Dodaj do ulubionych

Drogi Komentatorze

09.05.03, 04:37
Drogi Komentatorze

Czytam juz od dluzszego czasu twoje posty na tym forum - te, w ktorych mocno
bronisz poskich przepisow paszportowych i innych z tym zwiazanych. W pelni
sie zgadzam z toba, ze mozesz miec swoje zdanie na ten temat. Widze rowniez,
ze argumenty przeciwnikow nie przekonuja cie. Chcialbym wiec, zebys ty mnie
przekonal do slusznosci twojego zdania.

W swoich postach czesto przytaczasz rozne przepisy prawne - zarowno polskie
jak i innych krajow. NIE O TO MI CHODZI. Chodzi mi o to, zebys mi
wytlumaczyl logicznie i nieskomplikowanym jezykiem (bo ja durny emigrant) o
co wlasciwie chodzi.

Wyjasnij mi sens podzielenia Polakow mieszkajacych za granica na trzy
kategorie bo ja naprawde mam z tym klopoty i jakkolwiek na to popatrze, nie
moge tego zrozumiec.

Byla juz mowa na tym forum o tym, ze wielu z nas (emigrantow) zaszlo wysoko
w karierze zawodowej w swoich nowych krajach. Pamietaj o tym, ze nasze
dzieci zajda jeszcze wyzej! Rozgladajac sie tylko posrod swoich znajomych
nie znam ani jednego takiego, ktorego dzieci nie planuja pojsc na
uniwersytet, nie studiuja lub nie skonczyly uniwersytetu (zaleznie od
wieku). Ci - mlodzi teraz ludzie - zrobia kariere czy to w biznesie,
administracji panstwowej, wojsku czy polityce. Beda kiedys decydentami w
swoich specjalnosciach. Polskie przepisy, ktorych tak bronisz, spowodowaly
to, ze kiedys, w przyszlosci, slyszac slowo "Polska" zamiast pomyslec: "O,
to raj, z ktorego pochodze", pomysla: "A, to ci idioci!". Dzieci te rowniez
znajda sobie mniej lub bardziej stalego partnera przekazujac niechec dalej.
Wyjasnij mi dlaczego w czasach, w ktorych "image is everything", wladze
polskie staraja sie zniechecic do siebie jak najwieksza ilosc ludzi?

Mam klopoty ze zrozumieniem, dlaczego kraj, ktory ma blisko 20% bezrobocie,
odcina sie od przyjazdu turystow. Mysle, ze to wyjasnienie rowniez chetnie
przeczytaja wlasciciele hoteli, kawiarni, restaurasji i podobnych.

Kiedys, ktos na tym forum napisal, ze gdy wyjasnil swojemu synowi polskie
przepisy paszportowe, uslyszal w odpowiedzi: "Fuck Poland". Raptem wczoraj
Stary Wiarus opisal reakcje swoich dzieci. Ja niechcial bym, zeby moj syn
brzydko mowil. Napisz mi wiec, prosze, jak mam mu to wyjasnic, zeby jego
komentarz byl pozbawiony slowa "fuck" (biedak - mowi wprawdzie po polsku -
nie zna jednak wielofunkcyjnego slowa "kurwa").

Wracajac do mojego syna - ma facet wyjatkowego pecha. Nie dosc, ze nie
zdazylismy wyjechac przed jego urodzeniem, to jeszcze ma nazwisko zakonczone
na -ski - nie da sie ukryc pochodzenia. Parafazujac stary dowcip mozna by
powiedziec, ze Zydzi - jak zwykle - maja szczescie. Maja (najczesciej)
niemiecko-brzmiace nazwiska!

Wyjasni mi tez nastepujace: Wyobrazmy sobie, ze mlody Jas Kowalski wyladowal
w '80 roku w Australii. Wkrotce poznal dziewczyne irlandzkiego pochodzenia,
z ktora sie ozenil (nie martwcie sie, w kosciele!). Szybko urodzila im sie
corka, ktorej - pod naciskiem matki - nadano imie Siobhan (calkiem popularne
imie w au). Corka dorosla i postanowila zobaczyc kraje swoich rodzicow.
Pominmy jej zdziwienie, ze paszport irlandzki zalatwila w 2 tygodnie a
polski w 12 miesiecy (ale zato bez wad!) ale zastanowmy sie nad tym, co tam
pisze. Otoz urzednik stanu cywilnego, wydajac jej swiadectwo urodzenia,
doszukal sie, ze imie "Siobhan" jest irlandzkim odpowiednikiem
imienia "Joanna" i tak wlasnie wpisal w jej metryke i tak zostalo wpisane w
polski paszport. Dziewczyna ma wiec w dwoch paszportach wpisane Siobhan
Kowalski a w trzecim Joanna Kowalska. Dla osob nieobeznanych w niuansach
jezyka polskiego jest to inne imie i inne nazwisko. Czy mozesz mi wyjasnic,
co ta dziewczyna ma powiedziec strazy granicznej np. USA, ktorzy widzac inne
imie i nazwisko w paszporcie podejzewaja ja o checi terrorystyczne?

Spotkalem kiedys sydneyska aktorke (slabo znana) o nazwisku Anna Broinowski -
nawet jej dziadek nie mowil po polsku. W archiwach rodzinnych
przetrzymywane sa dokumenty, z ktorych wynika, ze jej przodek wyjechal do
Australii po powstaniu styczniowym. Jak jej wytlumaczyc, ze do Polski nigdy
nie wjedzie? W Sydney w turystycznej dzielnicy The Rocks jest galeria szkla
prowadzona przez pania (imienia nie pamietam) Dybke (Dybka). Zapytana,
wyjasnila mi z silnym szkockim akcentem, ze wie, ze ma polsko-brzmiace
nazwisko ale nie wie skad sie wzielo. Czy dla niej tez Polska jest zamknieta?

Tak wiec, drogi Komentatorze, bardzo prosze o rychla odpowiec. Czekam z
niecierpliwoscia.
Obserwuj wątek
    • paszport Re: Drogi Komentatorze 09.05.03, 04:50
      Ladnie!
      A teraz ja cie zlapie w pulapke!
    • Gość: felusiak Re: Drogi Komentatorze IP: *.nyc.rr.com 09.05.03, 05:15
      Bidny polak ozenil sie byl z kobieta niezwyklej urody i temperamentu.
      Babsko uparlo sie na imiona dla czworaczkow, ktore byly sie im urodzily.
      Trzy dziewczynki Shaniqua, Quanisha i Latisha i chlopczyk Jammal,

      Juz mi szkoda tego urzednika USC, krory na mocy prawa Rzeczpospolitej Polskiej
      musi im znalezc polskie imiona.
      A jak wyglada sprawa z naturalizowanymi obywatelami polskimi pochodzenia
      arabskiego lub wietnamskiego. Na przyklad tak Abbas Al-Muhir Abdul.
      Gosc trojga imion. Adam Michal Albert????
      Konia z rzedem temu, kto udowodni zbiorowa madrosc ustawodawcza Sejmu i Senatu
      Rzeczpospolitej.
      • Gość: Pol-am Re: Drogi Komentatorze IP: 207.76.204.* 09.05.03, 18:09
        Cierpliwosci, cierpliwosci kledzy. Towarzysz(ka) Komentator studiuje ksiegi,
        notuje cytaty, uczy sie.. zobaczycie przyjdzie i zostawi kopie poprzednich
        komentarzy.

        cheers
    • prawdziwystarywiarus Ambasador Andrew Goledzinowski 09.05.03, 10:45


      A co będzie, kiedy będzie przejeżdzal przez Warszawę pan Andrew Goledzinowski -
      wysokiej rangi dyplomata australijski, dyrektor departamentu w australijskim
      MSZ, do niedawna dyrektor gabinetu Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ, pani
      Mary Robinson, a obecnie przedstawiciel Australii w tymczasowej administracji
      Iraku (Office for Reconstruction and Humanitarian Affairs) w Bagdadzie.

      Czy zdobędziecie sobie, Komentatorze, miedzynarodowe uznanie, mówiąc mu, że on
      nie jest żaden Andrew Goledzinowski, tylko Andrzej Golędzinowski, bo jego
      nazwisko niezbicie wskazuje na polskie pochodzenie?

      A ponieważ polskie obywatelstwo się dziedziczy w nieskończoność, więc czy
      powiecie mu na Okęciu, że ponieważ on jest dla Rzeczpospolitej Andrzej
      Golędzinowski, a nie żaden Andrew Goledzinowski, to teraz może sobie ten jego
      australijski paszport dyplomatyczny gdzieś wsadzić? A z Polski nie wyjedzie, do
      czasu kiedy wyrobi sobie polski paszport, wyrobiwszy sobie najpierw dowód
      osobisty, książeczkę wojskową, zameldowanie i numer PESEL, oraz zarejestruje w
      USC Warszawa Środmieście swoją żonę i dzieci. Przy czym paszport polski i
      wszystkie metryki maja być z imieniem Andrzej, a nie żaden tam Andrew.

      Powiecie mu tak? Przecie wasze prawo tego wymaga: obywatel polski to każda
      osoba urodzona gdziekolwiek z jednego lub obojga rodziców z obywatelstwem
      polskim, zaś obywatel polski musi, musi, MUST, musi, musi!!! posługiwać się
      tylko polskim paszportem przy wyjezdzie z Polski i żadnym innym. Zaś wasza
      Konstytucja mówi, ze obywatele są równi wobec prawa, więc pan Andrzej/Andrew
      Goledzinowski/Golędzinowski też jest.

      No to powiedzcie, Komentatorze, jak będzie. Pozwolę sobie przesłać waszą
      odpowiedź do wiadomości pana ambasadora Goledzinowskiego. Czas, zeby świat to
      zobaczył.

      Jak już skończycie z panem ambasadorem Goledzinowskim/Golędzinowskim, to
      jeszcze nam powiedzcie, co zrobicie na Okęciu z panem Zbigniewem Kazimierzem
      Brzezińskim, urodzonym 28 marca 1928 roku w Warszawie, z ojca obywatela
      polskiego i matki obywatelki polskiej, zatem obywatelem bezspornie polskim, od
      1938 roku przebywającym czasowo za granicą. Pan Zbigniew Kazimierz Brzeziński
      będzie bezprawnie okazywał Straży Granicznej RP paszport amerykański. Zgodnie z
      prawem RP przy wyjeździe musi, musi, MUST, musi, musi!!! okazać paszport
      polski. Co z nim zrobicie?
    • dreptak2k Re: Drogi Komentatorze 09.05.03, 15:04
      Jak na cierpliwego dreptaka przystalo - ciagle czekam na
      odpowiedz nie majac - oczywiscie - watpliwosci, ze odpowiesz.
    • Gość: John Kowalski Dyskusja z gluchym i glupim IP: *.wpt.ptd.net 09.05.03, 17:59
      To co mozesz dostac od podporucznika komentatora to albo nic, bo na niewygodne
      pytania on w ogole nie odpowiada, albo otrzymasz stadardowa odpowiedz w postaci
      cytatu z ostrzezenia Departamentu Stanu USA dla podroznych z podwojnym
      obywatelstwem, z dodatkowa uwaga ze polskie przepisy paszportowe
      sa "symetryczne" z amerykanskimi. Wielokrotnie probowalem, tak jak inni,
      rzeczowej dyskusji z podporucznikiem opartej na faktach, wskazujac bledy w jego
      informacjach i zawsze konczylo sie to cytowaniem ostrzezenia Departamentu Stanu
      jako uciecki od konkretnych dyskusji. Dla podporucznika, jak rowniez dla
      decydentow z Warszawy, to ostrzezenie jest podstawa prawna do egzekwowania
      polskich idiotyzmow granicznych. Jak ktos to dobrze tu ujal, komentator jest
      nastawiony tylko na nadawanie, i to nadawanie ciagle tego samego w kolo. Jak
      sie nie ma argumentow to nie mozna inaczej.
    • zlosliwe_bydle No, ladnie Dreptak napisaliscie... 09.05.03, 18:28
      ale piszecie do sciany. Zaraz sie o tym przekonacie.

      Do wszystkich: nie mozecie pojac jednego - nigdy nie przekonacie czlowieka,
      ktoremu placi sie za to zeby przekonywal innych (pokrzykiwaniem bez sensu).
      Przeciez nie straci pracy (w kraju 20% bezrobocia) po to zeby wam zrobic
      przyjemnosc. Troche wiecej realizmu, panie i panowie.
      • paszport Re: No, ladnie Dreptak napisaliscie... 09.05.03, 18:31
        NO jak tam debilek? Masz jeszcze cos madrego do powiedzenia?
        • prawdziwystarywiarus Quod erat demonstrandum 09.05.03, 18:32
          paszport napisał:

          > NO jak tam debilek? Masz jeszcze cos madrego do powiedzenia?


          BINGO!!!
        • Gość: wowa Re: No, ladnie Dreptak napisaliscie... IP: *.dial.mtl1.sprint-canada.net 11.05.03, 23:27
          tow. sa na doksztalcie a jak bywa na doksztaltach to bez politra tego nie rozbiora i moze zejsc miesiac az
          wytrzeswieja
          w miedzy czasie najtrzezwiejszy tow.z ekipy posilkowej rzuca miesem.
          to sie nazywa cywilizacja wschodnia.
          trzymac tak dalej.
      • alaskankaprawdziwa No, ladnie Dreptak napisaliscie... 10.05.03, 10:22
        zlosliwe_bydle napisał:


        > Do wszystkich: nie mozecie pojac jednego - nigdy nie
        przekonacie czlowieka, ktoremu placi sie za to zeby
        przekonywal innych (pokrzykiwaniem bez sensu). Przeciez
        nie straci pracy (w kraju 20% bezrobocia) po to zeby wam
        zrobic
        przyjemnosc. Troche wiecej realizmu, panie i panowie.


        Zgadzam sie. I nawet zaczynam mu wspolczuc, to musi byc
        straszliwie frustrujace tak dzien po dniu wypisywac
        bzdury . Zdaje sie ze stad biora sie owe periodyczne
        ataki furii objawiajace sie spamem.


        alaskanka
        --
        • alaskanka3 No, ladnie Dreptak napisaliscie... 11.05.03, 08:02
    • prawdziwystarywiarus Re: Drogi Komentatorze 11.05.03, 14:45
      up
    • dreptak2k Re: Drogi Komentatorze 13.05.03, 05:52
      Szanowny Komentatorze!

      Widze, ze pojawiles sie po-weekendowo, wiec wyciagam ten watek do gory i
      niecierpliwie czekam na wyczerpujace wyjasnienia. Z gory dziekuje.
      • kapitan_sb Re: Drogi Drepciaku 13.05.03, 05:57
        Jako czlonek sfory Wiarusa musisz grzecznie poczekac az Pan Porucznik dowodca
        kompanii A Komentator raczy zaszczycic cie swoja odpowiedzia.

        Pan Komentator jest w tej chwili zajety snem. Prosze sie wiec odwalic.

        Prosze sobie w miedzyczasie poczytac inne posty w ktorych udowadniamy debilizm
        postepowania Wiarusa i Sfory (plus dwie suki).
        • dreptak2k Re: Drogi Drepciaku 13.05.03, 13:05
          kapitan_sb napisał:

          > Jako czlonek...

          O kurde, nie wiedzialem, ze jest ze mna az tak zle!


          > Pan Komentator jest w tej chwili zajety snem. Prosze sie wiec odwalic.

          Pan Komentator juz sie wyspal i zaraz odpowie na moje pytania z nieslychana
          logika i jasnoscia. Pewnie juz nawet napil sie kawki, poprawil herbatka i
          sniadnko tez juz zjadl. Papierosek i do klawiatury az nam wszystkim w glupio
          sie zrobi!

          Drogi Komentatorze ... czekamy.
    • dreptak2k Re: Drogi Komentatorze 13.05.03, 14:12
      Wychodzi mi na to, ze w Polsce jest juz po 13.00. Wiem, ze Komentator juz
      prawie skonczyl wyjasnia mi spraw, o ktorych nic nie wiem. Przeczytam to jutro,
      pozno sie u nas zrobilo.
      • Gość: Up Re: Drogi Komentatorze IP: *.NYCMNY83.covad.net 13.05.03, 20:56
    • Gość: wowa Re: Drogi Komentatorze IP: *.dial.mtl1.sprint-canada.net 14.05.03, 01:06
      tow. ppor.dostal posilki z milicjantow . nie nauczne chlopiska do roboty
      a to pija czysta, rozdaja awanse na tow. panow. tow. oficerow a nawet tow.generalow.
      ale jak tow. kierownik dowie sie ze zamiast robote tow. mylicjanty robia sobie jaja,pogoni zgraje i to bedzie ostatnia
      robota tow. mylicjantow
    • Gość: up up IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.05.03, 05:15
    • dreptak2k Re: Drogi Komentatorze 26.05.03, 03:19
      Na moj list, Komentator odpowiedzial na swoim forum. Oto link do odpowiedzi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10025&w=6120860&a=6122482

      Poniewaz w dalszym ciagu niewiele rozumiem, zamiescilem tam odpowiedz, ktora
      jest ponizej.

      Przeczytalem twoja odpowiedz juz kilka dni temu, nie mialem jednak czasu zeby
      sie zabrac za odpowiedz. A wiec tak.

      Na moje pytanie o trzy oficjalne kategorie polakow piszesz: "Tu zaczynaja sie
      niejasnosci: o jakich 3 kategoriach mowimy???" wyjasniam:

      1 - kategoria to ogolnie "my" czyli ludzie z polskim pochodzeniem mieszkajacy
      gdzies w eu, usa, can, au czy tez kilka innych krajow. Chcialem napisac, ze to
      najwieksza grupa ale tak naprawde to nie jestem pewien. "My" musimy posiadac
      paszport polski jadac do kraju.

      2 - Ludzie typu Z.Brzezinski - tzn polacy o dobrze wyrobionym nazwisku, znani.
      Jest to zdecydowanie najmniejsza grupa. Oni nie musza posiadac polskiego
      paszportu.

      3 - kategoria to Polacy mieszkajacy na terenie bylego ZSRR. Prawdopodobnie
      najwieksza grupa. Onie nie mogo dostac poslkiego paszportu chociaz spelniaja
      wszelkie wymogi (wg. polskich przepisow). Reasumujac jest tak:

      1 grupa - musza
      2 grupa - nie musza
      3 grupa - nie moga

      Pytanie na marginesie: na jakim paszporcie przyjezdza do Polski papierz?

      Pojdzmy dalej - turystyka i wplywy z niej. W ktorejs z polskich internetowych
      gazet wyczytalem, ze statystycznie najwiecej zostawiaja w polsce pieniedzy
      przyjezdni zza oceanu. Sam przyznajesz, ze Polska nie jest specjalnie
      atrakcyjnym turystycznie krajem. A wiec nie ludzmy sie: przyjezdni zza oceanu
      to ludzie polskiego pochodzenia odwiedzajacy kraj przodkow, byc moze rodzine.
      I tutaj mam problem ze zrozumieniem. Wstrzymanie tylko jednego obywatela USA
      przed przyjazdem odcina Polske od jego pieniedzy.

      Zwroc tez uwage na jeden drobiazg. Emigranci przelomu lat 70/80 sa juz teraz
      ludzmi w wieku przedemerytalnym. Oni jadac gdziekolwek nie chca sie
      zatrzymywac w tanich hotelach (backpackers), oni potrzebuja wiecej komfortu -
      czyli mowiac zwiezlej, wydaja duzo. Nie chce tutaj twierdzic, ze 20% polskie
      bezrobocie zniknelo by zupelnie. Niemniej jednak troche ludzi mialoby z czego
      zyc.

      Twoje argumenty na temat bezpieczenstwa, NATO, strefy Schengen sa cokolwiek
      dziwne. Wszystkie inne kraje NATO i cala strefa Schengen uwaza, ze moj
      australijski paszport jest wystarczajacym dokumentem. Czyzby polscy urzednicy
      byli bardziej katoliccy niz sam papierz?

      Sprawa dzieci. Poniewaz syn moj jest juz doroslym czlowiekiem, zamiast mu
      wyjasniac cokolwiek z zeczy, ktorych sam nie rozumiem, poprosilem go zeby
      zadzwonil do polskiego konsulatu w Sydney i popytal o mozliwosci spedzenia
      wakacji w Polsce. Rozmowa (po polsku) trwala ok 10 minut. Po odlozeniu
      sluchawki, skiedzial chwile zamyslony i w koncu powiedzial: "ja tego nie
      rozumiem, to glupie!" Tak, ze widzisz, jest juz nas przynajmniej dwoch w
      jednej rodzinie, ktorzy tego zrozumiec nie moga. Jedyna zaleta bylo to, ze byl
      tak zaskoczony, ze nie uzyl slowa "fuck".

      Dlaczego sie nie zrzeklem polskiego obywatelstwa? Nie bardzo wiem, czy
      zartujesz czy pytasz powaznie. Zakladajac, ze to ostatnie powiem ci: po co? Po
      co mialbym zalatwiac polski paszport, wydajac na to sporo pieniedzy i czekajac
      ok. 1 roku, po to tylko zeby czekajac nieokreslony (ale dlugi) okres czasu i
      wydajac jeszcze wiecej pieniedzy sie go zrzec?

      Mieszkalem wystarczajaco dlugo w PRLu zeby znac mentalnosc polskiego
      urzednika. Z moich obserwacji wynika, ze od moich czasow niewiele sie
      zmienilo. Polecam ci przeczytanie artukulu (wywiadu)
      www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1491103.html - przepieknie opisuja polskie
      podejscie.

      Milej zabawy!
      • Gość: John Kowalski Dreptak ma racje! IP: *.wpt.ptd.net 26.05.03, 05:36
        Piekny post, Drepak, cale sedno sprawy. Nikt chyba nie napisalby o tym lepiej
        niz Ty.

        Szacherem paszportowym, podporucznikiem komentatorem i jego opiniami nie nalezy
        sie zbytnio przejmowac. Juz chyba wszyscy na tym forum przekonali sie ze to
        idiota (oprocz mylycjantow).

        Prawda jest po naszej stronie i jest tylko kwestia czasu kiedy oszolomi w
        Warszawie dostana po nosie i beda zmuszeni dostosowac sie do cywilizowanego
        swiata (Unia i reszta).

        Juz w obecnej chwili koncepcja pulapki paszportowej (USA) i szantazu
        paszportowego (Canada, Australia) bierze powoli w leb ze wzgledu na to ze
        Warszawa nie potrafi wystawic paszportow w czasie krotszym niz rok. Turystyka
        spada na leb, okazuje sie ze ciagle jest duza ilosc tych ktorzy sie jeszcze nie
        ugieli przed szykanami i nie maja polskich paszportow. Ci beda spedzac wakacje
        w przyjaznych miejscach na swiecie lub w kraju, nie w Polsce. Dlatego podobniez
        teraz konsulaty RP (z przymknietym okiem) daja laskawie wizy do kanadyjskich
        czy australijskich paszportow. Nie z nami te numery. Ma byc zmiana zapisow
        prawnych a nie gra w bambuko. Czas dziala na nasza korzysc.


      • komentator Dreptakowi ponownie 26.05.03, 08:28


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10025&w=6120860&a=6189947
        • Gość: Funnel Re: Dreptakowi ponownie IP: 142.173.84.* 26.05.03, 11:31
          dreptak2k napisał:

          > Na moje pytanie o trzy oficjalne kategorie polakow piszesz: "Tu zaczynaja
          >sie niejasnosci: o jakich 3 kategoriach mowimy???" wyjasniam:
          > 1 - kategoria to ogolnie "my" czyli ludzie z polskim pochodzeniem
          >mieszkajacy gdzies w eu, usa, can, au czy tez kilka innych krajow. Chcialem
          >napisac, ze to najwieksza grupa ale tak naprawde to nie jestem pewien. "My"
          >musimy posiadac paszport polski jadac do kraju.

          Gdzie tu jest jakikolwiek problem? Czy zgadzasz sie ze obywatele USA, EU, CAN,
          AU musza posiadac swoje paszporty jadac do swoich krajow a legitymowanie sie
          innym paszportem jest naruszeniem prawa? Dlaczego tego nie mialoby byc w
          Polsce????
          **************
          nO YOTALNY idiot KTORY NIC NIE ROZUMIE!!A jeszcze wepchnal Obywatelstwo EU
          miedzy specyficzne kraje stworzone przez emigrantow.
          komentatory wy kurwisyny przeca to nie jest PRAWO KONTYNENTALNE !!!

          > 2 - Ludzie typu Z.Brzezinski - tzn polacy o dobrze wyrobionym nazwisku,
          >znani. Jest to zdecydowanie najmniejsza grupa. Oni nie musza posiadac
          >polskiego paszportu.

          To nie jest calkiem tak. Obywatele polsce ktorzy nabyli inne obywatelstwo przed
          rokiem 1950 automatycznie je utracili.
          ***
          WHY ???Jezeli obowiazywalo w tym czasie prawo przedwojenne to OK.Wiecej
          informaccji z powolaniem sie na $ PROSIMY !!!
          *******************
          > 3 - kategoria to Polacy mieszkajacy na terenie bylego ZSRR. Prawdopodobnie
          > najwieksza grupa. Onie nie mogo dostac poslkiego paszportu chociaz spelniaja
          > wszelkie wymogi (wg. polskich przepisow).
          ?????????? jestem chory.Spelniac i nie moc bo zabrania TO szczebel europejski o
          ktorym tow. komentatorze nie bylo mowy 2 lata temu kiedy pisales ZE IM SIE NIE
          NALEZY poniewaz UTRACILI obywatelstwo polskie dekretem Stalina.PSIE !!!

          Reasumujac jest tak:

          Jest to jak najbardziej zgodne z ustaleniami na szczeblu europejskim:
          Przedstawicielom mniejszosci etnicznych nie wydaje sie paszportow
          drugiego kraju jesli nie osiedla sie na jego terenie.

          > 1 grupa - musza
          > 2 grupa - nie musza
          > 3 grupa - nie moga

          Jak widac mowienie o tych grupach jest mieszaniem z poplataniem.
          **************
          DNO !!! To zupelnie tak jakby nie istnialo prawo.WY Komentatorzy

          1. MUSICIE miec racje
          2. NIE MUSICIE miec racji
          3, NIE MOZECIE miec racji
          A wiec mowienie o TYCH grupach jest mieszaniem z poplataniem WOW !!!
          >PONIEWAZ przedstawicielom mniejszosci etnicznych nie wydaje sie paszporytow
          DRUGIEGO kraju jesli osiedla sie na jego terenie<

          ********* Zdanie TO jest SKURWYSYNSTWEM PRAWNYM ale powinno ,ba! MUST!!!
          potwierdzone dekretem .Co to znaczy DRUGIEGO KRAJU skoro Wadza RP nie uznaje
          DRUGIEGO obywatelstwa ???

          > Pytanie na marginesie: na jakim paszporcie przyjezdza do Polski papierz?

          Papiez jest oczywiscie obywatelem polskim wiec ma polski paszport. Ale jako
          glowe innego panstwa obowiazuja tez specjalne przepisy dyplomatyczne.


          > Pojdzmy dalej - turystyka i wplywy z niej. W ktorejs z polskich
          >internetowych gazet wyczytalem, ze statystycznie najwiecej zostawiaja w
          >polsce pieniedzy przyjezdni zza oceanu. Sam przyznajesz, ze Polska nie jest
          >specjalnie atrakcyjnym turystycznie krajem. A wiec nie ludzmy sie: przyjezdni
          >zza oceanu to ludzie polskiego pochodzenia odwiedzajacy kraj przodkow, byc
          >moze rodzine. I tutaj mam problem ze zrozumieniem. Wstrzymanie tylko jednego
          >obywatela USA przed przyjazdem odcina Polske od jego pieniedzy.

          Tak mozna mowic jesli sie nie zwroci uwagi na to ze JEST TO PROBLEM ZUPELNIE
          MARGINALNY. Po pierwsze dolar nie jest specjalnie wazna ani atrakcyjna waluta,
          warty jest ok 3.80 PLN. Wplywy z przyjazdow z Ameryki sa wiec reltywnie bardzo
          male mierzac w zlotowkach, poza tym pod wzgledem cenowym Polska jest krajem
          drogim dla przybyszow z Ameryki. A wiec sadzic ze nawet calkowite zniesienie
          kontroli granicznych spowodowaloby jakies zwiekszenie naplywu ludzi to
          zludzenie.
          Tak TRZYMAJCIE TAWARISZCZE,A POWIETRZA CORAZ MNIEJ !!!

          > Zwroc tez uwage na jeden drobiazg. Emigranci przelomu lat 70/80 sa juz teraz
          > ludzmi w wieku przedemerytalnym. Oni jadac gdziekolwek nie chca sie
          > zatrzymywac w tanich hotelach (backpackers), oni potrzebuja wiecej komfortu
          > czyli mowiac zwiezlej, wydaja duzo. Nie chce tutaj twierdzic, ze 20% polskie
          > bezrobocie zniknelo by zupelnie. Niemniej jednak troche ludzi mialoby z
          > czego zyc.

          W Polsce jest kilka NIESKONCZENIE WIEKSZYCH PROBLEMOW w tym zakresie.
          Po pierwsze ludzie zamieszkali w kraju preferuja spedzanie urlopow zagranica
          bo jest taniej i lepszy klimat, to jest kilka milionow osob rocznie.
          Po drugie w zwiazku z przystapieniem do Unii bedzie wprowadzony obowiazek
          wizowy dla przybyszow ze Wschodu. To sa istotne problemy, Ameryka to margines
          marginesu.
          *****
          UUUUFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF.YEAH !!!

          > Twoje argumenty na temat bezpieczenstwa, NATO, strefy Schengen sa cokolwiek
          > dziwne. Wszystkie inne kraje NATO i cala strefa Schengen uwaza, ze moj
          > australijski paszport jest wystarczajacym dokumentem. Czyzby polscy
          > urzednicy byli bardziej katoliccy niz sam papierz?

          Jednakze w sprawie podwojnych obywateli na terenie strefy Schengen obowiazuja
          przepisy krajowe. Tak samo jako posiadacz paszportu australijskiego masz
          obowiazek legitymowania sie nim przy przekraczaniu granic Zwiazku
          Australijskiego. Zgadza sie?

          ***** Nie zgadza sie zakuty lbie >Tysiace razy wciskano ci w ten Komuszy LEB '
          NIE PANIATNO ? Wszczepic nowy procesor.

          > Sprawa dzieci. Poniewaz syn moj jest juz doroslym czlowiekiem, zamiast mu
          > wyjasniac cokolwiek z zeczy, ktorych sam nie rozumiem, poprosilem go zeby
          > zadzwonil do polskiego konsulatu w Sydney i popytal o mozliwosci spedzenia
          > wakacji w Polsce. Rozmowa (po polsku) trwala ok 10 minut. Po odlozeniu
          > sluchawki, skiedzial chwile zamyslony i w koncu powiedzial: "ja tego nie
          > rozumiem, to glupie!" Tak, ze widzisz, jest juz nas przynajmniej dwoch w
          > jednej rodzinie, ktorzy tego zrozumiec nie moga. Jedyna zaleta bylo to, ze
          >byl tak zaskoczony, ze nie uzyl slowa "fuck".

          Oczywiscie wynikalo to posrednio z twojej dezinformacji. Wystarczyloby
          ofiare dezinformacji poinformowac ze przepisy polskie odnosnie obywatelstwa
          i poslugiwania sie paszportami sa normalnie stosowane na swiecie i problem
          by zniknal.
          *********
          Normalnie stosowane na Swiecie .He He He.
















          > Dlaczego sie nie zrzeklem polskiego obywatelstwa? Nie bardzo wiem, czy
          > zartujesz czy pytasz powaznie. Zakladajac, ze to ostatnie powiem ci: po co?
          >Po co mialbym zalatwiac polski paszport, wydajac na to sporo pieniedzy i
          >czekajac ok. 1 roku, po to tylko zeby czekajac nieokreslony (ale dlugi) okres
          >czasu i wydajac jeszcze wiecej pieniedzy sie go zrzec?

          No wiec skoro jestes formalnie obywatelem polskim nie mozesz formalnie i nie
          naruszajac przepisow aktualnie obowiazujacego prawa podrozowac do Polski.
          Prawo polskie jest pod tym wzgledem zupelnie analogiczne do prawa
          obowiazujacego np. w Australii. Oczywiscie procedury zrzekania sie obywatelstwa
          sa biurokratyczne. Mozna jednak zaptyca np. Dlaczego nie zrzekles sie
          obywatelstwa gdy twoj paszport byl jeszcze wazny?




        • squatt-n-leavitt Re: komentatorze 26.05.03, 11:41
          komentator odpisal dreptakowi
          (...)
          Jednakze w sprawie podwojnych obywateli na terenie strefy Schengen obowiazuja
          przepisy krajowe. Tak samo jako posiadacz paszportu australijskiego masz
          obowiazek legitymowania sie nim przy przekraczaniu granic Zwiazku
          Australijskiego. Zgadza sie?
          (...)

          NIE. NIC A NIC NIE KAPUJESZ. Powrocmy do tej symetrii, o ktorej ty tak z
          luboscia trabisz. Mowa jest o podwojnych obywatelach. PODWOJNYCH kapisz?
          Teraz powoli do tej symetrii.
          Gdybym ja, jako obywatel Australii, nabyl obywatelstwo Polski i jechal, po
          ilus tam latach, z wizyta do mojej rodziny w Perth na legalnym, bordowym,
          paszporcie polskim z wbita wiza australijska to wierz mi, ze pies z kulawa
          noga o moj WAZNY PASZPORT AUSTRALIJSKI by sie nie pytal.
          • komentator NIech Najprawdziwszy Stary Wiarus Odpowie 26.05.03, 13:27
            squatt-n-leavitt napisał:

            > NIE. NIC A NIC NIE KAPUJESZ. Powrocmy do tej symetrii, o ktorej ty tak z
            > luboscia trabisz. Mowa jest o podwojnych obywatelach. PODWOJNYCH kapisz?
            > Teraz powoli do tej symetrii.
            > Gdybym ja, jako obywatel Australii, nabyl obywatelstwo Polski i jechal, po
            > ilus tam latach, z wizyta do mojej rodziny w Perth na legalnym, bordowym,
            > paszporcie polskim z wbita wiza australijska to wierz mi, ze pies z kulawa
            > noga o moj WAZNY PASZPORT AUSTRALIJSKI by sie nie pytal.

            No wlasnie UDALO CI SIE WSTRZELIC W SEDNO SPRAWY haha. Ale zamiast odpowiadac
            to teraz prosimy do odpowiedzi Najprawdziwszego Starego Wiarusa bo on jest
            naprawde wiarygodny a jego gleboka znajomosc australijskich przepisow
            paszportowych i wizowych nie budzi rzecz jasna zadnych watpliwosci. Prosimy
            o odpowiedz:

            • prawdziwystarywiarus Re: NIech Najprawdziwszy Stary Wiarus Odpowie 26.05.03, 13:33
              komentator napisała:

              > squatt-n-leavitt napisał:
              >
              > > NIE. NIC A NIC NIE KAPUJESZ. Powrocmy do tej symetrii, o ktorej ty tak z
              > > luboscia trabisz. Mowa jest o podwojnych obywatelach. PODWOJNYCH kapisz?
              > > Teraz powoli do tej symetrii.
              > > Gdybym ja, jako obywatel Australii, nabyl obywatelstwo Polski i jechal, po
              >
              > > ilus tam latach, z wizyta do mojej rodziny w Perth na legalnym, bordowym,
              > > paszporcie polskim z wbita wiza australijska to wierz mi, ze pies z kulawa
              >
              > > noga o moj WAZNY PASZPORT AUSTRALIJSKI by sie nie pytal.
              >
              > No wlasnie UDALO CI SIE WSTRZELIC W SEDNO SPRAWY haha. Ale zamiast odpowiadac
              > to teraz prosimy do odpowiedzi Najprawdziwszego Starego Wiarusa bo on jest
              > naprawde wiarygodny a jego gleboka znajomosc australijskich przepisow
              > paszportowych i wizowych nie budzi rzecz jasna zadnych watpliwosci. Prosimy
              > o odpowiedz:
              >

              Najpierw, poruczniku, przeproscie prof.Brzezinskiego za pozbawienie go
              obywatelstwa polskiego. Pan profesor naturalizowal sie w USA dopiero w 1958
              roku. Pytanko: z jakim paszportem MUSI, MUST, MUST, MUSI wjezdzac i wyjezdzac z
              Polski?



              • komentator Najprawdziwszy Stary Wiarus NIE Odpowie 26.05.03, 13:54
                prawdziwystarywiarus napisał:
                > > > NIE. NIC A NIC NIE KAPUJESZ. Powrocmy do tej symetrii, o ktorej ty ta
                > k z
                > > > luboscia trabisz. Mowa jest o podwojnych obywatelach. PODWOJNYCH kap
                > isz?
                > > > Teraz powoli do tej symetrii.
                > > > Gdybym ja, jako obywatel Australii, nabyl obywatelstwo Polski i jecha
                > l, po
                > > > ilus tam latach, z wizyta do mojej rodziny w Perth na legalnym, bordo
                > wym,
                > > > paszporcie polskim z wbita wiza australijska to wierz mi, ze pies z k
                > ulawa
                > > > noga o moj WAZNY PASZPORT AUSTRALIJSKI by sie nie pytal.
                > > No wlasnie UDALO CI SIE WSTRZELIC W SEDNO SPRAWY haha. Ale zamiast odpowia
                > dac
                > > to teraz prosimy do odpowiedzi Najprawdziwszego Starego Wiarusa bo on jest
                > > naprawde wiarygodny a jego gleboka znajomosc australijskich przepisow
                > > paszportowych i wizowych nie budzi rzecz jasna zadnych watpliwosci. Prosi
                > my
                > > o odpowiedz:
                > Najpierw, poruczniku, przeproscie prof.Brzezinskiego za pozbawienie go
                > obywatelstwa polskiego. Pan profesor naturalizowal sie w USA dopiero w 1958
                > roku. Pytanko: z jakim paszportem MUSI, MUST, MUST, MUSI wjezdzac i
                >wyjezdzac z Polski?

                Squatt: Daje ci do myslenia DLACZEGO Najprawdziwszy ominal odpowiedz i
                zmienil temat hehe? Oczywiscie zgodnie z naszymi przewidywaniami!

                Poruszyles niechcacy sprawe bardzo smierdzaca dla parapsycholi.
                Smierdzi ona zdechlym paszportem. Wpakowales kolesi w krowi placek hihi.

                Co teraz bedzie?

                Ano temat sie zmieni, zagluszy, pominie i bedzie sie dalej opisywalo
                rzekome szantaze i pulapki hehe.
            • Gość: John Kowalski Goebbels wiecznie zywy! IP: *.wpt.ptd.net 26.05.03, 17:45
              komentator napisała:

              > squatt-n-leavitt napisał:
              >
              > > NIE. NIC A NIC NIE KAPUJESZ. Powrocmy do tej symetrii, o ktorej ty tak z
              > > luboscia trabisz. Mowa jest o podwojnych obywatelach. PODWOJNYCH kapisz?
              > > Teraz powoli do tej symetrii.
              > > Gdybym ja, jako obywatel Australii, nabyl obywatelstwo Polski i jechal, po
              >
              > > ilus tam latach, z wizyta do mojej rodziny w Perth na legalnym, bordowym,
              > > paszporcie polskim z wbita wiza australijska to wierz mi, ze pies z kulawa
              >
              > > noga o moj WAZNY PASZPORT AUSTRALIJSKI by sie nie pytal.
              >
              > No wlasnie UDALO CI SIE WSTRZELIC W SEDNO SPRAWY haha. Ale zamiast odpowiadac
              > to teraz prosimy do odpowiedzi Najprawdziwszego Starego Wiarusa bo on jest
              > naprawde wiarygodny a jego gleboka znajomosc australijskich przepisow
              > paszportowych i wizowych nie budzi rzecz jasna zadnych watpliwosci. Prosimy
              > o odpowiedz:
              >

              Squatt-n-leavitt podaje bardzo dobry przyklad. Problem w tym ze w praktyce
              takich przypadkow (Australijczyk naturalizowany w Polsce, hehehe) po prostu NIE
              MA. Sa natomiast MILIONY Polakow naturalizowanych na Zachodzie i jest skandalem
              na skale swiatowa ze ludzie ci sa szykanowani za dobrowolna zmiane obywatelstwa
              przez obecne wladze RP. Tu jest caly pies pogrzebany i dyskusje o
              wybiorczych "symetriach", prawach paszportowych innych krajow czy Travel
              Warnings-Poland Departamentu Stanu po prostu sa pozbawione sensu. Mielenie
              ciagle tych samych argumentow przez szachera paszportowego, ppor. komentatora
              jest typowa goebbelsowska propaganda w najczystrzym wydaniu. Goebbels wiecznie
              zywy.
            • prawdziwystarywiarus Najprawdziwszy Odpowiedzial 27.05.03, 15:32
              komentator napisała:

              > squatt-n-leavitt napisał:
              >
              > > NIE. NIC A NIC NIE KAPUJESZ. Powrocmy do tej symetrii, o ktorej ty tak z
              > > luboscia trabisz. Mowa jest o podwojnych obywatelach. PODWOJNYCH kapisz?
              > > Teraz powoli do tej symetrii.
              > > Gdybym ja, jako obywatel Australii, nabyl obywatelstwo Polski i jechal, po
              >
              > > ilus tam latach, z wizyta do mojej rodziny w Perth na legalnym, bordowym,
              > > paszporcie polskim z wbita wiza australijska to wierz mi, ze pies z kulawa
              >
              > > noga o moj WAZNY PASZPORT AUSTRALIJSKI by sie nie pytal.
              >
              > No wlasnie UDALO CI SIE WSTRZELIC W SEDNO SPRAWY haha. Ale zamiast odpowiadac
              > to teraz prosimy do odpowiedzi Najprawdziwszego Starego Wiarusa bo on jest
              > naprawde wiarygodny a jego gleboka znajomosc australijskich przepisow
              > paszportowych i wizowych nie budzi rzecz jasna zadnych watpliwosci. Prosimy
              > o odpowiedz:


              M'dear squat-n-leavitt:

              Dyskusja na ten temat będzie teraz szła tak:


              1. Komentator zacytuje ci triumfalnie publikację informacyjna DIMIA - Fact
              Sheet 95 "Documents needed to enter Australia", dostepną pod
              www.immi.gov.au/afcts/95documents.htm

              "Australian citizens who hold dual or multiple nationalities MUST hold an
              Australian passport and use it to enter or leave Australia, even uif they use
              as foreign passport overseas. The only esception is when they have been issued
              an Australian Declaratory Visa.


              2. Ja ci na to zacytuję podstawę prawną Fact Sheet 95, czyli Migration Act
              1958, Section 175,

              www.austlii.edu.au/au/legis/cth/consol_act/mal1958118/s175.html

              "A clearance officer MAY require a person who is on board, or about to board, a
              vessel that is to leave Australia (whether or not after calling at places in
              Australia) to show the officer, if the person is a citizen (whether or not the
              person is also the national of a country othetr than Australia), the person's
              Australian passport or prescribed other evidence of the person's identity and
              Australian citizenship."

              3. Potem będziemy sie użerać trzy dni, czy ważniejsze jest MUST Komentatora,
              czy moje MAY, i czy bardziej wiarygodnym źródłem jest broszurka informacyjna,
              czy tekst jednolity ustawy.

              Komu chcesz wierzyć, twoja sprawa. Jeśli mieszkasz w Australii, to wiesz z
              własnego doświadczenia, że bardzo niewiele rzeczy jest tu na zasadzie MUST,
              natomiast całe mnóstwo na zasadzie MAY. A jak Komentator szczerze wierzy,
              że "wszędzie jest tak samo" jak w Polsce, gdzie odprawy wyjazdowej pilnuje się
              jak niepodległości, to jego sprawa.

              4. W praktyce, której Komentator nigdy na oczy nie widział i nie zobaczy,
              opuścić Australię można z dowolnym paszportem, ponieważ kontrola wyjazdowa
              korzysta z uprawnienia ustawowego w S.175 Migration Act 1958, według ktorego
              urzędnik MOŻE (MAY), ale NIE MUSI, zażądać od obywatela Australii paszportu
              australijskiego.

              5. Nie znam wypadków robienia kiedykolwiek jakichkolwiek wstrętów WYJAZDOWYCH
              obywatelowi australijskiemu za to, że chciał wyjechać z Australii z innym
              paszportem niż australijski. Wychodzi się bowiem z założenia, ze jeśli nie ma
              alertu granicznego opartego na listach gończych lub nakazie sądowym
              zabraniającym komuś opuszczania Australii, to brak podstaw do zainteresowania
              organów państwa tym, kto wyjeżdża na jakim paszporcie. Jeśli obywatel się
              upiera, żeby koniecznie wyjechać z Australii na innym paszporcie, a
              australijski chce sobie potem wyrabiać za granicą, w ambasadzie, drożej i
              dłużej niż normalnie, to jego sprawa.


        • prawdziwystarywiarus Jak ppor. K. zarobil na przeniesienie do Umm Qasr 26.05.03, 11:46
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10025&w=6120860&a=6192500

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka