Dodaj do ulubionych

nadchodzi czas swiat i refleksji nad

15.12.07, 15:00
losem mojego karpia. Juz drugi tydzien w wannie sie gimnastykuje i
nabiera sil przed ostatnia walka ze mna na stole kuchennym.
Sprawdzilem znane recepty, najlepsza pochodzi od przedstawiciela
narodu ktory wymyslil oscylator: kilo cukru, kilo karpia i kilo
cebuli. Fajny pomysl ale mysle ze zamiast tego cukru to lepiej
podlac go kilogramem fruktozy kukurydzianej, zeby sie dlugo nie
meczyl.
Obserwuj wątek
    • ouzothedrink Re: nadchodzi czas swiat i refleksji nad 15.12.07, 18:46
      Czyś ty na łeb dostał z tym karpiem.
      W kraju już większość normalnych kupuje gotowe wypatroszone półtusze.


      www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071212/SLUPSK/71211014

      www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=682&NrSection=1&NrArticle=86672&IdTag=38
      • maciekqbn Re: nadchodzi czas swiat i refleksji nad 16.12.07, 15:18
        ouzothedrink napisał:

        > Czyś ty na łeb dostał z tym karpiem.
        > W kraju już większość normalnych kupuje gotowe wypatroszone
        półtusze.

        Dzisiaj w Realu specjalnie sie przyjrzałem, jednak więcej ludzi
        brało żywe karpie (po 8 zł/kg), filetów (po 24 zł/kg) raczej nie
        budziły zainteresowania.

        Co ciekawe, sprzedawca wyręcza kupujące w dziele uśmiercenia biednej
        ryby. Po wyłowieniu ze zbiornika, zanosi go za parawan, skąd
        dobiegają 2-3 odgłosy uderzania młotkiem, po czym wraca z karpiem
        ładnie zapakowanym.
        Na życzenie oczywiście karp żywy prosto z wody.
        • mrouzo Re: nadchodzi czas swiat i refleksji nad 16.12.07, 23:27
          No ale kto kupuje w Realu ?
    • jphawajski Re: nadchodzi czas swiat i refleksji nad 15.12.07, 20:10
      slyszalem ze w polsce karpia juz sie nie jada. ludzie juz nie chca
      jesc tego mulu z tluszczem. wybieraja wreszcie normalne, smaczne
      ryby. karpiem zarazili nas komuchy bo byl tani i tak juz zostalo.
      taka tradycja komuchowa. nikt to sie choc troche dzisiaj ceni nie je
      karpia.
      w zamian doskonale nadaje sie na rybe faszerowana po zydowsku,
      tilapia. to moja sprawdzona propozycja.
      dla mnie okres swiat to najlepszy okres w roku. wszedzie czuje sie
      wspanialy nastroj. piekne dekoracje ulic i sklepow. fascynujace
      oswietlone domy prywatne. wszyscy mimo ze zaganiani za prezentami i
      gromadzeniu ton zywnosci na te kilka dni, usmiechnieci, zadowoleni
      mozna powiedziec szczesliwi. wszedzie gdzie sie wejdzie slychac
      swiateczna muzyke, kolendy. to niesamowite uczucie i szczera radosc
      jak sie slyszy amerykanskie kolendy. te same co roku a jakby inne.
      ciagle swierze i ciagle piekne. osobiscie lubie w tym czasie duzo
      czasu spedzac w samochodzie bo w ciszy i w tej krotkiej samotnosci
      mozna podelektowac sie tymi kolendami. niemal na kazdej stacji je
      nadaja. mozna przelaczac i wybierac te ulubione.
      widac jak ludzie robia jeszcze ostatnie swiateczne porzadki.
      sprzataja, naprawiaja, cos zmieniaja. ten weekend jest chyba
      najgoretszy.
      Zycze wszystkich radosnych Swiat Bozego Narodzenia.
      jp
      • prawdziwyzorba Niedouk hawajski 15.12.07, 22:10
        jphawajski napisał:

        > slyszalem ze w polsce karpia juz sie nie jada. ludzie juz nie chca
        jesc tego mulu z tluszczem. wybieraja wreszcie normalne, smaczne
        ryby. karpiem zarazili nas komuchy bo byl tani i tak juz zostalo.
        taka tradycja komuchowa. nikt to sie choc troche dzisiaj ceni nie je karpia.
        --------------------

        Ty hawajczyk jak już coś napiszesz to naprawdę tylko o duupę roztrzaskać.
        Karp na polskich stołach gości już od wieków. Sprowadzili go i rozpoczęli
        hodowlę mnisi w XIIw. Już sto lat później istniały wielkie gospodarstwa stawowe
        w okolicach Milicza i na południu Polski. W miarę upływu czasu Polska stała się
        potentatem w dziedzinie hodowli najlepszego karpia. Dziś na blisko 70000 ha
        stawów odławia się prawie 20000 ton rocznie.


        Cysterskie stawy
        Najlepszym rozwiązaniem okazało się zakładanie stawów rybnych. Na dużą skalę
        działalność taką prowadzili cystersi, mnisi, którzy przybyli do Polski pod
        koniec XII w. Wraz z siecią ich klasztorów rozrastała się także sieć stawów.
        Wiele z nich powstało zwłaszcza na Śląsku i w zachodniej Małopolsce. Jeden z
        nich znajdował się np. tam, gdzie dziś jest centrum miasta Rybnik. Ryby
        słodkowodne były w Polsce cenione i lubiane. Początkowo jednak kosztowały zbyt
        dużo, by traktować je jak zwykłą, postną potrawę. Kupowano więc je częściej na
        uroczyste okazje. Taką okazją była właśnie wieczerza wigilia – uczta, a
        jednocześnie post.
        Hodowla ryb słodkowodnych rozwijała się w Polsce, a także w sąsiednich Czechach
        bardzo szybko. Z XVII-wiecznych rachunków wynika, że szlachta najwięcej wydawała
        na trzy rzeczy: korzenie (czyli zamorskie przyprawy), ryby i trunki. Już w XVI
        wieku polskie i czeskie stawy rybne zdominowały rynek całej środkowej Europy.
        Polskie i czeskie ryby eksportowano do Wiednia i Budapesztu, a także do krajów
        niemieckich. Zapewne dlatego karpia je się np. w Wiedniu, ale już w Karyntii nie.


        Królewska ryba
        Czemu jednak to właśnie karp, a nie inna ryba słodkowodna, stał się wigilijnym
        przysmakiem?
        Karp (Cyprinus carpio) jest rybą azjatycką. Tam żył w naturze w odmianie zwanej
        sazan. Już kilka tysięcy lat temu hodowali go w stawach Chińczycy i Japończycy.
        Do Europy sprowadzili go prawdopodobnie krzyżowcy pod koniec XII wieku, a więc
        wtedy, gdy cystersi zakładali w Polsce pierwsze stawy rybne. Oczywiście w
        stawach hodowano także inne ryby, również na wigilijnych stołach karp nie miał
        monopolu. W dawnej Polsce podawano wiele potraw z różnych ryb.
        Przyczyną niebywałej kariery karpia są zapewne polski sukcesy hodowlane. W
        naszym kraju wyhodowano trzy smaczne odmiany karpia: karp pełnołuski, karp
        bezłuski (golec) oraz karp lustrzeń (królewski), zwany pierwotnie galicyjskim.
        Ta ostatnia odmiana, zaprezentowana po raz pierwszy oficjalnie przez A. Gascha
        (z gospodarstwa Kaniów koło Białej Krakowskiej) na wystawie rolniczej w Berlinie
        w 1880 roku, zrobiła furorę. Karpie królewskie są znacznie większe i bardziej
        odporne na choroby od wcześniejszych odmian, hodowanych w innych krajach. W
        dodatku jest rybą bardzo płodną, na 1 kg masy ciała samicy przypada średnio
        100-200 tys. ziaren ikry.
        • jphawajski tylko tradycja 15.12.07, 22:29
          kto jeszcze poza polakami je karpia? i nie powiesz mi ze karp to
          dobra ryba. na swiecie karp jest niejadalny. znany jest bardziej
          jako ryba ozdobna. te odmiany jego bardziej kolorowe plywaja w
          parkowych czy przyhotelowych stawach.
          jezeli urazilem twoje uczucia religijne czy tradycji to przepraszam.
          • prawdziwyzorba Re: tylko tradycja 15.12.07, 22:56
            jphawajski napisał:

            > kto jeszcze poza polakami je karpia? i nie powiesz mi ze karp to
            > dobra ryba. na swiecie karp jest niejadalny. znany jest bardziej
            > jako ryba ozdobna. te odmiany jego bardziej kolorowe plywaja w
            > parkowych czy przyhotelowych stawach.
            > jezeli urazilem twoje uczucia religijne czy tradycji to przepraszam.

            ----

            A jakie to może mieć znaczenie dla Polaków kto jeszcze jada na świecie karpia?
            Jak myślisz czy np. pies jest jadalny?
            Bo w Polsce jest to zwierzę ozdobne, a w Azji wpieprzają jego świeżo wyprawione mięcho, aż im się skośne ślepia śmieją.
            Nie wszystkim smakują tylko hamburgery jak tobie.

            Podobno niektórzy jedzą nawet ślimaki i to te ozdobne zebrane w Polsce.
            Zgadnij kto?
            Dla ułatwienia podpowiem ci, że nie jest to naród feudalny z Papua Gwinea.
            • jphawajski Re: tylko tradycja 16.12.07, 06:18
              cos w tym jest. jedzenia karpia to jak jedzenie psa.
              co kraj to obyczaj.
              • mrouzo Re: tylko tradycja 16.12.07, 12:02
                Ty hawajczyk powinienes wreszcie zacząć używać drugiej półkuli swojego mógu, bo
                widać nosisz go tylko dla ozdoby, podczas gdy inni korzystają z jego usług.

                Chciałbyś, żeby na całym świecie jadano tylko to co wymyślili jankesi, czyli
                kurczaki, bawoły i nafaszerowanego H5N1 indyka na święta?

                Zrozum, że świat to nie tylko USA i ludzie różnią się pod wieloma względami.
                Pamiętaj też to, że nie wszystko co amerykańskie jest dla innych najlepsze.
                Kiedyś to wreszcie zrozumiesz, jak Yankee nie uda się zaszczepić swojej durnej
                demokracji w krajach bliskiego wschodu.

                Uwierz mi. Większość ludzi na świecie nie uważa, ze mózg służy tylko do ozdoby.

                Zapytaj Japończyków co najchętniej jadają to się zdziwisz.
                Widać zasypałeś się na tej zapyziałej wyspie i pojęcia o świecie nie masz.

                Zjedz sobie Big Maca na święta i popij Coca Colą, którą w Polsce ślusarze
                używają do odkręcania starych, zardzewiałych śrub.
                • maciekqbn Re: tylko tradycja 16.12.07, 15:13
                  mrouzo napisał:

                  >Zjedz sobie Big Maca na święta i popij Coca Colą, którą w Polsce
                  >ślusarze używają do odkręcania starych, zardzewiałych śrub.

                  Potwierdzam, kilkukrotnie spotkałem się ze stwierdzeniem, że coca-
                  cola to lepszy odrdzewiacz niz WD40. Jak puści to dopiero dają WD,
                  bo coca nie ma właściwości smarnych.
                  • piss.doff Re: tylko tradycja 16.12.07, 18:03
                    ma kwas fosforowy co widac na kazdej butelce. Unieruchomiony
                    zardzewialy silnik puscil w koncu po tygodniu moczenia w tym plynie.
                    Ostatni sukces to odrdzewianie zbiornika 4-kolowca. Byl od srodka
                    jak lustro po tygodniu. Hamburger nie ma nic wspolnego z mielonym
                    miesem, poza drobnym sitkiem.
                • jphawajski Re: tylko tradycja 16.12.07, 20:34
                  widac kolego ubogi ze ty nie uzywasz ani jednej ani drugiej.
                  napisalem wyzej, ze u mnie na wigilijnym stole bedzie ryba
                  faszerowana tilapia ala karp po zydowsku. bedzie takze wieje innych
                  dan wigilijnych typowo polskich. beda tez japonskie, tajlandzkie i
                  typowo hawajskie. zycze ci aby i twoj stol byl tak suto obstawiony.
                  mele kalikimaka.
                  • piss.doff Re: tylko tradycja 16.12.07, 22:45
                    troche sie zalamalem ta tilapia, jest ona uwazana za luksusowa rybe
                    na filipinach choc obecnie z takich czy innych przyczyn jest
                    popularna na calym swiecie lacznie z Bliskim Wschodem. Glownym
                    powodem tej popularnosci jest, ze daje sie ja hodowac w wiekszej
                    beczce i w bardzo krotkim okresie czasu (30 dni). Czym sie karmi? O,
                    muchamy, bierze sie kawalek nieswiezego miesa pod tropikalny i
                    bardzo szczelny namiot, muszyska siem mnozom a brazowy pancio karmi
                    nimi ryby.. smacznego... Taka perpetual fish factory do zastosowania
                    w grodku.

                    PS to masz za tego czerwonego karpia smile
                    • jphawajski Re: tylko tradycja 16.12.07, 22:51
                      nigdy pisalem ze tilapia to luksusowa ryba. napisalem ze tania,
                      smaczna i swietnie zastepuje karpia. probowales? jak nie to wpierw
                      sprobuj a pozniej pogadamy.
          • piss.doff Re: tylko tradycja 15.12.07, 22:56
            karp byl rowniez hodowany prz Nimcow na Ziemiach Zachodnich. Karpia
            czesto zastepowano wsrod biedoty karasiem zlocistym, bardzo smaczny.
            W ostatnich latach tradycyjne ryby jak np dorsze karmazyny, lososie
            i sledzie w zasadzie przestaly istniec. Prawie cala ryba w sklepach
            pochodzi z hodowli (Peru, Chile Chiny). Ostatnio byl alarm o
            psasozytach z chinskich hodowli, dla przykladu. Krewetki sa juzod
            dawna nie do spozycia, ryba mrozona ma teraz mniejsze kawalki i
            wiecej ogonow lubczesci od ogonow. Cod sprzed kilku lat w kazdym
            sklepie dzie istniec. Widac to po ilosciach puszek rybnych w
            sklepie: ja mam to szczescie ze widzialem w kazdym sklepie na rogu 6
            metrow regalow na wysokosc poltora KOzakiewicza i wszystko
            wypakowane puszkami rybnymi. A teraz? Popatrz i porownaj z podanymi
            wymiarami.
            W sumie teraz jak ktos ma warunki, zainteresowanie i niewiele
            pieniedzy to polecam staw rybny jako inwestycje.
          • bogo2 Re: tylko tradycja 16.12.07, 13:16
            w australii najbardziej znany jest z tego, ze jest chwastem wodnym,
            nadajacym sie tylko na maczke rybna, czyli nawoz... !

            jphawajski napisał:
            (...)
            > na swiecie karp jest niejadalny. znany jest bardziej
            > jako ryba ozdobna. te odmiany jego bardziej kolorowe plywaja w
            > parkowych czy przyhotelowych stawach.
            • mrouzo Re: tylko tradycja 16.12.07, 23:01
              bogo2 napisał:

              > w australii najbardziej znany jest z tego, ze jest chwastem wodnym,
              > nadajacym sie tylko na maczke rybna, czyli nawoz... !
              >

              ----------------

              A kogo w cywilizowanym świecie może interesować opinia 19 mln zesłańców na
              antypodach, gdzie więcej jest baranów niż ludzi?

              W Oz mogą sobie myśleć i mówić co chcą, bo i tak nawet nie wiadomo dokładnie
              gdzie ta słynna z owiec, pszenicy i wungla Australia jest.
          • bonzee33 Re: tylko tradycja 16.12.07, 14:15
            > kto jeszcze poza polakami je karpia?
            Slyszalam kiedys, ze ta mulowata rybke je sie rowniez w Portugalii.
            A to z google:
            --------------------------------
            In China, Japan, and Taiwan carp are esteemed as food fish and are
            also considered to be signs of good fortune, so are often served at
            banquets and other formal meals.
            In Central and Eastern Europe, carp are also much appreciated, and
            are traditionally eaten on Christmas Eve in the Czech Republic,
            Slovakia, Germany, Croatia, Hungary and Poland.
            • jphawajski Re: tylko tradycja 16.12.07, 20:44
              nieprawda jest ze w japonii, chinach, tajlandii je sie karpia.
              hoduje sie go do roznych celow i jest ryba popularna. podobnie jest
              na hawajach. patrz np. tu.
              www.pskoi.com/about_koi.htm
              zreszta wpisz do google slowo koi.
              a tu moje zdjecia z mojego miasta.
              picasaweb.google.com/janek.hawaii/HiloBigIsland
              znajdziesz tam karpie.
              • bonzee33 Re: tylko tradycja 16.12.07, 21:18
                No wlasnie wpisy koi i wzgogluj recipes smile
                carp narezushi (matured sushi),
                a poza tym
                citrus carp ( allrecipes.com/Recipe/Citrus-Carp/Detail.aspx )
                carp in coconut milk
                ( www.astray.com/recipes/?show=Carp%20cooked%20in%20coconut%
                20milk )
                Nawet jest carp curry!
                ( halkaphulka.com/main/modules/recette/article.php?
                storyid=386 )
                etc
                etc
                etc
                etc
                etc
                • bonzee33 poprawione linki 16.12.07, 21:25
                  tinyurl.com/2mf4w2
                  tinyurl.com/37v55q
                  • jphawajski Re: poprawione linki 16.12.07, 22:31
                    dobra... chiny i wietnam. znalazlas przepis. czy to swiadczy o tym
                    ze tam karp jako ryba jadalna jest tam popularna? i powiedz mi czego
                    oni tam nie jedza?
                    ciagle nasuwa mi sie porownanie karpia i psa. na filipinach zajadaja
                    sie miesem z psow i nie jest to powod do szydzenia czy potepienia z
                    tych ludzi. ale zyby to nasladowac?
                    • bonzee33 Re: poprawione linki 16.12.07, 22:38
                      Poprostu obalilam Twoja teze, z w Japonii, Chinach, Tajlandii karpia sie nie je.
                      Napisales:
                      >nieprawda jest ze w japonii, chinach, tajlandii je sie karpia.
                      Matematyk by jeszcze dopisal c.b.d.o ewentualnie Quod erat demonstrandum
                      (Q.E.D.) - co było do udowodnienia smile

                      Rozumiem, ze nie przyznasz sie do bledu i nie przeprosisz?
                      • jphawajski Re: poprawione linki 16.12.07, 22:58
                        napisalem "dobra" co znaczylo, ze masz racje. nie probuj jednak tego
                        uogolniac. zapytaj japonczyka o koi. opowie ci jak sie go hoduje.
                        ale jesc? bez przesady. popatrzy na ciebie tak jak ja na
                        filipinczyka. co nigdy nie bedzie wykluczalo, ze ktos tam ja je. w
                        polsce jedza ja wszyscy. niektorzy nawet uwazaja ze to wykwintna
                        rybe. nieboraki nie znaja prawdziwego smaku ryb.
                        • bonzee33 Re: poprawione linki 16.12.07, 23:08
                          spac. chce mi sie spac.
                          • jphawajski Re: poprawione linki 16.12.07, 23:30
                            bonzee33 napisała:

                            > spac. chce mi sie spac.

                            milych snow. tylko niech ci sie nie przysnia kolorowe karpie w
                            galarecie smile)
                            • bonzee33 Re: poprawione linki 17.12.07, 09:22
                              smile
                              dziekuje, snil mi zastep uzbrojonych karpi (ala ninja turtles!) walczacych z
                              wigilijna tradycja... wink
    • waldek.usa Jezeli chcesz, to znajda sie chetni, 15.12.07, 20:39
      ktorzy za pare groszy zalatwia karpia za ciebie. Fachowo, dyskretnie - to abys
      swietowal bez krwi na rekach, hehehe.
      • piss.doff Re: Jezeli chcesz, to znajda sie chetni, 15.12.07, 22:59
        teraz jzu latam i zaltwiam mu akwarium, juz ma imie, przyjaciela bym
        mordowal i jeszcze gorzej- zjadal?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka