Dodaj do ulubionych

Australia zaprasza! A ja przyjmuję to zaproszenie!

11.01.06, 08:31
Oups. Błąd! Sorki. Miało być oczywiście:

"Austria zaprasza! A ja przyjmuję to zaproszenie!"

www.skiamade.com/
Mam już rajzefiber w związku z moją emigracją.
Pyerdolę to wszystko. Już nie mogę patrzeć na te kraty we wszystkich oknach i
wszędobylskich ochroniarzy i torebki na kolanch kobiet-kierowców.

Wkrótce emigruję! Euro tanie, dobry moment.

Aha. Nie omieszkam oczywiście spróbować waszej ulubionej puszczalskiej kawy z
automatu na Tankszteli, której smak tak często tu wspominacie bo utkwił wam
tak głęboko w pamięci podczas waszej wycieczki do Traiskirchen.

Szkoda, że skipassy są dla kopoli takie drogie. Byśmy się pościgali.
No ale nic to, musicie zapyerdalać za $$ na godzinę na te wasze emeryturki.

yodl yodl yodl uhuuuuu!
Obserwuj wątek
    • warcholski Re: Australia zaprasza! A ja przyjmuję to zaprosz 11.01.06, 09:35
      Nadau fryzjer obcial ucho kiljentowi -hehee
      >"za 2tys. zloty lepiej byc fryzjerem"
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3105766.html

      W polsce nie ma sniegu…
      >W Zakopanem plus 2 stopnie C
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3106114.html

      >Burakprlu to wszystko skwitowal:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=34739449&a=34760703

      w odp do art.:
      >Kawa z mlekiem - czy mleko z kawa?<
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3106526.html

      Nareszcie nadau w Auuustri bedziesz mial prawdziwa kawe za darmo! - po
      uprzednim zatankowaniu na stacji. Gdzie bedziecie spac? - w Namiocie pod
      swierkiem?
      • nadau Re: Australia zaprasza! A ja przyjmuję to zaprosz 11.01.06, 10:38
        Zawiść i zazdrość już ci miesza tematy.
        Nie możesz się oderwać jednak od kraju. Doszedłeś wreszcie do wniosku, że cały
        ten twój wyjazd by bez sensu.
        Nadal jesteś niczym i tam i tu i teraz. Zwykły emigrant bez właściwego akcentu
        nie wiadomo dokładnie skąd. W każdym razie nie Brit. Pozostały ci tylko polskie
        witryny do oglądania i robota za pensyjum tygodniowe. A, i jeszcze mortgage do
        spłacenia za barak.
        Ciągle tylko pensyjno-godzinowe prace śledzisz. I tak nie stać by cię było na
        fryzjera w kraju. Zapomnij.

        Zaciągnij kredyt i przyjedź do Austrii zobaczyć jak Polacy z kraju spędzają tam
        czas.
        A legitymację partyjną PZPR możesz zabrać z sobą. Już nic za to nie grozi.
        • ontarlian Czego tak cieszysz yape? 11.01.06, 10:49
          heheh
          Austriacy szybciutko cie sprowadza na ziemie,
          i ta twoja kase tez. heheh, zobaczysz jak ci ten przelicznik stopnieje, jak po
          halnym! heheh
          Widac wiesniaku, ze dla ciebie taki wyjazd to szpanowanie. Dla nas to jakby
          wyjazd do Karpacza.
          Piszesz jak bereciarz.
          Mam dla ciebie jedna rade wiesniaku, zapierd...alaj do sklepu narciarskiego i
          zainwestuj kilka tysiecy euro w sprzet narciarski bo inaczej to cie austriacy
          smiechem zabija.
          • nadau Re: Czego tak cieszysz yape? 11.01.06, 11:33
            Dla kopola to i Karpacz zbyt drogi.
            Spoko z tą kasą. Do Austrii jeżdżę od paru lat i widzę tam tylko coraz więcej
            Polaków z kraju.
            Sprzętu nie musiałem się nigdy wstydzić. Nowy kupiłem w zeszłym roku. Wystarczy.

            Największym wieśniakiem na forum to jesteś ty i ta twoja pozostawiona w kraju
            rodzina z Łomży, która cheleje w zakratowanym pomieszczeniu za twoje datki.
            • ontarlian Re: Czego tak cieszysz yape? 11.01.06, 11:43
              heheh doopku. Moja rodzina z PL spedza od kilku tygodni urlop na plazy w
              Wenezueli.
              Dla takich bolkow jak ty jest wlasnie Austria. Tlok, cienki szpan Niemiaszkow i
              zakompleksionych ex-DDR owcow.
              Ty JESZCZE jestes na etapie Austri i podejzewam Majorki. Znam znam takich
              bolkow z Polski.
              • nadau Re: Czego tak cieszysz yape? 11.01.06, 12:45
                Ale syf:

                www.po40.pl/Wenezuela_porady_praktyczne.html
                eksplor.linia.pl/wenezuela.html
                Zostaw ich tam w tej Wenezueli. Tylko uważaj, żeby koki nie przemycali bo sporo
                emigrantów kończy w więzieniach Ameryki PD.

                Tylko debil nie korzysta z zimowej aury w Alpach.
                Albo łamaga.

                Więcej zostawie a Austrii niż w tej tam Wenezueli:
                www.wakacje.pl/oferty2.phtml?panstwo=107&n=&dojazd=10
                • ontarlian Teee alpejski Tony Halik!! heheh 11.01.06, 12:54
                  Taaaak doopku Wenezuele to se mozesz na ekranie w necie pooglondac. heheh
                  Podroznik siem odezwal...palcem po mapie podrozujesz. heheh, zeby ci ten palec
                  tylko w doopie nie wylondowal. heheh
                  • nadau Re: Teee alpejski Tony Halik!! heheh 11.01.06, 13:04
                    Jesteś pewien, że wiesz dokąd ich wysłałeś?

                    "Wenezuela przeżywa w ostatnich latach kryzys gospodarczy, wciąż jest krajem
                    bardzo biednym i wiele jej obywateli żyje w nędzy. Rodzi to liczną drobną, ale
                    również bardziej bezwzględną i brutalną przestępczość. Uważajmy zwłaszcza na
                    bagaże i dokumenty. Może warto byłoby zrobić kopię tych, które musimy mieć przy
                    sobie, a oryginały bezpiecznie przechować np. sejfie hotelowym. Nie dziwmy się
                    również częstym kontrolom policyjnym. Większość z nich ma charakter rutynowy i
                    jeżeli nie mamy przy sobie narkotyków będzie to zwykła formalność."


                    www.po40.pl/Wenezuela_porady_praktyczne.html

                    Wolę Austrię. Wydam tam znacznie więcej niż głupie 7 tys. zeta na wycieczkę do
                    Wenezueli.
            • warcholski Re: Czego tak cieszysz yape? 11.01.06, 11:47
              Zawiść i zazdrość ….e tam jest czego?… kiedy ja po Alpach ganialem gliniaki lby
              chowali w skotach i w beczkach po sledziach. Ale nie wypada sie czasem
              nasmiewac…ja tylko czasem nie wiem dlaczego boki mnie juz bola i o maly wlos
              nie spadlem z krzesla, kiedy czytam, ze jedyny interes w Polsce, ktory sie
              oplaca to strzyzenie…
              a jesli to nie wasz tow. nadau klijent z obcietym uchem…
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21&w=34712199&a=34760289

              …to pewnie pewnie strzyzecie owce pod Zakopanem, a z welny na drutach robicie
              swetry -po to aby raz do roku wyciagnac dwie sękate deski i cala wasza atrakcja
              zesliznagnac sie z wyzszej gory niz kasprowy.


              • nadau Re: Czego tak cieszysz yape? 11.01.06, 12:37
                Strzyżenie owiec się akurat nie opłaca.
                Taniej wynosi kupić wełnę w NZ

                A Austrię to ty widziałeś ale z okna Traiskirchen.
    • donk Mam pytanie. 11.01.06, 13:32
      A jak tam niby na nartach kulasy polamiesz? To co zrobisz?
      • prawdziwystarywiarus Re: Mam pytanie. 11.01.06, 13:34
        donk napisała:

        > A jak tam niby na nartach kulasy polamiesz? To co zrobisz?


        Polanezyjski konsulat udzieli mu pomocy.

        USA (1)
        USA (2)
        Kanada
        Australia

        ___

        Czwarta Rzeczpospolita
      • nadau Re: Mam pytanie. 11.01.06, 13:51
        Też mi problem.
        www.windtravel.pl/turystyka_ogloszenia.asp?id=34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka