Dodaj do ulubionych

A wy macie swoj get-well plan?

30.09.07, 07:29
Jak nie macie, to sie za nim moze obejrzyjcie, hehehe. Suddenly, Canada
doesn't look that bad...

www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1663838,00.html
Po drugo okazujem siem, ze to nie Kanady wina, ze samochody i pare innych
rzeczy jest w Kanadzie sporo drozszych - tylko korporacyjnych cwaniaczkow z
USA, Europki i Japonii. Dobrze wroze tej class action - bo o ile maja prawo
ustalac sobie ceny tak jak im sie podoba w Kanadzie, o tyle nieudzielanie
gwarancji na Kanade samochodom nabytym w USA i szykanowanie dealerow
sprzedajacych nowe samochody Kanadyjczykom to juz price fixing i smierdzi. A
sprawa w Maine toczy sie dalej, jednoczesnie jakby.... hehehe. Porsche juz
popuscil w pory i z wlasnej inicjatywy zjechal ostro z cenami, ale ... too
little too late mowi pan adwokat. Bedzie kupa smiechu jak sie te sprawe wygra,
z tym, ze nie dla wszystkich, takiemu GM na pewno nie bedzie do smiechu
zwlaszcza jak emeryci z UAW go osraja z jego probami zepchniecia problemu na
nich, hehehe, a tu jeszcze Canucks na glowe ze swoja class action, nie chca
bulic, bezczelnosc, mocny loonie walnal im sodowa.

Pozdrawljaju wszystkich polsko-amerykanskich chlopkow-roztropkow, moich
amerykanskich przyjaciol rowniez, aczkolwiek jakby cieplej i bez sarkazmu, hehehe
Obserwuj wątek
    • soup.nazi Re: A wy macie swoj get-well plan? 30.09.07, 17:32
      No co jest? Ach, juz wiem - normalni wiedza, ze jest problem a chlopki-roztropki
      drapia sie w kudlate/lyse glowki, bo co bendzie jak kumpania nie da benifitow,
      hehehe. Trzeba bedzie wziac adjustable rate mortage (w zacofanej Canadzie takich
      nie majom!) zeby za dochtorow zaplacic.
      • bugmenot.com Re: A wy macie swoj get-well plan? 30.09.07, 18:01
        zaharowales sie na smierc bo chomato wytarlo ci szyje i martwisz sie
        teraz o spokojna starosc? Sorry, my jeszcze musimy sie nazapyerdalac
        o miske kaszy. kolku emigra
      • starypierdola No, moze nie jestes jednak .... 30.09.07, 19:25
        ... taki stary jak by na to wskazywal Twoj wpis na sasiednim watku.

        Bo wyraznie nie pamietasz sytuacji samochodowej ze szesc lat temu, gdy dolar
        kanadyjski byl wart 62 czy 63 centy. Kanadyjscy dealerzy tez nie chcieli / mieli
        zabronione sprzedawac Amerykanom.

        I tu mam dla Ciebie zagadke: czym sie to skonczylo?

        Pozwole sobie tez niesmialo zauwazyc ze sytuacja nie jest taka "czysta".
        Wszystkie Amerykanskie Hondy, Toyoty, Subaru, etc. maja szybkosciomierze /
        czujniki wykalibrowane w jednostkach "standard american". To w Kanadzie bardzo
        niewygodne, a zmiana kosztuje kupe forsy (jak znajdziesz dealera ktory to robi).

        Natomiast wszystkie samochody GM maja switch ktory za jednym nacisnieciem
        zmienia wszystkie jednostki i komputery z CDN na Standard US i na odwrot.
        Wszystkie GM maja tez swiatla dzienne wymagane w Kanadzie.

        Sugieruje Ci wiec, Krajanie, nie kupuj jakiejs substandartowej Toyoty Yaris czy
        Hondy Fit (polowa czesci z Meksyku anyway; druga polowa z Brazylii i Korei!).

        Pokaz ze Cie stac i kup Caddy. Na nich "zarobek" zreszta jest najwiekszy a przy
        tym sa bardzo wygodne i sprawne, i pasuja starszym panom. No i Monkach wszyscy
        bedziemy z Ciebie dumni smile))

        Powodzenia
        Twoj krajan SP
        • prawdziwawadera2 Re: No, moze nie jestes jednak .... 30.09.07, 20:08
          Soup-nazi napisal:
          < a wy macie swoj "get - well"plan?>
          Soup, ja ten plan mialam jeszcze w Polsce dlatego wyjechalam.
          Po 25 latach poza Polska zadawc sobie takie pytanie? Nie myslisz, ze
          to juz troche za pozno?
          W temacie samochodowym-mam najmniejszy problem! Od dluzszego czasu
          jedze tym czym lubie. Ceny- najmniej mnie interesuja. Dla mnie
          wazne, zebym wsiadla i pojechla i tak conajmniej 5 lat. Nie lubie
          niepewnych technicznie aut. Mam nauczke po Jaguarze-sport edytion.
          2.5 roku 14 razy u naprawysad((
          Sliczny byl ale tylko z wygladu, technicznie najgorsze auto jakie
          mialam. Lexus prawie 3 lata i ZERO problemow. ZERO!!!
          Pozdrawiam
          Wadera
          • starypierdola Nie przesadzaj, Wadera! NIe wiesz o czym piszesz. 30.09.07, 20:21
            Na lepszym samochodzie mozna "oszczedic" ze $20,000. A to jet warte chwili czasu.

            Co do Jaguara, tak jak i telewizora, mialas problem bos nie przeczytala
            instrukcji. Nie sadze ze nie znasz angielskiego, ale pewnie bylas za leniwa.

            Juz ani nie wpomne ze moj Buick ma 8 lat, 120 000 mil i ma zero, nul, nada
            problemow smile) Bo przeczytalem instrukcje i robie co instrukcja zaleca. Hm...
            musialem wymienic opony, ale te byly Micheliny, czyli francuskiesmile

            Czytelnik instrukcji
            SP

            • bugmenot.com Re: Nie przesadzaj, Wadera! NIe wiesz o czym pisz 01.10.07, 00:33
              michelinki sa dobre na 80k no gora 90k wiec te ostatnie 30k to
              przejzdziles juz na lysych kapciach. Zenada emigracyjna!
              Poza tym na jakiej ty wsi mieszkasz ze robisz tylko 15k w roku to
              juz nawet nikt tu nie chce wiedziec.
              • starypierdola Wyraznie albo niedoczytales, albo nie zrozumiales 01.10.07, 07:08
                Moze przeczytaj moj wpis jeszcze raz.

                Przyjaciel baranow
                SP
                • bugmenot.com Re: Wyraznie albo niedoczytales, albo nie zrozumi 01.10.07, 14:43
                  tak, doczytalem, ze jezdzisz gratem z 1999-go roku na starych
                  kapciach ktore zmieniles dopiero jak wyszly z nich druty i kaleczyly
                  okoliczne psy w czasie jazdy.
          • bugmenot.com Re: No, moze nie jestes jednak .... 01.10.07, 00:30
            no to pora pocalowac ten lexus w bagaznik bo sie konczy leasing,
            hehehe. Nastepne twoje autko to Daihatsu.
        • bugmenot.com ty chyba jednak staryP 01.10.07, 00:28
          masz cos z oczami. Popatrz sie an licznik swojego grata po uprzednim
          przetarciu warstwy brudu i moze zobaczysz dwie skale! Albo nigdy nie
          byles w amerykanskim samochodzie
          • prawdziwawadera2 Re: ty chyba jednak staryP 01.10.07, 04:06
            Starypie..smile)
            Instrukcje mialam czytac?
            I owszem poczytalam jak ustawic siedzenia , zeby nie przestawiac
            manualnie jak mi syn "podkradl" czasami Jaga.Poczytalam jak
            przestawic zegarek-dosc skomplkowane to bylo. przeczytalam wiele
            innych detali ale nie doczytalam sie jak eksploatowac skrzynie
            biegu,ktora po 5 tys mill "rozsypala" sie na czynniki pierwsze. Nie
            doczytalam tez jak mam eksplootowac kable elektryczne, ktore obwisly
            gdzies pod podwoziem i dotykajac goracej ruru wydechowej poprostu
            sie przetopily cospowodowalo kopletny "paraliz" samochodu. dzieki
            Bogu, ze stalo to sie na zakrecie, gdzie szybkosc byla minimalna.
            Nie doczytalam sie rowniez jak eksploatowac zaroweczki pod deska
            rozdzielcza, ktore wypdly, nie doczytalam sie jak
            uzywac "klimatyzacje", ktora popsula sie 2 razy w ciagu tygodnia i
            wiele jeszcze innych "detali" sie nie doczytalam. Doczytalam sie
            tylko juz gdzie indziej , ze w przypadku takim jak klimatyzacja moge
            isc przez Lemonlaw z czego nieomieszkalam skorzystac. Nie doszlo do
            sprawy w sadzie, bo zaproponowano mi nowego Jaga, ktory po 1000 mil
            zaczal sie tak samo "sypac" jak 1-wszy. Zrezygnowalam z Jagow,
            zrobilam trade na Lexusa SUV i o dziwo juz 3-ci rok jezdze bez
            problemu.
            Zastanawiam sie po tym co napisales, co ma instrukcja do
            eksploatacjii samochodu przez kierowce z 30 letnim stazem za
            kolkiem. Mozesz mi na to pytanie dac logiczna odpowiedz?
            Pozdrawiam Wadera
            Ps
            bugmenton-
            nie bede ublizac swoje inteligencjii wdajac sie z Toba w dyskusuje.
            Niemniejjednak pozdrawiam
            • bugmenot.com Re: ty chyba jednak staryP 01.10.07, 05:51
              no to jak tam z tym leasingiem, wiadrzasta? 36 miesiecy to trzy
              lata, jakbys zapomniala. Pogadaj ze starymp ktory ma namiary na full
              wypas prawie nowki marki Buick!!!! Osmioletnie!!!!
            • starypierdola Hi Wadera, 01.10.07, 08:00
              Dziekuje za pozdrowienia smile)

              >>Instrukcje mialam czytac?<<

              Obowiazkowo. Przeczytac, zrozumiec i robic to co kaza.

              >>I owszem poczytalam jak ustawic siedzenia , zeby nie przestawiac
              manualnie jak mi syn "podkradl" czasami Jaga.<<

              To akurat najlatwiejsze. Mozna zrobic bez instrukcji.

              >>Poczytalam jak przestawic zegarek-dosc skomplkowane to bylo.<<

              W kazdym aucie inaczej, ale w sumie tez latwe i nawet da sie arobic bez czytania
              instrukcji

              >> ... nie doczytalam sie jak eksploatowac skrzynie biegu,ktora po 5 tys mill
              "rozsypala" sie na czynniki pierwsze.<<

              No widzisz. Skrzyni sie nie ekspolatuje; poprostu zmienia sie biegi. I nie
              jestes pierwsza pania ktora dala rade ja rozwalic stosunkowo szybko. Znam panie
              ktore na to nie potrzebuja nawet 2 000 mil. Mam nadzieje ze Twoj Leksus sam
              przeklada biegi? Nic dziwnego ze lepiej Ci sluzy smile)

              >>Nie doczytalam tez jak mam eksplootowac kable elektryczne, ktore obwisly
              gdzies pod podwoziem i dotykajac goracej ruru wydechowej poprostu sie przetopily
              cospowodowalo kopletny "paraliz" samochodu.<<

              Kabli zez sie nie eksploatuje, nie rusza ani nie uzywa do innych celow.
              Samochodem z niskim zawieszeniem nie jezdzi sie po wykrotach, bo jak spod
              samochodu trze o ziemie to kable sie wyrywaja i dzieje sie to co opisalas. Mam
              nadzieje ze Twoj Leksus to SUV z wysokim zawieszeniem?? To pomaga.

              >>Nie doczytalam sie rowniez jak eksploatowac zaroweczki pod deska
              rozdzielcza, ktore wypdly, <<

              Tu cos smierdzi. Czy moze Twoj syn mial z tym cos do czynieenia w czasie jednej
              z "pozyczek"??

              >> ... nie doczytalam sie jak uzywac "klimatyzacje", ktora popsula sie 2 razy w
              ciagu tygodnia i wiele jeszcze innych "detali" sie nie doczytalam. ..<<

              Znowu jakis smrod....


              >> Doczytalam sie tylko juz gdzie indziej , ze w przypadku takim jak
              klimatyzacja moge isc przez Lemonlaw z czego nieomieszkalam korzystac.<<

              No ale tego nie wyczytalas z instrukcji! Przyznaj sie, sasiad Ci powiedzial??

              >> Nie doszlo do sprawy w sadzie, bo zaproponowano mi nowego Jaga, ktory po 1000
              mil zaczal sie tak samo "sypac" jak 1-wszy....<<

              To potwierdza moje obserwacje o instrukcji i o kobietach za kierownica sad(

              >> ..Zrezygnowalam z Jagow,zrobilam trade na Lexusa SUV i o dziwo juz 3-ci rok
              jezdze bez problemu.<<

              Poprawna decyzja. Jeszcze lepiej bys zrobila kupujac Hummer!! Ten potrafi
              dojechac wszedzie. I nie tylko wykroty czy niechlujne prowadzenie, ale nawet
              kule niewiele mu szkodza. Przemysl to przy nastepnym zakupie.

              >>Zastanawiam sie po tym co napisales, co ma instrukcja do
              eksploatacjii samochodu przez kierowce z 30 letnim stazem za
              kolkiem. Mozesz mi na to pytanie dac logiczna odpowiedz?<<

              Panie o ktorych pisze wyzej ze potrafia rozlozyc skrzynie biegow po 2 000 mil
              maja po 40 lat stazu jako kierowcy. Wiec chyba jeszcze potrzebujesz 10 lat
              stazu?? A co ma instrukcja do tego? Przeczytaj, przemysl i stosuj sie. Ona
              miedzy innymi pisze co mozna a co nie, co trzeba i czego nie wolno, etc.... I o
              tym wszystkim trzeba pamietac.

              Powodzenia i rozwaz tego Hummera!!

              Kierowca SP
              • bugmenot.com Re: Hi Wadera, 01.10.07, 14:46
                kule to humerowi akurat szkodza i to bardzo.
                • starypierdola Beeee..... 01.10.07, 14:55
                  Znowu kula w plot sad

                  W koncu przekonales mnie zes baran. Ostatnia rada: ogladnij sie za jakimis
                  owieczkami. Moze Ci ulza??

                  Do samochodow nie dorosles.

                  Obserwator SP
          • starypierdola Przetrzec licznik? 01.10.07, 07:13
            "...masz cos z oczami. Popatrz sie an licznik swojego grata po uprzednim
            przetarciu warstwy brudu i moze zobaczysz dwie skale! Albo nigdy nie byles w
            amerykanskim samochodzie..."

            Drogi Baranie, Rozumie ze Twoje wypolerowane Daihatsu, o ktorym piszesz wyzej,
            ma tylko licznik. Zadnych innych wskaznikow, zadnych komputerow. I ze nosisz
            silne okulary tak ze bez problemow widzisz ta druga, mniejsza skale.

            Ale nie smuc sie i nie zalamuj sie. MOze z czasem dorobisz sie porzadnego
            samochodu. Ja Ci zycze.

            Zyczliwy SP
            • bugmenot.com Re: Przetrzec licznik? 01.10.07, 14:48
              znowu krecisz, daihatsoo to dla dla wadery a ty nie umiesz czytac
              podwojnej skali w swoim 8-mio letnim trupie na lysych do niedawna
              oponach.
        • soup.nazi Re: No, moze nie jestes jednak .... 01.10.07, 06:47
          starypie.. napisał:

          > ... taki stary jak by na to wskazywal Twoj wpis na sasiednim watku.
          >
          > Bo wyraznie nie pamietasz sytuacji samochodowej ze szesc lat temu, gdy dolar
          > kanadyjski byl wart 62 czy 63 centy. Kanadyjscy dealerzy tez nie chcieli / miel
          > i
          > zabronione sprzedawac Amerykanom.
          >
          > I tu mam dla Ciebie zagadke: czym sie to skonczylo?

          Niczym sprawa w sadzie w Maine ciagnie sie dalej i nie jest rozstrzygnieta. A ty
          co wiesz na ten temat? Lepij? No to dawaj - orzeczenia jeszcze nie ma, ale ty
          juz wiesz? Z wykopalisk czy z kwitu na wegiel? Przestan sie cwoczyc publicznie.
          >
          > Pozwole sobie tez niesmialo zauwazyc ze sytuacja nie jest taka "czysta".
          > Wszystkie Amerykanskie Hondy, Toyoty, Subaru, etc. maja szybkosciomierze /
          > czujniki wykalibrowane w jednostkach "standard american". To w Kanadzie bardzo
          > niewygodne, a zmiana kosztuje kupe forsy (jak znajdziesz dealera ktory to robi)

          Napjerdalasz jak lysy dealer warkoczem o leszcza. I ta zmiana kosztuje kilka
          tysiecy dolarow? Chyba jestes dealerem, skoro takie gadki do chinskiego ludu
          wstawiasz. A poza tym zacznij do cholery czytac - ustalac ceny to oni sobie moga
          jakie chca, ale majdrowanie przy gwarancji albo zabranianie sprzedawania przez
          dealerow samochodu Kanadyjczykowi, bo jest Kanadyjczykiem - zaloz sie z kuzynem
          Zenonem, ze upjerdola ich za niedozwolone praktyki rynkowe. A Porsche dlaczego
          myslisz opuscil ostatnio ceny w Kanadzie o 8%? Bo czuje pismo nosem i sra w
          pory. Reszta producentow bez komentarzy, cichutko jakby, chylkiem. I co mi tu
          facet w ogole yebiesz o tych licznikach - a co z cenami produkowanych w Kanadzie
          Hond i Toyot - te samochody sa robione na Stany i Kanade, z tym, ze te na Kanade
          cenione duzo wyzej. Podobnie z domestic. Tna frajerow, ale zobaczymy jak beda
          wygladaly ceny jezeli ukroci sie nieuczciwe praktyki rynkowe producentow, dolar
          kanadyjski utrzyma parytet (albo blisko) i Kanadyjczycy beda robili zakupy w
          Stanach. Ja ci powiem co sie stanie - bo sam sie nie domyslisz i bedziesz sie
          onanizowal licznikami - otoz ceny samochodow obniza sie do poziomu cen tych
          samych samochodow w USA. Tym sposobem skonczy sie babce sranie, a pie..
          trukanie. No to bulba, stary cieciu!
          • starypierdola No dobrze, dobrze .... 01.10.07, 07:21
            Nie denerwuj sie; zlosc pieknosci szkodzi.

            I jak bedziesz nastepnym razem w Europie sprobuj kupic auto w Unii. Zakladajac
            ze nie masz Polskiego / unijnego paszportu, tylko Kanadyjski, i ze nie kupujesz
            przez Kanadyjskiego dealera troche Ci to pojdzie pod gorke.

            A jak Kanadyjczykom nie wolno w Unii czemu mialo by im byc wolno w US? Choc moze
            i ten samochod budowany w Kanadzie?

            No to, decydujesz sie na tego Cadillaca? Wspaniale samochody!! Skontaktuj sie ze
            mna smile)

            Dealer SP

    • soup.nazi Zara, zara 01.10.07, 06:32
      Link byl zasadniczo o healthcare. Nikt sie nie pofatygowal sprawdzic link?
      • starypierdola Re: Zara, zara 01.10.07, 07:24
        Czleku, ciesz sie ze masz duzo wpisow. A ze nie na temat? Widac nie byl zbyt
        interesujacy smile)

        Ale wpisy CI sie licza, wiec niniejszym masz jeszce jeden.

        Krajan SP
        • canadjan Re: Zara, zara 01.10.07, 16:17
          jesli chodzi o glupote postow to zdecydowanie przodujesz
          albo jestes stetryczalym dziadkiem ktoremu alzheimer zzera mozg albo
          niedorobionym nastolatkiem

    • starypierdola Serwus Zupa, krajanie! Podciagam Ci watek .... 02.10.07, 12:56
      ... bo cos zostal z tylu.

      Na zagadke nie opowiedziales, wiec przemysl co nastepuje:

      Przemysly samochodowe w Kanadzie i US sa zintegrowane. I Kanada na tym dobrze
      wychodzi(la). Ostatnio co pamietam to nadwyzka wynosila $5 mld rocznie na
      korzysc Kanady. I wielu sie na tym dobobilo; np. taka familia Stronach (podoba
      Ci sie coreczka - puszczalska?).

      Zwyzka dolara ma dwie implikacje, zwazywszy ze ludzie w CDN zarabiaja tyle co
      przed tym i ze ceny "wsadu" (stal, plastyki, farby) tez sie nie zmienily. Czyli
      relatywnie, liczone w USD wszystko zdrozalo.

      Implikacja #1: Kanadzie sie urwie, bo z wolnymi "mocami przerobowymi" w US
      przemysl przeniesie sie do US. Czyli jak mieszkasz w Oshawa, czy Orilla to
      bedziesz miec przechlapane. Osobiscie nie musisz sie martwic. Jako krajanowi
      zaklepie Ci miejsce w Fort McMurray, choc tu tez zaczyna troche isc "pod gorke"

      Implikacja #2: Obnizenie cen samochodow w Kanadzie nie ma uzasadnienia
      ekonomicznego. I nie zawracaj sobie glowy Porschem. Raz ze w Cdn sprzedaja
      pewnie mniej niz 1000 samochodow na rok, dwa ze ich nie produkuja ani w US ani w
      Kanadzie. WIec jako producent samochodow sa "niereprezentatywni" dla naszej
      dyskusji.

      To tyle na razie. Jak bys mial ochote skomentowac czy podzielic sie Twymi
      uwagami na temat, napisz. I zobacz czy da sie tu jakos wkombinowac berety i
      beczki po sledziach.

      Pozdrawiam
      Twoj krajan SP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka