Dodaj do ulubionych

rety! stracilam prace i co ja tera zrobie???

23.07.03, 04:16
Rozpadla sie firma w ktorej pracowalam. Jestem tutaj wyksztalcona, ale trudno
mi znalezc prace. Szukam nawet takich temporary ponizej moich kwalifikacji.
Moge nawet robic data entry, word processing, clerical, troche ksiegowosci.

Wiem ze sa rozne agencje, ale czy ktos moze zna jaks naprawde pomocna?
Jestem ze Wschodnich dzielnic. I juz (niestety) bardzo dojrzala. Bardzo

docenie rady.

Obserwuj wątek
    • pollka Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? 23.07.03, 05:13
      zapomnialam dodac ze jestem z Melbourne. Ale wogole jakies porady by mi
      pomogly. Nie spodziwam sie ze ktos mi zalatwi prace, ale da rade moze, jezeli
      to mozliwe.
      • Gość: Dr Who Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.07.03, 05:57
        pollka napisała:

        > zapomnialam dodac ze jestem z Melbourne. Ale wogole jakies porady by mi
        > pomogly. Nie spodziwam sie ze ktos mi zalatwi prace, ale da rade moze, jezeli
        > to mozliwe.


        przeciez w Australii jest 6% bezrobocie no i dobre zasilki?
        • polka_w_austr Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? 23.07.03, 06:06
          Gość portalu: Dr Who napisał(a):

          > pollka napisała:
          >
          > > zapomnialam dodac ze jestem z Melbourne. Ale wogole jakies porady by mi
          > > pomogly. Nie spodziwam sie ze ktos mi zalatwi prace, ale da rade moze, jez
          > eli
          > > to mozliwe.
          >
          >
          > przeciez w Australii jest 6% bezrobocie no i dobre zasilki?

          Te 6% jak juz ktos napisal to manipulacja dla politycznych celow.
          Znam ludzi w mojej sytuacji, ktorzy dlugo szukaja pracy.
          A nie chce byc bezrobotna, nie chce byc na zasilku. A dodam ze dobrze sie
          prezentuje, mam wyzsze wyksztalcenie tylko ze juz swoje lata.

          • Gość: maciek Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.client.attbi.com 23.07.03, 06:40
            Jesli sie dobrze jeszcze prezentujesz to moze znajdziesz jakiegos sponsora
            • polka_w_austr Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? 23.07.03, 07:02
              Gość portalu: maciek napisał(a):

              > Jesli sie dobrze jeszcze prezentujesz to moze znajdziesz jakiegos sponsora

              hahahahasmile w Australii nie ma sponsorowania.
          • Gość: Nemo ABC kapitalizmu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.07.03, 14:21
            polka_w_austr napisała:

            > Te 6% jak juz ktos napisal to manipulacja dla politycznych celow.
            > Znam ludzi w mojej sytuacji, ktorzy dlugo szukaja pracy.
            > A nie chce byc bezrobotna, nie chce byc na zasilku. A dodam ze dobrze sie
            > prezentuje, mam wyzsze wyksztalcenie tylko ze juz swoje lata.
            >

            Tak na marginesie
            Bezrobocie to nie ludzie bez pracy tylko ludzie szukajacy pracy a to wielka
            roznica. Takze bezrobotna pani powinna chciec byc.
            • stosunek-plciowy Re: ABC kapitalizmu 25.07.03, 06:29
              > polka_w_austr napisała:

              > Bezrobocie to nie ludzie bez pracy tylko ludzie szukajacy pracy a to wielka
              > roznica. Takze bezrobotna pani powinna chciec byc.


              Bezrobocie to nie ludzie bez pracy tylko ludzie szukajacy pracy ktorej nie ma i
              nie znajda nigdy.
              • Gość: Nemo Re: ABC kapitalizmu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.07.03, 17:05

                > Bezrobocie to nie ludzie bez pracy tylko ludzie szukajacy pracy ktorej nie ma
                i
                >
                > nie znajda nigdy.

                Z Polski nadajesz?
                • Gość: M. Kolbe Re: ABC kapitalizmu IP: 140.159.68.* 29.07.03, 06:34
                  Gość portalu: Nemo napisał(a): Bezrobocie to nie ludzie bez pracy tylko ludzie
                  szukajacy pracy ktorej nie ma i nie znajda nigdy.
                  Moje dumania nad bezrobociem
                  Dlaczego bezrobocie? Dlaczego tyle ludzi bez kawałka chleba? Zaglądam do
                  różnych czasopism. Różni różne dostrzegają powody: "Zanadto po pańsku
                  zabraliśmy się do życia w wolnej Polsce, kiedyśmy naprawdę dziadami". "Za dużo
                  wieców, a za mało pracy". "Za wiele partii, za mało miłości do Ojczyzny"."Za
                  częste i za grube kradzieże grosza publicznego"."Za mało organizacji
                  pracy". "Brak warsztatów przemysłu wedle doskonalszych konstrukcji dla tańszej
                  i obfitszej produkcji". "Brak planu w wywozie produktów i surowców" itd, itd.

                  A tymczasem po miastach i wioskach rozbrzmiewają muzyki, leje się likier, wino
                  i wódka, tańczą, hulają, bawią się, a obfite żniwo zbiera duch nieczystości. Po
                  ulicach zaś miast i stolicy kręcą się ludzie bezwstydnie ogłaszający broszury o
                  świńskich tytułach, a gorszej jeszcze treści. Broszury te przechodzą z rąk do
                  rąk i trafiają do najbardziej oddzielonej od świata chatki, szerząc zgniliznę w
                  umysłach i sercach młodzieży. Gdy zaś warszawski magistrat wreszcie otworzył
                  nieco oczy i postanowił przecież jakoś zaradzić, namiętnie wystąpili przeciw
                  niemu radni - żydzi. Więc im na tym zależy?..

                  Gdzie jest pierwsza przyczyna, ta przyczyna przyczyn naszego kryzysu?

                  To brak uczciwości. Brak wypełniania obowiązków względem Boga, siebie i
                  bliźniego. Niechaj dzisiaj wszyscy bez wyjątku odprawią szczerą spowiedź i
                  zaczną prawdziwie po katolicku żyć, natychmiast szybko podźwignie się Ojczyzna,
                  uzdrowią finanse, zawrze rzetelna praca.

                  Cóż, kiedy każdy z nas nieraz doświadczył, że dziś postanawia się z jakiej wady
                  poprawić, a jutro, jeżeli nawet nie tego samego dnia, już znowu w nią wpada.
                  Czyż więc opuścić ręce i powiedzieć: nie możemy? Przenigdy, to byłoby subtelną,
                  wyrafinowaną pychą.

                  Czyż Pośredniczka łask Bożych nie jest Polski Królową?

                  Czyż Ona nie potrafi albo nie pragnie nam dopomóc?

                  Tak, Ona, Niepokalana, musi zawładnąć naprawdę całą Polską, Ona musi być
                  przedmiotem tkliwej miłości każdego, a zwłaszcza młodzieńczego serca, Ona musi
                  być w Sejmie, Ona w Senacie. Ona, Niepokalana Królowa, ma wskazywać nam drogę,
                  Ona krzepić siły. - My chcemy, by rządziła w Polsce i poza Polską -
                  Niepokalana.

                  Któż nie wytęży wszystkich sił, by przyspieszyć tę chwilę?

                  A jak?

                  W pokornej, miłosnej, a ufnej modlitwie powie sama Ona, co mamy czynić i sama
                  pokieruje. Módlmy się tylko i pozwólmy się Jej prowadzić.

                  "Rycerz Niepokalanej" 5 (1926) 73-74

    • komentator Zapytaj 23.07.03, 08:06
      polka_w_austr napisała:

      > Rozpadla sie firma w ktorej pracowalam. Jestem tutaj wyksztalcona, ale
      >trudno
      > mi znalezc prace. Szukam nawet takich temporary ponizej moich kwalifikacji.
      > Moge nawet robic data entry, word processing, clerical, troche ksiegowosci.
      > Wiem ze sa rozne agencje, ale czy ktos moze zna jaks naprawde pomocna?
      > Jestem ze Wschodnich dzielnic. I juz (niestety) bardzo dojrzala. Bardzo
      > docenie rady.

      Zapytaj staregowiarusa na tym forum. On namawia zeby kto moze wyjezdzal z
      Polski do Australii bo bedzie mial o wiele lepiej.
      • Gość: Dr Who Re: Zapytaj IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.07.03, 08:22
        komentator napisała:

        > polka_w_austr napisała:
        >
        > > Rozpadla sie firma w ktorej pracowalam. Jestem tutaj wyksztalcona, ale
        > >trudno
        > > mi znalezc prace. Szukam nawet takich temporary ponizej moich kwalifikacji
        > .
        > > Moge nawet robic data entry, word processing, clerical, troche ksiegowosci
        > .
        > > Wiem ze sa rozne agencje, ale czy ktos moze zna jaks naprawde pomocna?
        > > Jestem ze Wschodnich dzielnic. I juz (niestety) bardzo dojrzala. Bardzo
        > > docenie rady.
        >
        > Zapytaj staregowiarusa na tym forum. On namawia zeby kto moze wyjezdzal z
        > Polski do Australii bo bedzie mial o wiele lepiej.


        Wiarus siedzi na welfare wiec nie wie co sie dzieje w Australii za to wie
        doskonale wszystko co sie dzieje w Polsce i co jest z podrozami bez paszportow
        do Polski. Po to wyjechal z Polski zeby z odleglosci 20 tys kilometrow ciagle
        siedziec w tym polskim grajdole, nawet po angielsku nie potrafi komunikowac sie.
        Ale to wcale nie oznacza ze w Polsce jest lepiej. Ciagle w Polsce jest 3 razy
        gorzej niz w Australii. Polska biede mozna porowanc realnie tylko do Argentyny
        i nic wiecej.

        Bezrobocie jest na calym swiecie oprocz Kuby i Pln Korei. Wszedzie prace trzeba
        szukac nawet przy 6%-owym poziomie. Przy polskim 30%-owym zostaja tylko sliwki
        w Hiszpanii.
        • Gość: dziadek stracilas cnote? IP: *.proxy.aol.com 23.07.03, 09:10
          nie martw sie to nie mydlo
          to sie nie wymydli
    • Gość: Hahar Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.blueyonder.co.uk 23.07.03, 14:06
      No to wsiadaj w samolot i przyjezdzaj do Londynu,tutaj jest sporo Aussies i
      Kiwis.Na pewno poczujesz sie jak u siebie i nawet mamy lato.Na pewno jest
      jakies wyjscie,tylko o tym jeszcze nie wiesz.Mi proponuja robote(i to nie na
      budowie)i nie moge sie zdecydowac,bo sobie wymyslam ale nie powiem co,bo jestem
      egoista.Powodzenia
      • big_dick egoista 23.07.03, 14:15
        to ten co jak sra to placze sam?
        • Gość: Doradca Re: egoista IP: *.netspeed.com.au 23.07.03, 14:59
          big_dick napisał:

          > to ten co jak sra to placze sam?

          To moze sobie skroc, nie badz taki big !?
          • bulldog3 dobra rada 23.07.03, 17:12
            jak stracilas prace !! to masz mozliwosc zlapania sie za najbardziej
            pewna prace dajaca dochod w twej sytuacji ,czyli miotla i mopa i wiaderko
            z woda !! ,w tym jest zawsze zapotrzebowanie i wiele naszych pan doskonale
            prosperuje robiac $$$ a o data entry iinnych pierdolach na razie zapomnij !!
            W Melburne jest wiele biurowcow wiec wybor sprzatan jest duzy ,a jesli na
            to krecisz nosem !! to radze skontaktowc sie z Agencja Escort i byc pania
            do towarzystwa ,leciwych staruszkow nie brakuje i pojda na twoje wdzieki
            moze juz troche przygasle, ale dla chcacego nic trudnego !!!
    • _czosnek_ [...] 24.07.03, 01:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • terapolka Tera jak się tak narobiło zrobić trza: a)... 24.07.03, 02:52
        ... odetchnąć wreszcie z ulgą.
        b) Wypisać kwity o zasiłek i zrobić arkusik w Excelu n.p. p.t. : "kasa ma/
        kasa wyda"
        c) powtórnie odetchnąć i zastanowić się nad tym gdzie przejechać się na
        kilku/kilkunasto-dniowy a zdecydowanie zasłużony urlop.
        Z Australii polecam Tajlandię.
        www.thaiair.com/thailand/start.htm
        www.nytimes.com/top/features/travel/destinations/asia/thailand/
        gdański Jarmark Dominikański lub coś pomiędzy.

        Przed wyjazdem
        d) spisać gdzie, kiedy i do jakiej szkoły/ na kursy możnaby pójść po powrocie.
        e) przyjrzeć się tym spoconym i goniącym z teczką ostatkiem sił w wyścigu
        szczurów w pobliżu przystanków i zadbanych budynków firm które jeszcze
        istnieją.
    • komentator JEST rozwiazanie 24.07.03, 08:03
      polka_w_austr napisała:

      > Rozpadla sie firma w ktorej pracowalam. Jestem tutaj wyksztalcona, ale
      >trudno mi znalezc prace. Szukam nawet takich temporary ponizej moich
      >kwalifikacji.Moge nawet robic data entry, word processing, clerical, troche
      >ksiegowosci.

      Mowisz ze znasz finanse, ksiegowosc, angielski perfect no i polski kommandujesz
      jeszcze tez?

      To jest oferta:

      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1590775.html
      W Łodzi powstanie centrum finansowo-księgowe koncernu elektronicznego Philips.
      Pracę znajdzie 500 osób

      Dziś prezes Philips Polska podpisze porozumienie o utworzeniu w Łodzi Centrum
      Finansowo-Księgowego. W uroczystości weźmie udział min. premier Leszek
      Miller. - Decyzja o lokalizacji centrum została podjęta przez zarząd tej firmy
      po zapoznaniu się z ofertą pomocy publicznej ze strony rządu - informuje
      Magdalena Wojciechowska, rzecznik wojewody łódzkiego. O wyborze Łodzi jako
      miejsca inwestycji miał zdecydować potencjał naukowy miasta, jego wielkość i
      centralne położenie oraz atrakcyjny rynek pracy. Łódź wygrała z czterema
      innymi europejskimi miastami.

      Inwestor nie chce zdradzić na razie szczegółów projektu. Jak się jednak
      dowiedzieliśmy centrum miałoby obsługiwać ponad sto zakładów Philipsa z 20
      krajów. Dlatego firma potrzebuje aż 500 znających języki obce pracowników.


      • anarchy [...] 26.07.03, 14:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Emigrant Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.its.unimelb.edu.au 24.07.03, 11:32
      polka_w_austr napisała:
      Rozpadla sie firma w ktorej pracowalam. Jestem tutaj wyksztalcona, ale trudno
      mi znalezc prace. Szukam nawet takich temporary ponizej moich kwalifikacji.
      Moge nawet robic data entry, word processing, clerical, troche ksiegowosci.
      Wiem ze sa rozne agencje, ale czy ktos moze zna jaks naprawde pomocna?
      Jestem ze Wschodnich dzielnic. I juz (niestety) bardzo dojrzala. Bardzo
      docenie rady.
      - Czy ty aby na pewno piszesz z Australii? Przeciez tu jest mnostwo pracy.
      Biuro Centrelink blisko ciebie ma ponad 10 ofert pracy na kazda ososbe chetna
      do pracy (oczywiscie trzeba byc tu legalnie).

      • mam_dosc Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? 25.07.03, 04:48
        Gość portalu: Emigrant napisał(a):

        > polka_w_austr napisała:
        > Rozpadla sie firma w ktorej pracowalam. Jestem tutaj wyksztalcona, ale trudno
        > mi znalezc prace. Szukam nawet takich temporary ponizej moich kwalifikacji.
        > Moge nawet robic data entry, word processing, clerical, troche ksiegowosci.
        > Wiem ze sa rozne agencje, ale czy ktos moze zna jaks naprawde pomocna?
        > Jestem ze Wschodnich dzielnic. I juz (niestety) bardzo dojrzala. Bardzo
        > docenie rady.
        > - Czy ty aby na pewno piszesz z Australii? Przeciez tu jest mnostwo pracy.
        > Biuro Centrelink blisko ciebie ma ponad 10 ofert pracy na kazda ososbe chetna
        > do pracy (oczywiscie trzeba byc tu legalnie).
        >

        Emigrancie, i tylko - skad masz takie beznadziejne wiadomosci???
        Tutaj jest 25 prac na osobe. Pewnie jestes niedoinformowany bo nie znasz
        angielskiego.
        • Gość: Victorian Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: 203.22.18.* 25.07.03, 06:37
          Emigrant: Czy ty aby na pewno piszesz z Australii? Przeciez tu jest mnostwo pracy.
          Biuro Centrelink blisko ciebie ma ponad 10 ofert pracy na kazda ososbe chetna do pracy (oczywiscie trzeba byc tu
          legalnie).

          mam_dosc napisała:
          Emigrancie, i tylko - skad masz takie beznadziejne wiadomosci???
          Tutaj jest 25 prac na osobe. Pewnie jestes niedoinformowany bo nie znasz angielskiego.
          Emigrant: To ty chyba nie znasz, bo opierasz sie na klamstwach z Tygodnika Polskiego. Poczytaj The Age czy The
          Australian.Tam australijscy pracodawcy skarza sie wrecz na brak chetnych do pracy, szczegolnie osob z wyzszym
          wyksztalceniem. Polonia tutejsza jest slabo wyksztalcona i nie zna angielskiego, stad trudno jej o prace. Ale jak ktos
          ma tu studia (jakiekolwiek) i potrafi sie porozumiec po angielsku i przebywa legalnie, to w Centrelink znajdzie
          conajmniej 10 prawdziwych ofert pracy, kazda minimum 50 tys. dolarow na reke (na rok, oczywiscie).
          Emigrant (English speaking)
        • Gość: hahar Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.blueyonder.co.uk 25.07.03, 14:18
          Na pewno wierzysz w siebie i swoje umiejetnosci,dlatego bedzie dobrze.Ja wracam
          z job interview i dali mi robote,zaczynam za dwa tygodnie a musze dac miesiac
          wypowiedzenia tutaj i jest problem jak to zrobic,bo "na pewnym poziomie"nie
          oszukujesz,tylko w nowej sa lepsze szanse zrobienia kariery.
          Zrob tak,apply do 50 miejsc i jesli wezwa Cie na rozmowe w 2,to nie jest
          zle.Idz nawet do byle czego,zeby miec praktyke w interviews!Ja na swoim bylem
          troche uprzejmie bezczelny i dali mi co chcialem!Dodam ze nie ma tam zadnych
          Polakow,ani innych narodowosci i z "lokalnymi"wygrac to sztuka,dlatego sie
          ciesze.Tobie tez sie uda!!!Rob albo byle co za dobre pieniadze,albo cos za
          mniejsze,ale z perspektywami.Nie znam rynku pracy Australii,to Ci nie
          powiem,ale na "Zachodzie"wszedzie jest podobnie!
          • Gość: Emogrant Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.its.unimelb.edu.au 26.07.03, 06:41
            Gość portalu: hahar napisał(a):
            Na pewno wierzysz w siebie i swoje umiejetnosci,dlatego bedzie dobrze.Ja wracam
            job interview i dali mi robote,zaczynam za dwa tygodnie a musze dac miesiac
            wypowiedzenia tutaj i jest problem jak to zrobic,bo "na pewnym poziomie"nie
            oszukujesz,tylko w nowej sa lepsze szanse zrobienia kariery.
            Zrob tak,apply do 50 miejsc i jesli wezwa Cie na rozmowe w 2,to nie jest
            zle.Idz nawet do byle czego,zeby miec praktyke w interviews!Ja na swoim bylem
            troche uprzejmie bezczelny i dali mi co chcialem!Dodam ze nie ma tam zadnych
            Polakow,ani innych narodowosci i z "lokalnymi"wygrac to sztuka,dlatego sie
            ciesze.Tobie tez sie uda!!!Rob albo byle co za dobre pieniadze,albo cos za
            mniejsze,ale z perspektywami.Nie znam rynku pracy Australii,to Ci nie
            powiem,ale na "Zachodzie"wszedzie jest podobnie!
            E: Niekoniecznie! W Australii praca wrecz czeka na chetnych do jej wziecia.
            Placa tu od 50 tys. dolarow australijskich na reke na rok, nie to co w UK...
            W Australii aby stracic prace trzeba zreszta byc wyjatkowym nieudacznikiem...
            Pozdr.
            Emigrant w Australii
        • Gość: kutasio [...] IP: *.i019125246.rivernet.com.au 25.07.03, 16:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Emigrant Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.its.unimelb.edu.au 26.07.03, 06:43
          mam_dosc napisała:
          E: Czy ty aby na pewno piszesz z Australii? Przeciez tu jest mnostwo pracy.
          Biuro Centrelink blisko ciebie ma ponad 10 ofert pracy na kazda ososbe chetna
          do pracy (oczywiscie trzeba byc tu legalnie).

          - Emigrancie, i tylko - skad masz takie beznadziejne wiadomosci???
          Tutaj jest 25 prac na osobe. Pewnie jestes niedoinformowany bo nie znasz
          angielskiego.
          E: To ty go nie znasz. W kazdym biurze Centrelink jest tu conakmniej 10 ofert
          na chetna do pracy osobe, a placa min. 50 tys. dolarow na reke na rok! Trzeba
          tylko chciec pracowac!

          • Gość: e-migrant Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: 212.85.12.* 26.07.03, 12:53
            Ciekawe dlaczego jest tulu Australijczykow(prawdziwych)w Londynie?Kolega
            Australijczyk pojechal wlasnie do Szwecji na kontrakt!?Moze mowicie o
            Canberra,Sydney?
          • stosunek-plciowy Nie mogle sie wcisnac do Centrelink 26.07.03, 19:05
            Gość portalu: Emigrant napisał(a):

            > mam_dosc napisała:
            > E: Czy ty aby na pewno piszesz z Australii? Przeciez tu jest mnostwo pracy.
            > Biuro Centrelink blisko ciebie ma ponad 10 ofert pracy na kazda ososbe chetna
            > do pracy (oczywiscie trzeba byc tu legalnie).
            >
            > - Emigrancie, i tylko - skad masz takie beznadziejne wiadomosci???
            > Tutaj jest 25 prac na osobe. Pewnie jestes niedoinformowany bo nie znasz
            > angielskiego.
            > E: To ty go nie znasz. W kazdym biurze Centrelink jest tu conakmniej 10 ofert
            > na chetna do pracy osobe, a placa min. 50 tys. dolarow na reke na rok! Trzeba
            > tylko chciec pracowac!
            >


            Bylem wczoraj w Centrelink i nie moglem wejsc do srodka tyle luda tam bylo, a
            na zewnatrz chmura ludzi. Trzeba by stac pol dnia zeby cobaczyc te 10 total
            ofert wiszacych na scianie.
            • Gość: Emigrant Re: Nie mogle sie wcisnac do Centrelink IP: *.ains.net.au 27.07.03, 07:21
              stosunek-plciowy napisała: Bylem wczoraj w Centrelink i nie moglem wejsc do
              srodka tyle luda tam bylo, a na zewnatrz chmura ludzi. Trzeba by stac pol dnia
              zeby cobaczyc te 10 total ofert wiszacych na scianie.
              E: Ty chyba piszesz z innego kraju. W moim Centrelinku jest kupa ofert pracy i
              malo chetnych do jej wziecia!
    • Gość: Wiktorianin Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.slv.vic.gov.au 26.07.03, 09:45
      polka_w_austr napisała:
      Rozpadla sie firma w ktorej pracowalam. Jestem tutaj
      wyksztalcona, ale trudno mi znalezc prace. Szukam nawet
      takich temporary ponizej moich kwalifikacji.
      Moge nawet robic data entry, word processing, clerical,
      troche ksiegowosci.
      W: Teraz takich prac juz nie ma. Praca jest tylko przy
      sprzataniu i opiece nad chorymi i staruszkami.

      Wiem ze sa rozne agencje. Jestem ze Wschodnich dzielnic.
      I juz (niestety) bardzo dojrzala. Bardzo
      docenie rady.
      W: Sproboj przeniesc sie na zachod i odmlodzic...sad
      > moboj napisała:
      > hahaha, sama miałam lekarkę - bardzo wierzącą
      katoliczkę. co ta baba mi
      > opowiadała... ręce opadały. ja rozumiem, że ktos
      wierzy, ale swoje poglądy, czy
      > to polityczne, czy to religijne powienien zostawiać za
      drzwiami miejsca pracy.
      > do takiej katolickiej lecznicy nigdy bym nie poszła.

      > moboj napisała:
      > hahaha, sama miałam lekarkę - bardzo wierzącą
      katoliczkę. co ta baba mi
      > opowiadała... ręce opadały. ja rozumiem, że ktos
      wierzy, ale swoje poglądy, czy
      > to polityczne, czy to religijne powienien zostawiać za
      drzwiami miejsca pracy.
      > do takiej katolickiej lecznicy nigdy bym nie poszła."...
      > C: Jak juz pisalem, istnieje kosciol wewnetrzny (kler z
      papiezem rzymskim na
      > czele), i zewnetrzny (tzw. laikat oraz zakony zenskie).
      W kosciele wewnetrznym
      > tez mamy podzial na egzekutywe (papiez, kardynalowie,
      niektorzy biskupi) i
      > reszte, ktora nie ma nic do powoedzenia, bo kosciol
      kat. to instytucja
      > deudalna, autorytatywna, a wiec niedemokratyczna i
      dyskryminujaca wiekszosc
      > ludnosci (t.j. kobiety, ktore nie moga w tej unstytucji
      zostac nawet najnizszym
      >
      > kaplanem, mimo iz stanowia wiekszosc kosciola
      zewnwetrznego).
      > Kosciol to TYLKO instytucja, jako iz poza nia nic nie
      istnieje. Gdyby bowiem
      > istnialo, to by ten kosciol utrzymywalo. Faktem jest
      zas iz kosciol wewnetrzny
      > utrzymuje sie pasozytujac na kosciele zewnetrznym...
      >
      > - Kaplani SLUZA innym ludziom, jako "lacznicy" z Bogiem
      - w wielkim skrocie.
      > C: Bog, jako (z definicji) WSZECHOBECNY I
      WSZECHWIEDZACY oraz WSZECHMOCNY,
      > n i e potrzebuje zadnych posrednikow! Nie bluznij
      Bogu, imputujac mu
      > jakiekolwiek ograniczenia, np. to, ze potrzebuje
      posrednikow aby dotrzec do
      > ludzi, ktorych sam przeciez stworzyl wedlug waszych
      swietych ksiag!
      >
      > - A to, ze Kosciol ma i czarne karty w historii.
      Pewnie, ze byla inkwizycja,
      > wyprawy krzyzowe i jeszcze wiele innych autentycznych
      zbrodni, ze byli i
      > papieze zboczency, zdarzali sie ksieza czy biskupi
      potwory - to prawda, ale po
      > pierwsze, Kosciol za to wszystko (albo za 99%
      wszystkiego) przeprosil, a poza
      > tym to jest juz odlegla przeszlosc - tak wiec mowienie
      ze to jakas "organizacja
      > zbrodnicza" to wyraz ludzkiej glupoty po prostu.
      > - Przeprosil? Kiedy? Kiedy przeprosil potomkow jego
      ofiar, kiedy wyplacil im
      > odszkodowania? W USA czy Australii trzeba dopiero bylo
      procesow sadowych, aby
      > zmusic kosciol do wyplacenia odszkodowan jego ofiarom.
      A sa to sprawy niedawne,
      >
      > z konca ub. stulecia, czyli najwyzej kilkanascie lat
      temu, a nie jakas "odlegla
      > przeszlosc"...
      >
      > - Kazdy normalnie myslacy czlowiek przyzna, ze kosciol
      sie zmienia, ale nie
      > oczekujcie, ze z dnia na dzien zaakceptuje
      homoseksualizm, antykoncepcje itd...
      >
      > to jest po prostu bardzo trudne i kontrowersyjne dla
      niego, bo to przeczy wg
      > niektorych jego nauce, ktora glosi od 2 tysiecy lat!
      > C: kazda instytucja sie zmienia, to jest od niej
      niezalezne (dynamika tzw.
      > zlozonych systemow). Homoseksualizm jest zboczeniem, tu
      zgoda. Ale
      > antykoncepcja? jak widac kosciol lubi, jak duzo ludzi
      cierpi np. z glodu czy
      > braku pracy...
      >
      > - Dlaczego nie mowicie o tym, ze kosciol wydal tylu
      swietych, znanych i
      > nieznanych, ktorzy popelnili tyle dobrego, ktorzy
      pomogli tylu ludziom?
      > C: Daj jeden przyklad. Kolbe? Znany wojujacy
      antysemita, co popelnil
      > samobojstwo jak go zamkneli razem z zydami. Teresa z
      Kalkuty? Ona miala na celu
      >
      > tylko tzw. nawracanie Hindusow, i to pokryjomu, i
      odmawiala wrecz pomocy, ktora
      >
      > miala na celu poprawe losu jej podopiecznych. Wyznawala
      zasade "po cierpieniach
      >
      > do zbawienia", ale sama zyla w luksusach - na swe
      podroze wydawala wiecej niz
      > na prawdziwa pomoc dla swych podopiecznych. Itp. itd.
      Np. ten rzekomy swiety,
      > co walczyl z krolem, aby poddac Polske wladzy
      Watykanu... sad
      >
      > - Dlaczego pomijacie te dobre karty w historii
      kosciola, kiedy doktorzy
      > kosciola budowali europejska kulture i cywilizacje,
      kiedy kosciol jako jedyny
      > mogl ksztalcic ludzi itp...
      > C: Byl jedyny co mogl ksztalcic, bo przedtem spalil
      biblioteke w Alexandrii,
      > wymordowal uczonych "poganskich" i cofnal Europe o
      kilkaset lat do tylu (mowa o
      >
      > tzw. dark ages - od upadku Rzymu do poznego
      sredniowiecza). Ten kosciol
      > przesladowal Kopernika, Galileusza, Giordano Bruno etc.
      Ekskomunikowal
      > wybitnego filozofa Occama (Ockhama), ale nie Hitlera, z
      ktorym zawarl
      > konkordat...
      >
      > - A to, ze wsrod kosciola zdarzaja sie takze ludzie
      popelniajacy bledy... A
      > ktoz ich nie popelnia? Ktoz nie grzeszy? Ksieza to nie
      sa kosmici, to tez
      > ludzie!
      > C: Ale sa podobno agentami Pana Boga? Czemu wiec ich
      "nadszef w niebiesiech"
      > nie przwywola do porzadku? Przeciez On podobno wszystko
      widzi i wszystko moze!
      >
      > - Ludzie, ktorzy maja rowniez swoje slabosci, ktorzy
      rowniez popelniaja ciezkie
      >
      > grzechy. To, ze wsrod ksiezy sa zlodzieje,
      materialisci, zboczency, przestepcy
      > tak, bylo, jest i bedzie! I nikt na to nic nie poradzi.
      Tylko dlaczego ci
      > wytrwali krytycy kosciola mowia tylko o tym, podczas
      gdy wsrod kleru to
      > naprawde mniejszosc, i to zdecydowana...
      > C: Zdecydowana wiekszosc kleru to karierowicze,
      budujacy swa kariere na wielkim
      >
      > oszustwie (obiecankom-cacankom szczescia po smierci)... sad
      >
      > - Niestety, taka dyskusja bedzie sie toczyc az do
      skonczenia tego swiata, a to
      > dlatego ze jest to dyskusja miedzy czlowiekiem
      wierzacym a niewierzacym - a to
      > jest spojrzenie na to wszystko z dwoch zupelnie innych
      perspektyw.
      > C: Niestety, choroba psychiczna zwana religijnoscia
      (odmiana schizofrenni)
      > jest bardzo rozpowszechniona. Trudno ja leczyc, bo
      pacjent nawet po wyleczeniu
      > najczesciej znow trafia w srodowisko opanowane przez
      cierpiacych na te chorobe
      > psychiczna...
      >
      > - Nie toleruje jednak czegos takiego jak brak szacunku
      dla drugiego czlowieka.
      > A
      > to wiekszosc z was robi! Nie jestes wierzacy? Twoja
      sprawa, nikt Cie na sile
      > nie zmusza - ale nie obrazaj i nie opluwaj ludzi,
      ktorzy sa!
      > C: Niestety, ale misja kosciola jest tzw. nawracanie na
      tzw. wiare jedynie
      > prawdziwa. Nie zgadzam sie np. aby me podatki szly na
      kosciol, instytucje
      > pasozytnicza, aby w sadach prezysiegalo sie na biblie,
      aby indyktroniwano
      > dzieci poprzez nauke religii ,i to w szkolach panstwowych.
      > I nie bede szanowal ani tolerowal oszustow i pasozytow,
      co mimo iz sa
      mezczyznami chodza w sukienkach...sad
      ktos moze zna jaks naprawde pomocna?
    • anarchy [...] 26.07.03, 14:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • anarchy Pozwolcie, ze sie przedstawie: 26.07.03, 14:37
      Obywatel:
      MAM WAS W DUPIE.

      Do widzenia.
    • Gość: Gosia Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: *.hkn.g.bonet.se 26.07.03, 18:41
      Jak mozna wogole tak pisac. Przeciez nikt wtedy nie wiedzial jak powstanie sie
      skonczy.Czy wy macie wyprane mozgi? To tak jakbys planowal cos w zyciu i nie
      zawsze ci sie to udaje. To znaczy lepiej przesiedziec w grocie nic nie robiac i
      nie ryzykujac? Jestem dumna z Warszawiakow ze nie dali sie zastraszyc i
      ubezwlasnowolnic. Pozatym gdy Rosjanie nadchodzili wywiazala by sie straszna
      walka z Niemcami nad glowa Polakow i tak by cale miasto stalo w ruinach. Zob.
      przyklad Berlina, Lipska oraz wielu innych miejsc walk miedzy Ruskimi a
      Niemcami.I potem by Rosjanie wystrzelali wszystkich warszawiakow a tak
      przynajmniej czesc sie uratowala poganiani przez Niemcow do obozow pracy. Tak
      sie uratowala moja rodzina. Wszyscy prawie przezyli.
      • takasobusia Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? 28.07.03, 04:14
        o rety! a ta skad sie urwala?
    • Gość: M. Kolbe Re: rety! stracilam prace i co ja tera zrobie?? IP: 140.159.68.* 29.07.03, 06:33
      Modl sie i przestan grzeszyc!
      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_50.html
      Moje dumania nad bezrobociem
      Dlaczego bezrobocie? Dlaczego tyle ludzi bez kawałka chleba? Zaglądam do
      różnych czasopism. Różni różne dostrzegają powody: "Zanadto po pańsku
      zabraliśmy się do życia w wolnej Polsce, kiedyśmy naprawdę dziadami". "Za dużo
      wieców, a za mało pracy". "Za wiele partii, za mało miłości do Ojczyzny"."Za
      częste i za grube kradzieże grosza publicznego"."Za mało organizacji
      pracy". "Brak warsztatów przemysłu wedle doskonalszych konstrukcji dla tańszej
      i obfitszej produkcji". "Brak planu w wywozie produktów i surowców" itd, itd.

      A tymczasem po miastach i wioskach rozbrzmiewają muzyki, leje się likier, wino
      i wódka, tańczą, hulają, bawią się, a obfite żniwo zbiera duch nieczystości. Po
      ulicach zaś miast i stolicy kręcą się ludzie bezwstydnie ogłaszający broszury o
      świńskich tytułach, a gorszej jeszcze treści. Broszury te przechodzą z rąk do
      rąk i trafiają do najbardziej oddzielonej od świata chatki, szerząc zgniliznę w
      umysłach i sercach młodzieży. Gdy zaś warszawski magistrat wreszcie otworzył
      nieco oczy i postanowił przecież jakoś zaradzić, namiętnie wystąpili przeciw
      niemu radni - żydzi. Więc im na tym zależy?..

      Gdzie jest pierwsza przyczyna, ta przyczyna przyczyn naszego kryzysu?

      To brak uczciwości. Brak wypełniania obowiązków względem Boga, siebie i
      bliźniego. Niechaj dzisiaj wszyscy bez wyjątku odprawią szczerą spowiedź i
      zaczną prawdziwie po katolicku żyć, natychmiast szybko podźwignie się Ojczyzna,
      uzdrowią finanse, zawrze rzetelna praca.

      Cóż, kiedy każdy z nas nieraz doświadczył, że dziś postanawia się z jakiej wady
      poprawić, a jutro, jeżeli nawet nie tego samego dnia, już znowu w nią wpada.
      Czyż więc opuścić ręce i powiedzieć: nie możemy? Przenigdy, to byłoby subtelną,
      wyrafinowaną pychą.

      Czyż Pośredniczka łask Bożych nie jest Polski Królową?

      Czyż Ona nie potrafi albo nie pragnie nam dopomóc?

      Tak, Ona, Niepokalana, musi zawładnąć naprawdę całą Polską, Ona musi być
      przedmiotem tkliwej miłości każdego, a zwłaszcza młodzieńczego serca, Ona musi
      być w Sejmie, Ona w Senacie. Ona, Niepokalana Królowa, ma wskazywać nam drogę,
      Ona krzepić siły. - My chcemy, by rządziła w Polsce i poza Polską -
      Niepokalana.

      Któż nie wytęży wszystkich sił, by przyspieszyć tę chwilę?

      A jak?

      W pokornej, miłosnej, a ufnej modlitwie powie sama Ona, co mamy czynić i sama
      pokieruje. Módlmy się tylko i pozwólmy się Jej prowadzić.

      "Rycerz Niepokalanej" 5 (1926) 73-74

    • Gość: Kaganiok Praca jest - w Daily Planet IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.07.03, 12:43
      Szkoda, ze nie jestes mlodsza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka