Dodaj do ulubionych

Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy

31.01.08, 05:37
'tall poppy syndrome'?.
Temat tak często powracający na tym Forum. Postanowiłam więc dodać z
innego punktu.
Medytuję od kilku lat.
Każdy chyba kto medytuje wykonując przy tym pewne ćwiczenia
oddechowe, zauważa lub zauważył, że po kilkunastu miesiącach
medytacji pojawia się energia, którą z języka aramejskiego określono
jako 'de trepp'(fontyczna pisownia). Jest to spotkanie z realną
ciężką i ekstremalnie negatywną energią, która ma na celu wypchnąć
jednostkę poza strefę wszelkiego komfortu. W ten sposób mamy
możliwość dalszego rozwoju duchowego. heheheh
Mówię o podkładaniu tzw, nogi, świni - najczęściej przez
najbliższych, rodzinę, krewnych, kolegów z pracy czyli tych ludzi,
od których się nie spodziewamy ataku i jesteśmy nieprzygotowani.
Są to typowe przykłady 'słoneczka w doopie', z australijskiego (tall
poppy syndrome) czyli ścinania wszystkiego co jest nadzwyczajne i
piękne/mądre.

Medytuję - więc jest to dla mnie naturalną częścią życia. Co jakiś
czas ta energia pojawia się i zostaje przy nas tak długo, na ile
pozwalamy.
Pozwalamy, czyli zaczynamy z nią walczyć, bronić się, tłumaczyć,
dyskutować...
Wyjście z tego stanu to poprostu nie dać się wciagnąć w tą negatywną
spiralę. Bycie świadomy, że jest i ingnorowanie całkowite. hehehe

Może temat zbyt zaawansowany lub zbyt dziwny ale utknięcie w tej
energii, jest tak mało zabawne oraz tak niesympatyczne, że może się
komuś przyda taka informacja???


Pozdrawiam
Kan



Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:21
      kan_z_oz napisała:
      "utknięcie w tej energii, jest tak mało zabawne oraz tak
      niesympatyczne"

      Dokladnie tak, dlatego nie chce mi sie na forum zagladac. Ilez
      mozna taplac sie w awanturach? Jaki rodzaj ludzi znajduje w tym
      rozrywke? Wole pojsc na basen albo do ogrodu.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • kan_z_oz Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:36
        luiza-w-ogrodzie napisała:
        > Dokladnie tak, dlatego nie chce mi sie na forum zagladac. Ilez
        > mozna taplac sie w awanturach? Jaki rodzaj ludzi znajduje w tym
        > rozrywke? Wole pojsc na basen albo do ogrodu.
        >
        ODP: Przyjemnego pływania lub działkowania.

        Jaki rodzaj? Każdy, kto da się wciągnąć - nie ma więc specjalnego
        rodzaju.
        Pisząc tekst powyższy nie miałam na myśli, że mnie to nigdy się nie
        zdarza - to uczyniłoby ze mnie nieomylnego ludzkiego cyborga. Nie ma
        to jak od czasu czasu wytarzać się w błotku. Forum jest do tego
        ekstra. Następnie odchorować i obiecać sobie, że już nigdy więcej.
        Życie jest piękne?!

        Pozdrawiam
        Kan
        • ratpole Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:44
          kan_z_oz napisała:

          > Nie ma to jak od czasu czasu wytarzać się w błotku. Forum jest do tego
          > ekstra.

          Pocieszna jestes. Ty tu przychodzisz wabiona zapachem spermy i pragniesz byc w
          niej wytarzana. Dla niektorych samcow zas takie zadze niewiasty w pewnym,
          powiedzmy delikatnie, wieku zaczynaja byc odrazajace. Byl po temu czas, a byl,
          ale wtedy glowa bolala, co? hehe
          • kan_z_oz Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:49
            ratpole napisał:
            > Pocieszna jestes. Ty tu przychodzisz wabiona zapachem spermy i
            pragniesz byc w
            > niej wytarzana. Dla niektorych samcow zas takie zadze niewiasty w
            pewnym,
            > powiedzmy delikatnie, wieku zaczynaja byc odrazajace. Byl po temu
            czas, a byl,
            > ale wtedy glowa bolala, co? hehe

            ODP: Hm, ciekawe...

            Kan
          • 1y2a3p4o Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 07:02
            masz jakiesg leboko nieodzalowane frustracje seksualne i jestes
            przypadkiem terminalnym pomylonego starucha ktory zbyt bardzo
            uzaleznil sie od olejku rycynowego. Zmien nalewke na cos bardziej
            neutralnego to nie bedzie ci sie twoja mentalna sraczka tak bardzo
            rzucala na twoj mocno krzywy ryj.
            • ratpole Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 07:07
              1y2a3p4o napisał:

              > masz jakiesg leboko nieodzalowane frustracje seksualne i jestes
              > przypadkiem terminalnym pomylonego starucha ktory zbyt bardzo
              > uzaleznil sie od olejku rycynowego. Zmien nalewke na cos bardziej
              > neutralnego to nie bedzie ci sie twoja mentalna sraczka tak bardzo
              > rzucala na twoj mocno krzywy ryj.

              Ty tak do kobiety? Chamie?
        • luiza-w-ogrodzie Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:45
          O, nie, zadnego tarzania sie w blocku. Ostatnio odchorowywalam
          film "No country for old men". Nawet przypatrywanie sie filmowej czy
          czytanie forumowej agresji odstrecza mnie.
          W ogrodzie pieknie zakwitla ginger lily (czyli wianecznik Gardnera -
          Hedychium gardnerianum). Ide wachac.

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • ratpole Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 07:06
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > W ogrodzie pieknie zakwitla ginger lily (czyli wianecznik Gardnera -
            > Hedychium gardnerianum). Ide wachac.

            No wlasnie. Po co wchodzic do speluny w zakazanej dzielnicy, pelnej pijanych
            chlopow, smrodu skarpet, potu i rzygowin i przerywajac wszystkim biesiade
            opowiadac o zaletach medytacji? Tym bardziej, ze przy szykownej Broadway czeka
            pachnacy fiolkami boudoir z bezszelestna sluzba i dyskretnym pieniem aniolow
            jako podklad muzyczny. Potem sie ascka dziwicie sad
            • 1y2a3p4o Re: Ech, Ratpole... 31.01.08, 07:11
              jestes skonczony.
              • ratpole Re: Ech, Ratpole... 31.01.08, 07:13
                1y2a3p4o napisał:

                > jestes skonczony.

                Tos mnie zmartwil, bo mi sie zdawalo, ze dopiero zaczynam
                No jak tam z ta rozrywka intelektualna polegajaca na kopaniu szczurow Monsieur?
                Wena prolowi dzis nie dopisuje?
            • luiza-w-ogrodzie Po co wchodzic do speluny w zakazanej dzielnicy 01.02.08, 00:50
              ratpole napisał:
              > No wlasnie. Po co wchodzic do speluny w zakazanej dzielnicy,
              pelnej pijanych chlopow, smrodu skarpet, potu i rzygowin i
              przerywajac wszystkim biesiade opowiadac o zaletach medytacji? Tym
              bardziej, ze przy szykownej Broadway czeka pachnacy fiolkami boudoir
              z bezszelestna sluzba i dyskretnym pieniem aniolow jako podklad
              muzyczny. Potem sie ascka dziwicie sad

              Zaraz, zaraz, jestem tu od 2001 i wtedy to nie byla speluna. Ale jak
              sie kierownictwo zmienilo to i goscie sie zmienili, niestety.
              Zagladam z przyzwyczajenia, znajduje sobie wygodne krzeselko w
              niezarzyganym kacie i stawiam na stole bukiet kwiatow zeby
              zneutralizowac barowe aromaty.
              Powiedz lepiej, gdzie jest ten buduar, bede wiedziec zeby omijac.
              Nie cierpie piania aniolow a fiolki mam w ogrodzie - prawdziwe, nie
              zadne butelkowane.

              Poza tym dzis w pracy jestem bardzo zajeta a na weekend zaplanowalam
              duzy front robot w ogrodzie wiec pewnie do poniedzialku ogranicze
              forumowanie. Cieszysz sie?
              Milego weekendu.

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
          • latarnick Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 11:28
            > W ogrodzie pieknie zakwitla ginger lily (czyli wianecznik
            Gardnera - Hedychium gardnerianum). Ide wachac.

            a patyczek juz zastrugalas?...Liquid Paper, zrobiony na TRI, tez
            ladnie pachnie
    • ratpole Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:39
      kan_z_oz napisała:

      > 'tall poppy syndrome'?.
      > Temat tak często powracający na tym Forum. Postanowiłam więc dodać z
      > innego punktu.
      > Medytuję od kilku lat.
      > Każdy chyba kto medytuje wykonując przy tym pewne ćwiczenia
      > oddechowe, zauważa lub zauważył, że po kilkunastu miesiącach
      > medytacji pojawia się energia, którą z języka aramejskiego określono
      > jako 'de trepp'(fontyczna pisownia). Jest to spotkanie z realną
      > ciężką i ekstremalnie negatywną energią, która ma na celu wypchnąć
      > jednostkę poza strefę wszelkiego komfortu. W ten sposób mamy
      > możliwość dalszego rozwoju duchowego. heheheh
      > Mówię o podkładaniu tzw, nogi, świni - najczęściej przez
      > najbliższych, rodzinę, krewnych, kolegów z pracy czyli tych ludzi,
      > od których się nie spodziewamy ataku i jesteśmy nieprzygotowani.
      > Są to typowe przykłady 'słoneczka w doopie', z australijskiego (tall
      > poppy syndrome) czyli ścinania wszystkiego co jest nadzwyczajne i
      > piękne/mądre.
      >
      > Medytuję - więc jest to dla mnie naturalną częścią życia. Co jakiś
      > czas ta energia pojawia się i zostaje przy nas tak długo, na ile
      > pozwalamy.
      > Pozwalamy, czyli zaczynamy z nią walczyć, bronić się, tłumaczyć,
      > dyskutować...
      > Wyjście z tego stanu to poprostu nie dać się wciagnąć w tą negatywną
      > spiralę. Bycie świadomy, że jest i ingnorowanie całkowite. hehehe
      >
      > Może temat zbyt zaawansowany lub zbyt dziwny ale utknięcie w tej
      > energii, jest tak mało zabawne oraz tak niesympatyczne, że może się
      > komuś przyda taka informacja???

      Wez przestan, nawiedzona niewiasto, bo sie skora na grzbiecie marszczy i luszczy.
      Seek professional advice, the sooner, the better.
      Moze sie niechcacy uderzylas ta energia (de trep) w ksztaltna glowke albo moze
      ci sie placze miedzy ksztaltnymi lydkami?
      Nie dosc, ze zabeltalas tak, ze stracilem zwiazek medytacji z tall poppy
      syndrome (to niby ty?) to jeszcze Luiza spieszy z odsiecza jak jeden pacjent w
      Tworkach drugiemu napadnietemu przez psychiatre. Marsz na swoj oddzial, Polonia
      2, drogie pacjentki

      Jak znam zycie to nalezycie Drogie Panie do tzw. pituchn, ktore w wieku
      pobalzakowskim nagle zakladaja sobie aparaty prostujace zeby albo uporczywie
      pracuja na ksztaltem lydek hehe
      O i nie wierzcie w przeszczepy wlosow. Nie ma jak porzadna peruka
      • kan_z_oz Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:47
        ratpole napisał;Wez przestan, nawiedzona niewiasto, bo sie skora na
        grzbiecie marszczy i luszczy.
        Seek professional advice, the sooner, the better.
        Moze sie niechcacy uderzylas ta energia (de trep) w ksztaltna glowke
        albo moze
        ci sie placze miedzy ksztaltnymi lydkami?
        Nie dosc, ze zabeltalas tak, ze stracilem zwiazek medytacji z tall
        poppy
        syndrome (to niby ty?) to jeszcze Luiza spieszy z odsiecza jak jeden
        pacjent w
        Tworkach drugiemu napadnietemu przez psychiatre. Marsz na swoj
        oddzial, Polonia
        2, drogie pacjentki

        Jak znam zycie to nalezycie Drogie Panie do tzw. pituchn, ktore w
        wieku
        pobalzakowskim nagle zakladaja sobie aparaty prostujace zeby albo
        uporczywie
        pracuja na ksztaltem lydek hehe
        O i nie wierzcie w przeszczepy wlosow. Nie ma jak porzadna peruka

        ODP: Ciekawa byłam, kto się odezwie pierwszy???Nie zawiodłeś mnie -
        cieszę, że mogę zawsze liczyć na tło do wątku.
        Też Ci życzę 'nawiedzonego' i udanego dnia/nocy.
        Hehehehe

        Pa, Kubusiu
        Kan
        • ratpole Re: Słoneczko w pewnej części ciała, drągi czy 31.01.08, 06:55
          kan_z_oz napisała:

          > ODP: Ciekawa byłam, kto się odezwie pierwszy???Nie zawiodłeś mnie -
          > cieszę, że mogę zawsze liczyć na tło do wątku.
          > Też Ci życzę 'nawiedzonego' i udanego dnia/nocy.

          Opowiedz nam wiecej o twoich medytacjach. Masz jakiegos master, guru czy sama
          cwiczysz w pozycji lotosu? Ying Yang i te rzeczy? Czy jakies inne wyznanie? Moon
          perhaps?

          > Pa, Kubusiu
          Tez bym ci tak pieszczotliwie powiedzial ropuszko, ale jakos mi sie gardlo
          skrecilo szatanskim chichotem
      • luiza-w-ogrodzie Ech, Ratpole... 31.01.08, 06:50
        Ech, Ratpole, jakie Ty straszne i nieszczesliwe baby musisz znac, ze
        i Kan, i mnie widzisz na ich podobienstwo.
        No ale skoro Tobie to sprawia przyjemnosc, wyobrazaj sobie "pituchny
        ktore w wieku pobalzakowskim nagle zakladaja sobie aparaty
        prostujace zeby albo uporczywie pracuja na ksztaltem lydek i nosza
        porzadne peruki". Rozne sa zainteresowania, ja to rozumiem.
        Wracam do ogrodu, to forum zdecydowanie zeszlo na psy, juz nawet nie
        nadaje sie na rozrywke w godzinach pracy bo przykro patrzec na te
        zenujace pojedynki na wielkosci i ceny.
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • ratpole Re: Ech, Ratpole... 31.01.08, 06:58
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Ech, Ratpole, jakie Ty straszne i nieszczesliwe baby musisz znac, ze
          > i Kan, i mnie widzisz na ich podobienstwo.

          Znam rozne, Luizo.
          Niestety jestem bystrym obserwatorem i wyciagaczem wnioskow. A, ze kobiety maja
          do mnie slabosc to i wiele z ich sekretow, nie przeznaczonych dla publicznosci,
          poznalem.
          Chcesz sie zapisac na seans? hehe
      • 1y2a3p4o alez oczywiscie ze masz racje kolego 31.01.08, 06:56
        szczurzy ryju i twoj post to kolejny dowod na to ze jestes cwokiem,
        chamem i skonczonym prymitywem co wytlumacze ci jak odetchne przy
        kawie i pomysle z ktorej strony skopac ci twoj krzywy i malo ciekawy
        ryj zebym po raz kolejny mogl odniesc z tego maksymalna satysfakcje
        intelektualna. Jakbys byl blizej to poszczulbym cie moim psem
        chociaz nie wiem czy chcialby sobie o ciebie lapy brudzic.
        • ratpole Re: alez oczywiscie ze masz racje kolego 31.01.08, 06:59
          1y2a3p4o napisał:

          > szczurzy ryju i twoj post to kolejny dowod na to ze jestes cwokiem,
          > chamem i skonczonym prymitywem co wytlumacze ci jak odetchne przy
          > kawie i pomysle z ktorej strony skopac ci twoj krzywy i malo ciekawy
          > ryj zebym po raz kolejny mogl odniesc z tego maksymalna satysfakcje
          > intelektualna. Jakbys byl blizej to poszczulbym cie moim psem
          > chociaz nie wiem czy chcialby sobie o ciebie lapy brudzic.

          Tyle to byle de trep potrafi. Powiedz no cos do rzeczy
          • kan_z_oz Re: alez oczywiscie ze masz racje kolego 31.01.08, 07:16
            ratpole napisał;No wlasnie. Po co wchodzic do speluny w zakazanej
            dzielnicy, pelnej pijanych
            chlopow, smrodu skarpet, potu i rzygowin i przerywajac wszystkim
            biesiade
            opowiadac o zaletach medytacji? Tym bardziej, ze przy szykownej
            Broadway czeka
            pachnacy fiolkami boudoir z bezszelestna sluzba i dyskretnym pieniem
            aniolow
            jako podklad muzyczny. Potem sie ascka dziwicie sad

            ODP: Wchodzić? Przecież w tej 'spelunie' siedzę od kilku lat, bo mi
            się podoba. Ty sobie rzygasz i pijesz piwo a ja sobie pije piwo i
            prawie o medytacjach - masz problem? przenieś się w kąt gdzie Ci
            odgłos medytacji nie będzie przeszkadzał.
            Guru? po co mi guru??? do medytacji - pomyliłeś chyba z czymś co
            tylko Ty możesz mi z koleji opisać.

            Pozdrawiam
            Kan
            PS Out @ over - obiad - rozumiesz Misiu. Pa
            • ratpole Re: alez oczywiscie ze masz racje kolego 31.01.08, 07:24
              kan_z_oz napisała:

              > ODP: Wchodzić? Przecież w tej 'spelunie' siedzę od kilku lat, bo mi
              > się podoba.

              To nie narzekaj jak czlowiek menopauzalny. Nie wieszaj bywalcom Renoire'a na
              scianach. Tu maja byc pinup girls

              > Ty sobie rzygasz i pijesz piwo a ja sobie pije piwo i
              > prawie o medytacjach - masz problem? przenieś się w kąt gdzie Ci
              > odgłos medytacji nie będzie przeszkadzał.

              No no honey. W kat krypty to ty sie przenies z medytacjami. Dam ci kaganek na
              droge. Oswiaty.

              > PS Out @ over - obiad - rozumiesz Misiu. Pa

              Pa, ropuszko. Smacznych korzonkow
        • wesolyjasiek Re: alez oczywiscie ze masz racje kolego 31.01.08, 10:30
          Spie..j stad lysy gnoju
    • prawdziwystarywjarus Masz tu w nagrodę słodki drobiazg 31.01.08, 10:59
      www.paczekdlaciebie.pl/495563
    • latarnick medytacja? 31.01.08, 11:54
      fizycznie nie znosze trankwilizatorow, wszystkie te medykamenty typu
      marijuana, medytacja, heroina i inne srodki nasenne potrafia odebrac
      czlowiekowi ochote do zycia-
      • donk Re: medytacja? 31.01.08, 12:02
        Ty jestes alc-junkie.
        • ontarian a ty bonku, calom sfojom energiem 31.01.08, 17:12
          na czepanie skorkom wykorzystujesz
          • donk eych ortalion, co ja mam za los z tobom. 01.02.08, 01:49
            heheheh
            policz do dziesienciu jak umiesz i zredaguj sfoje zdanie jeszcze raz.
            Tej tfojej Dolnej Ugandy za chooya siem nie da zrozumiec.
            heheheheh
            • kan_z_oz Renoire 01.02.08, 02:51
              ratpole napisał;To nie narzekaj jak czlowiek menopauzalny. Nie
              wieszaj bywalcom Renoire'a na
              scianach. Tu maja byc pinup girls.

              ODP: Pomyliłeś obrazy. Ale skoro nawymyślałeś mi od bab
              menopauzaulnych i natchnionych, to rozwinę wątek;

              "de trapp" jest originalnym zapisem fonetycznym z języka
              aramejskiego, który nastęnie Grecy przetłumaczyli w sposób dowolny i
              nie przymując się tym zbytnio. Fragment zaczerpnęło następnie
              chrześcijaństwo i znany jest Nam ten zapis jako;
              "Błogosławieni którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości",
              czyli jedno z tzw. nauczań Jezusa.

              Nie muszę chyba dodawać, że w świetle tego co napisałam wyżej
              trafność tego tłumaczenia ma się tak jakby ktoś przetłumaczył z
              angielskiego 'hello' jako - 'odwal się palancie' na ten przykład.

              Tak więc od stuleci formułka znana Ci właśnie w takim przekładzie,
              (jeśli zaplątałeś się gdzieś w kościele) i wbijana milionom w
              głównej mierze Polaków do głowy przez pokolenia swoje zrobiła.
              Poprzez proces umartwiania, umęczania, cierpnienia, poświęcenia itp.
              ogólnie rzecz biorąc nastapiły pewne wypaczenia.
              Najśmieszniejsze jest to, że autorowi tekstu nie o to chodziło...co
              jest bardzo wyraźne nawet gdy nawet taki laik jak ja, zaczyna
              grzebać np; w medytacji czy tekstach...

              Jest to tylko jedna z dziesiątek tego typu 'perełek', na które
              trafiam. I nie mam jeszcze w pełni obrazu jak to opisać aby było w
              formie strawnej i łatwo przyswajalnej dla innych. Jedno co mi się
              wyraźnie jawi to fakt, że w jakiś sposób ma to absolutnie
              monumentalne znaczenie - jakby nie patrzył, na tej wypaczonej
              formułce wychowały się już miliony i dalsze się chowają...

              Pozwól więc, że będę sobie nad tym myślała, bo tym Renoirem można
              też wybić zęby i jest jedna z tych rzeczy, których nie życzę sobie
              aby komuś zrobić.

              Pozdrawiam
              Kan



              • ratpole Re: Renoire 01.02.08, 03:10
                kan_z_oz napisała:

                > Pozwól więc, że będę sobie nad tym myślała, bo tym Renoirem można
                > też wybić zęby i jest jedna z tych rzeczy, których nie życzę sobie
                > aby komuś zrobić.

                Kan, darling, uznajmy ten watek za nieistniejacy. OK?
                Uspokoj sie, wdech, wydech, wdech, wydech, no lepiej?
                Please, honey, tylko sie nie unos, tzn. nie lewituj hehe
                A ja tymczasem wezme szczypte prany z energia de trepp i yebne sie w leb

                Forum Polonia czyli Galeria Osobliwosci aka The Freak Show wink
              • latarnick o co chodzi z tym "de trapp"? 01.02.08, 08:39
                pojecia nie mam, ale pijam czasem bardzo dobre (i drogie) piwo
                belgijskie sygnowane przez zakon trappistow
                • ontarian ja ci to wytlumaczem 01.02.08, 13:37
                  "de trapp"
                  "de" to bulbonska wymowa angielskiego "the"
                  "trapp" to przez pomylke napisane "trap"
                  czyli prawidlowo powinno byc "the trap"
                  a wiec nic innego jak "pulapka"
                  a poniewaz o medytacyji mowa
                  to chodzi tu o wyzwolenie duszy i energii z cielesnej pulapki
            • ontarian Re: eych ortalion, co ja mam za los z tobom. 01.02.08, 13:41
              donk napisała:

              > Tej tfojej Dolnej Ugandy za chooya siem nie da zrozumiec.
              bonku, przeciez ja nie oczekuje, zebys ty cokolwiek rozumial
              zeby rozumiec donk_ey, to trzeba miec czym
              a u ciebie ino siano w tym oslim lbie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka