ontarian
02.06.08, 18:01
1. zakupic stare ziemniaki (mlode sie do tego nie nadaja) i mielone
miencho
ile? zalezy ile chce sie pyzow zrobic
ja z regoly biore 10lb kartoflow i ze 2lb miencha
jakie miencho? jakie kto lubi, moze byc i z kangura
ja najczesciej mieszam pol na pol wieprzowe i wolowe, bo tak lubiem
(pol na pol, nie znaczy pol wola i pol wieprza, tylko 1lb wolowego i
1lb wieprzowego)
2. pyry nalezy obrac, umyc, i starkowac na takiej samej tarce jak do
plackow ziemniaczanych
3. starkowane nalezy bardzo dokladnie odcedzic (do jakiegos na
czynia, a nie do zlewu)
uzywam do tego zwyklej gazy (jak ktus ma lepszy pomysl, to prosze
bardzo)
ale maja byc tak odcedzone, zeby prawie w ogole wody w nich nie bylo
z reguly wyciskam co sil w lapach, klade na jakies sitko
klade cus cienzkiego na wierzch, i zostawiam az inne sprawy
przygotuje
4. tera robie miencho, dokladnie tak jak na kotlety mielone
5. kroje bardzo drobno ze 3 sredniej wielkosci cebule, miazdze ze 3-
4 zabki czosnku
6. tera dokladnie odcedzone ziemniaczki przewalam do jakiejs miski
wrzucam tam posiekanom cebule, czosnek, sol, pieprz, ze 2-3 jajka
(niektore ludzie dodaja potluczonych, gotowanych ziemniakow)
kiedys tak robilem, tera nie, wole bez gotowanych pyr
ale jesli ktos chce dodac, to nie wiecej niz 1/3 starkowanych
bardzo dokladnie wszystko wymieszac, najlepiej lapkami
ktore nalezy przed ta czynnoscia dokladnie umyc
7. zaczynamy "lepienie" naszych pyzow
na lapke nakladamy ziemniaki, rozklepujemy, lyzka nakladamy troche
miencha
i zalepiamy to miencho w srodku tak, zeby bylo dokladnie przykryte
pyrkami
nalezy ulepic owalny ksztalt wielkosci powiedzmy nieduzego ziemniaka
wielkosc i ilosc miencha w srodku zalezy jedynie od lepioncego i
jego/jej fantazji
aczkolwiek jak beda za duze, to pozniej latwiej sie moga rozwalic
z tych 2lb miencha to nawet polowy nie zuzyjeta
ja z tego co zostanie, to klopsy albo kotlety robiem
8. tera pyzy mozna albo, udusic albo ugotowac
osobiscie wole gotowane, aczkolwiek z lenistwa czasem je dusze
poniewaz i tak za duzo sie rozpisalem, to napisze tylko o duszeniu
dusic mozna w garnku na kuchence, albo w jakiejs brytfance w
piekarniku
opisze tylko duszenie, a raczej gotowanie w piekarniku (bo tak mi
sie w tej chwili chce)
9. na dno brytfanki troche jakiegos tluszczu dac, ja tam olej leje
poukladac pyzy na dnie, moga sie dotykac, ale nie moze byc jedna na
drugiej
jak sie pyzule do jednej nie zmieszczom, to nalezy uzyc drugom
brytfanke
poukladane pyzy zalac woda, tak zeby byly przykryte,
jak nie beda przykryte, to beda duszone
ja wole wiecej sosiku, wiec je calkiem woda zalewam
posolic, popieprzec, ze 2-3 listki bobkowe wrzucic, z jedna drobno
posiekana cebule
jak ktos chce moze dodac troche czosnku
i drobno pokrojonego, podsmazonego boczku
10. brytfanke przykryc wstawic do piekarnika i wlaczyc go na 300-350F
co jakis czas nalezy zajrzec i sprawdzic czy wody dolac nie trzeba
aha! jak sie juz ta woda zacznie tam bulgotac
to temp. zmniejszyc do 250-300F
w zaleznosci od wielkosci pyzow ktore ulepilismy
nalezy trzymac je w tym piekarniku przez jakies 2-3 godz.
po tym czasie wyjmujemy i sprawdzamy czy sa gotowe
jesli tak, podajemy na stol,
jesli nie, spowrotem do piekarnika, az beda gotowe
proste, no nie?
p.s. inne nazwy jakie dla tych pyzow slyszalem to: kolduny,
cepeliny, kartacze