Dodaj do ulubionych

Praca w konsulacie

24.09.07, 14:20
Czy ktos z Was mieszka za granica i pracuje w konsulacie? Albo znacie kogos
takiego moze? Czy wiecie, co jest wymagane, aby dostac prace w konsulacie?
Oczywiscie poza znajomoscia jezyka kraju, w ktorym konsulat sie znajduje. Czy
trzeba miec jakies konkretne wyksztalcenie, czy nie ma ono znaczenia? Za
wszelkie informacje bede Wam bardzo wdzieczna.
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Praca w konsulacie 24.09.07, 14:30
      hehe rozbawilas mnie z ta "oczywistoscia" znajomosci jezyka.... w
      konsulacie w nowym jorku NIKT nie zna angielskiego fluently --> jest
      pare osob co duka, wiekszasc zna jezyk na poziomie greenpoinckim ---
      > znam to od podszewki, swego czasu (kiedy byla na studiach)moja
      zona dorywczo tlumaczyla im dokumenty --> hehe oficjalne dokumenty
      RP tlumaczone przez tempa, w dodatku obywatela obcego kraju.
      paranoja.

      aha, jedyne kwalifikacje potrzebne to znajomosci w obecnej ekipie
      MSZ.
      • ontarian Re: Praca w konsulacie 24.09.07, 14:52
        jot-23 napisał:

        > aha, jedyne kwalifikacje potrzebne to znajomosci w obecnej ekipie
        > MSZ.
        no i przynaleznosc partyjna
    • japonczyk1 Tu wszyscy pracuja w konsulatach 24.09.07, 15:09


      Wszyscy, ktorzy pisza cokolwiek pozytywnego o Polsce "pracuja w
      konsulacie". W specjalnych wydzialach, zajmujacych sie
      szpiegowaniem emigracji - wygnancow.
      Ja, za_morzem, kagan, pol etatu ma Bruno-Mineta jak akurat nie
      siedzi na basenie albo nie sprzedaje fajek, i cala banda innych.
      Jestesmy bylymi mylycjantami , obecnie mamy stopnie : mlodszy
      gliniak, gliniak, starszy gliniak, nadgliniak, gengliniak.
      Ostatnio jest troche slow- dowodztwo postanowilo polozyc na
      emigracji lache- co bardziej rozgarnieci wrocili do Polski, albo
      odcieli sie od emigroli piszacyh na tym forum po polsku i udaja
      miejscowych.
      A generalnie bryndza jest- z dolarem spadajacym slowly but surely
      do poziomu 1:1 emigracja tak wybiedniala, ze nie ma juz po co ich
      szpiegowac.
      Pozdrawiam,
      SG (Starszy Gliniak) Japo.
      • ontarian Re: Tu wszyscy pracuja w konsulatach 24.09.07, 15:24
        japonczyk1 napisał:

        > SG (Starszy Gliniak) Japo.
        nie pierdziel, nie bylo jeszcze awansu
      • mrzorba Re: Tu wszyscy pracuja w konsulatach 24.09.07, 18:39
        Wypraszam sobie. Ja pracuje w AMBASADZIE!
        Kagan
      • ratpole Hej, hej 25.09.07, 04:22
        japonczyk1 napisał:

        > Wszyscy, ktorzy pisza cokolwiek pozytywnego o Polsce "pracuja w
        > konsulacie".

        Czy forum zwrocilo uwage, ze wlasnie jakos dziwnie przestales pisac cokolwiek
        pozytywnego o Polsce. Jak jest tego przyczyna, gliniak?
        My wiemy, ale sprobuj nas przekonac, ze jest inaczej hehe
        • japonczyk1 Re: Hej, hej 25.09.07, 16:39
          Po co? Zeby zawsze dostac w odpowiedzi od zdegenerowanych wygnacow
          to samo?
          Po tylu latach na emigracji ja was znam jak zly szelag i dobrze
          wiem ze bez wzgledu na to co piszecie o waszym wygnaniu, to
          cierpicie co dnia. A kazda , nie tylko moja, pozytywna wzmianka o
          Polsce to jakby wam wbijac kolejny gwozdz w golen, na zywca.
          Dzis koncentruje sie bardziej na pozytywach, wygnancy -degeneraci
          nic nie wnosza w me zycie ....
    • starywiarus Re: Praca w konsulacie 24.09.07, 15:40
      Zacznij od kopulacji z wicekonsulem. Nieźle jest też mieć znajomych z
      byłej bezpieki byłej PRL, wujka w MSZ oraz brak skrupułów. Znajomość
      języka lokalnego przeszkadza w karierze i jest podejrzana, bo jak
      mówisz po angielsku lub francusku, to konsul nie rozumie, i nie może
      nad tobą sprawować nadzoru.
      • unaswameryce Re: Praca w konsulacie 24.09.07, 17:05
        he he dobre
        tak wiec oficjalnie skonczone studia wyzsze (wytypowane kierunki) bieglosc 2 jezykow obcych i odbyta aplikacja dyplomatyczno-konsularna.
        A nie oficjalnie plecy jak z NYC do Londynu a wlasciwie Telavivu.
        Nie musisz wtedy nawet znac jezyka dobrze. Dyplomacja do tej pory byla jeszcze bardziej szczelna niz aplikacja notarialna czy adwokacka.
        Teraz z wielkim larum wywala sie stara poskomunistyczna gwardie problem w tym ze wiekszosc z nich to gorale spod gory synaj a co za tym idzie trzeba to robic ostroznie.
        Mlodych dyplomatow do tej pory ksztalcila zwiazana ze stara ekipa akademia dyplomatyczna www.pism.pl/pokaz.php/id/152
        a teraz probuje sie Rydzyk w to mieszac.
        I to co pisza to fakt niektorzy z tych starych "dyplomatow' nigdy nie powinni piastowac swoich stanowisk.
        Nie masz najmniejwszych szan na aplikacje i prace no chyba ze w korpusie pomocniczym jak sie zastosujesz do rad wiarusa.
        No i popatrz na zarobki oficjalne sa naprawde niskie.
      • andrew-01 Re: Praca w konsulacie 24.09.07, 17:43
        Zdecydowanie trzeba posiadac kulinarna umiejetnosc robienia
        kanapek , wiedza o mieszaniu drinkow nie jest wymagana , wystarczy
        podstawa ... pol szklanki wodki , dwie kostki lodu .
        • waldek.usa Andrew, znajdz jeszcze cos smiesznego 24.09.07, 20:44
          na temat yaponczyka. Niektorzy zapominaja jego forumowe dziecinstwo, hehehe.
      • mrzorba Re: Praca w konsulacie 24.09.07, 18:45
        Tu sie z wiarusem zgadzam w 100%. Zreszta w australijskiej
        (brytyjskiej zreszta tez) sluzbie dyplomatyczno-konsularnej jest
        bardzo podobnie, z tym, ze tam konsulowie na ogol wola kopulowac z
        facetami niz kobietkami... Nieźle jest też mieć znajomych z
        ASIO/ASIS, wujka/ciocie w DFAT oraz brak skrupułów. Znajomość języka
        lokalnego przeszkadza w karierze i jest podejrzana, bo jak mówisz w
        australijskiej placowce dyplomatycznej/konsularnej np. po francusku
        badz polsku, to konsul (jako typowy anglosas znajacy tylko
        angielski, i to w kolonialnym czyli wieziennym wydaniu) ciebie nie
        zrozumie, i nie bedzie mogl nad tobą sprawować nadzoru. crying
        starywiarus napisała: Zacznij od kopulacji z wicekonsulem. Nieźle
        jest też mieć znajomych z byłej bezpieki byłej PRL, wujka w MSZ oraz
        brak skrupułów. Znajomość języka lokalnego przeszkadza w karierze i
        jest podejrzana, bo jak mówisz po angielsku lub francusku, to konsul
        nie rozumie, i nie może nad tobą sprawować nadzoru.
        • starywiarus Re: Praca w konsulacie 25.09.07, 14:13

          mrzorba napisała:

          > Tu sie z wiarusem zgadzam w 100%. Zreszta w australijskiej
          > (brytyjskiej zreszta tez) sluzbie dyplomatyczno-konsularnej jest
          > bardzo podobnie, z tym, ze tam konsulowie na ogol wola kopulowac z
          > facetami niz kobietkami...

          Zorba, nareszcie wyszło szydło z worka! Congratulations on your
          coming out, misiaczku! To dlatego tak desperacko starałeś się dostać
          do dyplomacji australijskiej w 2000 roku! Że też się wcześniej nie
          domyśliliśmy. No, teraz jasne, dlaczego się wtedy nie dostałeś.
          Widocznie usta miałeś nie dość zmysłowe, albo niestaranny makijaż.
          • mrzorba Re: Praca w konsulacie 25.09.07, 19:27
            Tu trafiles niemalze w 10. Ma orientacja hetero i znajomosc jezykow
            obcych wykluczala mnie z gory z pracy w DFAT...
    • mrzorba Re: Praca w konsulacie 24.09.07, 18:38
      Jak nie masz dojscia do Pani Minister Fotygi, to nie masz sie co
      fatygowac...
    • bugmenot.com Re: Praca w konsulacie 25.09.07, 01:44
      nie sluchaj tych negatywnych komentarzy niezorientowanych.
      Najwazniejsze jest z jakiego kraju sarsz sie o prace. POdaj
      szczegoly.
      • ontarian Re: Praca w konsulacie 25.09.07, 14:01
        bugmenot.com napisał:

        > Najwazniejsze jest z jakiego kraju sarsz
        hmm, z jakiego kraju srasz?
        a co cie to obchodzi? wydaje ci sie, ze inny smrod bedzie?
        • bugmenot.com Re: Praca w konsulacie 25.09.07, 15:01
          spie..y
          • ontarian Re: Praca w konsulacie 25.09.07, 15:18
            hehe, rzuc sie na drzewo lajzo niemyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka