Dodaj do ulubionych

CZEMU amerykanie sa tak denni ?

09.07.03, 15:03
Pracuje z nimi w biurze , sa wyksztalceni zarabiaja dobra kase ale co z tego
sa tak glupi i plytcy bez gustu i polotu ze az strach , ich rozmowy kreca sie
wokol jedzenia ale nie dobrego tylko junk food , cukierkow typu m&m albo jaka
kto ma bron w domu, co za dno , a juz nie wspomne o totalnej ignoracji
wszystkiego co nie amerykanskie
Obserwuj wątek
    • soup_nazi Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 15:12
      adamszangala napisał:

      > Pracuje z nimi w biurze , sa wyksztalceni zarabiaja dobra kase ale co z tego
      > sa tak glupi i plytcy bez gustu i polotu ze az strach , ich rozmowy kreca sie
      > wokol jedzenia ale nie dobrego tylko junk food , cukierkow typu m&m albo jaka
      > kto ma bron w domu, co za dno , a juz nie wspomne o totalnej ignoracji
      > wszystkiego co nie amerykanskie

      Nie, beda swiat zbawiac tak jak Polacy. Cos mi sie zdaje, ze ty pracujesz na
      Pieknej ale nie w biurze tylko w kolejce, hehehe
      • adamszangala Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 15:17
        A mnie sie zdaje ze ty jestes nastepny wiesniak z rodziny debili co ma dostep
        do komputera i tylko liczy dulory
        • soup_nazi Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 15:38
          adamszangala napisał:

          > A mnie sie zdaje ze ty jestes nastepny wiesniak z rodziny debili co ma dostep
          > do komputera i tylko liczy dulory

          Mam dostep, all right - siedze na dachu i stukam na laptoku. W przerwach miedzy
          pisaniem licze dulary (a nie dulory, cwoku niezorientowany). Tez bys chetnie
          policzyl, co? Tymczasem policz ile osob przed toba w kolejce i ktora to juz
          bedzie odmowa, hehehe.
    • waldek.usa Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 15:26
      Uszanowanie.
      Popatrz na to, kto przyplynal na Mayflower - kupa dennych Purytanow. Owi ludzie
      nie byli smietanka towarzyska i wyrzekli przeszlosci kulturalnej. W naszym
      przypadku spoleczenstwo wzbogacalo kulture przez ponad 1000 lat. Wielcy
      Amerykanscy kompozytorzy? Gershwin, Copeland i to wszystko. Literatura? Troche
      lepiej - Hawthorne, Twain, Poe...
      No to na tylewink
      PS. mi sie udalo, pracuje z bardzo inteligentnymi i swiatowymi ludzmi, chociaz
      i tak ich bije.
      • Gość: beanz Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? IP: *.client.attbi.com 09.07.03, 16:43
        waldek.usa napisał:

        > Literatura? Troche
        > lepiej - Hawthorne, Twain, Poe...
        > No to na tylewink

        Na tyle? Slyszales moze o W. Faulkner? J.Steinbeck? F.S. Fitzgerald? T.S.
        Elliot? E. Pound? F.O'Connor? W.Percy? K.Vonnegut? (i to niektorzy z bardziej
        znanych pisarzy XX wieku)

        Jezeli chodzi o muzyke, to zapominasz chyba o jazzie, blusie, rocku. Jak
        myslisz, skad to sie bierze?
        • waldek.usa Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 17:16
          Dzieki za reakcje, beanz. Nie zapomnialem, ale autor watku nie odpisal. Moze
          nie wyczul prowokacji. Jak zauwazyle(a)s, inne wypowiedzi podwazaja "jakosc"
          owego "biura" wink. Towarzystwo jednym slowem ma duzo uciechy. Do pisarzy dorzuce
          James Weldon Johnson, Frederick Douglass, Richard Wright, Todd Bunker, Robert
          Caro (b. dobra biografia L.B.J.).
          Ciao
          • jot-23 Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 17:24
            waldek.usa napisał:

            > Dzieki za reakcje, beanz. Nie zapomnialem, ale autor watku nie odpisal. Moze
            > nie wyczul prowokacji. Jak zauwazyle(a)s, inne wypowiedzi podwazaja "jakosc"
            > owego "biura" wink. Towarzystwo jednym slowem ma duzo uciechy. Do pisarzy
            dorzuce
            >
            > James Weldon Johnson, Frederick Douglass, Richard Wright, Todd Bunker,
            Robert
            > Caro (b. dobra biografia L.B.J.).
            > Ciao


            ok sa dwie szkoly, jesli chodzi o reakcje na wpisy tego typu.
            mozna "ridiculowac" , mozna tez, nie baczac na , hmm trudno mi znalezc dobre
            slowo, ("prowokacja" brzmi tutaj prawie jak komplement)... powiedzmy oczywisty
            charakter tego typu watku... dawac odpowiedz, tak jakby autor mial zupelnie
            valid point ze tak powiem. hehe... wychodzi z tego calkiem mily "two prong
            approach"... szkoda tylko, ze chyba gra nie warta swieczki...aczkolwiek
            dostarcza krotkotrwalej rozrywki!
          • Gość: beanz Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? IP: *.client.attbi.com 09.07.03, 17:43
            Ja tez dziekuje za reakcje. Biura przepelnione dennymi Amerykanami byly, sa i
            beda. Mam watpliwa przyjemnosc wlasnie w jednym z nich pracowac. (Aczkolwiek
            musze przyznac, ze czesto spostrzezenia rodakow odnosnie poziomu
            intelektualnego lub wiedzy amerykanow wynikaja z wlasnego braku dobrej
            znajomosci j. ang.) Malo to ciekawe. Wole troche o tych mniej dennych. A
            propos, dzieki za "adendum" do mojej skroconej listy. Rzeczywiscie, brakowalo
            nan czarnoskorych autorow, a w literaturze amer. bylo ich sporo.
            • waldek.usa Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 19:07
              Nie ma sprawy, 200 Zlotych sie nalezywink. Skoro o tych mniej dennych...Jeden z
              moich znajomych wychowal sie w malym miasteczku w Oklahomie. Dziura okropna.
              Pewnego dnia odkryl Dostojewskiego. Jego szkolni koledzy nie mogli zrozumiec co
              on takiego specjalnego w owym Dostogjefkee widzial. "Janko Muzykant" wyrwal sie
              z dziury czym predzej i koniec koncow wyladowal w Bostonie. Miasto nie
              najwieksze, ale kulturalne. Pewnego dnia poznalismy sie.....w monopolowym. Jego
              dziewczyna wyslala go po nietuzinkowe wino, ja szukalem amontillado. Zadal mi
              pytanie: "Have you read 'The Cask of Amontillado' ?".
              Po kilku latach porozumiewania sie tylko po angielsku napotkalem Polke, obecnie
              absolwentke Harvard/MIT. Byla zaskoczona moja bieglosca Polskiego. Wyjasnilem
              ze chodze do biblioteki i pozyczam polska literature itp. Od czasu do czasu
              zaginam ja na czyms. Oczywiscie nie jestesmy sztywni, gdy trzeba "publicznem
              slowem rzucic mogiem", jak Wiech by powiedzial.

              promo.net/pg/index.html
              Na razie, pora na lunch.
            • Gość: Strzelec Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.07.03, 02:03
              Gość portalu: beanz napisał(a):

              > Ja tez dziekuje za reakcje. Biura przepelnione dennymi Amerykanami byly, sa
              i
              > beda. Mam watpliwa przyjemnosc wlasnie w jednym z nich pracowac. (Aczkolwiek
              > musze przyznac, ze czesto spostrzezenia rodakow odnosnie poziomu
              > intelektualnego lub wiedzy amerykanow wynikaja z wlasnego braku dobrej
              > znajomosci j. ang.) Malo to ciekawe. Wole troche o tych mniej dennych. A
              > propos, dzieki za "adendum" do mojej skroconej listy. Rzeczywiscie,
              brakowalo
              > nan czarnoskorych autorow, a w literaturze amer. bylo ich sporo.

              Biura przepelnione dennymi Amerykanami ? Byc moze, ale co z tego ? A w Polsce w
              biurach to siedza sami intelektualisci ? Moze ci Amerykanie i nieobyci i cwoki
              i plytkie, ale przynajmniej swoja robote na ogol robia i to dobrze, czego nie
              mozna powiedziec o polskich bzdziagwach...acha, no tak, jasne, one maja
              wazniejsze sprawy na glowie...pisza te poematy, powiesci, a jak nie pisza to
              czytaja, lub symfonie komponuja...
    • jot-23 Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 15:27
      adamszangala napisał:

      > Pracuje z nimi w biurze , sa wyksztalceni zarabiaja dobra kase ale co z tego
      > sa tak glupi i plytcy bez gustu i polotu ze az strach , ich rozmowy kreca
      sie
      > wokol jedzenia ale nie dobrego tylko junk food , cukierkow typu m&m albo
      jaka
      > kto ma bron w domu, co za dno , a juz nie wspomne o totalnej ignoracji
      > wszystkiego co nie amerykanskie


      "Czy studenci dzienni moga pracowac w Mc'Donalds np w
      weekendy? Czy CV wysla sie do glownej siedziby w Warszawie czy
      do restauracji w okolicy ktora mnie interesuje? Jakie sa zarobki na
      za godz? bede wdzieczna za info"

      hehe, pkrol, ale nick ci sie wydluzyl! widzisz jako polak z polski, gdzie
      studenci "dzienni" zapierdalajom w McD po godzinach, masz zbyt wygorowane
      wymagania! zaczaj sie kiedy w szafie, w tym swoim "biurze" i poczekaj do 9-tej
      rano, az przyjdom pracownicy , moze znajdziesz kogo godnego do dyskusji?
      • gadula_ Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 18:38
        jot-23 napisał:

        - az przyjdom pracownicy -


        -ja tam stoje przy swoim , heh, ta prosta skladnia, ten brak wyobrazni,
        -wskazujacy na zakonczeniu edukancji na przyzakladowj zawodowce w Grojcu....

        Te, poeta, razem konczyliscie ? Chociaz po twojej skladni sadzac to chyba cie
        po pierwszej klasie relegowali
    • munde Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 15:28
      Wydaje mi sie, ze nie pracujesz jednak z Amerykanami....
      Szczesliwie 11 lat odwalilem w birze w ktorym jestem jedynym imigrantem, mamy
      cubicles i slysze, o czym nawijaja rowniez miedzy soba.
      Nigdy slowa nie slyszalem o M&M, junk food ( czasami, rzadko, o kawie ze
      Starbucks'a najwyzej) a juz na pewno nic o zadnej broni.
      Moze Ty tylko w polonijnej prasie gdzies wyczytales i tak sobie chciales
      cos "madrego" napisac na forum ?
      A w ogole, to jak mozna romawiac o M&M ?Ze sa zolte i maja orzechy w srodku?
    • jot-23 hehe, troy alert 09.07.03, 15:48
      znowu sie kutas nudzi

      Autor: Gość: camel IP: *.dip.t-dialin.net

      "sory, ja jakos nigdy nie bylem w stanie porozmawiac z przecietnym
      amerykaninem
      o czymkolwiek..sory, ale ogolbnie amerykanie sa po prostu prostakami. Co nie
      znaczy wszyscy. Znam kilku i cenie sobie znajomosc z nimi, ale reszta to po
      prostu plebs, ktory uwaza, ze sa bogami na ziemi.

      camel"

      • soup_nazi Re: hehe, troy alert 09.07.03, 16:37
        jot-23 napisał:

        > znowu sie kutas nudzi
        >
        > Autor: Gość: camel IP: *.dip.t-dialin.net
        >
        > "sory, ja jakos nigdy nie bylem w stanie porozmawiac z przecietnym
        > amerykaninem
        > o czymkolwiek..sory, ale ogolbnie amerykanie sa po prostu prostakami. Co nie
        > znaczy wszyscy. Znam kilku i cenie sobie znajomosc z nimi, ale reszta to po
        > prostu plebs, ktory uwaza, ze sa bogami na ziemi.
        >
        > camel"

        To nie troy. Ten nie oparlby sie checi pochwalenia przy okazji jakiegos
        niemieckiego Scheisse, hehehe
        • jot-23 Re: hehe, troy alert 09.07.03, 16:50
          soup_nazi napisał:

          > jot-23 napisał:
          >
          > > znowu sie kutas nudzi
          > >
          > > Autor: Gość: camel IP: *.dip.t-dialin.net
          > >
          > > "sory, ja jakos nigdy nie bylem w stanie porozmawiac z przecietnym
          > > amerykaninem
          > > o czymkolwiek..sory, ale ogolbnie amerykanie sa po prostu prostakami. Co n
          > ie
          > > znaczy wszyscy. Znam kilku i cenie sobie znajomosc z nimi, ale reszta to p
          > o
          > > prostu plebs, ktory uwaza, ze sa bogami na ziemi.
          > >
          > > camel"
          >
          > To nie troy. Ten nie oparlby sie checi pochwalenia przy okazji jakiegos
          > niemieckiego Scheisse, hehehe

          ja tam stoje przy swoim , heh, ta prosta skladnia, ten brak wyobrazni,
          wskazujacy na zakonczeniu edukancji na przyzakladowj zawodowce w Grojcu....
          tells me it's troy all right!
          • Gość: --Michal Ile mozna? IP: *.client.attbi.com 09.07.03, 17:40
            Wpisuje sie z braku lepszego watka, pomijajac moja swietlista proze z
            aspiracjami do pisarstwa niszowego-emigracyjno-latarniczego. Mozna bardzo wile
            jak sie okazuje ale czemi nikt nie trabi ze sie krzaczasty calkiem niedawno
            przyznal ze dowody na to ze Sadam MIEC BOMABA byly FORDZ! A mysmy tu juz na
            forumie o tym iwedzili ho ho! AWANGARDA!
            • jot-23 Re: Ile mozna? 09.07.03, 17:51
              Gość portalu: --Michal napisał(a):

              > Wpisuje sie z braku lepszego watka, pomijajac moja swietlista proze z
              > aspiracjami do pisarstwa niszowego-emigracyjno-latarniczego. Mozna bardzo
              wile
              > jak sie okazuje ale czemi nikt nie trabi ze sie krzaczasty calkiem niedawno
              > przyznal ze dowody na to ze Sadam MIEC BOMABA byly FORDZ! A mysmy tu juz na
              > forumie o tym iwedzili ho ho! AWANGARDA!

              tak powiedzial? ja slyszalem tylko "errr...american people...err bad
              guys...errr world peace...errr no question in my mind...errr god bless you"
              • Gość: --Michal Ja to qu-qurw@ nie slyszalem. IP: *.client.attbi.com 09.07.03, 19:18
                Nistety co gadal, widizalem tylko jakis napis czy naglowek na jednej z
                tendencyjnych stron internetowych, wiec zalozyel ze chodzi znowu o robir mozgu
                z wody obywatelowi, w szczegolnosci pochodzenia polskiego.
    • Gość: dszfcsd NO TY TY NA PEWNO W BIURZE PRACUJESZ IP: 12.2.77.* 09.07.03, 16:37
      adamszangala napisał:

      > Pracuje z nimi w biurze , sa wyksztalceni zarabiaja dobra kase ale co z tego
      > sa tak glupi i plytcy bez gustu i polotu ze az strach , ich rozmowy kreca sie
      > wokol jedzenia ale nie dobrego tylko junk food , cukierkow typu m&m albo jaka
      > kto ma bron w domu, co za dno , a juz nie wspomne o totalnej ignoracji
      > wszystkiego co nie amerykanskie

      CHYBA W MCDONALDSIE, KMARCIE, ALBO PRZY BUDOWIE DROG JEZELI MACIE TAKIE
      DYSKUSJE. No Chyba ze uznali ze jestes glupia i nic nie rozumiesz wiec o tym z
      toba rozmawiaja.
      • soup_nazi Moze w Biurze d/s Niepotrzebnych, hehehe? 09.07.03, 16:41
    • Gość: VIP-1 a czemu TY jestes tak denny? IP: *.mt.sfl.net 09.07.03, 17:08
    • sextant Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? 09.07.03, 19:21
      AdamSz przestan pic a zaraz poprawi ci sie humor. Chociaz w twoim przpadku
      jakbys poluzowal z windexem to mozna mowic rowniez o dobrych perspektywach. Nie
      poprzestawaj na zawodowce.
      • Gość: Ola Naucz sie jez. angielskiego IP: *.corp.redshift.com 10.07.03, 09:52
        Potem podsztalc sie w historii, geografii, lokalych wydarzeniach, w stock-
        market itp i moze zaczna ciebie wlaczac do swych rozmow.
        Czy oczekujesz od Amerykanow aby dyskutowali Gomolke?
        • anal_destruction [...] 10.07.03, 15:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • soup_nazi [...] 10.07.03, 16:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • jot-23 Re: Ola zrobi ci dobrego Rola 10.07.03, 16:04
              soup_nazi napisał:

              >
              > A co ty "umisz", lolo? Moniaki z fontanny wyciagac w nocy, hehehe?
              >

              hehe, pamietasz...

              trzeba wyciagnac cos nowego zdaje sie..

              i'll be back...

              (btw...bylem na terminatorze 3.... plakac mi sie chcialo na koniec... chyba
              juz nie ma nadzieji)
    • Gość: Lestek_of_Bondi Re: CZEMU amerykanie sa tak denni ? IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.07.03, 16:03
      Oni moze sa denni, ale ty masz zupelnie inny problem. Tobie brakuje t.zw.
      szmalu i tyle. Przyjezdzaj wiec do Awstralii, jesli umiesz grac w brydza albo
      szachy to nie pozalujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka