nad_oceanem
06.09.07, 20:49
czytajac historie polakow przyjezdzajacych do kanady,
pracujacych za 10-15$/h (ba, jak im sie uda!!!), latami chodzacymi na jakies
kursy zeby tylko im uznali rok czy dwa edukacji w polsce dochodzi sie do
wniosku ze cos tu jest nie tak:
"Witam Wszystkich,
Przyjechalam do Kanady(BC)stosunkowo niedawno. Zaraz po otrzymaniu
PR i SIN'u przystapilam z zapalem do szukania pracy. Mam wyzsze
wyksztalcenie ekonomiczne - specjalnosc rachunkowosc, znam bardzo
dobrze angielski, mam wieloletnie doswiadczenie zawodowe na
stanowisku glownego ksiegowego w polskim oddziale brytyjskiej firmy.
O ja naiwna, probowalam znalezc prace w swoim zawodzie. Myslalam, ze
to wystarczy aby zaczac jako asystent ksiegowego, nawet pomocnik
pomocnika ksiegowego /chocby z wynagrodzeniem 9-10$/godz/. Nic z
tego. Napotkalam przeszkody nie do pokonania. Po pierwsze: brak
KANADYJSKIEGO doswiadczenia zawodowego - ( tutaj zadne doswiadczenie
zagraniczne sie nie liczy!!!!!!!!!!.) Po drugie: brak KANADYJSKIECH
REFERENCJI ZAWODOWYCH. To jest zamkniete kolo. Jak je przelamac?
Oczywista jest dla mnie koniecznosc zdobycia miejscowych uprawnien
zawodowych. Ale na to potrzebuje co najmniej roku, moze dwoch lat i
wydania kilku tysiecy dolarow. W tym czasie pracujac "gdziekolwiek
za 8$/godz" bede sie tylko oddalac od swojego zawodu.
Znalazlam w internecie na www.discovervancouver.com/forum/ nasz
polski watek zatytulowany Polish People, poswiecony warunkom zycia i
pracy tutaj, ale nie znalazlam konkretnej odpowiedzi na moje
pytanie."
taka sytuacja w uk, holandii jest wogole nie do pomyslenia!!!
przeciez tu juz niedlugo nikt nie przyjedzie, a jak przyjedzie to nie bedzie
mu sie chcialo marnowac czasu zabawy w "precious canadian expierience".
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=67830423
Re: Teraz Holland!
Autor: Gość: jacek peszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 08:22
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz
Pracy jest duzo ale tylko w Amsterdamie, Rotterdamie i Nijmeheen.
Hage juz w calosci zajeli Polacy i palca nie da sie wstawic. Chyba
ze ktos ma dobre dojscia to mu prace zalatwia. Najlepiej w przemysle
stoczniowym tu sa najwyzsze kokosy i mozna dojechac do 3,5 tys.
euro. Mechanik samochodowy zarobi 2,5 tys. tyle samo dostaje
budowlaniec Ja siedze w Holandii pol roku i co dwa tygodnie tak jak
teraz jestem w domu. A kasa rzeczywiscie dobra ale jak sie szefowie
dopiero do nas Polakow przekonuja to placa konkretnie. Nie
zalatwiajcie tylko pracy na wlasna reke bo mozna trafic na szefa
oszusta. Agencje pomoga zalatwic wszystkie formalnosci i rozliczyc
sie z holenderska skarbowka. A w poniedzialek znowu do pracy
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74997,4388622.html
na marginesie alberta i bc przezywaja obecnie boom stulecia, niby pracy
mnostwo i ogolna szczesliwosc.
strach pomyslec co bedzie jak wroci normalnosc.
i pomyslec ze holandia, dania, uk, nie potrzebuja chinczykow z ich kasa zeby
ratowac ich gospodarke miliardami sweat shop dolarow inwestowanych w lokalne
nieruchosci (bez tego zadnego boomu w bc by nie bylo) czy ropy tak jak w albercie.
nie potrzebuja setek tysiecy immmigrantow ktorzy przywoza kase i nakrecaja
consumer spending (na tym przeciez tez bazuje kanadyjska ekonomia),
po prostu maja prawdziwa, silna ekonomie.
niesamowite ze uk czy irlandia byly w stanie wchlonac miliony nowych
pracownikow i wolaja o jeszcze podczas gdy w kanadzie setki tysiecy newcomers
maja duze problemy zeby dostac prace lepsza niz entry lever crappy jobs za 10$/h.