pod tutulem: spec od awiacji
----------------------------
Moj kolega pracowal w firmie Northrop Grumman
Autor: yaponczyk
Data: 10.11.06, 20:45
ktora to wlasnie robi F-16 i jest jak najgorszego zdania o tym produkcie.
Do dzis nie moze przestac gadac jaka to lipa.
===================================================================
pod tytulem : spec o lunchow
-----------------------------
Wrocilem wlasnie z platnego lunchu
Autor: yaponczyk
Data: 10.11.06, 19:57
Moj pracodawca placi za ma przerwe w pracy zagwarantowana kontraktem miedzy
stronami.
Ja moge wziac godzine przerwy lub pol godziny na lunch plus dwie przerwy po
15 minut. Wybralem opcje godzinnej przerwy.
A na kawe i tak wyskakuje z dwa razy dziennie, firma przymyka na to oko
tylko nie siedze juz tam 15 minut
A jak to jest u was? Rozumiem, ze problem ten nie dotyczy najmniej
zarabiajacych,bo ta niezaplacona godzina i tak nie robi im wielkiej roznicy,
wzglednie pracujacych jako day laborer na budowach.
Ale w moim przypadku to w skali rocznej niebagatelna w sumie kwota
kilkunastu tysiecy dolarow

))))
===================================================================
pod tytulem: spec od urlopow w USA
----------------------------------
A mi przysluguje
Autor: yaponczyk
Data: 10.11.06, 03:53
Po jedenastu latach roboty rzadowej mam 20 dni roboczych urlopu, wolny
birthday, 5 personal days, wolne wszystkie hollidays rocznie 13 dni (
wliczamy
tu election day i good Friday

. Chorobowe tez Cie interesuje? 8 dni bez
papieru od lekarza, pozniej nastepne 16 z papierkiem pelnoplatne.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
a wiec podliczmy goscia z tym wolnym czasem
20+5+13+8+16=62 dni!!!!!!!!!!!! wolnego od pracy
tego nawet w euro nie ma, i kto tutaj mowi ze w europie jest wiecej urlopu
pogadajcie z yaponcem on wam wytlumaczy ile wolnego jest w USA!!! 62 dni to
bez 4 dni trzy miesiace wolnego od pracy!!!
nawet w komunie tak nie bylo jak on ma w USA.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
==============================================================
temat pod tytulem: spec od tego co w USA przysluguje
----------------------------------------------------
Re: w USA nic nie przysługuje
Autor: yaponczyk
Data: 10.11.06, 15:41
Oczywiscie ze przysluguje. Sa regulowane. Nie ustawowo ale kontraktem.
Pracodawca ktory nie zaoferuje pracownikowi urlopu bedzie musial sobie
zatrudnic nielegalnych z Meksyku chyba.
No chyba ze ktos tyra na budowie u Polaka. Trafilem felus ?
==============================================================
pod tyutulem: spec o liczenia
-----------------------------
U mnie w pracy jest tylko jedna Polka
Autor: yaponczyk
Data: 08.11.06, 14:53
60 milionow- zgadza sie ! Wystarczy policzyc tych co na cmentarzach leza i
wyjdzie nawet, ze moze z 70 milionow Polakow zyje na swiecie?
U mnie w pracy jest jedna 100 % Polka. Nazywa sie Rosanne Swatowski, urodzila
sie na Long Island, oboje rodzice byli Wlochami, w Polsce nigdy nie byla,
PESELU nie ma, nie wie nawet jak sie w Polsce liczy VAT. Za to mowi plynnie
po
wlosku i ma meza Polaka, urodzonego takze na Long Island.
Jak dobrze policzyc to z umarlymi na cmentarzach naliczymy tych Polakow nawet
ze 200 000 na swiecei.
Aha- wg ostatniego Cenzusu w 16 milionowej metropolii nowojorskiej mieszka
niecale 60 000 Polakow lub osob przyznajacych sie do pochodzenia polskiego.
+++++++++++++++++
dodam maly komentarzyk
- metropolia NYC ma 16 milionow - ok kiedy?
- jest nas Polakow w NYC 200 tys - czyzby 300 tys wyjechalo juz? jeszcze
niedawno bylo nas ponad pol miliona
- no i ostatni szok prawdziwych Polakow na swiecie(!!!!!) jest tylko 200 tys,
pytanie tylko czy oni wszyscy sa na "grinpoicie", bo z tego tak wychodzi, to
do jasnego gwinta kto mieszka teraz w Polsce? to jest kosmos!!!!!!!!!!
=============================================================
wiecej juz nie bede torturowal yaponca, no to jaki nick teraz
yaponczyk/gaybar/feluisak/itd bedziesz mial?