Dodaj do ulubionych

mrzonki komentatora...????

12.01.03, 02:44
Na stronie - Fatalny sukces ludzi roku
Tygodnik "Wprost", Nr 1050 (12 stycznia 2003)


Piotr Gabryel

Prapolacy, czyli prawdziwi Polacy, żywiący się głównie narodowymi klęskami
(przegranymi powstaniami i nieudanymi reformami) i osobistymi porażkami,
minionego roku po prostu nie powinni byli przeżyć. Spadające na nich niemal
co miesiąc - jak gromy z jasnego nieba - dobre i bardzo dobre wiadomości
powinny ich były wybić co do jednego, a przynajmniej wbić w fatalny nastrój.
Przez pierwszy kwartał Prapolaków bombardował dobrymi wiadomościami
zachowujący się całkiem nie po polsku, bo ciągle trenujący i zwyciężający
Adam Małysz. Potem waliły w Prapolaków - z regularnością pocisków
wystrzeliwanych z karabinu maszynowego - informacje o ustawicznie spadającej
inflacji: 3,5 proc., 3,3 proc., 1,9 proc., 1,1 proc., 0,9 proc. Złoty przez
okrągły rok dobijał Prapolaków swą niezmożoną siłą, by w ostatnich dniach
grudnia zejść poniżej magicznej granicy 3,90 zł za dolara. Dużym sukcesem
skończyła się też złożona w połowie roku w USA wizyta prezydenta
Kwaśniewskiego, uznawanego od pewnego czasu coraz powszechniej za
politycznego lidera naszego regionu Europy. Wreszcie, jakby tego było mało,
pod koniec roku pojawiły się dobre informacje o polskim wzroście
gospodarczym, który w czwartym kwartale zbliżył się do półtora procent, co
by oznaczało powrót polskiej gospodarki na ścieżkę wzrostu. No i na sam
koniec - 13 grudnia 2002 r. - prawdziwa katastrofa, czyli znakomita
wiadomość z Kopenhagi o zamknięciu negocjacji akcesyjnych Warszawy z
Brukselą, a więc otwarciu dla Polski drogi do Unii Europejskiej.

www.wprost.pl/ar/?O=37894
Obserwuj wątek
    • Gość: --Michal No i mam zdjecie! IP: *.client.attbi.com 12.01.03, 02:52
      Pysznie, "palec bozy", tego stylu nie mozna pomylic, czy to idzie to druku?
      czy to tylko wersja internetow? Niepodoba mnie sie jednak ze Piotrek sie tak
      ogranicze. Prapolacy? No nie.
      • Gość: John Kowalski Pietrek bez munduru? IP: *.wpt.ptd.net 12.01.03, 04:14
        Gość portalu: --Michal napisał(a):

        > Pysznie, "palec bozy", tego stylu nie mozna pomylic, czy to idzie to druku?
        > czy to tylko wersja internetow? Niepodoba mnie sie jednak ze Piotrek sie tak
        > ogranicze. Prapolacy? No nie.

        Powinno byc parapsycho. Szkoda ze Pietrek komentator zdjal mundur podporucznika
        do tego zdjecia.
        • Gość: --Michal Jeszcze jedno pytanie. IP: *.client.attbi.com 12.01.03, 04:49
          Piotrze! Czy ja sie upieram ze amerykanie potrafia piec chleb?
    • Gość: Wolny Re: mrzanki komentatora...???? IP: *.dialsprint.net 12.01.03, 18:29
      Trzeba bylo dokonczyc opowiesc Piotra
      CDN
      >>>>>
      Każdy z tych sukcesów - na czele z kopenhaskim - ma oczywiście swego sprawcę
      lub sprawców, którym Prapolacy pewnie nigdy nie wybaczą zafundowanego im pasma
      upokorzeń. Winnymi większości z nich są oczywiście premier RP Leszek Miller i
      komisarz Komisji Europejskiej ds. rozszerzenia Günter Verheugen, czyli dwóch w
      jednym - Ludzie Człowieka Roku 2002 tygodnika "Wprost". Miller i Verheugen,
      prowadząc unijne negocjacje z właściwą sobie konsekwencją i nieustępliwością,
      przez cały rok podtrzymywali zaufanie do polskiej gospodarki i dziurawego
      budżetu RP, by na koniec, 13 grudnia 2002 r., kopenhaskim finałem jeszcze to
      zaufanie wzmocnić!
      Ale proszę się nie martwić - jeszcze nie wszystko stracone! Wystarczy, żeby
      referendum ratyfikacyjne zakończyło się korzystnym dla przeciwników
      przystąpienia Polski do Unii Europejskiej wynikiem (i nie udało się doprowadzić
      do poprawienia ewentualnego negatywnego wyniku referendum przez Zgromadzenie
      Narodowe), a wszystko wreszcie wróci do polskiej normy: inwestycje zagraniczne
      przestaną napływać do Polski szerokim strumieniem, dolar będzie kosztował 5,50
      zł, a jak się mocno postaramy, to może nawet ponad 6 zł, litr benzyny będzie po
      4,90 zł, inflacja wróci do ulubionego przez Prapolaków poziomu 8-10 proc.,
      wskaźnik bezrobocia poszybuje do 30 proc., a może nawet Małysz się zlituje i
      przestanie trenować i wygrywać.

      ********
      I wreszcie wszyscy Prapolacy znów będą nieszczęśliwi, czyli szczęśliwi. Nic
      bowiem tak dobrze nie wpływa na samopoczucie prawdziwego Polaka jak
      nieszczęście innego Polaka, czyli także własne.
      A wtedy na Ludzi Roku pozostanie nam pewnie wybrać Romana Giertycha i Andrzeja
      Leppera. Tyle że tego wyboru będziemy już chyba musieli dokonać pod nieobecność
      w kraju wielu wiele wartych Polaków, którzy zapewne wybiorą wolność od tego
      prapolskiego raju - i to wolność im dalej, tym lepiej.
      ********
      Wybieraja wolnosc juz 6 miljonow Polakow pragnie wyjechac do USA, bo tyle
      zglosilo sie w ostaniej lotrii wizowej.
      Wiec nie trzeba czekac p. Piotrze, to kwestia tylko czy Ameryka zechce az tylu
      przyjac na raz.
      <<<<<

      CDN ponizej, a to szczegolnie dla poprawienia humoru porucznika Komentatora:

      Hop, Hop poruczniku czy tu tez pisza parapsycho?
      Cytuje:

      "……Jeżeli coś jeszcze różni Polskę od całkowicie skundlonej sceny politycznej
      Ukrainy czy Rosji, to właśnie chyba tylko wolne media……..", ktore pisza, a
      czolgami sie nie pokona rozchodzacej sie prawdy:

      przedruk z NEWSWEEK'a
      za jednym kliknieciem myszki:

      www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?s=3e2192c87106ffff;act=ST;f=3;t=608


    • lolo271 Re: mrzonki komentatora...???? 12.01.03, 19:12
      foghat napisała:

      > Na stronie - Fatalny sukces ludzi roku
      > Tygodnik "Wprost", Nr 1050 (12 stycznia 2003)
      >
      >
      > Piotr Gabryel
      >
      > Prapolacy, czyli prawdziwi Polacy, żywiący się głównie narodowymi klęskami
      > (przegranymi powstaniami i nieudanymi reformami) i osobistymi porażkami,
      > minionego roku po prostu nie powinni byli przeżyć. Spadające na nich niemal
      > co miesiąc - jak gromy z jasnego nieba - dobre i bardzo dobre wiadomości
      > powinny ich były wybić co do jednego, a przynajmniej wbić w fatalny nastrój.
      > Przez pierwszy kwartał Prapolaków bombardował dobrymi wiadomościami
      > zachowujący się całkiem nie po polsku, bo ciągle trenujący i zwyciężający
      > Adam Małysz. Potem waliły w Prapolaków - z regularnością pocisków
      > wystrzeliwanych z karabinu maszynowego - informacje o ustawicznie spadającej
      > inflacji: 3,5 proc., 3,3 proc., 1,9 proc., 1,1 proc., 0,9 proc. Złoty przez
      > okrągły rok dobijał Prapolaków swą niezmożoną siłą, by w ostatnich dniach
      > grudnia zejść poniżej magicznej granicy 3,90 zł za dolara. Dużym sukcesem
      > skończyła się też złożona w połowie roku w USA wizyta prezydenta
      > Kwaśniewskiego, uznawanego od pewnego czasu coraz powszechniej za
      > politycznego lidera naszego regionu Europy. Wreszcie, jakby tego było mało,
      > pod koniec roku pojawiły się dobre informacje o polskim wzroście
      > gospodarczym, który w czwartym kwartale zbliżył się do półtora procent, co
      > by oznaczało powrót polskiej gospodarki na ścieżkę wzrostu. No i na sam
      > koniec - 13 grudnia 2002 r. - prawdziwa katastrofa, czyli znakomita
      > wiadomość z Kopenhagi o zamknięciu negocjacji akcesyjnych Warszawy z
      > Brukselą, a więc otwarciu dla Polski drogi do Unii Europejskiej.
      >
      > <a href="http://www.wprost.pl/ar/?O=37894"target="_blank">www.wprost.pl/ar/?
      O=3
      > 7894</a>
      __________________________________________________________________
      <>...Dobry tekst bo partyjny..............
      Nawet jeden z tych sukcesow nie zrobil Miler...........
      Inflacje dusi Balcerowicz,tak samo co do zlotowki..............
      Wejscie Polski do UE zawdzieczamy calej klasie politykow od 1989r.
      Gospodarka idze do przodu bo prywatna,a molochy panstwowe i ZUS+rzad tylko
      przeszkadzaja............................
      Glupoty jakis szczeniak wypisuje...................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka