Dodaj do ulubionych

A moze ktos zadowolony z emigracji

IP: *.mts.net 24.11.01, 23:45
Emigracja a co Wy o tym sadzicie?

Ja mam bardzo pozytywne doswiadczenie i jak bym miala dokonac tego wyboru jeszcze raz moja
decyzja bylaby taka sama.

Oczekuje na Wasze opinie.

MO



Obserwuj wątek
    • Gość: aniutek Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 24.11.01, 23:53
      za pierwszym razem- bylam nieszczesliwa, pewnie zbyt mloda.
      teraz za drugim- ciesze sie, tu jest moj dom, tu MOGE wiele zdzialac, tu
      chce i bede zyla.
      taaa czlowiek sie uczy cale zycie.
    • Gość: Walek Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: 213.98.114.* 25.11.01, 01:14
      Gość portalu: MO napisał(a):

      > Emigracja a co Wy o tym sadzicie?
      >
      > Ja mam bardzo pozytywne doswiadczenie i jak bym miala dokonac tego wyboru jeszc
      > ze raz moja
      > decyzja bylaby taka sama.
      >
      > Oczekuje na Wasze opinie.
      >
      > MO
      >
      >
      >

      Mo albo Zuza,daj se spoko to oklepane tematy !
    • Gość: B Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.tnt43.hou3.da.uu.net 25.11.01, 02:33
    • Gość: emil m. Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.sympatico.ca 25.11.01, 17:49
      trzy rzeczy zrobilem w zyciu z ktorych jestem zadowolony:

      * trzydziesci lat temu poznalem pewna bozene gdy miala 17 lat, trzy lata
      pozniej pobralismy sie,

      * mimo poznego wieku wyjechalem z polski uchodzac przed solidarnoscia i
      biskupami,

      * zlozylem wnioski do kanady i po osmiu miesiacach zostalismy przyjeci.

      • Gość: ESL Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.sympatico.ca 25.11.01, 17:59
        A ja mysle, ze gdzies dawno temu jakas moja pra-pra-prababcia musiala sie ordynarnie puscic z Cyganem,
        bo ja sie lubie wloczyc i emigracja to jest to, jak sie ma to odpowiednie DNA.
        • Gość: ron Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: 146.101.151.* 25.11.01, 20:16
          Pytanie do emila m. W jakim wieku wyjechales z Polski (podobno na nauke i emig-
          racje nigdy nie jest za pozno)?
          • Gość: u92 Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.01, 20:54
            Zrobilbym to napewno drugi raz ,a moze jeszcze raz sie gdzies przeniose?
            • Gość: Pit Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.stuttgart.ipdial.viaginterkom.de 25.11.01, 22:17
              Ja rowniez zrobilbym to jeszcze raz! Na szczescie starczylo mi odwagi na ten
              pierwszy i decydujacy raz! Z dwoma plecakami i dwoma torbami przekraczalem w
              koncu lat 80-tych byla granice na Friedrichstr. do Berlina Zach. DDR-owcy
              patrzyli sie na nas z zona dziwnie, bo pewnie cos przypuszczali. Ale nie mogli
              nam juz nic zrobic. Potem byl juz samolot PAN AM do Hanoweru. Od tego czasu
              uplynelo sporo wody. Czuje sie obywatelem Europy! Jest mi dobrze, co tu jeszcze
              dodac...
              Pozdrawiam wszystkich emigrantow swiata!
              • Gość: Jurek Do Pita IP: 212.162.228.* 30.11.01, 19:29
                Gość portalu: Pit napisał(a):

                > Ja rowniez zrobilbym to jeszcze raz! Na szczescie starczylo mi odwagi na ten
                > pierwszy i decydujacy raz! Z dwoma plecakami i dwoma torbami przekraczalem w
                > koncu lat 80-tych byla granice na Friedrichstr. do Berlina Zach. DDR-owcy
                > patrzyli sie na nas z zona dziwnie, bo pewnie cos przypuszczali. Ale nie mogli
                > nam juz nic zrobic. Potem byl juz samolot PAN AM do Hanoweru. Od tego czasu
                > uplynelo sporo wody. Czuje sie obywatelem Europy! Jest mi dobrze, co tu jeszcze
                >
                > dodac...
                > Pozdrawiam wszystkich emigrantow swiata!

                Poniewaz z adresu wnioskuje, ze mieszkasz w Niemczech, chcialem zapytac czy nie
                orientujesz sie przypadkiem jakie sa obecnie mozliwosci otrzymania pozwolenia na
                prace w Niemczech majac obywatelstwo USA ? Chcialbym przesiedlic sie ze Stanow do
                RFN i niestety nie znam nikogo, kto moglby mi pomoc w zdobyciu jakichkolwiek
                informacji...nie chce dzwonic do ambasady, gdyz udzielaja oni tego typu
                informacji raczej niechetnie.
                Z gory dziekuje i pozdrawiam
                • Gość: Jurek Re: Do Pita IP: 212.162.228.* 30.11.01, 19:33
                  Gość portalu: Jurek napisał(a):

                  > Gość portalu: Pit napisał(a):
                  >
                  > > Ja rowniez zrobilbym to jeszcze raz! Na szczescie starczylo mi odwagi na t
                  > en
                  > > pierwszy i decydujacy raz! Z dwoma plecakami i dwoma torbami przekraczalem
                  > w
                  > > koncu lat 80-tych byla granice na Friedrichstr. do Berlina Zach. DDR-owcy
                  > > patrzyli sie na nas z zona dziwnie, bo pewnie cos przypuszczali. Ale nie m
                  > ogli
                  > > nam juz nic zrobic. Potem byl juz samolot PAN AM do Hanoweru. Od tego czas
                  > u
                  > > uplynelo sporo wody. Czuje sie obywatelem Europy! Jest mi dobrze, co tu je
                  > szcze
                  > >
                  > > dodac...
                  > > Pozdrawiam wszystkich emigrantow swiata!
                  >
                  > Poniewaz z adresu wnioskuje, ze mieszkasz w Niemczech, chcialem zapytac czy nie
                  >
                  > orientujesz sie przypadkiem jakie sa obecnie mozliwosci otrzymania pozwolenia n
                  > a
                  > prace w Niemczech majac obywatelstwo USA ? Chcialbym przesiedlic sie ze Stanow
                  > do
                  > RFN i niestety nie znam nikogo, kto moglby mi pomoc w zdobyciu jakichkolwiek
                  > informacji...nie chce dzwonic do ambasady, gdyz udzielaja oni tego typu
                  > informacji raczej niechetnie.
                  > Z gory dziekuje i pozdrawiam

                  W Stuttgarcie mieszkalem przez prawie trzy lata po wyjezdzie z Polski i przed
                  emigracja do Stanow...czuje do tego miasta duzo sympatii, napisz jak teraz
                  wyglada Konigstrasse ?
                  Pozdro
          • Gość: emil m. Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.sympatico.ca 25.11.01, 22:31
            ron - w cztery dni po wyladowaniu w toronto mialem 36 lat i dwoje drobnych
            dzieci. bylem gleboko przekonany, ze nic mi innego nie pozostalo, niz sie pod
            pociag metra rzucic. oczywiscie to bzdura. po pierwsze, czlowiek wytrzyma
            wiecej niz mu sie wydaje, po drugie jesli jestes elastyczny, w bogatym i
            uporzadkowanym kraju jak kanada jestes w stanie stworzyc sobie swloja
            przyszlosc. czego i tobie zycze jesli sie z takimi myslami nosisz.
          • Gość: emil m. Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.sympatico.ca 25.11.01, 22:34
            ron, dodatek - w szesc lat po przyjezdzie poszedlem na studia zaoczne i po
            trzech latach bez weekendow mam kanadyjski dyplom. niewiele sie on przydal,
            ale udowodnilem sobie i zonie ze jeszcze cos moge.
    • Gość: baker Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.tnt3.portland.or.da.uu.net 26.11.01, 00:58
      Krokto: "Boze chron mnie i moja rodzine przed tym 'pieknym' krajem nad wisla".
      • Gość: Avocado Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: 152.79.93.* 29.11.01, 10:30
        Gość portalu: baker napisał(a):

        > Krokto: "Boze chron mnie i moja rodzine przed tym 'pieknym' krajem nad wisla".

        baker: Jestem zdziwiony , ze jeszcze Cie Bog nie uchronil od pisania po polsku.
        • Gość: baker Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.mentorg.com 29.11.01, 20:36
          Naucz sie czytac, napisalem krajem nie ludzmi...
    • Gość: Anna27 Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.157.51.190.Dial1.Washington1.Level3.net 26.11.01, 04:12
      Ja wyemigrowalam dla chlopa. I jestem zadowolana z tegoz chlopa. To wiec i z
      decyzji o emigracji. Pare spraw w USA mi sie nie podoba, zwlaszcza kult
      korporacji i kapitalizmu, bo czlowieka nie widac...Zanim poznalam tego
      konkretnego faceta mialam pewne doswiadczenie zycia w USA, ale nie chcialam
      specjalnie emigrowac. W Polsce nie bylo mi zle. Generalnie mi jest wszedzie
      dobrze gdy moje zycie uczociowe toczy sie zdrowym i szczesliwym rytmem.
      • Gość: Biala Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.qc.sympatico.ca 27.11.01, 20:30
        Gość portalu: Anna27 napisał(a):

        > Ja wyemigrowalam dla chlopa. I jestem zadowolana z tegoz chlopa. To wiec i z
        > decyzji o emigracji. Pare spraw w USA mi sie nie podoba, zwlaszcza kult
        > korporacji i kapitalizmu, bo czlowieka nie widac...Zanim poznalam tego
        > konkretnego faceta mialam pewne doswiadczenie zycia w USA, ale nie chcialam
        > specjalnie emigrowac. W Polsce nie bylo mi zle. Generalnie mi jest wszedzie
        > dobrze gdy moje zycie uczociowe toczy sie zdrowym i szczesliwym rytmem.

        Ja tez tylko w Kanadzie
        • Gość: Avocado Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: 152.79.93.* 29.11.01, 10:35
          To jest wlasciwy powod dla ktorego sie powinno emigrowac .
    • Gość: renka Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.home.cgocable.net 26.11.01, 06:34
      Mimo, ze nie gloryfikuje swojej sytuacji, jestem zadowolona , ale znowu mnie
      gdzies ciagnie...
      • Gość: Emigrant Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.dialup.optusnet.com.au 26.11.01, 08:42
        Moje doswiadczenie wskazuje, ze najlepszym krajem na emigracje (jezeli wogole)
        to Australia, cudny klimat, spokoj, fair play, wybor miejsca zamieszkania i
        gdzie nie ma ksenofobji.
        Przepraszam troche tej ksenofobii to imigranci przywiezli ze soba i tak zostalo.
        • Gość: a psik Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: 192.168.1.* 26.11.01, 21:42
          daj spokoj, Boze Narodzenie w srodku lata a letnia Olipmiada w srodku zimy
          australijskiej
          Poprzewracany kraj.
          z wyrazami szacunku.
    • Gość: Stary A ja, w Australii.. IP: *.clover.com.au 27.11.01, 12:17
      Gość portalu: MO napisał(a):

      > Emigracja a co Wy o tym sadzicie?
      >
      > Ja mam bardzo pozytywne doswiadczenie i jak bym miala dokonac tego wyboru jeszc
      > ze raz moja
      > decyzja bylaby taka sama.


      Dokladnie tak samo. W Australii mieszkam od ponad 20 lat i dzien mi nie mija, bym
      sobie nie powinszowal wyboru. Zadnego znaczacego materialnego majatku tu nie
      zrobilem, ale:

      - zawsze traktowano mnie jak nalezy, jak kazdego innego;
      - zawsze mi uczciwie placono za moja ciezka prace;
      - nigdy nikt nie usilowal wlazic mi na glowe z "jedynie slusznych" pobudek;
      - zawsze szanowano moja prywatnosc;
      - nigdy nikt tu nie wydziwial nad moim krajem pochodzenia, akcentem, twarza;
      - nikt nie oczekiwal, ze bede udawal kogos innego.

      Przyjechalem tu zeby byc zwyczajnym wolnym czlowiekiem i udalo mi sie to ponad
      wszelkie spodziewanie. A ci, ktorzy teraz w kraju zywia sie bezinteresowna
      zawiscia do "Polonii, ktorej za dobrze", nie maja zielonego pojecia, o czym
      mowia. Jak dla mnie, moga sie powyduszac nawzajem.

      > Oczekuje na Wasze opinie.
      >
      > MO
      >
      >
      >

      • Gość: renka Re: A ja, w Australii.. IP: *.home.cgocable.net 27.11.01, 13:17
        Oj, tak, oj tak.O to wlasnie chodzi.Czlowiek to brzmi dumnie. A zwierzeta moga
        sie pozagryzac.I tak kiedys przyjdzie czlowiek i zadecyduje, ktore maja
        przezyc...
        • ttc Re: A ja, w Australii.. 27.11.01, 15:35
          Gość portalu: renka napisał(a):
          Oj Renka, i tak zle i tak nie dobrze. Wczoraj narzekalas ze ludzie pisza tylko o pieniadzach dzis
          naskakujesz na Starego ze jest traktowany jak czlowiek. Napisal przeciez ze fortuny sie nie dorobil a i tak
          jest z zycia zadowolony. Australia jest wspanialym krajem i wcale mu sie nie dziwie ze mu sie tam
          podoba. Jak jeszcze tego kontynentu nie odwiedzilas to szczerze polecam. Z reszta jestes chyba za
          szybka do oceny ludzi. Co wiesz o Starym? Moze czlowiek swoje juz w Polsce przeszedl i moze byl
          traktowany jak zwierze (wielu bylo w czasach PRL...). To nie jest nic smiesznego. Dlaczego Tobie nie
          podoba sie jak ludzie sa szczesliwi? Emigracja to nie gdzie sie mieszka ale stan ducha (pobyt za granica
          zdecydowanie pomaga). Ja bylem na takiej emigracji "wewnetrznej" jeszcze za nim opuscilem ten
          grajdolek nad Wisla. Na zachodzie poczulem sie jak wolny czlowiek i caly czas jestem zadowolony. To
          chyba nie grzech.
          ttc



          > Oj, tak, oj tak.O to wlasnie chodzi.Czlowiek to brzmi dumnie. A zwierzeta moga
          > sie pozagryzac.I tak kiedys przyjdzie czlowiek i zadecyduje, ktore maja
          > przezyc...

          • Gość: powislak Re: A ja wam powiem IP: *.ppp1-1.had.worldonline.dk 27.11.01, 18:55
            Niektorzy sa tu popierdoleni - jestescie emigrantami sprzedawczykami, za forse
            zrobicie wszystko. Mozna wyemigrowac i miec dobrze ale zeby zaraz pluc na swoja
            ojczyzne, kmiotki.
            • Gość: El Viejo Re: A ja wam powiem - pies ogrodnika IP: *.clover.com.au 28.11.01, 14:16
              Gość portalu: powislak napisał(a):

              > Niektorzy sa tu popierdoleni - jestescie emigrantami sprzedawczykami, za forse
              > zrobicie wszystko. Mozna wyemigrowac i miec dobrze ale zeby zaraz pluc na swoja
              >
              > ojczyzne, kmiotki.


              Amigo, czytaj ze zrozumieniem. Niektorzy tu pisza, ze sa szczesliwi z przyczyn
              zupelnie niezwiazanych z pieniedzmi. Niektorzy znalezli gdzies indziej normalne
              zycie, normalne stosunki miedzyludzkie, bez "polskiego kotla", bez "ja panu
              pokaze", bez "pan nie wie, kto ja jestem", bez chorobliwej zawisci, bez chorych z
              podejrzliwosci urzednikow i bez takich co to sloma im z butow wylazi, ale za to
              wszystko lepiej wiedza, tak jak ty.

              Jak ci dobrze tam gdzie jestes, to siedz, ale innym wyboru nie zaluj, jak ten
              pies ogrodnika, co sam jablek nie zje i drugiemu nie da.
              • Gość: zadowolo Smutasy IP: 195.198.208.* 28.11.01, 14:40
                Dziwne pytanie ?
                Oczywiście, że jestem zadowolony przecież to tylko garstaka co
                narzekała w Polsce, narzeka na obczyźnie.
                Znam język mam w kraju rodzinę i gdybym był niezadowolony
                to bym wrócił w czym sprawa.
                Słychać tylko tych narzekających, którzy psują tylko opinię
                Polakom w kraju i za granicą.
                Otwórzcie im jakieś kółko wzajemnej adoracji może potrzebują.
                Proponowałbym "Kółko smutasów w kraju i za granicą"
            • Gość: Avocado Re: A ja wam powiem IP: 152.79.93.* 29.11.01, 11:14
              Gość portalu: powislak napisał(a):

              > Niektorzy sa tu popierdoleni - jestescie emigrantami sprzedawczykami, za forse
              > zrobicie wszystko. Mozna wyemigrowac i miec dobrze ale zeby zaraz pluc na swoja
              >
              > ojczyzne, kmiotki.

              Powislak: Mimo , ze ostro napisane przylaczam sie do Twojej opinii. Zygac sie chce sie czyta takich sila oderwanych
              od pluga . To az wstyd , ze to sie samego smie nazywac Polakiem jeden z drugim. To albo kompletnie bez rozumu albo
              sparszywiale i z pejsam,i bo kto normalny posuwa do srania we wlasne gniazdo. To zwykla swolocz.
      • luiza-w-ogrodzie Re: A ja, w Australii.. 28.11.01, 12:59
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Gość portalu: MO napisał(a):
        >
        > > Emigracja a co Wy o tym sadzicie?
        > >
        > > Ja mam bardzo pozytywne doswiadczenie i jak bym miala dokonac tego wyboru
        > jeszc
        > > ze raz moja
        > > decyzja bylaby taka sama.
        >
        >
        > Dokladnie tak samo. W Australii mieszkam od ponad 20 lat i dzien mi nie mija, b
        > ym
        > sobie nie powinszowal wyboru. Zadnego znaczacego materialnego majatku tu nie
        > zrobilem, ale:
        >
        > - zawsze traktowano mnie jak nalezy, jak kazdego innego;
        > - zawsze mi uczciwie placono za moja ciezka prace;
        > - nigdy nikt nie usilowal wlazic mi na glowe z "jedynie slusznych" pobudek;
        > - zawsze szanowano moja prywatnosc;
        > - nigdy nikt tu nie wydziwial nad moim krajem pochodzenia, akcentem, twarza;
        > - nikt nie oczekiwal, ze bede udawal kogos innego.
        >
        > Przyjechalem tu zeby byc zwyczajnym wolnym czlowiekiem i udalo mi sie to ponad
        > wszelkie spodziewanie. A ci, ktorzy teraz w kraju zywia sie bezinteresowna
        > zawiscia do "Polonii, ktorej za dobrze", nie maja zielonego pojecia, o czym
        > mowia. Jak dla mnie, moga sie powyduszac nawzajem.
        >
        > > Oczekuje na Wasze opinie.
        > >
        > > MO
        > >

        Podpisuje sie pod komentarzami Starego (jezeli chcecie dowiedziec sie
        czegokolwiek o Australii, on wie co mowi!) i MO.

        Jestem szczesliwa ze podjelam decyzje o emigracji co zrobilam z ciekawosci i
        niezadowolenia z sytuacji w Polsce (polityka+Kosciol). Chociaz cale swoje zycie
        przewrocilam do gory nogami, musialam zaczynac od zera (finansowo i zawodowo -
        moj polski dyplom nie zostal w pelni uznany), zdobyc nowych przyjaciol etc,
        niczego nie zaluje. Jak Stary, budze sie co rano, slyszac skrzeczenie papug i
        powtarzam moja mantre "jak dobrze tutaj zyc!".

        Luiza-w-Ogrodzie

        Pojechalam w tym roku do Polski po 8 latach nieobecnosci, liczac sie z tym, ze
        bede miala ostre objawy tesknoty (wszyscy moi znajomi je mieli po wizycie w
        Starym Kraju), ale nie! Po tygodniu pobytu chcialam wracac "do domu" = do
        Australii.

    • stanzkalifornii Re: A moze ktos zadowolony z emigracji 29.11.01, 06:39
      Gość portalu: MO napisał(a):

      > Emigracja a co Wy o tym sadzicie?
      >
      > Ja mam bardzo pozytywne doswiadczenie i jak bym miala dokonac tego wyboru jeszc
      > ze raz moja
      > decyzja bylaby taka sama.

      >Jestem juz wiele lat na emigracji i nie wyjechalem dla powodow gospodarczych. Nie wyobrazam sobie
      >powrotu do kraju, gdzie spotkalbym znow to przed czym uciekalem - beznadzieje.
      >Zycze wielu zdesperowanym rodakom, co widac wyraznie, odzyskania tej nadzieji i godnosci.

      > Oczekuje na Wasze opinie.
      >
      > MO
      >
      >
      >

      • Gość: ba Re: A moze ktos jest szczesliwy? IP: 138.227.189.* 29.11.01, 10:03
        To wlasnie godnosci Polakom w Kraju nie brakuje w przeciwienstwie do sporej
        grupki Polonusow. Czesto staje sie ona ciezarem gdy w gre wchodzi podjecie
        jakiejs pracy (bo musze sie zalapac ), zmiany paszportu ( bo obywatelstwo jest
        przeciez bez znaczenia ), podjecia niewygodnego tematu w dyskusji z tubylcami
        (bo nie bede sobie robil wrogow w nowym kraju i srodowisku ) itd...
        Osobiscie ciesze sie, ze wielu z Was znalazlo szczescie gdzie indziej niz w
        Polsce, ale troche zastanawia, ze tacy jestescie szczesliwi, a tyle w Was
        goryczy. Dziwny rodzaj szczescia.
        • Gość: Avocado Re: A moze ktos jest szczesliwy? IP: 152.79.93.* 29.11.01, 11:03
          Gość portalu: ba napisał(a):


          > Osobiscie ciesze sie, ze wielu z Was znalazlo szczescie gdzie indziej niz w
          > Polsce, ale troche zastanawia, ze tacy jestescie szczesliwi, a tyle w Was
          > goryczy. Dziwny rodzaj szczescia.

          Ba: Interesujaca uwaga . Ten dziwny rodzaj szczescia to jest rodwojenie jazni gdzie chce sie byc Polakiem i jest sie
          nim na emigracji ale to nie to samo co byc Polakiem w Polsce. Wychodzisz na ulice i wszyscy rozmawiaja po polsku.
          Idziesz do roboty i sobie plotkujesz o tym czy o tamtym bez wysilania sie . Na emigracji idziesz do roboty i ktos Cie
          wpiekli i mialbys chec rzucic przyslowiowym polskim miesem na takiego a tu sie nie daje. No wez pogadaj z
          Amerykaninem na temat "Ogniem i Mieczem" . Nie da sie bys zdech . Albo powiedz takiemu cos , ze Lepper to taki czy
          owaki. Nie mozesz . Mieszkam w USA i nie mowie , ze jest zle . Zycie jest latwiejsze ale puste. Proznia. Zawsze
          mowie swoim kolegom z pracy , ze raz do roku ide na polska zabawe (sylwestrowa) gdzie bedziemy pic, spiewac
          polskie piosenki i plakac za starym krajem. Patrzysz na swoje dzieci jak gadaja po polsku ale nic w tej polskiej mowie
          prawie nie ma polskiego. Czlowiek zawsze mysli , ze z drugiej strony trawa jest zawsze zielensza i bardziej
          soczysta no i bardziej polska.
          • Gość: Arek Re: A moze ktos jest steskniony? IP: *.pppool.de 29.11.01, 20:03
            Gość portalu: Avocado napisał(a):

            > Gość portalu: ba napisał(a):
            >
            >
            > sie
            > nie daje. No wez pogadaj z
            > Amerykaninem na temat "Ogniem i Mieczem" . Nie da sie bys zdech . Albo powiedz
            > takiemu cos , ze Lepper to taki czy
            > owaki. Nie mozesz . Mieszkam w USA i nie mowie , ze jest zle . Zycie jest latw
            > iejsze ale puste. Proznia. Zawsze
            > mowie swoim kolegom z pracy , ze raz do roku ide na polska zabawe (sylwestrowa)
            > gdzie bedziemy pic, spiewac
            > polskie piosenki i plakac za starym krajem. Patrzysz na swoje dzieci jak gadaja
            > po polsku ale nic w tej polskiej mowie
            > prawie nie ma polskiego. Czlowiek zawsze mysli , ze z drugiej strony trawa jest
            > zawsze zielensza i bardziej
            > soczysta no i bardziej polska.

            o... tutaj odzywa sie ostra tesknota. Dlatego na tym forum dominuja Polacy z USA,
            Kanady, Australii itd. Najlepsza emigracja to mianowicie pozostac w Europie.
            Nam zyje sie tak samo dobrze jak wam a wielu pewnie lepiej, ale jak nam teskno
            to wsiadamy w auto i bez wizy a nawet paszportu, tylko z aktualnym dowodem
            smykamy na wschod i po paru godzinach jestesmy za Odra w kraju!!!!
            I co zazdroscicie pewnie teraz? No coz takie jest zycie.
            Nasze dzieci nie mowia pusto po polsku, poniewaz odnawiaja znajomosci jezyka
            z dziadkami, ciociami i wujkami w oryginale w kraju.
            Pozdrawiam wszystkich mocno teskniacych Polakow!
          • Gość: Bolo Re: A moze ktos jest szczesliwy? IP: *.sn.g.bonet.se 29.11.01, 22:27
            Gość portalu: Avocado napisał(a): Szkoda cytować

            Co ty wypisujesz nawet Papież wyemigrował a może jest w Polsce i ogląda
            tą trawę. Jak masz kaloryfer to walnij nim czołem i nie pisz głupot.
            Cały świat to jedna wielka emigracja.
            Niemiec, Francuz czy Anglik bez względu gdzie mieszka jest obywatelem
            swego kraju i nie musi zmieniać obywatelstwa mieszka tam gdzie mu pasuje,
            a wraca lub zostaje zgodnie z ochotą.
            Tylko Polacy skazani są na banicję,
            zobacz co ta wspaniałe Polska wyrabia z przesiedleńcani - hańba.
            Zapamiętaj Niemie to Niemiec stare babuszki pościągali z Ukrainy które nawet
            nie znały języka. Jeśli wspomniałem Papieża to tylko z wielkim szacunkiem.
            Co to za słowo Polonia czy to inna kategoria ludzi to, że wciąż macie panów
            inteligentów i roboli na świecie nie ma podziałów i żadnej warstwy się nie poniża.
            To XXI wiek a nie średniowiecze idź lepiej na Andrzejki do Leppera i nie zapomnij
            kosy i biało czerwonego krawata.
    • Gość: gen Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.ipt.aol.com 30.11.01, 06:05
      jestem 20 lat poza granica Polski- gdybym raz jeszcze mial decydowac zrobil
      bym to samo tylko znacznie lepiej. A jak bym mial komus doradzic komus kto
      decyduje sie na ten krok rada brzmiala by tak ; zadna Francja,zadne Niemcy !!
      tam bedziesz zawsze obywatelem 3-ciej kategorii !!! kraje dla emigrantow to
      nr1 USA nr2 CANADA nr3 AUSTRALIA - GO TO WEST MAN !!!!!!!













      oung

    • Gość: Zuber Kocham emigrację IP: 195.198.208.* 30.11.01, 10:36
      To jest wspaniałe nie posmakujesz jak nie wyjedziesz.
      Wspaniałe życie, cudowni ludzie inne kraje kocham to
      • Gość: renka Re: Kocham emigrację IP: *.home.cgocable.net 30.11.01, 13:03
        Od dzisiaj naprawde kocham moja emigracje.
    • Gość: Zols Re: A moze ktos zadowolony z emigracji IP: *.sympatico.ca 03.12.01, 16:30
      Ja jestem zadowolony z Emigracji. Od 1975 roku kiedy mozna bylo wyjezdzac na
      konto zwiedzilem cala Europe troche pracujac troche zwiedzajac.W1984 roku
      znalazlem sie z Austri w Kanadzie .Mialem ten konfort , ze mialem skale porowna-
      wcza bo widzialem izylem w roznych krajach europejskich.Po trzech latach
      wrocilem do Polski .Po trzech latach z przyjemnoscia wrocilem do Kanady .Czesto
      jezdze do Polski bylem juz 9 razy , ale z wielka przyjemnoscia wracam do Kanady.
      Wiem po prostu na co mozna liczyc gdzie indziej dlatego dobrze mi zyc w
      Kanadzie.
      Zols

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka