Dodaj do ulubionych

stratowany przez tłum zakupowiczów...

29.11.08, 23:37

nie - przykro mi - to nie stało się w Polsce, jakbyście chcieli zapewne, ale w
waszych stanach...

Pracownik supermarketu Wal-Mart na przedmieściach Nowego Jorku został w
momencie otwarcia drzwi zadeptany na śmierć przez klientów - informuje BBC.

Przed drzwiami Wal-Martu ustawił się tłum klientów, który nie bacząc na nic
ruszył między półki, gdy tylko otwarto drzwi. Oprócz zabitego 34-latka,
stratowanych zostało kilka innych osób, pracowników sklepu i klientów.
Obserwuj wątek
    • artur666 Re: stratowany przez tłum zakupowiczów... 30.11.08, 09:16
      Polska biedota byla w czasach kryzysu bardziej ludzka. Ba, ludzie nawet sobie
      pomagali, trzymali sie razem.
      Ciekawi mnie czy amerykanie tez prowadziliby zapisy na kolejke po lodowke... czy
      raczej by spluwy przemowily jako argument. Gdy przypomne sobie jak to bylo kilka
      lat temu w San Fransisco....

      p.s.
      U nas podawano, ze w tym Wal-Markcie nawet kobiety ciezarnej nie oszczedzono i
      wyladowala w szpitalu.

      Zatanawiam sie czy gdyby Bush nie byl taka ofiara a nie prezydentem, tez ten
      kryzys w stanach by przyszedl. 8 lat nieudacznej prezydentury to kupa czasu aby
      wszystko rozperd.....
    • polonus5 42' LCD - $299 30.11.08, 15:52
      Nocna wyprzedaż w sklepach „Media Markt” zamieniła się w piekło, w
      którym mogli zginąć ludzie. Wiele osób stratowanych przez szarżujący
      po przecenione towary tłum doznało poważnych obrażeń.*

      *
      *lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/330089.html

      Patrol policji, karetka pogotowia i 70 ochroniarzy czekać będą na klientów
      gorzowskiego Media Markt, którzy ustawią się w kolejce przed drzwiami sklepu.
      Wielkie otwarcie marketu ze sprzętem RTV i AGD w piątek o godz. 7


      Mamy już doświadczenie z promocyjnymi cenami towarów, które
      towarzyszą otwarciom sklepów w Polsce i Europie, więc *zapewniam,
      że będzie bezpiecznie.* Przygotowaliśmy specjalne barierki, żeby
      nie doszło do jakiegokolwiek wypadku czy zgniecenia. Klienci nie
      muszą biec do sklepu. Będą wpuszczani pojedynczo


      Godzina 0.30. Tłum gniecie się w wąskim korytarzu przed wejściem. Kto wszedł,
      nie ma możliwości ruchu ani w jedną, ani w drugą stronę. Pęka szyba
      sąsiadującego z „Media Markt” sklepu „Wólczanki”. Upada masywny regał z
      koszulami. Sklep zostaje splądrowany i okradziony. Na wykładzinie zostaje krew i
      niedopałki papierosów.

      – Ludzie, cofnijcie się, nie tratujcie innych! – krzyczy ktoś przez megafon.

      Tłum nie słucha. Napiera. Barierka nad schodami zaczyna niebezpiecznie
      trzeszczeć i wyginać się. Odpadają rurki. Jeżeli nie wytrzyma, kilkadziesiąt
      osób spadnie dwa piętra w dół na betonową posadzkę.

      – Ludzie, barierka pęka, cofnijcie się!!! – rozpaczliwie nawołuje pracownik.

      Do akcji wkracza oddział policji. Za pomocą pałek udaje mu się oddzielić nieco
      ludzi od barierki. Nie na długo.

      – Wypier.... z tymi pałami, ch.... – słychać z tłumu.

      Na dole policjanci i ochroniarze za wszelką cenę próbują „utrzymać” drzwi.
      Zapierają się z całej siły.

      *Radość i rozpacz*

      O godzinie 1.30 kierownictwo marketu podejmuje decyzję:

      – Nie wpuścimy już więcej klientów. Prosimy o przyjście jutro rano – rozlega się
      głos przez megafon.

      Tłum kwituje to buczeniem i gwizdami, ale z wolna przestaje szturmować wejście
      do marketu. Policjanci z prewencji w specjalnych kamizelkach oddzielają wejście
      od strony wąskiego korytarza, nie wpuszczając nikogo. Sytuacja wydaje się być
      opanowana.

      Korytarzami biegną szczęśliwcy, którym udało się kupić wymarzone towary.

      – Mam kuchenkę mikrofalową, ale walka była ostra – mówi Adrian, który czekał
      przed wejściem już od 21. – Zarobiłem kilkaset złotych, ale drugi raz bym nie
      zaryzykował.

      W korytarzach słychać przeraźliwy płacz dzieci, które szukają rodziców.

      – Zabiją mi tam mamę. Boję się o nią! – szlocha mała dziewczynka, błagając
      ochroniarzy o pomoc.

      W środku „Media Markt” dochodzi w tym czasie do przepychanek i awantur.
      Tratowane są towary spadające na podłogę. Widać pogięte bramki i poprzesuwane
      stanowiska kasowe.

      – Ludzie nawet nie patrzą, co biorą. Wyrywają razem z półeczkami – mówi Tomek,
      który kupił z kolegami kilka drukarek.

      Z boku stoją „koniki”. Wpadli pierwsi do sklepu i wykupili najatrakcyjniejsze
      towary. Teraz odsprzedają...

      *Trzy godziny na mrozie*

      Przed Centrum Handlowym „M1” amatorzy tanich zakupów stoją na mrozie już około
      godz. 21. – Wywalimy drzwi. Pchajcie – rozlegają się krzyki. Słychać trzask
      pękającej szyby. Witryna nie wytrzymuje ciężaru napierającego tłumu.

      Pojawiają się policjanci. Mają długie pałki, hełmy, tarcze i broń gładkolufową.
      Nie udaje im się oddzielić tłumu od drzwi wejściowych. Wracają do samochodów.

      Ludzie są zdenerwowani. Z końca kolejki w kierunku drzwi lecą butelki. Wreszcie
      wybija północ. Pracownicy „Media Markt” podnoszą kratę i otwierają drzwi. Tłum
      napiera coraz mocniej, ludzie przeciskają się do środka. Słychać krzyki
      tratowanych i trzask łamanego wyposażenia. Nikt już nie panuje nad sytuacją.

      – W pewnym momencie bałam się, że zginę. Modliłam się tylko, żeby mnie nie
      przewrócili na podłogę, bo to byłby koniec – mówi blada dziewczyna, którą w
      ostatniej chwili wynosi przypadkowy mężczyzna.

      Klienci stojący głębiej wchodzą na barowe stoliki i szafki do przechowywania
      toreb. Ochrona jest bezradna.

      Pół godziny po północy część klientów zaczyna wychodzić. – Kolega dał mi znać
      przez telefon, że w środku już nic nie ma. Wszystko zniszczone albo rozkradzione
      – mówi Adam Nawrocki ze Zgierza.

      Przy kasach jednak coraz większy ścisk. Interweniuje policja. 40 minut po
      północy awaria systemu komputerowego.

      – Prosimy o pozostawienie towarów i opuszczenie hali. Zapraszamy jutro – słychać
      przez megafony.

      Klienci nie dają za wygraną.

      – Nie ma głupich. Stałem dwie godziny na mrozie. Chcę coś kupić – krzyczy Marcin
      Streif.

      Znów wkraczają policjanci. Tarczami i pałkami odpychają ludzi od kas. Każdy, kto
      opuszcza halę, jest rewidowany.

      Gdy wychodzą ostatni klienci, widać rozmiary zniszczeń: kompletnie zdemolowany
      punkt informacji, na podłodze leżą rozbite komputery. Uszkodzone są kasy i
      bramki alarmowe. Na podłodze pełno rozgniecionych przedmiotów.

      *Szczęście w nieszczęściu*

      14 zespołów pogotowia krążyło w nocy z czwartku na piątek między sklepami „Media
      Markt” w „Galerii Łódzkiej” i hipermarkecie „M1”. Do rana karetki woziły ofiary
      nocnych zakupów do szpitali i ambulatorium w pogotowiu.

      – Szczęście miał 13-latek, którego z raną szarpaną uda przewieźliśmy do szpitala
      pediatrycznego przy ul. Spornej – mówi Janusz Morawski, dyrektor ds. medycznych
      w łódzkim pogotowiu. – Przeciskał się przez drzwi, żeby uciec przed naporem
      tłumu i dostał się w bramkę zabezpieczającą wejście. Rana była bardzo głęboka,
      blisko tętnicy udowej. Aż strach pomyśleć, co byłoby, gdyby doszło do
      uszkodzenia tętnicy. Chirurdzy założyli chłopcu kilkaset szwów!

      Wielu poturbowanych klientów zgłaszało się na pogotowie przez cały piątek.

      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/330089.html
      • artur666 Kupujesz z tanio, placisz dwa razy. 30.11.08, 21:43
        Chyba sie domyslasz co to za badziewie. U nas po Aldikach, Penny Marktach,
        Lidlach tez taki szrot zalega regaly. I ludzie tego niechca, bez tratowania sie
        jak bydlo.
        Jakosc tylko sie liczy. Reszte mozna o kant doopy rozbic.
        • harlista Re: Kupujesz z tanio, placisz dwa razy. 30.11.08, 23:18
          Belkoczesz arturku!
          A wiec dla przypomnienia, w jezyku ktory doskonale rozumiesz:

          www.youtube.com/watch?v=7LHj37Is2ak&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=PmCDwAC62Gc
          • artur666 Re: Kupujesz z tanio, placisz dwa razy. 30.11.08, 23:19
            Nie belkoczesz tylko tak jest. A co ciebie na jakosc juz nie stac?
            • japo.x Re: Kupujesz z tanio, placisz dwa razy. 01.12.08, 14:50
              hehehehehe artur
              to po kiego grzyba helmuty szturmowaly media mart jak Stalingrad,
              zamiast pojsc do najblizszego Aldika i kupic lepsze badziewie
    • harlista Re: stratowany przez tłum zakupowiczów... 30.11.08, 23:12
      A tutaj Krawczyk macie ciag dalszy Media Mart bitwy:

      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/330671.html
      Z Media Markt na aukcję
      13.01.2004
      Wielka wyprzedaż w Media Markt doprowadziła do dantejskich scen. Ludzie walczyli
      o towar jak o życie. Tracili przytomność, tratowali się.
      Sprzęt kupiony podczas nocnej wyprzedaży w sklepach Media Markt klienci
      umieścili na internetowej giełdzie. Drukarki, aparaty fotograficzne, telewizory,
      a nawet filmy dvd można teraz wylicytować w internecie po zdecydowanie wyższej
      cenie.
      – Kupiłem kilka drukarek za 139 złotych i teraz wystawiłem je na aukcję – mówi
      Bartek, który w nocy z czwartku na piątek robił zakupy w Media Markt. – Na
      każdej mam nadzieję zarobić po około 60 złotych. Jeśli uda mi się jeszcze
      sprzedać filmy dvd, które też mam z wyprzedaży, to dużo zarobię.
      • przyjaciel.twojej.zony Re: stratowany przez tłum zakupowiczów... 01.12.08, 04:30
        Ta holota to Yapo ze znajomymi na zakupach w Stanach...
    • buraczane_usa harlista polonus5 - żałośni jak zwykle 01.12.08, 09:55

      wyciągacie jakieś informacje z 2004...??? nie udało się niczego świeższego
      znaleźć smile)))

      no i mały problemik, na który oczywiście wasze sfrustrowane zalane nienawiścią
      oczka nie zauważyły - w USA został ZABITY człowiek (pod nogami tłumu walczącego
      o parę dolarów zniżki) - może się mylę, ale nie słyszałem, by coś TAKIEGO
      przydarzyło się w Polsce - nawet za komuny

      ale czujni jak skauci radzieccy to jesteście towarzysze ormowcy i esbecy (nie
      wiem który gdzie był) - jak zwykle w temacie lampka się zapaliła i dzwoneczek
      zadzwonił
      • japo.x Re: harlista polonus5 - żałośni jak zwykle 01.12.08, 14:28
        hehehehehehe phd kellner
        sprawdz sobie date.
        to bylo rok temu , pod koniec 2007.
        masz wiec wiadomosc duzo swiezsza niz myslales

        jak wiec sam widzisz phd w twoim przypadku jest tylko zwyklym
        swistkiem papieru nie gwarantujacym inteligencji
        • waran_z_komodo Re: harlista polonus5 - żałośni jak zwykle 01.12.08, 16:02
          inteligent zagail.
        • buraczane_usa 2004 to jest 2007..? 01.12.08, 16:28
          z waszxych postów esbecy w USA smile)
          ----
          Z Media Markt na aukcję
          13.01.2004
          ----

          gdybyś jeszcze mi wytłumaczył o co chodzi z tym kellnerem, to byłbym wdzięczny,
          bo policyjnegho slangu nie znam smile)
          • yapo2 Re: 2004 to jest 2007..? 01.12.08, 18:17
            facet cierpi na manie przesladowcza faceta o nicku kelner. Wszedzie go widzi,
            slyszy i kazdy post wychodzi spod piora wlasnie kelnera. Mysle ze nalezy go
            tolerowac, bo sie znowu rozszaleje i trzeba go bedzie przymknac na dluzej jak
            ostatnim razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka