Dodaj do ulubionych

zdecydowalem siena powrot do Polski aby

IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 16:59
moje pets(zwierzaki) mialy lepsza opieke i wartosciowsze jedzenie.
Zatrudnie tez kilka osob aby z nimi rozmawialy.
Przerazaja mnie tylko klopoty przy przekraczaniu granicy z nimi a jest ich
ok. 40 i kazdy jest kochany.
Czy ktos z was wrocil do kraju z petami?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinga Re: zdecydowalem siena powrot do Polski aby IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 01:47
      Mam zamiar wrocic,ale bez peta...
      • qte1 Re: zdecydowalem siena powrot do Polski aby 09.11.03, 01:58
        A ja wracac do tego chorendalnego bajzlu nie bede, z petami czy bez.
        • salceson.kujawski Re: zdecydowalem siena powrot do Polski aby 09.11.03, 02:17
          ja tyz wroce ale jak bende miol na ksiazeczce PKO-SA 150.000$$ bo teroz to mom
          tylko 97.000$$$
          • Gość: bruno55 Re: zdecydowalem siena powrot do Polski aby IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 02:33
            salceson ja wracam bo mam troche
            nie bede ci mowil co masz robic ze swojemi pieniedzmi ale na ksiazeczce PKO to
            ja bym nie trzymal
    • Gość: wojtek SPYTAJ PANI VIOLETTY VILLAS ONA PRZEWIOZLA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.11.03, 01:02
      CALY SAMOLOT TO MA DOSWIADCZENIE I NAPEWNO CI POMOZE.
      • anieatak Re: SPYTAJ PANI VIOLETTY VILLAS ONA PRZEWIOZLA 11.11.03, 01:05
        Gość portalu: wojtek napisał(a):

        > CALY SAMOLOT TO MA DOSWIADCZENIE I NAPEWNO CI POMOZE.


        wracajcie albo zostancie..podobno nie ma miejsca gdzie nie byloby Polaka
        neta mamy idealnEGO..
        kto tym bedzie dowodzil...wybory!!!
        • Gość: wadera tez wracac chce ale sie troche boje IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 11.11.03, 01:57
          Wracac mam z czym, w Polsce moglabym naprawde zyc super, wybudowac dom-ziemie
          juz mam, ale po ostatnim wydazeniu naprawde sie troche boje. O tym, ze jest
          wysoka przestepczosc wiem juz dawno, o tym , ze milicja niewiele robi w tym
          zeby ja zmiejszyc tez wiem, ale to co sie stalo ostatnio naprawde mnie
          przerazilo. Powiem Wam: otoz mojej synowej rodzice mieszkaja pod w-wa, w tym
          roku koncza dom ktory ich kosztowal 300 tys zl, bez ziemi, posiadlosc
          ogrodzona wysokim plotem za ktorym biegaja 3 wilczury , ktore zdawaloby sie,
          ze kazdego intruza rozerwa na strzepy. I co? a na nic ploty i wilczury, dom
          okradli dokladnie razem z meblami kuchennymi wyposazeniem kichni w bialy dzien
          zreszta. Psy uspili jakims gazem, plot przecieli palnikami i wyniesli
          wszystko. Teraz sa pozakladane alarmy w kazdym oknie, krzyczace, wrzeszczace i
          te najlepsze jakie sa osiagalne w Polsce. Zobaczymy co bedzie dalej. Policja-
          powiedziala, ze jak nie wsakza podejrzanych to oni niewiele moga zrobic, bo
          takich drobnych gangow jest cala masa .Czy mozna tam zyc normalnie? A jak
          dlugo mozna ukrywac, ze sie przyjechalo z Ameryki, a wtedy to juz naprawde
          strach pomyslec co oni moga. Szczerze boje sie powrotu a z drugiej strony
          bardzo bym chciala.

          Ps. Pozdrawiam .
          • Gość: bruno55 Re: tez wracac chce ale sie troche boje IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 03:58
            wadera w sumie to masz racje
            to nie jest ta Polska z ktorej wyjechalismy 20 kilka lat temu
            Teraz mamy Wolna Polske
            pelna zniewolonych,przestraszonych ,zaszczutych ludzi.W sumie nie zaluje ze
            mlodosc przezylem w komunie,wtedy mysmy sie wspaniale bawili,moze kosztem
            rodzicow ale zawsze bawili
            • anieatak Re: tez wracac chce ale sie troche boje 11.11.03, 04:03
              Gość portalu: bruno55 napisał(a):

              > wadera w sumie to masz racje
              > to nie jest ta Polska z ktorej wyjechalismy 20 kilka lat temu
              > Teraz mamy Wolna Polske
              > pelna zniewolonych,przestraszonych ,zaszczutych ludzi.W sumie nie zaluje ze
              > mlodosc przezylem w komunie,wtedy mysmy sie wspaniale bawili,moze kosztem
              > rodzicow ale zawsze bawili

              proxy..dawno temu oglosilem dla ciebie aol sen wieczny..
              a bruNO i tak nie zyje..ale brunatnEGO mozna zawsze odttworzyc..tak a pro po
              oswici mi a..mia farrow..
            • Gość: wadera Re: tez wracac chce ale sie troche boje IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 11.11.03, 05:17
              Bruno, zgadza sie. Nie potrzebowalismy play station
              mielismy swoje inwencje
              nikt sie nie nudzil
              niczego nie bal
              dzisiaj kazdy sie boi wlasnego cienia
              mlodzi ludzie znudzeni zyciem
              dlatego tyle przestepczosci
              mowia brak przyszlosci
              a kto im niby ta przyszlosc ma zapewnic
              przszlosc trzeba sobie zbudowac samemu
              kto nam budowal przyszlosc jak tutaj przyjechalismy 21 lat temu.
              Zakasalismy rekawy i budowalismy swoja przyszlosc
              dlatego dzisiaj mamy to co mamy.Dzisiaj nam mowia: bo na dachach za....lacie,
              albo kible sprzataciesmile
              jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.
              pewnie niektorzy wlasnie w ten sposob dorobili sie majatkow, ale dzisiaj maja
              pieniadze i zyja spokojnie.Zadna praca nie hanbi. Wstyd to krasc.
              Mysmy sobie potrafili poradzic na obczyznie, a ludzie w kraju nie moga. No ale
              coz ambicje przewyzszaja mozliwosci. Stad stresy, depresje i temu podobne
              Ja wierze, ze moze nastepne pokolenie zrozumie co znaczy zyc w wolnym kraju,
              co znaczy walka o prace, co znaczy musisz czasmi zacisneac zeby i
              przemilczec,co znaczy, nikt nikomu nie jest rowny.Ah. znowu narobiam sobie
              problemu. Zaraz mnie zakrzycza, ze ja to madra jestem bo siedze w Ameryce,
              nniczego nie rozumiem,itd, itp
              Oni wszyscy tacy biedni , bezrobocie 20 %, ja przyjechalam tutaj bylo 14%
              bezrobocia. , bez jezyka z poskim wyksztalceniem, ktore tutaj mi si do niczego
              nie przydalo i poradzilam sobie. Malo tego jeszcze mielismy 2 dzici malych
              ktore trzeba bylo ubrac i nakarmic.Szybko mnie zycie nauczylo schowadz amicje
              do kieszeni, fakultety do szuflady i zarobote sie wziac.Nawet placz nic nie
              pomogl.Ale co tam, to juz historia. dzisiaj jest mi super. Mmam pieniadze,
              pozycje w zyciu i wsztsko o czym duzo ludzi marzy. Czy mi to lekko przyszlo,
              fakty mowia za siebie.

              Pozdrawiam cieplutko. Wadera -przebojowa
              a tak apropo, zamiast na mnie krzyczec napiszcie jak naprawde jest z ta
              przestepczoscia w Polsce, bo to jest naprawde jedno czego sie boje, tylko
              szczerze prosze.Ja tez Wam powiedzialam szczerze.

              .
          • cesarok Re: tez wracac chce ale sie troche boje 11.11.03, 08:07
            A ja Wam mówię, że nie ma się czego bać. Trzeba tylko omijać z daleka Warszawę
            i Łódź. Na osiedlenie się proponuję Śląsk Cieszyński lub Małopolskę. Spokojniej
            i dużo ładniej. Pozdrawiam wszystkich z okazji dzisiejszego święta.
            • Gość: bruno55 ambicje przewyzszaja mozliwosci IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 09:06
              tak jak juz dawno zauwazylem zycie emigracji poczatku lat 80-tych w zasadzie
              jest bardzo podobne,problemy jak powielone przez kalke.Nie mielismy mozliwosci
              miec tych ambicji ktore maja obecni mlodzi ludzie w Polsce.Teraz kazdy pyta o
              prace w zawodzie,place itd.Bezrobocie w USA wynosilo kilkanascie procent i bylo
              podobnie jak w obecnej Polsce-na jedno stanowisko zglaszalo sie kilkaset ludzi.
              Nawet raz mnie zatrudnili aby po tygodniu zwolnic,pozniej doszedlem do wniosku
              ze zatrudnili mnie bo sie nudzili a sam proces interviu z 160 osobami
              wprowadzil do tej dziury element rozrywki.Zatrudnili mnie bo bylem inny-prosto
              z Europy
              wiec tez ich to zainteresowalo wyrzucili mnie bo za dobry bylem-i tak stracilem
              jedyna mozliwosc pracy w zawodzie wyuczonym,czego nie zaluje.
              Wiekszosc z nas znalazla jednak prace i na zapomogach nie zyla.Pracujac na
              dachach czy przy azbestach doszlismy jednaak do tego o czym obecni
              wyksztalceni,ambitni,mowiacy perfekt 4 jezykami mlodzi rodacy pomarzyc moga.
              no coz ambicji do garnka nie wlozysz dlatego musimy pracowac bo u nas kuroniowki
              nie daja tak jak w ukochanej ojczyznie.
              Co do przestepstw w kraju to nie wiem ,bylem tam 2 miesiace niedawno, nic zlego
              mnie nie spotkalo ale guza tez nie szukalem.Jedno co mnie dziwilo puste
              ulice,parki..przerazajaca pustka po zmroku.
              Za komuny w miejscach tych bylo duzo ludzi do poznej nocy.Mysle ze ludzie sie
              boja i wola zamknac sie za podwojnymi drzwiami.A im wiecej sie chowaja tym
              lepiej dla zlodziejaszkow i innej szumowiny.
              Mieszkancy miast sa zastraszeni,sensacyjne wiadomosci robia swoje-za komuny zle
              wiesci byly filtrowane
              a za Wolnosci dobre wiadomosci przegrywaja z sensacja ktora sprzedaje gazety
              czy programy.
            • Gość: atta czy ktos wrocil??? IP: *.mistral.co.uk / *.mistral.co.uk 11.11.03, 20:50
              Ja tez powaznie mysle o powrocie, ale mnie straszysz, bo tylko lodz albo
              warszawa dla mnie wchodzilaby w gre. ale jak tak to wszystko czytam co sie tam
              dzieje, to coraz bardziej watpie czy warto. Jade w styczniu i sie przekonam,
              mam nadzieje, ze nie na wlasnej skorze. A moze kros wrocil i napisze jak to
              jest?
              • Gość: belgis Re: czy ktos wrocil??? IP: 81.11.188.* 11.11.03, 23:39
                Do czego wracac? Do tych pagorkow lesnych? Zostawiajac sentymenty na boku,
                jakie sa argumenty na powrot? Decyzja powrotu jest podobnej wagi jak decyzja
                wyjazdu...dla mnie, pod kazdym wzgledem lepiej nie wracac.
                • Gość: Kan_z_oz Re: czy ktos wrocil??? IP: *.mega.tmns.net.au 12.11.03, 11:20
                  Zupelnie nie rozumiem dlaczego temat powrotu do Polski urasta do wymiaru
                  podejmowania decyzji zyciowej. Przeciez to tylko wyjazd. Jesli nie jestescie
                  pewni, mozecie wyjechac do kraju na rok/dwa, wynajac mieszkanie i wtedy podjac
                  decyzje. Krytyka ze strony Polski wyplywa z prostego faktu, ze piszecie jakby
                  ostatnie 20 lat waszego zycia spedzone byly na innej planecie. Nie sadze tez
                  by wyksztalcenie lub wykonywany zawod mialy na to wplyw.
                  W Polsce jest wysokie bezrobocie i walka o prace nie jest porownywalna z tym
                  co przechodzili emigranci w zachodnich krajach. Mimo pelnego szacunku i
                  uznania dla wszystkich tych ktorzy musieli sami ustabilizowac swoje pozycje na
                  zachodzie, nie daje to nikomu z nas prawa do oceny rynku pracy w Polsce.
                  Biorac pod uwage, ze pisze z Australii, czyli tzw. 'zadupia swiata' dostep do
                  informacji na temat przestepczosci, mieszkan/nieruchomosci, pracy itp.itp jest
                  dostepny.
                  Zycze powodzenia w wyjazdach/powrotach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka