Dodaj do ulubionych

pyzy z miensem

02.06.08, 18:01
1. zakupic stare ziemniaki (mlode sie do tego nie nadaja) i mielone
miencho
ile? zalezy ile chce sie pyzow zrobic
ja z regoly biore 10lb kartoflow i ze 2lb miencha
jakie miencho? jakie kto lubi, moze byc i z kangura
ja najczesciej mieszam pol na pol wieprzowe i wolowe, bo tak lubiem
(pol na pol, nie znaczy pol wola i pol wieprza, tylko 1lb wolowego i
1lb wieprzowego)

2. pyry nalezy obrac, umyc, i starkowac na takiej samej tarce jak do
plackow ziemniaczanych

3. starkowane nalezy bardzo dokladnie odcedzic (do jakiegos na
czynia, a nie do zlewu)
uzywam do tego zwyklej gazy (jak ktus ma lepszy pomysl, to prosze
bardzo)
ale maja byc tak odcedzone, zeby prawie w ogole wody w nich nie bylo
z reguly wyciskam co sil w lapach, klade na jakies sitko
klade cus cienzkiego na wierzch, i zostawiam az inne sprawy
przygotuje

4. tera robie miencho, dokladnie tak jak na kotlety mielone

5. kroje bardzo drobno ze 3 sredniej wielkosci cebule, miazdze ze 3-
4 zabki czosnku

6. tera dokladnie odcedzone ziemniaczki przewalam do jakiejs miski
wrzucam tam posiekanom cebule, czosnek, sol, pieprz, ze 2-3 jajka
(niektore ludzie dodaja potluczonych, gotowanych ziemniakow)
kiedys tak robilem, tera nie, wole bez gotowanych pyr
ale jesli ktos chce dodac, to nie wiecej niz 1/3 starkowanych
bardzo dokladnie wszystko wymieszac, najlepiej lapkami
ktore nalezy przed ta czynnoscia dokladnie umyc

7. zaczynamy "lepienie" naszych pyzow
na lapke nakladamy ziemniaki, rozklepujemy, lyzka nakladamy troche
miencha
i zalepiamy to miencho w srodku tak, zeby bylo dokladnie przykryte
pyrkami
nalezy ulepic owalny ksztalt wielkosci powiedzmy nieduzego ziemniaka
wielkosc i ilosc miencha w srodku zalezy jedynie od lepioncego i
jego/jej fantazji
aczkolwiek jak beda za duze, to pozniej latwiej sie moga rozwalic
z tych 2lb miencha to nawet polowy nie zuzyjeta
ja z tego co zostanie, to klopsy albo kotlety robiem

8. tera pyzy mozna albo, udusic albo ugotowac
osobiscie wole gotowane, aczkolwiek z lenistwa czasem je dusze
poniewaz i tak za duzo sie rozpisalem, to napisze tylko o duszeniu
dusic mozna w garnku na kuchence, albo w jakiejs brytfance w
piekarniku
opisze tylko duszenie, a raczej gotowanie w piekarniku (bo tak mi
sie w tej chwili chce)

9. na dno brytfanki troche jakiegos tluszczu dac, ja tam olej leje
poukladac pyzy na dnie, moga sie dotykac, ale nie moze byc jedna na
drugiej
jak sie pyzule do jednej nie zmieszczom, to nalezy uzyc drugom
brytfanke
poukladane pyzy zalac woda, tak zeby byly przykryte,
jak nie beda przykryte, to beda duszone
ja wole wiecej sosiku, wiec je calkiem woda zalewam
posolic, popieprzec, ze 2-3 listki bobkowe wrzucic, z jedna drobno
posiekana cebule
jak ktos chce moze dodac troche czosnku
i drobno pokrojonego, podsmazonego boczku

10. brytfanke przykryc wstawic do piekarnika i wlaczyc go na 300-350F
co jakis czas nalezy zajrzec i sprawdzic czy wody dolac nie trzeba
aha! jak sie juz ta woda zacznie tam bulgotac
to temp. zmniejszyc do 250-300F
w zaleznosci od wielkosci pyzow ktore ulepilismy
nalezy trzymac je w tym piekarniku przez jakies 2-3 godz.
po tym czasie wyjmujemy i sprawdzamy czy sa gotowe
jesli tak, podajemy na stol,
jesli nie, spowrotem do piekarnika, az beda gotowe

proste, no nie?

p.s. inne nazwy jakie dla tych pyzow slyszalem to: kolduny,
cepeliny, kartacze
Obserwuj wątek
    • polonus5 Re: pyzy z miensem 02.06.08, 18:08
      wow!!!
      nie wiedzialem ze jestes takim kucharzem !!!

      Slina leci - czekam na zaproszenie -smile))

      tradycyjnie pozdrawiam
      • ontarian Re: pyzy z miensem 02.06.08, 18:10
        polonus5 napisała:

        > Slina leci - czekam na zaproszenie -smile))
        hehe, generalnie dla gosci tego nie robie
        za duzo z tym roboty smile
    • ontarian zapomnialem dodac 02.06.08, 18:11
      ta wode z odcedzonych ziemniakow
      nalezy po odstaniu odlac
      a skrobie, ktora osiadla na dnie
      do starkowanych ziemniakow dodac
    • donk A te pyzy to z kartofluf? 02.06.08, 18:49
      Napewno slunskie. heheheheheheh
      • ontarian nie, z pyruf (n/t) 02.06.08, 18:51

    • pest_controller Re: pyzy z miensem 02.06.08, 19:10
      a jakiej wielkosci najlepiej zrobic? moze sprobuje
      • ontarian Re: pyzy z miensem 02.06.08, 19:18
        jak pisalem wielkosci sredniego ziemniaka
        mniej wiecej takie, zeby dwiema lapkami zakryc
        tylko, ze jak ktos ma kelnerskie lapy, to i tak za duze beda smile
        ja tam "na oko" robie
    • ontarian i jeszcze jedno 02.06.08, 19:20
      na poczatek,jak ktos nie ma wprawy
      to przed ulozeniem pyz w brytfance
      dobrze jest je na patelni z kazdej strony obsmazyc
      nie beda tak podatne na "rozwalanie"
      • pest_controller Re: i jeszcze jedno 02.06.08, 19:27
        dziekuje,musze poszukac dobrych ziemniakow,ostatnio jakies takie mokre kupilem,w trakcie gotowania robil sie syrop kartoflany hehee
        • ontarian Re: i jeszcze jedno 02.06.08, 19:44
          pest_controller napisał:

          > dziekuje,musze poszukac dobrych ziemniakow,ostatnio jakies takie
          > mokre kupilem,
          jak nie sa to mlode ziemniaki to moga byc
          po prostu wiecej wody odcedzisz
          ale fakt, ze "suche" sa lepsze
    • donk A co ty macioorem karmisz? 02.06.08, 19:25
      Co powiedzom f pracy, domyslom siem zaraz ze ty polak i cie wyyebiom z robutki.
      heheheheheh
    • ontarian jak komus na patelni sie obsmazac nie chce 02.06.08, 19:46
      a nie wie jak z nieobsmazonymi postepowac
      to niech sie lepiej za robote nie bierze
      bo faktycznie dla maciory zarcie bendzie

      jak bede mial dobry humor
      to moze pozniej napisze jak nieobsmazane pyzy gotowac
    • yapo2 kartofle 02.06.08, 23:27
      food from hell. Takie rzeczy jadlo sie w czasach PRLu a dzis je sie
      zdrowa zywnosc najlepiej organiczna tenderloin file mignon, podwojna
      porcja na czerwono. Smacznego, wyjechancy, jedynie co wam pozostalo
      to pieprzenie o piwie z pyzami.
      • prawdziwawadera2 Re: kartofle 03.06.08, 00:18

        --Ortalionku, a Co Ciebie tak wzielo na "gotowanie" przepisow dla
        nas. Smaku mi narobiles, bo naprawde dobre toto jak chorerasmile)))
        dla ulatwienia ciezkiej pracy przy tarciu 10 funtow kartofli, wez je
        pocwiartkuj i albo do "blendera" albo do "food procesora" wrzuc i
        poprostu posiekaj prawie na "miazge" lub dowolna grubosc-efekt ten
        sam a lapki naprawde nie bola od tarcia.
        Co do reszty- siem zgadzamsmile))
        Ja podaje takie pyzki z tluszczem i smazona cebulka /teraz juz tylko
        olej/ a kiedys najbardziej mi smakowaly z boczusiem i cebulka w
        zlotym kolorkusmile)
        Jak ktos sie chce tuczyc to kazdy sos, nawet pomidorowy "idzie" z
        nimi.
        Aha- ja miesko /mieszane nie mielone/ przed mieleniem zawsze gotuje
        w warzywach potem dobrze odcecadzam wszystko i miele razem tzn
        miesko i warzywa.Tak tez robie pierogi z mieskiem.
        A Ty yapo cicho tam bo to o czym ty, to i owszem bardzo dobre ale
        baaaaaaaaaaardzo niezdrowe. Kazde czerwone miesko ma baaaaaaaardzo
        duzo cholesterolu. I nie mow mi, ze mnie nie stac na filet mignon.
        Wiesz dlaczego go nie jem a razcej baaaaaaaardzo zadko, bo jest mi
        tak w zyciu dobrze, ze chcialabym zyc wiecznie!

        Pozdrawiam Wadera
        Ps. Jak milo sie czytalo cos innego niz zwykle- ortalionku.
        Ale badz sobasmile) takim tez Cie lubie.

        Don't get mad, get even
        • yapo2 Re: kartofle 03.06.08, 01:43
          ortaliona wywalili ze strozowki i najal sie u chinola za dishwashera
          to i przy okazji podpatrzyl co nieco. A ze swieci mu spod ogona
          wielka polacka luna to i nauczyl chinola jak sie naprawde gotuje
          stad te pyzy z opdpadami miesnymi.

          walnij sobie miche pyzow z wywarem z kosci to ci zaraz wyrowna
          poziom cholesterolu. A ortalionik nastepny post planuje o fachowym
          sprzataniu lazienki i seminarium jak zmywac grzyba ze scian.
        • ontarian Re: kartofle 03.06.08, 13:14
          prawdziwawadera2 napisała:

          > --Ortalionku, a Co Ciebie tak wzielo na "gotowanie" przepisow dla
          > nas.
          kan-fikolek prosila o przepis, to podalem

          > dla ulatwienia ciezkiej pracy przy tarciu 10 funtow kartofli, wez
          je
          > pocwiartkuj i albo do "blendera" albo do "food procesora" wrzuc i
          > poprostu posiekaj prawie na "miazge"
          po pierwsze, nie kazdy robocik ma odpowiednia tarcze
          po odrugie, to nie ma byc miazga kartoflana
          tylko ziemniaczki z pietyzmem starkowane

          > lub dowolna grubosc-efekt ten
          > sam a lapki naprawde nie bola od tarcia.
          nieprawda, efekt nie jest ten sam
          przyklad salatki warzywnej
          pokroj te wszystkie warzywa grubiej i drobniej
          zobaczysz jak roznica w smaku bedzie
    • luiza-w-ogrodzie ...czy te pyzy to "szare kluski"? 03.06.08, 03:32
      Ortalion, ja zamiast ucierac ziemniaki na tarce, uzywam tarek
      tarczowych do robota kuchennego - robota idzie jak burza.

      Kangurzyzny nie probowalam, ale jako dziczyzna powinno byc ciekawe.
      Emu tez moze sie nadawac - ma mocniejszy smak niz drob. I w ten
      sposob mozna zjesc godlo Australii w postaci klusek :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • waran_z_komodo szare kluski ida jak burza 03.06.08, 03:51
        a d. rosnie.
        • kan_z_oz Dzięki Ortalion 03.06.08, 04:14
          Właśnie przymierzałam się dzisiaj do jakiejś ziemniaczanej
          potrawy...idę zaraz gotować - muszę tylko zmodifikować miencho - bo
          część rodziny go nie używa...ale i tak chodziło mi głównie o to jak
          tą 'kluskę' wyprodukować - czym nadziać - to mnie nie martwi.

          No, Wadero - chłop w kuchni, to jak fantazja o strażaku ratującym z
          pożaru...hihihihi. Też mi się bardzo podoba Ortalin w fartuszku
          kucharskim.

          Pozdrawiam
          Kan
          • waldek.usa Swego czasu natknalem sie na 03.06.08, 05:08
            strone interenetowa o gotowaniu...kuchnia polska...cos w tym rodzaju...w dalszym
            ciagu szukam.
            Pitrasic nauczyla mnie mama, powiedziala:
            "...ucz sie , bo nie wiadomo jaka zone znajdziesz..."

            swiete slowa.
            • kan_z_oz Re: Swego czasu natknalem sie na 03.06.08, 07:48
              waldek.usa napisał:

              > strone interenetowa o gotowaniu...kuchnia polska...cos w tym
              rodzaju...w dalszy
              > m
              > ciagu szukam.
              > Pitrasic nauczyla mnie mama, powiedziala:
              > "...ucz sie , bo nie wiadomo jaka zone znajdziesz..."
              >
              > swiete slowa.

              ODP: Porażka...utarłam ziemniaki - całą furę. Wycisnęłam całą michę
              soku i została garstka. Ta garstka po dodaniu jajek, cebuli i
              czosnku wciąż była wodnista...

              Kurna - co jest z tymi ziemniakami w Oz???
              No chyba, że wyciskanie z całej siły wg Ortalinona, to wyciskanie
              przez prasę hydrauliczną???

              Spróbuję za jakiś czas jeszcze raz - jak będę miałam 'łapki' lubego
              w pobliżu. hehehehehehe

              Pozdrawiam
              Kan
              • pest_controller Re: Swego czasu natknalem sie na 03.06.08, 08:13
                amerykanskie takie same ,woda i woda hehee
              • ontarian Re: Swego czasu natknalem sie na 03.06.08, 13:19
                kan_z_oz napisała:

                > ODP: Porażka...utarłam ziemniaki - całą furę. Wycisnęłam całą
                michę
                > soku i została garstka. Ta garstka po dodaniu jajek, cebuli i
                > czosnku wciąż była wodnista...
                hehehe, a czy napewno wlasnymi lapkami tarkowalas
                czy robocika z lenistwa uzylas?
                • kan_z_oz Re: Swego czasu natknalem sie na 04.06.08, 05:07
                  ontarian napisał:

                  > hehehe, a czy napewno wlasnymi lapkami tarkowalas
                  > czy robocika z lenistwa uzylas?

                  ODP: Oczywiście, że własnymi...cały worek. heheheh
                  Wolę na tarce bo inaczej smakuje. Sprawdziłam z teściową - dodaje
                  mąki. hihihihihi
                  Będę testowała inny gatunek ziemniaków...te ostatnie były wyjątkowo
                  wodniste.
                  Czy te utarte ziemniaki nie powinny być na chwilę odstawione??? Coś
                  mi się mglisto przypomina...z babcinej kuchni???

                  Kan
                  • ontarian Re: Swego czasu natknalem sie na 04.06.08, 16:39
                    kan_z_oz napisała:

                    > Wolę na tarce bo inaczej smakuje. Sprawdziłam z teściową - dodaje
                    > mąki. hihihihihi
                    make mozna dodac, ale im wiecej maki, tym pyzy gorsze
                    w koncu to maja byc ziemniaczane pyzy, a nie jakies maczne kluchy
                    make dodaja ci, ktorzy nie umiom bez monki zrobic

                    > Będę testowała inny gatunek ziemniaków...te ostatnie były
                    > wyjątkowo wodniste.
                    to nie powinno miec wiekszego znaczenia
                    trzeba po prostu je dobrze odcedzic

                    > Czy te utarte ziemniaki nie powinny być na chwilę odstawione???
                    nie, jedynie w celu odcedzenia, o czym wczesniej juz pisalem
                    jak utarte ziemniaki zostawisz w misce
                    to doscs szybko sczernieja, i wtedy nawet placuchy ziemniaczane sa
                    do dupy, i nawet wiadro by nie przyprawilo tak, zeby dobrze
                    smakowaly.
                    jesli musisz starte ziemniaki odstawic w misce na jakis czas, to
                    musisz je maka przyproszyc, wtedy nie sczernieja

                    > Coś mi się mglisto przypomina...z babcinej kuchni???
                    ty w ogole masz mgliste pojencie o kuchni
                    czy tylko o kuchni? hehe
          • donk Re: Dzięki Ortalion 03.06.08, 13:33
            Ortalin w fartuszku
            > kucharskim.

            Zeby sobie tylko skorki nie przysmazyl. heheheheheheheh
            • ontarian Re: Dzięki Ortalion 03.06.08, 14:09
              donk napisała:

              > Zeby sobie tylko skorki nie przysmazyl. heheheheheheheh
              bonku, ja to nie ty
              nie siadam jak ty na rozgrzanom patelnie
              zeby jajka sadzone zrobic
              • jot-23 a propos smazenia skorki i ziemniakow 03.06.08, 14:12
                to prosze o przepis na kiszke ziemniaczana, hehe
                • ontarian Re: a propos smazenia skorki i ziemniakow 03.06.08, 14:28
                  jot-23 napisał:

                  > to prosze o przepis na kiszke ziemniaczana, hehe
                  ty sie nie smiej, wiesz jaka dobra jest taka kicha?
                  problemem jest zdobycie prawdziwego flaka
                  (flak/skorka bonka sie nie nadaje)
                  trzeba by gdzies farmera znalezc
                  ktory sam ubojem sie zajmuje
                  • jot-23 Re: a propos smazenia skorki i ziemniakow 03.06.08, 14:36
                    hehe ostatniego "farmera co sie zajmowal ubojem" (co prawda ludzi,
                    ale ubojem) juz wam chyba wylapali...dying breed them farmers heheh

                    i to jeszcze swinski intestine... ciezko... choc nie zdziwilbym sie
                    gdyby polonus ma jakies kontakty w misiasiudze. ci emeryci maja tyle
                    czasu...
                    • jot-23 Re: a propos smazenia skorki i ziemniakow 03.06.08, 14:38
                      pamietam w koszalinie byla przez lata cale taka buda z kiszka
                      podsmazana... super... ciekawe czy jeszcze jest, hehe moze hawaja
                      poslac do koszalina na inspekcje, nie tak daleko, hehe jakies 6
                      godzin pociagiem z gdanska, bo to w koncu 200 km! heheh
                    • ontarian Re: a propos smazenia skorki i ziemniakow 03.06.08, 14:56
                      jot-23 napisał:

                      > hehe ostatniego "farmera co sie zajmowal ubojem" (co prawda ludzi,
                      > ale ubojem) juz wam chyba wylapali...dying breed them farmers heheh
                      tamten to i tak troche za daleko
                      nie bede przeciez do BC po jakiegos flaka lecial
              • donk Re: Dzięki Ortalion 04.06.08, 13:21
                hehehe

                Musisz cus na temat smazenia doopy na patelni wiedziec.

                Nawijaj wrazenia, odklejila siem patelnia o twojej doopy? hehehehehehe
      • ontarian kluchy to kluchy, pyzy to pyzy 03.06.08, 13:16
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Ortalion, ja zamiast ucierac ziemniaki na tarce, uzywam tarek
        > tarczowych do robota kuchennego - robota idzie jak burza.
        robota moze i idzie jak burza
        ale na pyzy cus takiego sie nie za bardzo nadaje
        na babke ziemniaczana, czy placki to tak
        aczkolwiek smak bedzie troche inny
        • jot-23 hehe , no i masz czego chciales 03.06.08, 13:44
          wszystkie forumowe pruchna i inne drewno w roznym stanie rozkladu
          sie tu zlecialo, jak muchy do govna (w tym wypadku pyz)
          • ontarian Re: hehe , no i masz czego chciales 03.06.08, 13:50
            jot-23 napisał:

            > wszystkie forumowe pruchna i inne drewno w roznym stanie rozkladu
            > sie tu zlecialo, jak muchy do govna (w tym wypadku pyz)
            hehehe, ty tez tu zajrzales
            a faktem jest to, ze jak sobie sam takich pyz nie zrobisz
            to nigdy nie sprobujesz
            bo te kupne pseudo-pyzy, to jak gluty ziemniaczane smakuja

            p.s. nawet bonk na chwile skorkom trzepac przestal
            zeby tu swoj osli ryjek wsadzic
            • jot-23 Re: hehe , no i masz czego chciales 03.06.08, 13:52
              ja zagladam do kazdego watka, taka sluzba ponocku, hehe
              • prawdziwawadera2 Re: hehe , no i masz czego chciales 03.06.08, 17:17
                Kurczaki czyzby ucieklo ..?, chyba tak bo mi sie stronka nowa
                otworzylasad Znowu "walnelam" w jakas nieodp. literke na klawiaturce:
                ((-juz czytam komentarze na ten tematsmile))))).......
                ale kontynuujac, to co zaczelam wczesniej...: zgadzam sie z Toba
                Oratlionku, ze nieda sie salatki jarzynowej pokroic w "blenderze"
                czy "food procesorze', robi sie papa a tylko dlatego, ze kazda
                jarzynka ma inna konsystencje. Natomiast ziemniaczki surowe i
                owszem. Np.ziemniaki na placki ziemniaczane- zawsze "tre" w food
                procesorze i niczym w samku nie odbiegaja od tych ucieranych na
                tarce. Pomysl Luizy tez mi sie podoba ale nie bede wprowadzac
                innowacjii w swojej kuchni, skoro efekty moich sposobow sa rownie
                bez zarzutow.
                Tak apropo Austarlii- jeszcze w zeszlym roku w naszym Food Rocker
                serwowali hamburgery z mieska strusia. Pyszne byly, zajadalam sie
                nimi. Niestety Amerykancesmile)) tylko wolu lubia, sa bardzo
                tradycjonalni, pewnie zamala podaz byla hamburgrow ze strusim
                mieskiem i juz tylko smaczek mi pozostalsad((( A szkoda, bo
                smaczne "toto " bylo i zdrowe.
                PS.
                Wczoraj bylam na farmie "truskawkowej", nazbieralam cale 10 funtow ,
                zjadlam pewnie z 5smile) i przez nastepne kilka dni bedzie w mojej
                kuchni pachnialo truskawkami.
                Nie pytam o przepisy, bo zjem je myjac tylko. Kazde inne "wydanie"
                uwazam za profonacje smaku prawdziwej truskawki, ze nie powiem
                o wartosciach kalorycznych/ mam na mysli wszelkiego rodzaju
                koktaile, nalesniki itd, itp/. To na tyle w tym temaciesmile))

                Pozdrawiam w letni poranek
                U mnie dzisiaj 83 F, jest sucho i slonecznie. Wlasnie wrocilam
                z "obchodu" swoich ogrodow , zaraz zjem lunch a potem nie wiem-
                pewnie sie "walne" na lezaczek w cieniu ogrodu i poczytam cos
                ciekawego.
                smile))) Zycie jest piekne!!!!!!!!!
                Pozdrawiam Polonie calego swiata i Ojczyzne z jej Tubylcami
                Wadera
                • prawdziwawadera2 Re: hehe , no i masz czego chciales 03.06.08, 17:28
                  jeszzce tylko zdanie w tym temacie i konczesmile)
                  po "utarciu" ziemniaczkow dodaje troszke maki lub bulki tartej
                  dla "zwiazania" soku z konsystencja stala. Robi to calkiem dobrze i
                  smaku nie zmienia.
                  >>>>>>> Wadera
                • ontarian Re: hehe , no i masz czego chciales 03.06.08, 17:49
                  prawdziwawadera2 napisała:

                  > ale kontynuujac, to co zaczelam wczesniej...: zgadzam sie z Toba
                  > Oratlionku, ze nieda sie salatki jarzynowej pokroic w "blenderze"
                  > czy "food procesorze', robi sie papa a tylko dlatego, ze kazda
                  > jarzynka ma inna konsystencje.
                  jak zwykle wiadro nie doczytasz, a skomentujesz, hehe
                  wyraznie napisalem warzywka POKROJONE drobniej lub grubiej

                  > Natomiast ziemniaczki surowe i
                  > owszem. Np.ziemniaki na placki ziemniaczane- zawsze "tre" w food
                  > procesorze i niczym w samku nie odbiegaja od tych ucieranych na
                  > tarce.
                  jak ty roznicy w smaku nie czujesz,
                  to znaczy, ze ze zmyslem smaku cus u ciebie nie tak, starosc?
                  postaram ci sie te roznice jak prostej babie wytlumaczyc
                  moze w koncu zrozumiesz, skoro wyczuc nie potrafisz

                  otoz przekroj ziemniaka wzdloz na 4 czesci i "fry it"
                  teraz wez drugiego ziemniaka, pokroj rowniez wzdloz
                  ale zeby przekroj byl powiedzmy polowe twojego palca, "fry it"
                  wez kolejnego ziemniaka, pokroj w jak najciensze plasterki, "fry it"

                  wiem, ze dla ciebie to bedzie ten sam smak
                  ale daj komus mlodszemu do sprobowania i niech oceni

                  teraz smazenie na patelni
                  starkuj ziemniaka na tarce do marchewki (takie wiorki)
                  przyrzadz jak placka ziemniaczanego i usmaz

                  starkuj ziemniaka na tarce do ziemniakow
                  (grubiej tarkuje niz tarka do warzyw)
                  przyrzadz i usmaz

                  powyzsze trzeba lapkami robic

                  teraz wrzuc ziemniaczka do blendera i zrob z niego miazge
                  przyrzadz i usmaz
                  daj komus do sprobowania i niech smak oceni

                  p.s. dodanie maki do starkowanych ziemniakow zmienia smak
                  • prawdziwawadera2 Re: hehe , no i masz czego chciales 04.06.08, 03:12
                    no kuzwa,juz teraz to mnie ontek wnerwiles i to dobrze.
                    Nie bede sie bawic w szczegoly "utarte zimeniaki recznie na tarce
                    babuni, czy "utarte w blederze".To ja sie ciebie grzecznie
                    zapytowywuje, czy to ma najwiekszy wplyw na ostateczny efekt smakowy?
                    Jak mi powiesz, ze tak - to ja Ci powiem , ze raczkujeszw kuchni!
                    I nie probuj mi udowdnic, ze jestes szefem,
                    bo o smaku ostatecznym decyduja przyprawy a nie to czy ziemniaki
                    byly utarte na tarce czy majac ta sama lub bardzo zblizona
                    konsystencje "utarte w blenerze czy food procesorze".Do cholery nie
                    kroisz ich nozem na cwiartki czy tez mniejsze czastki monekularne a
                    sposob kazdy jest dobry bylebyl skutecznysmile. A poza tem wiesz co?
                    Ile kucharzy tyle smakow i nie wazne czy ziemniaki byly utarte na
                    tarce czy "podrobione w kazdy inny skuteczny sposob".
                    Nie wdaje sie w dalsze dyskusje a kazdy policzek przyjme z honorem !
                    Pozdrawiam wadera
                    • 1anetta1 ty ucierasz te kartofle w 'blederze'? 04.06.08, 03:18
                      przeciez to 10 funtow, jak tyle ci weszlo do srodka?!?
                    • 1anetta1 Re: hehe , no i masz czego chciales 04.06.08, 03:20
                      kazdy wie ze gdzie kucharek szesc tam nie ma co jesc ale itd. A smak
                      jest tylko jeden, tyle ze ty go nigdy nie mialas wiec sobie
                      tlumaczysz ze kartofle sa super zdrowe a juz najbardziej na
                      cholesterol - a w ogole to klniesz za duzo.
                    • a-b-c-1 Re: hehe , no i masz czego chciales 04.06.08, 05:21
                      prawdziwawadera2 napisała:

                      > mniejsze czastki monekularne

                      >>>>> ty monekularna czastko z Moniek-przysiolek najpierw zobacz jak sie to
                      slowo pisze a pozniej blyskaj swojom osmioklasowa wiedzom .

                      MOLEKULARNE
                    • ontarian no kuzwa, wiadro 04.06.08, 16:45
                      ty na sprzataniu to napewno znasz sie
                      tak dobrze jak bonk na trzepaniu skorkom
                      ale na robieniu pyz, to jak ksiundz na robieniu dzieci
                      nie chce mi sie juz dalej tlumaczyc roznicy
                      w tarkowanych ziemniakach, bo to i tak do ciebie nie dociera
                      a efekt koncowy jest taki, ze smakuja inaczej
                      bo specjalnie zadnych przypraw tam nie ma

                      jesli o odgrzewane pyzy chodzi
                      to zdaje sie, ze ty w zyciu pyzow nie jadlas
                      bo szczerze mowiac, to niektore ludziska
                      wola odgrzewane, dla mnie jest to wsio rawno
                      ale odgrzac, to takie pyzule na patelni sie odgrzewa
                      trzeba je elegancko wzdluz na pol przekroic
                      i pod przykryciem odgrzac
                      pychota
                  • pest_controller Re: hehe , no i masz czego chciales 04.06.08, 03:45
                    jest zaleznosc miedzy staroscia a smakiem?
                    • 1anetta1 Re: hehe , no i masz czego chciales 04.06.08, 04:08
                      w starszym wieku nie powinienes juz zmakowac bo mozesz sie
                      rozczarowac smile
                      • prawdziwawadera2 Re: hehe , no i masz czego chciales 04.06.08, 15:37

                        <ty ucierasz te kartofle w "blenderze">
                        < przeciez to 10 funtow, jak tyle ci weszlo do srodka>
                        Oj glupiutka jestes anetko, glupiutka a i "blendera" nie widzialas
                        na oczy zapewnesmile))
                        Partiami kochanie, partiamismile)
                        Partiami mozna "utrzec" tone ziemniaczkow w blenderze nawet moim
                        domowym, ze nie wspomne o duzych komercyjnych / zastosowanie w
                        restauracjach/. To kwestia czasu i checi a przede wszystkim potrzeb.
                        W/g mnie pyzami z 10 funtow ziemniakow nakarmic mozna pulk
                        wojska.smile) Tym bardziej ze nie sa one smaczne podgrzewane.
                        Zatem anetko zachowaj reszte respektu dla siebie i albo nie wdawaj
                        sie w dysputy ze mna albo przeanalizuj 3 razy logike tego co piszesz.
                        PS.
                        U mnie dzisiaj padal deszczyk w nocy, poranek jest cieply
                        a zielen sliczna , soczysta no i ten zapach
                        kwitnacych krzewow i wiosennych roz.
                        Juz "zmierzylam" ile moje roslinki urosly pzrez noc,
                        Teraz lekturka "forum polonia"smile)) przy porannej kawusi a za chwilke
                        poranne "zabiegi kosmetyczne" i trzeba dzien zaczac.....
                        Pozdrawiam
                        Wadera
                        • 1anetta1 Re: hehe , no i masz czego chciales 05.06.08, 05:58
                          ciotka, naucz sie pisac 'bladder', ciotka, to polska
                          wersja 'bleder', czyli twoja. Jak sobie upychasz 10 funtow w
                          pecherzu, to twoja prywatna sprawa. Zacznij brac hormony bo stalas
                          postrachem otoczenia czyli czarownica rodziny. Twoj przypadek jest
                          jednak ekstremalny - ale diagnoize dostalas za darmo smile
    • borasca0107 Re: pyzy z miensem 05.06.08, 05:10
      Rany boskie! Ontarianku! Śliniaki
      przykleily mi się do monitora!!

      no, no, no... Tyyy w fartuchu, z chochlą
      przy kociolku? Moje uszanowanko dla Twojej
      lepszej polowy - niezle Cię wychowalawink

      a poza tym w kwestii strażackiej
      calkowicie zgadzam się z Kansmile

      Od jutra zaczynam trzeć pyry. Mam
      nadzieje, że do niedzieli się wyrobię!smile
      • 1anetta1 Re: pyzy z miensem 05.06.08, 05:59
        wszyscy caluja tego typa po rekach i gdzie indziej
        • ontarian Re: pyzy z miensem 05.06.08, 13:24
          1anetta1 napisała:

          > wszyscy caluja tego typa po rekach i gdzie indziej--
          ty anetka-minetka to chyba zazdrosna jestes
          wiec, zeby ci nie bylo przykro
          to mozesz tez mnie pocalowac ..... w dupe

          > czy tu naprawde brak normalnych ludzi?
          a to zalezy jak normalnosc zdefiniujesz
          tobie na przyklad wydaje sie, ze normalna jestes
          a w sumie to glupsza jestes niz ustawa przewiduje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka