Dodaj do ulubionych

Zbuntowane betanki zakładają sektę?

11.10.07, 09:33
Wywiezione z klasztoru w Kazimierzu Dolnym zbuntowane zakonnice
trafiły do domów rekolekcyjnych. Ale wieczorem wszystkie uciekły.
Jak ustalił DZIENNIK, najpewniej wszystkie są w jednym w lubelskich
mieszkań. Mogą założyć sektę! - ostrzegają psychologowie.

Gdy bramy klasztoru pokonali policjanci, byłe betanki nie stawiały
oporu. Ale zachowywały się, jak obłąkane. Raz śpiewały religijne
pieśni i klaskały, potem obrzucały mundurowych stekiem wulgarnych
wyzwisk. Innym razem znów śmiały się i wymachiwały rękami.

Mogły popełnić zbiorowe samobójstwo

Policjanci w pierwszej chwili nie wiedzieli, jak się
zachować. "Zakładaliśmy najgorsze. Nawet zbiorowe samobójstwo
zakonnic" - przyznaje negocjator. Na szczęście wszystkie dały się
potulnie wyprowadzić do autokarów. Nawet już w autobusach, poza
murami klasztoru, śpiewały, klaskały i cieszyły się.

"To sekta!" - skwitował ks. Mieczysław Puzewicz, który przyjechał do
klasztoru. "Trzeba natychmiast poddać je terapii" - radzi w rozmowie
z DZIENNIKIEM Dariusz Pietrek, koordynator Śląskiego Centrum
Informacji o Sektach. "Jeżeli przegapimy moment, to kobiety mogą
stać się wrogami Kościoła, nienawidzić go za to, co się stało" -
dodaje.

Zaplanowały, że założą sektę?

Niektóre betanki wczoraj wróciły do rodzin. Pozostałe autokarami
trafiły do domów rekolekcyjnych w Lublinie, Nałęczowie i Dąbrowicy.
Ale już wieczorem uciekły. Prawdopodobnie są razem, w jednym z
lubelskich mieszkań.

"Nie możemy mieć pewności, że za tydzień nie zbiorą się gdzie
indziej i nie założą sekty. Przecież mogły to zaplanować, może
dlatego były takie uśmiechnięte, gdy opuszczały dom zakonny" -
ostrzega w rozmowie z DZIENNIKIEM psycholog Michał Pozdał.

Jego zdaniem zachowanie zbuntowanych betanek jest typowe dla
zachowania członków sekt, poddanych praniu mózgów. To tłumaczy,
dlaczego przez dwa lata 60 zakonnic nie chciało opuścić klasztoru,
otwarcie sprzeciwiając się decyzjom Kościoła.

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=63657
Obserwuj wątek
    • jphawajski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 09:48
      pranie mozgu to mieli ci interweniujacy policjanci i pseudo
      psycholodzy, lacznie z obserwatorami ktorzy uwierzyli w te brednie.
      czlowiek ma prawo wyznawac innych religii i zakladac swoje koscioly.
      do anarchicznej polski jeszcze to nie dotarlo.
      sekta? a co to jest sekta? kosciol protestancki ktorych wyznawcow
      jest na swiecie setki milionow, to tez sekta? w polsce pewnie tak.
      smialy sie i klaskaly to oznaka blegokiej wiary w boga i
      autentycznego szczescia. no tak, ale w kosciele sie nie klaszcze i
      nie wolno sie cieszyc, to musi byc sekta.
      dziwie sie ze wladze miasta tak latwo daly sie wciagnac w te
      koscielne rozgrywki.
      • jphawajski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 09:52
        te inne koscioly sa bardzo niebezpieczne dla kosciola katolickiego w
        polsce. moga odebrac im wiernych a tym samym pieniadze.
        lepiej to niszczyc w zarodku, poki nie jest za pozno.
        przy odpowiednim nastawieniu publiki mozna nawet do nich strzelac.
        • jphawajski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 10:07
          i jeszcze dwie moim zdaniem oczywiste prawdy ukryte w cieniu tej
          paranoii.
          ogladalem to w bezposredniej transmiji na tvn24. ten klasztor a
          wlasciwie zespol budynkow (palacow), pieknie polozonych nad wisla to
          niezly kasek dla miasta. pozwalali im tam mieszkac przez 2 lata. one
          dbaly o ten bardzo rozlegly teren. to wszystko wyglada dzisiaj jak
          nowe. bardzo zadbane. wymagalo to duzej pracy i duzych pieniedzy.
          ktos w koncu to finasowal.
          po drugie, cala akcja ma miejsce tuz przed wyborami. to nie jest
          przypadek. wszystko wskazuje na to ze kosciol za obiecane glosy
          poparcia, wymusil teraz ta akcje.
          a ludzie jak baranki wierza co im sie powie.
          • wyksztalciuch_pl Nieźle niektórych kręcą te laski 11.10.07, 10:22
            jphawajski napisał:

            > i jeszcze dwie moim zdaniem oczywiste prawdy ukryte w cieniu tej
            > paranoii.
            > ogladalem to w bezposredniej transmiji na tvn24. ten klasztor a
            > wlasciwie zespol budynkow (palacow), pieknie polozonych nad wisla to
            > niezly kasek dla miasta. pozwalali im tam mieszkac przez 2 lata. one
            > dbaly o ten bardzo rozlegly teren. to wszystko wyglada dzisiaj jak
            > nowe. bardzo zadbane. wymagalo to duzej pracy i duzych pieniedzy.
            > ktos w koncu to finasowal.
            > po drugie, cala akcja ma miejsce tuz przed wyborami. to nie jest
            > przypadek. wszystko wskazuje na to ze kosciol za obiecane glosy
            > poparcia, wymusil teraz ta akcje.
            > a ludzie jak baranki wierza co im sie powie.

            =========

            "W napisanym 3 lutego 2007 roku liście pasterskim skierowanym do mieszkańców
            Kazimierza Dolnego arcybiskup lubelski Józef Życiński ogłosił, że Kongregacja do
            Spraw Instytutów Życia Konsekrowanego ostatecznie potwierdziła decyzję o
            wyłączeniu sióstr betanek przebywających w domu zakonnym w Kazimierzu Dolnym ze
            wspólnoty zakonnej kościoła katolickiego.

            Zarząd Generalny Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej starał się w tym czasie
            o odzyskanie budynku domu zakonnego w Kazimierzu Dolnym na drodze sądowej.
            Zgromadzenie Betanek złożyło do Prokuratury Rejonowej w Puławach zawiadomienie o
            popełnieniu przez byłe zakonnice przestępstwa naruszenia miru domowego. 25
            kwietnia, 30 kwietnia, 8 maja i 29 czerwca 2007 roku Sąd Rejonowy w Puławach
            wydał wyroki orzekające eksmisję wobec 65 osób przebywających w klasztorze.
            Sprawę przejęli komornicy, którzy wyznaczyli byłym betankom termin do 4 września
            2007 roku na dobrowolne opuszczenie nieruchomości.

            W związku z niewpłaceniem przez Zgromadzenie Sióstr Rodziny Betańskiej opłaty
            egzekucyjnej do końca sierpnia 2007 roku eksmisja osób przebywających w domu
            zakonnym w Kazimierzu Dolnym została odroczona do 10 października 2007 roku."


            ------

            Widzicie hawajski tak pieprzycie i pieprzycie bez składu i sensu.
            Gapicie się w ekran tvn24 i niczego nie rozumiecie.
            A to była zwykła procedura prawna, nie mająca nic wspólnego z wyborami.
            Masz komunistyczną mentalność, wszędzie węszysz podteksty.
            Jak będą chciały to sobie założą sektę jaką chcą i nikt im tego nie zabroni
            jeśli będą działać zgodnie z prawem.
            Watykan dawno już je wykluczył na stałe z Kościoła K.

            Wychodzi na to, że jedynym barankiem jesteś ty, który uwierzył we własne wizje,
            tak jak przełożona tych lasek.

            KK odzyskał już swoją nieruchomość i umieścił tam inne siostry.
            W końcu KK jako właściciel płacił za utrzymanie i remont tego obiektu.

          • kagan-owski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 10:33
            Tu sie akurat zgadzam z JPHAWAJSKIM...
            • wyksztalciuch_pl Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 10:46
              kagan-owski napisała:

              > Tu sie akurat zgadzam z JPHAWAJSKIM...
              • jphawajski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 11:43
                masz prawo miec swoje zdanie. ja wyrazam swoje. nie mam zamiaru cie
                obrazac jak ty starasz sie to robic.
                widac nie sledziles tej akcji z uwaga. zwroc uwage na trsc decyzji
                wladz koscielnych i miejskich.

                "To sekta!" - skwitował ks. Mieczysław Puzewicz, który przyjechał do
                klasztoru. "Trzeba natychmiast poddać je terapii"

                terapii? a moze wstrzasom elektrycznym i polewaniem wody.

                "Nie możemy mieć pewności, że za tydzień nie zbiorą się gdzie
                indziej i nie założą sekty."

                to juz niema w polsce wolnosci obywatelskich i wolnosci religijnych?

                wywiezione autokarami do domów rekolekcyjnych w Lublinie, Nałęczowie
                i Dąbrowicy. ksiedza wyprowadzono w kajdankach.

                poco? w celu nawrocenia na jedyna sluszna droge?
                skad my to znamy?

                przeczytaj sobie bardzo ciekawa dyskusje na ten i nie tylko ten
                temat.

                kosciol katolicki w polsce nie utrzyma swojej hegemonii. takich i
                innych kosciolow powstaje teraz w polsce tysiace. nie uda sie im
                zamknac wszystkim usta.

                dla przykladu wg polskiego kosciola katolickiego 80% kosciolow w
                kaliforni to sekty.

                co do tvn to niestety nie jest to kanal wiarygodny.
                gdyby mieli choc troszke uczciwosci w tej relacji przedstawili by
                glosy drugiej strony.
                ktos np. rzucil plotke, ze w klasztorze byla kobieta z
                czteroromiesiecznym dzieckiem. rzucajac od razu podejzenie ze w
                klasztorze byl burdel.
                pozniej prostowano ze kobieta ta byla z mezem.
                • jphawajski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 11:44
                  pisalem o tej ciekawej dyskusji. tu link.
                  tezeusz.pl/blog/?p=489
                • wyksztalciuch_pl Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 12:01
                  Ech Hawajski, Hawajski.
                  Kiepsko coś "śledzisz" te fakty
                  Zakonnik się rzucał to kajdany założyli.
                  (Byłeś tam czy co?)
                  Siostry już dawno są wolne i robią co chcą, bo są dorosłe


                  www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=63657

                  Kościół i politycy mają wiele wad, ale tu akurat wszystko odbyło się z prawem i
                  kościelnym i świeckim.

                  Amen
                  • kagan-owski NSZZ Solidarnosc 11.10.07, 18:38
                    No, bez przesady. One de facto wystapily spod wladzy Watykanu.
                    Oglosily sie Niezaleznym Samorzadnym Zakonem Zenskim (NSZZ). Taka
                    koscielna SOLIDARNOSC, spacyfikowana przez wspolczesne ZOMO na
                    rozkaz dzisiejszego I Sekretarza KC czyli szefa Episkopatu...
    • wyksztalciuch_pl Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 12:06
      Chyba mu zamienią jednak te kajdanki na kaftan bezp.


      www.wiadomosci24.pl/artykul/guru_betanek_nie_chce_rozmawiac_z_prokuratura_46621.html
      • piss.doff Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 18:52
        "Dodał, że nie ma podstaw, aby wnioskować o aresztowanie Romana K."

