Czystość właściwie jest prawdopodobnie proporcjonalnie zależna od
kultury, a więc i od okolicy.
Porównam czystość w trzech różnych kategoriach:
1. Czystość w miejscach publicznych
2. Czystość osobista
3. Czystość w pojęciu środowiska naturalnego
A więc zaczynamy, najpierw Polsce daję pierwszeństwo:
1. Czystość w miejscach publicznych - Polska
Generalnie można powiedzieć, że jest czysto. Problem jednak w tym że
moja skala porównawcza prawdopodobnie nie jest obiektywna
ponieważ mieszkam na nowym osiedlu. Okolica w której mieszkam jest
naprawde czysta, ostatnio jednak wybierając się na bieg po zimie
która właściwie nie chce się za bardzo skończyć zauważyłem trochę
śmieci. Takie rzeczy niestety właśnie częściej można zauważyć w
takich miejscach jak las czy na łące, a mniej w mieście.
Bywa oczywiście różnie. Są miejsca bardzo czyste takie jak Nowy
Świat i są miejsca dosyć brudne i nieciekawe takie jak Dworzec
Centralny.
2. Czystość osobista - Polska
Jeżeli mam generalizować, to powiem że z tym jest jednak naprawde
różnie.
Pokolenia starsze często myślą że dezodorant w spray-u działa tak
samo dobrze jak w sztyfcie, a niektórzy chyba ogólnie bardzo rzadko
się kąpią.
Podkreślam jednak, że dotyczy to głównie ludzi starszych których
można spotkać w lecie na przykład w autobusach. Wiem że dla
niektórych osób starszych kąpiel jest bardzo trudnym zadaniem,
szczególnie jeśli mają małą wanne a nie prysznic i ciężko jest im
wstawać, siadać, itd.
Jest oczywiście jeszcze jednak grupa ale to też dotyczy raczej tych
ośob starszych, mianowicie robotnicy. Czasami jak wejdą do domu to
naprawde czuć
3. Środowisko naturalne - Polska
Ogólnie jest raczej w porządku, ale jest czasami problem ze
śmieciami. Niektórzy ludzie którzy nie mogą/nie chcą zapłacić za
wywóz śmieci po prostu wyrzucają śmiecie w lesie. Nie wiem jakie
są kary ale to raczej powinno być rozwiązane legislacyjnie żeby
opłata była automatycznie wliczana w podatek albo coś takiego bo
niektórych po prostu się nie da oduczyć.
No to teraz o USA:
1. Czystość w miejscach publicznych
Ogólnie w porządku, ale są tak wielkie różnice że naprawde jest
ciężko określić.
Powiedziałbym że tutaj Polska i USA są porównywalne, gdzie USA i
Niemcy nie byłyby porównywalne, na korzyść Niemiec.
Problem w tym że miejsca takie jak South Los Angeles (kiedyś South
Central Los Angeles) pozostawiają wiele do życzenia. Natomiast w
Palos Verdes jest czyściutko.
2. Czystość osobista - USA
Raczej na korzyść USA, ale zarówno samochody, domy, jak i sklepy
mają klimatyzację więc człowiek się tak nie poci
3. Środowisko naturalne - USA
Góry, lasy, i jeziora są czyste. Przynajmniej tak je pamiętam, ale
Los Angeles River chyba nie był zbyt czysty chociaż nie pamiętam tam
w ogóle wody - był sam beton.
PODSUMOWANIE
Czystość zależy od miejsca i ciężko jest rzutować to jak wygląda
jakaś okolica na cały kraj ale ogólnie w jednym i drugim kraju jest
czysto.