piss.doff
15.12.07, 15:00
losem mojego karpia. Juz drugi tydzien w wannie sie gimnastykuje i
nabiera sil przed ostatnia walka ze mna na stole kuchennym.
Sprawdzilem znane recepty, najlepsza pochodzi od przedstawiciela
narodu ktory wymyslil oscylator: kilo cukru, kilo karpia i kilo
cebuli. Fajny pomysl ale mysle ze zamiast tego cukru to lepiej
podlac go kilogramem fruktozy kukurydzianej, zeby sie dlugo nie
meczyl.