Gość: John Kowalski
IP: *.wpt.ptd.net
13.12.02, 02:26
Pozwole sobie zacytowac ponizszy komunikat:
--------------------------------------------
Wladze w Polsce nie licza sie z glosem obywateli amerykanskich, kanadyjskich
czy australijskich majacych polskie pochodzenie. Objawia sie to w drastyczny
sposob w postaci stosowania tzw. pulapki paszportowej. Legalnie posiadany
dokument podrozy w postaci paszportu kraju ktorego jest sie obywatelem nie
jest respektowany przez wladze w Polsce. Osoba poslugujaca sie nim jest
uwazana za "obywatela polskiego" i wymaga sie od niej okazania polskiego
paszpotru. Jednoczesnie procedura zrzekania sie obywatelstwa polskiego
zostala tak zagmatwana ze praktycznie nie mozna z niej korzystac.
Wobec sarkastycznej gluchosci wladz polskich na ponad dwuletnie pokojowe
apele i protesty, a szczegolnie wobec ostatniej eskalacji pulapki
paszportowej w formie nowego rozporzadzenia MSWiA z dnia 12 lipca 2002,
(ktore wchodzi w zycie 1 stycznia 2003), nalezy rozpatrywac inne metody
nacisku, nie wykluczajace uzycia sily. Jedna z metod bedzie pomoc wladza
immigracyjnym w oczyszczeniu kraju z nielegalnie przebywajacych Polakow. W
USA szacuje sie ich liczbe na 70,000. Informowanie wladz immigracyjnych o
przypadkach naruszania prawa przez nielegalny pobyt i prace bez autoryzacji
spowoduje deportacje tych osob. Wladze w Polsce beda musialy wciagnac te
osoby na liste bezrobotnych co dodatkowo obciazy kulejacy polski budzet.
Wladze w Polsce powinny tez miec pelna swiadomosc ze akcja taka, choc budzaca
gleboki niesmak, jest przykra koniecznoscia w celu uzyskania posluchu i
respektu wobec prawowoitych obywateli zachodnich.
--------------------------------------------------