        WYraznie widac ze w prokuraurze siedza sami debile. Oczekiwali ze
        bedzie z tym franciszkaninem taka samo jak z Marta Stewart (Vel
        Kozyra, od wyspy greckiej). Marte wezwano do prokuratury, ta jak
        glupia poszla zamiast poslac adwokata za $200, podsunieta jej
        gowniarza pos tudiach ktory robil umizgi do babci. Babie to
        schlebialo, plonela na obliczach i nagadala roznych pie..o sobie
        zamiast powiedziec jak ten franciszkanin w 'ogolnikach koscielnych-
        dobry pomysl!!) Za pol roku siedziala w pierdlu w Morgantown z
        lesbijkami. Mam caly szacunek do Franciszkanow za wyksztacenie
        takiego wielkiego cwaniaka. Pod rozwage wszystkim forumiakom.
        • kagan-owski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 11.10.07, 19:28
          wink
          • kan_z_oz Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 07:07
            Spokojnie Panowie.
            Betanki naruszyły podstawowe prawo wiary katolickiej i w większości
            chrześcijańskiej; a mianowicie poprzez medytacje/modlitwę zaczęły
            wchodzić w stany medialne czyli komunikować się z energią w postaci
            Boga jako uniwersalnego umysłu.
            To jest niedozwolone i narusza zasady chrześcijaństwa. Od samego
            zresztą powstania chrześcijaństwa spirytyzm był zabroniony. Nie na
            darmo czarownice palano, aby teraz pozwolić Betankom na to co od
            tysiącleci jest zakazane.
            Pytanie należałoby zadać więc KK - dlaczego tak panicznie boi się
            spirytyzmu?
            Odpowiedzi są oczywiście dawane ale w stylu jak na stronie
            pt; "sekty" (Patrz spirytyzm)

            www.sekty.iq.pl/katalog/spiryt.htm
            Fragment:

            "Przede wszystkim - jak już zostało to wspomniane - spirytyzm jako
            taki jest wyraźnie zakazany przez Biblię. Pouczenia, wręcz groźby,
            znajdujemy zarówno w Starym Testamencie jak i Nowym. “crying...) Nie
            znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień
            swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary;
            nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do
            umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z
            powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego
            oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. Te narody
            bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących
            umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój”. [Pwt 18,10]

            Jednym z powodów, dla których Bóg zakazuje kontaktów z medium, jest
            to, że duchy zazwyczaj nie przekazują prawdy o Bogu czy wręcz ich
            przesłania są fałszywe. Co prawda, może się zdarzyć, że duch może
            przekazać jakieś szczegóły z życia osoby, jednakże nie potrafi
            przepowiadać przyszłości. Dowodem tego są zgromadzone materiały, w
            których spisane były orędzia czy przepowiednie przekazywane przez
            określone duchy. Z czasem okazało się, że były stekiem bredni i
            kłamstw.

            Zupełnie w sprzeczności z nauką chrześcijańską, która wyraźnie mówi
            o niepowtarzalności życia na ziemi, o sądzie lub niebie, pozostaje
            teoria reinkarnacji wyznawana przez zwolenników spirytyzmu. “crying...)
            postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (...)” [Hbr 9,27] -
            mówi wyraźnie Biblia. Tak więc sąd odbywa się po jednym życiu, a nie
            po licznych, kolejnych wcieleniach.

            Spirytyzm potępili Ojcowie Kościoła, poszczególne osoby, w tym Sobór
            Watykański II. W Konstytucji “Lumen gentium”, sprzeciwia się on
            wyraźnie wszelkim formom wywoływania duchów. Zresztą nie tylko
            Kościół katolicki, również Kościoły protestanckie i ewangelickie są
            podobnego zdania, uważając, że jest to dzieło szatana. Zresztą
            niektórzy sławni spirytyści publicznie głosili, że ich celem jest
            zniszczenie chrześcijaństwa. Znane są takie liczne przypadki
            opętania osób, które parały się spirytyzmem.

            Spirytyści mówią, że wierzą, w istocie nie są chrześcijanami, wręcz
            są od niego bardzo daleko. Ich “chrześcijaństwo” to tylko rodzaj
            hasła reklamowego czy szyldu. W rzeczywistości odrzucają zasady
            wiary, a Jezusa traktują jako jedynie ducha o wyższym stopniu
            ewolucji (reinkarnacja). Same teorie, w oparciu o które budują
            doktryny, są sprzeczne z nauką Kościoła. Chyba do żadnej innej grupy
            odstępców od wiary tak dokładnie nie pasują słowa
            Ewangelii: “Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do
            was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich
            po owocach” [Mt 7,15].

            Oprac. Krystyna Potyrała"

            Wytłumaczenie powyższe jest wg mnie naiwne - chociażby ze względu na
            to, że duchowni katoliccy mądląc się sami doświadczają spirytyzmu,
            tylko ICH spirytyzm odbywając się na terenie kościoła jest
            prawidłowy i dozwolony, nazywa się zresztą 'objawieniem' lub nosi
            inne znamiona 'cudu' czy wizji. Spirytyzm więc istnieje w samym
            kościele katolickim. Jest natomiast ściśle zabroniony poza Nim.
            Bzdura komplentna.
            Albo rybki albo pipki.


            Uwielbiam ten mamble bamble gdzie na podstawowe pytnia nie ma
            odpowiedzi.
            Początki chrześcijaństwa to historyczna różnorodność wśród różnych
            ugrupowań chrześcijan. Spirytyzm był wówczas oficjalną i intergalną
            częścią chrześcijaństwa. Był też powszechnie szanowany i
            rozpoznawany.
            Grupy spirystyczne jednakże zaczęły negowały potrzebę instytucji
            kościoła, księży czy innych pośredników. W sumie zaczęły negowały
            koncept religii w formie zorganizowanej i tym samym kościoła. Wciąż
            jednakże w ramach wczesnego chrześcijaństwa funkcjonowały i były
            poważane.
            W pierwszym, drugim wieku nastapił rozdźwięk między chrześcijanami.
            Rozłam ten został usankcjonowany Soborem w Konstantynoplu i
            spirytyzm został oficjalnie zakazany jako szkodliwy. Do tej pory
            jest...oczywiście tylko poza samym kościołem.
            Wnioski proszę sobie wyciągnąć samemu.

            Nie ma ratunku dla Betanek, ale jestem zadowolona, że się zbuntowały.


            Pozdrawiam
            Kan
            • pankaganowski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 09:34
              To proste. Kosciol od wiekow boi sie panicznie (to od greckiego
              bozka Pana) bezposredniego kontaktu czlowieka z Bogiem, bowiem
              wowczas istnienie kosciola i kleru, jako posrednikow miedzy
              czlowiekiem a Bogiem, traci caly swoj sens...
              • jphawajski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 10:10
                pankaganowski napisała:

                > To proste. Kosciol od wiekow boi sie panicznie (to od greckiego
                > bozka Pana) bezposredniego kontaktu czlowieka z Bogiem, bowiem
                > wowczas istnienie kosciola i kleru, jako posrednikow miedzy
                > czlowiekiem a Bogiem, traci caly swoj sens...

                zgadzam sie z tym co napisales z tym ze kosciol i kler moga byc
                dobrymi nauczycielami i wychowawcami. tak jak to jest w kosciele
                protestanckim, gdzie niema ksiedza (osoby duchownej) a w to miejsce
                jest profesjonalista w nauczaniu wiary i praw boskich. w kosciele
                takim (jezeli tak go mozna nazywac) zakazane jest modlic sie do
                ludzi, do papieza, matki boskiej jako ciala i innych swietych jako
                ciala. ludzie modla sie bezposrednio do boga. nauczyciel, pastor
                jest zwyczajnym czlowiekiem posiadajcym rodzine, wlasny rodzinny
                dom. posiadajacy jedynie duza wiedze, doswiadczenie i licencje.
                co ciekawe religia chrzesijanska katolicka jak i protestancka opiera
                swoja wiare na tej samej biblii. i jedni i drudzy znajduja wszystkie
                swoje argumenty w niej. jak widac mozna ja roznie interpretowac.
                to co np. pokazal nasz papiez jpii bylo strzalem w stope tego
                kosciola. przez lata kosciol ten nakazywal post w wigilie bozego
                narodzenia i krzyczal, ze nieprzestrzeganie jest grzechem aby nagle
                oglosic, ze to wszystko bzdura wymyslona nietrafnie przez kosciol.
                inna wazna rzecz ktora pokutuje do dzisiaj to potrzeba spowiedzi
                przed ksiedzem. oczywiscie informacja to wladza. tym kosciol
                katolicki buduje swa sile. a co zrobic jak ten ksiezulek donosi do
                suzby komunistycznych i jest ich platnym agentem?
                takich kwiatkow jest wiele wiecej. zakaz brania slubow i zycia jak
                pan bog przykazal wypacza doglebnie ta cala instytucje. zlaszaja sie
                do niego podejzani osobnicy o wiadomych sklonnosciach.
                pozniej to trzeba tuszowac i wstydzic sie.
                w ludziach dojzewa bunt. czuja sie oszukani.
                • kagan-owski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 16:34
                  Tu sie z toba JPHawajski znow praktycznie w calosci zgadzam. U
                  Luteranow (i pochodnych kosciolow zwanych w skrocie protestanckimi)
                  pastor rzeczywscie jest tylko doczesnym przywodca grupy wiernych, a
                  nie posrednikiem miedzy wiernymi a Bogiem. Bowiem sugerowanie, ze
                  Bog potrzebuje jakiegos posrednika, jest zwyklym bluznierstwem -
                  odmawianiem Bogu atrybutu wszechwiedzy i wszechobecnosci. I jeszcze
                  jedno - w Ewangelii wyraznie jest napisane, ze biskup musi miec
                  rodzine, bo jak inaczej moglby kierowac wieloma rodzinami (to jest
                  rodzinami swej "trzodki") jesli nie mialby praktyki w kierowaniu swa
                  wlasna rodzina. Wiem cos na ten temat nie dla tego, ze jestem
                  Ewangelikiem (nie jestem w ogole nawet Chrzescijaninem), ale
                  kolezanka ze studiow jest zona biskupa ewnagelickiego
                  (luteranskiego). Oczywiscie wyszla za niego, jak byl zwyklym
                  pastorem. I, co ciekawsze, u Luteranow biskupem sie nie jest
                  dozywotnio, ale na kandencje (oczywiscie moze byc ich kilka, ale
                  kazda musi sie zaczac wyborem)...
            • jphawajski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 09:36
              czy ja wiem, czy sie zbuntowaly? chyba nie mozna tego tak
              powiedziec. napewno nie sa opentane i nie wyrzekly sie jezusa a
              wiec nadal sa chrzescijankami. rozumiem, ze w wyniku modlitw i
              glebokiej milosci do boga, nastapila w nich przemiana. wydaje mi sie
              naturalna przemiana. ta przemiana moze wynikac z bliskiego kontaktu
              z bogiem. domniemam ze ich bog prowadzi.
              oczywiscie odeszly od lini kosiola katolickiego. zaznaczam od lini
              tego kosciola a nie boga, jezusa czy pisma swietego.
              ta histeria koscielna wywolana jest masowym odchodzeniem ludzi od
              kosciola katolickiego. one staly sie kozlem ofiarnym. chca tym
              zastraszyc innych. beda im przypisywac wiele brzydkich rzeczy,
              lacznie z brataniem sie z diablem.
              reszte zrobia media. beda spolecznie potepione. oby nie spalone na
              stosie smile
              • kan_z_oz Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 10:50
                Nie martw się. Betanek nikt nie będzie palił. Stosy to historia.
                Nie ma tez sensu potępiać chrześcijaństwa za to co zostało dokonane,
                bo to doprowadza do paradoksu; należałoby udowodnić winę, następnie
                ukarć winnych po czym zastapić nową religią.

                To już było zrobione wielokrotnie i te nowe religie okazywały się po
                krótkiej euforii odkrycia jeszcze bardziej okrutne czy niszczące niż
                chrześcijaństwo.
                Należy zostawić system jako taki.
                Rozpoznać natomiast ludzi. I jak mówisz; są różni, w tym sporo
                tzw 'dobrych'.

                I jeśli rozumiemy się niemlże bez słów; Ty chodzący do kościoła, Ja
                nie chodząca i Kagan, ateista to wszystko jest na dobrej drodze.


                Pozdrawiam i życzę przyjemnego weekendu.

                Pa

                • kagan-owski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 16:38
                  Obys miala racje, Kan. Poscy katolicy sa bowiem w olbrzymiej
                  wiekszosci bardzo nietolerancyjni i za kara smierci... Jeszcze
                  zrobia jakas krzywde tym zakonnicom (nie "bylym zakonnicom" jak to
                  glosi propaganda watykanska - bowiem zakony niekoniecznie musza
                  podlegac Watykanowi)...
                  Pozdr. smile
              • kagan-owski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 12.10.07, 16:36
                Mogly sie tylko zbuntowac przeciwko R-K episkopatowi i ogolnie
                Watykanowi, a nie przeciwko Bogu. I nawet jesli by sie przeciwko
                Bogu zbuntowaly, to taka byla widac wola boza. Wlaczanie w to
                komornikow tylko kompromituje kler R-K, episkopat i Watykan..
              • sascar Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 13.10.07, 07:34
                Ok panie hawajski. Wszystko bylo dobrze i nagle sprzedajesz inna
                lepsza wersje tych samych bzdur. Piszesz, ze w wyniku modlitw
                nastapila w nich przemiana, wydaje ci sie, naturalna(???). Moze
                wynikac z bliskiego kontaktu z bogiem itd, itd.... Nawiedzony
                jestes jp!!! Nie wiem czy reprezetujesz nasladowcow Williama
                Millera, czy raczej chcesz byc jednym ze 144,000 (skad apropo wziela
                sie ta liczba? 12 apostolow do kwadratu?), ale jestes takim samym
                sprzedawczykiem lepszego zycia po smierci jak ten kk na ktory
                plujesz.
                • pankaganowski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę? 13.10.07, 09:43
                  Religia to zinstytucjonowana wiara. A wiara, z definicji, jest
                  nieracjonalna (credo, quia absurdum est - Tertulianus, jeden z Ojcow
                  Kosciola). Stad uwazam, ze to co robia te zbuntowane zakonnice z
                  Kazimierza Dolnego jest wylacznie ich sprawa, a episkopat sie
                  kompromituje wlaczajac komornika do spraw miedzy czlowiekiem a
                  Bogiem. Odwolujac sie do sadow i komrnikow Kosciol R-K udowodnil
                  tylko po raz n-ty, ze jest instytucja w 100% swiecka i nstawiona
                  tylko i wylacznie na maksymalizacje zysku... sad
    • starywiarus Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 11:22
      Niech sobie założą choćby sektę czcicieli pępka, jeśli taka ich wola.
      Dlaczego w Polsce kaźdy ma najwiecej do powiedzenia na temat w co kto
      inny ma wierzyć? Niech kaźdy wierzy w co chce, te ex-betanki też
      Kościół katolicki odebrał swój budynek? OK. Koniec sprawy. A od tych
      kobiet najwyźszy czas żeby się wszyscy odpieprzyli, od biskupów
      zaczynając
      • prawdziwyzorba Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 11:29
        starywiarus napisała:

        > Niech sobie założą choćby sektę czcicieli pępka, jeśli taka ich wola.
        > Dlaczego w Polsce kaźdy ma najwiecej do powiedzenia na temat w co kto
        > inny ma wierzyć? Niech kaźdy wierzy w co chce, te ex-betanki też
        > Kościół katolicki odebrał swój budynek? OK. Koniec sprawy. A od tych
        > kobiet najwyźszy czas żeby się wszyscy odpieprzyli, od biskupów
        > zaczynając

        --

        A kto tu widzi problem? Tylko Polonia.

        Betanki są wolne, mają paszporty i mogą robić co zechcą.
        Zaproponowano im tylko pomoc, którą odrzuciły.
        I po temacie.

        Jedyny problem jest taki, że to one nie chcą się odpieprzyć.
        Wszyscy (w tym prokuratorzy i biskupi) dawno się już odpieprzyli.


        www.wiadomosci24.pl/artykul/byle_betanki_szturmuja_klasztor_46793.html
      • kan_z_oz Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 11:33
        starywiarus napisała:

        > Niech sobie założą choćby sektę czcicieli pępka, jeśli taka ich
        wola.
        > Dlaczego w Polsce kaźdy ma najwiecej do powiedzenia na temat w co
        kto
        > inny ma wierzyć? Niech kaźdy wierzy w co chce, te ex-betanki też
        > Kościół katolicki odebrał swój budynek? OK. Koniec sprawy. A od
        tych
        > kobiet najwyźszy czas żeby się wszyscy odpieprzyli, od biskupów
        > zaczynając

        ODP: Misiu, przeskoczyłeś kilka klas. Amway to sekta, Mormoni to
        sekta, hare kriszna to sekta, jehowi - sekta, betanki...reiki nawet,
        chociaż w Australii moje prywatne ubezpieczenie zwraca za koszty
        klas...
        Misiu - wszystko to sekta...pytanie więc nie na miejscu.

        Problemy kleru w Polsce są poza zrozumieniem.

        Kan
        • jphawajski Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 12:06
          oczywiscie nie chodzi tu o to, ze zajmowali czyja wlasnosc do ktorej
          nie mialy prawa. a o sposob zalatwienia tej sprawy.
          zaangazowanie 200 policjantow i innych "specjalistow" od sekt,
          psychologii, prokuratorow, komornikow, oczywiscie media z
          helikopterem wlacznie. i to wszystko przeciw kilkudziesieciu
          bezbronnym kobietom ktore smialy odejsc na kroczek od lini kosciola.
          do tej pory cale to miasteczko klasztorne obstawione jest
          dzisiatkami policji w kominiarkach i wyposazonych w karabiny na
          wypadek checi powrotu tych kobiet do klastoru.
          mowili nawet w tvn24 ze probowaly wrocic ale policji nie udalo sie
          ich zlapac. podobno tak szybko uciekaly smile
          • kagan-owski Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 16:43
            Bo ja wiem, czy nie mialy prawa. Oto nalezaloby sie zapytac Pana
            Boga, a ewentualny brak odpowiedzi uznac na korzysc dotychczasowych
            uzytkownikow, czyli zakonnic.
      • kaganthepole Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 13:34
        starywiarus napisała:

        Koniec sprawy. A od tych kobiet najwyźszy czas żeby się wszyscy odpieprzyli, od
        biskupów zaczynając

        --------

        Jak zwykle nie masz racji.


        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4571833.html

        One nadal są problemem.
        Spróbuj bez pozwolenia na pobyt wałęsać się po ulicach australijskich miast.
      • kagan-owski Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 16:41
        Tu sie nawet z wiarusem zgadzam. Ale czemu kosciol R-K jest tak
        chciwy na te budynki? Przeciez mogli poprosic Pana Boga aby
        powiedzial the Katchynsky Bros aby ten dal kosciolowi R-K jeszcze
        jeden extra budynek i bylo by po sprawie - zakonnice mialy by swoj
        klasztor, a Watykan bylby tez syty...
        • henrykkreuz Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 17:00
          Syty! Nie nasycił się 2 tysiące lat, czemu miałby nasycić się takim
          budyneczkiem.
          • pankaganowski Re: Pardon , ale w czym tu problem? 12.10.07, 18:04
            Kiedys musi wreszcie peknac z przezarcia...
    • pan666 Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę?... 13.10.07, 08:04
      .. skoro sekta rzymsko-karolicka z swych szeregow je wyrzucila ..-
      nie maja innego wyboru,oby niezamienily sie w instytucje jaka ich
      poprzednia sekta jest.
      • pankaganowski Re: Zbuntowane betanki zakładają sektę?... 13.10.07, 09:37
        Oczywiscie, ze Kosciol R-K to tez sekta. Stosuje on bowiem typowe
        sekciarskie metody, takie jak np. nieprzejrzystosc finansow,
        niedemokratyczne struktury oraz, last but not least, PRANIE MOZGOW,
        w szczegolnoci dzieciecych... sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka