Dodaj do ulubionych

Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho

20.03.03, 08:53
Na to forum ciagle trafiaja nowicjusze i dziwia sie dlaczego rej wodzi
tutaj grupka maniakow z Tow. Starym Wiarusem na czele w kolko piszacych
o paszportach, wizach i przekraczaniu granicy. Najswiezszym przykladem
zdziwienia jest watek w ktorym autor dziwi sie i nie znajduje odpowiedzi:

>O co chodzi z tymi wizami...
>Autor: tajemniczy.don-pedro
>Data: 19-03-2003 00:31 + odpowiedz na list
>Dosc mocna byla ostatnio dyskusja (przerwana teraz wydarzeniami ogolnie
>znanymi) na temat wiz... zastanawiajace jest to, ze Polacy zamieszkali na
>stale w Polsce sa zainteresowani jak najszybszym zniesieniem wiz dla
>Polakow w roznych krajach... zas Polacy zamieszkali w tych krajach sa
>zainteresowani jak najpozniejszym (a w ideale – w ogole) zniesieniem wiz
>dla rodakow z Polski. Zainteresowalo mnie to w kontekscie kilku watkow:
>- watek ekonomiczny - czy to jest obawa przed zalewem rodakow na rynku
>emigrantow? czy moga oni byc konkurencja na rynku pracy? czy sa dla
>emigrantow niebezpieczni?
>- watek socjologiczny - gdzie podziala sie solidarnosc
>dla ‘wspolplemienca’, rodaka? w koncu wszyscysmy Polacy, czy może emigranci
>juz nie chca sie do tego przyznawac? czy bycie Polakiem to wstyd na
>emigracji?
>- watek polityczny - skad bierze sie takie negatywne podejscie do
>propozycji rownego traktowania, tzn. do rownoczesnego znoszenia lub
>wprowadzania wiz?
>czy Polska jest krajem II kategorii, ze musi sie zawsze podkladac
>silniejszym?
>A co Wy o tym myslicie?

Na te pytania Tow. Prawdziwy Stary Wiarus sypie dlugi i bardzo metny
elaborat. Tymczasem nowicujszom na forum nalezy sie jasna odpowiedz
ktora od czasu do czasu udzielamy. Odpowiedz ta jest przy tym prosta:

Grupka maniakow piszaca na tym forum to przedstawiciele gatunku emigrantow
psychopatyczno paranoidalnych, w skrocie para-psycho. Gatunek ten dzieli sie
na dwie rasy:

- Psychopaci paranoidalni
- Paranoicy psychopatyczni

wzleznosci od przewagi jednego z tych objawow.

Na czym to polega?

Otoz paranoja tych osobnikow polega na tym ze dla nich kraina nad Wisla to
w dlaszym ciagu miejsce ktore opuscili czyli PRL, sowiecka kolonia gnebiona
przez totalitarny rezym. Kraina ktora byla jest i bedzie wiecznym bagnem
ludzkich nieszczesc z ktorego osobnikom tym udalo sie wydostac.

A psychopatia? Psychopatia tych osobnikow to poczucie glebokiego zadowolenia
budowane na zasadzie im gorzej nad Wisla tym lepsze samopoczucie.

Mieszanka obu czynnikow czyli psychopatyczna paranoja wzmacnia objawy: skoro
PRL istnieje to czujemy sie znakomicie, trzeba tylko stale znajdowac dowody
na to ze PRL istnieje. Stad bierze sie mania pisarska i tematy, zajmujac sie
ta tworczoscia osobnicy ci sami i grupowo wzmacniaja swoje objawy.

Najwieksza wscieklosc, doslownie ryk wzbudza u tych osobnikow zestawienie
prostych faktow: Polska to obecnie suwerenny, demokratyczny kraj ktorego
parlament stanowi prawa na jakie ma ochote, kraj ktory jest czlonkiem NATO
i ktorego prawa i system panstwowy przeszedl pomyslnie weryfikacje przed
czlonkowstwem UE. W najblizszej perspektywie obywatele polscy beda
obywatelami UE bez granic.

Na te oczywiste fakty emigranci para-psycho wyciagaja argumenty ktore
podsuwa im paranoja: paszporty, wizy, dokumenty, biurokrajca, bieda.
Oczywiscie ze jest to paranoja ktora czesto przybiera groteskowe rozmiary:

Kiedys na tym forum skrajni paranoicy wszczeli jako dowod ze nad Wisla trwa
niezmieniony PRL to ze obywatele musza miec dowody tozsamosci i meldowac sie
w miejscu pobytu co jest objawem komunistycznego terroru.

Wystarczylo skromnie zauwazyc ze jest to normalna praktyka stosowana
wszedzie w kontynentalnej administracji europejskiej by cala dyskusja
ucichla.

Tak samo jest obecnie z paszportowa kontrola wyjazdowa co ma swiadczyc o
terrorze PRL-owskim. Nie jest ona jak dotad stosowana w krajach anglosaskich
ale jest to rzecz jasna normalna procedura w strefie Schengen.

Inny temat to bieda w Polsce. Polska jest oczywiscie krajem biednym (co jest
zrodlem glebokiego zadowolenia u para-psycho). Ale rzecz jasna nie jest to
kraj komunistycznej biedy. Stad jest znane zjawisko ze jezeli para-psycho
maja znajomych lub rodzine w Polsce ktorym sie dobrze/znakomicie powodzi
reakcja jest wscieklosc i zrywanie wszelkich kontaktow. Bo w Polsce wszyscy
maja byc biedni, miec 20 euro na miesiac i zarcie na kartki.

I oczywiscie jest tak samo z paszportami, obywatelstwem i wizami. Polskie
procedury nie roznia sie przecietnie od innych krajow kontynentalnych.
Lacznie z biurokrajca ktora gdzieniegdzie jest jeszcze wieksza. Temat
dlugi na osobny watek dla wykazania pelnej psycho-paranoi.

Po tych wyjasnieniach odpowiedz na kilka pytan bedzie prosta:

>Polakow w roznych krajach... zas Polacy zamieszkali w tych krajach sa
>zainteresowani jak najpozniejszym (a w ideale – w ogole) zniesieniem wiz
>dla rodakow z Polski. Zainteresowalo mnie to w kontekscie kilku watkow:
>- watek ekonomiczny - czy to jest obawa przed zalewem rodakow na rynku
>emigrantow? czy moga oni byc konkurencja na rynku pracy? czy sa dla
>emigrantow niebezpieczni?

Nie, tu chodzi o to ze swobodne przemieszczanie sie ludzi kloci sie z
paranoidalnym obrazem istniejacego PRL. U para-psycho wscieklosc wzbudza
stwierdzanie faktow ze w Polsce kazdy ma paszport i do wiekszosci krajow
swiata porusza sie bez wiz. A w niedalekiej przyszlosci w strefie Schengen
bedzie poruszal sie bez granic.

>- watek socjologiczny - gdzie podziala sie solidarnosc
>dla ‘wspolplemienca’, rodaka? w koncu wszyscysmy Polacy, czy może emigranci
>juz nie chca sie do tego przyznawac? czy bycie Polakiem to wstyd na
>emigracji?

Tu chodzi o to ze emigranci z PRL sa "prawdziwymi" emigrantami. Jak jasno
stwierdza Tow. Stary Wiarus, obecnie sa gastarbeiterzy, tacy co np. przyjada
po kase i wroca z powrotem. A przeciez w paranoi do PRL nie ma powrotu!

>- watek polityczny - skad bierze sie takie negatywne podejscie do
>propozycji rownego traktowania, tzn. do rownoczesnego znoszenia lub
>wprowadzania wiz?

Wlasnie stad zeby utrzymac przy zyciu paranoje PRL. Mowimy tutaj o sprawach
marginalnych: nieskonczenie wazniejsze jest ze juz wkrotze obywatele polscy
beda obywatelami Unii i nie tylko beda mogli podrozowac ale i swobodnie
mieszkac i pracowac na calym kontynencie europejskim.

>czy Polska jest krajem II kategorii, ze musi sie zawsze podkladac
>silniejszym?

Tak, bo dla para-psycho musi to byc wieczne bagno. Oni tesknia z PRL.

Zauwazmy ze objawy para-psycho wynikaja z sztywnosci ideologicznej.
A to jest konsekwencja PRL-owskiego systemu indoktrynacji. Nie ma sie
temu co dziwic bo wsrod para-psycho jest wielu bylych rozczarowanych
beneficjentow PRL ktorym udalo sie dzieki koneksjom zalatwic paszporty
i wyjechac. Wyjechali ale zamrozony mozdzek pozostal.

A wiec para-psycho to odpad po PRL-u, skansen ktory zachowal sie gdzies
w zamorskich krajach. Ciekawy obiekt do studiow psychiatryczno-
socjologicznych. Piszcie, wyjcie i ryczcie para-psycho duzo, glosno i
namietnie, walcie prosto z mostu bo to sie przyda do studiow.

A nowicjuszom i zainteresowanym tymi studiami polecamy prawdziwa kopalnie
para-psycho w ktorej Tow. Stary Wiarus jest tylko czlonkiem egzekutywy pod
kierownictwem Pierwszego Sekretarza Tow.Bolko:

www.poloniamichigan.com

Komentator w premierowych wystapieniach bedzie w dalszym ciagu od czasu do
czasu obnazal mechanizmy para-psycho i konfrontowal rzeczywistosc z
paranoja. Okazje nadchodza!
Obserwuj wątek
    • prawdziwystarywiarus Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho 20.03.03, 09:37
      Puscili go z odwyku!
      • miriam13 Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho 29.03.03, 20:39
        o jakich emigrantach mowa my to obywatele normalnych krajow,nie polski
        oczywiscie-pamietacie chyba sen emigranta
    • prawdziwystarywiarus Z nieba mi spadacie, poruczniku! 20.03.03, 10:26
      Z nieba mi spadacie, poruczniku! Potrzebny mi pilnie komentarz na temat b.
      przykrego incydentu z naruszeniem przez Rzeczpospolitą Polską obowiązującej
      umowy dwustronnej ze Stanami Zjenoczonymi. Naruszony artykuł cytowany jest na
      końcu. Departament Stanu bada incydent.

      (źródło: travel.state.gov/poland_treaties.html)

      CONSULAR CONVENTION BETWEEN THE GOVERNMENT OF THE UNITED STATES OF AMERICA AND
      THE GOVERNMENT OF THE POLISH PEOPLE'S REPUBLIC

      TIAS 7642
      24 U.S.T. 1231; 1972 U.S.T. LEXIS 253

      May 31, 1972, Date-Signed
      July 6, 1973, Date-In-Force

      STATUS:
      Convention and protocols signed at Warsaw May 31, 1972;
      Ratification advised by the Senate of the United States of America March 27,
      1973;
      Ratified by the President of the United States of America April 16, 1973;
      Ratified by the Polish People's Republic December 11, 1972;
      Ratifications exchanged at Washington June 6, 1973;
      Proclaimed by the President of the United States of America June 18, 1973;
      Entered into force July 6, 1973.
      With exchanges of notes.

      Albo po polsku:

      (źródło:
      www.sejm.gov.pl
      Internetowy System Informacji Prawnej
      isip.sejm.gov.pl/PRAWO.nsf?OpenDatabase)

      Dz.U. 1973 nr 30 poz. 173
      Konwencja konsularna między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem
      Stanów Zjednoczonych Ameryki, podpisana w Warszawie dnia 31 maja 1972 r.
      Status aktu prawnego: obowiązujący
      Data wydania: 1972.12.11
      Akty wykonawcze: Dz.U. 1973 nr 30 poz. 174

      Dz.U. 1973 nr 30 poz. 174
      Oświadczenie Rządowe z dnia 11 lipca 1973 r. w sprawie wymiany dokumentów
      ratyfikacyjnych Konwencji konsularnej między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej
      Ludowej a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki, podpisanej w Warszawie dnia 31
      maja 1972 r.
      Status aktu prawnego: obowiązujący
      Data wydania: 1973.07.11
      Podstawa prawnabig_grinz.U. 1973 nr 30 poz. 173





      Persons entering the Polish People's Republic for temporary visits on the
      basis of United States passports containing Polish entry visas will, in the
      period for which temporary visitor status has been accorded (in conformity with
      the visa's validity), be considered United States citizens by the appropriate
      Polish authorities for the purpose of ensuring the consular protection provided
      for in Article 29 of the Convention and the right of departure without further
      documentation, regardless of whether they may possess the citizenship of the
      Polish People's Republic.


      • superprawdziwystarywiarus Tator - kommen! 20.03.03, 13:30
        Psychopaci paranoidalni
        - Paranoicy psychopatyczni

        wzleznosci od przewagi jednego z tych objawow.

        Na czym to polega?

        Otoz paranoja tych osobnikow polega na tym ze dla nich kraina nad Wisla to
        w dlaszym ciagu miejsce ktore opuscili czyli PRL, sowiecka kolonia gnebiona
        przez totalitarny rezym. Kraina ktora byla jest i bedzie wiecznym bagnem
        ludzkich nieszczesc z ktorego osobnikom tym udalo sie wydostac.

        A psychopatia? Psychopatia tych osobnikow to poczucie glebokiego zadowolenia
        budowane na zasadzie im gorzej nad Wisla tym lepsze samopoczucie.

        Mieszanka obu czynnikow czyli psychopatyczna paranoja wzmacnia objawy: skoro
        PRL istnieje to czujemy sie znakomicie, trzeba tylko stale znajdowac dowody
        na to ze PRL istnieje. Stad bierze sie mania pisarska i tematy, zajmujac sie
        ta tworczoscia osobnicy ci sami i grupowo wzmacniaja swoje objawy.

        Najwieksza wscieklosc, doslownie ryk wzbudza u tych osobnikow zestawienie
        prostych faktow: Polska to obecnie suwerenny, demokratyczny kraj ktorego
        parlament stanowi prawa na jakie ma ochote, kraj ktory jest czlonkiem NATO
        i ktorego prawa i system panstwowy przeszedl pomyslnie weryfikacje przed
        czlonkowstwem UE. W najblizszej perspektywie obywatele polscy beda
        obywatelami UE bez granic.

        Na te oczywiste fakty emigranci para-psycho wyciagaja argumenty ktore
        podsuwa im paranoja: paszporty, wizy, dokumenty, biurokrajca, bieda.
        Oczywiscie ze jest to paranoja ktora czesto przybiera groteskowe rozmiary:


        ty to nazywasz choroba? Toz to sa normalne zachowania czlowieka poza zasiegiem
        rytmicznej muzyki w ktora ty sie wschluchujesz. CIeszy mnie ze jest inaczej, bo
        o to nam wszystkim prpzeciez chodzi, nieprawdaz?

    • Gość: Vivian1 Re: Komentator tutaj juz.... IP: 216.126.91.* 20.03.03, 14:35
      przeszedles (lub dokladniej twoja grupa) samego siebie

      komentator napisała:
      >Tymczasem nowicujszom na forum nalezy sie jasna odpowiedz
      > ktora od czasu do czasu udzielamy.

      Koniec cytatu "UDZIELAMY" A kogo ty reprezentujesz? Moze uchylisz rabka
      tajemnicy.

      > Najwieksza wscieklosc, doslownie ryk wzbudza u tych osobnikow zestawienie
      > prostych faktow: Polska to obecnie suwerenny, demokratyczny kraj ktorego
      > parlament stanowi prawa na jakie ma ochote, kraj ktory jest czlonkiem NATO
      > i ktorego prawa i system panstwowy przeszedl pomyslnie weryfikacje przed
      > czlonkowstwem UE. W najblizszej perspektywie obywatele polscy beda
      > obywatelami UE bez granic.
      >
      Poczytaj sobie tutaj ty pusty baranie o suwerennej, demokratycznej Polsce i o
      chlopcach z Wiejskiej ktorzy "stanowia prawa na jakie maja ochote"

      www.wprost.pl/ar/?0=41747

      Reszty nie bede komentowal, bo po co. Chlop dopiero wrocil z odwykowki.
      • Gość: grafiti Do Vivian1 IP: *.lu.dl.cox.net 20.03.03, 15:13
        Prosze opisac co jest w tym artykule bo klikajac na ten link cos zle wychodzi
        • Gość: Vivian1 Re: Do Vivian1 IP: 216.126.91.* 20.03.03, 16:26
          Przepraszam. Oto caly artykol

          Na stronie - Polska Rzeczpospolita Bananowa
          Tygodnik "Wprost", Nr 1059 (16 marca 2003)



          Stanisław Janecki

          Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie, co by tu jeszcze" - śpiewa Wojciech
          Młynarski. "Wy, Polacy, potraficie sknocić wszystko, do czego się zabierzecie.
          Czasem się zastanawiam, czy nie zasłużyliście na to, co robili z wami zaborcy i
          najeźdźcy" - mówił w 1944 r. zirytowany Winston Churchill do Stanisława
          Mikołajczyka, premiera rządu na uchodźstwie. Od tamtych czasów minęło niespełna
          60 lat i znowu sympatyzujący zwykle z nami Brytyjczycy mają o Polsce jak
          najgorszą opinię. Brytyjska prasa, m.in. "The Economist", "Financial Times"
          czy "The Independent", w ostatnich dniach nie zostawia na Polsce suchej nitki:
          korupcja, degrengolada, przestępczość, nieudolność. Innymi słowy - Polska
          Rzeczpospolita Bananowa.
          Oto Jerzy Urban, zeznając przed sejmową komisją śledczą, daje do zrozumienia,
          że władza ma tyle na sumieniu, iż jeden jego felieton (z początku sierpnia 2002
          r.) sugerujący aferę korupcyjną w otoczeniu premiera wywołuje prawdziwą
          pielgrzymkę ministrów. Po co przychodzą do Urbana? Żeby się upewnić, że to nie
          o nich chodzi (vide: "Urbanem w Millera"). Podczas jednego z takich spotkań -
          wedle słów Urbana - minister obrony Jerzy Szmajdziński przyznaje, że przetarg
          na samolot wielozadaniowy to w zasadzie farsa, bo i tak wszystko jest
          rozstrzygnięte - ponad cztery miesiące przed oficjalnym rozstrzygnięciem. Ten
          sam Urban za chwilę bez żenady przyznaje, że "miał honor" wydać przyjęcie dla
          bossów pruszkowskiej mafii, podczas którego biesiadował m.in. z Andrzejem
          Zielińskim (Słowikiem) oraz Jarosławem Sokołowskim (Masą). Urban bratający się
          ze Słowikiem i innymi mafiosami jest potem formalnym i nieformalnym doradcą
          polityków. Nikt nie czuje niestosowności tej sytuacji. Takie standardy nie
          dziwią w przestępczej ferajnie, w cywilizowanej polityce są niewyobrażalne.
          Osoba bratająca się z mafią to po prostu persona non grata.
          Z dotychczasowych zeznań przed komisją śledczą w sprawie Rywina, a także z
          wiedzy o największych aferach korupcyjnych wynika, że poza konstytucyjnymi
          władzami Polską rządzi alternatywny układ. Posługuje się on majątkiem skarbu
          państwa jak lennem, nakłada własne podatki (haracze), ma własny wymiar (nie)
          sprawiedliwości. Wielu dowodów potwierdzających ten stan rzeczy dostarczył
          ostatnio Roman Kluska, były prezes Optimusa. Ujawnił on, że musiał się wycofać
          z biznesu, bo bez łapówki nie mógł podpisać żadnego krajowego kontraktu. Kiedy
          raz wygrał mimo to w przetargu, przetarg unieważniono. Niemal wszyscy
          biznesmeni, z którymi Kluska się kontaktował, twierdzili, że jest chyba jedynym
          jeszcze nie płacącym. Gdy z nim o tym rozmawiałem, był zdruzgotany, że bardzo
          wysocy urzędnicy państwowi bez żenady wypisywali sumy żądanych łapówek na
          serwetkach podczas lunchu. Jeden proponował udzielenie pożyczki w wysokości 30
          mln zł. Umowę tak skonstruowano, że właściwie była to darowizna. Gdy Kluska
          uporczywie odmawiał płacenia i sprzedał firmę, aresztowano go, a potem żądano
          haraczu za wyciszenie sprawy. Oczywiście, Polska Rzeczpospolita Bananowa nie
          jest produktem ostatnich lat. Teraz mamy tylko - mówiąc językiem Kisiela -
          rezultat. Mechanizmy funkcjonowania bananowej republiki tak już okrzepły, że
          Roman Kluska płynnie został przekazany przez jednych państwowych haraczowników
          drugim.
          Nie wierzę w teorie spiskowe, ale gdyby ktoś chciał skomplikować nasze
          wchodzenie do Unii Europejskiej, nie wymyśliłby lepszego scenariusza niż to, co
          się dziś w Polsce dzieje. Łącznie z takimi drobiazgami, jak strzelaniny z broni
          maszynowej, obrzucanie policji granatami czy zakładanie min pułapek
          (vide: "Egzekucja w Magdalence"). Co w tej sytuacji robi prezydent Aleksander
          Kwaśniewski, który z taką swadą bryluje na zagranicznych salonach? Otóż nic nie
          robi. Zbyt wiele czasu zajmuje mu wojna z premierem i budowanie wałów
          obronnych, na których zatrzyma się lawina idąca za Rywinem? Rządzić w łatwych
          czasach może nawet leninowska kucharka. Klasę polityka poznać po tym, jak sobie
          radzi w czasach trudnych. Wtedy unikanie odpowiedzialności i zagadywanie
          rzeczywistości ujawniają się z całą jaskrawością.
          Tylko społeczeństwo zachowuje się racjonalnie: ponad trzy razy więcej Polaków
          (61,1 proc. do 18,1 proc.) opowiada się za zmianą proporcjonalnej ordynacji na
          większościową. Żeby wreszcie było wiadomo, kto za co odpowiada i za co kogo
          rozliczać.
          Prawie 100 lat temu Stanisław Brzozowski stwierdził, że Polakom nie trzeba
          żadnych wrogów na zewnątrz, bo sami najlepiej potrafią się unicestwić. Od
          tamtych czasów siła autodestrukcji wzrosła. Zmienić mogą to chyba tylko młodzi
          Polacy, wyedukowani w zupełnie innej niż obecna szkole (vide: "Szkoła
          Kiepskich").

          Pozdrawiam
        • Gość: Vivian1 Re: I jeszcze jeden IP: 216.126.91.* 20.03.03, 16:28
          WIDZIANE Z BRUKSELI
          Co się stało z polskim tygrysem


          Gdy ważył się finał negocjacji z Unią, premier Miller spotykał się z
          kanclerzem Schröderem, kiedy tylko mógł. Kilka miesięcy później nawet nie
          powiadomił go, że podpisał się pod listem deklarującym bezwzględne poparcie dla
          polityki USA wobec Bagdadu.

          FOT. MICHAŁ SADOWSKI

          Polska wchodzi do Unii Europejskiej z pozycji kandydata słabego. Najuboższego i
          najwolniej rozwijającego się ze wszystkich. Z największymi zaległościami w
          dostosowaniu do europejskiego prawa. Z rządem, w którym nie ma autorytetów
          moralnych zasłużonych w walce o demokrację. I z opinią niewdzięcznika, który
          przy pierwszej okazji odwrócił się od tych, którzy zapewnili mu członkostwo.

          Z perspektywy Francji i Niemiec wygląda to mniej więcej tak: latem 2000 roku
          Francuzi przejęli przewodnictwo w Unii. Priorytet narzucał się sam: poszerzenie
          Wspólnoty. Paryż od lat miał jednak mieszane uczucia w tej sprawie. Francuzi
          obawiali się, że przyjęcie do tak wielu słabo przygotowanych i o wiele
          uboższych krajów dawnego bloku komunistycznego sparaliżuje, a nawet rozsadzi
          wspólnotę. Spełni się marzenie Brytyjczyków, od lat rywali Francji w walce o
          duszę zjednoczonej Europy. Unia nie będzie sprawnie funkcjonującym organizmem o
          ambicjach federalnego superpaństwa, lecz rozmyje się i zredukuje do strefy
          wolnego handlu, nieliczącej się polityce międzynarodowej i niezdolnej do
          partnerskich stosunków ze Stanami Zjednoczonymi.

          Nawet jednak gdyby kandydaci stanęli na wysokości zadania, nie do końca
          uspokoiłoby to Francuzów. Obawiali się oni, że Polska, Czechy czy Węgry "w
          sposób naturalny" staną się zapleczem i tak już nieproporcjonalnie dużych w
          skali Unii Niemiec. Ten "hinterland" przesunie punkt ciężkości Wspólnoty na
          wschód, a Francja przestanie w europejskim koncercie grać pierwsze skrzypce.

          Od Bałtyku po Adriatyk

          Jednak jesienią 2000 roku Francuzi zdecydowali się chwycić byka za rogi.
          Poszerzenie Unii zaszło zbyt daleko, aby można je było powstrzymać. Dla Francji
          lepiej było nim pokierować i przy okazji wpłynąć na kształt przyszłej
          wspólnoty. Dlatego to w czasie francuskiego przewodnictwa dokonał się przełom w
          negocjacjach - ustalono "mapę drogową" końca rokowań, czyli po raz pierwszy
          podano termin zakończenia negocjacji. A podczas szczytu w Nicei w grudniu
          Francja użyła wszystkich swoich wpływów, aby zmusić kraje "15" do pierwszego,
          istotnego poświęcenia dla kandydatów. Mniejsze kraje UE zrezygnowały z część
          władzy w unijnych instytucjach, byle uniknąć paraliżu Wspólnoty, gdy będzie
          liczyła 25 i więcej członków.

          Gdy Francja oddała przewodnictwo w Unii, konsekwentnie realizowała swoją
          strategię. Pogodziła się z planami inspirowanego przez Berlin komisarza ds.
          poszerzenia Unii G�ntera Verheugena, aby "ciągnąć za uszy" słabszych
          kandydatów, a szczególnie Polskę, i doprowadzić do "wielkiego poszerzenia" Unii
          od Bałtyku aż po Adriatyk, przyjmując jednocześnie 10 krajów. Francuscy
          deputowani - w odróżnieniu od holenderskich - nie domagali się ścisłego
          respektowania od kandydatów unijnego prawa. W innym przypadku rzecz jasna
          Polska musiałaby odpaść.

          W październiku minionego roku prezydent Jacques Chirac i kanclerz Niemiec
          Gerhard Schröder porozumieli się co do warunków finansowych poszerzenia Unii. I
          znów wkład Francji w porozumienie był istotny. Sedno umowy polegało bowiem na
          zamrożeniu wydatków rolnych, mimo że od 2004 roku miały być one podzielone
          między większą liczbę krajów. Paryż godził się zatem na stopniowe ograniczenie
          dotacji dla wsi, choć właśnie na tej pomocy Francja, największy producent
          żywności w Europie, korzysta.

          Kanclerz idzie pod wiatr

          Polska od chwili odejścia z gabinetu szefa polskiego MSZ Bronisława Geremka tak
          naprawdę nigdy nie doceniała postawy Francji. Stawialiśmy na Niemcy. Berlin
          rzeczywiście wcześniej i jaśniej wyrażał poparcie dla integracji Polski i
          szerzej - Europy Środkowej. Bez determinacji Niemców zapewne nie doszłoby do
          poszerzenia Unii w przyszłym roku i z udziałem tylu kandydatów.

          Postawę Berlina łatwo zbyć stwierdzeniem, że na integracji wschodnich sąsiadów
          Niemcy zyskają materialnie i politycznie najwięcej. Ich "poświęcenie"
          i "zasługa" według takiego rozumowania nie są więc specjalnie duże. Jednak
          warto zwrócić uwagę, że polski rynek Niemcy "mieli w kieszeni" już dzięki
          Układowi Stowarzyszeniowemu, który nakazał daleko idące otwarcie naszej
          gospodarki. Wraz z kanclerzem Helmutem Kohlem odeszło z niemieckiej polityki
          pokolenie, dla którego kluczową rolę odgrywała pamięć krzywd dokonanych
          sąsiadom w czasie wojny, i które przede wszystkim ze względów moralnych chciało
          pojednania Republiki Federalnej z Polską na wzór osiągniętego z Francją i
          Izraelem.

          Gerhard Schröder forsował polską kandydaturę wbrew przeważającej części opinii
          publicznej. Doświadczenia ogromnych kosztów odbudowy landów wschodnich
          potęgowały u niemieckich podatników obawy przed integracją cztery razy większej
          liczby jeszcze uboższych obywateli państw Europy Wschodniej. Na to nałożyła się
          zapaść niemieckiej gospodarki i bezrobocie większe niż przed dojściem Hitlera
          do władzy. Schröder starał się uspokoić te obawy, narzucając kandydatom pewne
          ograniczenia korzyści z członkostwa w pierwszych latach integracji. Jednak
          uwzględniając skalę trudności Niemiec, a także porównując warunki, na jakich do
          Unii przystąpiła Hiszpania, wymagania kanclerza nie były aż tak drakońskie. Na
          przykład siedmioletni okres przejściowy na podejmowanie w Niemczech legalnej
          pracy jest całkiem krótki, gdy pomyśli się, że po zachodniej stronie Odry
          pensje są wciąż trzy razy wyższe niż po wschodniej.

          Miliard na konto w USA

          Kulminacją francusko-niemieckich starań miał być grudniowy szczyt w Kopenhadze:
          historyczne zjednoczenie Europy, dzięki któremu wspólnota przejmie prymat w
          światowej polityce. Jednak święto bardzo szybko zepsuły fałszywe nuty, a nawet
          rozczarowania.

          Podczas ostatnich godzin negocjacji kluczowym polskim postulatem okazało się
          wydarcie dodatkowego "miliarda" euro żywej gotówki kosztem bardziej
          produktywnych w dalszej perspektywie funduszy strukturalnych. Okazało się, że
          polskie finanse zupełnie nie są przygotowane do członkostwa kraju w UE i bez
          tych, w końcu niewielkich jak na skalę państwa, pieniędzy po prostu się
          załamią. Po raz kolejny, mimo zręcznej taktyki komisarza Verheugena, trudno
          było ukryć polskie zaległości. Znów odżyły we Francji obawy, czy aby przyjmując
          do wspólnoty Polskę nie podejmuje się zbyt dużego dla Unii ryzyka.

          Dla Francji i Niemiec prawdziwy szok przyszedł jednak w następnych tygodniach.
          W uważanym powszechnie wśród unijnych dyplomatów za "polityczny" przetargu na
          samolot wielozadaniowy wygrał amerykański F-16, za który Polska była gotowa
          zapłacić nie jeden, ale wiele miliardów dolarów. To, że były to pieniądze z
          kredytów, mało kto odnotował. Pozostało wrażenie, że europejski podatnik został
          oszukany. Że Polska tak naprawdę do Unii przychodzi "tylko po pieniądze". Że
          jest sercem z Ameryką, a poczucie "europejskości" jest jej obce. "Trzeba było
          od razu w Kopenhadze podać numer konta w Waszyngtonie, abyśmy bezpośrednio
          przelali ten wasz miliard euro Amerykanom" - mówili francuscy
          dziennikarze. "Wiadomo, że ze względów politycznych przetarg musieli wygrać
          Amerykanie. Ale czy nie można było z tym jeszcze trochę poczekać" - dziwili się
          życzliwi nam eksperci.

          Za wcześnie na grę wśród dużych

          Niezręczność naszych władz potwierdziła sprawa Iraku. Gdy ważył się jesienią
          ubiegłego roku finał negocjacji, premier Leszek Miller spotykał się z
          kanclerzem Schröderem, kiedy tylko mógł. Jednak ledwo rokowania się skończyły,
          polski premier nawet nie chwycił za słuchawkę, aby powiadomić
          swojego "serdecznego przyjaciela" o tym, że właśnie podpisał się pod "listem
          ośmiu" deklarującym bezwzględne poparcie dla amerykańs
      • cantroll On reprezentuje ludzi z Kumitetu, hehehe 20.03.03, 19:03
    • Gość: John Kowalski Podporuczniku komentatorze... IP: *.wpt.ptd.net 20.03.03, 18:03
      Podporuczniku,

      To wszystko co napisal Stary Wiarus to prawda. Podpisuje sie pod tym obydwoma
      rekami i jesli umialbym pisac nogami to jeszcze obydwoma nogami. Wiarus napisal
      jeden z najlepszych artykulow jaki dotad czytalem.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=4984117&a=4986458
      Problem w tym, poruczniku, ze wy w Polsce nie potraficie zrozumiec swojej
      wlasnej sytuacji i roznic pomiedzy Wschodem a Zachodem. Po obaleniu muru
      berlinskiego, 13 lat "przemian" we wlasnym sosie systematycznie blokowanych i
      opoznianych przez neo-komunistow nie pozwolilo spolecznosci w Polsce na zmiane
      jej mentalnosci, w tym waszej podporuczniku. Tylko dlugoletnie zycie w
      wyksztalconym i w pelni funkcjonujacym systemie demokracji zachodniej moze
      dokonac zmian w sposobie ocen i rozumieniu zycia. Prosze zwrocic uwage ze ci
      ktorych podporucznik nazywa "para-psycho" to ludzie zyjacy na Zachodzie przez
      okolo 20 lat. Prosze mi rowniez wierzyc ze Polska wyglada zupelnie inaczej z
      naszej perspektywy niz z perspektywy obywatela RP ktory o zyciu i wartosciach
      na Zachodzie dowiedzial sie podczas miesiecznego urlopu poza granicami Polski.
      Trzeba tu byc i zyc zeby jasno widziec wszystkie problemy w Polsce, i nie
      trzeba byc geniuszem, sprawy sa oczywiste.

      Dowodem na trafnosc naszych ocen niech beda ostatnio wzmagajace sie glosy
      krytyki obecnego stanu rzeczy w Polsce podejmowane przez nikogo innego jak
      przez polskich redaktorow. To chyba nie sa "para-psycho" emigranci? Niektorzy
      zaczynaja w Polsce juz dostrzegac to o co jest dla nas oczywiste i o czym
      niektorzy z nas trabia od lat.

      Mysle ze Polacy w Polsce duzo zyskaliby gdyby uwazniej sluchali tego o czym
      mowia doswiadczeni w demokracji Polish-Americans, Canadians czy Australians.

      Wasze dyskusje, tow. podporuczniku, sa po prostu smiechu warte i pozbawione
      jakichkolwiek powaznych argumentow. Wiele z tych ktore wytaczaliscie poprzednio
      na tym forum juz obecnie sa skompromitowane, a przeciez mowilismy i
      ostrzegalismy.
      • Gość: Funnel Re: Podporuczniku komentatorze... IP: *.bc.hsia.telus.net 20.03.03, 21:20
        Na przyklad jednym z takich pominietych w powielanym przez tow.Komentatora
        referacie jest brak plucia na Stany Zjednoczone.Kilka miesiecy temy dostaliscie
        rozkaz zmiany kierunku pprcz.Komentatorze ????Nie dziwie sie ze milczeliscie od
        tego czasu,tyle propagandowej pracy poszlo na marne.A i z Waszej wymarzonej
        Krainy Swietlanej Przyszlosci zaczynaja patrzec na Was z obrzydzeniem.Slusznie
        zauwazyl Johny ,iz tragiczne bledy popelniane przez elity rzadzace
        Polska,wytykane przez nas od dlugiego czasu opisuja teraz nagminnie RZETELNI
        dziennikarze(jedyni ludzie starajacy sie uratowac ten kraj).A przeciez
        identyczne nasze stwierdzenia wyywolywaly u Was obled wscieklosci i piane na
        ustach,Wiec czy oni piszac w identyczny sposob kieruja sie ,jak nam
        zarzucacie,nienawiscia do Polski i wszystkiego co polskie ,czy troska o Nia ???
        Oni tez sa komunistycznym betonem,i para psycho dziennikarzami ???
        Odpowiedz nam Piotrusiu Panie.
    • Gość: W-wiakToronto Komentator masz racje. IP: 209.167.118.* 20.03.03, 18:06
      • Gość: Rumbero Komentator nalezy Ci sie deputat weglowy! IP: 66.207.104.* 20.03.03, 18:45
        Prawda jest taka, ze od czasow PRL-u mentalnosc "zhitieli" w Kraju niewiele sie
        zmienila. Do dzis dnia obowiazuje kupa przepisow z tamtych dobrych czasow, nie
        zlikwidowano zapomog dla pewnych grup ludzi, itp. Do dzis dnia tacy jak
        Komentator jedza suto na stolowkach sluzbowych, ktore sa mocno subsydiowane
        przez "panstwo". De facto rzad okrada ludzi, ktorzy subsydiow nie dostaja, a
        placa podatki. Urzedy skarbowe nie sa takie zaciekle w sciganiu podatkow od
        firm panstwowych, mimo ze prywatne wielokrotnie bankrutuja przez
        ich "nadgorliwosc". A wszystko polega na tym, ze mentalnosc ludzi pozostala w
        starych kumentatorsko-PeReLoskich czasach - kapitalizmu jeszcze w Polszie niet!
        • kantroll Re: Komentator nalezy Ci sie deputat weglowy! 20.03.03, 19:27
          Gość portalu: Rumbero napisał(a):

          > Do dzis dnia tacy jak Komentator jedza suto na stolowkach sluzbowych, ktore
          > sa mocno subsydiowane

          Kumentator musi jadac na stolowce (zyje w koszarach) ...
      • cantroll Kmiot z Misisagi, a nie warszawiak jestes, hehehe 20.03.03, 19:01
        • Gość: ...up.!!!!!!!! Komentator polotu brakuje ? IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 03:55
          Jak za czasow ponurej komuny, kazdego kto odwazy sie na krytyke tego bajzlu w
          wolnej rzekomo Polsce komentator i jego druzyna kwalifikuje do pomylonych.
          Musi cos pisac, sluzba nie druzba. Kilka razy musial zwiewac z forum, bo
          argumenty emigrantow go przytloczyly. Teraz przymila sie do nowicjuszy na
          forum i zagrzewa ich do nienawisci do tych, ktorzy ten nieustajacy bajzel
          mieli odwage opuscic.
          Tak masz racje jestesmy prawdziwymi emigrantami, wszyscy zaplacilismy wysoka
          cene za nasza wolnosc. Kiedy wyjechalismy bylo slychac ryk waszej wscieklosci
          bo bylismy poza waszym zasiegiem ,zagrabiliscie jednak co po nas pozostalo,
          nie gardziliscie nawet cudza wlasnoscia. Nasze rodziny pozostawione w Polsce
          zyly w strachu i mialy ku temu powody i mozna byloby niejedna ksiazke napisac.
          A sposoby mieliscie.... - Chce sie nas zagluszyc bo wlasnie my jestesmy
          swiadkami lamania wszelkich praw ludzkich jeszcze nie tak dawno. Pamietamy
          rowniez nazwiska ludzi z tamtych czasow, ktorzy nadal sprawuja waaaaadze i
          urzedy w RP, ktora z zalozenia miala byc wolna.
          Obawiajac sie wybuchu niezadowolenia bo bezrobocie rosnie i ludzie zyja w
          niedostatku dobrze byloby upchnac rzesze bezrobotnych za granice, wiec stad
          umizgi o zniesienie wiz do USA.
          Nic z tego nie wyszlo i fochy roznej masci komentatorow i ich mocodawcow nic
          tu nie pomoga. Mozesz sobie ulzyc piszac na forum sobie a muzom...
          Galopujaco rosnace bezrobocie pozostaje waszym problemem. Nawet jak Polska
          wejdzie do EU beda dlugoletnie restrykcje odnosnie zatrudnienia.
          Najlepiej byloby teraz poszukac jakiegos wroga zaczajonego za weglem i na niego
          zwalic wine. Pewnie to ci co mieszkaja za granica ....Nie, to piwo sami
          wypijecie... na pewno juz niedlugo....
          Po rzuceniu nienawistnego postu na forum jakos nie widac agenta kiedy ma
          odpowiedziec na proste pytanie, odnosnie lamania przez Polske umowy
          miedzynarodowej miedzy Polska i USA a tym samym oraz Konstytucji III RP,
          ktora zobowiazuje do przestrzegania umow miedzynarodowych.
          Przyzwyczajeni do uprawiania bezprawia przez lata tym razem jak widac
          zagalopowali sie za daleko. Celowli w nas legalnych obywateli innych krajow
          wciskajac polskie paszporty za duze $$$$, ktore sa zgola niepotrzebne
          bo nie sadzili, ze sprawa sie rypnie i odbije sie echem po calym swiecie...









          Nie wyszly wam towarzysze umizgi o zniesienie wiz-

    • prawdziwystarywiarus Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho 21.03.03, 03:07
      Patrz watek "Nowe szaty ppor. Komentatora"
    • Gość: alaskanka Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho IP: *.sfo.dsl.cerfnet.com 21.03.03, 05:51
      komentator napisała:

      > Na to forum ciagle trafiaja nowicjusze i dziwia sie
      dlaczego rej wodzi tutaj grupka maniakow z Tow. Starym
      Wiarusem na czele w kolko piszacych o paszportach, wizach
      i przekraczaniu granicy. Najswiezszym przykladem
      zdziwienia jest watek w ktorym autor dziwi sie i nie
      znajduje odpowiedzi:

      [tu autor cytuje sam siebie]



      Ob. komentatorze, nie szkoda wam zycia na wypisywanie
      takich bzdur w te i z powrotem ?


      alaskanka
      • spiryt6 Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho 21.03.03, 06:12
        Jestem tutaj nowy ,ale wypisywanie o kims ze jest "para-psycho"
        nie swiadczy najlepiej o autorze i nie jest zadnym argumentem w dyskusji.
        Czy to co pisze "komentator" mozna w ogole nazwac dyskusja ?
        • Gość: alaskanka Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.03.03, 08:02
          spiryt6 napisał:

          > Jestem tutaj nowy ,ale wypisywanie o kims ze jest
          "para-psycho" nie swiadczy najlepiej o autorze i nie jest
          zadnym argumentem w dyskusji.
          > Czy to co pisze "komentator" mozna w ogole nazwac
          dyskusja ?
          .....


          ob. komentator 'dyskutuje' glownie z glosami we wlasnej
          glowie. Albo jest wariatem, albo rzeczywiscie tworem
          zbiorowym zatrudnionym na etacie. W jednym i drugim
          przypadku chcialabym przekazac wyrazy glebokiego wspolczucia.


          alaskanka
          --
          • tajemniczy.don-pedro Do alaskanki 21.03.03, 14:59
            Alaskanka - za przeproszeniem...
            Fakt, ze na to forum zagladam od niedawna nie moze byc usprawiedliwieniem tego,
            ze porownujac mnie z komentatorem (a nawet wiecej, zakladajac, ze nim jestem)
            czynisz mi szkode i przykrosc... wystarczy mnie poczytac i porownac chocby
            styl. moje myslenie jest niezalezne i zauwazam ciekawe dla mnie wypowiedzi
            zarowno u Wiarusa, jak i u komentatora. czy myslisz, ze ktos, kto zadaje
            pytania o zdanie emigracji jest slugusem rezimu? 'kto nie jest z nami, jest
            przeciwko nam?' niestety traci mi to starym, zeby nie powiedziec 'czerwonym'
            sposobem myslenia... a skad ja to znam?

            zawsze mnie uczono, ze 'kto pyta nie bladzi'...
            to juz pytac nie mozna?
            • Gość: alaskanka Re: Do alaskanki IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.03.03, 03:28
              tajemniczy.don-pedro napisał:


              > zawsze mnie uczono, ze 'kto pyta nie bladzi'...
              > to juz pytac nie mozna?


              A owszem, mozna.
              Mozna rowniez wyrazac swoje zdanie o takich pytaniach.


              alaskanka
              -
    • Gość: Kapitalizm Kaput prawdziwystarywiarus zdemaskowany nareszcie IP: *.nsw.bigpond.net.au 21.03.03, 07:59
      Gratuluje dobrze wyciagnietych konkluzji. Nie mam zbyt dlugiego stazu na forum
      Polonia, ale juz przy pierwszym moim wejsciu scialem sie z osobnikoiem
      prawdziwystarywiarus, a scislej on scial sie ze mna. Nie zwrocil uwagi na moj
      adres, wzial mnie za 'krajowego' i zaczal lajac. Odbylem podroz w czasie.
      • Gość: komentatorka Re: prawdziwystarywiarus zdemaskowany nareszcie IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.03, 15:09
        Aby pogodzic obie strony nalezy przyznac , ze psycho- parano znajduja sie po
        obu stronach. W Polsce psycho-parano jest uogolnione. Polacy biore sie za narod
        wybrany, najlepszy pod sloncem , a ziemia polska jest pewnym przyszlym rajem.
        Bez Polski nie byloby ani Europy ani USA. Polacy zadnych przykladow nie
        potrzebuja bo wszystko sami najlepiej wiedza zarowno jak robic interesy w
        wolnym rynku i jak demokracje w wolnym panstwie.Polecy-emigranci sa najbardziej
        normalni jesli zyja w kraju swojego wyboru i sa w nim zintegrowani; zachowujac
        oczywiscie korzenie, bo tego zupelnie wyrwac sie nie da. Sa jednak poomiedzy
        emigrantami parano-psycho jesli dorobili sie szmalu , w panstwie w ktorym w
        glebi ducha nie zintegrowali sie i pozostali jakby "lepszymi"( patrz
        bogatszymi) Polakami niz ich rodzina. Ci sieja nienawisc i wyrazaja na
        tutejszym forum swoje chamstwo, z ktorym przyjechali z ojczyzny i ktorego nie
        pozbyli sie w ich nowym swiecie; Niestety stanowia wiekszosc forumowiczow, a
        nie wiekszosc emigracji polskiej.
        • cantroll Zabojady, w tym polskie, glosu nie maja, hehehe 21.03.03, 16:33
          • Gość: komentatorka Re: Zabojady, w tym polskie, glosu nie maja, hehe IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.03, 17:12
            Osle imie wszedzie slynie-znasz to centroll-to o tobie
            • cantroll Ciemna, glupia, wredna, i we Francji, hehehe 21.03.03, 18:40
              Gość portalu: komentatorka napisał(a):

              > Osle imie wszedzie slynie-znasz to centroll-to o tobie
              • Gość: Frenchlady Re: cantroll, ty chamie IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.03, 19:15
                • cantroll Re: cantroll, ty chamie 21.03.03, 20:56
                  Frenchlady?

                  A coz to za slowo?

                  Popatrz na swoj tekst - mysli chaotyczne, zdania niespojne, roi sie od bledow
                  gramatycznych i "typos" - ladies sa przewaznie wyksztalcone, nawet jesli
                  niezbyt bystre.

                  O stronie merytorycznej postu juz sie nie bede wypowiadal. Wroc lepiej, mon
                  cheri (czy jakos podobnie, francuskim nie wladam, bo i na kant on komu
                  potrzebny, hehehe), do miotly, scierki, czy czym tam sie trudnisz, bo
                  klawiatura ci wyraznie nie sluzy - w pismie nie uczona, hehehe?
    • Gość: wowa Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho IP: *.dial.mtl1.sprint-canada.net 22.03.03, 02:19
      towarzysze zostawilem na kubie 3 tys dol na dwie osoby
      zaplacilem za wizy 50 dol US przy wyjezdzie to takie komunistyczne akcenty az sie robi weselej, bo zawsze musi
      byc cos na odwrot niz to jest w normalnym kraju.
      do polski sie w doalszym ciagu nie wybieram
      poz. dla tow w rzadzie tow. prezydenta , waszego tow.sekrrretaza oraz tow. im dziure budzeetowa.
      • komentator Typowy przyklad psychopatii paranoidalnej 22.03.03, 12:18
        Gość portalu: wowa napisał(a):

        > towarzysze zostawilem na kubie 3 tys dol na dwie osoby
        > zaplacilem za wizy 50 dol US przy wyjezdzie to takie komunistyczne akcenty
        > az sie robi weselej, bo zawsze musi byc cos na odwrot niz to jest w
        > normalnym kraju. do polski sie w doalszym ciagu nie wybieram
        > poz. dla tow w rzadzie tow. prezydenta , waszego tow.sekrrretaza oraz tow.
        > im dziure budzeetowa.

        *Reuters, AFP 19-03-2003, ostatnia aktualizacja 19-03-2003 17:40
        *Władze kubańskie aresztowały kilkadziesiąt osób, oskarżając je o spisek
        *inspirowany przez szefa amerykańskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w
        *Hawanie Jamesa Casona. Znany dysydent kubański Elizardo Sanchez powiedział,
        *że jest to największa fala represji od lat.

        Zrobiles wiec jak przystalo na skrajnego psychopate dofinansowujac solidnie
        rezym Castro i jego terror. Jestes nedzna kreatura bez zadnego poczucia
        ludzkiej godnosci, typowym produktem, wojsko odbyles w ZOMO a potem
        kumplowales siez bezpieka i oni ci dali paszport, nie?

        Kazdy moze sie przekonac na takich przykladach ze emigranci para-psycho, Tow.
        Wiarusy i spolka, to element skrajnie zdgenerowany - produkt uboczny
        indoktrynacji komunistycznej ktora doprowadzila do uszkodzenia ósadu
        moralnego. Z takich rodzin i osobnikow tego typu rekrutowal sie wierny aktyw
        partyjny i sila partii czyli bezpieka. Jak wiadomo czesc tych osobnikow z
        powodu rozczarowania brakiem awansu zalatwiala sobie po znajmosci paszporty
        i wyjezdzala udajac bohaterow. I jak widac komunizm nadal ciagnie.
        • cantroll Diabel sie ubral w ornat i ogonem na msze dzwoni 22.03.03, 16:28
          komentator napisała:

          > Kazdy moze sie przekonac na takich przykladach ze emigranci para-psycho, Tow.
          > Wiarusy i spolka, to element skrajnie zdgenerowany - produkt uboczny
          > indoktrynacji komunistycznej ktora doprowadzila do uszkodzenia ósadu
          > moralnego. Z takich rodzin i osobnikow tego typu rekrutowal sie wierny aktyw
          > partyjny i sila partii czyli bezpieka. Jak wiadomo czesc tych osobnikow z
          > powodu rozczarowania brakiem awansu zalatwiala sobie po znajmosci paszporty
          > i wyjezdzala udajac bohaterow. I jak widac komunizm nadal ciagnie.
        • Gość: wowa Re: Typowy przyklad ataku personalnego IP: *.dial.mtl1.sprint-canada.net 22.03.03, 23:49
          komentator napisała:

          > Gość portalu: wowa napisał(a):
          >
          > > towarzysze zostawilem na kubie 3 tys dol na dwie osoby
          > > zaplacilem za wizy 50 dol US przy wyjezdzie to takie komunistyczne akcenty
          >
          > > az sie robi weselej, bo zawsze musi byc cos na odwrot niz to jest w
          > > normalnym kraju. do polski sie w doalszym ciagu nie wybieram
          > > poz. dla tow w rzadzie tow. prezydenta , waszego tow.sekrrretaza oraz tow.
          >
          > > im dziure budzeetowa.
          >
          > *Reuters, AFP 19-03-2003, ostatnia aktualizacja 19-03-2003 17:40
          > *Władze kubańskie aresztowały kilkadziesiąt osób, oskarżając je o spisek
          > *inspirowany przez szefa amerykańskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w
          > *Hawanie Jamesa Casona. Znany dysydent kubański Elizardo Sanchez powiedział,
          > *że jest to największa fala represji od lat.
          >
          > Zrobiles wiec jak przystalo na skrajnego psychopate dofinansowujac solidnie
          > rezym Castro i jego terror. Jestes nedzna kreatura bez zadnego poczucia
          > ludzkiej godnosci, typowym produktem, wojsko odbyles w ZOMO a potem
          > kumplowales siez bezpieka i oni ci dali paszport, nie?
          >
          > Kazdy moze sie przekonac na takich przykladach ze emigranci para-psycho, Tow.
          > Wiarusy i spolka, to element skrajnie zdgenerowany - produkt uboczny
          > indoktrynacji komunistycznej ktora doprowadzila do uszkodzenia ósadu
          > moralnego. Z takich rodzin i osobnikow tego typu rekrutowal sie wierny aktyw
          > partyjny i sila partii czyli bezpieka. Jak wiadomo czesc tych osobnikow z
          > powodu rozczarowania brakiem awansu zalatwiala sobie po znajmosci paszporty
          > i wyjezdzala udajac bohaterow. I jak widac komunizm nadal ciagnie.
          atakuje sie osobe zamiast idei to takie wzniosle i moralne dla tow.
    • Gość: a Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho IP: *.cable.mindspring.com 22.03.03, 12:47
      Brawo!
      W większości to prości ludzie , niewykształceni (nie wszyscy)o ograniczonych
      horyzontach.Pomimo że czytają gazety i ogladają wiadomości nie rozumieją
      informacji tam podanych.itd.Szkoda czasu na dyskusje bo czy można nazwać
      dyskusją,odpowiedź: "Kurwo ja ci zapierdole ty glupi baranie" - brawo

      • prawdziwystarywiarus Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho 23.03.03, 05:22
        up!!!
    • biala-twarz Re: Do kumentatora 23.03.03, 16:28


      komentator napisała:
      > - Psychopaci paranoidalni
      > - Paranoicy psychopatyczni
      > Otoz paranoja tych osobnikow polega na tym ze dla nich kraina nad Wisla to
      > w dlaszym ciagu miejsce ktore opuscili czyli PRL, sowiecka kolonia gnebiona
      > przez totalitarny rezym. Kraina ktora byla jest i bedzie wiecznym bagnem
      > ludzkich nieszczesc z ktorego osobnikom tym udalo sie wydostac.

      -----
      oczywiscie, ze Polske pamietamy tylko z okresu przedemigracyjnego, ale
      przeciez sa dostepne gazety, tv, internet, radio, telefon, wiec kontakt
      jest. Wiec czyja to robota aby przekazywac nam "falszywe" informacje ?
      To co , nie ma juz korupcji, biurokracji, bandytyzmu, jest pelna
      demokracja, z praca nie ma klopotu, wiec mozemy wracac?
      Teraz jest dobrze , ale lubimy sobie ponarzekac a Polonia zaprosi i
      bedzie jeszcze lepiej ? A pozniej to tylko wysmiac tych frajerow...
      Teraz dziesiec razy sie zastanowie komu wysle zaproszenie, moze w
      koncu te kolejki zmniejsza sie na Pieknej...?
      -----


      > Mowimy tutaj o sprawach
      > marginalnych: nieskonczenie wazniejsze jest ze juz wkrotze obywatele polscy
      > beda obywatelami Unii i nie tylko beda mogli podrozowac ale i swobodnie
      > mieszkac i pracowac na calym kontynencie europejskim.

      ------
      To wszystko o czym piszesz nastapi dopiero w roku 2013.
      Wiesz, dziwne to jest, ze tylko o takich korzysciach kazdy mowi przy
      wstapieniu Polski do Unii...Kazdy liczy na to , ze bedzie mogl wyjechac,
      popracowac, a Zachod w tym czasie bedzie Wam budowal Polske, inwestowal,
      dofinansowywal upadajaca gospodarke, utrzymywal wszystkich rolnikow z
      Lepperem na czele. Wiec te wszystkie inwektywy idace z Polski na Polonie
      to tylko wielka zazdrosc. Polonia od dawna jest juz wolna i korzysta z
      dobrodziejstw tego swiata. Polska jest wolna juz 13 lat ...i co ?
      gorzej tam byc juz nie moze...i wreszcie sami zaczynacie to dostrzegac...
    • general-uop Re: Do nowicjuszy o emigrantach para-psycho 05.06.03, 20:55
    • Gość: Up Strasznie kosza posty, to nowa unijna"demokracja"? IP: *.NYCMNY83.covad.net 07.06.03, 00:00

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka