dreptak2k
09.05.03, 04:37
Drogi Komentatorze
Czytam juz od dluzszego czasu twoje posty na tym forum - te, w ktorych mocno
bronisz poskich przepisow paszportowych i innych z tym zwiazanych. W pelni
sie zgadzam z toba, ze mozesz miec swoje zdanie na ten temat. Widze rowniez,
ze argumenty przeciwnikow nie przekonuja cie. Chcialbym wiec, zebys ty mnie
przekonal do slusznosci twojego zdania.
W swoich postach czesto przytaczasz rozne przepisy prawne - zarowno polskie
jak i innych krajow. NIE O TO MI CHODZI. Chodzi mi o to, zebys mi
wytlumaczyl logicznie i nieskomplikowanym jezykiem (bo ja durny emigrant) o
co wlasciwie chodzi.
Wyjasnij mi sens podzielenia Polakow mieszkajacych za granica na trzy
kategorie bo ja naprawde mam z tym klopoty i jakkolwiek na to popatrze, nie
moge tego zrozumiec.
Byla juz mowa na tym forum o tym, ze wielu z nas (emigrantow) zaszlo wysoko
w karierze zawodowej w swoich nowych krajach. Pamietaj o tym, ze nasze
dzieci zajda jeszcze wyzej! Rozgladajac sie tylko posrod swoich znajomych
nie znam ani jednego takiego, ktorego dzieci nie planuja pojsc na
uniwersytet, nie studiuja lub nie skonczyly uniwersytetu (zaleznie od
wieku). Ci - mlodzi teraz ludzie - zrobia kariere czy to w biznesie,
administracji panstwowej, wojsku czy polityce. Beda kiedys decydentami w
swoich specjalnosciach. Polskie przepisy, ktorych tak bronisz, spowodowaly
to, ze kiedys, w przyszlosci, slyszac slowo "Polska" zamiast pomyslec: "O,
to raj, z ktorego pochodze", pomysla: "A, to ci idioci!". Dzieci te rowniez
znajda sobie mniej lub bardziej stalego partnera przekazujac niechec dalej.
Wyjasnij mi dlaczego w czasach, w ktorych "image is everything", wladze
polskie staraja sie zniechecic do siebie jak najwieksza ilosc ludzi?
Mam klopoty ze zrozumieniem, dlaczego kraj, ktory ma blisko 20% bezrobocie,
odcina sie od przyjazdu turystow. Mysle, ze to wyjasnienie rowniez chetnie
przeczytaja wlasciciele hoteli, kawiarni, restaurasji i podobnych.
Kiedys, ktos na tym forum napisal, ze gdy wyjasnil swojemu synowi polskie
przepisy paszportowe, uslyszal w odpowiedzi: "Fuck Poland". Raptem wczoraj
Stary Wiarus opisal reakcje swoich dzieci. Ja niechcial bym, zeby moj syn
brzydko mowil. Napisz mi wiec, prosze, jak mam mu to wyjasnic, zeby jego
komentarz byl pozbawiony slowa "fuck" (biedak - mowi wprawdzie po polsku -
nie zna jednak wielofunkcyjnego slowa "kurwa").
Wracajac do mojego syna - ma facet wyjatkowego pecha. Nie dosc, ze nie
zdazylismy wyjechac przed jego urodzeniem, to jeszcze ma nazwisko zakonczone
na -ski - nie da sie ukryc pochodzenia. Parafazujac stary dowcip mozna by
powiedziec, ze Zydzi - jak zwykle - maja szczescie. Maja (najczesciej)
niemiecko-brzmiace nazwiska!
Wyjasni mi tez nastepujace: Wyobrazmy sobie, ze mlody Jas Kowalski wyladowal
w '80 roku w Australii. Wkrotce poznal dziewczyne irlandzkiego pochodzenia,
z ktora sie ozenil (nie martwcie sie, w kosciele!). Szybko urodzila im sie
corka, ktorej - pod naciskiem matki - nadano imie Siobhan (calkiem popularne
imie w au). Corka dorosla i postanowila zobaczyc kraje swoich rodzicow.
Pominmy jej zdziwienie, ze paszport irlandzki zalatwila w 2 tygodnie a
polski w 12 miesiecy (ale zato bez wad!) ale zastanowmy sie nad tym, co tam
pisze. Otoz urzednik stanu cywilnego, wydajac jej swiadectwo urodzenia,
doszukal sie, ze imie "Siobhan" jest irlandzkim odpowiednikiem
imienia "Joanna" i tak wlasnie wpisal w jej metryke i tak zostalo wpisane w
polski paszport. Dziewczyna ma wiec w dwoch paszportach wpisane Siobhan
Kowalski a w trzecim Joanna Kowalska. Dla osob nieobeznanych w niuansach
jezyka polskiego jest to inne imie i inne nazwisko. Czy mozesz mi wyjasnic,
co ta dziewczyna ma powiedziec strazy granicznej np. USA, ktorzy widzac inne
imie i nazwisko w paszporcie podejzewaja ja o checi terrorystyczne?
Spotkalem kiedys sydneyska aktorke (slabo znana) o nazwisku Anna Broinowski -
nawet jej dziadek nie mowil po polsku. W archiwach rodzinnych
przetrzymywane sa dokumenty, z ktorych wynika, ze jej przodek wyjechal do
Australii po powstaniu styczniowym. Jak jej wytlumaczyc, ze do Polski nigdy
nie wjedzie? W Sydney w turystycznej dzielnicy The Rocks jest galeria szkla
prowadzona przez pania (imienia nie pamietam) Dybke (Dybka). Zapytana,
wyjasnila mi z silnym szkockim akcentem, ze wie, ze ma polsko-brzmiace
nazwisko ale nie wie skad sie wzielo. Czy dla niej tez Polska jest zamknieta?
Tak wiec, drogi Komentatorze, bardzo prosze o rychla odpowiec. Czekam z
niecierpliwoscia.