us-marine
10.04.03, 21:59
Wlasnie tak. Cóż bowiem w praktyce oznacza istotny
wplyw ONZ na dalsze losy Iraku? Ano oznacza, ze Ci,
ktorzy podjęli ryzyko (USA, UK, Polska) nagle będa
musieli liczyć się ze zdaniem takich panstw-smieci jak
Rosja, Chiny, Francja,Zimbabwe, Syria, ktore plując
krajom koalicji w twarz i przymilając się despocie
Sadamowi teraz chcą zebrać kokosy z Iraku, nie
ryzykującwcześniej
nic. O Kofi Annanie nie wspomnę, gdyż to biedny na
umyśle czlowiek, ktory swa obecnością i każdym słowem
ośmiesza jedynie ONZ. Poza tym być może czas, aby
USA rozważyly zmianę swojego finasowania tej
marionetkowej instytucji, gdyż pieniądze cięzko
pracujących Amerykanów nie powinny służyć lewym
intersowm Francji, Rosji czy Chin. Irak będzie
odbudowywany przez USA, UK, Polskę, Australię, a przede
wszystkim przez samych Irakijczyków i dla Irakijczyków,
Nie ma tam miejsca ani dla Niemców, ani dla francuskich
tchórzów, ani dla zwyrodniałej Rosji. Mają oni bowiem
dosc problemow w swoich krajach i nimi niech się zajmą.
Zwycięzyła prawda i pragnienie wolności. Przegrały
demony SS, Vichy, gułagów i placu Tienanmen.
Do diabła więc z nimi.