idioty symaptico.ca.To zwylkla wsza ktora
                          siedzi na welfare
                        • starywiarus Re: Do Starej ... 24.10.02, 16:18
                          Gość portalu: Zonder napisał(a):

                          > 10 lat mowisz kotku, eh? Czyli wyjechalas w momencie gdy w Polsce
                          > odbywaly sie najwieksze zmiany - cos zdecydowanie bezprecedensowego
                          > w historii naszej Ojczyzny! Kto wyjezdza w takim momencie?
                          > Tchorz albo osoba wygodnicka. To dlatego teraz, kiedy juz Cie to ozzie life
                          > tak "wydelikacilo" nie mozesz poznac Polski? Nie mozesz zwyczajnie
                          > sobie darowac, ze to wszystko przeszlo Ci kolo nosa: normalne zycie,
                          > teatr, kino, kluby jazzowe, kawiarnie w starej czesci Poznania. Wszystko to
                          > chuj raz na zawsze strzelil ... zostaje samotne picie rieslinga!
                          >
                          > Miedzy piciem a normalnym zyciem!


                          Kotku, chuj ci do tego, kto dlaczego wyjechal. Co komu kolo nosa przeszlo, to
                          tez nie twojego nosa sprawa. Co dla kogo jest normalne zycie, to tylko jego
                          decyzja. Na standard normalnosci to ty sie nadajesz jak Lepper na prezydenta.

                          • Gość: Zonder Re: Do Starego! IP: *.sympatico.ca 24.10.02, 16:23
                            Czemu Ty staruszku jeszcze nie spisz? A potem sie dziwisz, ze Ci nie
                            staje ... to z braku snu, quite simple!
                            • Gość: Kunta Re: Do Starego! IP: 216.191.187.* 24.10.02, 16:32
                              sympatico.ca napisz w ktorym szpitalu psychiatrycznym sie leczysz? czy welfare
                              pokrywa to leczenie?
                              • Gość: Zonder Re: Do Starego! IP: *.sympatico.ca 24.10.02, 17:12
                                > Nie odpowiadajcie ta posty tego idioty symaptico.ca.To zwylkla wsza
                                > ktora siedzi na welfare

                                No ale widzisz drogi Kunta, moja siora ma do dzis dnia wszystkie tryby!
                                • borigo Re: Do Starego! 25.10.02, 00:26
                                  Tryby ... OK, a reszta? Zawieszenie, kanalizacja? Przednia maska,
                                  halogeny?
                            • pajacyk2 Re: Do Starego! 24.10.02, 16:33
                              a propos beemka.......co sie stalo z naszym hiszpanskim manolo? Czyzby wybral
                              wariant, o ktorym pisal stary i gryzie juz trwe od spodu?

                            • pajacyk2 Re: Do Starego! 24.10.02, 16:35
                              a propos beemka....co sie stalo z naszym hiszpanskim manolo? czyzby wybral
                              wariant, o ktorym pisze stary i gryzie juz trawe od spodu? A moze siedzisko w
                              tej bryce bylo jednak z dermy a nie skory, co?
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Do zondera 25.10.02, 00:38
                          Gość portalu: Zonder napisał(a):

                          > 10 lat mowisz kotku, eh? Czyli wyjechalas w momencie gdy w Polsce
                          > odbywaly sie najwieksze zmiany - cos zdecydowanie bezprecedensowego
                          > w historii naszej Ojczyzny!

                          Taaa, po odwiedzinach w Polsce miesiac temu widze do czego doprowadzily te
                          zmiany - "cos zdecydowanie bezprecedensowego w historii naszej Ojczyzny! "


                          >Kto wyjezdza w takim momencie?

                          W jakim momencie? A coz to byl a moment?

                          > Tchorz albo osoba wygodnicka.

                          Osoba ciekawska. Ryzykantka. Znudzona polskim lapownictwem i wladza kosciola
                          kat.

                          To dlatego teraz, kiedy juz Cie to ozzie life
                          > tak "wydelikacilo" nie mozesz poznac Polski? Nie mozesz zwyczajnie
                          > sobie darowac, ze to wszystko przeszlo Ci kolo nosa: normalne zycie,
                          > teatr, kino, kluby jazzowe, kawiarnie w starej czesci Poznania.

                          Biedaku, ty nawet nie wiesz co to jest normalne zycie sadzac po twoich
                          nienormalnych postach. Gdzie w Polsce jest normalne zycie takie jak tu? Co do
                          kawiarni w starej czesci Poznania to poza "Czerwonym Fortepianem" reszta ma
                          marna obsluge kelnerska, karaluchy na glownej sali tez widzialam,a prawie
                          wszedzie sie pali papierosy!

                          >Wszystko to chuj raz na zawsze strzelil ... zostaje samotne picie rieslinga!
                          > Miedzy piciem a normalnym zyciem!

                          Tak podejrzewalam, ze tobie cos strzelilo i pozostalo samotne picie rieslinga.
                          Ale czy ciebie na rieslinga stac?
                          • bigstrand Re: Do Luizy 25.10.02, 12:35
                            luiza-w-ogrodzie napisała:


                            > Taaa, po odwiedzinach w Polsce miesiac temu widze do czego doprowadzily te
                            > zmiany - "cos zdecydowanie bezprecedensowego w historii naszej Ojczyzny! "
                            Droga Luizo rozumiem ze mozesz byc cyniczna i robisz to z przekory ale powiedz
                            mi z jakiego ty kraju wyjechalas?

                            >
                            > W jakim momencie? A coz to byl a moment?

                            > Osoba ciekawska. Ryzykantka. Znudzona polskim lapownictwem i wladza kosciola
                            > kat.
                            >
                            > To dlatego teraz, kiedy juz Cie to ozzie life
                            >
                            > Biedaku, ty nawet nie wiesz co to jest normalne zycie sadzac po twoich
                            > nienormalnych postach. Gdzie w Polsce jest normalne zycie takie jak tu? Co do
                            > kawiarni w starej czesci Poznania to poza "Czerwonym Fortepianem" reszta ma
                            > marna obsluge kelnerska, karaluchy na glownej sali tez widzialam,a prawie
                            > wszedzie sie pali papierosy!
                            Gdzie ty chadzalas w tym Poznaniu? Nie stac cie na pojscie do lepszych lokali?
                            Karaluchy? Czy ty aby nie nazekasz na wzrok? A moze za duzo pijesz i stad te
                            zwidy? Jak slowo daje nie znam tego kraju o ktorym piszesz. A juz zaloze sie ze
                            nie jest to Polska.
                            A bronilem cie jak pisalas o agresji w Polakow w Polsce ale w tym momencie
                            przesadzasz. Czyzbys byla przykladem emigrantki co wiedze o kraju czerpie tylko
                            z gazet (gazeta.pl) i z listow od rodziny ktora jak wiadomo narzekanie ma we
                            krwi? Ciekawi mnie z jakiego to raju wyjechalas 10 lat temu
                            pozdrawiam
                            • Gość: Zonder Re: Do Luizy i temu podobnych! IP: *.sympatico.ca 25.10.02, 15:53
                              Jest mi niepomiernie przykro, ze tak Cie ten moj wpis mocno urazil. No
                              ale coz Ty nasza australijska gwiazdeczko - tak to wyglada!
                              Czytajac Twoje wpisy mnie po prostu mdli, kurwa mac! Nalezyz do tzw.
                              high maintenance hosies (lub ze swojska "wyzej sra niz dupe ma") i slepy
                              lub Ty sama jedynie tego nie potrafi zobaczyc. Upijaj sie dalej samotnie w
                              tym Twoim pierdolonym ogrodku ... a czas plynie, jak rzeka plynie ...

                              Miedzy rajem a strusim jajem!
    • Gość: deedee a tak poza tym IP: 65.48.69.* 23.10.02, 02:04
      lepiej nie rzucac takich historii, bo zaraz zjedza cie zywcem i nawet nie
      powiedza dziekuje. wszyscy i tak wiedza, jak to bywa. Ja juz urwalem kontakt z
      tymi, co krecili nosem i szczerze mowiac wcale do nich nie tesknie, ani oni do
      mnie.
      a tak poza tym to jest zbyt gowniana sprawa i nie nalezy jej rozgrzebywac, bo
      zlatuja sie tu rozne gowniane muchy. lepiej spuscic wode.
      • Gość: leziox Re: a tak poza tym IP: *.dialo.tiscali.de 25.10.02, 16:43
        Ja wiem,czemu wyjechałem.
        Wyjechałem,bo po splajtowaniu firmy nie bardzo miałem co żreć.I żadnych szans
        na normalność.Miałem do wyboru zatrudnienie się w charakterze osiłka w
        podejrzanych grupach,albo wyjazd.Pożyczonym autem,w burzy,deszczu i śniegu
        jechałem
        z pieniędzmi na paliwo tylko na dojazd,ale już nie na powrót,mając nadzieję,że
        adres,wycyganiony od kolesia przy flaszce wódki okaże się prawdziwy.
        Miałem szczęście,wskazane miasto istniało,firma też.
        Jakoś ułożyłem sobie życie.Zarabiam w euro,tą samą walutą opłacam rachunki.
        Podoba mi się tu mniej lub więcej.Wyjeżdżam do Polski,kiedy mnie trochę
        tęsknota żre,choć nie za rodziną,bo z tą nie utrzymuję kontaktu,z powodów
        wymarcia albo niezgodności poglądów.Kupuję dobre polskie jedzenie,tanie
        papierosy dla dziewczyny/sam nie palę/,piję wódkę ze znajomymi.
        Potem,napatrzywszy się do syta na polskie piekiełko,wracam z ulgą z powrotem
        pogadać po niemiecku.Nie mam pochodzenia, niczego nie dostałem za darmo,ale mam
        tu spokój.I nawet pracując jako zwykły robol mam komfort psychiczny,że w piątek
        kończy się praca,a weekend jest tylko dla mnie.
        I że mogę sobie pozwolić na „leżenie na skale”w Alpach,albo pojeżdżenie
        motocyklem po najpiękniejszych miejscach Europy.Do nikogo nie mam o nic
        pretensji,niczego od nikogo nie chcę,kłopotów z zaproszonymi ludźmi nie mam,bo
        ich nie zapraszam.
        I wiecie co?Powiem tylko jedno.Nic dobrego mnie w Polsce nie spotkało,gdy tam
        jeszcze mieszkałem i dlatego,jak nadarzyła się okazja,wyjechałem stamtąd.NIE
        żałuję,chociaż i tu nie jest aż tak super.
        Ps.Pozdrowienia dla Starego Wiarusa.Bardzo mądrze piszesz,widać,że przeżyłeś
        wiele w życiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka