kaszanka_pl
02.12.07, 03:59
jedziemy samochodem przez Polske ze mna na tylnym siedzeniu
corka szwagra 19 letnia dziewczyna ,rozmawiamy o
wszytkim ,komentujac rowniez widoki mijanych miejscowosci ,Kasi
co chwile wyrywa sie z gardla okrzyk 'Wow!!!"na widok nowych
domow ,czy mijanych mercedesow z Rajchu ,- Wow!!,wow!! ,wow!!
tu ,wow tam ,wow !!jeszcze gdzies !!,wreszcie nie wytrzymuje i
pytam - 'czy ty nie umiesz po polsku"?? powiedziec -ale to
sliczne ,tylko malpujesz nieudacznie styl angielsko -
amerykanski ?? - dziewczyna na chwile sie peszy ,ale juz po
chwili dodaje z rozbrajajaca mina "Sorki wujek" ,- rece mi
opadaja,a gdzie polskie slowo przepraszam?? Szwagier rzuca do
mnie zza kierownicy ,"daj spokoj ! zaraz lykniemy po browarku bo
musze 'tajery' zmienic " . Jezyk polski jest strasznie zasmiecony
w Polsce przez zdeformowana angielszczyzne,a do tego te glupawe
nazwy w miejscach publicznych malpujace styl wielkich miast
Zachodu ,to juz naprawde zenada.
Zatrzymujemy sie na zwyklym malomiasteczkowym targowisku zeby
kupic owoce , w drewnianej budzie pokrytej brezentem stoja
skrzynki z jablakami nad kontuarem wielki szyld recznie malowany
z kolorowym napisem "Manhatttan",nieogolony w gumowych butach
sprzedawca targuje sie z przejazdrzajcym Niemcem ktory chce kupic
wybrane przez siebie owoce,szkop az czerwony ze zlosci nie moze
sie dogadac z nieogolonym sprzedawca,ktory tylko na wszystko zna
odpowiedz taka - ja,ja,ja,ja ,bitte??"" a nad glowa blyszczy
dumnie napis "Manhattan" !!!!!! - Kiedy probuje sie wtracic zeby
pomoc w sytuacji ,slysze chamska odpowiedz nieogolonego !! a pan
co tu ku..wa"? ,ja znam niemiecki perfekt nie potzrebuje laski"
odchodze machajac reka ,jak i Niemiec ktory nie chce robaczywych
jablek ,z rozmachem zatrzaskujac dzrwi swego BMwu ,,z daleko
goni go glos spzredawcy w gumiakach - bitte,bitte,bitte!!""