Dodaj do ulubionych

Toronto jest piekne !

23.10.03, 16:58
... monitor gasnie nagle.... Dzwonek do drzwi. Otwieram i baranieje - przede
mna brunon. W jednym reku dziadowizna, w drugim butelka piwa za 2 zl. Z
butonierki wystaje nadgryziony schabowy, marynara pochlapana tluszczem. Za
nim czai sie grupa bylych zomowcow w czarnych ceratowych kurtkach z
napisem "JELOP". Plastikowe flaszki z tania siwucha odbezpieczone i gotowe
do akcji... "Resistance is futile" - mowia z mocno slyszalnym lomzynskim
akcentem.
Wycofuje sie w glab mieszkania i opadam bezsilnie na krzeslo przed kompem.
Brunon usmiecha sie szyderczo obnazajac brak gornych jedynek. Siada okrakiem
na biurku. "janus s tronto zacol sypac" - rzuca nonsalancko sepleniac.
Jestem zalamany, pociagam dlugi lyk zwietrzalego piwa z butelki
przyniesionej przez bruna. Zaraz, zaraz - mysle - przeciez to nie
lomzynskie! Nalali lobuzy Labatt Blue. Piwo jest podstawione! Ozywiony nowa
mysla i oslabiony smakiem piwa, prosze cienkim glosem o papierosa. Dostaje
sobieskiego lajta i korzystajac z podanego mi przez brunona ognia, katem oka
obserwuje czek z dziadowizna w otwartej kopercie. Przeciez to na 5 zl , a
nie na 1400 CAD, jak bruno5 sie przechwalal! Hej, to nie czek! To rachunek z
biblioteki w Maciejowej Sredniej za przetrzymywanie "Dziel zebranych"
Lennona! Rzucam okiem na brunona - moze jest jeszcze cien szansy - dobrze
sie ustawil, kanalia! Strzelam z grzywy, pozniej z buta. Lutuje zomoli z
lewaski, leca jak klody. Hehe, nie te latka, nie to zdrowie, tym bardziej,
ze flaszki do polowy oproznione, no i bez palek to nie tak hop! Wyrywam
brunowi dziadowizne i chlustam kwasna zawartoscia flaszki "lewego"
lomzynskiego prosto w jego wybaluszone slepia. Wale flaszka w pusty leb: "A
masz za piwo za 2 zlote, a masz za "puby", za wizy, za paszporty!!!".
Rozbijam mu butelke na glowie z okrzykiem "Niech zyje wolna Kanada".
Spiewajac glosno po francusku "Marsylianke", tfu, "O, Canada" wypadam
pedem z mieszkania. Na korytarzu powala mnie silny odor. To przekupieni
sasiedzi ugotowali na obiad kapuste. Ich rowniez przekupione guma (dopiero
drugie zucie) dzieci rzucaja we mnie zza winkla smierdzaca kaszanka. "To juz
koniec..." - mysli sie rwa - do zamierajacej swiadomosci dochodza dzwieki
Radia Maryja retransmitowanego przez Internet. Gulgotliwy glos ojca
Rydzyka....

K O N I E C




Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: Toronto jest piekne ! IP: *.mt.sfl.net 23.10.03, 17:11
      hehehe, ciekawe czy im sie w koncu znudzi to ciecie
    • jutka1 macacz masz u mnie piwo!! ;)))))))))) ntxt 23.10.03, 17:13

      • macacz W sumie wole ostatnio wino francuskie... 23.10.03, 17:17
        jutka1 napisała:


        • jutka1 Masz butelke Brouilly :) 23.10.03, 17:21
          a moze i na foie gras zasluzysz z Sauterne do popicia? smile)))))))))))

          pozdrawiam - Jutka
          • soup_nazi Zara, zara tantiemy to mnie sie naleza! 23.10.03, 17:30
            Macacz, ostrzegam cie, ze sie ocierasz o copyright infringement!
    • soup_nazi Akcja rozgrywa sie w Misisiadze! 23.10.03, 17:16

    • macacz Re: Toronto jest piekne ! 23.10.03, 17:30
      macacz napisał:



      > Brunon usmiecha sie szyderczo obnazajac brak gornych jedynek. Siada okrakiem
      > na biurku. "janus s tronto zacol sypac" - rzuca nonsalancko sepleniac.


      "Soup wiedzial, ze jesli Bruno nie blefuje, to wpadka zatoczy szerokie
      kregi.Wpasc mogli takze waldek.usa i kalifornian. A jesli dopadli Starego
      Wiarusa ? Rany Boskie, przeciez on dopiero co polecial do Warszawy z
      torba "pustych" polskich paszportow ...!
      Najbardziej bal sie o Wiarusa. Wiedzial, ze nawet nie musza go torturowac.
      Natychmiast po tym, gdy padnie zwrot "poprosze o polski paszport", Wiarus
      straci panowanie nad soba i zacznie mowic...
      To byl material do przemyslenia, ale Soup absolutnie nie mogl teraz zebrac
      mysli.Pezed soba widzial jak przez mgle szydercza twarz Bruna, ktory po raz
      dziesiaty powtarzal:" Soup, pamietaj, zawsze bylem twoim przyjacielem", a w
      nozdrzach swidrowala won zieleniejacego juz schabowego..."
      • soup_nazi No dobra, dopisze cie jako redaktora technicznego. 23.10.03, 17:41
        ... na stopce, ale twoj tekst jest niecohesive! Przeciez akcja konczy sie moja
        kita. Jesli chcesz dopisac sequel to akcja albo musi sie toczyc dalej beze
        mnie, albo musze zostac w jakis logiczny sposob "ozywiony".

        Nawiasem mowiac zapraszam do dopisywania dalszego ciagu do powiesci
        sensacyjnej. Oglaszam rowniez konkurs otwarty na tytul. Moje trzy propozycje:

        "Smierc w Misisadze"
        "W poszukiwaniu straconego brunona"
        "Kanadyjski lacznik"
        "Powrot bruna zwanego koniem"
        • Gość: VIP-1 Re: No dobra, dopisze cie jako redaktora technicz IP: *.mt.sfl.net 23.10.03, 17:46
          co ty? liczyc nie umiesz?
          to sa 4 propozycje a nie 3
        • macacz Wersja na 17 Mgnien. 23.10.03, 17:50
          soup_nazi napisał:

          > ... na stopce, ale twoj tekst jest niecohesive! Przeciez akcja konczy sie
          moja
          > kita. Jesli chcesz dopisac sequel to akcja albo musi sie toczyc dalej beze
          > mnie, albo musze zostac w jakis logiczny sposob "ozywiony".
          >
          >

          To wersja bardziej na "17 mgnien wiosny", odnoga, mutant.
          Moglo byc tak, a moze bylo ...inaczej ?
          Czy smrod kapusty mogl zabic Soupa? A moze zyl jeszcze, gdy dotarly do niego
          slowa Ojaca rydzyka?
          Czy kiedys dowiemy sie prawdy?!
    • macacz A moze bylo walsnie tak: 23.10.03, 19:21

      > Brunon usmiecha sie szyderczo obnazajac brak gornych jedynek. Siada okrakiem
      > na biurku. "janus s tronto zacol sypac" - rzuca nonsalancko sepleniac.
      > Jestem zalamany, pociagam dlugi lyk zwietrzalego piwa z butelki
      > przyniesionej przez bruna. Zaraz, zaraz - mysle - przeciez to nie
      > lomzynskie! Nalali lobuzy Labatt Blue.

      "Pamietaj, Soup, zawse mozes na mnie licyc", sepleni Bruno.
      Soup nie wie, ile wie Bruno, ale podswiadomie poprzez swist powietrza przez
      luke po wygnilych jedynkach wyczuwa w glosie zdrajcy szyderswo.
      Bruno nagle pochylil sie jeszcze nizej nad zdruzgotanym Soupem, w tym samym
      momencie fermentujace gazy w zoladku sprzedawczyka puscily i beknal
      obrzydliwie....
      Soup poczul na twarzy kwasno- zgnily zapach, tanie piwo, schaboszczaki po 8 i
      zapiekanki z szwajcarskich dworcow autobusowych zrobily swoje....
      Nagle swidrujace olsnienie- Soup juz WIEDZIAL- to Bruno wypil
      oryginalne "Lomzynskie" z butelki i zastapil je kanadyjska uryna !
      Tylko jak i kiedy? Przeciez po schodach wchodzil w towarzystwie "ortalionowcow"?
      Musial zrobic to juz wczesniej....Soupa ogarnely niewesole mysli.
      • macacz Re: A moze bylo walsnie tak: 24.10.03, 05:17
        Niech ktos dopisze cd do biurwy nedzy i wuja pana.
        • lolo271 Re: A moze bylo walsnie tak: 24.10.03, 05:24
          macacz napisał:

          > Niech ktos dopisze cd do biurwy nedzy i wuja pana.

          .......Kiedys Macacz napisal..........
          Hans........pamietnik z roku 1943...........
          Jest mrozna noc.........zydzi wesolo strzelaja w kominku........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka