To bedzie watek o... toaletach na swiecie

)) Czy w innych krajach jest tak
jak w Polsce, tzn. ubikacja i lazienka oddzielnie, czy tak jak w USA gdzie
oba przybytki sa polaczone (ew. moze byc tzw. "pol lazienki" czyli umywalka i
toaleta dla gosci, ale w takim ukladzie "pol lazienki" jest extra dodatkiem a
nie standardem)? Napiszcie tez jak jest z toaletami publicznymi. W USA takowe
sa nawet przy placach zabaw i w parkach, maja wode, papier toaletowy i
przewijaki. Z czystoscia w takich miejscach bywa roznie, tzn. sa osoby ktore
zajmuja sie zaprowadzaniem porzadku ale kultura osobista niektorych osob
pozostawia wiele do zyczenia. Czasami do toalet damskich (w meskich nie
bywam

) strach wejsc: papier na podlodze, bryja wokol sedesu, woda nie
spuszczona. Ciekawe czy w domach tez tak dbaja? Owszem sa miejsca gdzie w
toaletach jest czysto i schludnie, znam nawet taki park gdzie toaleta az lsni
i jest przewijak ale to nie regula. Nie wiem czy to tylko moje obserwacje ale
mysle tez ze im drozsza restauracja tym mniej zadbana toaleta

Czytalam ze
w publicznych WC jest mniej zarazkow niz w domowych tylko trudno w to
uwierzyc. Moje inne spostrzezenia na temat miejsc ustronnych w USA to ciasne
kabiny, duze przerwy miedzy drzwiami a sciankami (rownie dobrze mogloby ich
nie byc), w ogole nie pomyslane o kobietach: wiadomo ze zadna do siusiania
gola pupa nie usiadzie na publicznej desce, balansowanie jest spora akrobacja
a co tu mowic o dostaniu sie do daleko i nisko zawieszonego papieru na rolce
ktora nie chce sie krecic. I jeszcze ciekawostka, w wielu amerykanskich
domach na scianach przy sedesach sa specjalne poleczki z prasa lub
ksiazkami

))