Dodaj do ulubionych

Nadchodzi kolejny weekend

14.11.08, 04:18
Uff, opuscilam chlodna werande na ktorej pracuje, wyszlam na
zewnatrz i prawie sie ugotowalam. Cementowe i ceglane chodniki parza
w stopy zas slonce w glowe i ramiona, powoli przezerajac czaszke do
mozgu. Nic dziwnego ze kroliki leza jak futrzane dywaniki plasko
rozpostarte na gruncie pod akacja a kury schowaly sie pod krzaczkiem
i dysza. Na klombach i kamieniach setkami roja sie male jaszczurki,
szaro-brazowe i lsniace jak odlane z brazu, cykady i swierszcze
cykaja nerwowo a wielkie basowo bzyczace muchy pchaja sie do domu.
Od poludnia widac warstwe bialych chmur, niech wreszcie przyjdzie ta
zapowiadana burza i po niej zmiana wiatru na zimny poludniowy!

Cala dolina rzeki widziana z gory jest wypelniona dymem, czyzby
zaczely sie juz letnie pozary? W upale i zapachu dymu czuje sie jak
latem, na szczescie noce sa jeszcze chlodne. Na noc otwieramy
wejsciowe drzwi do domu na osciez i tak spimy, z wejsciem zamknietym
tylko siatka przeciwko owadom.

Chyba widac, ze nie mam ochoty na prace... czuje zmiane cisnienia i
czekam na burze a tymczasem za godzine mam godzinne zebranie, do
ktorego powinnam sie przygotowac. Blee. Ale za dwie godziny zaczynam
weekend, czego i Wam zycze!

Pozdrawiam
Luiza-w-szeleszczącym gąszczu uroczynu
Obserwuj wątek
    • latarnick Re: Nadchodzi kolejny weekend 14.11.08, 07:50
      nuda antypodow!
    • spalowany Re: Nadchodzi kolejny weekend 14.11.08, 08:06
      luiza,nie szeleszcz a odpocznij w cieniu sobie
    • bugmenot.com Re: Nadchodzi kolejny weekend 14.11.08, 14:46
      Dobrze ze swin nie chodujesz bo by wyzdychaly z upalu.
    • pogromca-polonii weekend po japonsku 14.11.08, 15:58
      luiza-w-ogrodzie napisała:
      Na noc otwieramy wejsciowe drzwi do domu na osciez i tak spimy, z
      wejsciem zamknietym tylko siatka przeciwko owadom.
      > Chyba widac, ze nie mam ochoty na prace...

      A ja ide sie dzis upic z kolegami a od rana bede uprawial seks z
      moja piekna zona. Pozniej pojedziemy nad ocean pobiegac po plazy
      bo ma lac deszcz i nie bedzie holoty a po poludniu udamy sie na
      Village skonsumowac kolacje w meksykanskiej knajpce suto
      zakrapiana alkokolem. Spalimy tez cygarko domowej roboty a po
      powrocie zapalimy trawke , pykniemy sie jeszcze z raz i lulu.
      • bruno5 Re: weekend po japonsku 14.11.08, 19:31
        Brawo tak trzymac.
      • ratpole Re: weekend po japonsku 14.11.08, 19:34
        pogromca-polonii napisał:

        > A ja ide sie dzis upic z kolegami a od rana bede uprawial seks z
        > moja piekna zona.

        Zona jest piekna, bo ma ksztaltne nadgarstki.
        Nazywa sie Anetta, primo voto Raczynska-Grabowska
        • pogromca-polonii Re: weekend po kanadyjsku 14.11.08, 20:12
          No wiesz, nawet gdyby to byla prawda.......lepsze to niz potwor -
          byla pielegniarka z Polski, kanadyjska salowa-sprzataczka z cipą
          wyleniala przez 20 lat emigracji.
          Dalej jeszcze odruchowow krzyczysz z przerazenia jak ja zobaczysz
          rano, z tymi tlustymi, potarganymi rzadkimi resztkami wlosow i
          bez dwucentymetrowego makijazu ?

          Spoko, kiedys i to przejdzie. Do wszystkiego mozna sie
          przyzwyczaic. Podobno.
          • ratpole Re: weekend po kanadyjsku 14.11.08, 20:16
            pogromca-polonii napisał:

            > No wiesz, nawet gdyby to byla prawda.......lepsze to niz potwor -
            > byla pielegniarka z Polski, kanadyjska salowa-sprzataczka z cipą
            > wyleniala przez 20 lat emigracji.
            > Dalej jeszcze odruchowow krzyczysz z przerazenia jak ja zobaczysz
            > rano, z tymi tlustymi, potarganymi rzadkimi resztkami wlosow i
            > bez dwucentymetrowego makijazu ?
            >
            > Spoko, kiedys i to przejdzie. Do wszystkiego mozna sie
            > przyzwyczaic. Podobno.

            I ty bedziesz sie musial przyzwyczaic do wygladu swojej pieknej zony jak ci sie
            pokaza plamy watrobowe i zmarszczki na ksztaltnym niegdys nadgarstku.
            Nawet zakrycie Takhujerem nie pomoze, zreszta... nie kochaj sie w zegarku hehehe
    • ratpole Re: Nadchodzi kolejny weekend 14.11.08, 19:55
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > Na noc otwieramy wejsciowe drzwi do domu na osciez i tak spimy

      Zima na noc z kolei na pizame zakladamy dres z kapturem, przykrywamy sie dwoma
      koldrami i tak sobie spimy w rzeskiej temperaturze wewnetrznej 2 stopni
      Celsjusza hehehe
      • gassarbajter Luiza ? to ty jestes rolnik ??? 14.11.08, 20:03
        bo trzymiesz kury i kroliki w swoim ogrodzie ??,,heheehehheeh!!,to
        ale zarcie musi byc drogie w tej Australii ze ci sie chce
        pier...dolic z ta cala menazeria [kroliki,kury itp] gdzie ty zyjesz?

        A co na to city sanitary inspector ???,nie wlepil ci jeszcze
        kary ? ze z dzielnicy mieszkaniowej robisz farme !! a sasiedzi
        nie skarza sie ? [jesli ich masz?]

        a moze ty mieszkasz gdzies gleboko w buszu? a do najblizszej
        poczty 199 mil !!

        hyhyhyhyhyhyhyhyyhyhyhhyyhhyhyhyhyyyhhyyhhyhyhyhyyhhy!!
        • ratpole Re: Luiza ? to ty jestes rolnik ??? 14.11.08, 20:10
          gassarbajter napisał:

          > bo trzymiesz kury i kroliki w swoim ogrodzie ??,,heheehehheeh!!

          Old habits die hard hehehe
        • spalowany Re: Luiza ? to ty jestes rolnik ??? 14.11.08, 20:21
          nie,ona mieszka na 14 pietrze z widokiem na hawaje a za sasiadke ma anete zone
          japonczyka ,w piwnicy szczury i stara shl-eke,na balkonie w kan-ie gotuje supe z
          krolika z dodatkiem bluszczu na niedzielny obiad, na ktory wprosil sie waldi z
          jutka aha a za dozorce robi tam ontarianski gassmajster,ktory pilnuje aby andrju
          nie szczal na klatce a gadajacy leb nie podpyerdalal zarowek i to by bylo chyba
          na tyle,jak sobie cos przypomne to nie omieszkam cie poinformowac a teraz oddal
          sie dziadu
          • ratpole Re: Luiza ? to ty jestes rolnik ??? 14.11.08, 20:28
            spalowany napisała:

            > nie,ona mieszka na 14 pietrze z widokiem na hawaje a za sasiadke ma anete zone
            > japonczyka ,w piwnicy szczury i stara shl-eke,na balkonie w kan-ie gotuje supe
            > z
            > krolika z dodatkiem bluszczu na niedzielny obiad, na ktory wprosil sie waldi z
            > jutka aha a za dozorce robi tam ontarianski gassmajster,ktory pilnuje aby andrj
            > u
            > nie szczal na klatce a gadajacy leb nie podpyerdalal zarowek i to by bylo chyba
            > na tyle,jak sobie cos przypomne to nie omieszkam cie poinformowac a teraz oddal
            > sie dziadu

            Poraz pierwszy w zyciu napisales cos do rzeczy. Wyrazy uznania. Keep up the hard
            work
    • ratpole Re: Nadchodzi kolejny weekend 14.11.08, 20:43
      > Pozdrawiam
      > Luiza-w-szeleszczącym gąszczu uroczynu

      Tak patrze na ten "ogrod" i ponure mysli mnie nachodza, zwlaszcza jak widze to
      lepkospermum.
      Czy ty nie cierpisz przypadkiem na niedostatek seksu, Luska?
      Bo dobor specimen'ow do tego ogrodu botanicznego i burdel w nim panujacy tak
      siem kojarzy hehehe

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1479978,2,37.html
      • pogromca-polonii Wplerdalasz sie miedzy wodke a zakaske 14.11.08, 20:52

        Jak slusznie zauwazyles tematem na weekend jest sperma , ktora
        kisisz w wiorku od dobrych paru lat. Upusc troche do kubla, ulzy ci
        moze nawet dla tej twoejej przerazliwuej pielegniarki sie
        zrobisz "lepszy".
        • ratpole Niby ze ty zakaska? 14.11.08, 20:55
          Co z ciebie za zakaska?
          Luska moglaby przypadkiem na tobie usiasc i nawet nie zauwazylaby hehe
          • yapo2 Re: Niby ze ty zakaska? 15.11.08, 10:19
            jesestes szczur skonczonym debilem tylko ci nikt tego nie powiedzial
      • ratpole Re: Nadchodzi kolejny weekend 14.11.08, 21:05
        A nad drozka romantycznie zwisa "prostata ovinientafolia" hehehe

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,901590,2,67.html
        • tryndy Re: Nadchodzi kolejny weekend 14.11.08, 22:08
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,901590,2,67.html
          Romantyczna drozka | Rozowo kwitnacy krzew mintbush (Prostanthera
          ovalifolia)zwisa nad drozka prowadzaca z jednego ceglanego
          tarasu na drugi. Te drozke wysypalam wczoraj kora.


          Ceglane tarasy , drozka a w rzeczywistosci syf jak u bulwiaka za stodola .

          P.S. Dajcie Luska jeszcze zdjecia tych much i obsraanych kur .
        • latarnick Re: Nadchodzi kolejny weekend 15.11.08, 00:08
          taka sobie niby karlowata australijska przyroda, a ilez radosci ona
          potrafi dostarczyc ze niech sie puszcza bialowieska schowa ze wstydu
          za drongiem
      • yapo2 Re: Nadchodzi kolejny weekend 15.11.08, 10:17
        lepkospermum to wy szczurzy pysk mieliscie jak was w pafawagu brygadzista dymal
        na starej oponie ze stara.
    • luiza-w-ogrodzie Po weekendzie 16.11.08, 23:33
      W biurze otworzylam forum popijajac poranna herbate, zajrzalam na
      ten watek i nawet sie nie zdziwilam. Jeden jedyny Japo napisal cos
      na temat, pozostale posty to wyszydzanie i przesmiewki na tematy, na
      ktore niczego nie wiecie. Nawet kurom sie dostalo - a co biedne
      ptaszyska winne?

      Panowie, ocknijcie sie, brzmicie jak ludzie ktorzy od tak wielu lat
      tkwia w glebokim niezadowoleniu ze swojego zycia, ze nie potrafia
      uwierzyc, iz inni moga sie zyciem cieszyc. Dziala to na Was jak
      plachta na byka i wywoluje agresje. Mimo zycia na emigracji wciaz
      kultywujecie najgorsze polskie przywary: nietolerancje i
      bezinteresowna zawisc. Jak ten stereotyp Polaka, ktory nie mogac
      zniesc powodzenia sasiada, zyczy mu zeby mu krowa zdechla.

      Wspolczuje takiego nastawienia do zycia, tym bardziej, ze Kan
      zrezygnowala z udzialu w forum i nikt juz Wam nie bedzie wysylal
      milosci ani nazywal pieszczotliwie Miniami i Misiaczkami. Nie
      pozostaje Wam nic innego jak kultywowac ulubione rozrywki, takie
      jak "wcieranie w plaskie mordy", "olewanie cieplym moczem" i tym
      podobne.

      Oddalam sie na inne watki i na internetowe zakupy, majac po pracy w
      perspektywie przeplyniecie 2 km w basenie pod kwitnacymi
      eukaliptusami i kolacje z przyjaciolka. Na tym watku over and out.

      Luiza-w-Ogrodzie
      • spalowany Re: Po weekendzie 17.11.08, 00:12
        hehe szczur natepna przegonil
        • ratpole Re: Po weekendzie 17.11.08, 00:17
          spalowany napisała:

          > hehe szczur natepna przegonil

          To z zazdrosci, ze nikt nie chce ze mna porozmawiac w 175 postach o sitkach do
          herbaty ani doradzic jaki makijaz jutro nosic i czy zalozyc rajstopy. Ja tez mam
          problemy a nikt powaznie mnie nie traktuje sad
          Na jaki kolor mam jutro pomalowac paznokcie do biura?!
          • spalowany Re: Po weekendzie 17.11.08, 00:35
            ratpole napisał:
            > To z zazdrosci, ze nikt nie chce ze mna porozmawiac w 175 postach o sitkach do
            > herbaty ani doradzic jaki makijaz jutro nosic i czy zalozyc rajstopy. Ja tez ma
            > m
            > problemy a nikt powaznie mnie nie traktuje sad
            > Na jaki kolor mam jutro pomalowac paznokcie do biura?!
            >
            tak szczur,wiem to od dawna,wqurw cie bierze,twoje tematy z trudem osiagaj 5
            (slownie piec)odpowiedzi,smutne,moze najwyzszy czas abys przejrzal na oczy? ja
            osobiscie nie maam sumienia ci prawdy powiedziec moze kto inny to zrobi?
          • yapo2 Re: Po weekendzie 17.11.08, 00:52
            widzicie szczur i to jest wlsnie dokladnie wasz problem, myslicie o maskowaniu
            kolorem waszego problemu a tu wicie rozumicie trzeba prace od podstaw
            uskutecznic i te wasze szpony nie malowac a przytepic. Troche mniej
            wgocentryzmu, wiecej podatnosci na tresure i bedzie was mozna nawet dzieciom
            pokazywac za pieniadze, hehehe. A moze nawet bedziecie sie nadawali do
            wyciagania losow loteryjnych z kapelusza, na zasadzie raz przez szczurzy leb i
            wyciagacie ten los z lewej, czyli mniej wiecej to co sie dzieje teraz z wami na
            forum.
        • ratpole Re: Po weekendzie 17.11.08, 00:26
          Uff, opuscilem chlodne podcienia mostu pod ktorym mieszkam, wyszedlem spod niego
          na zewnatrz i prawie nie zamarzlem. Cementowe i ceglane chodniki ziebia w bose
          stopy zas zimny wiatr w glowe i ramiona, powoli przezerajac czaszke do mozgu.
          Nic dziwnego ze bezdomni leza jak futrzane dywaniki plasko rozpostarte na
          gruncie pod starymi gazetami, a ku... schowaly sie pod krzaczkiem
          i dysza. Na klombach i kamieniach setkami roja sie male karaluchy,
          szaro-brazowe i lsniace jak odlane z brazu, wszy cykaja nerwowo a wielkie basowo
          bzyczace muchy pchaja sie do ust.
          Od poludnia widac warstwe bialych chmur, niech wreszcie przyjdzie ta
          zapowiadana burza i po niej zmiana wiatru na cieply poludniowy!

          Cala dolina rzeki widziana z gory jest wypelniona dymem, czyzby
          zaczely sie juz zimowe podpalenia? W chlodzie i zapachu dymu czuje sie jak zima,
          na szczescie noce sa jeszcze powyzej zera. Na noc zamykamy wejsciowe drzwi do
          kartonu po lodowce i tak spimy, z wejsciem zamknietym dodatkowo siatka przeciwko
          szczurom.

          Chyba widac, ze nie mam ochoty na prace... czuje zmiane cisnienia i
          czekam na burze a tymczasem za godzine mam godzinne czekanie pod Armia
          Zbawienia, do ktorego powinienem sie przygotowac. Blee. Ale za dwie godziny
          zaczynam weekend, czego i Wam zycze!

          hehehe
          • yapo2 Re: Po weekendzie 17.11.08, 00:55
            www.ambassadorbridge.com/ to ten most ale nie nie pod mostem a na moscie
            i nie mieszkacie a wrociliscie z zakupow po drugiej stronie rzeki. Zaklad ze
            obskoczylie pare malli, Aldi i polskie sklepy z wodka. No i zatankowaliscie tego
            Buicka do pelna, hehehe.
            • spalowany Re: Po weekendzie 17.11.08, 01:04
              hehe zapomnilem o ich coniedzielnej pielgrzymce do ziemi obiecanej hehee
            • ratpole Re: Po weekendzie 17.11.08, 01:25
              yapo2 napisał:

              > www.ambassadorbridge.com/ to ten most ale nie nie pod mostem
              a na moscie
              > i nie mieszkacie a wrociliscie z zakupow po drugiej stronie rzeki. Zaklad ze
              > obskoczylie pare malli, Aldi i polskie sklepy z wodka. No i zatankowaliscie teg
              > o
              > Buicka do pelna, hehehe.

              Wez przestan, bo pokukitlamczyk siem zalamie hehehe

              Tak rzucilem okiem na stare posty nadau i zgadnij co mi przyszlo do glowy hehehe
              • yapo2 Re: Po weekendzie 17.11.08, 01:31
                hehehe, szczur przypomnial sobie ze ma glowe, hehehe. Polonia zaczyna myslec, a
                to juz niebezpieczne.
      • ratpole Re: Po weekendzie 17.11.08, 01:29
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > nie potrafia uwierzyc, iz inni moga sie zyciem cieszyc.

        Alez ja Ci wierze, I tower you unconditionally
        Nie ma wiekszego szczescia jak znalezc jajko od swojej kury albo dwa.
        Albo jak sie krolik okoci. Albo zyto jak latos dorodne. Albo jak bociek gniazdo
        na strzesze zbuduje. Albo wyjsc w pole i na snop zyta dlonie zlozyc. Albo
        zakontraktowane buraki korzystnie w skupie oddac hehehe
      • latarnick Re: Po weekendzie 17.11.08, 09:51
        i co ci sie nie spodobalo? zesmy nie takie cuda widzieli, jak twoj
        ogrodek?

        a przeciez wypowiedzi na tym akurat wątku sa calkiem niezle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka