Dodaj do ulubionych

z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja?

26.07.08, 17:16
planujemy sie przeniesc z Kanady do Europy, no i tak myslimy o
Irlandii lub Anglii lub Francji. Jakie warunki lepsze dla rodziny z
dwojgiem dzieci w wieku szkolnym? planujemy sie przeniesz tak za 2-5
lat, jedna mala bedzie wtedy miala najmniej 5 lat a druga 4.
Oszczednosci beda ok $200K, wiec nie bedziemy "nadzy". No i mamy
zamiar otworzyc kawiarnie lub prazalnie kawy. Z tego zyjemy tutaj i
maz to robi przez 20 lat prawie jus. Mamy po 35 i 38 lat, wiec tez
nie 20'latki, wiec praca fizyczna nas nie interesuje. Jak z
pozwoleniem na prace dla kanadyjczyka i dla mnie tez (ja mam nadal
obydwa obywatelstwa). Jak ze szkola, opieka zdrowotna (ubezpieczenie
co pokrywa - lekarza, dentyste, okuliste?). i jak jest z
przedszkolami, szkola. dodam ze mieszkamy w bardzo dobrej dzielnicy
i szkoly mamy naokolo tez bardzo dobre, wiec trudno bedzie zmieniac
takie szkoly na te "interesujace". Maluchy tutaj beda obydwie
chodzic do szkoly z wykladowym francuskim - jest takie cos w Anglii,
Iralndii? czy moze po prostu lepiej do Francji, aby zachowac
francuski, szczegolnie ze maluchy maja francuska rodzine tutaj? jak
jest we Francji w wiekszych miastach? slyszalam ze sa szkoly
angielskojezyczne? chodzi mi bardzo o zachowanie obydwo jezykow. I i
gdzie sie latwiej zyje?

Obserwuj wątek
    • koliberek400 Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 26.07.08, 20:08
      ja ci odpowiem tak:ja chce wlasnie z UK wyjechac,tez mam dwojke
      dzieci,poziom zycia fajny,ale to juz nie jest to,co bylo kiedys
      niestety...
    • kokolores Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 26.07.08, 20:18
      Czytalam kiedys na temat jakie kraje sa najbardziej przyjazne rodzinom z dziecmi
      i jednym z faworytow byla Francja.



      :o)
      Koko
      • simonkapl Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 27.07.08, 10:54
        A ja mieszkam we Francji i obale ten mit.Z dwojka dzieci bedziesz
        miala 119 euro na miesiac do 18 roku zycia.Biorac pod uwage koszt
        zycia, jest to naprawde nic.
        • tijgertje Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 27.07.08, 17:08
          O tym, czy kraj jest przyjazny rodzinom z dziecmi nie swiadczy
          wysokosc dodatku na dzieckowink
          Mieszkam w Holandii, zyje mi sie tu dobrze, nie znam realiow w
          innych krajach, ale wiem, ze w Belgii bardzo dobra opinia cieszy sie
          sluzba zdrowia i poziom szkolnictwa. Poludniowa czesc Belgii jest
          francuskojezyczna, wiec z jezykiem nie byloby problemu. Osobiscie
          bardzo podoba mi sie mieszkanie w niewielkim kraju, zwlaszcza z
          malymi dziecmi, w weekend bardzo latwo gdzies wyskoczyc, w Belgii i
          Holandii jest mnostwo atrakcji dla dzieci, zeby cos zobaczyc
          wystarczy kilka godzin, nie trzeba planowac dlugich wyjazdow.
          • embeel Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 27.07.08, 17:32
            Mieszkam we Francji od ponad 1,5 roku, znam ja od 9 lat, w listopadzie zostane
            mama. Osobiscie chwale sobie system opieki zdrowotnej i ubezpieczenia(koszty
            refundowane do poziomu podstawowego ubezpieczenia, przy wykupieniu dodatkowego
            mozliwosc calkowitej refundacji), jak bedzie z edukacja,zobaczymy... jak dla
            mnie system troche przeciazony.... Na dodatek na dzieci na razie nie licze.
            Jesli mialalbym sie dzis przeprowadzac - to do Belgii lub Szwajcarii (czesci
            francuskiej) ze wzgledu na jezyk i mozliwosci rozwoju profesjonalnego (studiuje
            akupunkture, prawa tych krajow sa o wiele bardziej liberalne w tym wzgledzie niz
            Francja).

            Co do Waszych planow kontynuowania rodzinnego biznesu, to w tej kwestii chyba
            latwiej w krajach anglosaksonskich, Francja jest mniej elastyczna. Moj maz od
            lat nosi sie z idea wlasnego przedsiebiorstwa, ale administracyjna przeprawa,
            podatki i w dalszym ciagu (mimo pewnychz mian, otwarcia i udogodnien) spory brak
            elastycznosci administracyjnej do tej pory go hamuje.
          • urbanchild Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 28.07.08, 05:40
            tijgertje napisała:

            > O tym, czy kraj jest przyjazny rodzinom z dziecmi nie swiadczy
            > wysokosc dodatku na dzieckowink
            > Mieszkam w Holandii, zyje mi sie tu dobrze, nie znam realiow w
            > innych krajach, ale wiem, ze w Belgii bardzo dobra opinia cieszy
            sie
            > sluzba zdrowia i poziom szkolnictwa. Poludniowa czesc Belgii jest
            > francuskojezyczna, wiec z jezykiem nie byloby problemu. Osobiscie
            > bardzo podoba mi sie mieszkanie w niewielkim kraju, zwlaszcza z
            > malymi dziecmi, w weekend bardzo latwo gdzies wyskoczyc, w Belgii
            i
            > Holandii jest mnostwo atrakcji dla dzieci, zeby cos zobaczyc
            > wystarczy kilka godzin, nie trzeba planowac dlugich wyjazdow.


            tez sie zgadzam, ten dodatek to ja i tutaj jakis tam dostaje, ale co
            z tym zrobic to nie wiem, a kazdym razie nie planujemy zostawic
            tutaj zycia, aby tam wegetowac, czyms sie trzeba zajac. A co do tych
            wyjazdow, to w Kanadzie trzeba jechac, jechac, jechac, jechac, no i
            dalej jechac aby byc gdzies indziej, smile. Nam sie do "jechanie"
            odwidzialo, my bysmy tak chcieli pojechac gdzies ze 3-5 godzin i cos
            zobaczyc, smile. Kanada to jest naprawde piekny kraj, ale chemu taki
            duzy???? wink.
            • tijgertje Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 28.07.08, 08:55
              urbanchild napisała:

              Nam sie do "jechanie"
              > odwidzialo, my bysmy tak chcieli pojechac gdzies ze 3-5 godzin i
              cos
              > zobaczyc, smile.

              No, kochana, jakbys w belgii czy Holandii chcial jechac 5 godzin, to
              bys sie w kraju nie zmiescilasmile Chyba, ze straszne korki beda.
              Mieszkam blisko granicy z Belgia, Jak sobie maz wymysli w sobote
              gdzies jechac z naszym 4,5 -latkiem, to w odleglosci godziny mamy 2
              duze ogrody zoologiczne (wjeden w Belgii), 3 mniejsze plazowo-
              gadowe, park safari, 2 duze parki rozrywki(rowniez dla mlauchow), a
              placow zabaw, rowniez tych wewnatrz, muzeow i innych roznosci to
              nawet nie licze. Jak mam ochote odwiedzic tesciowa mieszkajaca na
              drugim koncu wiatrakowa, to robie to w jeden dzien. Do Paryza mam
              jakies 4-5 godzin jazdy i wydaje sie strasznie daleko. Tak sie juz
              przyzwyczailam do tych "luksusow", ze jak bylam 2 tygodnie w
              Chicago, to myslalam,z e zwariuje, bo poza osiedlowym placem zabaw w
              okolicy nie bylo zywcem nic dla dziecisad Do zoo poltorej godziny i
              pod wrazeniem nie bylam, bo tutejsze ladniejsze.

              Acha, jak myslicie o jakiejs kawiarni, to Belgia jak najbardziej.
              Pogoda nie zawsze jest ladna, ale nawet jak zima slonce sie pokaze,
              to ludzie zaraz buzki na tarasach do slonka wystawiaja. Uwielbiam
              knajpki w Belgii, luzie jakos potrafia cieszyc sie drobiazgami typu
              dobra kawawink
              • urbanchild Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 28.07.08, 21:44
                o, patrz, od razu mi sie podoba, smile. Ja ma to szczescie ze mieszkam
                w dzielnicy, ktora jedna z bardzo niewielu jest naprawde nastawiona
                na dzieci i wszedzie "niby blisko", ale JA tez chce cos zobaczyc
                oprocz tych samych restauracji, bo musea tutaj - o jest jedno na 3
                miliony ludzi (!!!!!!!!!!!!), i galerie no to takie tam sobie, nic
                ciekawego. AJk sie moj brat cioteczny raz zapytal jak sie tu
                mieszka, to mu po wiedzialam : normalnie, dziki zachod dalej
                jest, smile. Wiesz, tu jest piekne jak sie jest np, botanikiem, czy
                drwalem, ale mnie to juz meczy i ja chce do EU. I wole aby moje
                dzieci sie tam wychowaly, nawet wszystko jedno gdzie, aby tylko w
                Europie i aby mialy szerszy poglad na zycie, bo tego sie z ksiazek
                nie naucza, a w domu tez tylko czesc mozna im pokazac.
                Ta Belgia i Holandia to nawet nam pasuje, nawet dzis rano
                rozmawialismy o tych krajach, mezowi podoba sie mieszkanie w domku
                na wodzie, no ale to detale.
                mamy plan 5-letni, aby sie zdecydowac, na wiozne jedziemy aby sie
                troche rozejzec, i powziac decyzje i bedziemy sie uczyc najpier
                mowic po "ichniemu" bo angielski to nam starczy nakrotko, potem
                przeciez trzeba bedzie sie z tubylcami porozumiec, a nawet poklucic
                jak trzeba, wink.
                no a jak jest z opieka zdrowotna? podatki? bank? kupno budynku? jak
                wlasnie z porozumieniem sie po angielsku (w wiekszych miastach, to
                pewnie jakos pojdzie mysle), jak wyglada szkola? czy sa z wykladowym
                angielkim, lub francuskim - maluchy wlasnie beda chodzic do szkoly z
                wykladowym francuskim, bo ja bardzo wierze w jezyki. Jakie sa mniej
                wiecej place w porownaniu do wydaktow? I jakie trzeba miec papiery
                aby tam mozna bylo kupic posesje, otworzyc jakis interes,
                niekoniecznie prazalnie, ale np taki Bed & Breakfast? czy nawet
                sklep z czyms, czy same pieniadze, listy i wyciagi z banku i
                paszport EU wystarczy? a jak to sie odnosi do Kanadyjczykow? nie
                bardzo interesuje nas praca fizyczna na budowie, czy jako pomoc
                domowa, po prostu wolimy dla siebie pracowac. Ja bede bardzo
                wdzieczna za wszelki informacje czy wskazowki.
                • tijgertje Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 29.07.08, 00:23
                  > Ta Belgia i Holandia to nawet nam pasuje, nawet dzis rano
                  > rozmawialismy o tych krajach, mezowi podoba sie mieszkanie w domku
                  > na wodzie, no ale to detale.

                  Belgia a Holandia to nie to samo. Holandia jest bardziej
                  uporzadkowana, wszedzie mnostwo regolek, ale sprawdza sie to w
                  praktyce z tubylcza mentalnoscia. Sa plusy i minusy, szkolnictwo i
                  sluzba zdrowia zdecydowanie lepsze w Belgii, finansowo ponoc tez
                  znacznie korzystniej, konkretnie jednak niewiele wiem na ten temat,
                  tyle,ze przy granicy holenderskiej w Belgii to masa Holendrow
                  mieszka ze wzgledu na korzystniejsze ceny domow i podatki.

                  > mamy plan 5-letni, aby sie zdecydowac, na wiozne jedziemy aby sie
                  > troche rozejzec, i powziac decyzje i bedziemy sie uczyc najpier
                  > mowic po "ichniemu" bo angielski to nam starczy nakrotko, potem
                  > przeciez trzeba bedzie sie z tubylcami porozumiec, a nawet
                  poklucic
                  > jak trzeba, wink.
                  W polowie Belgii obowiazuje francuski jako jezyk urzedowy, wielu
                  mieszkancow poludniowej czesci kraju nawet nie zna flamandzkiego,
                  ktorym mowia na polnocy. Po angielsku we flamandzkiej czesci
                  dogadasz sie bez problemu nawet w malych dziurach, w Holandii to
                  samo, sa ludzie, ktorzy mieszkaja tu lata i jesli pracuja w
                  miedzynarodowej firmie, to w zasadzie uzywaja tylko angielskiego.

                  > no a jak jest z opieka zdrowotna? podatki? bank? kupno budynku?
                  jak
                  > wlasnie z porozumieniem sie po angielsku (w wiekszych miastach, to
                  > pewnie jakos pojdzie mysle), jak wyglada szkola? czy sa z
                  wykladowym
                  > angielkim, lub francuskim - maluchy wlasnie beda chodzic do szkoly
                  z
                  > wykladowym francuskim, bo ja bardzo wierze w jezyki. Jakie sa
                  mniej
                  > wiecej place w porownaniu do wydaktow? I jakie trzeba miec papiery
                  > aby tam mozna bylo kupic posesje, otworzyc jakis interes,
                  > niekoniecznie prazalnie, ale np taki Bed & Breakfast? czy nawet
                  > sklep z czyms, czy same pieniadze, listy i wyciagi z banku i
                  > paszport EU wystarczy? a jak to sie odnosi do Kanadyjczykow?

                  Ufff... latwieszy zestaw pytan proszewink Mysle, ze na te pytania
                  latwiej poszukac odpowiedzi na forum zwiazanym z Belgia. Jezeli
                  znasz francuski, to poszperaj w google, strony belgijskie maja
                  koncowke .be i sa po flamandzku i francusku, nie spieszy sie wam,
                  wiec mozesz poszperac i dowiedziec sie u zrodel. O tym, jak sie
                  mieszka z dziecmi w Holandii mozesz poczytac tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24320
                  Jezeli wybieracie sie w tutejsze strony na zwiad, to polecam wlasnie
                  bed&breakfast, mozna znalezc cos niedrogiego i fajnego, a przy
                  okazji podpytac wlascicieliwink No i w ten sposob pozwiedzac rozne
                  regiony, bo mimo, ze kraje malutkie, to dosc zroznicowane i to samo
                  dotyczy mentalnosci ludzi, choc ogolnie sa zyczliwi i dosc
                  otwarci,albo tak to na pierwszy rzut oka wygladawink

                  • urbanchild Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 29.07.08, 04:39
                    dziekuje bardzo, zawsze spojzenia od mieszkajacych na miejscu sie
                    przydaja, bo pewnych rzeczy sie nie doczyta, i kazda "trawka
                    bardziej zielona" po drugiej stronie, smile.
                    jak tylko jakies inormacje przyjda Ci na mysl to pisz prosze co
                    tylko sie moze przydac na headstrong@sympatico.ca

                    dziekuje,
                    Kinga
                    • evee1 Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 29.07.08, 05:30
                      Ja ci za wiele nie doradze niestety, ale napisze o moich
                      doswiadczeniach.
                      Co prawda ja mieszkam od 17 lat w Australii (Melbourne), ale w 2001
                      roku przenieslismy sie na trzy lata (w celach zarobkowych) do UK. Po
                      dwoch latach juz piszczalam, zeby wracac do Australii. Nasze zawody
                      pozwalaly nam na zapewnienie rodzinie porownywalnych warunkow w obu
                      krajach, ale i tak nie zdecydowalabym sie tam zostac. Mam do UK
                      pewien sentyment i pewnie zawsze on zostanie, ale nie jest na tyle
                      silny, zeby tam chciec mieszkac. Poza tym, porownujac moj kraj i UK,
                      to jakos nie chcialabym moich dzieci tam chowac. A, jak pojechalismy
                      do Londynu, to moje dzieci mialy 4 i 5.5 roku.
                      Mi osobiscie znacznie bardziej odpowiada styl zycia w Australii, a o
                      ile wiem Kanada jest nieco podobna pod wzgledem warunkow zycia do
                      Australii. Ale to co komu bardziej pasuje jest kwestia bardzo
                      wzgledna i juz na paru portalach ludzie sie kloca o to gdzie jest
                      lepiej smile)). Co ciekawe ta sama rzecz dla jednych jest wada, a dla
                      innych zaleta.
                      • urbanchild Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 29.07.08, 06:36
                        evee1 napisała:

                        Poza tym, porownujac moj kraj i UK,
                        > to jakos nie chcialabym moich dzieci tam chowac.

                        a czemu? jak nie chcesz tu to pisz na headstrong@smpatico.ca, ja
                        wlasnie sie tak baaardzo zastanawiam, bo maluch to sa w super
                        nursery school, i ja jestem bardzo wybredna gdzie one chodza do
                        szkoly, i ogolnie srodowisko i mentalnosc ludzi jest dla mnie wazna,
                        no bo trzeba "cala wioske" aby dziecko wychowac, wink.

                        > Mi osobiscie znacznie bardziej odpowiada styl zycia w Australii, a
                        o
                        > ile wiem Kanada jest nieco podobna pod wzgledem warunkow zycia do
                        > Australii.

                        a czego Ci brakowalo w UK?

                        Ale to co komu bardziej pasuje jest kwestia bardzo
                        > wzgledna i juz na paru portalach ludzie sie kloca o to gdzie jest
                        > lepiej smile)). Co ciekawe ta sama rzecz dla jednych jest wada, a
                        dla
                        > innych zaleta.
                        no, ja tam nie chce zaczynac gdzie lepiej, z tymi wadami/zaletami to
                        zalezy jaki tryb zcia, ja to taki zwierz ze musze siedziec tam gdzie
                        cos sie dzieje caly czas, ale musze tez miec mozliwosc wjscia w
                        plener dosyc czesto, do tego w dzielnicy w ktorej mieszkam jest
                        bardzo super - po europejsku a jednoczesnia nad samym jeziorem ze
                        sciezka zdrowia (no, jak juz tutaj sie mieszka i nie biega czy
                        samemu, czy z wozkiem, na rowerze, albo chociazby z psem nie wyjdzie
                        do jeziora, to sie ludzie juz dziwia, wink.
                        Chce wrocic do Europy, niektore kraje mnie nie interesuja, jak:
                        Grecja, Hiszpania, Portugalia, Albania, Wschodnia Europa, Norwegia
                        (zima), Niemcy, Austria, Wegry, Chechy. Wlasnie tak
                        sobie "zarysowalismy w koleczko: IRL, UK (raczej Szkocja), Francja,
                        Hollandia, Belgia, Szwajcaria, Szwecja (no, ale te podatki! ;O ), no
                        moze tez Wlochy - ale to juz bardziej maz. W Irl, UK, Belgii,
                        Francji i Szwecji mamy znajomych, wiec te kraje jako pierwsze
                        stawiamy ze wzgledu ze nam sie podobaja, albo bedzie latwo z
                        jezykiem, albo jest ktos kto nas jako tako pokeiruje na pierwszy
                        poczatek, choc i samemu przez internet juz wszystko mozna znalezc.
                        Ale lepiej uslyszec zawsze cos od kogos kto juz tam miaszka lub
                        mieszkal.
                        • mama-123 Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 29.07.08, 15:10
                          W Kanadzie nie mieszkalam, ale na pewno w UK jest ciasniej. Wszystko
                          jest mniejsze. Nawet przedszkola maja mala przestrzen, zwlaszcza te,
                          ktore np w Londynie i innych wiekszych miastach. To na pewno Cie
                          przerazi, gdybys tu miala mieszkac.
                          • urbanchild angielski 29.07.08, 18:46
                            mama-123 napisała:

                            > W Kanadzie nie mieszkalam, ale na pewno w UK jest ciasniej.
                            Wszystko
                            > jest mniejsze. Nawet przedszkola maja mala przestrzen, zwlaszcza
                            te,
                            > ktore np w Londynie i innych wiekszych miastach. To na pewno Cie
                            > przerazi, gdybys tu miala mieszkac.

                            wiesz ja akurat mieszkam w dzielnicy gdzie domki sa jeden okok
                        • evee1 Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 30.07.08, 03:52
                          > a czego Ci brakowalo w UK?
                          Przestrzeni, uprzejmych ludzi, bezpieczenstwa i czystego powietrza -
                          Australia na glowe bije czystosc srodowiska naturalnego w Europie
                          (tej cywilizowanej), mimo, ze podobno tak duzo produkujemy czarnych
                          balonowsmile). Wykanczaly mnie za to dojazdy do pracy - poltorej
                          godziny w jedna strone z czterema przesiadkami. Pewnie jakbysmy sie
                          zdecydowali zostac tam na stale to kupilibysmy dom gdzies poza
                          Londynem, ale nadal trzeba byloby dluuugo do pracy jezdzic.
                          Pogoda angielska akurat mi specjalnie nie dokuczala. Jedyne co
                          zauwazylam po powrocie do A, ze tu mniej leje smile). A ja na SAD i
                          depresje to nawet w Australii cierpie zima smile), wiec te ciemniejsze
                          i dluzsze dni w UK specjalnie nie robily mi roznicy.
                          Poza tym mam wrazenie, ze jak sie pracuje w pelnym wymiarze godzin,
                          to dobrodziejstwo bliskosci Europy jest dosc zludne. Co z tego, ze
                          Europa blisko i sa tanie bilety, skoro te tanie bilety sa w srode
                          rano? My moglismy tylko leciec gdzies na weekend, a jak z dziecmi,
                          to na dodatek w wakacje szkolne i wtedy ceny rosna wykladniczo. A
                          urlopu ma sie tylko cztery tygodnie w roku.
                          Ja akurat jestem tez w dosc specyficznej sytuacji, bo ja nie mam w
                          Polsce rodziny, do ktorej bym tesknila. Mam tam jeszcze troche
                          znajomych, z ktorymi utrzymuje kontakt, ale nie sa to czeste
                          kontakty osobiste i to czy mieszkalabym sie w UK (znow tylko cztery
                          tygodnie wolnego w roku) czu Australii nie tak wiele zmienia, bo
                          nadal mozna sie z nimi widywac tylko do wielkiego dzwonu.

                          > a czemu? jak nie chcesz tu to pisz na headstrong@smpatico.ca, ja
                          > wlasnie sie tak baaardzo zastanawiam, bo maluch to sa w super
                          > nursery school, i ja jestem bardzo wybredna gdzie one chodza do
                          > szkoly, i ogolnie srodowisko i mentalnosc ludzi jest dla mnie
                          wazna,
                          > no bo trzeba "cala wioske" aby dziecko wychowac, wink.
                          My akurat calkowicie przypadkiem trafilismy na jedna z najlepszych
                          szkol w naszym lea. Postanowilismy gdzie chcemy mieszkac, tam
                          poszlismy najpierw do szkoly publicznej - tam nie bylo miejsc, potem
                          do szkoly katolickiej, gdzie znalazly sie miejsca dla naszych
                          dzieci. A dopiero potem okazalo sie, ze szkola jest super. I bardzo
                          bylam z niej zadowolona, takze z okolicy i rodzicow, z ktorymi
                          utrzymywalam kontakty.
                          Problem (zaznaczam, ze pisze wylacznie o Londynie) jest taki, ze tam
                          dzielnice o roznym statusie spolecznym poprzeplatane sa miedzy soba
                          i dosc latwo mozna trafic na ludzi, z ktorymi niekoniecznie
                          chcialoby sie miec wiele do czynienia. O ile jeszcze w podstawowce
                          dzieci sa slodkie i dobra szkola potrafi je stosownie kontrolowac,
                          to w szkole sredniej jest juz zupelnie inna sytuacja. A nie kazdy
                          chce i moze posylac dzieci do szkol prywatnych, i wiele osob polega
                          na systemie publicznym.
                          Tutaj jest pod tym wzgledem znacznie lepiej, bo srodowisko
                          mieszkajace na danym terenie jest dosc jednolite i wiadomo czego
                          oczekiwac po szkole w danym rejonie.
                          • urbanchild Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 31.07.08, 03:56
                            dziekuje za Twoje uwagi, wlasnie ten Londyn to nie bardzo nam
                            przypada, tyle tylko ze ze wzgledu na jezyk.
                            • evee1 Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 31.07.08, 06:27
                              > dziekuje za Twoje uwagi, wlasnie ten Londyn to nie bardzo nam
                              > przypada, tyle tylko ze ze wzgledu na jezyk.
                              Lonyn akurat w naszym przypadku byl jedynym wyjsciem, bo tam zarobki
                              byly dwa razy wyzsze niz w innych rejonach UK. No i nasz pobyt byl z
                              zalozenia tymczasowy, a jakis czas mozna sie tam pomeczyc smile)).
    • mamumilu Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 29.07.08, 23:46
      Ja mieszkałam w Kanadzie a teraz mieszkam w Anglii - co prawda w Kanadzie
      bardziej zachodniej, bo Ty podejrzewam mieszkasz w Monteralu?
      Ja zdecydowanie przedkładam Anglię nad Kanadę pomimo, że lasów i przestrzeni mi
      tu brak. Ale ta bliskość wszystkiego i mozliwość lotu na kawę do Rzymu czy
      Paryża i powrót w tym samym dniu wynagradza te minusy. Poza tym w Anglii nie
      masz tej ciagłej kanadyjskiej harówki, gdize liczy się tylko pieniądz - w Anglii
      wazne jest aby mieć czas dla rodziny i pubu smile Atrakcji dla dzieci sa setki,
      wypad na ocean czy morze w kazdej dosłownie chwili i zajmuje Ci to 2 godz
      maksymalnie gdzie byś nie mieszkała. Nie masz lodowatych zim i upalnych lat -
      pogoda jest umiarkowana i wcale ciągle nie leje a mgłę angielską widziałam na
      razie 2 razy. Nie masz takich składek na opiekę zdrowotna jak w Kanadzie,
      chociaż nie wiem jak jest w Waszej prowincji. Ogólie koszt życia jest niższy niż
      w kanadzie, chociaż niektórzy twierdzą inaczej - my porównalismy ile by nas
      kosztował dom w Kanadzie, opłaty, ubezpieczenia, żywność i rózne atrakcje dla
      rodziny ( też mamy dwójkę dzieci) i jest naprawdę taniej. Anglia jest
      prorodzinna - 100% bardziej niż Kanada. Nawet mój mąż, który od dziecka marzył o
      Kandadzie i spędził tam połowę swojego dorosłego życia, twierdzi, że woli Europę smile
      Nie poweim Ci za wiele na temat opieki zdrowotnej - nie musieliśmy korzystac -
      tfu tfu - powiem Ci tyle, że dzieci mają leki za darmo, wizyty u optyka za
      darmo, na wizytę u dermatologa czekasz np 2 tyg. a nie 2 m-ce jak nam się
      zdarzyło w Kanadzie, dentysta jest w sporej części pokrywany z ubezpieczenia -
      jak ktoś akurat musi iść a nie ma pieniędzy na prywatnego - nie musi byc na
      welfare jak w Kanadzie smile
      Ze szkołami też się nie wypowiem, bo my wybraliśmy edukacje domową - moze
      własnie ze względu na opinie o szkołach i wolność wyboru.
      Wszsytkie sprawy urzędowe załatwiasz przez telefon, są bardzo duże ułatwienia
      dla biznesu - też pracujemy dla siebie.

      W holandii czy Belgii jest bardzo ładnie, uwielbiam holenderskie miasteczka, ale
      mieszkac bym tam nie mogła - może własnie ze względu na mentalność ludzi - za
      dużo regulacji i nie można za bardzo odstawać od normy a ja nie lubię czuć się
      skrępowana. Poza tym tam jest jeszcze ciaśniej niż w Anglii. Holenderski jest za
      to dość prostym językiem i jak znasz angielski, to nauczysz się szybko, chociaz
      naprawdę większość mówi po angielsku - chyab nie zdarzyło mi sie spotakć ludzi,
      któryz nie mówili w Holandii po angielsku , nawet jak dawno temu jeździłam na
      wieś zbierać pomidory smile

      Francj mnie kusi soimi sielskimi klimatami i w jedenj chwili bym się tam chyba
      przeniosla gdyby nie francuski ( chociaz języka to można się nauczyc szybko) i
      ta biurokracja nie do przeskoczenia, o której mówią wszystcy, którzy się z nią
      spotkali.
      • urbanchild Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 31.07.08, 04:07
        a gdzie jestes w UK? my mamy tez mozliwosc do Szkocji lub Irlandii.
        z ta "szablonowoscia" Holandii to tez nie bardzo by mi bylo wyodnie,
        bo mieszkam w dzielnicy takiej troche rozluznio-sportowej, wiec jak
        sie biega z wozkiem to nie wielkie mi cos, a i wszyscy sie znaja
        tutaj jak w malej wiosce i mi to nie przeszkadza bo dobrze zyje z
        sasiadami. No ale to taaaak daaaaaleeeeeeeeeeeko do wszystkiego, smile

        no a tak na przyklad na 2 doroslych i 2 dzieci + 2 x samochod, to
        ile trzeba Euro na miesiac, aby zyc jak normalny czlowiek, nie mowie
        o extrawagancjach, ale aby nie "skrobac rzepki".
        • urbanchild i jeszcze 31.07.08, 04:13
          w dzielnicy middle lub middle-upper class, nie w tych biednych.

          i czy wlasnosc domu/budynku w Kanadzie przyda sie w banku tam jako
          podparcie do mortgage? nie bardzo chcemy tutaj sprzedawac, bo jest w
          Toronto i to w dobrej dzielnicy, wiec zawsze wzrasta. I czy moze
          orientujesz sie ile np % trzeba miec gotowki aby dostac mortgage na
          posesje?
          • mamumilu Re: i jeszcze 31.07.08, 08:47

            My mieszkamy w samym srodku Anglii tym sposobem mamy wszedzie blisko - do
            Szkocji dalej, ale to sa wlasnie te 3-4 godziny drogi - do promu do Francji tez
            tyle.\Nie poweim Ci jak to jest z mortgage w przypadku posiadania domu w
            Kanadzie - coś mam wrażenie, że do niczego Ci sie to nie przeda, bo bank i tak
            nie bedzie mogl w razie czego go przejac - wiem, ze inaczej jest z domami w
            Europie i to w tych krajach, w ktorych zakupy nieruchomosci kredytuja angielskei
            banki.
            Jak chcesz zobaczyc ile kosztuja domy - to spojrzyj na rightmove.com, ale jesli
            chcecie sie przeprowadzic za pare lat, to i tak niewiele Ci to teraz powie, bo
            nikt nie jest w stanie przewidziec jak beda sie ksztaltowly ceny. Jedni
            analitycy twierdza, ze ceny w Anglii beda rosly i tak, bo zapotrzebowanie rosnie
            a inni tweirdza, ze idziemy w taki kryzys, ze ceny domow spadna do poziomu
            sprzed boomu - i wez badz tu czlowieku madry - jakby spadly do cen sprzed 10-15
            lat, to byscie spokojnie kupili dom za gotowke.
            A ile funtow byscie potrzebowali na utrzymanie miesieczne - to zalezy wlasnie od
            miasta, po ile tam sa domy, jakie podatki od nieruchomosci w danej dzielnicy. I
            nie wiem czy wliczasz w to spalte kredytu - tu pytanie jakiego i jakie beda splaty.
            • evee1 Taka refleksja... 31.07.08, 09:31
              Mi w ogole sie wydaje, ze lepiej jest nie sprzedawac domu, tylko
              przeniesc sie do docelowego kraju i zobaczyc na wlasnej skorze czy
              sie tam bedzie chcialo mieszkac. Wynajac mieszkanie, pomieszkac pare
              miesiacy i dopiero wtedy jak sie jest w miare pewnym, ze to jest to,
              to wtedy sprzedac dom (jezeli w ogole musicie go sprzedawac - byc
              moze tam gdzie sie on znajduje jest lepszy capital gain niz tam
              gdzie sie wybieracie).
        • tijgertje Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 31.07.08, 09:51
          urbanchild napisała:

          > a gdzie jestes w UK? my mamy tez mozliwosc do Szkocji lub
          Irlandii.
          > z ta "szablonowoscia" Holandii to tez nie bardzo by mi bylo
          wyodnie,
          > bo mieszkam w dzielnicy takiej troche rozluznio-sportowej, wiec
          jak
          > sie biega z wozkiem to nie wielkie mi cos, a i wszyscy sie znaja
          > tutaj jak w malej wiosce i mi to nie przeszkadza bo dobrze zyje z
          > sasiadami. No ale to taaaak daaaaaleeeeeeeeeeeko do wszystkiego, smile

          Do tej szablonowosci Wiatrakowa to ja sie ciut przyczepie. To nie
          tak, ze masz narzucone, jak masz zyc. Kwetsia dotyczy raczej
          jasnosci przepisow. Na przyklad: nie ma tak jak w Polsce, ze
          pierwszenstwo na drodze ma ten, kto szybciej skreca, tu jest jasno
          okreslone w przepisach co mozna, czego nie i nie ma szans, zeby bylo
          miejsce na watpliwosci. To samo z budownictwem, sa scisle treguly co
          do wielkosci i wygladu domow, ale dzieki temu nie ma samowolki i
          nowy dom w rzedzie 200-letnich nie krzyczy, tylko wpasowuje sie w
          calosc. W roznych regionach ludzie maja rwniez rozna mentalnosc. Na
          pewno nie zdecydowalabym sie na mieszkanie we wsi scisle
          protestansckiej, gfzie faktycznie odstepstwa od "normy" mog
          doprowadzic do wygryzienia kogos ze spolecznosci, a katolicy to tam
          z zalozenia nie maja czego szukac. My mieszkamy w Brabancji, niby na
          wsi, ale wyglada bardziej jak przedmiescia. Coraz wiecej ludzi
          naplywowych z regionow duzych miast (Rotterdam, Haga), dzieki czemu
          coraz latwiej jest sie wyrozniacwink Mnostwo ludzi mieszka tu od
          pokolen, maja pewne "tradycje"i zachowania, ktore mi nie
          odpowiadaja, ale mimo, ze ich nie podzielam (podobniej jak maz), to
          mamy super relacje z sasiadami i nikt sie niczemu nie
          dziwi.Mentalnosc ludzi w Brabancji chyba najbardziej zblizona jest
          do polskiej. To, co tu uchodzi za normalne na przyklad w polnocnej
          Holandii czy Twente uznane by bylo za czyste szalenstwo. I
          odwrotnie. u nas na przyklad babcie z checia zajmuja sie wnukami,
          jak rodzice pracuja, w poprzednim miejscu, gdzie mieszkalismy babcie
          dzwonily raz na miesiac, umawialy sie na kawe, przywozily prezenty
          dla dzieci czy jakies slodycze i na tym konczylio sie babciowanie,
          za opieke nad dziecmi czy weekend u babci rodzice placili jak niani.
          Faceta biegajacego z wozkiem znalam osobiscie, mial nawet kilku
          kolegow robiacych co weekend to samo i nikt sie temu nie dziwil.
          sporty uprawia tu wiekszosc ludzi, mozliwsci jest mnostwo (na basen
          chodza u nas 2 roczniki ze szkoly w ramach lekcji, prawie wszystkie
          5-6 latki potrafia plywac i maja dyplomy), na rowerach jezdza
          wszyscy. Tubylcza szablonowosc mi sie podoba glownie dlatego, ze
          wiem, czego sie spodziewac, mi to akurat bardzo pasuje i daje jakis
          spokoj i stabilizacje w zyciu.
          • urbanchild no, to teraz ja juz wszystko wiem, ;) 08.08.08, 05:36
            tak zachwalacie ze juz nam sie wszedzie podoba, smile))
            czasu jeszcze jest, zanim sie wszysstko wyklaruje i podejmiemy
            ostatnia decyzjie. I tak i tak bedziemy jechac tam na pare miesiecy
            aby sie rozejrzec, ale i tak to nie to samo co sie siedzi na
            miejscu. Z maluchami to bedzie troche ciezko dlugo podruzowac, ale
            beda juz starsze.

            A moze ktos sie odezwie kto mieszka juz dluzszy czas we Francji, kto
            juz wrosl w ten kraj?

            Tak na marginesie to wachamy sie miedzy Holandia a Francja dalej.
            Jakos nam te kraje pasuja. A najlepiej to by byla Ibiza (ogladalam
            ostatnio Tiesto, wiec poszalalby sobie czlowiek tak beztrosko
            jescze -wink)))) (tylko gdzie tu maluchy upchnac, smile.

            dziekuje serdecznie, jak bede miala wiecej pytan to prosze
            odpowiedziec. A tak na boku, to w Kandzie tez sie swietnie mieszka,
            smile

            Kinga
            • simonkapl odbierz wiadomosc :) 08.08.08, 10:36

          • mamumilu Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 08.08.08, 09:07
            Oprócz tej szablonowości jest bardzo dużo rzeczy, które mi się w Holandii
            podobają i to bardzo - a zdjedźiłam ją trochę, bo nam się kiedys zachciało nawet
            stopem z Polski jechać na najdalej wysunięty koniec Holandiii tam sobie
            popracować. Dzięki jeździe stopem mieliśmy kontakt z róźnymi ludźmi smile
            Nie wiem, ktore rjony bym sama wybrała do zamieszkania - pewnie bardziej pn -
            gdzieś koło Appeldoorn prędzej niż Bredy, bo tam krajobraz trochę ciekawszy.
            Chociaz ludzie to najsympatyczniejsi byli w środkowej Holandii - tyle, ze jak to
            z ludźmi bywa - są różni smile
            Ale ciekawe jest to, co napisałaś o tych protestanckich wsiach - mentalność
            pewnie podobna do tych malutkich maiasteczek amerykańskich, gdzie trzeba się
            dostosować do reszty.

            W Holandii mogłabym mieszkać ze względu na :
            1.frytki z majonezem najpyszniejsze na świecie
            2. patrz 1.
            3. kwiaty

            smile

            Czekam na kogoś z Francji, bo rónież jestem bardzo ciekawa opisu - w jedenj
            chwili przeniosłabym sie na wiś do dmoku z wielkim ogrodem smile
            • mamumilu Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 08.08.08, 09:09
              i zapomniałam - Holandia wygrywa pod względem ścieżek rowerowych i możliwości
              dojazdu WSZĘDZIE na rowerze - plus przykrywający wiele ewentualnych minusików.
            • tijgertje Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 08.08.08, 23:23
              mamumilu napisała:
              > W Holandii mogłabym mieszkać ze względu na :
              > 1.frytki z majonezem najpyszniejsze na świecie
              > 2. patrz 1.
              > 3. kwiaty


              No cos ty? ... Frytki z majonezem to najlepsze w Belgii majasmile I
              herbate z cytryna pijasmile
              • mamumilu Re: z Kanady do IRL czy Anglii czy moze Francja? 08.08.08, 23:59
                mi te holenderskie bardziej smakują - a może to raczej majonez smile - szkoda, że
                teraz bedziemy w nocy akurat przejezdżać przez oba kraje, bo specjalnie bym
                porównała smile
                a w Anglii to herbatę z mlekiem piją smile i na jakies wyjścia w teren do herbaty
                mleko w buteleczce zabierają big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka