Gość: fixi IP: *.pt-2.petrotel.pl 31.05.03, 13:44 czy nie ma innej drogi załatwienia wyjazdu do NZ jak tylko przez ambasadę w Anglii??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Paweł Re: Wyjazd do NZ IP: 212.93.39.* 31.05.03, 16:56 jaki wyjazd? pobyt stały, czy jakiś inny?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fixi Re: Wyjazd do NZ IP: *.pt-2.petrotel.pl 31.05.03, 17:01 Chciałabym tam znaleźć pracę i ułożyć sobie życie w sposób normalny, tj. inny niż w Polsce. No - to chyba na stałe... Będę wdzięczna za jakieś wskazówki. Mam wyższe wykształcenie, ale tam chyba niezbyt przydatne. Za to bardzo dobrze znam angielski i nie lubie sie poddawać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Wyjazd do NZ IP: 212.93.39.* 31.05.03, 17:14 Mieszkałem tam prawie 10 lat. Myślę, że są ciekawsze kraje od NZ, np. Australia, Kanada. NZ jest srasznie daleko, NZczycy nie są zbyt przyjażnie nastawieni do cudzoziemców (nieturystów) - wiele zależy od tego jaki masz zawód i wykształcenie - jesteś inżynierem, komputerowcem, to b. dobrze - jesteś humanistą, to nie dobrze. Zastanów się nad jakimś innym krajem. Czy byłeś w konsulacie brytyjskim w W-wie - wiem, że tan dają wizy turystyczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fixi Re: Wyjazd do NZ IP: *.pt-2.petrotel.pl 31.05.03, 21:48 Ktoś na tym forum wypowiedział sie zachęcająco o NZ jako o kraju, gdzie można mieć świety spokój od zawirowań dziejowych. Ja chcę spokoju, ale nie chce też, żeby jakiś tubylec patrzył na mnie krzywo, bo chcę stworzyć tam własny dom, gdzie będzie mi dobrze. Mówisz, że Can albo USA lepsze? Wykształcenie mam humanistyczne, ale może moja podyplomówka coś by pomogła. Usiłowałam podliczać sobie punkty, żeby wyjechać do Kanady jako skilled worker - wtedy zdaje sie nie potrzeba pozwolenia na pracę. Brakuje mi przy dobrych układach 1 punktu, przy złych - ok 5. Niebardzo wierzę też, że uda mi sie załatwić przez ocean pozwolenia na prace w USA. Albo ja nie wierzę we własne siły, albo nie mam wystarczających wiadomości. Czytam to forum i naprawde pogłębiłam swoją wiedzę, ale to jeszcze mało. Nie chcę pracować na czarno, bo lubię mieć pewną sytuację, a nie żyć w stresie. Jeśli to nie zbyt osobiste, to czy mógłbyś powiedzieć czemu wróciłeś do Polski? Nie chciałeś mieszkać za granicą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Wyjazd do NZ IP: *.acn.pl 31.05.03, 22:50 W skrócie to mniej więcej tak: albo być dużą rybą w małym stawie (PL), albo małą rybą w dużym stawie (emigracja). Wróciłem ze względu na pracę - też mam wykształcenie humanistyczne (z NZ) - tutaj mam pracę na którą w NZ nie miałbym szans. Ze względu na rodzinę - większość jest w PL. Emigracja nie jest dla każdego. Niektórzy znoszą to lepiej inni gorzej - ja chyba średnio gorzej. Mimo wszystko wierze że u nas będzie lepiej (a jak wracałem to wierzyłem w to jeszcze bardziej). Z drugiej strony to też czasami mam tego dość i wolałbym znowu wyjechać, ale raczej nie do NZ. Proponowałem Australię nie USA w poprzednim poscie. Fakt, w NZ jest święty spokój od zawirowań dziejowych - ale po pewnym czasie ma się tego serdecznie dość. Praca na czarno to syf - do niczego dobrego nie prowadzi. Czy jesteś z W-wy? Odpowiedz Link Zgłoś
zyczliwski Lepiej do USA 01.06.03, 01:29 Tutaj lepiej sie czuje niz w Polsce. Mieszkam tu od ponad 20 lat i mysle ze najlepiej zrobilem przyjezdzajac tutaj. Tu w USA mozesz wybrac dowolny styl zycia, od spokojnego malego miasteczka do bardzo szybkiego olbrzymiego miasta. Bardzo duze szanse sa tu na zmiane zawodu na dobrze placacy, tylko trzeba sie rozgladac i szybko mozna sie na inny zawod przestawic. z powazaniem Odpowiedz Link Zgłoś
zyczliwski NZ to wyspa na wulkanach 01.06.03, 01:34 Z tego powodu tak spokojnie sie tam nie zyje. Podobne jest to do mieszkania na bombie ktora moze w kazdej chwili wybuchnac Odpowiedz Link Zgłoś
risky Re: NZ to wyspa na wulkanach 01.06.03, 02:34 zyczliwski napisał: > Z tego powodu tak spokojnie sie tam nie zyje. Podobne jest to do mieszkania na > bombie ktora moze w kazdej chwili wybuchnac Powiedz to ludziom w Kalifornii, Oregonie albo Waszyngtonie. W N.Y. tez jakos nie zaspokojnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fixi Re: Wyjazd do NZ IP: *.pt-2.petrotel.pl 01.06.03, 09:26 Teraz to już sama nie wiem... Rzeczywiście NZ to daleko jak na końcu świata. Z Warszawy nie jestem chociaż usiłowałam tam szukać pracy. Jednak to nie miasto dla mnie a zniechęciłam sie po tym jak o mały włos mnie nie okradli - we trzech. Bałam się, ze broniąc sie zarobię z piąchy ale chyba za duzo ludzi było. Innym razem w tramwaju - cała banda... Też sie cudem udało. Nieeeee - Wawa nie jest dla mnie. Pewnie, że złodziejstwo i draństwo jest wszędzie, zwłaszcza w duzych miastach, ale tam przynajmniej człowiek nie boi sie bronić. To zreszta jeden z wielu polskich absurdów, od których chce uciec. Mam do was jeszcze kilka pytań: 1. Co jeśli nie dostanę wizy migracyjnej, lub wizy do pracy - czy moge sie starac o turystyczną, a potem dopiero będąc np. na miejscu w USA i mając pracę złożyć gdzies w ambasadzie ponownie? 2. czy sama kobieta nie mając znajomych poradzi sobie w tej głuszy? Ja nie z tych co się poddają, ale nie znam warunków... jak to zrobić? Doświadczyłam w Polsce tego, że chociaż się ma znajomych to w gruncie rzeczy trzeba liczyc na siebie, ew. na najblizszą rodzine. To taka szkoła życia ale przydatna w każdych okolicznościach 3. Czy zieloną kartę wygrywa sie tylko w losowaniach, czy jest to równoznaczne z wizą migracyjną? (To moze głupie pytanie, ale nikt dotąd nie potrafił mi tego wyjaśnić) pozdrawiam fixi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToeToe Re: Wyjazd do NZ IP: *.ihug.net 01.06.03, 11:00 Nie da sie ukryc) > Rzeczywiście NZ to daleko jak na końcu świata. Odpowiedz Link Zgłoś