siralex
27.04.03, 07:45
Czy wszyscy kiedys cierpielismy na ta ponura chorobe? (a moze ciagle jeszcze)
Sami w obcym kraju pelnym ludzi, ktorzy nas nie rozumieja, i ktorych my nie
rozumiemy. Inna mentalnosc inne poczucie humoru.
Kiepska znajomosc jezyk nie mozna sie dogadac. Brak pieniedzy.
Nie mozna znalezc pracy, nie uznaja dyplomow, chca lokalnego doswiadczenia.
Urzedy pelne nieprzyjaznych urzednikow
Brak przyjaciol.
Po co sie tak sie meczyc, czy nie lepiej wrocic do kraju?
Moze nie wszyscy nadaja sie na emigracje.
jak sie wyleczyc z choroby emigracyjnej?