Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.)

04.12.03, 10:45
Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu...

W poprzedni piatek sie nie udalo, na ten piatek tez nie widac chetnych (ja
nie moge, zona wraca z rozjazdow).

Ale na szczescie swieta blisko!


Obserwuj wątek
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 04.12.03, 11:36
      > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu...
      >
      > W poprzedni piatek sie nie udalo, na ten piatek tez nie widac chetnych (ja
      > nie moge, zona wraca z rozjazdow).

      Nie martw sie, ludziska spotykaja sie w realu tylko nie grupowowink)))
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 04.12.03, 12:04
        magsie napisała:

        > > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu...
        > >
        > > W poprzedni piatek sie nie udalo, na ten piatek tez nie widac chetnych (ja
        >
        > > nie moge, zona wraca z rozjazdow).
        >
        > Nie martw sie, ludziska spotykaja sie w realu tylko nie grupowowink)))
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 04.12.03, 12:05
        > Nie martw sie, ludziska spotykaja sie w realu tylko nie grupowowink)))

        Dzieki za informacje, nie bede sie juz martwil.

        Trzeba chyba jednak bedzie zmienic nazwe watku. Zglaszajcie propozycje.



    • bigstrand ida swieta... 04.12.03, 13:00
      hello londoners
      jako ze swieta sie zblizaja wielkimi krokami mam do was kilka pytan. Szczegolnie do tych co lubia gotowac w kuchni(bo niby gdzie indziej) Pewnie wielu z was zostaje na swieta w Londku i dlatego wiedza pewnie jak sobie radzic na ziemi gdzie pewne tradycyjne polskie potrawy lub skladniki do nich sa nieosiagalne. Byc moze sytuacja w Londynie jest inna niz na saiedniej wyspie Irlandii i dostepnosc roznorodnych potraw i ingredients jest lepsza niz na "wiosce" w ktorej mieszkam. A w szczegolach:
      Co z karpiem? mam go zastapic salmonem?
      gdzie kupujecie make ziemniaczana (starch?) nie mowie oczywiscie o preparacie do krochmalenia big_grin
      kilka spraw sie rozwiazalo niedawno za pomoca sklepu rozyjskiego otwartego w poblizu i tak np mozna kupic cwikle, kielbase (krakus) itp rarytasy
      generalnie jak sobie zamierzacie z tym poradzic i jak sobie z tym radzicie
      • xiv Re: ida swieta... 04.12.03, 13:29


        > generalnie jak sobie zamierzacie z tym poradzic i jak sobie z tym radzicie

        najprosciej jest zaprosic rodzine lub znajomych z PL na swieta, a oni od razu
        przywioza pare rzeczy; sledzia i karpia kupowalismy "u Zydow" (bo to w koncu
        takze ich potrawy)
        • ex-rak Re: ida swieta... 04.12.03, 13:34
          xiv napisał:

          >
          >
          > > generalnie jak sobie zamierzacie z tym poradzic i jak sobie z tym radzicie
          >
          > najprosciej jest zaprosic rodzine lub znajomych z PL na swieta, a oni od
          razu
          > przywioza pare rzeczy; sledzia i karpia kupowalismy "u Zydow" (bo to w koncu
          > takze ich potrawy)
          >

          W Londynie w polskich sklepach mozna praktycznie wszystko kupic.
          Karpia sobie mozna odpuscic. W zyciu nie jadlem, nawet swiezych zamucow ze
          stawow milickich. Ponadto przeraza mnie to swiateczne gotowanie.
          • ex-rak Ogloszenia parafialne 04.12.03, 13:35
            Please beware when driving on the M4!

            The new electronic signs on the M4 were switched on this Tuesday.
            The bad news is that they are rigged with the SPECS speed cameras.
            SPECS is a computer-camera based system.
            As you go past the sign a digital camera reads your number plate.
            When you go past the next sign your number plate is read again.
            The computer 'knows' how far apart the signs are so it can work
            Out your average speed between the two, or three or four.

            The system is fully automatic and will issue a ticket without any form of
            human intervention.
            It does this for every single vehicle that passes.
            You will not know you've been caught as the cameras don't flash.

            They work 24/7, 365 days a year, and theoretically, there's absolutely no
            limit on the number of tickets that the system can issue.

            The whole section of the M4 between Theale (J12) and Membury Services
            (between 14 and 15) is wired, both ways.

            The system is set to trigger a ticket at 78 mph.
            Radar detectors will be of no use as SPECS is entirely passive, there is no
            radar or laser beam to detect.

            Be warned, Jack!!!
            • niejack Re: Ogloszenia parafialne 04.12.03, 13:57
              ex-rak napisał:

              > Please beware when driving on the M4!
              >
              > The new electronic signs on the M4 were switched on this Tuesday.
              > The bad news is that they are rigged with the SPECS speed cameras.
              > SPECS is a computer-camera based system.
              > As you go past the sign a digital camera reads your number plate.
              > When you go past the next sign your number plate is read again.
              > The computer 'knows' how far apart the signs are so it can work
              > Out your average speed between the two, or three or four.
              >
              > The system is fully automatic and will issue a ticket without any form of
              > human intervention.
              > It does this for every single vehicle that passes.
              > You will not know you've been caught as the cameras don't flash.
              >
              > They work 24/7, 365 days a year, and theoretically, there's absolutely no
              > limit on the number of tickets that the system can issue.
              >
              > The whole section of the M4 between Theale (J12) and Membury Services
              > (between 14 and 15) is wired, both ways.
              >
              > The system is set to trigger a ticket at 78 mph.
              > Radar detectors will be of no use as SPECS is entirely passive, there is no
              > radar or laser beam to detect.
              >
              > Be warned, Jack!!!

              A skad to masz i na ile jest to pewne?smile
              Z reguly jezdze od J10 w dolsmile Rzadko zapuszczam sie poza J12 na M4, wiec mnie
              to nie bolismile
              Poza tym moje auto jest nie wykrywalne przez radarywink
              • ex-rak Re: Ogloszenia parafialne 04.12.03, 14:07
                niejack napisał:

                > ex-rak napisał:
                >
                > > Please beware when driving on the M4!
                > >
                > > The new electronic signs on the M4 were switched on this Tuesday.
                > > The bad news is that they are rigged with the SPECS speed cameras.
                > > SPECS is a computer-camera based system.
                > > As you go past the sign a digital camera reads your number plate.
                > > When you go past the next sign your number plate is read again.
                > > The computer 'knows' how far apart the signs are so it can work
                > > Out your average speed between the two, or three or four.
                > >
                > > The system is fully automatic and will issue a ticket without any form of
                > > human intervention.
                > > It does this for every single vehicle that passes.
                > > You will not know you've been caught as the cameras don't flash.
                > >
                > > They work 24/7, 365 days a year, and theoretically, there's absolutely no
                > > limit on the number of tickets that the system can issue.
                > >
                > > The whole section of the M4 between Theale (J12) and Membury Services
                > > (between 14 and 15) is wired, both ways.
                > >
                > > The system is set to trigger a ticket at 78 mph.
                > > Radar detectors will be of no use as SPECS is entirely passive, there is n
                > o
                > > radar or laser beam to detect.
                > >
                > > Be warned, Jack!!!
                >
                > A skad to masz i na ile jest to pewne?smile
                > Z reguly jezdze od J10 w dolsmile Rzadko zapuszczam sie poza J12 na M4, wiec
                mnie
                > to nie bolismile
                > Poza tym moje auto jest nie wykrywalne przez radarywink

                Na pewno jest nie wykrywalne, to to jest raczej blef.
                • niejack Re: Ogloszenia parafialne 04.12.03, 14:28
                  No jakby to dzialalo, to wiekoszsc kierowcow w UK podzielilaby los Loix
                  (kierowca rajdowy w zeszlym roku na WRC GB 7 razy zlapala go kamera na 30'ce
                  jednego pieknego poranka, gdzie on mial cos okolo 50mph na liczniku -
                  zabanowali go na pol roku + 1750L)
                • xurek do ex-raka fully off topic 04.12.03, 15:09
                  raku, proszony jestes o swiateczna szopke na watku "co jest grane". Pisze
                  tutaj, bo nie wiem, czy cos innego chwilowo czytasz smile)). Reszte przepraszam
                  za zaklocenie spokoju smile))

                  Xurek-nie-z-Londynu smile)
                  • ex-rak Re: do ex-raka fully off topic 04.12.03, 16:09
                    xurek napisała:

                    > raku, proszony jestes o swiateczna szopke na watku "co jest grane". Pisze
                    > tutaj, bo nie wiem, czy cos innego chwilowo czytasz smile)). Reszte
                    przepraszam
                    > za zaklocenie spokoju smile))
                    >
                    > Xurek-nie-z-Londynu smile)


                    Xurku,
                    to se ne vrati. Drugi raz do tej samej rzeki? Reaktywowac szopke ponownie w
                    tym samym skladzie?

                    Nie wytrzymalbym presji, a i i pomysly byly by pewnie powielane.
                    Czas w tym roku na nowe twarze, nowe wizje i swieze jaja.

                    Poza tym jam jest czlek chemiczny,
                    molekularno-bajologiczny,
                    na uniesienia ducha zbytnio fizyczny,
                    we wrazliwosci swej nie rozliczny.


                    • ex-rak Re: do ex-raka fully off topic 04.12.03, 16:18
                      ex-rak napisał:

                      > xurek napisała:
                      >
                      > > raku, proszony jestes o swiateczna szopke na watku "co jest grane". Pisze
                      > > tutaj, bo nie wiem, czy cos innego chwilowo czytasz smile)). Reszte
                      > przepraszam
                      > > za zaklocenie spokoju smile))
                      > >
                      > > Xurek-nie-z-Londynu smile)
                      >
                      >
                      > Xurku,
                      > to se ne vrati. Drugi raz do tej samej rzeki? Reaktywowac szopke ponownie w
                      > tym samym skladzie?
                      >
                      > Nie wytrzymalbym presji, a i i pomysly byly by pewnie powielane.
                      > Czas w tym roku na nowe twarze, nowe wizje i swieze jaja.
                      >
                      > Poza tym jam jest czlek chemiczny,
                      > molekularno-bajologiczny,
                      > na uniesienia ducha zbytnio fizyczny,
                      > we wrazliwosci swej nie rozliczny.

                      ortograficznie katastroficzny.
                      • xurek Re: do ex-raka fully off topic 04.12.03, 17:12
                        no przynajmniej jako produkt uboczny wierszyk napisales smile). Juz skopiowalam do
                        mojego tomika "Poezja Prim" smile)). Jezeli nie chcesz szopki, to moze wymyslisz
                        cos nowego? Poza tym szopke mozna zrobic na nowa i inna, bo i tak aktorzy
                        glowni (np. gadula smile)))) jakos wiele stracili ze swego blasku i sie juz chyba
                        do rol glownych nie nadaja smile))))

                        wystarczy jeden pomysl - nie musisz od razu rozlicznych smile)
                      • lipbalm Re: do ex-raka fully off topic 26.02.04, 07:35
        • bigstrand Re: ida swieta... 04.12.03, 13:35
          xiv napisał:

          > sledzia i karpia kupowalismy "u Zydow" (bo to w koncu
          > takze ich potrawy)
          a gdzie ja ci zyda w Irlandii znajde wink ale pomusl z rodzina dobry big_grin
          • niejack Re: ida swieta... 04.12.03, 13:59
            Zawsze mozesz wszystkie potrawy zastapic tradycyjnym irlandzim guinnessemwink
            Bedzie troche inaczej niz w Polsce, ale jestem pewny ze wigilia sie udawink)))
            • bee22 Re: ida swieta... 04.12.03, 17:48
              chcialam Cie odeslac na forum Kuchnia, ale juz widze tam zawedrowale/as wink
              starch funkcjonuje tez jako potato flower np. w sklepach ze zdrowa zywnoscia (w
              UK Holland&Barrett), moze uda Ci sie tez tam dostac mak w normalnych ilosciach
              a nie 5g paczuszka jako posypka do domowych buleczek
              suszone grzybki da sie kupic w Tesco, choc nie ma 100% pewnosci, ze sa to same
              szlachtne borowiki, podobniez kiszona kapuste (ale podejrzewam, ze z
              rosyjskiego sklepu bedzie lepsza)
              a po surowe buraki na wigilijny barszcz udalabym sie na miejscowy farmer market
              milej (i smacznej) improwizacji zycze
              • magsie Re: ida swieta... 05.12.03, 10:50
                Bee..prosze tylko nie potato flower a flourwink)) Wystepuje tez w Sainsbury's w
                kosher section.
                • bee22 Re: ida swieta... 05.12.03, 11:16
                  ups! no tak, wstyd i sromota, chowam sie sad
                  • magsie Re: ida swieta... 05.12.03, 11:48
                    > ups! no tak, wstyd i sromota, chowam sie sad

                    Nie chowaj sie, pretty please!!!!
                    To nie taki wstyd jak moje lody czy ptaszkiwink)))
                • bigstrand flower vs flour 08.12.03, 14:06
                  magsie napisała:

                  > Bee..prosze tylko nie potato flower a flourwink)) Wystepuje tez w Sainsbury's w
                  > kosher section.
                  While attending a marriage seminar on communication, the husband and
                  hiswife listened to the instructor declare, "It is essential that
                  husbands and wives know the things that are important to each
                  other."

                  He addressed the husband, "Can you describe your wife's favorite
                  flower?"

                  He leaned over, touched his wife's arm gently and whispered, "
                  Odlums, Self Raising , isn't it?"
    • dsl W koncu jakas optymistyczna wiadomosc... 04.12.03, 15:07
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1809434.html
      • ex-rak Re: W koncu jakas optymistyczna wiadomosc... 04.12.03, 16:12
        dsl napisał:

        > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1809434.html

        Nie dziwota, ze win nie chce nikt kupowac. Wina powinny bowiem lezakowac ,a
        nie stac. To to pozniej bedzie pil, jak takie winno sobie postoi.
    • soup_nazi Jeszcze o jezorach 04.12.03, 15:22
      Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyba.
      Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i
      zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze to
      jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem sie,
      ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK, gdyby
      nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc
      wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyba, ze
      jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i silne.
      Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci
      (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia z
      akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze oprocz
      rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow.
      • niejack Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 15:40
        soup_nazi napisał:

        > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyba.
        > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i
        > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze to
        > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem
        sie,
        >
        > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK,
        gdyby
        > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc
        > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyba,
        ze
        >
        > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i silne.
        > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci
        > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia z
        > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze oprocz
        > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow.
        >

        Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu'smile
        Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowalawink
        BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze zwracales
        uwage na jej glosa a nie na urodesmile
        • ex-rak Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 16:15
          niejack napisał:

          > soup_nazi napisał:
          >
          > > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyb
          > a.
          > > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i
          > > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze t
          > o
          > > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem
          >
          > sie,
          > >
          > > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK,
          > gdyby
          > > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc
          >
          > > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyb
          > a,
          > ze
          > >
          > > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i sil
          > ne.
          > > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci
          > > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia
          > z
          > > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze opr
          > ocz
          > > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow.
          > >
          >
          > Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu'smile
          > Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowalawink
          > BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze
          zwracales
          > uwage na jej glosa a nie na urodesmile


          A dlaczego nie powinna. Sa fakt emigracji w weku 7 lat nie przesadza niczego.
          Duzo zalezy co potem. Poza tym tych twangow jest tyle, ze trudno sie polapac
          czy to polski, czy juz nalecialy gdzies w amerykanskim Essex.
          • soup_nazi Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 18:01
            ex-rak napisał:

            > niejack napisał:
            >
            > > soup_nazi napisał:
            > >
            > > > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni
            > chyb
            > > a.
            > > > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DV
            > D i
            > > > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem,
            > ze t
            > > o
            > > > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedz
            > ialem
            > >
            > > sie,
            > > >
            > > > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby
            > OK,
            > > gdyby
            > > > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet
            > dosyc
            > >
            > > > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec.
            > Chyb
            > > a,
            > > ze
            > > >
            > > > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne
            > i sil
            > > ne.
            > > > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dz
            > ieci
            > > > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez m
            > owia
            > > z
            > > > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, z
            > e opr
            > > ocz
            > > > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow.
            > > >
            > >
            > > Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu'smile
            > > Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowalawink
            > > BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze
            > zwracales
            > > uwage na jej glosa a nie na urodesmile
            >
            >
            > A dlaczego nie powinna. Sa fakt emigracji w weku 7 lat nie przesadza niczego.
            > Duzo zalezy co potem.

            Przewaznie przesadza, zwlaszcza jesli pozniej caly czas tam siedziala,
            skonczyla szkole, high school, wydzial aktorski na Carnegie Mellon, etc.

            Poza tym tych twangow jest tyle, ze trudno sie polapac
            > czy to polski, czy juz nalecialy gdzies w amerykanskim Essex.

            Brzmial znajomo - polskawo, a raczej slowianskowato. Nawet myslalem, ze jakas
            Czeszka albo Jugolka. Inaczej moze bym nawet nie wylowil. Ciekawe, ze nie bylem
            uprzedzony, bo informacje kto gral te role znalazlem zaciekawiony dopiero w
            koncowych napisach.

            Musiala byc w otoczeniu zdominowanym przez polski - rodzina, rowiesnicy, zycie
            codzienne.

            No, niewazne. Taka sobie ciekawostka.
        • soup_nazi Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 17:53
          niejack napisał:

          > soup_nazi napisał:
          >
          > > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyb
          > a.
          > > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i
          > > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze t
          > o
          > > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem
          >
          > sie,
          > >
          > > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK,
          > gdyby
          > > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc
          >
          > > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyb
          > a,
          > ze
          > >
          > > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i sil
          > ne.
          > > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci
          > > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia
          > z
          > > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze opr
          > ocz
          > > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow.
          > >
          >
          > Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu'smile
          > Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowalawink

          Nie, nie wymagala.

          > BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze
          zwracales
          > uwage na jej glosa a nie na urodesmile

          Super-hiper nie jest, ale calkiem niezla (figury nie widzialem dobrze - te
          suknie z epoki, hehehe).
          • jot-23 Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 18:19
            soup_nazi napisał:

            > Super-hiper nie jest, ale calkiem niezla (figury nie widzialem dobrze - te
            > suknie z epoki, hehehe).
            >

            hehe byly za to dobre zblizenia na lunar landscape na czole... co do akcentu
            to jasne, wychowana na greenpolu.akcent przy emigracji w wieku 7 lat , jedyne
            wytlumaczenie to getto. dobrze ze udalo sie jej wyrwac.
            • soup_nazi Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 19:13
              jot-23 napisał:

              > hehe byly za to dobre zblizenia na lunar landscape na czole...

              Za bardzo sie zajmowalem tym akcentem, guzowata byla jakas czy pryszczata?

              co do akcentu
              > to jasne, wychowana na greenpolu.akcent przy emigracji w wieku 7 lat , jedyne
              > wytlumaczenie to getto. dobrze ze udalo sie jej wyrwac.

              Biedaczka, teraz bedzie grywac tylko cudzoziemki i Marsjan, jak ta, no, jak jej
              tam...aha... Paculasta. Ja bym starych obil na jej miejscu, hehehe.
              • magsie Re: Jeszcze o jezorach 05.12.03, 10:54
                Zgadzam sie. Im wiecej polskiego otoczenia tym mocniejszy polski akcent nawet
                zdarza sie to u tych urodzonych na obczyznie. Ja kiedys mowilam po polsku z
                angielskim akcentem ale prawie 2 lata w Polsce w szkole mnie tego oduczyly i
                gdy wrocilam do UK to podobno czasem cos mowilam z lekko nie wiadomo jakim
                akcentemwink) Tez z tego szybko wyroslam i znowu zaczal mi polski angielskim
                akcentem zalatywac ale juz w 100 procentach "wyleczyly" mnie z tej
                dolegliwosci ponad 2 lata pracy w Polscewink
    • Gość: Ania Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 11:01
      Czy ktos juz moze rezerwowal bilety na airpolonia? Wlasnie to zrobilam, ale mi
      troche dziwnie, nie ma biletow na papierku tylko potwierdzenie rezerwacji mam
      sobie wydrukowac, czy te samoloty na pewno istnieja???
      Moja roczna Amelka leci do Warszawy i z powrotem za £6....
      • niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 11:23
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Czy ktos juz moze rezerwowal bilety na airpolonia? Wlasnie to zrobilam, ale mi
        >
        > troche dziwnie, nie ma biletow na papierku tylko potwierdzenie rezerwacji mam
        > sobie wydrukowac, czy te samoloty na pewno istnieja???
        > Moja roczna Amelka leci do Warszawy i z powrotem za £6....

        Nic sie nie boj Aniu wszystko jest OK.
        Bilet jest elektroniczny i istnieje w takiej postaci w ich systemie
        informatycznym. Wszystko bedzie dobrzewink
        Pierwszy lot jest dopiero 8 grudnia, wiec nikt tego jeszcze nie sprawdzil w
        praktyce, ale bedzie dobrzewink

        Ps.
        To nie helikopter, nie ma sie czego bacwink))
        • Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 11:45
          To dziwne uczucie czy aby wszystko w porzadku, bo tylko dlatego ze tak tanio to
          w ostatniej chwili wczoraj sie zdecydowalismy poleciec cala rodzina na
          Sylwestra do Polski, za nasza czworke zaplacilam tyle (no troszke wiecej) niz
          za jedna osobe dorosla w BA/Lot. Tak sie od razu normalniej troche poczulam,
          jakby Polska co najmniej w Europie byla, zaraz obok Majorki czy innej Malagi...
          • ex-rak Re: Air Polonia 05.12.03, 12:25
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > To dziwne uczucie czy aby wszystko w porzadku, bo tylko dlatego ze tak tanio
            to
            >
            > w ostatniej chwili wczoraj sie zdecydowalismy poleciec cala rodzina na
            > Sylwestra do Polski, za nasza czworke zaplacilam tyle (no troszke wiecej)
            niz
            > za jedna osobe dorosla w BA/Lot. Tak sie od razu normalniej troche poczulam,
            > jakby Polska co najmniej w Europie byla, zaraz obok Majorki czy innej
            Malagi...


            Przyjemnie tak sobie moc wyskoczyc na pare dni. My czesto latamy tanimi
            liniami i nawet zadnego papierka nie trzeba. Tylko pamietac numer i miec jakis
            dowodzik indentyfikacyjny.
            Airpolonia bedzie pewnie latac. Jak sobie zorganizuja jaki samolocik. Z flota
            u nich na razie cienko. A to co maja to pewnie tak wiekowe, jak kopter
            Millera.
            • niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 12:44
              > Przyjemnie tak sobie moc wyskoczyc na pare dni. My czesto latamy tanimi
              > liniami i nawet zadnego papierka nie trzeba. Tylko pamietac numer i miec
              jakis
              > dowodzik indentyfikacyjny.
              > Airpolonia bedzie pewnie latac. Jak sobie zorganizuja jaki samolocik. Z flota
              > u nich na razie cienko. A to co maja to pewnie tak wiekowe, jak kopter
              > Millera.

              Air polonia ma dwa 737-400 i nie sa to maszyny wiekowe (srednio maja 5 lat)smile
              Nowsze w kazym razie niz te lotowskiesmile
              A kopter millera tez taki stary nie bylsmile
          • niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 12:26
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > To dziwne uczucie czy aby wszystko w porzadku, bo tylko dlatego ze tak tanio
            to
            >
            > w ostatniej chwili wczoraj sie zdecydowalismy poleciec cala rodzina na
            > Sylwestra do Polski, za nasza czworke zaplacilam tyle (no troszke wiecej) niz
            > za jedna osobe dorosla w BA/Lot. Tak sie od razu normalniej troche poczulam,
            > jakby Polska co najmniej w Europie byla, zaraz obok Majorki czy innej
            Malagi...

            Nie no Aniu nie przesadzaj, Polska w Europie bedzie dopiero od 1 Majawink
            Jeszcze jedno misie przypomnialo, max bagaz na osobe w AirPolonia to 15kg + 5kg
            do samolotu, to tak na wszelki wypadek jakbys chciala wiecej smacznosci z pl
            przywiezcsad Za dodatkowe kg kaza sobie sporo placic, tak samo jak np za
            przewoz sprzetu sportowegosad Wiecej na ich stronie...
            • Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 12:36
              Poczytalam sobie to wszystko na wszelki wypadek przed rezerwacja. 15kg to dla
              nas powinno wystarczyc, zrozumialam ze Mateusz, lat 9, ktory placi jako osoba
              dorosla tez ma prawo do 15kg, wiec jak wrzuci caly swoj majatek do walizki
              (gameboy i dwa komiksy) to na pysznosci sporo miejsca zostanie
              Dzieki Raku, ta wiadomosc o starym sprzecie to jest wlasnie to czego mi bylo
              potrzeba!
              • ex-rak Re: Air Polonia 05.12.03, 12:38
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Poczytalam sobie to wszystko na wszelki wypadek przed rezerwacja. 15kg to
                dla
                > nas powinno wystarczyc, zrozumialam ze Mateusz, lat 9, ktory placi jako
                osoba
                > dorosla tez ma prawo do 15kg, wiec jak wrzuci caly swoj majatek do walizki
                > (gameboy i dwa komiksy) to na pysznosci sporo miejsca zostanie
                > Dzieki Raku, ta wiadomosc o starym sprzecie to jest wlasnie to czego mi bylo
                > potrzeba!

                Sluga unizony!!!
            • Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 12:55
              Mam jeszcze takie pytanie. Wiem ze sie zachowuje jakbym nigdy w Polsce nie
              spedzala swiat i nowego roku, ale szczerze mowiac troche jest w tym prawdy,
              ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak wygladaja
              rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to
              oznacza to kreacje prosto z Paryza i pelna gala, czy to moze w ogole zly
              pomysl? Dziadkowie zostana w domu z dziecmi a wiec dla nas to rzadka okazja
              zeby noworocznie poszalec, ale jezeli zaprowadze meza gdzies gdzie nastolatki
              beda sie namietnic po katach to raczej bedzie to nasz jeden jedyny Sylwester w
              Polsce.....
              A tutaj wiekszosc watkowiczow chyba regularnie do Polski w grudniu jezdzi
              • dsl Re: Air Polonia 05.12.03, 13:21
                > ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak
                wygladaja
                >
                > rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to

                W zeszlym roku bylismy na imprezie w jakims hotelu we Wroclawiu. Impreza
                swojska - stoly z jedzeniem, miejsce do tanczenia, zespol. Kreacji z Paryza nie
                bylo ale panowie w garniturach, panie w eleganckich sukniach. Fajnie bo hotel
                od razu potem zmienial wlasciciela i bylo bardzo swobodnie (n.p. mozna bylo
                przyniesc swoj alkohol). Raczej unikalbym wszelkich "klubow" albo "knajp" na
                sylwestra bo mozesz trafic wlasnie na obsciskujace sie malolaty podrygujace w
                rytm ogluszajacego techno.
              • ex-rak Re: Air Polonia 05.12.03, 13:48
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Mam jeszcze takie pytanie. Wiem ze sie zachowuje jakbym nigdy w Polsce nie
                > spedzala swiat i nowego roku, ale szczerze mowiac troche jest w tym prawdy,
                > ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak
                wygladaja
                >
                > rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to
                > oznacza to kreacje prosto z Paryza i pelna gala, czy to moze w ogole zly
                > pomysl? Dziadkowie zostana w domu z dziecmi a wiec dla nas to rzadka okazja
                > zeby noworocznie poszalec, ale jezeli zaprowadze meza gdzies gdzie
                nastolatki
                > beda sie namietnic po katach to raczej bedzie to nasz jeden jedyny Sylwester
                w
                > Polsce.....
                > A tutaj wiekszosc watkowiczow chyba regularnie do Polski w grudniu jezdzi


                Trudno jest mi cos doradzic, nastolaty nas nie interesuja wcale, a wcale. Nie
                wiemy gdzies sie z licealistakami mozna porzadnie zabawic, a jak wiemy to nie
                powiemy. No nie Jack? Kto by tutaj takie sprawy poruszal na forum publicznym.

                Moje marzenie sylwestrowe to schronisko wysoko, wysoko gdzies w gorach i niebo
                gwiazdziste nad glowa, i swierkow zapach zywiczny, i sniegu dotyk ozywczy, i
                plomien skwierczacy w kominie, i barsczu aromat w kubeczku, i dusz bliskich
                krag zacisniony, wesoly, rozanielony.
                • izabelski Re: Air Polonia 05.12.03, 14:05
                  i ja tez marze o takim sylwestrze - ale moj maz ksiegowy musi zawsze na
                  poczatku miesiaca bys na placu boju, wiec takie plany to moge zostawic na czas
                  emerytalny (po 70-ce smile)) )

                  izabelski
                  • Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 14:30
                    Sylwester schroniskowy rulez, nie ma watpliwosci, wlasnie sobie w tej chwili
                    zdalam sprawe ze naklamalam tu strasznie co do tego jak to dawno w Polsce w
                    zimie nie bylam, bo 2 lata temu wlasnie na takim schroniskowym sie bawilismy, z
                    kuligiem, z pochodniami, z ogniskiem i z kielbaskami, troche bylo przez chwile
                    niepewnie kiedy sie okazalo, ze poczciwy goral Mateuszowi tez 'goralska
                    herbatke' zaserwowal i dziecko poslusznie na rozgrzanie wypilo, ale poza tym
                    super. Aale teraz to co innego, to taki prawdziwy wyjazd do rodziny, do mamy,
                    wiec jakos nie uwazam ze tamto bylo tak calkowicie w Polsce.
                    W miescie Lodzi troche trudno bedzie mi to wysokogorskie schronisko znalezc tym
                    razem....
                • niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 14:26
                  > Trudno jest mi cos doradzic, nastolaty nas nie interesuja wcale, a wcale. Nie
                  > wiemy gdzies sie z licealistakami mozna porzadnie zabawic, a jak wiemy to nie
                  > powiemy. No nie Jack? Kto by tutaj takie sprawy poruszal na forum publicznym.

                  Nie powiemysmile Poza tym cos misie wydaje ze te licealistki podziely los mamutow.
                  Cos ostatnio ich nie widujewink

                  > Moje marzenie sylwestrowe to schronisko wysoko, wysoko gdzies w gorach i
                  niebo
                  > gwiazdziste nad glowa, i swierkow zapach zywiczny, i sniegu dotyk ozywczy, i
                  > plomien skwierczacy w kominie, i barsczu aromat w kubeczku, i dusz bliskich
                  > krag zacisniony, wesoly, rozanielony.

                  Pieknie napisane, rozmarzylem siesmile
                  Jeszcze mi tam tylko 2 desek brakuje i juz byloby idealniewink))
              • bee22 Re: Air Polonia 05.12.03, 14:31
                wtrace swoje dwa grosze
                jesli "bal" to gala: garnitur, smoking dla pana, dluga suknia, blyszczaca
                bizuteria dla pani wink
                pytaj po prostu o ilosc par,
                na mniejszych balach, w restauracjach, winiarniach az tak bardzo
                sylwestrowy "blichtr" sie nie liczy, jednak ten garnitur i szalowy ciuch
                obowiazuje i na tych mniejszych uchodza eleganckie spodnie dla pani albo
                powiewna spodnica z jakims fajnym topem
                po prostu jak sie wychodzi na bal, to ten ubior sie rozni jednak od
                prywatkowego przyjecia [o schronisku w gorach (ach, marzenia...) nie wspomne]
                i to zostalo sprzed 8 lat wink
                w ubieglym roku krolowaly dlugie spodnice i gorsety (80% babeczek, tam gdzie
                bylamtak wystapilo) co w tym? nie mam pojecia, zobaczymy w co sie bede w stanie
                wcisnac po swietach u mamusi wink))
                malolaty raczej urzeduja w dyskotekach i pubach, choc to tez zalezy, moze masz
                pod reka jakichs zorientowanych znajomych, bywam w domu czesciej ale tez nie
                nadazam za szybko zmieniajacym sie charakterem lokali i moda na bywanie w nich
                • Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 14:44
                  Dzieki bee, od razu widac kto w Polsce baluje w karnawale...
                  Smoking i blyszczaca suknia odpadaja w przedbiegach, po pierwsze to zupelnie do
                  nas nie pasuje, po drugie nie powiem przeciez mezowi, ktoremu sprzedalam ten
                  wyjazd jako fantastycznie tania okazje, ze teraz musimy sobie kupic pelne
                  umundurowanie. Garnitur moze mu jakos przemyce w bagazach. W kazdym razie
                  dzieki i podziele sie wrazeniami po
                  • bee22 Re: Air Polonia 05.12.03, 15:18
                    nie ma za co dziekowac wink
                    bawcie sie dobrze w koncu o to przeciez w zabawie Sylwestrowej chodzi smile))
    • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:00
      Co u Was tak cicho? Czyzby wszyscy byli zajeci zakupami na Swieta, no bo chyba
      nie pracawink
      • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:15
        Praca, praca! Ciezko pracujemy smile) A zakupy dawno juz zrobione.
        • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:31
          > Praca, praca! Ciezko pracujemy smile) A zakupy dawno juz zrobione.

          A co sie stalo z Mikolajem?wink Jesli o tej porze roku pracujesz to moze Ty
          robisz za Mikolaja - przyznaj sie? A Twoja psica ( nie pamietam jej imienia)
          wystepuje w roli renifera!wink
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:34
          nexus7 napisał:

          > Praca, praca! Ciezko pracujemy smile) A zakupy dawno juz zrobione.

          Wrociles od Elvisa?smile
          Ze sie tak tylko niesmialo zapytam, a gdzie obiecane skany fotek z Meksyku?wink))
          • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:36
            > Wrociles od Elvisa?smile
            > Ze sie tak tylko niesmialo zapytam, a gdzie obiecane skany fotek z Meksyku?;-
            ))
            > )
            A co Nexus robil w Graceland? Szukal Elvisa?wink
            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:37
              > A co Nexus robil w Graceland? Szukal Elvisa?wink

              Jak milo Cie tu "widziec". Z jakiej to okazji znowu sie to pojawiasz? Czy
              dlatego, ze Swieta nadchodza, czy moze pozbylas sie meza?wink
              • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:39
                > Jak milo Cie tu "widziec". Z jakiej to okazji znowu sie to pojawiasz? Czy
                > dlatego, ze Swieta nadchodza, czy moze pozbylas sie meza?wink

                Maz wygoniony do pracy ale od jutra juz na urlopie az do stycznia, coreczka u
                dziadkow wiec w co mam sie bawicwink
            • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 14:05
              lutz18 napisała:

              > > Wrociles od Elvisa?smile
              > > Ze sie tak tylko niesmialo zapytam, a gdzie obiecane skany fotek z Meksyku
              > ?;-
              > ))
              > > )
              > A co Nexus robil w Graceland? Szukal Elvisa?wink

              Pracowal ciezko!!! I rozbijal po okolicy wielkimi samochodami smile)
          • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 14:04
            Wrocilem, udalo sie mimo usilnych staran lini lotniczych smile)
            Skany beda juz niedlugo. Musze dojsc do siebie i zaaklimatyzowac sie do
            angielskich warunkow pracy smile)))
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 13:05
          nexus7 napisał:

          > Praca, praca! Ciezko pracujemy smile) A zakupy dawno juz zrobione.

          Tez ciezko. Przenosze sie do innego labolatorium, wiec od dwoch dni dzwigam
          caly sprzet ze soba.
          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 11:10
            czolem spotkaniowicze,


            dzis rano przeczytalem sobie te notke w Gazecie:

            www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1818027.html
            wniosek: kraje rozwiniete bierzcie przyklad i plodzcie sie, jako to sie dzieje
            w krajach rozwijajacych, a kraje rozwijajace wezcie cos na wstymanie tej
            eksplozji - 134 bilionow!!!! - jako to sie dzieje w krajach rozwinietych.
            Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone),
            ognisci Hiszpanie?
            • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 13:25
              raku nie szalej! wink))
              jest pora na Mikolaja (czerwony nos a czerwony dziob jak widac moga byc
              mylace wink) a on przynosi prezenty (w pudelkach i paczuszkach a nie w
              kolyskach wink)
              bociany zas nic nie nosza, bo baluja w cieplych krajach na wakacjach a czy na
              wakacjach sie pracuje?
              taki duzy i nie wie? wink))
            • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 13:31
              ex-rak napisał:
              > Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone),

              - na celuloidzie? wink))
              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 14:51
                bee22 napisała:

                > ex-rak napisał:
                > > Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone),
                >
                > - na celuloidzie? wink))

                Domowym na tasmie. A dzis moze namowie Joanne na dalsze czesci dekalogu.
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 14:08
              ex-rak napisał:

              > czolem spotkaniowicze,
              >
              >
              > dzis rano przeczytalem sobie te notke w Gazecie:
              >
              > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1818027.html
              > wniosek: kraje rozwiniete bierzcie przyklad i plodzcie sie, jako to sie
              dzieje
              > w krajach rozwijajacych, a kraje rozwijajace wezcie cos na wstymanie tej
              > eksplozji - 134 bilionow!!!! - jako to sie dzieje w krajach rozwinietych.
              > Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone),
              > ognisci Hiszpanie?

              Raku, Ty sie tu nie zastanawiaj tylko bierz sie do robotysmile)))
              Od myslenia Europejczykow nie przybedziesmile))
              Trzeba brac przyklad z krolikow, albo z chinczykow... (zreszta to prawie to
              samosmile)

              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 14:48
                niejack napisał:



                > Raku, Ty sie tu nie zastanawiaj tylko bierz sie do robotysmile)))
                > Od myslenia Europejczykow nie przybedziesmile))

                No i teraz mam dylemat brac sie czy nie brac. Opinie widac sprzeczne.
                Bee radzi poscic w okresie adwentu (A ja myslalem, ze to kobiety przepadaja za
                swizymi dziecmi), co jest w jawnej przeciwnosci do obecnego stanowiska
                Watykanu.
                Jack, rozpasac sie na calego. Co jeszcze nie jest w jawnej zgodnosci z obecnym
                stanowiskiem wladz koscielnych.

                A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach jesli
                przyrost naturalny trzyma sie krzepko.


                > Trzeba brac przyklad z krolikow, albo z chinczykow... (zreszta to prawie to
                > samosmile)
                >

                Tutaj administrator powinien zadzialac. Jacku, szerzenie tresci o charakterze
                rasistowskim jest .........
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 15:02
                  ex-rak napisał:

                  > niejack napisał:
                  >
                  >
                  >
                  > > Raku, Ty sie tu nie zastanawiaj tylko bierz sie do robotysmile)))
                  > > Od myslenia Europejczykow nie przybedziesmile))
                  >
                  > No i teraz mam dylemat brac sie czy nie brac. Opinie widac sprzeczne.
                  > Bee radzi poscic w okresie adwentu (A ja myslalem, ze to kobiety przepadaja
                  za
                  > swizymi dziecmi), co jest w jawnej przeciwnosci do obecnego stanowiska
                  > Watykanu.
                  > Jack, rozpasac sie na calego. Co jeszcze nie jest w jawnej zgodnosci z
                  obecnym
                  > stanowiskiem wladz koscielnych.

                  Takwink))) Juz widze poszczaca Beeewink))))))

                  > A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach
                  jesli
                  > przyrost naturalny trzyma sie krzepko.
                  >
                  >
                  > > Trzeba brac przyklad z krolikow, albo z chinczykow... (zreszta to prawie t
                  > o
                  > > samosmile)
                  > >
                  >
                  > Tutaj administrator powinien zadzialac. Jacku, szerzenie tresci o charakterze
                  > rasistowskim jest .........

                  Co rasistowskie, jakie tresciwink))
                  Ale masz racje to nie najlepsze porownaniewink))
                  W koncu kroliczki dzadza sie lubicwink)))))))
                  • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 15:58
                    niejack napisał:

                    > > Takwink))) Juz widze poszczaca Beeewink))))))

                    cos masz z oczami? wink
                  • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 17:05
                    niejack napisał:

                    >
                    >
                    > Co rasistowskie, jakie tresciwink))
                    > Ale masz racje to nie najlepsze porownaniewink))
                    > W koncu kroliczki dzadza sie lubicwink)))))))

                    No chyba ze miales na mysli te z bogacie ilustowanego magazynu. To
                    rzeczywiscie dadza sie.
                • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 15:55
                  ex-rak napisał:

                  > A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach
                  jesli
                  > przyrost naturalny trzyma sie krzepko.
                  >
                  >
                  nie martw sie! efekt cieplarniany robi swoje, bociany maja szanse wakacjowac
                  pod strzecha wink))
                  • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 17:16
                    bee22 napisała:

                    > ex-rak napisał:
                    >
                    > > A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach
                    > jesli
                    > > przyrost naturalny trzyma sie krzepko.
                    > >
                    > >
                    > nie martw sie! efekt cieplarniany robi swoje, bociany maja szanse wakacjowac
                    > pod strzecha wink))


                    Wlasnie w tym problem, ze ponoc efekt ciepiarniany moze byc bardzo chlodzacy
                    dla europejskiego klimatu naszych szerokosci geograficznych. Topiace sie wody
                    Arktyki moga spowodowac zatrzymanie sie lub odwrocenie Golfsztormu i bedziemy
                    mieli jak w Hameryce bardzo polnocnej. Poki co trzymajcie sie cieplo.

                    www.doc.mmu.ac.uk/aric/eae/Climate/Older/Gulf_Stream.html

                    • nexus7 Jest dobrze 12.12.03, 10:54
                      Pozwolilem sobie wyslac pytanie do DVLA i dostalem nastepujaca odpowiedz:

                      "We will be able to exchange the driving licences from the 10 new countries
                      that are joining the EC from the 1.5.2004.

                      Regards

                      Mr I. Owen

                      Drivers Customer Enquiries"
                      • niejack Re: Jest dobrze 12.12.03, 11:05
                        Wreszcie bedziesz mogl legalnie jezdzic samochodem i lamac przepisy na wyspiewink
                        • nexus7 Re: Jest dobrze 12.12.03, 11:10
                          Tak jest! Oplacalo sie czekac prawie 8 lat smile)
                          • bee22 Re: Jest dobrze 12.12.03, 11:44
                            nexus, Ty jak Mikolaj przynosisz dobre wiadomosci jak prezenty wink))
                            • nexus7 Re: Jest dobrze 12.12.03, 12:03
                              No taki juz jestem ... I do tego skromny.
                              A propos prezentow wysle Ci pisemka (jest juz grudniowe i styczniowe), zebys
                              chlopakom zabrala
                              • bee22 Re: Jest dobrze 12.12.03, 13:52
                                i szczodry ponad miare!
                                po tysiackroc "pieknie dziekuje", beda czytac zamiast spiewac koledy? (oj,
                                lepiej niech czytaja wink))
                                zaslugujesz na miano Swietego M, ale moze niech sie malzonka wypowie wink
    • izabelski Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 13:17
      Wybywamy przedswiatecznie z wyspy na kontynent - zycze wam wiec spokojnych i
      dostatnich swiat i tradycyjnego Dosiego Roku 2004.

      izabelski
      • ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 13:39
        izabelski napisała:

        > Wybywamy przedswiatecznie z wyspy na kontynent - zycze wam wiec spokojnych i
        > dostatnich swiat i tradycyjnego Dosiego Roku 2004.
        >
        > izabelski

        Dziekujemy bardzo i zyczenia odwzajemniamy.

        Z dosyc duzym wyprzedzeniem sie wybieracie, ale z tego co kojarze to na swieta
        zjedziecie na wyspy.
        My bedziemy sukcesywnie odraczac GB w przyszlym tygodniu.
        • ex-rak Czy dojdzie do bijatyki... 12.12.03, 14:05
          na szczycie w Brukseli?
          Zapowiada sie ciekawie. Kazdy trzyma krzepko dzide w dloni i bunczucznie nia
          wywija. Nawet moj ulubiony kandydat na osla w parlamiencie UE.

          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1822169.html
          Moze w efekcie nas wyprosza z Europy i trzeba bedzie robic prawko brytyjskie!!

          Licze na to ze premier ze wzgledu na slabowity stan zdrowia, pare razy
          zemdleje, chwyci sie dramatycznie za serce, nerwowo potarga kolnierzyk w
          dramatycznym gescie i cos dla RP wytarguje (tylko nie wiem co). Po cos
          wreszcze ten helikopter zwalili szczesliwie na ziemie.

          www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1822126.html
        • dsl Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:05
          > > Wybywamy przedswiatecznie z wyspy na kontynent - zycze wam wiec spokojnych
          > i
          > > dostatnich swiat i tradycyjnego Dosiego Roku 2004.
          > >
          > > izabelski
          >
          > Dziekujemy bardzo i zyczenia odwzajemniamy.
          >
          > Z dosyc duzym wyprzedzeniem sie wybieracie, ale z tego co kojarze to na
          swieta
          > zjedziecie na wyspy.
          > My bedziemy sukcesywnie odraczac GB w przyszlym tygodniu.

          Tez dziekujemy i sie dolaczamy.
          My wybieramy sie w nastepny piatek.
          • bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:09
            dsl napisał:

            > My wybieramy sie w nastepny piatek.

            17:40 z Heathrow?
            • dsl Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:45
              > > My wybieramy sie w nastepny piatek.
              >
              > 17:40 z Heathrow?

              Jak zwykle.
              Czyzbysmy lecieli tym samym samolotem?
              • bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:49
                nawet dwoma wink))
                • ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:55
                  No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem.
                  Sa jeszcze jacys chetni?
                  • bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:58
                    ex-rak napisał:

                    > No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem.
                    > Sa jeszcze jacys chetni?

                    dolaczysz?
                    zapraszam smile
                    wysadzimy Cie po drugim toascie za radosne swieta wink))
                    • niejack Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:02
                      bee22 napisała:

                      > ex-rak napisał:
                      >
                      > > No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem.
                      > > Sa jeszcze jacys chetni?
                      >
                      > dolaczysz?
                      > zapraszam smile
                      > wysadzimy Cie po drugim toascie za radosne swieta wink))

                      Ja wylatuje 48h wczesniejwink
                      Tak profilaktycznie, zeby mnie nie wysadzili za 'toastowanie' z bee i dsamiwink
                    • ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:25
                      bee22 napisała:

                      > ex-rak napisał:
                      >
                      > > No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem.
                      > > Sa jeszcze jacys chetni?
                      >
                      > dolaczysz?
                      > zapraszam smile
                      > wysadzimy Cie po drugim toascie za radosne swieta wink))

                      Mnie to juz od dluzszego czasu nie trzeba wysadzac?
                      Jestem juz troche samodzielny.
                      • bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:35
                        ex-rak napisał:
                        >
                        > Mnie to juz od dluzszego czasu nie trzeba wysadzac?
                        > Jestem juz troche samodzielny.

                        tylko TROCHE???????
                        wink))
                        • ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:46
                          bee22 napisała:

                          > ex-rak napisał:
                          > >
                          > > Mnie to juz od dluzszego czasu nie trzeba wysadzac?
                          > > Jestem juz troche samodzielny.
                          >
                          > tylko TROCHE???????
                          > wink))

                          Tak tylko troche. A propos samodzielnosci to mam do ciebie bee pytanie. Ty
                          mozesz to wiedziec.
                          Czy po polsku mowie sie ''hodowac linie komorkowe'' (grow cell lines).
                          Pisze wlasnie maila w dziedzine, z ktora w Polsce nie miale wiele do
                          czynienia, czyli namnazania komorek receptorowych??? Ha, ha.
                          • bee22 uczciwie 12.12.03, 16:22
                            ex-rak napisał:

                            Ty mozesz to wiedziec.
                            > Czy po polsku mowie sie ''hodowac linie komorkowe'' (grow cell lines).
                            > Pisze wlasnie maila w dziedzine, z ktora w Polsce nie miale wiele do
                            > czynienia, czyli namnazania komorek receptorowych??? Ha, ha.

                            moge ale nie wiem na 100%, w PL nie meczylam komorek - poza wlasnymi szarymi wink
                            moj ex-szef by powiedzial, ze nie hoduje sie linii, tylko kazal znalezc
                            zgrabniejsze okreslenie, bo hoduje sie komorki ale w labie potocznie tak sie
                            mowi i wszyscy wiedza o co chodzi,
                            nie wiem na ile oficjalny ten Twoj e-mail, ale mysle, ze mozesz tam napisac,
                            choc odpowiedzialnosci unikam,
                            specjalistka w tym temacie jest e3e, n.b. dawno Jej nie slychac, nie widac
                            • ex-rak Re: uczciwie 12.12.03, 17:28
                              Dzieki. Mail jest pol oficjalny, wiec mala gafe odbiorca powinien przezyjc.
                              Moze twojemu szefowi chodzilo, ze komorki sie ukulturnia.
      • bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:08
        Radosnych i rodzinnych Swiat i szampanskiego Sylwestra
        i dobrej podrozy
        bee
        • magsie Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:59
          A ja jak co roku wylatuje do rodzicow do zachodniego LOndynu ale odbije sobie
          Wasze zagraniczne Swieta zagranicznym tropikalnym poswiatecznym urlopemwink)
    • dsl Niezly weekend... 15.12.03, 10:59
      Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozna byc
      umiarkowanie zadowolonym.

      A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez.

      Ogolnie to spedzilem troche czasu przy BBC News 24... wink
      • ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 11:25
        dsl napisał:

        > Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozna byc
        > umiarkowanie zadowolonym.
        >
        > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez.
        >
        > Ogolnie to spedzilem troche czasu przy BBC News 24... wink

        Ja do tego dorzuce, ze odwiozlem Joanne dzis o 4 rano na lotnisko, i ze w
        sobote my z Bartkiem lecimy tez w tym kierunku. Dorzuce tez skapane w sloncu
        trawniki i drzewa za oknem.
        • niejack Re: Niezly weekend... 15.12.03, 14:49
          ex-rak napisał:

          > dsl napisał:
          >
          > > Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozna byc
          >
          > > umiarkowanie zadowolonym.
          > >

          Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'?wink
          Z czego mozna byc zadowolonym? Z tego ze nic sie nie udalo uzgodnic?
          I ze w duzej mierze to 'zasluga' polskiej delegacji?smile
          Czas pokaze, czy mozna byc zadowolonym...

          > > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez.

          Tak, najwiekszy wrog polski zlapany...Huraaa, huraaaa...

          > > Ogolnie to spedzilem troche czasu przy BBC News 24... wink

          Tez nie masz co robic, taka piekna pogoda z oknem?wink)))

          > Ja do tego dorzuce, ze odwiozlem Joanne dzis o 4 rano na lotnisko, i ze w
          > sobote my z Bartkiem lecimy tez w tym kierunku. Dorzuce tez skapane w sloncu
          > trawniki i drzewa za oknem.

          Prosze tylko nie rzucaj tymi drzewami i trawnikami w moja stronewink)))))
          • ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 15:23
            > > Ja do tego dorzuce, ze odwiozlem Joanne dzis o 4 rano na lotnisko, i ze w
            > > sobote my z Bartkiem lecimy tez w tym kierunku. Dorzuce tez skapane w slon
            > cu
            > > trawniki i drzewa za oknem.
            >
            > Prosze tylko nie rzucaj tymi drzewami i trawnikami w moja strone;-
            ))))))

            Obawiasz sie by nie przyslonic Ci tego pieknego widoku na autostrade.
          • dsl Re: Niezly weekend... 15.12.03, 16:47
            > > > Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozn
            > a byc
            > >
            > > > umiarkowanie zadowolonym.
            > > >
            >
            > Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'?wink
            > Z czego mozna byc zadowolonym? Z tego ze nic sie nie udalo uzgodnic?
            > I ze w duzej mierze to 'zasluga' polskiej delegacji?smile
            > Czas pokaze, czy mozna byc zadowolonym...

            Pojechalismy zeby obronic Nicee? No i na razie Nicea zostala. Moze
            niekoniecznie jest to sukces ale nie poddalismy sie presji politycznej czyli
            wyszlo na nasze. Ja uwazam, ze to dobrze. Nicei pewnie nie uda sie obronic ale
            ta konstytucje napisali prakatycznie Francuzi (majac wszystkich w d... ) i
            teraz wszyscy maja ja przyjac bez dyskusji. Ladnie tez nam sie pokazala wielka
            dwojca calkiem niedawno jak powiedzieli, ze ich pakt o stabilnosci euro nie
            dotyczy i bede sobie mieli deficyt jaki chca. I co? Jeszcze dac im mozliwosc
            blokowania praktycznie wszystkiego w EU? O takiego!

            A tak w ogole to dlaczego w Nicei wynegocjowano taki skomplikowany system
            glosowania? Bo sie Chirac uparl jak koziol...

            > > > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez.
            >
            > Tak, najwiekszy wrog polski zlapany...Huraaa, huraaaa...

            Sa nasi zolnierze w Iraku? Sa. Tak wiec wszystko co daje szanse szybszego
            zakonczenia tej wojny jest dobre dla Polski. Nie tylko zreszta ze wzgledu na
            zolnierzy.
            • dsl Re: Niezly weekend... 15.12.03, 16:53
              > > Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'?wink

              Chociazby tu:
              www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_031215/plun_a_5.html#2
              • niejack Re: Niezly weekend... 15.12.03, 17:25
                dsl napisał:

                > > > Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'?wink
                >
                > Chociazby tu:
                > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_031215/plun_a_5.html#2

                Widze, ze przerzuciles sie na polska prasesmile)))
                Zajrzyj co pisza o tym inniwink)))
            • niejack Re: Niezly weekend... 15.12.03, 17:23
              > Pojechalismy zeby obronic Nicee? No i na razie Nicea zostala. Moze
              > niekoniecznie jest to sukces ale nie poddalismy sie presji politycznej czyli
              > wyszlo na nasze. Ja uwazam, ze to dobrze. Nicei pewnie nie uda sie obronic
              ale
              > ta konstytucje napisali prakatycznie Francuzi (majac wszystkich w d... ) i
              > teraz wszyscy maja ja przyjac bez dyskusji. Ladnie tez nam sie pokazala
              wielka
              > dwojca calkiem niedawno jak powiedzieli, ze ich pakt o stabilnosci euro nie
              > dotyczy i bede sobie mieli deficyt jaki chca. I co? Jeszcze dac im mozliwosc
              > blokowania praktycznie wszystkiego w EU? O takiego!

              Tak bardzo Ci sie nie podoba perspektywa ze Niemcy i Francja beda blokowaly
              wszystko, a podoba ze to Polacy zblokowali konstytucje?smile
              Widzisz, Polska nigdy sie nie potrafila sie sama rzadzic...
              I lepiej niech o jej przyszlosci decyduja inniwink
              Lepiej na tym wyjada Polacy... smutne ale prawdziwe...
              Jak sam zauwazyles Niemcy i Francja i tak mimo paktow, umow maja deficyt jaki
              chca... Najwyzsza pora pogodzic sie z tym ze to nie Polska bedzie decydowala o
              ksztacie EU i nauczyc sie wspolzyc z innymi, a nie wyskakiwac z "O takiego!".

              Ale zawsze mozna miec zludzenia, swietnie sie je sprzedaje polskiemu
              spoleczenstwo... Obronilismy... tak po raz kolejny... tylko przed czym...
              Zebysmy tylko za rok nie chceli sie sami poddac...

              > A tak w ogole to dlaczego w Nicei wynegocjowano taki skomplikowany system
              > glosowania? Bo sie Chirac uparl jak koziol...
              >
              > > > > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez.
              > >
              > > Tak, najwiekszy wrog polski zlapany...Huraaa, huraaaa...
              >
              > Sa nasi zolnierze w Iraku? Sa. Tak wiec wszystko co daje szanse szybszego
              > zakonczenia tej wojny jest dobre dla Polski. Nie tylko zreszta ze wzgledu na
              > zolnierzy.

              Czesto to co wydaje sie sukcesem tak naprawde nim nie jest...
              Bardzo latwo stworzyc w ten sposob meczennika, za ktorego pojda ginac tysiace...
              Wiekszym problemem bedzie teraz osadzenie i egzekucja wujka Sadama niz bylo
              jego zlapanie...
              • dsl Re: Niezly weekend... 15.12.03, 18:14
                > Tak bardzo Ci sie nie podoba perspektywa ze Niemcy i Francja beda blokowaly
                > wszystko, a podoba ze to Polacy zblokowali konstytucje?smile

                Konstytucja to ustawa zasadnicza - nie moze byc tak, ze konwent pod
                przewodnictwem Francuza napisze sobie konstytucje w pol roku i potem beda
                oczekiwac, ze wszyscy ja zaakceptuja bez dyskusji. Niezaleznie od sytuacji
                politycznej w Polsce ta konstytucje i sposob jej stworzenia nalezalo
                zablokowac. I pewnie wyjdzie to EU na dobre - z czasem wyloni sie jakis
                kompromis. A Polska pokazala, ze prowadzi samodzielna polityke zagraniczna.

                A Tobie milo bylo jak Chirac mowil, zebysmy sie zamkneli? Arogancje Francuzow
                trzeba bylo przystopowac. Z Niemcami moze bysmy sie dogadali ale Chirac po
                prostu powiedzial "Non". Tak jak caly czas mowi "Non" dla reformy CAP.

                Dalej uwazam, ze taki wynik byl lepszy dla Polski niz przyjecie konstytucji w
                obecnym ksztalcie.

                > Czesto to co wydaje sie sukcesem tak naprawde nim nie jest...
                > Bardzo latwo stworzyc w ten sposob meczennika, za ktorego pojda ginac
                tysiace..
                > .
                > Wiekszym problemem bedzie teraz osadzenie i egzekucja wujka Sadama niz bylo
                > jego zlapanie...

                Tu sie z Toba calkowicie nie zgadzam ale to temat na dluga dyskusje. A juz jest
                pozno.
                • magsie Re: Niezly weekend... 15.12.03, 18:24
                  > Konstytucja to ustawa zasadnicza - nie moze byc tak, ze konwent pod
                  > przewodnictwem Francuza napisze sobie konstytucje w pol roku i potem beda
                  > oczekiwac, ze wszyscy ja zaakceptuja bez dyskusji. Niezaleznie od sytuacji
                  > politycznej w Polsce ta konstytucje i sposob jej stworzenia nalezalo
                  > zablokowac. I pewnie wyjdzie to EU na dobre - z czasem wyloni sie jakis
                  > kompromis. A Polska pokazala, ze prowadzi samodzielna polityke zagraniczna.


                  Wiesz ds nie chce z Toba ani dyskutowac ani sie klocic, wiec powiem Ci tylko
                  tyle. Polska sie zblaznila w oczach calej Europy. Nawet hiszpanska prasa nei
                  pisze o niej dobrze. Polska nie jest w tym wszystkim pempkiem Europy i
                  postepujac tak dalej moze sie zdziwic gdy jej drzwi do tej Europy zostana
                  brutalnie zamkniete. Nie jest tez pierwszym ani ostatnim krajem ktorym
                  silniejze panstwa Europy dyktuja to jak i kiedy ma podskawiwac. Hiszpanom i
                  Irlandczykom przydalo sie sluchac innych, no ale Polacy jak zawsze wiedza
                  lepiej...i pokaza calemu swiatu na co ich stac.
                  >
                  > A Tobie milo bylo jak Chirac mowil, zebysmy sie zamkneli? Arogancje
                  Francuzow
                  > trzeba bylo przystopowac. Z Niemcami moze bysmy sie dogadali ale Chirac po
                  > prostu powiedzial "Non". Tak jak caly czas mowi "Non" dla reformy CAP.
                  >
                  > Dalej uwazam, ze taki wynik byl lepszy dla Polski niz przyjecie konstytucji
                  w
                  > obecnym ksztalcie.
                  >
                  > > Czesto to co wydaje sie sukcesem tak naprawde nim nie jest...
                  > > Bardzo latwo stworzyc w ten sposob meczennika, za ktorego pojda ginac
                  > tysiace..
                  > > .
                  > > Wiekszym problemem bedzie teraz osadzenie i egzekucja wujka Sadama niz byl
                  > o
                  > > jego zlapanie...
                  >
                  > Tu sie z Toba calkowicie nie zgadzam ale to temat na dluga dyskusje. A juz
                  jest
                  >
                  > pozno.
                  • ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 18:38
                    magsie napisała:


                    >
                    > Wiesz ds nie chce z Toba ani dyskutowac ani sie klocic, wiec powiem Ci tylko
                    > tyle. Polska sie zblaznila w oczach calej Europy. Nawet hiszpanska prasa
                    nei
                    > pisze o niej dobrze. Polska nie jest w tym wszystkim pempkiem Europy i
                    > postepujac tak dalej moze sie zdziwic gdy jej drzwi do tej Europy zostana
                    > brutalnie zamkniete. Nie jest tez pierwszym ani ostatnim krajem ktorym
                    > silniejze panstwa Europy dyktuja to jak i kiedy ma podskawiwac. Hiszpanom i
                    > Irlandczykom przydalo sie sluchac innych, no ale Polacy jak zawsze wiedza
                    > lepiej...i pokaza calemu swiatu na co ich stac.

                    Niezle, i Ty Mags nie chcesz sie klocic ani dyskutowac.
                    A Polsce przydalo by sie troche wiecej uwagi poswiecic przygotowaniom do
                    przystapienia do Unii. W tym jestesmy zdaje sie liderami.
                    Polsce przydala by sie Unia stabilna i silna ekonomicznie, a stabilnosc i sila
                    nie wyplywa na razie ze zboczy Baraniej Gory.

                    Hiszpania to raczej z Polska ramie w ramie, ale moze sie cos zmienilo o czym
                    nie wiem.
                    • ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 20:19
                      Walczylismy i wywalczylismy.

                      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1826673.html
                      • niejack Re: Niezly weekend... 16.12.03, 10:05
                        ex-rak napisał:

                        > Walczylismy i wywalczylismy.
                        >
                        > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1826673.html

                        A nie mowilem? tongue_out
                        A wogole to witam w ten mrozny poranekwink
    • dsl WATEK ZAMKNIETY 16.12.03, 10:27
      Dyskusja przeniesiona do dnowego
    • maczacz Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 24.05.04, 17:34
      dsl napisał:

      > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu...
      Try Reak Madrid, palancichu niemyty!
    • maczacz Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 24.05.04, 17:34
      dsl napisał:

      > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu...
      Try Real Madrid, palancichu niemyty!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka