Dodaj do ulubionych

nie ma to jak inwestowac w PL

11.06.07, 19:45
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4217186.html
sprawa grumtow niby byla uregulowana
a i tak PKP chce ich wyrolowac
Obserwuj wątek
    • piss.doff Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 20:35
      wyglada na to ze prawnicy della to idioci ale i tak maja ubezpieczenie od
      bledow wiec dell nic na tym nie straci.
      • ontarian Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 20:39
        "Co prawda kolej zgodziła się wydzierżawić Dellowi tereny pod inwestycję do
        2026 roku, ale teraz planuje ich sprzedaż"
        nie prawnicy idioci, tylko PKP w chooyki pogrywa
        • prawdziwystarywjarus Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 21:57
          "zgodzila sie" to nie to samo co umowa dzierzawy ze wszystkimi zapisami o
          odszkodowaniach itp.

          Prawnicy Della to kompletni idioci.
          Jak mozna cos budowac na nie swojej dzialce na podstawie obietnicy dzierzwy.
          Widze, ze ty tez jestes nielada naiwny gosc.
          Kup sobie statue wolnosci frajerze.
          • waldek.usa Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 22:17
            prawdziwystarywjarus napisał:

            > "zgodzila sie" to nie to samo co umowa dzierzawy ze wszystkimi zapisami o
            > odszkodowaniach itp.
            >
            > Prawnicy Della to kompletni idioci.
            > Jak mozna cos budowac na nie swojej dzialce na podstawie obietnicy dzierzwy.

            ► znowu ich chitre bulbonczyki zrobili w konia, hehehe.

            > Widze, ze ty tez jestes nielada naiwny gosc.
            > Kup sobie statue wolnosci frajerze.
            >
            >
            ► a ja ci sprzedam Poniatoszczaka. Za pol ceny, chyba, ze przebijesz tego p
            [ana, ktoremu pies morde lizal.
            • prawdziwystarywjarus Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 22:21
              Jaki pies ?
              • waldek.usa Podejrzanie mi wygladasz... 11.06.07, 22:41
                - Halo? Poproszy panią zamniejscową, Lubartów 33....
                Czy co? Nie ?Czy? pytajne tylko ?Trzy? wzięte liczebniczo...
                Taa, mój numer 333... Już jest połączenie? Dziękuje ślicznie...
                halo? Halo? HALO???
                - Haloo....
                - Kuba?
                - Kto mówi?
                - Ale czy Kuba?
                - Ale KTO mówi?
                - Jeżeli nie Kuba, moje nazwisko pana nic nie powie... Kuba?
                - Jaki Kuba?
                - Goldberg...
                - A jeżeli Kuba to kto mówi?
                - Rappaport!
                - BINIEK???
                - TAK!!
                - Tu Kuba...
                - Goldberg ?
                - Tak.
                - Co jest?
                - Jest interes do zrobienia...
                - Interes? Ile można stracić?
                - Co się mnie pytasz ile można stracić! Się mnie
                natychmiast zapytujesz ile można zarobić!
                - Ile się zarobi, to się zarobi. Ja się pytam: ile trzeba
                mieć żeby ryzykować w razie że się straci.
                - Niewiele... dwa, trzy tysiące masz?
                - Mam mieć. Co jest?
                - Jest tak: Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, rewindykator
                jest Barmsztajn... On daje dwadzieścia procent, franko loco towar
                jest Lutmana, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu
                weksel Reuberga. Za ten weksel Reuberga można dostać gwarancję od
                jego teścia Rozencwajga, tylko on jest przepisany na Rozencwajgową, a
                Rozencwajgowa jest chora...
                - A co jej jest?
                - Co by i nie było, to my dziedziczymy dwadzieścia procent, tylko
                Lutmann musi mieć pewność, że Honigmann go wypuści, oczywiście,
                jeżeli Rozencwajgowa jeszcze dziś się przeniesie na łono Abrahama, to
                Malwina Fajnsztajn nie ma nic przeciwko, tylko Lipszyc musi mieć
                pięćset dolary...
                - Cooo?
                - Nie gotówką, tylko połowę na reszte zwolnienie od
                protestu. Jassne?
                - Oczywiście że rozumiem.
                - No !
                - Tylko skąd pewność, że Rozencwajgowa by wyzioneła ducha?
                - W tym sęk...
                - Co?
                - Sęk!!
                - Kto??
                - SĘK !!!
                - Nic nie rozumiem
                - Deska, w szrodku sęk!
                - Jaka deska?
                - Drzewo. Deska drzewniana, w szrodku sęk.
                - Kto ma drzewo? LUTMANN???
                - Jaki Lutmann, Lutmann ma manufakturę, a drzewo jest z lasu. Sie
                ścina, sie rżnie na deski, jest deska, jest sęk.
                - A gdzie jest ten las?
                - Jaki las ?
                - No że wspominałeś
                - Co Ciebie obchodzi nagle ? W puszczy Białowieszczanskiej jest las!
                Rosną stuletnie drzewa, sie ścina, sie rżnie, jest deska, jest sęk !
                - A kto ma ten las?
                - Kuba, o co Ciebie iidzie ? NIKT!
                - To można kupić?
                - Tę manufakturę?
                - Nie, ten tartak...
                - Jaki tartak, do cholery?
                - No ten co sam mówiłeś, że się ścina i
                się rżnie...
                - Kuba, odczep się, chodzi o to czy Rozencwajgowa wytrzyma do
                licytacji !
                - A ona sprzeda ?
                - Co ?!
                - Ten tartak
                - Kuba, przecież... Jaki tartak do cholery ?!
                - No że się ścina i się rżnie..
                - Kuba!... Że mnie coś podkusiło powiedzieć jego ten sęk... Kuba,
                ja cofam ten sęk. Ja cofam wszystkie sęki na świecie !
                - Co ?
                - Sęk.
                - Który ?
                - Że pisze w Kurierze Warszawskim tych sztychów. TO JA JEGO COFAM !!!
                - W Kurierze Warszawskim ? To było ogłoszenie ?
                - Jakie ogłoszenie ?
                - No że on sprzedaje
                - KTO ???
                - No ten, co pisze, że parceluje ten las. Słuchaj, tylko ten tartak
                to ja bym zatrzymał dla siebie.
                - Kuba... Po co tobie ten tartak ?... Zleź z tego tartaka!!!
                - No wiesz, Rappaport, że ja Ciebie nie rozumiem. Ty budzisz mnie
                w nocy. Pół godziny namawiasz mnie, żebym kupił las. A teraz
                odmawiasz mnie od tego tartaka. To co to jest za interes ???
                - Kuba...
                - Zaraz, chwileczkę, spokój! Owszem, dajmy na to,
                ja daje dwa tysiące na las. To kto inny bedzie miał tartak, tak?
                Będzie mnie dyktował ceny? Będe jego dawał zarabiać na rżnięcie?
                To gdzie jest LOGIKA ?... To wolę kupić ten tartak! Mam rację?
                - Teoretycznie tak... Tylko że mię coś podkusiło.
                Staropolszczyzne sie mnie zachciało. Sęk, sęk, równie dobrze
                mogłem powiedzieć, ja wiem... - tu leży pies pochowany...
                - ...piees?
                - PIES!
                - Piesek! Jaka rasa?
                - Szlag mnie trafi...
                - Słuchaj, Rozencwajgowa ma na sprzedaż psa? Czy to jest
                może łyżew ? Wiesz, ja bym chętnie kupił, bo Hipek bardzo
                chce mieć łyżwa... No, ostatecznie może być sweter.
                Albo bulgot? Albo taki mały, biały dupelek... Słuchaj, tylko
                bron Boże jajnik! A to jest - jaka rasa?
                - Jaka rasa?... NORDYCKA, psiakrew odczep się od tego zwierzęcia,
                nieszczęście ty moje!
                - Słuchaj, Binieku, dwa tysiące za psa? Ja moge dać...
                trzydzieści złotych. Duży piesek?
                - OLBRZYMIE BYDLE!!! [słyszy telefonistkę] Złociutka, to nie do
                pani! Znaczy, co? Chwileczkę, Kuba, ta rozmowa za chwilę będzie
                kosztowała czterdzieści dwa złote!
                - No co to znaczy czterdzieści dwa złote, jak się kupuje i las, i
                tartak, i psa...
                - Wiesz co ja ciebie powiem? Ty wez sobie ten las za darmo...
                - A tartak?
                - A TAR.... A tartak to ty sobie weź tyż za darmo...
                - A pies?
                - A pies?... A pies ci mordę lizał!!!!!!!!!!!!!!!
                • maja92 Re: Podejrzanie mi wygladasz... 12.06.07, 12:56
                  Waldek - Dziekuje bardzowink)
                  I juz mam dobry humorwink
                  • wyksztalciuch_pl Re: Podejrzanie mi wygladasz... 12.06.07, 13:34
                    fordoh.wrzuta.pl/audio/ryUcY3PaQi/kabaret_dudek_sek
                    • maja92 Re: Podejrzanie mi wygladasz... 12.06.07, 13:48
                      Aaaaaa...jeszcze lepiejwink))))))

                      Dzieki wielkie!! Jak za dawnych lat - Dudek ciagle bawiwink)
                      • wyksztalciuch_pl Re: Podejrzanie mi wygladasz... 12.06.07, 14:04
                        No to masz teraz całość


                        www.youtube.com/watch?v=KZdeHsUHR4M&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Emaxior%2Epl%2F%3Fp%3Dindex%26id%3D37058%263
                        • maja92 Re: Podejrzanie mi wygladasz... 12.06.07, 17:41
                          och! to uczta na calegowink)

                          To Pan Maz dzisiaj wieczorem mrozona pizze dostanie, bo ja zasiade przed kompem
                          i skecze Dudka bede ogladac po powrocie z pracywink)))))
          • ontarian Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 22:38
            prawdziwystarywjarus napisał:

            > "zgodzila sie" to nie to samo co umowa dzierzawy ze wszystkimi zapisami o
            > odszkodowaniach itp.
            a skad ty mlocie wiesz jak sie "zgodzila"?
            napisane gdzies bylo czy na pismie lu werbalnie?
            nie! to zamknij klapacza i rob dale swoj werbalny byznes, hehe
            • prawdziwystarywjarus Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 23:25
              Bo gdyby podpisali wlasciwa umowe nie byloby ani tego artukulu ani tej dyskusji.
              Proste jak drut, ale tylko dla inteligentnych niestety.
              Wybuduj dom na cudzej dzialce i opowiedz jak bylo.

              Epitetow pod twoim adresem nie bedzie, bo to zbyt niski dla mnie poziom.
    • porando Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 22:39
      No tak, przed kazdym zakupem albo dzierzawa nalezy jeszcze sprawdzic czy czasami niemcy albo zydzi nie maja (albo nie beda miec) roszczen do gruntow.
      • prawdziwystarywjarus Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 23:31
        porando napisał:

        > No tak, przed kazdym zakupem albo dzierzawa nalezy jeszcze sprawdzic czy czasam
        > i niemcy albo zydzi nie maja (albo nie beda miec) roszczen do gruntow.


        ====

        Co za bzdura i indolencja. Kompletny brak wyobrazni i znajomosci prawa.
        Naprawde nigdy niczego nie kupowales, albo nie dierzawiles?

        Wystarczy sprawdzic w sadzie ksiege wieczysta kto jest wlascicielem i czy
        nieruchomosc jest zadluzona. Potem podpisac stosowna umowe.
        Zadne Nemce czy Zydy ani PKP juz niczego wowczas nie wskoraja.
        No a jak ktos frajer i tego nie zrobi to sam sobie winien.
    • unaswameryce Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 23:44
      glupoty pieprzycie niechce mi sie wam wyjasniac dlaczego moze sami do tego dojdziecie wskazowka: ŁSSE sprawdzcie status organizacji i jesli ktos cos spie..l to wlasnie oni w takiej sytuacji robi sie akt notarialny przyzeczenia sprzedazy. I ortalion ma racje wyglada na to ze Dell bedzie wyru..y.
      • prawdziwystarywjarus Re: nie ma to jak inwestowac w PL 11.06.07, 23:50
        Naprawde podpisalbys akt przyrzeczenia z kims kto nie jest wlascicielem gruntu?
        • unaswameryce Re: nie ma to jak inwestowac w PL 12.06.07, 00:17
          nie nie podpisal bym z jednej prostej przyczyny- notariusz by to wychwycil po to miedzy innymi jest.
          • piss.doff Re: nie ma to jak inwestowac w PL 12.06.07, 03:59
            no i wlasnie tu jest problem: prawnicy spaprali ale maja ubezpieczenie wiec
            moze o to chodzilo.
        • ontarian Re: nie ma to jak inwestowac w PL 12.06.07, 14:21
          prawdziwystarywjarus napisał:

          > Naprawde podpisalbys akt przyrzeczenia z kims kto nie jest wlascicielem
          > gruntu?
          przeciez wlascicielem gruntu jest PKP
          • bruno5 Ontarian 12.06.07, 21:02
            Na gieldzie w Polsce przez ostatnie 4 lata zarobilem wiecej niz ty zaoszczedzis
            w Kanadzie przez cale zycie.Ty jestes golas i nie masz co szukac w Polsce.
            Na takich jak ty to Polska sra cala dupa.
            • prawdziwawadera2 Re: Ontarian 13.06.07, 03:55
              Boze, widzisz i nie grzmisz!!!!!!
              Czy mozna sie bardzie oglupic?
              Przeciez Wy nic nie wiecie o prawie dzierzawy- kompletnie nic!!!!!
              <Komputerowy gigant narazie zachowuje stoicki spokoj.....
              Nasza Inwestycja przebiega zgodnie z planem...>
              A czym komputerowy gigant ma sie przejmowac. Ich prawnik trzyma umowe dzirzawy
              i ma wszystko w nosie.
              Polskie prawo jest jeszcze w powijakach, sk0ro naprawde PKP mysli, ze sprzeda
              wydzierzawiana do 2026 roku ziemie/zgodnie z umowa dzierzawy/.
              Bede sledzic ten ewenament polskiej "gospodarki" a posrednio polskie prawo:
              kupno-sprzedaz-dzierzawa.
              Wam radze poddac sie "doksztaltowi" zanim oglupicie sie do konca, piszac takie
              brednie w zwiazku z tym tematem i nie tylko zresztasmile)
              Wadera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka