IP: *.* 05.07.02, 08:09
Światowe eMamy jak znalazłyście się w ŚWIECIE, czyli w jakich okolicznościach wyjechałyście za granicę? Nie ukrywam, że sama wyniosłabym się z tej przeklętej Polski gdybym tylko miała możliwość! My z mężem siedzimy już na bagażach :lol: jakaś możliwość wyjazdu i nas tutaj nie ma! No ale nie ma tej możliwości!!! Dziewczyny podpowiedzcie coś gdzie i jak wynieść się stąd? Jak wyście to uczyniły i jakie mam szanse ja?selina
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneta_ Re: Jak? IP: *.* 05.07.02, 19:09
      Ja moge Ci powiedziec jak my wyjechalismy. Mieszkamy od ponad 2 lat w Szwajcarii.Maz dostal propozycje dobrej pracy (jest programista komputerowym) i wcale sie nie zastanawialismy tylko w tym samym dniu, w ktorym otrzymal propozycje podjelismy decyzje o wyjezdzie.I faktycznie, nie zalujemy tej decyzji. Zyje sie tutaj o wiele latwiej niz w Polsce. Pomalu sie tutaj zadomowilismy, w listopadzie ubieglego roku urodzila sie nasza coreczka Ola.Jednak czasem tesknie za rodzina i ciesze sie jak moge ich odwiedzic.Jednak nasz powrot do Polski zostawilismy na lepsze czasy...
    • Gość: E.T. Re: Jak? IP: *.* 06.07.02, 03:48
      Mieszkam w USA od 6 lat. Przyjechalam tylko na wakacje, ale juz w pierwszym tygodniu poznalam Jego. Po poltora roku bylismy po slubie a teraz oczekujemy pierwszego dziecka. Nie zaluje wyjazdu, chociaz na poczatku bylo ciezko i smutno. Teraz jestem wdzieczna losowi za wspanialego meza i mozliwosc zycia w kraju gdzie spelniaja sie marzenia (chociaz nie wszystkie).
      • Gość: AsiaW-punkt Re: Jak? IP: *.* 06.07.02, 19:57
        Ja mieszkam w Niemczech, przyjechalam tu na wakacje do znajomych i poznalam mojego przyszlego meza jak sie potem okazalo. Po roku znajomosci wzielismy slub, a dwa dni po naszej pierwszej rocznicy slubu urodzila nam sie nasza kruszyna Natalie. Nie zaluje ze przyjechalam choc na poczatku nie bylo latwo, zdala od rodziny i znajomych bez znajomosci jezyka. Teraz juz i tu pomalu zapuszczam kozenie a i z tensknota jest latwiej bo przeciez teraz mam swoja rodzine :).
    • Gość: bachula Re: Jak? IP: *.* 06.07.02, 21:19
      Ano "pare" (8) lat temu pojechalam na stypendium jezykowe do Londynu, gdzie oprocz doglebnej znajomosci jezyka poznalam tez pewnego Greka... Pare lat spedzilismy na pisaniu listow, zarabianiu na rachunki telefoniczne, odwiedzinach w roznych krajach az wreszcie rok temu wzielismy slub w Krakowie a teraz mieszkamy na polnocy Grecji. W tym roku w Prima Aprilis nasza rodzinka powiekszyla sie o Sofije vel Zosie i teraz jestesmy szczesliwa trzyosobowa rodzinka ;-)Pozdrowionka dla wszystkich mieszanych rodzinek.pa,ba
      • Gość: kpascal Re: Jak? IP: *.* 06.07.02, 23:42
        Hej hej...Kilka lat temu, bedac na studiach w Niemczech zaczelam "chatowac" z takim jednym monsieur...I tak to wyszlo... Eric od 4 lat (4 lipca mielismy rocznice!) jest moim mezem i tatuskiem naszej parki, Niels2,5 roku i Lili (Lidia-Melanie)8m.Zyjemy sobie na poludniu Francji, w malym domku, pod plotem rosnie lawenda, u sasiadow figi i choc czasami bardzo mi brakuje malosolnych ogorkow polskich to jednakzyje mi sie tutaj fajnie.Jedyny minus: rachunki telefoniczne!!! To jest fatalne!!!Ale coz, matka gadula, corka jeszcze bardziej!Pozdrowionka dla wszystkich!!!KamilaPS.15.07 lecimy do Polski!!! Mama juz przygotowala ogorki :)
    • Gość: gentaro Re: Jak? IP: *.* 07.07.02, 14:50
      Witam wszystkich,Ja do Japonii trafilam troche okrezna droga bo przez Chiny. Studiowalam sinologie w Poznaniu i zostalam wyslana na stypendium na poludnie Chin. Tam wlasnie poznalam mojego meza, ktory studiowal na tym samym uniwersytecie. Bylo to 8 lat temu. W tym roku bedziemy obchodzic 5 rocznice slubu, a 1 stycznia na swiat przyszedl Gentaro - nasz maly synek. Z mezem rozmawiamy po chinsku, choc tak na prawde to takim naszym wlasnym jezykiem na bazie chinskiego z dodatkiem slow angielskich, japonskich i polskich (maz przez rok byl w Polsce). Co do tanich rozmow do Polski to korzystam z telefonu internetowego, z ktorego mozna dzwonic na telefon. Cenowo bardzo korzystne (tym bardziej z Japonii) bo 0.14 $ za minute. Polecam www.net2phone.com Jakosc bardzo dobra.Selina, kiedys na stronie rzadowej Kanady byla informacja, ze mozna otrzymac wizy dla pracujacych lub zielona karte. Wszystko zalezy od wyksztalcenia, wieku i umiejetnosci. Sprobuj bo w Kanadzie moze byc fajnie. Pozarawiam wszystkie mamy na obczyznie. Iza
    • Gość: ganga Re: Jak? IP: *.* 08.07.02, 21:10
      My mieliśmy szczęście :) . Mąż chciał rzucić robotę, więc jego szef zaproponował mu nowe stanowisko, tyle, ze we Francji. No i w ciągu dwóch tygodni spakowaliśmy manatki i jesteśmy tu już 2,5 roku.Znalezienie dobrej pracy we Francji przez Polaka, ot tak z marszu, uważam za b.trudne. Polacy jako ludzie "drugiej kategorii" czyli spoza Uni Europejskiej nie mają szans, poza czarną robotą. Są tu ustawowe obostrzenia, preferujące przy zatrudnianiu Francuzów czy Unijczyków. Nie wiem w sumie co mogłabym Ci poradzić...? Najlepiej podłaczyć się pod jakąś firnmę zagraniczną, wykazać się i dostać awans w postaci przeprowadzki do innego kraju....PozdrawiamEdyta
    • Gość: saras Re: Jak? IP: *.* 19.07.02, 23:05
      Czesc,Jesli jestes pielegniarka, to mozliwosc do Norwegii.
    • Gość: boat Re: Jak? IP: *.* 20.07.02, 04:20
      Ja pamietam jak ja siedzialam w Polsce bez pracy i zastanawialam sie jak z tamtat wyjechac ,i wiem ze sklada sie na to duzo czynnikow, np. wasze mozliwosci zawodowe, finasowe i jakie macie kontakty poza granicami a zwlaszcza w tym kraju do ktorego chcecie sie udac a zwlaszcza czy jestescie wstanie zaryzykowac i zostawic wszystko i naprzyklad nie wracac do kraju przez wiele lat . My mieszkamy obecnie w USA ale nasza droga emigracyjna byla dluga , wyjezdzalam z Polski z dwojgiem dzieci i niewiedzialam gdzie dokladnie jade . ALe po tych wszystkich doswiatczeniach moge powiedziec ze bylo warto , moje dzieci swietnie sie tu czuja , my zdobywamy nowe doswiatczenia zawodowe i choc czasem tesknie do kraju to jestem pewna ze tam nie wroce. Zycze Ci powodzenia >
    • Gość: EwaA Re: Jak? IP: *.* 21.07.02, 03:54
      Mieszkam w Kanadzie(10 lat) i ostatnio duzo sie mowi o tym ze beda tu znowu przyjmowac wykwalifikowanych emigrantow, jezeli macie z mezem dobre zawody i chociaz troche mowicie po angielsku lub francusku to zajrzyjcie do ambasady kanadyjskiej po wiecej informacji. Powodzenia. EwaA
    • Gość: irene Re: Jak? IP: *.* 22.07.02, 18:58
      Ja wcale nie chcialam nigdzie wyjezdzac, w Polsce czulam sie bardzo dobrze. Ale coz, serduszko ma swoje drogi. Poznalam mojego meza, mieszkajacego w Hiszpanii bedac w Polsce.. Po wielu godzinach rozmow, e-maili zdecydowalam sie pojechac w odwiedziny. Zaiskrzylo...Przez rok bylam troche tu, troche tam, w koncu wyjechalam na stale. Na poczatku bardzo tesknilam, teraz juz mniej, powoli sie adaptuje choc jeszcze nie znam dobrze jezyka. Za to spodziewam sie dzidziusia wiec do Polski tak szybko nie pojade. Brakuje mi troche polskich krajobrazow i produktow ale ogolnie nie narzekam. Pozdrawiam. Irena
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka