mcov
13.08.09, 16:59
"Arkadiusz ma znacznie dluzszy staz jako emigrant. Na Wyspach
spedzil prawie szesc lat. Wrócil niecaly rok temu. - Jedyna praca,
na jaka sie zalapalem w kraju, to posada w call-center za smiesznie
male pieniadze - mówi mezczyzna. Wrócil, bo w Polsce jest jego
dziewczyna, ale juz mysli o wyjezdzie."
"Skala emigracji w Malopolsce jest ogromna - w co dziesiatej
rodzinie jest przynajmniej jedna osoba, która pracowala poza Polska.
Wiekszosc wyjechala za granice po pieniadze - ponad 80 proc."
"Wyjezdzaly glównie osoby przed trzydziestka (prawie polowa) i
wyksztalcone - co trzecia z wyzszym wyksztalceniem. Ponad polowa
musiala na czas wyjazdu rozstac sie z dziecmi."
https://wyborcza.pl/1,75248,6923095,Wracaja_z_emigracji_odwazni_i_pewn
i_siebie.html