dsl 04.12.03, 10:45 Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu... W poprzedni piatek sie nie udalo, na ten piatek tez nie widac chetnych (ja nie moge, zona wraca z rozjazdow). Ale na szczescie swieta blisko! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 04.12.03, 11:36 > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu... > > W poprzedni piatek sie nie udalo, na ten piatek tez nie widac chetnych (ja > nie moge, zona wraca z rozjazdow). Nie martw sie, ludziska spotykaja sie w realu tylko nie grupowo))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 04.12.03, 12:04 magsie napisała: > > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu... > > > > W poprzedni piatek sie nie udalo, na ten piatek tez nie widac chetnych (ja > > > nie moge, zona wraca z rozjazdow). > > Nie martw sie, ludziska spotykaja sie w realu tylko nie grupowo))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 04.12.03, 12:05 > Nie martw sie, ludziska spotykaja sie w realu tylko nie grupowo))) Dzieki za informacje, nie bede sie juz martwil. Trzeba chyba jednak bedzie zmienic nazwe watku. Zglaszajcie propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand ida swieta... 04.12.03, 13:00 hello londoners jako ze swieta sie zblizaja wielkimi krokami mam do was kilka pytan. Szczegolnie do tych co lubia gotowac w kuchni(bo niby gdzie indziej) Pewnie wielu z was zostaje na swieta w Londku i dlatego wiedza pewnie jak sobie radzic na ziemi gdzie pewne tradycyjne polskie potrawy lub skladniki do nich sa nieosiagalne. Byc moze sytuacja w Londynie jest inna niz na saiedniej wyspie Irlandii i dostepnosc roznorodnych potraw i ingredients jest lepsza niz na "wiosce" w ktorej mieszkam. A w szczegolach: Co z karpiem? mam go zastapic salmonem? gdzie kupujecie make ziemniaczana (starch?) nie mowie oczywiscie o preparacie do krochmalenia kilka spraw sie rozwiazalo niedawno za pomoca sklepu rozyjskiego otwartego w poblizu i tak np mozna kupic cwikle, kielbase (krakus) itp rarytasy generalnie jak sobie zamierzacie z tym poradzic i jak sobie z tym radzicie Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: ida swieta... 04.12.03, 13:29 > generalnie jak sobie zamierzacie z tym poradzic i jak sobie z tym radzicie najprosciej jest zaprosic rodzine lub znajomych z PL na swieta, a oni od razu przywioza pare rzeczy; sledzia i karpia kupowalismy "u Zydow" (bo to w koncu takze ich potrawy) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: ida swieta... 04.12.03, 13:34 xiv napisał: > > > > generalnie jak sobie zamierzacie z tym poradzic i jak sobie z tym radzicie > > najprosciej jest zaprosic rodzine lub znajomych z PL na swieta, a oni od razu > przywioza pare rzeczy; sledzia i karpia kupowalismy "u Zydow" (bo to w koncu > takze ich potrawy) > W Londynie w polskich sklepach mozna praktycznie wszystko kupic. Karpia sobie mozna odpuscic. W zyciu nie jadlem, nawet swiezych zamucow ze stawow milickich. Ponadto przeraza mnie to swiateczne gotowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Ogloszenia parafialne 04.12.03, 13:35 Please beware when driving on the M4! The new electronic signs on the M4 were switched on this Tuesday. The bad news is that they are rigged with the SPECS speed cameras. SPECS is a computer-camera based system. As you go past the sign a digital camera reads your number plate. When you go past the next sign your number plate is read again. The computer 'knows' how far apart the signs are so it can work Out your average speed between the two, or three or four. The system is fully automatic and will issue a ticket without any form of human intervention. It does this for every single vehicle that passes. You will not know you've been caught as the cameras don't flash. They work 24/7, 365 days a year, and theoretically, there's absolutely no limit on the number of tickets that the system can issue. The whole section of the M4 between Theale (J12) and Membury Services (between 14 and 15) is wired, both ways. The system is set to trigger a ticket at 78 mph. Radar detectors will be of no use as SPECS is entirely passive, there is no radar or laser beam to detect. Be warned, Jack!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Ogloszenia parafialne 04.12.03, 13:57 ex-rak napisał: > Please beware when driving on the M4! > > The new electronic signs on the M4 were switched on this Tuesday. > The bad news is that they are rigged with the SPECS speed cameras. > SPECS is a computer-camera based system. > As you go past the sign a digital camera reads your number plate. > When you go past the next sign your number plate is read again. > The computer 'knows' how far apart the signs are so it can work > Out your average speed between the two, or three or four. > > The system is fully automatic and will issue a ticket without any form of > human intervention. > It does this for every single vehicle that passes. > You will not know you've been caught as the cameras don't flash. > > They work 24/7, 365 days a year, and theoretically, there's absolutely no > limit on the number of tickets that the system can issue. > > The whole section of the M4 between Theale (J12) and Membury Services > (between 14 and 15) is wired, both ways. > > The system is set to trigger a ticket at 78 mph. > Radar detectors will be of no use as SPECS is entirely passive, there is no > radar or laser beam to detect. > > Be warned, Jack!!! A skad to masz i na ile jest to pewne? Z reguly jezdze od J10 w dol Rzadko zapuszczam sie poza J12 na M4, wiec mnie to nie boli Poza tym moje auto jest nie wykrywalne przez radary Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Ogloszenia parafialne 04.12.03, 14:07 niejack napisał: > ex-rak napisał: > > > Please beware when driving on the M4! > > > > The new electronic signs on the M4 were switched on this Tuesday. > > The bad news is that they are rigged with the SPECS speed cameras. > > SPECS is a computer-camera based system. > > As you go past the sign a digital camera reads your number plate. > > When you go past the next sign your number plate is read again. > > The computer 'knows' how far apart the signs are so it can work > > Out your average speed between the two, or three or four. > > > > The system is fully automatic and will issue a ticket without any form of > > human intervention. > > It does this for every single vehicle that passes. > > You will not know you've been caught as the cameras don't flash. > > > > They work 24/7, 365 days a year, and theoretically, there's absolutely no > > limit on the number of tickets that the system can issue. > > > > The whole section of the M4 between Theale (J12) and Membury Services > > (between 14 and 15) is wired, both ways. > > > > The system is set to trigger a ticket at 78 mph. > > Radar detectors will be of no use as SPECS is entirely passive, there is n > o > > radar or laser beam to detect. > > > > Be warned, Jack!!! > > A skad to masz i na ile jest to pewne? > Z reguly jezdze od J10 w dol Rzadko zapuszczam sie poza J12 na M4, wiec mnie > to nie boli > Poza tym moje auto jest nie wykrywalne przez radary Na pewno jest nie wykrywalne, to to jest raczej blef. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Ogloszenia parafialne 04.12.03, 14:28 No jakby to dzialalo, to wiekoszsc kierowcow w UK podzielilaby los Loix (kierowca rajdowy w zeszlym roku na WRC GB 7 razy zlapala go kamera na 30'ce jednego pieknego poranka, gdzie on mial cos okolo 50mph na liczniku - zabanowali go na pol roku + 1750L) Odpowiedz Link Zgłoś
xurek do ex-raka fully off topic 04.12.03, 15:09 raku, proszony jestes o swiateczna szopke na watku "co jest grane". Pisze tutaj, bo nie wiem, czy cos innego chwilowo czytasz )). Reszte przepraszam za zaklocenie spokoju )) Xurek-nie-z-Londynu ) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: do ex-raka fully off topic 04.12.03, 16:09 xurek napisała: > raku, proszony jestes o swiateczna szopke na watku "co jest grane". Pisze > tutaj, bo nie wiem, czy cos innego chwilowo czytasz )). Reszte przepraszam > za zaklocenie spokoju )) > > Xurek-nie-z-Londynu ) Xurku, to se ne vrati. Drugi raz do tej samej rzeki? Reaktywowac szopke ponownie w tym samym skladzie? Nie wytrzymalbym presji, a i i pomysly byly by pewnie powielane. Czas w tym roku na nowe twarze, nowe wizje i swieze jaja. Poza tym jam jest czlek chemiczny, molekularno-bajologiczny, na uniesienia ducha zbytnio fizyczny, we wrazliwosci swej nie rozliczny. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: do ex-raka fully off topic 04.12.03, 16:18 ex-rak napisał: > xurek napisała: > > > raku, proszony jestes o swiateczna szopke na watku "co jest grane". Pisze > > tutaj, bo nie wiem, czy cos innego chwilowo czytasz )). Reszte > przepraszam > > za zaklocenie spokoju )) > > > > Xurek-nie-z-Londynu ) > > > Xurku, > to se ne vrati. Drugi raz do tej samej rzeki? Reaktywowac szopke ponownie w > tym samym skladzie? > > Nie wytrzymalbym presji, a i i pomysly byly by pewnie powielane. > Czas w tym roku na nowe twarze, nowe wizje i swieze jaja. > > Poza tym jam jest czlek chemiczny, > molekularno-bajologiczny, > na uniesienia ducha zbytnio fizyczny, > we wrazliwosci swej nie rozliczny. ortograficznie katastroficzny. Odpowiedz Link Zgłoś
xurek Re: do ex-raka fully off topic 04.12.03, 17:12 no przynajmniej jako produkt uboczny wierszyk napisales ). Juz skopiowalam do mojego tomika "Poezja Prim" )). Jezeli nie chcesz szopki, to moze wymyslisz cos nowego? Poza tym szopke mozna zrobic na nowa i inna, bo i tak aktorzy glowni (np. gadula )))) jakos wiele stracili ze swego blasku i sie juz chyba do rol glownych nie nadaja )))) wystarczy jeden pomysl - nie musisz od razu rozlicznych ) Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: ida swieta... 04.12.03, 13:35 xiv napisał: > sledzia i karpia kupowalismy "u Zydow" (bo to w koncu > takze ich potrawy) a gdzie ja ci zyda w Irlandii znajde ale pomusl z rodzina dobry Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: ida swieta... 04.12.03, 13:59 Zawsze mozesz wszystkie potrawy zastapic tradycyjnym irlandzim guinnessem Bedzie troche inaczej niz w Polsce, ale jestem pewny ze wigilia sie uda))) Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: ida swieta... 04.12.03, 17:48 chcialam Cie odeslac na forum Kuchnia, ale juz widze tam zawedrowale/as starch funkcjonuje tez jako potato flower np. w sklepach ze zdrowa zywnoscia (w UK Holland&Barrett), moze uda Ci sie tez tam dostac mak w normalnych ilosciach a nie 5g paczuszka jako posypka do domowych buleczek suszone grzybki da sie kupic w Tesco, choc nie ma 100% pewnosci, ze sa to same szlachtne borowiki, podobniez kiszona kapuste (ale podejrzewam, ze z rosyjskiego sklepu bedzie lepsza) a po surowe buraki na wigilijny barszcz udalabym sie na miejscowy farmer market milej (i smacznej) improwizacji zycze Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: ida swieta... 05.12.03, 10:50 Bee..prosze tylko nie potato flower a flour)) Wystepuje tez w Sainsbury's w kosher section. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: ida swieta... 05.12.03, 11:16 ups! no tak, wstyd i sromota, chowam sie Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: ida swieta... 05.12.03, 11:48 > ups! no tak, wstyd i sromota, chowam sie Nie chowaj sie, pretty please!!!! To nie taki wstyd jak moje lody czy ptaszki))) Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand flower vs flour 08.12.03, 14:06 magsie napisała: > Bee..prosze tylko nie potato flower a flour)) Wystepuje tez w Sainsbury's w > kosher section. While attending a marriage seminar on communication, the husband and hiswife listened to the instructor declare, "It is essential that husbands and wives know the things that are important to each other." He addressed the husband, "Can you describe your wife's favorite flower?" He leaned over, touched his wife's arm gently and whispered, " Odlums, Self Raising , isn't it?" Odpowiedz Link Zgłoś
dsl W koncu jakas optymistyczna wiadomosc... 04.12.03, 15:07 www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1809434.html Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: W koncu jakas optymistyczna wiadomosc... 04.12.03, 16:12 dsl napisał: > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1809434.html Nie dziwota, ze win nie chce nikt kupowac. Wina powinny bowiem lezakowac ,a nie stac. To to pozniej bedzie pil, jak takie winno sobie postoi. Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Jeszcze o jezorach 04.12.03, 15:22 Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyba. Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze to jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem sie, ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK, gdyby nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyba, ze jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i silne. Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia z akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze oprocz rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 15:40 soup_nazi napisał: > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyba. > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze to > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem sie, > > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK, gdyby > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyba, ze > > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i silne. > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia z > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze oprocz > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow. > Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu' Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowala BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze zwracales uwage na jej glosa a nie na urode Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 16:15 niejack napisał: > soup_nazi napisał: > > > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyb > a. > > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i > > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze t > o > > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem > > sie, > > > > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK, > gdyby > > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc > > > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyb > a, > ze > > > > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i sil > ne. > > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci > > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia > z > > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze opr > ocz > > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow. > > > > Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu' > Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowala > BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze zwracales > uwage na jej glosa a nie na urode A dlaczego nie powinna. Sa fakt emigracji w weku 7 lat nie przesadza niczego. Duzo zalezy co potem. Poza tym tych twangow jest tyle, ze trudno sie polapac czy to polski, czy juz nalecialy gdzies w amerykanskim Essex. Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 18:01 ex-rak napisał: > niejack napisał: > > > soup_nazi napisał: > > > > > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni > chyb > > a. > > > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DV > D i > > > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, > ze t > > o > > > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedz > ialem > > > > sie, > > > > > > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby > OK, > > gdyby > > > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet > dosyc > > > > > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. > Chyb > > a, > > ze > > > > > > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne > i sil > > ne. > > > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dz > ieci > > > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez m > owia > > z > > > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, z > e opr > > ocz > > > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow. > > > > > > > Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu' > > Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowala > > BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze > zwracales > > uwage na jej glosa a nie na urode > > > A dlaczego nie powinna. Sa fakt emigracji w weku 7 lat nie przesadza niczego. > Duzo zalezy co potem. Przewaznie przesadza, zwlaszcza jesli pozniej caly czas tam siedziala, skonczyla szkole, high school, wydzial aktorski na Carnegie Mellon, etc. Poza tym tych twangow jest tyle, ze trudno sie polapac > czy to polski, czy juz nalecialy gdzies w amerykanskim Essex. Brzmial znajomo - polskawo, a raczej slowianskowato. Nawet myslalem, ze jakas Czeszka albo Jugolka. Inaczej moze bym nawet nie wylowil. Ciekawe, ze nie bylem uprzedzony, bo informacje kto gral te role znalazlem zaciekawiony dopiero w koncowych napisach. Musiala byc w otoczeniu zdominowanym przez polski - rodzina, rowiesnicy, zycie codzienne. No, niewazne. Taka sobie ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 17:53 niejack napisał: > soup_nazi napisał: > > > Ja chcialem wrocic na chwile do tej sprawy jezykowej sprzed 2 tygodni chyb > a. > > Otoz zdarzylo mi sie wczoraj ogladac "The Count of Monte Cristo" z DVD i > > zoczylem tam niejaka pania Dagmare Dominczyk. Zaciekawiony, myslalem, ze t > o > > jakas polska aktorka sie "wybija". Zrobilem search na necie i dowiedzialem > > sie, > > > > ze pani DD osiedlila sie w USA, kiedy miala latek 7. Wszystko byloby OK, > gdyby > > nie to, ze w filmie slyszalem w jej angielskim pewien "twang", nawet dosyc > > > wyraznawy jakby. I to mnie walnelo, bo ona juz nie powinna tego miec. Chyb > a, > ze > > > > jej kontakty ze srodowiskiem polskojezycznym sa bardzo czeste,liczne i sil > ne. > > Inaczej nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, albowiem znam tu w CA dzieci > > (teraz ok. 19-20 lat), ktore w podobnym wieku sie "osiedlily" i tez mowia > z > > akcentem - ale angielskim, gdy mowia po polsku, hehehe. Inna rzecz, ze opr > ocz > > rodzicow, prawie nie maja polskich rozmowcow. > > > > Moze rola wymagala wlasnie takiego 'twangu' > Rezyser kazal Dagmarze twangowac to twangowala Nie, nie wymagala. > BTW Tak misie cos wydaje ze ta Dagmara chyba nie bardzo urodziwa, ze zwracales > uwage na jej glosa a nie na urode Super-hiper nie jest, ale calkiem niezla (figury nie widzialem dobrze - te suknie z epoki, hehehe). Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 18:19 soup_nazi napisał: > Super-hiper nie jest, ale calkiem niezla (figury nie widzialem dobrze - te > suknie z epoki, hehehe). > hehe byly za to dobre zblizenia na lunar landscape na czole... co do akcentu to jasne, wychowana na greenpolu.akcent przy emigracji w wieku 7 lat , jedyne wytlumaczenie to getto. dobrze ze udalo sie jej wyrwac. Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Re: Jeszcze o jezorach 04.12.03, 19:13 jot-23 napisał: > hehe byly za to dobre zblizenia na lunar landscape na czole... Za bardzo sie zajmowalem tym akcentem, guzowata byla jakas czy pryszczata? co do akcentu > to jasne, wychowana na greenpolu.akcent przy emigracji w wieku 7 lat , jedyne > wytlumaczenie to getto. dobrze ze udalo sie jej wyrwac. Biedaczka, teraz bedzie grywac tylko cudzoziemki i Marsjan, jak ta, no, jak jej tam...aha... Paculasta. Ja bym starych obil na jej miejscu, hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Jeszcze o jezorach 05.12.03, 10:54 Zgadzam sie. Im wiecej polskiego otoczenia tym mocniejszy polski akcent nawet zdarza sie to u tych urodzonych na obczyznie. Ja kiedys mowilam po polsku z angielskim akcentem ale prawie 2 lata w Polsce w szkole mnie tego oduczyly i gdy wrocilam do UK to podobno czasem cos mowilam z lekko nie wiadomo jakim akcentem) Tez z tego szybko wyroslam i znowu zaczal mi polski angielskim akcentem zalatywac ale juz w 100 procentach "wyleczyly" mnie z tej dolegliwosci ponad 2 lata pracy w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 11:01 Czy ktos juz moze rezerwowal bilety na airpolonia? Wlasnie to zrobilam, ale mi troche dziwnie, nie ma biletow na papierku tylko potwierdzenie rezerwacji mam sobie wydrukowac, czy te samoloty na pewno istnieja??? Moja roczna Amelka leci do Warszawy i z powrotem za £6.... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 11:23 Gość portalu: Ania napisał(a): > Czy ktos juz moze rezerwowal bilety na airpolonia? Wlasnie to zrobilam, ale mi > > troche dziwnie, nie ma biletow na papierku tylko potwierdzenie rezerwacji mam > sobie wydrukowac, czy te samoloty na pewno istnieja??? > Moja roczna Amelka leci do Warszawy i z powrotem za £6.... Nic sie nie boj Aniu wszystko jest OK. Bilet jest elektroniczny i istnieje w takiej postaci w ich systemie informatycznym. Wszystko bedzie dobrze Pierwszy lot jest dopiero 8 grudnia, wiec nikt tego jeszcze nie sprawdzil w praktyce, ale bedzie dobrze Ps. To nie helikopter, nie ma sie czego bac)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 11:45 To dziwne uczucie czy aby wszystko w porzadku, bo tylko dlatego ze tak tanio to w ostatniej chwili wczoraj sie zdecydowalismy poleciec cala rodzina na Sylwestra do Polski, za nasza czworke zaplacilam tyle (no troszke wiecej) niz za jedna osobe dorosla w BA/Lot. Tak sie od razu normalniej troche poczulam, jakby Polska co najmniej w Europie byla, zaraz obok Majorki czy innej Malagi... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Air Polonia 05.12.03, 12:25 Gość portalu: Ania napisał(a): > To dziwne uczucie czy aby wszystko w porzadku, bo tylko dlatego ze tak tanio to > > w ostatniej chwili wczoraj sie zdecydowalismy poleciec cala rodzina na > Sylwestra do Polski, za nasza czworke zaplacilam tyle (no troszke wiecej) niz > za jedna osobe dorosla w BA/Lot. Tak sie od razu normalniej troche poczulam, > jakby Polska co najmniej w Europie byla, zaraz obok Majorki czy innej Malagi... Przyjemnie tak sobie moc wyskoczyc na pare dni. My czesto latamy tanimi liniami i nawet zadnego papierka nie trzeba. Tylko pamietac numer i miec jakis dowodzik indentyfikacyjny. Airpolonia bedzie pewnie latac. Jak sobie zorganizuja jaki samolocik. Z flota u nich na razie cienko. A to co maja to pewnie tak wiekowe, jak kopter Millera. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 12:44 > Przyjemnie tak sobie moc wyskoczyc na pare dni. My czesto latamy tanimi > liniami i nawet zadnego papierka nie trzeba. Tylko pamietac numer i miec jakis > dowodzik indentyfikacyjny. > Airpolonia bedzie pewnie latac. Jak sobie zorganizuja jaki samolocik. Z flota > u nich na razie cienko. A to co maja to pewnie tak wiekowe, jak kopter > Millera. Air polonia ma dwa 737-400 i nie sa to maszyny wiekowe (srednio maja 5 lat) Nowsze w kazym razie niz te lotowskie A kopter millera tez taki stary nie byl Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 12:26 Gość portalu: Ania napisał(a): > To dziwne uczucie czy aby wszystko w porzadku, bo tylko dlatego ze tak tanio to > > w ostatniej chwili wczoraj sie zdecydowalismy poleciec cala rodzina na > Sylwestra do Polski, za nasza czworke zaplacilam tyle (no troszke wiecej) niz > za jedna osobe dorosla w BA/Lot. Tak sie od razu normalniej troche poczulam, > jakby Polska co najmniej w Europie byla, zaraz obok Majorki czy innej Malagi... Nie no Aniu nie przesadzaj, Polska w Europie bedzie dopiero od 1 Maja Jeszcze jedno misie przypomnialo, max bagaz na osobe w AirPolonia to 15kg + 5kg do samolotu, to tak na wszelki wypadek jakbys chciala wiecej smacznosci z pl przywiezc Za dodatkowe kg kaza sobie sporo placic, tak samo jak np za przewoz sprzetu sportowego Wiecej na ich stronie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 12:36 Poczytalam sobie to wszystko na wszelki wypadek przed rezerwacja. 15kg to dla nas powinno wystarczyc, zrozumialam ze Mateusz, lat 9, ktory placi jako osoba dorosla tez ma prawo do 15kg, wiec jak wrzuci caly swoj majatek do walizki (gameboy i dwa komiksy) to na pysznosci sporo miejsca zostanie Dzieki Raku, ta wiadomosc o starym sprzecie to jest wlasnie to czego mi bylo potrzeba! Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Air Polonia 05.12.03, 12:38 Gość portalu: Ania napisał(a): > Poczytalam sobie to wszystko na wszelki wypadek przed rezerwacja. 15kg to dla > nas powinno wystarczyc, zrozumialam ze Mateusz, lat 9, ktory placi jako osoba > dorosla tez ma prawo do 15kg, wiec jak wrzuci caly swoj majatek do walizki > (gameboy i dwa komiksy) to na pysznosci sporo miejsca zostanie > Dzieki Raku, ta wiadomosc o starym sprzecie to jest wlasnie to czego mi bylo > potrzeba! Sluga unizony!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 12:55 Mam jeszcze takie pytanie. Wiem ze sie zachowuje jakbym nigdy w Polsce nie spedzala swiat i nowego roku, ale szczerze mowiac troche jest w tym prawdy, ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak wygladaja rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to oznacza to kreacje prosto z Paryza i pelna gala, czy to moze w ogole zly pomysl? Dziadkowie zostana w domu z dziecmi a wiec dla nas to rzadka okazja zeby noworocznie poszalec, ale jezeli zaprowadze meza gdzies gdzie nastolatki beda sie namietnic po katach to raczej bedzie to nasz jeden jedyny Sylwester w Polsce..... A tutaj wiekszosc watkowiczow chyba regularnie do Polski w grudniu jezdzi Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Air Polonia 05.12.03, 13:21 > ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak wygladaja > > rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to W zeszlym roku bylismy na imprezie w jakims hotelu we Wroclawiu. Impreza swojska - stoly z jedzeniem, miejsce do tanczenia, zespol. Kreacji z Paryza nie bylo ale panowie w garniturach, panie w eleganckich sukniach. Fajnie bo hotel od razu potem zmienial wlasciciela i bylo bardzo swobodnie (n.p. mozna bylo przyniesc swoj alkohol). Raczej unikalbym wszelkich "klubow" albo "knajp" na sylwestra bo mozesz trafic wlasnie na obsciskujace sie malolaty podrygujace w rytm ogluszajacego techno. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Air Polonia 05.12.03, 13:48 Gość portalu: Ania napisał(a): > Mam jeszcze takie pytanie. Wiem ze sie zachowuje jakbym nigdy w Polsce nie > spedzala swiat i nowego roku, ale szczerze mowiac troche jest w tym prawdy, > ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak wygladaja > > rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to > oznacza to kreacje prosto z Paryza i pelna gala, czy to moze w ogole zly > pomysl? Dziadkowie zostana w domu z dziecmi a wiec dla nas to rzadka okazja > zeby noworocznie poszalec, ale jezeli zaprowadze meza gdzies gdzie nastolatki > beda sie namietnic po katach to raczej bedzie to nasz jeden jedyny Sylwester w > Polsce..... > A tutaj wiekszosc watkowiczow chyba regularnie do Polski w grudniu jezdzi Trudno jest mi cos doradzic, nastolaty nas nie interesuja wcale, a wcale. Nie wiemy gdzies sie z licealistakami mozna porzadnie zabawic, a jak wiemy to nie powiemy. No nie Jack? Kto by tutaj takie sprawy poruszal na forum publicznym. Moje marzenie sylwestrowe to schronisko wysoko, wysoko gdzies w gorach i niebo gwiazdziste nad glowa, i swierkow zapach zywiczny, i sniegu dotyk ozywczy, i plomien skwierczacy w kominie, i barsczu aromat w kubeczku, i dusz bliskich krag zacisniony, wesoly, rozanielony. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: Air Polonia 05.12.03, 14:05 i ja tez marze o takim sylwestrze - ale moj maz ksiegowy musi zawsze na poczatku miesiaca bys na placu boju, wiec takie plany to moge zostawic na czas emerytalny (po 70-ce )) ) izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 14:30 Sylwester schroniskowy rulez, nie ma watpliwosci, wlasnie sobie w tej chwili zdalam sprawe ze naklamalam tu strasznie co do tego jak to dawno w Polsce w zimie nie bylam, bo 2 lata temu wlasnie na takim schroniskowym sie bawilismy, z kuligiem, z pochodniami, z ogniskiem i z kielbaskami, troche bylo przez chwile niepewnie kiedy sie okazalo, ze poczciwy goral Mateuszowi tez 'goralska herbatke' zaserwowal i dziecko poslusznie na rozgrzanie wypilo, ale poza tym super. Aale teraz to co innego, to taki prawdziwy wyjazd do rodziny, do mamy, wiec jakos nie uwazam ze tamto bylo tak calkowicie w Polsce. W miescie Lodzi troche trudno bedzie mi to wysokogorskie schronisko znalezc tym razem.... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Air Polonia 05.12.03, 14:26 > Trudno jest mi cos doradzic, nastolaty nas nie interesuja wcale, a wcale. Nie > wiemy gdzies sie z licealistakami mozna porzadnie zabawic, a jak wiemy to nie > powiemy. No nie Jack? Kto by tutaj takie sprawy poruszal na forum publicznym. Nie powiemy Poza tym cos misie wydaje ze te licealistki podziely los mamutow. Cos ostatnio ich nie widuje > Moje marzenie sylwestrowe to schronisko wysoko, wysoko gdzies w gorach i niebo > gwiazdziste nad glowa, i swierkow zapach zywiczny, i sniegu dotyk ozywczy, i > plomien skwierczacy w kominie, i barsczu aromat w kubeczku, i dusz bliskich > krag zacisniony, wesoly, rozanielony. Pieknie napisane, rozmarzylem sie Jeszcze mi tam tylko 2 desek brakuje i juz byloby idealnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Air Polonia 05.12.03, 14:31 wtrace swoje dwa grosze jesli "bal" to gala: garnitur, smoking dla pana, dluga suknia, blyszczaca bizuteria dla pani pytaj po prostu o ilosc par, na mniejszych balach, w restauracjach, winiarniach az tak bardzo sylwestrowy "blichtr" sie nie liczy, jednak ten garnitur i szalowy ciuch obowiazuje i na tych mniejszych uchodza eleganckie spodnie dla pani albo powiewna spodnica z jakims fajnym topem po prostu jak sie wychodzi na bal, to ten ubior sie rozni jednak od prywatkowego przyjecia [o schronisku w gorach (ach, marzenia...) nie wspomne] i to zostalo sprzed 8 lat w ubieglym roku krolowaly dlugie spodnice i gorsety (80% babeczek, tam gdzie bylamtak wystapilo) co w tym? nie mam pojecia, zobaczymy w co sie bede w stanie wcisnac po swietach u mamusi )) malolaty raczej urzeduja w dyskotekach i pubach, choc to tez zalezy, moze masz pod reka jakichs zorientowanych znajomych, bywam w domu czesciej ale tez nie nadazam za szybko zmieniajacym sie charakterem lokali i moda na bywanie w nich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Air Polonia IP: *.demon.co.uk 05.12.03, 14:44 Dzieki bee, od razu widac kto w Polsce baluje w karnawale... Smoking i blyszczaca suknia odpadaja w przedbiegach, po pierwsze to zupelnie do nas nie pasuje, po drugie nie powiem przeciez mezowi, ktoremu sprzedalam ten wyjazd jako fantastycznie tania okazje, ze teraz musimy sobie kupic pelne umundurowanie. Garnitur moze mu jakos przemyce w bagazach. W kazdym razie dzieki i podziele sie wrazeniami po Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Air Polonia 05.12.03, 15:18 nie ma za co dziekowac bawcie sie dobrze w koncu o to przeciez w zabawie Sylwestrowej chodzi )) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:00 Co u Was tak cicho? Czyzby wszyscy byli zajeci zakupami na Swieta, no bo chyba nie praca Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:15 Praca, praca! Ciezko pracujemy ) A zakupy dawno juz zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:31 > Praca, praca! Ciezko pracujemy ) A zakupy dawno juz zrobione. A co sie stalo z Mikolajem? Jesli o tej porze roku pracujesz to moze Ty robisz za Mikolaja - przyznaj sie? A Twoja psica ( nie pamietam jej imienia) wystepuje w roli renifera! Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:34 nexus7 napisał: > Praca, praca! Ciezko pracujemy ) A zakupy dawno juz zrobione. Wrociles od Elvisa? Ze sie tak tylko niesmialo zapytam, a gdzie obiecane skany fotek z Meksyku?)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:36 > Wrociles od Elvisa? > Ze sie tak tylko niesmialo zapytam, a gdzie obiecane skany fotek z Meksyku?;- )) > ) A co Nexus robil w Graceland? Szukal Elvisa? Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:37 > A co Nexus robil w Graceland? Szukal Elvisa? Jak milo Cie tu "widziec". Z jakiej to okazji znowu sie to pojawiasz? Czy dlatego, ze Swieta nadchodza, czy moze pozbylas sie meza? Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 12:39 > Jak milo Cie tu "widziec". Z jakiej to okazji znowu sie to pojawiasz? Czy > dlatego, ze Swieta nadchodza, czy moze pozbylas sie meza? Maz wygoniony do pracy ale od jutra juz na urlopie az do stycznia, coreczka u dziadkow wiec w co mam sie bawic Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 14:05 lutz18 napisała: > > Wrociles od Elvisa? > > Ze sie tak tylko niesmialo zapytam, a gdzie obiecane skany fotek z Meksyku > ?;- > )) > > ) > A co Nexus robil w Graceland? Szukal Elvisa? Pracowal ciezko!!! I rozbijal po okolicy wielkimi samochodami ) Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 14:04 Wrocilem, udalo sie mimo usilnych staran lini lotniczych ) Skany beda juz niedlugo. Musze dojsc do siebie i zaaklimatyzowac sie do angielskich warunkow pracy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 09.12.03, 13:05 nexus7 napisał: > Praca, praca! Ciezko pracujemy ) A zakupy dawno juz zrobione. Tez ciezko. Przenosze sie do innego labolatorium, wiec od dwoch dni dzwigam caly sprzet ze soba. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 11:10 czolem spotkaniowicze, dzis rano przeczytalem sobie te notke w Gazecie: www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1818027.html wniosek: kraje rozwiniete bierzcie przyklad i plodzcie sie, jako to sie dzieje w krajach rozwijajacych, a kraje rozwijajace wezcie cos na wstymanie tej eksplozji - 134 bilionow!!!! - jako to sie dzieje w krajach rozwinietych. Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone), ognisci Hiszpanie? Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 13:25 raku nie szalej! )) jest pora na Mikolaja (czerwony nos a czerwony dziob jak widac moga byc mylace ) a on przynosi prezenty (w pudelkach i paczuszkach a nie w kolyskach ) bociany zas nic nie nosza, bo baluja w cieplych krajach na wakacjach a czy na wakacjach sie pracuje? taki duzy i nie wie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 13:31 ex-rak napisał: > Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone), - na celuloidzie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 14:51 bee22 napisała: > ex-rak napisał: > > Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone), > > - na celuloidzie? )) Domowym na tasmie. A dzis moze namowie Joanne na dalsze czesci dekalogu. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 14:08 ex-rak napisał: > czolem spotkaniowicze, > > > dzis rano przeczytalem sobie te notke w Gazecie: > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1818027.html > wniosek: kraje rozwiniete bierzcie przyklad i plodzcie sie, jako to sie dzieje > w krajach rozwijajacych, a kraje rozwijajace wezcie cos na wstymanie tej > eksplozji - 134 bilionow!!!! - jako to sie dzieje w krajach rozwinietych. > Gdzie Ci krewcy Wlosi (wlasnie skonczylismy ogladac sage rodu Corleone), > ognisci Hiszpanie? Raku, Ty sie tu nie zastanawiaj tylko bierz sie do roboty))) Od myslenia Europejczykow nie przybedzie)) Trzeba brac przyklad z krolikow, albo z chinczykow... (zreszta to prawie to samo) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 14:48 niejack napisał: > Raku, Ty sie tu nie zastanawiaj tylko bierz sie do roboty))) > Od myslenia Europejczykow nie przybedzie)) No i teraz mam dylemat brac sie czy nie brac. Opinie widac sprzeczne. Bee radzi poscic w okresie adwentu (A ja myslalem, ze to kobiety przepadaja za swizymi dziecmi), co jest w jawnej przeciwnosci do obecnego stanowiska Watykanu. Jack, rozpasac sie na calego. Co jeszcze nie jest w jawnej zgodnosci z obecnym stanowiskiem wladz koscielnych. A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach jesli przyrost naturalny trzyma sie krzepko. > Trzeba brac przyklad z krolikow, albo z chinczykow... (zreszta to prawie to > samo) > Tutaj administrator powinien zadzialac. Jacku, szerzenie tresci o charakterze rasistowskim jest ......... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 15:02 ex-rak napisał: > niejack napisał: > > > > > Raku, Ty sie tu nie zastanawiaj tylko bierz sie do roboty))) > > Od myslenia Europejczykow nie przybedzie)) > > No i teraz mam dylemat brac sie czy nie brac. Opinie widac sprzeczne. > Bee radzi poscic w okresie adwentu (A ja myslalem, ze to kobiety przepadaja za > swizymi dziecmi), co jest w jawnej przeciwnosci do obecnego stanowiska > Watykanu. > Jack, rozpasac sie na calego. Co jeszcze nie jest w jawnej zgodnosci z obecnym > stanowiskiem wladz koscielnych. Tak))) Juz widze poszczaca Beee)))))) > A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach jesli > przyrost naturalny trzyma sie krzepko. > > > > Trzeba brac przyklad z krolikow, albo z chinczykow... (zreszta to prawie t > o > > samo) > > > > Tutaj administrator powinien zadzialac. Jacku, szerzenie tresci o charakterze > rasistowskim jest ......... Co rasistowskie, jakie tresci)) Ale masz racje to nie najlepsze porownanie)) W koncu kroliczki dzadza sie lubic))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 15:58 niejack napisał: > > Tak))) Juz widze poszczaca Beee)))))) cos masz z oczami? Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 17:05 niejack napisał: > > > Co rasistowskie, jakie tresci)) > Ale masz racje to nie najlepsze porownanie)) > W koncu kroliczki dzadza sie lubic))))))) No chyba ze miales na mysli te z bogacie ilustowanego magazynu. To rzeczywiscie dadza sie. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 15:55 ex-rak napisał: > A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach jesli > przyrost naturalny trzyma sie krzepko. > > nie martw sie! efekt cieplarniany robi swoje, bociany maja szanse wakacjowac pod strzecha )) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 10.12.03, 17:16 bee22 napisała: > ex-rak napisał: > > > A co do bocianow, to dlugonogie widac swoje tam robia w cieplych krajach > jesli > > przyrost naturalny trzyma sie krzepko. > > > > > nie martw sie! efekt cieplarniany robi swoje, bociany maja szanse wakacjowac > pod strzecha )) Wlasnie w tym problem, ze ponoc efekt ciepiarniany moze byc bardzo chlodzacy dla europejskiego klimatu naszych szerokosci geograficznych. Topiace sie wody Arktyki moga spowodowac zatrzymanie sie lub odwrocenie Golfsztormu i bedziemy mieli jak w Hameryce bardzo polnocnej. Poki co trzymajcie sie cieplo. www.doc.mmu.ac.uk/aric/eae/Climate/Older/Gulf_Stream.html Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Jest dobrze 12.12.03, 10:54 Pozwolilem sobie wyslac pytanie do DVLA i dostalem nastepujaca odpowiedz: "We will be able to exchange the driving licences from the 10 new countries that are joining the EC from the 1.5.2004. Regards Mr I. Owen Drivers Customer Enquiries" Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Jest dobrze 12.12.03, 11:05 Wreszcie bedziesz mogl legalnie jezdzic samochodem i lamac przepisy na wyspie Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: Jest dobrze 12.12.03, 11:10 Tak jest! Oplacalo sie czekac prawie 8 lat ) Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Jest dobrze 12.12.03, 11:44 nexus, Ty jak Mikolaj przynosisz dobre wiadomosci jak prezenty )) Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: Jest dobrze 12.12.03, 12:03 No taki juz jestem ... I do tego skromny. A propos prezentow wysle Ci pisemka (jest juz grudniowe i styczniowe), zebys chlopakom zabrala Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Jest dobrze 12.12.03, 13:52 i szczodry ponad miare! po tysiackroc "pieknie dziekuje", beda czytac zamiast spiewac koledy? (oj, lepiej niech czytaja )) zaslugujesz na miano Swietego M, ale moze niech sie malzonka wypowie Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 13:17 Wybywamy przedswiatecznie z wyspy na kontynent - zycze wam wiec spokojnych i dostatnich swiat i tradycyjnego Dosiego Roku 2004. izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 13:39 izabelski napisała: > Wybywamy przedswiatecznie z wyspy na kontynent - zycze wam wiec spokojnych i > dostatnich swiat i tradycyjnego Dosiego Roku 2004. > > izabelski Dziekujemy bardzo i zyczenia odwzajemniamy. Z dosyc duzym wyprzedzeniem sie wybieracie, ale z tego co kojarze to na swieta zjedziecie na wyspy. My bedziemy sukcesywnie odraczac GB w przyszlym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Czy dojdzie do bijatyki... 12.12.03, 14:05 na szczycie w Brukseli? Zapowiada sie ciekawie. Kazdy trzyma krzepko dzide w dloni i bunczucznie nia wywija. Nawet moj ulubiony kandydat na osla w parlamiencie UE. www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1822169.html Moze w efekcie nas wyprosza z Europy i trzeba bedzie robic prawko brytyjskie!! Licze na to ze premier ze wzgledu na slabowity stan zdrowia, pare razy zemdleje, chwyci sie dramatycznie za serce, nerwowo potarga kolnierzyk w dramatycznym gescie i cos dla RP wytarguje (tylko nie wiem co). Po cos wreszcze ten helikopter zwalili szczesliwie na ziemie. www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1822126.html Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:05 > > Wybywamy przedswiatecznie z wyspy na kontynent - zycze wam wiec spokojnych > i > > dostatnich swiat i tradycyjnego Dosiego Roku 2004. > > > > izabelski > > Dziekujemy bardzo i zyczenia odwzajemniamy. > > Z dosyc duzym wyprzedzeniem sie wybieracie, ale z tego co kojarze to na swieta > zjedziecie na wyspy. > My bedziemy sukcesywnie odraczac GB w przyszlym tygodniu. Tez dziekujemy i sie dolaczamy. My wybieramy sie w nastepny piatek. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:09 dsl napisał: > My wybieramy sie w nastepny piatek. 17:40 z Heathrow? Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:45 > > My wybieramy sie w nastepny piatek. > > 17:40 z Heathrow? Jak zwykle. Czyzbysmy lecieli tym samym samolotem? Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:55 No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem. Sa jeszcze jacys chetni? Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:58 ex-rak napisał: > No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem. > Sa jeszcze jacys chetni? dolaczysz? zapraszam wysadzimy Cie po drugim toascie za radosne swieta )) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:02 bee22 napisała: > ex-rak napisał: > > > No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem. > > Sa jeszcze jacys chetni? > > dolaczysz? > zapraszam > wysadzimy Cie po drugim toascie za radosne swieta )) Ja wylatuje 48h wczesniej Tak profilaktycznie, zeby mnie nie wysadzili za 'toastowanie' z bee i dsami Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:25 bee22 napisała: > ex-rak napisał: > > > No to wreszcze bedzie jakies spotkanie nad Londynem. > > Sa jeszcze jacys chetni? > > dolaczysz? > zapraszam > wysadzimy Cie po drugim toascie za radosne swieta )) Mnie to juz od dluzszego czasu nie trzeba wysadzac? Jestem juz troche samodzielny. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:35 ex-rak napisał: > > Mnie to juz od dluzszego czasu nie trzeba wysadzac? > Jestem juz troche samodzielny. tylko TROCHE??????? )) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:46 bee22 napisała: > ex-rak napisał: > > > > Mnie to juz od dluzszego czasu nie trzeba wysadzac? > > Jestem juz troche samodzielny. > > tylko TROCHE??????? > )) Tak tylko troche. A propos samodzielnosci to mam do ciebie bee pytanie. Ty mozesz to wiedziec. Czy po polsku mowie sie ''hodowac linie komorkowe'' (grow cell lines). Pisze wlasnie maila w dziedzine, z ktora w Polsce nie miale wiele do czynienia, czyli namnazania komorek receptorowych??? Ha, ha. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 uczciwie 12.12.03, 16:22 ex-rak napisał: Ty mozesz to wiedziec. > Czy po polsku mowie sie ''hodowac linie komorkowe'' (grow cell lines). > Pisze wlasnie maila w dziedzine, z ktora w Polsce nie miale wiele do > czynienia, czyli namnazania komorek receptorowych??? Ha, ha. moge ale nie wiem na 100%, w PL nie meczylam komorek - poza wlasnymi szarymi moj ex-szef by powiedzial, ze nie hoduje sie linii, tylko kazal znalezc zgrabniejsze okreslenie, bo hoduje sie komorki ale w labie potocznie tak sie mowi i wszyscy wiedza o co chodzi, nie wiem na ile oficjalny ten Twoj e-mail, ale mysle, ze mozesz tam napisac, choc odpowiedzialnosci unikam, specjalistka w tym temacie jest e3e, n.b. dawno Jej nie slychac, nie widac Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: uczciwie 12.12.03, 17:28 Dzieki. Mail jest pol oficjalny, wiec mala gafe odbiorca powinien przezyjc. Moze twojemu szefowi chodzilo, ze komorki sie ukulturnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 14:08 Radosnych i rodzinnych Swiat i szampanskiego Sylwestra i dobrej podrozy bee Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Przedswiateczne zyczenia 12.12.03, 15:59 A ja jak co roku wylatuje do rodzicow do zachodniego LOndynu ale odbije sobie Wasze zagraniczne Swieta zagranicznym tropikalnym poswiatecznym urlopem) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Niezly weekend... 15.12.03, 10:59 Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozna byc umiarkowanie zadowolonym. A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez. Ogolnie to spedzilem troche czasu przy BBC News 24... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 11:25 dsl napisał: > Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozna byc > umiarkowanie zadowolonym. > > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez. > > Ogolnie to spedzilem troche czasu przy BBC News 24... Ja do tego dorzuce, ze odwiozlem Joanne dzis o 4 rano na lotnisko, i ze w sobote my z Bartkiem lecimy tez w tym kierunku. Dorzuce tez skapane w sloncu trawniki i drzewa za oknem. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Niezly weekend... 15.12.03, 14:49 ex-rak napisał: > dsl napisał: > > > Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozna byc > > > umiarkowanie zadowolonym. > > Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'? Z czego mozna byc zadowolonym? Z tego ze nic sie nie udalo uzgodnic? I ze w duzej mierze to 'zasluga' polskiej delegacji? Czas pokaze, czy mozna byc zadowolonym... > > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez. Tak, najwiekszy wrog polski zlapany...Huraaa, huraaaa... > > Ogolnie to spedzilem troche czasu przy BBC News 24... Tez nie masz co robic, taka piekna pogoda z oknem?))) > Ja do tego dorzuce, ze odwiozlem Joanne dzis o 4 rano na lotnisko, i ze w > sobote my z Bartkiem lecimy tez w tym kierunku. Dorzuce tez skapane w sloncu > trawniki i drzewa za oknem. Prosze tylko nie rzucaj tymi drzewami i trawnikami w moja strone))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 15:23 > > Ja do tego dorzuce, ze odwiozlem Joanne dzis o 4 rano na lotnisko, i ze w > > sobote my z Bartkiem lecimy tez w tym kierunku. Dorzuce tez skapane w slon > cu > > trawniki i drzewa za oknem. > > Prosze tylko nie rzucaj tymi drzewami i trawnikami w moja strone;- )))))) Obawiasz sie by nie przyslonic Ci tego pieknego widoku na autostrade. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Niezly weekend... 15.12.03, 16:47 > > > Najpierw szczyt EU w Brukseli - w sumie wyszlo na nasze tak wiec mozn > a byc > > > > > umiarkowanie zadowolonym. > > > > > Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'? > Z czego mozna byc zadowolonym? Z tego ze nic sie nie udalo uzgodnic? > I ze w duzej mierze to 'zasluga' polskiej delegacji? > Czas pokaze, czy mozna byc zadowolonym... Pojechalismy zeby obronic Nicee? No i na razie Nicea zostala. Moze niekoniecznie jest to sukces ale nie poddalismy sie presji politycznej czyli wyszlo na nasze. Ja uwazam, ze to dobrze. Nicei pewnie nie uda sie obronic ale ta konstytucje napisali prakatycznie Francuzi (majac wszystkich w d... ) i teraz wszyscy maja ja przyjac bez dyskusji. Ladnie tez nam sie pokazala wielka dwojca calkiem niedawno jak powiedzieli, ze ich pakt o stabilnosci euro nie dotyczy i bede sobie mieli deficyt jaki chca. I co? Jeszcze dac im mozliwosc blokowania praktycznie wszystkiego w EU? O takiego! A tak w ogole to dlaczego w Nicei wynegocjowano taki skomplikowany system glosowania? Bo sie Chirac uparl jak koziol... > > > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez. > > Tak, najwiekszy wrog polski zlapany...Huraaa, huraaaa... Sa nasi zolnierze w Iraku? Sa. Tak wiec wszystko co daje szanse szybszego zakonczenia tej wojny jest dobre dla Polski. Nie tylko zreszta ze wzgledu na zolnierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Niezly weekend... 15.12.03, 16:53 > > Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'? Chociazby tu: www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_031215/plun_a_5.html#2 Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Niezly weekend... 15.12.03, 17:25 dsl napisał: > > > Przepraszam bardzo, ale gdzie uslyszales ze wyszlo na 'nasze'? > > Chociazby tu: > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_031215/plun_a_5.html#2 Widze, ze przerzuciles sie na polska prase))) Zajrzyj co pisza o tym inni))) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Niezly weekend... 15.12.03, 17:23 > Pojechalismy zeby obronic Nicee? No i na razie Nicea zostala. Moze > niekoniecznie jest to sukces ale nie poddalismy sie presji politycznej czyli > wyszlo na nasze. Ja uwazam, ze to dobrze. Nicei pewnie nie uda sie obronic ale > ta konstytucje napisali prakatycznie Francuzi (majac wszystkich w d... ) i > teraz wszyscy maja ja przyjac bez dyskusji. Ladnie tez nam sie pokazala wielka > dwojca calkiem niedawno jak powiedzieli, ze ich pakt o stabilnosci euro nie > dotyczy i bede sobie mieli deficyt jaki chca. I co? Jeszcze dac im mozliwosc > blokowania praktycznie wszystkiego w EU? O takiego! Tak bardzo Ci sie nie podoba perspektywa ze Niemcy i Francja beda blokowaly wszystko, a podoba ze to Polacy zblokowali konstytucje? Widzisz, Polska nigdy sie nie potrafila sie sama rzadzic... I lepiej niech o jej przyszlosci decyduja inni Lepiej na tym wyjada Polacy... smutne ale prawdziwe... Jak sam zauwazyles Niemcy i Francja i tak mimo paktow, umow maja deficyt jaki chca... Najwyzsza pora pogodzic sie z tym ze to nie Polska bedzie decydowala o ksztacie EU i nauczyc sie wspolzyc z innymi, a nie wyskakiwac z "O takiego!". Ale zawsze mozna miec zludzenia, swietnie sie je sprzedaje polskiemu spoleczenstwo... Obronilismy... tak po raz kolejny... tylko przed czym... Zebysmy tylko za rok nie chceli sie sami poddac... > A tak w ogole to dlaczego w Nicei wynegocjowano taki skomplikowany system > glosowania? Bo sie Chirac uparl jak koziol... > > > > > A w niedziele Saddam... niezle. Dla Polski tez. > > > > Tak, najwiekszy wrog polski zlapany...Huraaa, huraaaa... > > Sa nasi zolnierze w Iraku? Sa. Tak wiec wszystko co daje szanse szybszego > zakonczenia tej wojny jest dobre dla Polski. Nie tylko zreszta ze wzgledu na > zolnierzy. Czesto to co wydaje sie sukcesem tak naprawde nim nie jest... Bardzo latwo stworzyc w ten sposob meczennika, za ktorego pojda ginac tysiace... Wiekszym problemem bedzie teraz osadzenie i egzekucja wujka Sadama niz bylo jego zlapanie... Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Niezly weekend... 15.12.03, 18:14 > Tak bardzo Ci sie nie podoba perspektywa ze Niemcy i Francja beda blokowaly > wszystko, a podoba ze to Polacy zblokowali konstytucje? Konstytucja to ustawa zasadnicza - nie moze byc tak, ze konwent pod przewodnictwem Francuza napisze sobie konstytucje w pol roku i potem beda oczekiwac, ze wszyscy ja zaakceptuja bez dyskusji. Niezaleznie od sytuacji politycznej w Polsce ta konstytucje i sposob jej stworzenia nalezalo zablokowac. I pewnie wyjdzie to EU na dobre - z czasem wyloni sie jakis kompromis. A Polska pokazala, ze prowadzi samodzielna polityke zagraniczna. A Tobie milo bylo jak Chirac mowil, zebysmy sie zamkneli? Arogancje Francuzow trzeba bylo przystopowac. Z Niemcami moze bysmy sie dogadali ale Chirac po prostu powiedzial "Non". Tak jak caly czas mowi "Non" dla reformy CAP. Dalej uwazam, ze taki wynik byl lepszy dla Polski niz przyjecie konstytucji w obecnym ksztalcie. > Czesto to co wydaje sie sukcesem tak naprawde nim nie jest... > Bardzo latwo stworzyc w ten sposob meczennika, za ktorego pojda ginac tysiace.. > . > Wiekszym problemem bedzie teraz osadzenie i egzekucja wujka Sadama niz bylo > jego zlapanie... Tu sie z Toba calkowicie nie zgadzam ale to temat na dluga dyskusje. A juz jest pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Niezly weekend... 15.12.03, 18:24 > Konstytucja to ustawa zasadnicza - nie moze byc tak, ze konwent pod > przewodnictwem Francuza napisze sobie konstytucje w pol roku i potem beda > oczekiwac, ze wszyscy ja zaakceptuja bez dyskusji. Niezaleznie od sytuacji > politycznej w Polsce ta konstytucje i sposob jej stworzenia nalezalo > zablokowac. I pewnie wyjdzie to EU na dobre - z czasem wyloni sie jakis > kompromis. A Polska pokazala, ze prowadzi samodzielna polityke zagraniczna. Wiesz ds nie chce z Toba ani dyskutowac ani sie klocic, wiec powiem Ci tylko tyle. Polska sie zblaznila w oczach calej Europy. Nawet hiszpanska prasa nei pisze o niej dobrze. Polska nie jest w tym wszystkim pempkiem Europy i postepujac tak dalej moze sie zdziwic gdy jej drzwi do tej Europy zostana brutalnie zamkniete. Nie jest tez pierwszym ani ostatnim krajem ktorym silniejze panstwa Europy dyktuja to jak i kiedy ma podskawiwac. Hiszpanom i Irlandczykom przydalo sie sluchac innych, no ale Polacy jak zawsze wiedza lepiej...i pokaza calemu swiatu na co ich stac. > > A Tobie milo bylo jak Chirac mowil, zebysmy sie zamkneli? Arogancje Francuzow > trzeba bylo przystopowac. Z Niemcami moze bysmy sie dogadali ale Chirac po > prostu powiedzial "Non". Tak jak caly czas mowi "Non" dla reformy CAP. > > Dalej uwazam, ze taki wynik byl lepszy dla Polski niz przyjecie konstytucji w > obecnym ksztalcie. > > > Czesto to co wydaje sie sukcesem tak naprawde nim nie jest... > > Bardzo latwo stworzyc w ten sposob meczennika, za ktorego pojda ginac > tysiace.. > > . > > Wiekszym problemem bedzie teraz osadzenie i egzekucja wujka Sadama niz byl > o > > jego zlapanie... > > Tu sie z Toba calkowicie nie zgadzam ale to temat na dluga dyskusje. A juz jest > > pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 18:38 magsie napisała: > > Wiesz ds nie chce z Toba ani dyskutowac ani sie klocic, wiec powiem Ci tylko > tyle. Polska sie zblaznila w oczach calej Europy. Nawet hiszpanska prasa nei > pisze o niej dobrze. Polska nie jest w tym wszystkim pempkiem Europy i > postepujac tak dalej moze sie zdziwic gdy jej drzwi do tej Europy zostana > brutalnie zamkniete. Nie jest tez pierwszym ani ostatnim krajem ktorym > silniejze panstwa Europy dyktuja to jak i kiedy ma podskawiwac. Hiszpanom i > Irlandczykom przydalo sie sluchac innych, no ale Polacy jak zawsze wiedza > lepiej...i pokaza calemu swiatu na co ich stac. Niezle, i Ty Mags nie chcesz sie klocic ani dyskutowac. A Polsce przydalo by sie troche wiecej uwagi poswiecic przygotowaniom do przystapienia do Unii. W tym jestesmy zdaje sie liderami. Polsce przydala by sie Unia stabilna i silna ekonomicznie, a stabilnosc i sila nie wyplywa na razie ze zboczy Baraniej Gory. Hiszpania to raczej z Polska ramie w ramie, ale moze sie cos zmienilo o czym nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Niezly weekend... 15.12.03, 20:19 Walczylismy i wywalczylismy. www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1826673.html Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Niezly weekend... 16.12.03, 10:05 ex-rak napisał: > Walczylismy i wywalczylismy. > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1826673.html A nie mowilem? A wogole to witam w ten mrozny poranek Odpowiedz Link Zgłoś
maczacz Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 24.05.04, 17:34 dsl napisał: > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu... Try Reak Madrid, palancichu niemyty! Odpowiedz Link Zgłoś
maczacz Re: Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.) 24.05.04, 17:34 dsl napisał: > Duch w narodzie ginie - ciezko zorganizowac jakies spotkanie w realu... Try Real Madrid, palancichu niemyty! Odpowiedz Link Zgłoś