Dodaj do ulubionych

Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Polsce

09.01.06, 05:06
Jak sobie poczytalam forum Polonia, to sie ciesze, ze mieszkam w Stanach.
Moge wlasciwie mieszkac gdzie chce, ale chyba dopiero dzisiaj uswiadomilam
sobie jak prostsze jest zycie tutaj. Latwiej mozna sie dogadac z ludzmi, bo
wiekszosc jest pogodna, nawet jak sa w zlym humorze to nie warcza na
czlowieka i nie obrazaja sie. Proponuje nam Polakom pozbycie sie tej jednej
bardzo utrudniajacej zycie cechy: obrazania sie. Powiedzcie sobie, ze nie nie
ma czegos takiego, ze jesli ktos powie cos, co Wam sie nie podoba, to nie
uznacie to za atak na Wasza godnosc (tacy bardzo jestescie wrazliwi i
zakompleksieni) ale za inny punkt widzenia albo konstruktywna krytyke.
Co Wy na to? Czy potraficie napisac pare zdan bez rzucania obelgami?
Obserwuj wątek
    • annahidalgo Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 05:18
      wiesniaczek1000 napisał: "Czy potraficie napisac pare zdan bez rzucania
      obelgami?"

      Ja potrafie napisac i wiecej niz pare ale mam jedna uwage do Twojego postu.
      To prawda, ze na oko Amerykanie sie nie obrazaja. Ale wielu z nich bedzie sie
      do Ciebie usmiechac rownoczesnie planujac odwet za cos co powiedzialas lub
      zrobilas, czesto nieswiadomie, a co oni uznali za obelge. Przyznam Ci sie, ze
      to bylo moje pierwsze negatywne spostrzezenie ludzi w US: zacietosc, rewanz za
      wszelka cene. To widac od lat w amerykanskich stosunkach pracowniczych i
      politycznych, ale trzeba troche poobserwowac ludzi aby zorientowac sie, ze to
      jest takze obecne na poziomie osobistym. I oni nie maja litosci.
      • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 05:38
        Masz racje. Jesli czegos sie tutaj nauczylam, to odpornosci na krytyke. Z
        msciwoscia sie jeszcze nie spotkalam, moze dlatego, ze staram sie ludzi nie
        wkurzac. Podoba mi sie to, ze przyklada sie tu wage do pracy nad swoim
        zachowaniem, ze to jest wazne. O prawdziwe przyjaznie z Amerykanami trudno.
        Moim przyjacielem jest moja bliska znajoma, poza tym mam znajomych. Z drugiej
        strony przyjaciele z Polski za duzo ode mnie wymagali. Jesli pamoglam im 100
        razy a 101 raz odmowilam, to przestawali ze mna rozmawiac. Obrazali sie. Wiec
        co to za przyjaznie? Chyba wole znajomosci polegajace na tym, ze ktos jest dla
        nas towarzystwem, ale od ktorego nic nie wymagamy. Rozpisalam sie. Wlasciwie,
        to chodzilo mi glownie o latwosc zycia tutaj w porownaniu z Polska. Stac mnie
        na wiecej rzeczy, wszystko jest prosciej zalatwic. Opieka zdrowotna jest na
        lepszym poziomie.
        • annal_anna Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 05:43
          kto placi za twoja opieke zdrowotna?
          • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 05:56
            Mam ubezpieczenie. Kosztuje mnie to troche, ale wiem, ze gdyby cos mi sie stalo
            nie zrujnuje mnie rachunek, tak jak znajomego, ktory nie mial i operacja
            wyrostka robaczkowego doprowadzila go do ogloszenia bankructwa. Fakt ze mial
            inne dlugi, ale rachunek ze szpitala byl gwozdziem do trumny.
            • scotch_jew Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 14:17
              W US of A kazda choroba powazniejsza niz male zaziebienie to prosta droga do
              bankructwa, chyba ze sie ma dochody netto ponad 100 tys. USD na glowe na rok...
        • annahidalgo Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 05:53
          wiesniaczek1000 napisał: "chodzilo mi glownie o latwosc zycia tutaj w
          porownaniu z Polska. Stac mnie na wiecej rzeczy, wszystko jest prosciej
          zalatwic. Opieka zdrowotna jest na lepszym poziomie."

          Yep, to tez moje odczucie.
          Ale Annal_Anna tez ma tutaj punkt. My mamy dosc dobra opieke medyczna (ja teraz
          mam fantastyczna, ale musze stac w kolejkach) bo nasi pracodawcy za to placa. A
          jak nam sie zdarzy bezrobocie w US to co zrobimy z psujacymi sie zebami w rok
          po utracie pracy?
          Ladnie rozgraniczasz przyjaznie i znajomosci.
          • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 05:59
            Ja sama place za ubezpieczenie tak jak wyrzej to napisalam. Znajomosci od
            przyjazni sie bardzo roznia. Nie rozumiem kiedy ktos mowi, ze ma duzo
            przyjaciol. Tutaj sie naduzywa co prawda tego slowa i nie znaczy ono to samo co
            w Polsce. Jak jednak wczesniej pisalam, dosc mam takich przyjazni, ktore koncze
            sie gdy przestane byc dostepna na kazde zawolanie. Czlowiek ma prawo czasami
            czegos odmowic.
            • annal_anna Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 06:34
              wiesniaczek1000 napisał:

              > Ja sama place za ubezpieczenie tak jak wyrzej to napisalam.

              oj dziecko,dziecko
              GM oglasza prawie bankrupcje bo go nie stac na ubezpieczenie a ty sama placisz
              zobaczysz jak szybko stawki pojda w gore,a najwiecej wtedy gdy najbardziej go
              bedziesz potrzebowala
              No ale ty lepsza od GM prawda?
              Zdradze ci tajemnice -za ubezpieczenie zdrowotne place tyle ze mniej wydaje na
              jedzenie i picie 4 osobowej rodziny
              dla mnie zxarty poszly na bok,a na ciebie czas idzie
              • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 06:56
                Kto to jest GM? Place sama, bo musze. Nikt za mnie nie zaplaci. Nie musisz sie
                nade mna litowac.
              • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 07:13
                General Motors, o to Ci chodzi. Jak moglam nie zrozumiec. Nie zmienia to faktu,
                ze place, bo nikt za mnie tego nie zrobi. Przeciez nie bede do Polski uciekala
                przed rachunkami.
                • annal_anna Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 07:23
                  dobrze ze jestes mloda
                  ale to przemija
                  w ubezpieczeniach nic na lepsze sie nie zmienilo w ciagu ostatnich 25 lat ktore
                  tu mieszkam
                  ale cie pociesze ze za nastepne 25 lat bedzie znacznie gorzej
                  czyli teraz jest srednio
                  daj ci Boze tyle pieniedzy abys to mogla placic
                  wyglada ze masz wiecej optymizmu niz ten GM.Wal-mart,Unitet i wielu innych
                  Tylko EXXON nie narzeka ,o ile bedziesz mogla to sprobuj tam sie zalapac-
                  oczywiscie nie na stacji tylko w CO
                  • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 07:31
                    Do tej pory moje ubezpieczenie bardzo dobrze sie spisuje. Za wizyty u lekarza i
                    rozne badania place symboliczna sume. Cala reszte (a sa to tysiace) placi
                    ubezpieczalnia (Unicare). Co wedlug Ciebie mam robic? Olac sobie ubezpieczenie?
                    Staram sie byc pogodna, bo pesymism do niczego dobrego nie prowadzi. Nie wiem
                    dlaczego probujesz mnie nastraszyc. Uwazam, ze zachowuje sie rozsadnie.
          • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 06:03
            Moge na szczescie pozwolic sobie na prywatne ubezpieczenie. Niestety nie
            obejmuje ono dentysty. Moze powinnam latac do Polski na leczenie zebow. Mam zle
            doswiadczenia co do poziomu opieki dentystycznej w Polsce. Tutaj co pol roku
            robia przeglad, ktory tez wykrywa za pomoca zdjec czy mam jakies ubytki zanim
            beda widoczne golym okiem. Czy w Polsce dentysci maja male aparaty
            rentgenowskie i te drugie, ktore robia zdjecia digitalne bez kliszy w
            gabinetach?
            • annahidalgo Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 06:13
              wiesniaczek1000 napisał: "Mam zle doswiadczenia co do poziomu opieki
              dentystycznej w Polsce."

              Moj kumpel mieszkajacy w Polsce tez. Podobno dentysci maja tam dobre maszyny
              ale nie potrafia ich obslugiwac. Rezultaty tego widzialam w paszczece mojego
              przyjaciela. wydaje mi sie, ze lepiej wybulic troche forsy i miec zeby zrobione
              sensownie w US lub Kanadzie niz zdawac sie na dentystow w Polsce.
              • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 06:17
                A czy ktos wie na jakim poziomie jest dentystyka w reszczie Europy i jakie ceny.
                Ja w Stanch place ok. 150 za wypelnienie (plombe), 600 za korone.
                • odadoz1 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 13:42
                  Pewnie wiesniaczku nie wiesz, ze polsccy stomatolodzy maja bardzo dobra opinie
                  w krajach Unii europejskiej i sa tam chetnie {legalnie} zatrudniani, min. w UK,
                  Irlandii i wszystkich krajach skandynawskich. Nie wspomne o Niemcach, ktorzy ze
                  swoimi ubytkami przyjezdzaja do Polski. Czytajac Wasze posty, droga Polonio,
                  nachodzi mnie oto taka refleksja: zakodowaliscie sobie obraz mojej Ojczyzny (bo
                  jak mniemam, juz nie Waszej} jako zapyzialy grajdolek z jego prymitywnymi
                  mieszkancami. Nie moze byc inaczej, bo co swiatlejsi wyjechali Stanow
                  Zjednoczonych i Kanady. I na spokojnie: nie obrazajcie nas, tych, ktorzy tu
                  zostali. Moze nie zyje nam sie tak dostatnio, jak Wam, ale jestesmy u siebie.
                  W jednym z wpisow znalazlam stanowcza opinie, ze jestesmy do siebie wrogo
                  nastawieni, zawistni, zazdrosni (podobno najbardziej zazroscimy Polonii}. W
                  kazdej nacji te cechy mozna znalezc. Ale: trzeba bylo widziec, co dzialo w
                  Polsce wczoraj podczas trwania Wielkiej Orkietry Swiatecznej Pomocy. Tak juz od
                  14 lat. Pozdrawiam cala Polonie.
              • wiesniaczek1000 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 06:18
                Chcialam jeszcze dodac, ze tu profilaktyka jest na wysokim poziomie. Mamy juz
                pokolenie ludzi, ktorzy nie maja ani jednej plomby. Gdybym tu wczesniej
                przyjechala moje zeby mialyby mniej dziur.
                • annahidalgo Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 07:46
                  wiesniaczek1000 napisał: "Gdybym tu wczesniej przyjechala moje zeby mialyby
                  mniej dziur."

                  Dziury to nie tylko sprawa wizyt u dentysty. W okolicach moich domow rodzinnych
                  ludzie maja powazne klopoty z zebami bo nasza gorska woda ma bardzo niewiele
                  mineralow. Przyjaciele dzieci moich kuzynow zalapywali sie na mostki! w wieku
                  dwudziestu paru lat. Osobiscie na cos takiego nie czekalam i laduje mineraly w
                  moje wnuki. Za to polska woda dawalala nam i dosc duzo mineralow, chyby ze
                  mieszkalas w Zakopanem lub Karpaczu, i trula nas chemikaliami oczyszczajacymi
                  te wode. Opieke dentystyczna mielismy kiepska i chemikalia walily w nasze
                  watroby i nerki. Tego juz nie da sie odwrocic ale mieszkajac w Ameryce Pln
                  wciaz mozemy sobie zrobic piekny usmiech.
                  Usmiechajaca sie cudnie Anna.
            • annal_anna Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 07:31
              wiesniaczek1000 napisał:

              > Moge na szczescie pozwolic sobie na prywatne ubezpieczenie. Niestety nie
              > obejmuje ono dentysty

              wiesniaczku jak cie lubie
              prywatne ubezpieczenie na dentyste to pestka w porownaniu do healt ins.
              a szczegolnie dobrego ubezpieczenia,wiec poszukaj i je wykup bedzie to tansze
              niz loty do Polski nie mowiac juz o oplatach tam
              • fasan66 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 07:49
                Sadze,ze jestes naiwna z ta pochwala Ameryki"wiesniaczku1000" i z tym ze
                sadzisz ,ze kazdy kraj czeka z otwartymi rekoma na Ciebie.....i prosze jeszcze
                raz -moze i w Polsce jest wiele wad ( a ktory kraj i narod ich nie ma?) ale
                Polska jest nasza ojczyzna i to zobawiazuje do lojalnosci i solidarnosci!!!!
                Drodzy rodacy z kraju i z poza kraju zacznijmy akceptowac siebie i zamiast
                negacji do tego co Polskie uczmy pomagac sobie nawzajem .
                • annahidalgo Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 08:09
                  fasan66 napisała: "uczmy pomagac sobie nawzajem"

                  Ja tam uczyc sie tego nie musze. Nauczyli mnie tego i Polacy i inni ludzie w
                  Ameryce Pln. ktorzy mnie pomagali kiedy tego potrzebowalam. Tak jak oni wtedy
                  tak ja teraz staram sie byc na uslugi potrzebujacych.
                  Nie denerwuj sie Fasan, my nie bestie.
            • des4 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 08:29
              wiesniaczek1000 napisał:

              > Moge na szczescie pozwolic sobie na prywatne ubezpieczenie. Niestety nie
              > obejmuje ono dentysty. Moze powinnam latac do Polski na leczenie zebow. Mam
              zle
              >
              > doswiadczenia co do poziomu opieki dentystycznej w Polsce. Tutaj co pol roku
              > robia przeglad, ktory tez wykrywa za pomoca zdjec czy mam jakies ubytki zanim
              > beda widoczne golym okiem. Czy w Polsce dentysci maja male aparaty
              > rentgenowskie i te drugie, ktore robia zdjecia digitalne bez kliszy w
              > gabinetach?


              Takie urządzenie nazywa się radiowizjograf i jest standardem w prawie każdym
              gabinecie. Rozczaruję co do poziomu usług stomatologicznch w USA czy np. UK lub
              Włoch. Jakość jest tam zwykle gorsza niż w Polsce, ci widać na przykładze
              pacjentów z tych krajów którzy leczyli się tam, a teraz poprawiają to w
              Polsce...
              • annal_anna Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 08:35
                dentysci w Polsce nie sa gorsi niz gdzie indziej to fakt
                • des4 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 13:06
                  annal_anna napisała:

                  > dentysci w Polsce nie sa gorsi niz gdzie indziej to fakt

                  Opowiem na wlasnym przykładzie. Opowieśc będzie subiektywna, bo moja zona jest
                  stomatologiem wink Ok. 10 lat temu odbywałem staż w amerykańskiej HQ mojej firmy.
                  3 miesiące i w środku tego okresu zaczęła mnie boleć gorna lewa siódemka. Kto
                  obudził się z bólem o 2 nad ranem wie co to znaczy. Oczywiście miałem
                  ubezpieczenie, a pracodawca miał podpisana umowę z odpowiednią kliniką
                  stomatologiczną, gdzie niezwłocznie z samego rana się udałem. Poczekałem chwilę
                  komfortowej poczekalni, a potem udalem się na zabieg do gabinetu który
                  wyposażeniem przypominal sick bay ze Star Treka. Byłem wtedy laikiem, ale
                  uznałem, porażony veeery sophisticated equipment kliniki i profesjonalizmem
                  dystyngowanie szpakowatego lekarza z uśmiechem, że hamerykańskie leczenie
                  (kilka wizyt) gwarantuje mi spokój na do końca doczesnego żywota. Nic bardziej
                  mylnego.

                  Pare tygodni temu, podczas standardowego przeglądu, moja zona odkryła ,że w
                  owej amarykańskiej siódemce coś jej się nie podoba. Zdecydował się rozwiercić
                  ząb. Okazało się, ze nie miałem w ogóle zrobionego wypełnienia kanalowego, a do
                  podstawowego wypełnienia pod wierzchnią ładną warstwą na powierzchni
                  nagryzania, użyto materiału bardzo miernej jakości. Słowem ładnie wygladająca i
                  trwała do czasu robota, którą moja zona nazywa "masówką". Zona ma sporo
                  pacjentów z UK i Włoch, u nich często też stażają się podobne niedoróbki. Tak
                  więc nie tylko sprzęt dacyduje tu o jakości. W zasadzie o badziewnym leczeniu
                  można było mówić za komuny, bo obecnie w Polsce stomatolodzy mają dostęp do
                  takiego samego sprzętu, materiałow ic szkoleń jak na Zachodzie. Nowinkami
                  zachodnimi też nie ma się co podniecać. Tak było np. ze slynnym żelem, okazalo
                  się, że mozna to leczenie stosować tylko w określonym niewielkim procencie
                  ubytków, a efekty wcale nie są lepsze. Podobnie z ozonowaniem zębów...
                • thasis Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 13:12
                  Tak jest opieka lekarska w US jest dobra ale baaaardzo droga.
                  Ja po kilkunastoletnim pobycie w US wracam do Kanady. Robie sie starszy i nie
                  chce ryzykowac utraty tego co udalo mi sie zarobic przez te lata.
                  Mam obywatelstwo kanadyjskie a amerykanskiego nigdy nie wzielem mimo
                  delikatnych naciskow.
                  Poza tym wydaje mi sie ze US stanie w najblizszych latach przed bardzo
                  powaznymi problemami ekonomicznymi a spowoduje to brak ropy naftowej, gazu oraz
                  wody pitnej czyli tego wszystkiego co Kanada ma pod dostatkiem
                  • scotch_jew Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 14:18
                    Jak USA padnie, to padnie i Kanada, de facto kolonia kapitalu z USA!
    • scotch_jew Jak ja sie martwie, ze nie moge mieszkac w Polsce! 09.01.06, 14:16
      Gdyby nie to balcerowiczowskie bezrobocie (prawie 20%) to nie bylo by dla
      Polaka lepszego miejsca do zycia niz Polska. Wlasnie wrocilem na poludnie UE
      (gdzie pracuje) z krotkiego wypadu do Polski. Pieknie wyglada w sniegu. Piekna
      warszawska starowka, dokonaly transport, super centra handlowe z niskimi cenami
      i olbrzyminm wyborem towaru, mili ludzie (nawet na granicy i w urzedach). Nie
      ma to jak Ojczyzna, i wara od niej tym, ktorym zachod zawrocil w glowach!
      • prawdziwystarywiarus Re: Jak ja sie martwie, ze nie moge mieszkac w Po 09.01.06, 16:41
        scotch_jew napisał:

        > Gdyby nie to balcerowiczowskie bezrobocie (prawie 20%) to nie bylo by dla
        > Polaka lepszego miejsca do zycia niz Polska. Wlasnie wrocilem na poludnie UE
        > (gdzie pracuje)


        Południe UE... hehehe... wykrztuś wreszcie - Cypr, praca u Rosjan.


        z krotkiego wypadu do Polski. Pieknie wyglada w sniegu. Piekna
        > warszawska starowka, dokonaly transport, super centra handlowe z niskimi cenami
        >
        > i olbrzyminm wyborem towaru, mili ludzie (nawet na granicy i w urzedach). Nie
        > ma to jak Ojczyzna, i wara od niej tym, ktorym zachod zawrocil w glowach!

        No ale tam też cię nie stać. Nic ci się nie opłaca. Tragedia.
    • aksiegowy Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 09.01.06, 16:01
      thais
      a kto to cie tak naciskal bys wzial obywatelstwo usa.
      Co do dentysty:
      to jest tak jak z kazdym rzemioslem. wszedzie mozna znalesc partaczy i
      mistrzow. Tyle ze w Stanach ci partacze maja lepszy sprzet i ubezpieczenie -
      jak cos porzadnie sknoca to jest kogo sadzic. W Polsce jak w kazdym biednym
      kraju sa oazy dobrobytu, prywatne kliniki i super fachowcy, ale szara
      rzeczywistosc dla mas juz nie jest taka rozowa.
      I tak na marginesie. te wywody ze firma miala podpisany kontrakt z klinika to
      czyta bzdura. tyle wiesz o amarykanskiej sluzbie zdrowia co widziles w W-wie.
      Tu sa zbiorowe ubezpieczenia i mozesz isc do jakiegokowiek/gdziekolwiek lekarza
      ktory te ubezbieczenie przyjmuje.

      AK
      • des4 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 10.01.06, 07:58
        aksiegowy napisał:

        > thais
        > a kto to cie tak naciskal bys wzial obywatelstwo usa.
        > Co do dentysty:
        > to jest tak jak z kazdym rzemioslem. wszedzie mozna znalesc partaczy i
        > mistrzow. Tyle ze w Stanach ci partacze maja lepszy sprzet i ubezpieczenie -
        > jak cos porzadnie sknoca to jest kogo sadzic. W Polsce jak w kazdym biednym
        > kraju sa oazy dobrobytu, prywatne kliniki i super fachowcy, ale szara
        > rzeczywistosc dla mas juz nie jest taka rozowa.
        > I tak na marginesie. te wywody ze firma miala podpisany kontrakt z klinika
        to
        > czyta bzdura. tyle wiesz o amarykanskiej sluzbie zdrowia co widziles w W-
        wie.
        >
        > Tu sa zbiorowe ubezpieczenia i mozesz isc do jakiegokowiek/gdziekolwiek
        lekarza
        >
        > ktory te ubezbieczenie przyjmuje.
        >
        > AK

        Zgadza się. Niewiele wiem o amerykańskiej slużbie zdrowia bo tam nie mieszkam.
        W firmie dostałem po prostu namiary na gabinet, a czy firma miała z nim
        podpisany kontrakt, czy też zrobione zostało w innej formie prawnej to już nie
        mój biznes. Po prostu jakośc leczenia nie była taka, jakiej mozna byłoby się
        spodziewać po takiej klinice. Widocznie mialem pecha, chociaż znajomi z firmy
        polecali ten gabinet.

        P.S. W Polsce ubezpieczenie OC od błędów lekarskich jest w przypadku gabinetów
        stomatologicznych obowiązkowe. O ile się nie mylę minimalna suma takiego
        ubezpieczenia to 50 tys zł...
    • nadau Jak ja się cieszę, że nie musisz mieszkać w Polsce 10.01.06, 10:16
      I wielu Tobie podobnych.
      Bo z tego forum wynika, że wyemigrowało największe nieudolne chamstwo, którego w
      kraju nie potrzeba.
      • prawdziwystarywiarus Jak ja się cieszę ;-)))))))))))))))) 10.01.06, 14:48
        nadau napisał:

        > I wielu Tobie podobnych.
        > Bo z tego forum wynika, że wyemigrowało największe nieudolne chamstwo, którego
        > w
        > kraju nie potrzeba.

        Radość z tego, źe my już w Polanezji nie mieszkamy jest obustronna, z tym, że ja sie jeszcze raduję
        dodatkowo, ekstra, jak pomyślę, że - z braku wizy - noga por. Nasrau tu, gdzie mieszkam, nigdy nie
        postanie.
    • fan.club1 A ja to się czeszę grzebieniem! n/t 10.01.06, 12:43
      • donk A nie gombkom? ntxt 10.01.06, 12:48
        heheh
        • hotdog1 ja tez sie ciesze 11.01.06, 03:22
          ze mieszkam w normalnym swiecie !! i kiedy rano wlacze swoj samochod to wiem
          ze napewno pojade do pracy ,bo nikt nie ukradnie mi kol i opon lub ozdobnych
          kolpakow na nich,albo nie wyciagnie baterii spod maski.
    • tabek1 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 12.01.06, 20:12
      Jestem w USA od miesiaca i juz zauwazylem duze roznice. W USA ludzie sa tacy
      falszywi, ale pewnie nie wszyscy. Jak jest na Ciebie ktos wkurzony to
      oczywiscie nie powie ci tego, ale za twoimi plecami juz dziala. Amerykanie sa
      tacy zadufani w sobie ze az mnie to smieszy, ze oni sa najlepsi na swiecie ale
      zaczynam pytac o ich prezydenta to wszyscy odpowiadaja ze jest idiota !?
      Jedzenie maja okropne, domy drewniane, ktore sie sypia przy najmniejszym
      wietrzyku, nie dbaja o srodowisko naturalne, maja brzydkie samochody, nie maja
      tylu ladnych kobiet co w Polsce smile, a to ich "Jak sie masz" jest takie
      denerwujace juz nawet nie mam sily odpowiedziec nic innego niz OK. Bez
      instrukcji obslugi nic nie zrobia smile Nienawidza jak jakis obcokrajowiec nimi
      zadzi. Sami wszystko wiedza lepiej. A po obejrzeniu telewizji mozna dosc do
      wniosku ze nic nie robia tylko jedza. A ich gwiazdy z Hollywood to poprostu
      kpina (oczywiscie nie wszyscy). Odnosze wrazenie ze demokracja w USA jest
      sterowana, ale moze mam bledne odczucie. Oczywiscie napisalem co mi sie nie
      podoba, ale uwazam ze w USA mozna zyc ale nie za dlugo. Polska nawet ze swoimi
      problemami wydaje mi sie bardziej ludzka niz USA.
      • bruno5 Re: Jak ja sie ciesze, ze nie musze mieszkac w Po 12.01.06, 20:38
        Swiete slowa Polska tylko dla Polaka jest najlepsza.
      • luiza-w-ogrodzie Jestem w USA od miesiaca ;oD 12.01.06, 23:18
        tabek1 napisał:

        > Jestem w USA od miesiaca i juz zauwazylem duze roznice.

        No tak, przez miesiac rzeczywiscie mozna poznac doglebnie kraj i ludzi i
        wyciagnac wnioski ;oD
        • pieciupancernych Re: Jestem w USA od miesiaca ;oD 13.01.06, 00:23
          Zgadzam sie z tym, co napisala luiza, ale tylko czesciowo. Jestem tu dluzej i
          jest mi dobrze. W Stanach w przeciwienstwie do Polski latwo sie przemieszcza,
          bo latwo o prace i mieszkanie, ktore nie zrujnuje albo tani hotel na poczatek.
          Gdzie sa w Polsce tanie hotele? Jesli nie spodoba sie jedno miejsce, mozesz
          jechac gdzie idziej. Wsiadasz w samochod (na ktory prawie kazdego stac) i
          jedziesz chocby na drugi koniec kraju. Luizo, to co napisalas o braku jakosci
          rzeczy decyduje o tym, ze kazdego na nie stac, bo ten kraj opiera sie na tym.
          W koncu ludzie, ktorzy tutaj emigrowali byli przewaznie prosci, wiec mieli
          nieskomplikowane potrzeby. Oczywiscie, ze mozesz wybudowac sobie solidny dom z
          cegly i kupic luksusowy samochod, ale jesli tego nie potrzebujesz albo cie nie
          stac, to masz inne opcje.
          • tabek1 Re: Jestem w USA od miesiaca ;oD 13.01.06, 03:07
            Wiem ze miesiac to malo ale juz widac oznaki ich zachowania. Jestem tutaj w
            delegacji z oddzialu polskiego i kieruje polakami pracujacymi w USA, ktorzy
            pracuja z amerykanami i mam troche wglad w ich zachowanie. Co mnie odrazu
            uderzylo to ich bezgraniczna poslusznosc co do wykonywania polecen od szefow.
            Pali sie czy wali rozkaz musi zostac wykonany. Oczywiscie sie zgadzam z Wami ze
            jesli chodzi o infrastrukture to Polska jest 100 lat za. Ale moim zdaniem
            ameryka jest dla ludzi, ktorzy musza dobrze zarabiac.
            • pieciupancernych Re: Jestem w USA od miesiaca ;oD 13.01.06, 03:22
              Poslusznosc, takze wobec prawa jest charakterystyczna dla Amerykanow. Polak
              bedzie staral sie prawo ominac i czul, ze jest godny podziwu jak mu sie uda.
            • ertes 35 z 233 13.01.06, 03:51
              hahaha no jasne w polsce kazdy rzepke sobie skrobie i kazdy ma swoje zdanie.
              To pewnie dlatego panstwo Polskie to taki zajebisty sukces w skali europejskiej.
              w ciagu ostatnich 233 lat ten zajebiscie ludzki i madry narod samych
              inteligentow, pelny kultury moze sie pochwalic 35 latami niepodleglosci.

              Tylko brac przyklad. Ach ci Polacy, co za madrosc!

              A i trzeba wspomniec o wszelkich nagrodach Nobla ktore Polacy zgarniaja.
              WOW! Co za inteligencja! WSzystkie dla polakow.
              A wynalazki? Przeciez gdyby nie ci madrzy Polacy to swiat bylby w epoce kamienia
              lupanego.
            • ratpole Re: Jestem w USA od miesiaca ;oD 13.01.06, 03:53
              tabek1 napisał:

              > Co mnie odrazu uderzylo to ich bezgraniczna poslusznosc co do wykonywania
              polecen od szefow.
              > Pali sie czy wali rozkaz musi zostac wykonany.

              Hehehe, no jasne, a polska husaria w Iraku z ulanska fantazja po prostu se nie
              wykonywala rozkazow i to w warunkach bojowych, gdzie w gre wchodzilo zagrozenie
              zycia.
              Naprawde wielki to powod do dumy z takiej cwanej armii
          • luiza-w-ogrodzie Pieciu, to nie ja pisalam tylko Tabek n/t 13.01.06, 03:39

            • pieciupancernych Re: Pieciu, to nie ja pisalam tylko Tabek n/t 13.01.06, 03:50
              Przepraszam za pomylke. Masz racje.
        • nadau Re: Jestem w USA od miesiaca ;oD 13.01.06, 09:33
          luiza-w-ogrodzie napisała:
          No tak, przez miesiac rzeczywiscie mozna poznac doglebnie kraj i ludzi i
          > wyciagnac wnioski ;oD

          Masz rację. Nie można w ten sposób poznać dogłębnie kraju.
          Dogłebnie kraj można poznać tylko czytając witryny gazet tego kraju.
          W ten sposób poznaje obce kraje wiarus.
      • ertes nastepny polaczkowaty 13.01.06, 03:46
        > problemami wydaje mi sie bardziej ludzka niz USA.

        To wyjasnij nam tu wszystkim dlaczego w tej ludzkiej polsce sa kraty w oknach
        nawet na 1 pietrze.
        Dlaczego w sklepach spozywczych sa ochroniarze? Dlaczego wszedzie trzeba dac
        lapowki? Dlaczego policja jest przekupna?
        • edytkus Re: nastepny polaczkowaty 13.01.06, 06:12
          tabek1 napisał:

          > Wiem ze miesiac to malo ale juz widac oznaki ich zachowania. Jestem tutaj w
          > delegacji z oddzialu polskiego i kieruje polakami pracujacymi w USA, ktorzy
          > pracuja z amerykanami i mam troche wglad w ich zachowanie.

          Wyjasnij prosze, jak poznac oznaki zachowania Amerykanow obracajac sie w polskim towarzystwie? I
          jakie sa te "oznaki"? A juz najbardziej chcialabym sie dowiedziec na czym polega amerykanska
          falszywosc o ktorej wspominasz w zdaje sie pierwszym poscie poznana z drugiej reki?
          Ja pracuje z Amerykanami i wszyscy sa sobie mili i uczynni, na uczelni roznie bywa ale i rozni ludzie
          studiuja - najgorszy przypadek z jakim sie spotkalam to byl hiszpanskojezyczny pasozyt z Gwatemali.
          Co do dentystow to i w Polsce i w USA spotkalam sie z dobrymi i partaczami. Jedyna podstawowa
          roznica to nieprzyjemne zachowanie niektorych lekarzy w Polsce. Gdy ostatni raz leczylam zeby w
          Polsce, podczas kolejnej wizyty przypadkiem dentysta dowiedzial sie ze na stale mieszkam w USA,
          dopiero wtedy zaczal wydziwiac jak mi amerykanski dentysta zniszczyl zab - glupio mu sie zrobilo jak
          sie dowiedzial ze akurat ten zab leczylam kiedys w Polsce ;P Wizyta odbywala sie w jednej z warszawskich prywatnych klinik , rzeczywiscie sprzet i wyglad robily wrazenie (szczegolnie fakt ze na tej samej sali bylo
          leczonych kilku pacjentow na raz a fotele byly przedzielone zaslonkami ;O )
        • des4 Re: nastepny polaczkowaty 13.01.06, 11:11
          ertes napisał:

          >
          > To wyjasnij nam tu wszystkim dlaczego w tej ludzkiej polsce sa kraty w oknach
          > nawet na 1 pietrze.

          Tylko gdzieniegdzie w blokowiskach i w nejwiększych miastach. Ja w swoim
          mieście ca. 300 tys. mieszkańców krat w oknach nie widuję. Mieszkam w domu
          jednorodzinnym, i na swoim osiedlu też krat nie ma. Zresztą krata jest tanim
          odpowiednikiem systemu alarmowego, w który na zachodzie wyposażony jest prawie
          każdy dom...

          > Dlaczego w sklepach spozywczych sa ochroniarze?

          W największych supermarketach, w USA przecież też jest security w takich
          sklepach...

          Dlaczego wszedzie trzeba dac
          > lapowki?

          Zyję trzydzieści parę lat w Polsce i nigdy nie dałem łapówki...

          Dlaczego policja jest przekupna?

          Nie mniej i nie bardziej niż w innych krajach...


          Myślę, że pisząc o Polsce i innych krajach nie mozna bazować na uogólnieniach
          wziętych z tabloidów, a ty robisz ten błąd - w Polsce wszyscy kradną, wszyscy
          biorą w łape i ogolnie wszystko jest be, za to gdzie indziej jest super....
          • ertes Re: nastepny polaczkowaty 13.01.06, 15:46
            Widze ze masz doskonale wyrobione jedna z cech polaka: klamstwo w zywe oczy.
        • tabek1 Re: nastepny polaczkowaty 13.01.06, 14:45
          Ludzie czy wyscie poszaleli. Dlaczego macie taka alergie na Polske. Nie jest to
          kraj doskonaly ale moze byc tylko musimy popracowac wszyscy nad tym. Ameryka
          nie byla odrazu "Ameryka". Wszedzie jest bieda, przestepczosc itp. To co pisze
          to sa moje doswiadczenia z pobytu w USA, napewno kazdy ma inne. Zauwazylem to
          wszystko pracujac w korporacji USA gdzie styl pracy jest razaco inny niz w
          Polsce. Widac ze za wszelka cene chca cos udowodnic, ale jak wiem z
          doswiadczenia czlowiek sie wypala jak nie wyluzuje. Prawda z w USA czuje sie
          bezpieczniej niz w Polsce, ale w Polsce sie urodzilem i do niej czuje
          sentyment.
          • ertes Re: nastepny polaczkowaty 13.01.06, 15:45
            >wszystko pracujac w korporacji USA gdzie styl pracy jest razaco inny niz w
            nie kradna? nie pija?
            • tabek1 Re: nastepny polaczkowaty 13.01.06, 17:30
              A tego to nie wiem smile Te ich open space to dziwny pomysl uncertain
              • bercik48 Re: nastepny polaczkowaty 15.01.06, 01:54
                ja tysz sie ciesze
                i ciesze sie podwojnie bo dzieli nas ocean
                i w beczkach po sledziach nie da rady przeplynac bo pod wiatr i sciaga na
                leningrad do tow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka