Dodaj do ulubionych

Mamy Polki w Australii odezwijcie się.

21.07.03, 02:26
Cześć,
Mieszkam w Brisbane już prawie 2 lata ale nadal mi bardzo tęskno za krajem.
Ciekawi mnie jak wy zniosicie rozłąkę z Polską, rodzinami, przyjaciółmi?
Jak sobie tutaj radzicie?
12 maja urodziłam ślicznego chłopczyka o imieniu Daniel. Opieka w szpitalu
była super, dopisałam do listy pozytywnych doświadczeń z Australii smile))
Obserwuj wątek
    • gosiasz5 Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 02.08.03, 19:55
      Czesc
      Mieszkam w Adelaidzie od 3 lat. Wciaz jeszcze nie moge przyzwyczaic sie do
      zycia w nowym kraju. Najblizsza rodzine i przyjaciol zostawilam w Polsce.
      W polowie pazdziernika spodziewam sie narodzin malenstwa.
      Pozdrawiam Cie serdecznie.
      Gosia
    • olenka12 do gosi 04.08.03, 03:05
      Witaj Gosiu,
      Nawet nie wiesz jak się cieszę, że się odezwałaś. Już traciłam powoli nadzieje.
      Mieszkam w Brisbane z mężem i teściami na piętrze. Wszyscy długoletni
      emigranci, wydają się nie rozumieć mojej tęsknoty i problemów z przystosowaniem.
      Ciągle słyszę tylko, że Australia to raj i że nie znajdę lepszego miejsca na
      Ziemi. A mnie wcale nie chodzi o lepsze. Ja zwyczajnie już wiem, że rzadne
      palmy albo super klimat nie zastąpią mi kontaktów z rodziną i przyjaciółmi.
      Tutaj o nowe przyjaźnie ciężko bo mój angielski pozostawia wiele do życzenia.
      Na początku okropnie się męczyłam, depresja za depresją. Wszystko się jednak we
      mnie wyciszyło jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Przez 9 miesięcy
      koncentrowałam się przede wszystkim na dziecku i nadal to robię. Synek jest
      słodki i mimo kolek sprawia nam wiele radości.
      A jak ty czujesz się w ciąży, czego się boisz a czym ekscytujesz?
      Jeśli będziesz miała ochotę pogadać, pisz.
      Zapraszam też na naszą stronę z fotkami (link poniżej)
      • gosiasz5 Re: do Olenki 10.08.03, 10:57
        Witaj Olenka,
        Przepraszam, ze musialas troche poczekac na moja odpowiedz, ale ja nie
        codziennie korzystam z internetu.
        Ogladalam zdjecia Waszego synka, jest slicznym maluchem. Gratulacje !

        Jak juz wiesz mieszkam w Adelaidzie z mezem. Moj maz przyjechal tu z rodzicami
        15 lat temu. Poza tym mieszka tu jeszcze moja ciocia i wujek, tez dlugoletni
        emigranci. Ale mimo to bardzo brakuje mi najblizszej rodziny i przyjaciol.
        Masz racje, nic tych kontaktow nie zastapi. Rzeczywiscie, o nowe przyjaznie
        nie jest tu latwo.
        Moze byloby latwiej, gdybym mogla odwiedzic rodzine i znajomych w Polsce, ale
        narazie nie jest to mozliwe.

        Za dwa miesiace przyjdzie na swiat malenstwo. Z jednej strony nie moge sie juz
        doczekac, a z drugiej boje sie jak to bedzie i czy dam sobie rade. Napewno na
        poczatku bedzie trudno, to nasze pierwsze dziecko i nie mamy doswiadczenia.
        Mysle jednak, ze bedzie dobrze.

        Olenka, jesli chcesz, pisz na moj adres : gszmeja@poczta.onet.pl

        Pozdrawiam serdecznie

    • dundee_girl Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 04.08.03, 07:36
      Ja dopiero spodziewam sie juniora w lutym 2004, mieszkam w NSW, a w Australii
      jestem od ponad 2 lat. Zdecydowanie pierwszy rok bylo mi ciezko (reszta rodziny
      jest w Polsce), ale teraz juz sie przyzwyczailam.

      Pozdrawiam serdecznie
    • edytkus Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 06.08.03, 04:12
      Wielkie dzieki za wpis do ksiegi gosci na stronie Alexandry smile. Nie omieszkalam
      odwiedzic Waszej: Daniel jest slodziutki i super przystojny, ma przeurocze
      drugie imie. Acha, Alexandra mieszka w USA a wiec niemaly dystans nas dzieli.
      Buziaki dla brzdaca, Edyta
    • ewa_mama_ani Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 06.08.03, 14:17
      hej
      jestem Ewa piszę z Polski, chciałam Was zapytać czy Wasz wyjazd do Australii
      był związany z zamążpójściem? Czy może załatwiałyście to w inny sposób?
      Pytam, bo zastanawiamy sie nad tym z mężem.
      Pozdrawiamy E&M&A
      A to nasza Ania

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6980855
      • dundee_girl Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 07.08.03, 01:31
        U mnie tak :o))

        Pozdrawiam i polecam Australie
    • olenka12 Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 07.08.03, 02:28
      Mój mąż jako obywatel USA starał się o stały pobyt w Australii przez 10 lat.
      Odmawiano mu bo miał żonę i dziecko. 2 lata po rozwodzie dostał papiery
      (paranoja). Ja przyjechałam na wizę turystyczną, potem ślub i wiza tymczasowa,
      która kończy się w marcu 2004.
      Niestety przykre jest, że białemu człowiekowi trudno tu się dostać. Chińczycy
      przyjeżdżają masowo, wyspiarze i hindusi też.
      Najlepiej mieć kasę na końcie i wmówić im, że chcecie otworzyć tu jakiś biznes
      lub załapać się na kontrakt do pracy a potem kombinować.
      • ewa_mama_ani Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 07.08.03, 13:34
        Bardzo dziękuje za odpowiedzi,
        pozdrawiam
        #Ewa
        • polinetka Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się.- do ewy 08.08.03, 18:37
          Ewo ja i mój mąż też zastanawiamy się nad wyjazdem do Australii, napisz mi
          proszę czy już coś załatwiliście i jak to wyglądało. Proszę o odzew
          kolech@pf.pl
    • aggieman Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 03.09.03, 15:25
      Czesc Dziewczyny!
      Jak widze nie tylko ja usycham z tesknoty za Polska a wlasciwie za cala moja
      rodzina i przyjaciolmi.Przy okazji chcialabym "dopisac" sie do listy.Nazywam
      sie Agnieszka,mam dwie coreczki:Angelika 4 i Amelka 1.3 i jeszcze meza na
      dokladke.Jestem tu prawie 5 lat(w lutym) ale w miedzy czasie bylam dwa razy w
      kraju.Mieszkamy w Melbourne i nie moge narzekac na brak polsko-jezycznych
      znajomych jako ze moj maz jest od przeszlo 20 lat na obczyznie.Mimo to
      stanowczo twierdze, ze to nie to samo.
      Zagladam tu niestety coraz rzadziej (brak czasu) ale gdybyscie mialy jakies
      pytania,komentarze czy cos innego to smialo piszcie-odpowiem na pewno.
      Pozdrawiam.Aga.
      • olenka12 do Agnieszki 15.09.03, 01:45
        Agnieszko,
        Mignęłaś mi gdzieś w innym wątku i cieszę się, że się odnalazłaś tutaj.
        Ciekawa jestem czy w Polsce byłaś z dziećmi, jeśli tak to w jakim były wieku?
        Planuję podróż z moim synkiem w maju (będzie miał rok) i jestem pełna obaw. Z
        drugiej strony minęły już 2 lata od mojego wyjazdu z kraju i boję się, że
        zwariuję jak nie spotkam się z moją rodzinką.

        Moi teściowie też mieszkają w Australii już ponad 20 lat ale zamknęli się w
        swoim ogródku i w studio biblijnym. Mają niewielu znajomych, życia
        towarzyskiego zero. Mój mąż 19 lat mieszkał w Stanach a tutaj tylko 3 i ma
        znajomości głównie z pracy. Niestety czasem czuję się samotna i mój wolny czas
        (też mam go niewiele) inwestuję w internetową korespondencję z rodziną i
        przyjaciółmi.
        Pozdrawiam serdecznie. Oleńka mama Daniela
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=6863631&a=6863631
        • aggieman Re: od Agnieszki 17.09.03, 15:49
          Hej Dziewczyny!
          Dzieki za tak serdeczne powitanie i mam gleboka nadzieje,ze bedziemy
          sie "zaznajamiac" bardziej. Ola,ze starsza corka bylismy dwa razy w
          Polsce:pierwszy-gdy Angelika miala 3 miesiace.Uwazam,ze nie ma lepszego okresu
          na podrozowanie z maluchem i mimo, ze karmilam mala butelka podroz minela
          bardzo spokojnie (niezastapione okazalo sie nosidelko).Komfortu dodaje
          sytuacja gdy dziecko jest karmione piersia.Wracalismy po trzech miesiacach i
          tez nie moge narzekac, choc juz wtedy Lala bardzo interesowala sie tym co sie
          dzieje dookola.Drugi wyjazd przypadl nam gdy corcia skonczyla 1,5 roku. Moja
          wiara i nadzieja,ze juz wkrotce zobacze sie z bliskimi pomogla
          mi "niezauwazyc" kilku problemow.Podstawowy to oczywiscie utrzymanie
          wiercipiety w tym wieku w jednym miejscu,drugi to sprawa spania.Nie jest to
          juz noworodek ale i nie jest dorosly (mysle o osobnym miejscu siedzacym) i to
          tyciutkie lozeczko na scianie samolotu zwyczajnie jest za male.Poza tym
          wszystko inne bylo ok,jedzonko dla dziecka,zabawki dla dziecka i na cale
          szczescie kanal z bajkami.Choc musze przyznac,ze podczas podrozy powrotnej
          (po 6 miesiacach) z braku odzielnego miejsca dla corki prawie caly lot
          przesiedzialm na podlodze a moj skarb w najlepsze podziwial widoki za oknem
          (dobre i na troche).Musze w tym miejscu od razu usprawiedliwic mojego
          mezusia,ze nie zachowal sie po dzentelmensku ale bidulek ma metalowe prety
          wmontowane w udo i zwyczajnie nie dal rady siedziec na podlodze choc bardzo
          czesto ustepowal mi swego miejsca a sam chodzil "postac".Z grubsza to tyle!
          Ewo jakby co to pisz ma moj e-mail:pasiuto@hotmail.com.
          Pozdrawiam Was goraca i przepraszam za moje "gadulstwo".Aga.
      • ewa_mama_ani Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się.do aggie 15.09.03, 15:34
        hej napisałam do Ciebie na adres GAZETY, ale nie doszło. Jeśłi masz chęc podaj
        inny namiar
        pozdrawiam E&A
        • ewa_mama_ani Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się.do aggi 22.09.03, 12:55
          cześć Agnieszka
          to znowu ja, napisałam znów na podany e-mail, ale wiadomość wraca sad
          może masz przepełnioną skrzynkę
          pozdraiwm Ciebie i Rodzinkę smile
          Ewa
          • ewa_mama_ani Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się.do aggi 22.10.03, 16:38
            hej Aga
            maile znow wracaja sadsad
            pozdr E&A
    • agnieszka_syd Re: Mamy Polki w Australii odezwijcie się. 26.11.03, 05:46
      Czesc smile
      Po raz pierwszy zajrzalam na forum Gazety i ucieszylam sie widzac ten watek smile
      Mieszkam w Sydney od ponad 7 lat. Moj maz jest Australijczykiem, nie mamy
      wielu polskich znajomych. Oczekujemy wlasnie narodzin naszego pierwszego synka
      (termin na 9/12).
      Pozdrawiam serdecznie
      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka