Dodaj do ulubionych

Watek o Aniolach

01.04.08, 05:56
takich jak w Aniele strozu moj, otoz ja bardzo wierze w Anioly i po
raz kolejny wlasnie dzisiaj mialam dowod Ich oebcnosci w moim zyci,
kolejny a i to ze znalazlam sie w USA tez jest ich zasluga. Mialam
problem ze zdobyciem materialow do pracy ktora pisze a sa to
amterialy bardzo unikalne i wlasciwie bardzo trudno osiagalne, nie
mowiac ze kosztowne. POprosilam my Angels for help, weszlam do
profesora ktory sie zajmuje okrewna dziedzina i zaczelam mamrotac o
potrzebie 'takich tam' materialow. Facet burknal ze poszuka, poszedl
a ja slysze wywracane papiery. W koncu zawolal: nie mam tego co ty
potrzebujesz ale mam to i to. Chcesz to? A to bylo dokladnie to co
potrzebowalam, dokladnie!

POtem mialam podoban sytuacje z innym profesorem, weszlam i
poprosilam czy ma cos na moj temat.. Chodz, mowi, wybieraj sobie co
chcesz... Nieprawdopodobne, bo to moglo byc zalatwione tylko przez
Nich.

Ciesze sie ze moglam sie z wami podzielic moimi przezyciami choc nie
ejstem pewna czy mnie zrozumiecie. Chce tez zwrocic wasza uwage ze
nie wszystko jest wyjasnione i tak oczywiste jak sie niektorym
wydaje. A moze i wy tez macie podobne historie? Mam wrazenie w
dzisiejszych czasach Aniolow jest jakby wiecej wokol nas, czytam
wiec na icch temat bo nei bardzo rozumiem jak to jest pomiedzy
Bogiem a Aniolami? Czy Bog mowi do Aniolow 'zalatwcie to i to' Czy
tez Aniol Stroz sam widzi czego nam potrzeba. Moze ktos z was wie.
Obserwuj wątek
    • wacek_z_portu Re: Watek o Aniolach 01.04.08, 06:11
      Teraz juz wiemy Irko, dzieki tobie. Idzi daj na msze do polskiego
      kosciola. Koniecznie w srode. Wtedy anioly rozmnoza sie, kto to wie
      moze nawet twoj prywatny aniol nareszcie z toba zamieszka na stale.
      Jesli przez przypadek trafi ci sie w kosciele ksiadz nie-pedal,
      ktory namowi cie do przespania sie z nim, nie oponuj, on nosi w
      sobie aniola i na pewno predzej czy pozniej ci pomoze. Chce byc
      tylko blizej ciebie, bo widzisz zycie nasze pelne jest aniolow.

      Zwlaszcza jak sie pochodzi z Pierdziszewa. Wtedy anily przylatuja
      cala chmara przez Ocean, zeby dbac o dusze pierdziszewska, bo moze
      przez przypadek sie zmienic, nie wierzyc w cuda, nie dawac dupy
      polskim klerykom za darmo i zwykle ludzkie podejscie przecietnego
      Amerykanina uwazac za wole boska i cuda anielskie a to juz wielkie
      wykroczenie przeciwko wszystkim aniolom i debilom polskim. Amen.
    • mlotnamloty Re: Watek o Aniolach 01.04.08, 07:05
      zaczne od tego wadzka,przestan ujadac,twoj pan juz ogon podwinal
      a co do Aniolow,irko.us heheee,jak,myslisz kto rozpetuje pieklo na Ziemi? ludzie?
    • tryndy Re: Watek o Aniolach 01.04.08, 07:23
      > POtem mialam podoban sytuacje z innym profesorem, weszlam i
      > poprosilam czy ma cos na moj temat.. Chodz, mowi, wybieraj sobie co
      > chcesz... Nieprawdopodobne, bo to moglo byc zalatwione tylko przez
      > Nich.


      niekoniecznie , po prostu prawo wymaga od lekarzy przechowywania dokumentacji medycznej pacjentow .



      > Czy tez Aniol Stroz sam widzi czego nam potrzeba.


      naturalnie ze widzi , jest jego obowiazkiem ciagla obserwacja obrazu z kamery umieszczonej w sali i w razie potrzeby wysyla dwoch panow z twarzowym wdziankiem z baaardzo dlugimi rekawami .
    • ontarian Re: Watek o Aniolach 01.04.08, 13:57
      zdaje sie, ze za duzo radia maryja sluchasz
    • fantastic-j7 Re: Watek o Aniolach 01.04.08, 14:24
      Aniele bozy,strozu moj.Zrob porzadek z pyerdolcami na tym forum,zeby
      czerwona zaraza wyzdychala i karzaca dlon sprawiedliwosci dopadla
      kogo nalezy.. Amen.
    • irka.us Re: Watek o Aniolach 01.04.08, 17:28
      panowie, wszystkie wasze komentarze sa jak najbardizej na miejscu,
      nie wyzwaliscie mnie od ostatnich wiec za to wam dziekuje. Chodzi mi
      o nawiazanie dyskusji na temat Aniolow'. Po polsku slowo 'Aniol' ma
      wg mnie inne znaczenie niz po angielsku "Angel' or 'Guardian Angel'.

      Radia m. nie slucham, nigdy nie slyszalam i nawet nie wiem jak
      sluchac, nie mam pojecia o polskich kosciolach ale mam duze pojecie
      o anglikanskich, kalwinskich itp. Z polskich szkolen religijnych
      wynioslam minimalnie zenujaca wiedze o bogu, wierze i kosciele. Jedy
      ie co o nauczylam sie rysowac kolko (chyba ksiezyc) z krzeselkiem na
      nim (balam sie ze spadnie bo to bylo dla mnie). A obok fruwaly
      chmurki. Nie nasmiewam sie ale czyz nie jest to zenujace
      wytlumaczenie mlodemu czlowiekowi jego miejsca na ksiezycu czyli w
      niebie?

      W kosciolach anglikanskich (czy kalwinskich) jest juz duzo
      prosciecj: ksiadz (pastor) moze miec zone i dzieci co sprawia ze juz
      od podstaw bedzie normalniej na rozne tematy. Patrzac na zdjecia z
      miasta na litere znaku zwyciestwa nie widac zeby ci panowie byli
      nadzwyczaj uszczesliwiani przez samego ich Szefa. W rzeczy samej,
      nawet sam nastepca odchodzil w strasznych mekach i bolach zamiast
      radosnie jak pieja w peanach na spotkanie z Toba. Ok, koniec
      przydlugiego, tak zeby wam naswietlic skad wychodze.


      A wiec po rozczarowaniach i poszukiwaniach instytucji fachowo
      zajmujacej sie pomoca duchowa i materialna znalazlam ja wlasnie nie
      w kosciolach, boznicach orto- i nie, (meczet probowalam ale zwialam
      natychmiast) znalazlam pomoc among Angels. Wg mnie, a wiedze
      liturgczno-religijna mam minimalna, to wlasnie Angels are
      responsible for daily duties to keep us afloat. Zauwazylam tez that
      the more I am in tune with the evironment in search of Angels'
      presence, the more I am able to feel their actions and helped by
      them. Znajduje pomoc i zadowlenie ze dostaje odpowiedzi ze swiata
      ktorego nie znam. Panowie, wiem ze to dlugie, przepraszam ale temat
      zaczyna byc fascynujacy:

      czy wiecie ze wiele legend afrykanskich zawiera informacje o
      przybyszach z innych planet, tamtych technologiach, przekazach itp.
      Czy pamietacie ze ktorys podroznik nei zostal zjedzony (Hawaje?)
      przez tubylcow gdyz w ich wierzeniach byl bialy pan (z broda?)

      Takich przekazow jest mnostwo w religiach swiata. Wiec chodzi mi o
      to zeby zwrocic wasza uwage na Angels jako zrodlo pomocy z sytuacji
      w ktorej mogliscie sie znalezc i w swoich zadufaniu uwazacie ze
      sytuacja jest bez wyjscia. W Kulturze zachodniej
      istnieje 'serendipity' tak jak to opisuje Oprah w swoim Secret. A wg
      mnie ta serendipity to jest wlasnie proces nawiazywanie akontaktu z
      Angels ktorzy wowczas chetnie nam pomagaja. Tak, to usiluje
      zobaczyc. Anny contructive comments? A moze znacie jakis
      kosciol/wiare ktora bardziej wierzy w Angels? Oh, przypomnialam
      sobie ze Mormons maja Angel Moroni ktory byl zwiastunem albo bajki
      Andersena opisuja w sagach jak krol zbudowal statek (samolot) aby
      upolowac Angels a gdy jednego trafil to jego kropla krwi bardzo
      ciezka, obciazyla ten samolot do ladowania... Sagi nordyckie! A
      kiedyz to bylo pisane i na podstawie czego? ANy comments? Irka
      • borasca0107 Re: Watek o Aniolach 02.04.08, 01:35
        irka.us napisała:

        > A wiec po rozczarowaniach i poszukiwaniach
        > instytucji fachowo zajmujacej sie pomoca duchowa

        Pozwól, że pomogę Ci w poszukiwaniach:
        www.tworki.eu
        > ANy comments?

        just one -> dżiiizzzzaaas

        smile
        • irka.us Re: Watek o Aniolach 02.04.08, 03:09
          borasca, nie obrazam sie bo naprawde mi nie zalezy na nawracaniu
          kogos. Zaobserwowalam oczywista prawde ktora spadla na mnie nagle.
          Mysle ze nie jestem sama w swoich obesrwacjach, naturalnie poza
          pensjonariuszami polecanej mi instytucji. Znasz ja z peirwszej reki?
          Irka
          • kan_z_oz Re: Watek o Aniolach 02.04.08, 03:42
            irka.us napisała:

            ...nie obrazam sie bo naprawde mi nie zalezy na nawracaniu
            > kogos. Zaobserwowalam oczywista prawde ktora spadla na mnie nagle.
            > Mysle ze nie jestem sama w swoich obesrwacjach, naturalnie poza
            > pensjonariuszami polecanej mi instytucji...

            ODP: Nie sądzę abyś była sama w odczuwaniu tzw 'opieki'. Nie sądzę
            też abyś znalazła akurat na tym Forum nadmierną sympatię do
            tzw.'aniołków'.
            Mnie osobiście to określenie kojarzy się z małymi grubymi
            postaciami 'utuczonych' dzieci z obrazów Rubensa, które w obecnych
            czasach zostałyby natychmiastowo odebrane rodzicom...

            W tym obrazku, widzę też zaraz 'księdza', który w otoczeniu tychże
            grubiutki aniołków patrzy na nie dziwnym wzrokiem...
            Kojarzy mi się więc zdecydowanie negatywnie.

            Dużo lepiej wypada zestawienie angielskie; angels, and quardian
            angels - tylko i wyłącznie zresztą z powodu mojego braku kontaktu z
            religią w języku angielskim.
            Jeśli więc ktoś jest w stanie wyjść poza te osobiście różne
            skojarzenia i przyjmie, że ogólnie masz na myśli 'opiekę aniołków'
            jako ogólnie przyjęte wrażenie, że od czasu do czasu każdemu z Nas
            się zdarza, iż wszystko układa się sprawnie, szybko i bez większych
            trudności - zupełnie jakby była w tym 'czyjaś' pomoc? - z takim
            określeniem rzeczy chyba jest w stanie bardziej zidentyfikować się
            część tutejszej braci forumowej??? - mam nadzieję.

            Należałoby więc chyba rozszerzyć określenie - 'aniołki' poprzez
            dodanie - przypadek, szczęśliwy zbieg okoliczności, szczęście w
            życiu, szczęśliwa gwiazdka... - do wyboru, do koloru - jest miejsce
            dla każdego - a 'aniołki'fruwają...i nikt w odruchu obronnym nie
            będzie im 'obcinał' skrzydełek. W tym również twoich...

            Załączam więc wersje moich aniołków - pi razy drzwi - w linku;

            pl.youtube.com/watch?v=tqVnOLiH0FM
            Pozdrawiam
            Kan


            • irka.us Re: Watek o Aniolach 02.04.08, 04:09
              wiara w wersji polskiej zostala w Polsce z ich idiotycznymi
              paralellami. Dla mnei sa nie ma le a wrecz duze i raczej podobne do
              Enocha, ktory sam jest przyczyna ortodoksji w niebie nie do konca
              wyjasnionej w kazdym razie biblisci zapomnieli umiescic go w biblii,
              choc w tym samym czasie kosciol etiopski jak najbardziej mial go
              przez poltora millenium u siebie w zrodlach. Te piesni w youtube nie
              wydaja mi sie adekwatne do mojego rozumienia Guardian Angel', jak
              piszesz nagly wplyw sily wyzszej, to jest to smile Irka
              • kan_z_oz Re: Watek o Aniolach 02.04.08, 04:50
                irka.us napisała:

                > wiara w wersji polskiej zostala w Polsce z ich idiotycznymi
                > paralellami. Dla mnei sa nie ma le a wrecz duze i raczej podobne
                do
                > Enocha, ktory sam jest przyczyna ortodoksji w niebie nie do konca
                > wyjasnionej w kazdym razie biblisci zapomnieli umiescic go w
                biblii,
                > choc w tym samym czasie kosciol etiopski jak najbardziej mial go
                > przez poltora millenium u siebie w zrodlach. Te piesni w youtube
                nie
                > wydaja mi sie adekwatne do mojego rozumienia Guardian Angel', jak
                > piszesz nagly wplyw sily wyzszej, to jest to.

                ODP: Enoch w Biblii? hahaha. Enoch to jedno w dziesiątek imion tego
                który wg przekazów spirytualnych; siedzi po prawicy Boga. Jest
                odpowiedzialny za przeprowadzanie na 'drugą stronę', czyli śmierć.
                Dano mu też imię "Fallen Angel" - mam nadzieję, że rozumiesz co to
                znaczy?
                Szukaj pod bardziej znanymi imionami; Mataron - to jedno z
                bardziej 'common'.
                Metatron jest "Quardian Angel" dla całej Ziemi - to jest jego główna
                misja.

                W tym kontekści youtube vidoe nie jest adekwatne - zależy czego
                szukasz???

                Myślę też, że zaczyna się zbyt technicznie - jesteśmy na Forum
                Polonia.

                Pozdrawiam
                Kan
          • borasca0107 Re: Watek o Aniolach 02.04.08, 06:24
            irka.us napisała:

            > borasca, nie obrazam sie bo naprawde
            > mi nie zalezy na nawracaniu kogos.

            Mialam nadzieję, że raczej odbierzesz moją wypowiedz jako, glupi bo
            glupi, ale jednak żartsmile Milo mi, że nie obrazilaś się.

            > Zaobserwowalam oczywista prawde ktora spadla na mnie nagle.
            > Mysle ze nie jestem sama w swoich obesrwacjach,

            Oczywiście, że nie jesteś sama w swoich obserwacjach. Ja jedynie mam
            alergię na wszelkiego rodzaju wzmianki o aniolkach i z czystym
            sumieniem mogę podpisać się pod wypowiedzią Kanwink

            Poza tym takich różnych dziwnych zdarzeń jak Ty też mialam w życiu
            sporo, jak każdy - nie każdy tylko zwraca na nie uwagęsmile

            Dla przykladu: wybralam się na kolejną zimną, jesienną, deszczową
            wlóczęgę. To byl już chyba piąty weekend z rzędu, w którym ciągle
            padalo. Lubię deszcz i nie narzekam gdy zmoknę, ale w końcu szlag
            mnie trafil, że po raz kolejny nie wyciągnę aparatu fotograficznego.
            Zrezygnowanie z przechadzki w ulewie nie wchodzilo w rachubęsmile Przed
            wejściem na ścieżkę wściekla zaklęlam tylko siarczyście pod nosem,
            że zupelnie nie mam 'chodów tam na Górze', że przecież jak już musi
            lać to niech sobie leje, ale nie na mnie na litość boską, no bo ileż
            można - i ruszyliśmy...a tu w czasie calej wedrówki przed nami
            ściana deszczu, za nami ściana deszczu, bloto po kostki, a
            na glowę nic nie pada - caly kilkunastokilometrowy szlak - ot, taki
            przedziwny zbieg okoliczności. Gdybym jednak zaczęla ludziom
            opowiadać, że w czasie ulewy w ogóle nie zmokliśmy, bo jakiś aniolek
            zaginal za nami z parasolem, to wybacz - bez pardonu zafundowano by
            mi dluższe wczasy w bialym kitlu z dlugimi rękawamiwink

            > naturalnie poza pensjonariuszami polecanej mi instytucji.
            > Znasz ja z peirwszej reki?

            jeszcze nie, ale po kolejnych kilku wzmiankach o roli
            skrzydlatych aniolków w naszym życiu, na pewno poznamwink

            a tak swoją drogą to polecam Ci książki:
            Law of Attraction, Celestine Prophecy, Celestine Vision, The Secret,
            The Lost World Of Agharti: The Mystery of Vril Power, albo chociazby
            ostatnio walkowaną przez Oprah książke Echharta Tolle pt. A New
            Earth - Awakening to your Life's Purpose, albo choćby książkę pt.
            Shakkai i calą resztę tej autorki, której nazwiska nie
            pamiętam...albo książki Carlosa Castanedysmile ... polecam też
            poszperanie w fizyce kwantowej i może na dokladkę obejrzenie filmu
            pt. What the Bleep Do We Know...o zenie i buddyzmie już nawet nie
            wspomnęwink ----
    • ontarian juz wiem o jakich ty Aniolach piszesz 01.04.08, 17:48
      d.yimg.com/us.yimg.com/p/afp/20061001/capt.sge.svm35.011006191528.photo00.photo.default-512x342.jpg
    • zagadeknaukowy Re: Watek o Aniolach 02.04.08, 01:18
      nie przejmuj sie glupimi komentarzami, po ktorych widac ze to
      zatwardziali komunisci dla ktorych lenin to nastepny swiety.
      Zastosuj zasade ze przed swinie nie rzuca sie perel. Kazdy normalny
      czlowiek musi przyznac obecnosc Aniolow i odpowiednio sie do ich
      obecnosci dostosowac.
    • luiza-w-ogrodzie Wiekszosc postow na tym watku to Prima Aprilis... 02.04.08, 01:29
      ...zgadnijcie, ktore :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • kan_z_oz Re: Wiekszosc postow na tym watku to Prima Aprili 02.04.08, 01:34
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > ...zgadnijcie, ktore :o)
        >
        ODP: Właśnie weszłam n Forum i przeczytałam wątek.
        Myślisz Luizo, że to Irka założyła ten wątek jako 'żart' na prima
        aprilis?
        Mnie się wydawało, że autorka raczej raczej na serio interesuje się
        tematem???

        Teraz ja poproszę o komentarze. hehehehe

        Pozdrawiam
        Kan
        • luiza-w-ogrodzie Re: Wiekszosc postow na tym watku to Prima Aprili 02.04.08, 02:04
          kan_z_oz napisała:

          > Myślisz Luizo, że to Irka założyła ten wątek jako 'żart' na prima
          > aprilis?
          > Mnie się wydawało, że autorka raczej raczej na serio interesuje
          się tematem???

          Niczego nie sugeruje, kazdy odpowie sobie sam co w tym watku jest
          primaaprilisowym zartem a co nie.
        • irka.us Re: Wiekszosc postow na tym watku to Prima Aprili 02.04.08, 03:18
          nie, nie jest to zart, choc bylaby to dla mnie ladna wymowka. Sama
          wiesz jak niezrecznie ten temat wychodzi w jezyku polskim, a jak
          zupelnie inny oddzwiek ma to w jezyku angielskim. Nie wiem do
          jakiego kosciola naleza my Angels ale wiem ze sa zawsze gdy je
          poprosze o pomoc. Ot np pare minut temu, dwoje roznych ludiz
          zadzwomili do mnei mowiac mi informacje bardzo wazne dla mnie
          zyciowo a dla nich nie znaczace nic. Nie uwazam tego za przypadek,
          bo borykajac sie z jednym powaznym problemem dzisiaj, nawet nie
          smialam prosic o pomoc a juz nadeszla odpowiedz, kilka godzin
          pozniej, lacznei z ostrzezeniem zeby o tym nie zapomniec. Na forum
          otworzylam ten watek majac wrazenie ze cheieli zebym sie z wami
          podzielila informacja o ich obecnosci. Nie jestem i nie bylam
          religijna ale jezeli sie takie suytuacje pojawiaja w moim zyciu to
          zaczynam sie zastanawiac jak to wszystko wokol nas jest
          zorganizowane. Jestem zafascynowana filozofia chibsja i dizs wlasnie
          rozmwaialam z kolega ktory jest CHinczykiem. Gdy mu opowiedzialam o
          zaletach chinskiej filozofii- rozesmial sie ze to bzdury. Po kilku
          rozmowach na 'nie', podszedl do mnie i powiedizal: wiesz, chcialbyym
          cie zaprosic do nas na obiad zeby moja rodzina mogla ciebie
          posluchac nt filozofii chinskiej bo my neistety niewiele o tym
          wiemy. I przestal sie juz smiac ze mnie. Takie sytuacje sa dla mnie
          bardzo budujace. Irka
      • oranjeboom Re: Wiekszosc postow na tym watku to Prima Aprili 02.04.08, 01:37
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > ...zgadnijcie, ktore :o)

        twoj.
    • waldek.usa Zapusc sonde tu: 02.04.08, 01:37
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15562
      tam jest zapewne wiecej ludzi w tematach naukowo-badawczych niz na
      Polonii.
      Ciekawe jak zareaguja;]

      Znalezienie materialow do pracy powinno byc zasluga badawczego
      intelektu...w atrybuty tegoz tudziez inne technikalia nie bedziemy
      wchodzili, ale aniolki to bardzo wdzieczna personifikacja good
      research.
      Owych profesorow tez nie "zaczepilas" ot tak sobie, rownie dobrze
      moznaby szukac zrodel na ulicy, nieprawdaz?
      • luiza-w-ogrodzie Re: Zapusc sonde tu: 02.04.08, 01:50
        waldek.usa napisał:

        > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15562
        > tam jest zapewne wiecej ludzi w tematach naukowo-badawczych niz na
        > Polonii.
        > Ciekawe jak zareaguja;]

        Stosowniejsze chyba byloby forum "Nauka" ?

        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • waldek.usa Re: Zapusc sonde tu: 02.04.08, 01:59
          juz dodalem do ulubionych, a teraz lecem na piwo.
          • kan_z_oz Re: Zapusc sonde tu: 02.04.08, 02:11
            waldek.usa napisał:

            > juz dodalem do ulubionych, a teraz lecem na piwo.

            ODP: Szczęściarzu - umnie dopiero grubo przed 'lunchem'- a przed 13-
            tą nie można. hahahaha

            Kan
          • irka.us Re: Zapusc sonde tu: 02.04.08, 04:11
            kawalarzu, zobaczysz ze nabawisz sie piwnego brzuszka. Irka
            • waldek.usa Re: Zapusc sonde tu: 04.04.08, 00:49
              irka.us napisała:

              > kawalarzu, zobaczysz ze nabawisz sie piwnego brzuszka. Irka

              ► to juz dawno moglo sie stac a nie stalo, metabolizm i aktywny
              styl zycia, hehehe, nie pozwalaja na zmiane wagi.
    • soup.nazi Droga Irciu z Hameryki 02.04.08, 05:21
      A jeszcze nam powiedz co studiujesz, bo mnie sie zdaje, ze mniemanologie
      stosowana na kiju od mopa?
      • prawdziwawadera2 Re: Droga Irciu z Hameryki 02.04.08, 07:01
        lubie to co w temaciesmile))))
        ale abstrachujac od, powiem, ze...osobiscie czuje na codzien jakas
        sile
        wyzsza, ktora ma wplyw na to co sie dzieje w moim zyciu.
        Przyklady moglabym mnozyc.
        Ja zawsze myslalam, ze to "Bog", w cudzyslowiu dlatego, ze
        my ,ludzie wierzacy "to cos" nazywamy Bogiem, chrzescijanie nazwa
        Jahwe.
        Osobiscie nie wiem co, czy kto to jest, rownie dobrze w/g mnie moga
        to byc UFO-ludkismile) ale wierze ze jest sila wyzsza, ktora ma
        decydujacy wplyw na nasze ziemskie zycie.Czy to co robimy tutaj na
        ziemi-mam na mysli negatywy i pozytywy, bedzie mialo wplyw na zycie
        po smierci? Nie wiem. Osobiscie podchodze do tego bardzo sceptycznie
        ale tez nie wykluczam prawdopodobienstwa.
        W watku autorka podkresla role aniolow w naszym zyciu.
        Spotkalam sie juz z podobna opinia i wierze, ze kazdy ma
        swojego "aniola stroza.
        Jest modlitwa,ja kazda modlitwe z modlitewnikow nazywam
        klepanka/,modlitwa do naszego Aniola Stroz brzmi:
        Aniele Bozy Strozu moj, ty zawsze przy mnie stoj, rano wieczor, we
        dnie w nocy badz mi zawsze ku pomocy,strzez duszy i ciala mojego i
        doprowadz mnie do zycia wiecznego-amen.Pamietam ja bo....mam dobra
        jeszcze pamiec-dzieki Ci za to o "Panie")))
        Odmawianie modlitw czy to do Boga czy do Aniola Stroza nazywam
        klepanka,nie bez powodu.
        Ja nie klepie klepanek, ja rozmawiam z "Bogiem" na codzien.
        W razie niepowodzen wyklucam sie z Nim, klne przy tym jak "szewc" i
        wcale sie z tego nie spowiadam. Ksiezom nie spowiadam sie wogole-
        kropka.
        Osobiscie uwazam, ze ksieza grzesza wiecej jak ja i nie widze zadnej
        potrzeby, w dordze do zbawienia, zeby to im wlasnie opowiadac sie z
        tego, ze sklelam
        kogos "po drodze" czy nie "spelnilam malzenskich
        obowiazkow"smile)))))))).
        Jak mi sie cos powiedzie, podziekuje i zaznacze , ze stalo sie tak
        dzieki "jego" udzialowi. Zanim podejme powazna decyzje/ bo
        blachostakmi mu d..y nie zawracam/,zawsze rozmawiam z Nim, mowie mu
        o swoich planach i prosze o "doradzctwo".Nie oczekuje wskazowek ale
        wiem, ze moje "idee tworcze" beda sukcesem.Jak dotad nic na tym nie
        stracilam .Ameryka, jest w "stanie"recesjii-oni sie nawet
        do tego nie przyznaja, ja mysle , ze w stanie depresji.To , ze ja
        stoje w
        stalym punkcie, mysle, ze to jest Jego zasluga. W najgorszym
        przypadku zasluga mojego Aniola Stroza- wyslannika, posrednika?
        A teraz pomijajc spirytualne odniesieniasmile))
        zapytam Was i powaznie potraktuje wasze odp, jako
        autorytatwne "advisor".
        Czy przy tak niskim kursie dolara w stosunku do zlotowki powinnam
        uplynnic posiadlosci w Polsce?
        Nie chce juz wiecej inwestowac, doszlam do wniosku, ze przyszedl
        czas, zeby z wczesniejszych naszych inwestycjii zaczac korzysta

        Z wiosennymi pozdrowieniami
        Wadera
        Don't get mad, get even
        • zagadeknaukowy podjalem decyzje 02.04.08, 07:43
          warto ze ludzie potrafia zdobyc sie na szczerosc i zajac choc przez
          chwile tematek ktory jest tak wazny szczegolnie w dzisiejszych
          czasach. Mam wrazenie wze wiecej samobojcow jest wsrod ludzi
          zyjacych bez instytucji koscielnych. Zycze wam bliskich spotkan w
          celu uniekniecia nadchodzacych kataklizmow.
        • tryndy Re: Droga Irciu z Hameryki 02.04.08, 08:01
          prawdziwawadera2 napisało:

          > zapytam Was i powaznie potraktuje wasze odp, jako
          > autorytatwne "advisor"

          Powiedz bosowi niech ci zmieni plyn do mycia na inny , obecnie uzywany wyraznie
          tobie szkodzi .

          • irka.us Re: Droga Irciu z Hameryki 02.04.08, 15:46
            SLuchaj, to jest fascynujacy temat dla kazdego, przeciez ja ciebie
            nie nawracam ale zachecam do poczytania. Rzucialam watek w eter
            spodziewajac sie jakiegos komentarza ktory pomoze mi zrozumiec skad
            pochodzimy i gdzie dazymy i nie pomylilam sie. Zrzadzeniem losu
            (Angels?) dostala super komentarze, np borasca dala super liste do
            poczytania czy kan_z_oz- zrecznie skomentowala czy tez
            prawdziwawadera2 dodala swoje zrozumienie mojego obecnego
            zainteresowania. Przyczytaj cos z listy podanej przez borasce, zaloz
            watek, skomentuj, naprawde tam sa perly filozoficzne i prosze nei
            splycaj zagadnienia do tradycyjnego rozumienia w jezyku polskim czy
            tez polskich realiach staych i nawiedzonych deewotek.
        • mlotnamloty Re: Droga Irciu z Hameryki 03.04.08, 06:50
          prawdziwawadera2 napisała:

          ,,ale wierze ze jest sila wyzsza"
          kolejna klubowiczka na forume? witamy,witamy po tekstach widac,ze sporo tu klubowiczow i to z przeroznych clubs,serdecznie pozdrawiam i gratuluje odwagi
      • zagadeknaukowy Re: Droga Irciu z Hameryki 02.04.08, 07:44
        a mnie sie zdaje ze jeszcze pare postow a zrozumiesz sedno tego
        watku czego ci naprawde i po kolezensku zycze smile
        • lleh Re: Droga Irciu z Hameryki 02.04.08, 08:03
          czy myslac o Aniolach myslicie o nich w kontekscie wiary?
          • irka.us Re: Droga Irciu z Hameryki 02.04.08, 15:50
            do mnie? Czy mysle w kontekscie wiary? Wiary tak a le nie takiej z
            dzwonkami przu oltarzu, raczej w sensie naszej obecnosci we
            wszechswiecie, w sensie indianskiego Manitou, taki buddyjski zen. I,
            dales mi tym pytaniem do myslenia
      • lleh i juz pojawil sie Aniol 02.04.08, 07:56
        soup.nazi napisał:

        > A jeszcze nam powiedz co studiujesz, bo mnie sie zdaje, ze
        mniemanologie
        > stosowana na kiju od mopa?
        • irka.us Re: i juz pojawil sie Aniol 02.04.08, 15:56
          czytalam ten jego post i dales fantastyczny komentarz smile ktory
          usiluje zrozumiec: czyzbys mial na mysli odwieczne prawo symetrii,
          te proverbial tygrysie oczy hipnotyzujace ofiare? Czy to ze dobru
          zawsze towarzyszy zlo? Skad w oogle bierze sie zlo tym tez chce sie
          zajac. Masz fascynujacy nick z powodu korzeni poganskich, kto wie,
          moze jednak Polska byla kolbka wiary tylko poprzez lata zniszczen te
          zrodla zostaly zniszczone. Jeszcze wiecej do studiowania. Irka
    • starywiarus Kobiety od aniołów 02.04.08, 10:00
      Kiedy byłem ubogim studentem, kobiety obcujące z aniołami były w
      podobnej grupie wiekowej (22-24 lata), Były ładne, zdecydowanie
      niegłupie, dobrze ubrane, studiowały filozofię albo psychologię, a
      czasami fizykę teoretyczną. Były także trochę nie z tego świata,
      przynajmniej do czasu. W celu nakłonienia kobiety od aniołów do
      odbycia stosunku płciowego należało posiadać podstawową wiedzę z
      zakresu religioznawstwa, psychoanalizy, antropozofii, okultu i
      parapsychologii. Nabycie tej wiedzy warte było poświęconego czasu.
      Gdy udawało się w końcu na odpowiednim poziomie abstrakcji namówić
      kobietę od aniołów do grzechu i przejść do konkretu, była wyśmienitą
      partnerką. Kobiety od aniołów do dziś jak najlepiej wspominam. Kiedy
      konwersacja prekopulacyjna osiagała punkt, w którym należało podjąć
      decyzję, że tak powiem, strategiczną, podejmowały ją ze spokojem,
      introspekcyjnie, bez śladu ostentacji, nerwowości lub certolenia
      się. Uduchowienie opadało z nich bez śladu wraz z odzieżą, którą
      zawsze bez pośpiechu, skromnie zdejmowały same i starannie składały
      na krześle, żeby się nie pomięła. Po wyzbyciu się odzieży
      postępowały zdecydowanie, czego nie czyniły w żadnych innych
      okolicznościach. Nie marnowały ani chwili na anioły, całą swoją
      uwagę skupiając na tumescencji, frykcji i szczytowaniu, czyli
      obcowaniu fizycznym, a nie duchowym. Obdarzone były na tym polu
      polotem i wyobraźnią, a także żyłką eksperymentacyjną, co jak
      najbardziej mi podówczas odpowiadało. Dbały o równouprawnienie płci
      na długo przedtem, zanim zaczęło być modne, skrupulatnie dbając by
      oboje uczestnikow coś z tego miało. Potrafiły spokojnie zapytać, czy
      mogą spróbować czegoś, o czym dotychczas tylko słyszały bądź
      czytały, a otrzymawszy zgodę, wcielały zamiar w czyn z błyskiem w
      oku, świadczącym o premedytacji przemyślanej starannie zawczasu.
      Zdecydowanie nie były to partnerki dla mężczyzn nieśmiałych.
      Spółkowanie z kobietami od aniołów błyskawicznie zmieniało
      niedoświadczonych kochanków w dorosłych mężczyzn w najlepszym
      znaczeniu tego słowa. Kobiety od aniołów, kiedy tylko chciały,
      potrafiły w dziesięć minut powrócić do poprzedniej inkarnacji -
      starannie ubrane, uczesane, subtelnie umalowane, gotowe do powrotu
      do świata aniołów i dyskusji o Kierkegaardzie. Żadna kobieta od
      aniołów nigdy i w zadnym wypadku nie uciekała się do rekryminacji i
      wyrzutów postkopulacyjnych. Zawsze była z siebie i całej sytuacji
      tak zadowolona, że przyjemnie było popatrzeć. Kobiety od aniołów
      utrzymywały zwiazki tak długo, jak im odpowiadało, i subtelnie je
      kończyły, kiedy im to odpowiadało, pod wpływem nieokreślonych znakow
      na niebie niewidzialnych dla innych, dbając by przy tym jak najmniej
      zranić. Czasami do tego stopnia, że potrafiły na odchodne poznać
      swego mężczyznę z inną kobietą od aniołów.

      W związku z czym ja od tego czasu ogromnie wyrozumiale odnoszę się
      do wzlotów kobiecego ducha na niebiańskie wyżyny, widząc w nim
      elegancką sublimację bardziej podstawowych popędów, oraz czynnik
      pozytywnie kształtujący hierarchię wartości. Aha, kobiety od aniołów
      często bardzo lubiły, by zwracać się do nich per "mój aniele", więc
      może coś w tym rzeczywiście jest? W klasycznej nauce Kościoła anioły
      miały być jakoby bezpłciowe, ale po własnych doświadczeniach z lat
      70-tych ja w to zupełnie nie wierzę, tak zresztą jak i w całą resztę
      doktryny.

      • irka.us Re: Kobiety od aniołów 02.04.08, 16:05
        wiesz, no jestes super smile) Czytajac ciebie poczulam sie jak te twoje
        anioly smile Musze przyznac twoje kobiety musialy nyc toba zawsze
        zafascynowane bo posiadles sekret ktorego wiekszosc mezczyzn o
        cechach goryli nie rozumie: kobieta potrzebuje wiecej niz proste A-B.
        Gratuluje glebi intelektualnej momo ze oczywiscie zrozumialam twoja
        cyniczna nitke przeznaczona szczegolnie dla mnie, ale niech ci
        bedzie! Irka

        PS moje dazenie do prawdy krystalizuje sie bardziej na podstawie
        postu borasci i kan z oz.
      • zagadeknaukowy Re: Kobiety od aniołów 02.04.08, 17:38
        stary, mam wrazenie ze twoja druga zona raczej nie weszla nagle do
        pokoju jak pisales ten erotyczny tekst bo dalbys przed-niabplame,
        heheh!
        • starywiarus Re: Kobiety od aniołów 03.04.08, 09:58
          Wyjmij rękę spod stołu, wstań od komputera, pozapinaj się, idź do
          łazienki i umyj ręce.

          Tekst nie jest erotyczny tylko socjologiczno-historyczny/
      • kan_z_oz Re: Kobiety od aniołów - Starywiarus 03.04.08, 03:15
        Nareszcie odczuwam przyjemność i odprężenie płynące z Twojego
        tekstu...i bardzo Ci pasuje - moim zdaniem.

        Kan
        • mlotnamloty Re: Kobiety od aniołów - Starywiarus 03.04.08, 06:56
          no coz ,niektorym pomarzyc zostalo a marzenia ubrac we wlasne wspomnienia tyle tylko ,ze wymaigowane ,dobre i to
        • zagadeknaukowy Re: Kobiety od aniołów - Starywiarus 03.04.08, 07:12
          no, przyznaj, nie zabilo ci serce a wspomnienia nie polecialy do
          akademika z musztardowkami i fusami Ulung?
    • mlotnamloty mialem wiele szczescia 03.04.08, 07:10
      bylo mi dane spotkac swego Aniola,przez pare krotkich lat byl ze mna a ja przy nim, teraz ten przepiekny Aniol czeka na spotkanie ze mna,wierze,ze spotkamy sie ,to tylko kwestia czasu,bo ,jak powiedzial w jednych z ostatnich swych slow ,,nieba nie ma",zdziwilo mnie to,jak to? Aniol tak mowi?zajelo mi troche czasu aby zrozumiec,zrozumialem i dlatego wiem,ze napewno sie spotkamy,ze czeka tak,jak ja czekam
      a mojego Aniola nazywalem przewrotnie Szatankiem i mialem racje bo bardzo przewrotny to byl ANIOL,Aniol a nie kobieta.
      • ontarian Re: mialem wiele szczescia 03.04.08, 12:37
        mlotnamloty napisała:

        > a mojego Aniola nazywalem przewrotnie Szatankiem
        to pobaw sie teraz troche tym swoim szatankiem
        i dupy tu nikomu nie zawracaj
        nie zapomnij ronczke od czasu do czasu zmienic
        zeby odciskow sobie nie porobic
        • mlotnamloty Re: mialem wiele szczescia 03.04.08, 12:45
          wiesz co/ wiedzilem,ze jestes jaki jestes ale teraz przegioles,modl sie karzelku
          • mlotnamloty to co napisales 03.04.08, 13:13
            Re: mialem wiele szczescia
            ontarian 03.04.08, 12:37 Odpowiedz

            mlotnamloty napisała:

            > a mojego Aniola nazywalem przewrotnie Szatankiem
            to pobaw sie teraz troche tym swoim szatankiem
            i dupy tu nikomu nie zawracaj
            nie zapomnij ronczke od czasu do czasu zmienic
            zeby odciskow sobie nie porobic
            • ontarian nie marudz mlotku 03.04.08, 13:49
              bo zamiast zabawny, to nudny sie stajesz
              ty szatanku pomarszczony, hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka