Dodaj do ulubionych

36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie...

17.08.09, 01:45
czyli Amerykanin w Warszawie.

Nie najlepiej wypadla Warszawa w jednym z najbardziej opiniotworczych gazet
USA: New York Times.
travel.nytimes.com/2009/08/16/travel/16hours.html
Wrazenia turysty zza oceanu:
Najbrzydsza architektura w Europie,
szare bloki, pozostalosc z sowieckich czasow,
koslawe kocie lby,
wielkie reklamy zachodnich produktow dla mas: coca cola etc
Polska kuchnia? Co to takiego? Bary mleczne z kapusniakiem i "babushka-like
cashier".
Polska moda? Smieszne przemyslowe ubranka i T-shirts.
Polska sztuka? Tak! Bedzie nowe muzeum w 2014!

Jedyny pozytyw to podobno tani zloty, tylko czy naprawde jest taki tani?
Obserwuj wątek
    • kupa_kazi cale zycie w kolorowym postkapitalistycznym raju 17.08.09, 02:14
      czyli polonia w swoim naturalnym srodowisku:
      jackowo.org/index.html
    • nad_oceanem Karczer... 17.08.09, 02:37
      "kerczer napisał:

      > czyli Amerykanin w Warszawie.
      >
      > Nie najlepiej wypadla Warszawa w jednym z najbardziej opiniotworczych gazet
      > USA: New York Times.
      > travel.nytimes.com/2009/08/16/travel/16hours.html
      > Wrazenia turysty zza oceanu:
      > Najbrzydsza architektura w Europie,
      > szare bloki, pozostalosc z sowieckich czasow,
      > koslawe kocie lby,
      > wielkie reklamy zachodnich produktow dla mas: coca cola etc
      > Polska kuchnia? Co to takiego? Bary mleczne z kapusniakiem i "babushka-like
      > cashier".
      > Polska moda? Smieszne przemyslowe ubranka i T-shirts.
      > Polska sztuka? Tak! Bedzie nowe muzeum w 2014!
      >
      > Jedyny pozytyw to podobno tani zloty, tylko czy naprawde jest taki tani?"




      Jestes pewien ze wlasnie o tym traktuje artykul?
      Cos mi sie wydawa ze to raczej twoja interpretacja, cos ala modlitwa Polaka z "Dnia Swira".
      www.youtube.com/watch?v=CzpgK-XMCS4
      • kerczer Re: Karczer... 17.08.09, 02:56
        Przeczytales artykul?
        To sa po prostu cytaty z artykulu. Nalezaloby jeszcze dla rownowagi dodac, ze
        turyscie spodobal sie nowoczesny hotel z widokiem i basenem, ale jezeli to
        wszystko co pozytywnego mozna powiedziec o wizycie w Warszawie, to to jeszcze
        bardziej pograza to miasto.

        Interpretowac kazdy moze jak chce. Jezeli reklamy coca-coli i bloki z ery
        sowieckiej sa dla ciebie przyzyciem patriotycznym i artystycznym wyzszego rzedu
        to przeciez tym lepiej dla ciebie?

        Daruj sobie z tym "swirem" masz najwyrazniej na tym punkcie jakas obsesje. Czy
        naprawde musisz sie podpierac jakims wyswiechtanym linkiem, tylko dlatego, ze
        nie jestes w stanie sformulowac wlasnych pogladow i to ciebie tak frustruje?
        • nad_oceanem Re: Karczer... 17.08.09, 05:21
          To nie sa zadne cycaty tylko twoja interpretacja zabarwiona typowo prowincjonalna nienawiscia do Warszawy.
          Artykul ma zupelnie inny charakter niz to co napisales.
          Przeczytaj go spokojnie jeszcze raz, pozniej swoje "cycaty" i zastawow sie czy maja ten sam wydzwiek.

          kerczer napisał:

          > Przeczytales artykul?
          > To sa po prostu cytaty z artykulu. Nalezaloby jeszcze dla rownowagi dodac, ze
          > turyscie spodobal sie nowoczesny hotel z widokiem i basenem, ale jezeli to
          > wszystko co pozytywnego mozna powiedziec o wizycie w Warszawie, to to jeszcze
          > bardziej pograza to miasto.
          >
          > Interpretowac kazdy moze jak chce. Jezeli reklamy coca-coli i bloki z ery
          > sowieckiej sa dla ciebie przyzyciem patriotycznym i artystycznym wyzszego rzedu
          > to przeciez tym lepiej dla ciebie?
          >
          > Daruj sobie z tym "swirem" masz najwyrazniej na tym punkcie jakas obsesje. Czy
          > naprawde musisz sie podpierac jakims wyswiechtanym linkiem, tylko dlatego, ze
          > nie jestes w stanie sformulowac wlasnych pogladow i to ciebie tak frustruje?
      • japox Re: Karczer... 17.08.09, 05:28
        HEHEHEHEHEHEHE zamurzyn

        czy moglbys wyjasnic co wspolnego (oczywiscie z wyjatkiem guli besilnie
        odbijajacej sie do twojego zaplutego ryja ) opinia Amerykanina o Warszawie a
        twoja modlitwa z "dnia swira"
    • urvvis Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 17.08.09, 02:43
      usilujesz cos powiedziec wiec przetlumacze innym zeby zrozumieli o co ci chodzi:

      kerczer napisał:

      > czyli Amerykanin w Warszawie.


      >
      > Nie najlepiej wypadla Warszawa w jednym z najbardziej opiniotworczych gazet
      USA: New York Times.

      > Wrazenia turysty zza oceanu:


      > Najbrzydsza architektura w Europie,
      ==podrozowal ten amerykanin gdzies? Cos mi sie zdaje ze siedizal w Koln i nie
      nawet nie za bardzo wychodzil na ich rynek.


      > szare bloki, pozostalosc z sowieckich czasow,
      == a z jakich czasow mialy byc? Czy ten facet CHistorii nie czytal?

      > koslawe kocie lby,
      === popatrz popatrz, jak ten'amerykanin' zna jezyk polski, od razu sa koslawe i
      kocie te lby. Slyszales kiedys taka zbitke? Ja nie. ZNam kocie lby, znam ksolawe
      kalosze ale nigdy kostka w drodze ale koslawe i do tego kocie lby to juz zwykle
      dziennikarskie qrestwo. Podejrzewam tego pana o jednostronnosc i wiele innych
      rzeczy. Zakald ze jego pradziadek zostal zamordowany przez polskich chlopow.


      > wielkie reklamy zachodnich produktow dla mas: coca cola etc

      == a co, nie mialo byc reklam zachodnich? Co za jolop a ty razem z nim. Czy wy
      obaj w ogole wiecie ktora teraz jest godzina?

      > Polska kuchnia? Co to takiego?
      == no wlasnie, facet nie ma pojecia o jedzeniu w Polsce. Wchodzisz do sklepu,
      kupujesz maslo, bulke i zolty ser. Robisz na lawce w parku bulke z serem (slinie
      sie na mysl o tym) i wbijasz w nia zeby. Na jakim wy swiecie zyjecie?

      Bary mleczne z kapusniakiem i "babushka-like
      > cashier".
      == o ile wiem to ten chooj dziennikarz sie zamienil z na glowke: bary mleczne w
      Polsce? Przeciez ostatnio donoszono ze ostatni bar mleczny zlikwidowano. A sam
      nie zarles cieciu kapusniaka w barze mlecznym na obiad? I co zly byl? Babuszka:
      jak nie jego typ kobiety i woli chlopcow to jego prywatna sprawa ale zeby zaraz
      sie publicznie skarzyc ze nie mogl zlapac sie na chlopca?


      > Polska moda? Smieszne przemyslowe ubranka i T-shirts.
      == teraz tak jest na calym swiecie, kazdy lachi tenisowki. Nie wiedziales?
      Popatrz dookola.

      > Polska sztuka? Tak! Bedzie nowe muzeum w 2014!
      ==tzn bedzie nastepne, tak? Jak facet jest z ludu to i reki w doopie z latarka
      nie znajdzie.
      >
      > Jedyny pozytyw to podobno tani zloty, tylko czy naprawde jest taki tani?
      == tani to on nie jest wiec niech nie pyerdoli glupot!
      • kerczer Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 17.08.09, 03:04
        urvvis napisał:

        > usilujesz cos powiedziec wiec przetlumacze innym zeby zrozumieli o co ci chodzi

        Moze najpierw przeczytaj i sprobuj zrozumiec, ten artykul to nic wielkiego,
        kilka wrazen, spostrzezen i uwag. Dlaczego tyle niezdrowych emocji?

        > :
        >
        > kerczer napisał:
        >
        > > czyli Amerykanin w Warszawie.
        >
        >
        > >
        > > Nie najlepiej wypadla Warszawa w jednym z najbardziej opiniotworczych gaz
        > et
        > USA: New York Times.
        >
        > > Wrazenia turysty zza oceanu:
        >
        >
        > > Najbrzydsza architektura w Europie,
        > ==podrozowal ten amerykanin gdzies? Cos mi sie zdaje ze siedizal w Koln i nie
        > nawet nie za bardzo wychodzil na ich rynek.

        bredzisz bez sensu kolego...



        >
        >
        > > szare bloki, pozostalosc z sowieckich czasow,
        > == a z jakich czasow mialy byc? Czy ten facet CHistorii nie czytal?
        >
        > > koslawe kocie lby,
        > === popatrz popatrz, jak ten'amerykanin' zna jezyk polski, od razu sa koslawe i
        > kocie te lby. Slyszales kiedys taka zbitke? Ja nie. ZNam kocie lby, znam ksolaw
        > e
        > kalosze ale nigdy kostka w drodze ale koslawe i do tego kocie lby to juz zwykle
        > dziennikarskie qrestwo. Podejrzewam tego pana o jednostronnosc i wiele innych
        > rzeczy. Zakald ze jego pradziadek zostal zamordowany przez polskich chlopow.
        >
        skad takie daleko idace wnioski?
        uprzedzenia, brak wiedzy, zawisc i zazdrosc?


        >
        > > wielkie reklamy zachodnich produktow dla mas: coca cola etc
        >
        > == a co, nie mialo byc reklam zachodnich? Co za jolop a ty razem z nim. Czy wy
        > obaj w ogole wiecie ktora teraz jest godzina?

        chodzi o proporcje, jezeli rzucaja sie w oczy glownie reklamy coca-cola i innych
        podobnych, to nalezy chyba o tym wspomniec. Reszte mozna doczytac samemu,
        niewiele prawie nic wiecej nie przyciaga wzroku...

        • urvvis Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 01:13
          jak zwykle odpowiadasz jakbys mial syndrom Aspergera. Masz male szanse na
          wyleczenie.
    • krupniok_pl Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 17.08.09, 08:54
      kerczer napisał:

      > czyli Amerykanin w Warszawie.
      >
      >
      > Jedyny pozytyw to podobno tani zloty, tylko czy naprawde jest taki tani?

      ----------------------------------------------------

      Najsmutniejsze w tym jest to, że ta brzydka i tania W-wa jest zbyt droga dla
      kopola, he,he

      To gdzie dla kopola tanio jest?

      Też uważam, że Jackowo jest najładniejsze pod słońcem.

      Buahahahahahahahhaaaaaaaaaaaaaaaaa

      Ten jankes widać całego swojego kraju jeszcze nie obejrzał, a już na podróże po
      cywilizowanym świecie się rzucił.
      • krupniok-pl Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 00:22
        ehheehheehhe!!
        benzyna 4,35 zl/litr = 1,25 US$ w USa 4 razy taniej !!!
        nowa Honda CRV 145000 zl = 45000 US$$ w Polsce
        a w USA ta sama Honda tylko 24,900 $$


        Polsza to w zlodziejskie ceny na kazdym kroku za wszytskie
        towary ktore sa o polowe tansze w USA
        • kupa.kazi Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 01:41
          kiedy ty przyglupie nauczysz uzywac sie kalkulatora? czy moze przeliczenie
          galonow na litry a dolarow na zlotowki i obliczenie o ile benzyna jest tansza w
          stanach przechodzi twoje mozliwosci? moze cie nauczyc?chociaz nie wierze,ze cos
          do twego zakutego lba moze wlezc hehehe
        • krupniok_pl Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 09:44
          No czyli na moje wyszło, he,he
          Sam to potwierdziłeś: W-wa za droga dla kopola.

          BTW.
          Na drugi raz jak będziesz kupował kalkulator na e-bay'u to zażądaj też do niego instrukcji.

          Buahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaaa..
      • malkontent6 Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 21:11
        krupniok_pl napisał:

        > Najsmutniejsze w tym jest to, że ta brzydka i tania W-wa jest zbyt
        droga dla
        > kopola, he,he

        Pojęcia "za drogo" i "za tanio" są względne. Lexus jest drogi ale
        jego jakość uzasadnia cenę. Więc może nie jest za drogi.

        Jeśli w ubiegłym roku ten sam laptop w Polsce był o 30% droższy niż
        w USA to śmiało można powiedzieć, że był za drogi. To samo dotyczy
        innych towarów i usług. Podobne wrażenia mają prawdopodobnie inni
        więc nawet jeśli kogoś stać na piwo i schabowego w Warszawie, to
        może się zastanowić - dlaczego? Czy inne doznaia estetyczne w
        Polsce warte są tych wydatków?

        Będę Polsce za trzy tygodnie i zorientuję się w cenach. Po powrocie
        opisze na forum swoje wrażenia.
        • ratpoles_tamer Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 22:40
          malkontent6 napisał:

          > Pojęcia "za drogo" i "za tanio" są względne. Lexus jest drogi ale
          > jego jakość uzasadnia cenę. Więc może nie jest za drogi.
          >
          ---------------------------------------------

          Dla Niemca Lexus, Toyota, Honda czy Infiniti to wszystko razem nazywa się
          japanische schrott, he,eh,eh
          • japox Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 22:50
            hehehehehehehehehehehe phd jelopie

            i dlatego w Niemczech Lexusami czy Infiniti jezdza tylko turasy i albany
            Niemcy jezdza VW

            a czym jezdzisz ty?

            BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA
            • ratpoles_tamer Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 22:55
              japox napisała:

              a czym jezdzisz ty?
              >
              > BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA


              -----------------------------

              Jak to czym? Wiadomo. BiEmDablju !!!!

              Możesz o tym tylko marzyć wsiadajac do swojej Honda Civic

              BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA
              BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA
              BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA
              BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA
          • malkontent6 Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 23:19
            ratpoles_tamer napisał:

            > Dla Niemca Lexus, Toyota, Honda czy Infiniti to wszystko razem
            nazywa się
            > japanische schrott, he,eh,eh

            Opinie Niemców na temat Lexusa nie są miarodajne, bo oni nie mogą
            pogodzic się z tym, że Mercedes i BMW nie mogą wytrzymać konkurencji
            z japońcami.
      • eczek1 Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 19.08.09, 04:12
        > Ten jankes widać całego swojego kraju jeszcze nie obejrzał, a już
        na podróże po
        > cywilizowanym świecie się rzucił.
        >

        demotywatory.pl/64371/POLSKA
    • polak_na_florydzie Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 18.08.09, 22:22
      Chyba zaden z was tego artykulu nie przeczytal. Autor mowi o "crisp
      cobblestones", a 'crisp' bynajmniej nie oznacza 'koslawy'
      lecz 'wyrazisty'.

      Autor nie stwierdzil, ze architektura Warszawy jest najbrzydsza w
      Europie. Odniosl sie po prostu do jakies ankiety, ktora przyniosla
      taki rezultat. Niemniej jednak autor nie potwierdzil jednoznacznie,
      ze sie z ankieta zgadza. Architekture Warszawy okreslil pod koniec
      artykulu jako "nie najpiekniejsza", ale to przeciez nie jest chyba
      dla nikogo zaskoczeniem.

      Autor nie krytykuje obecnosci reklam zachodnich produktow co
      insynuuje kerczer. Stwierdza, miedzy innymi na podstawie
      billboardow, ze Warszawa nabrala cech rozwinietego europejskiego
      miasta. Oto odnosny fragment: "But in the five years since Poland
      ascended to the European Union, a colorful injection of money and
      culture has given Warsaw an unmistakable glow. Luxury hotels sparkle
      with the spoils of privatized industry. Central Warsaw is awash in
      electronic billboards for Coke and other iconic Western products."

      O barach mlecznych, autor wspomina jako o rzadkich i sentymentalnych
      pozostalosciach i wcale nie stwierdza, ze "babuszkowate" barmanki sa
      zjawiskiem czestym. Pisze tazke o ekskluzywnych restauracjach, ktore
      zapozyczaja z kuchnii zagranicznych.

      Szybko przebiegajac artykul nie znalazlem odnosnika do tandetnej
      mody. Gdybym znalazl to faktycznie musialbym sie nie zgodzic bo
      bylem w Polsce w zeszlym miesiacu i ludzie, zwlaszcza mlodzi,
      ubieraja sie bardzo dobrze. Chyba jednak znowu ta uwaga wziela sie z
      umyslu autora postu, a nie artykulu. Nie chce mi sie dalej juz
      analizowac, bo w sumie wszystkie stwierdzenia kerczera byly mylne
      lub umyslnie falszywe.

      Ogolnie rzecz biorac artykul w NY Times ma wydzwiek srednio
      pozytywny i chyba w miare obiektywny.
      • nad_oceanem Dokladnie... 19.08.09, 01:28
        O to mi wlasnie chodzilo polak, nie chcialo mi sie jednak dyskutowac z
        zakompleksionymi gosciami powtarzajacymi "modlitwe polacza" jak mantre.
        • japox Re: Dokladnie... 19.08.09, 02:10
          hehehehehehehehehehehe zamurzyn
          ja wiem dlaczego ci sie nie chcialo
          wolales popatrzyc sobie na zdjecie (w ramkach) stoiska z serami w Realu
          to co sobie na pamiatke powiesiles na scianie
          zapach tego stoiska wspominasz sobie wachajac wlasne skarpety

          buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
          • nad_oceanem Re: Dokladnie... 19.08.09, 03:59
            Nie rozumita japox ani po amerykansku ani po bulbiacku, idzta kumie sie wyspac bo od rana znowu azbest bedzieta zrywac z dachow.
            A o serach nie pisz bo jedyny jaki znasz to udajaca ser processed pomaranczowa cegla w folii.
      • kerczer Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 19.08.09, 04:02
        Jezeli zalozyles nowy nick tylko dlatego aby odpisac, napisac, dodpisac, popisac
        sie itd to moj cel zostal osiagniety wink
        Tak crips nie znaczy koslawy, crisp tez nie znaczy wyrazisty. Troche brak
        kontekstu, ale podejrzewam, ze moze oznaczac nawet cos pozytywnego jak chic,
        trendy jezeli posluzyc sie interpretacja w znaczenie slangowym.

        W jezyku polskim jest natomiast powiedzenie "koslawe kocie lby", nie ma niestety
        "wyraziste kocie lby" (lub kostka).

        Dodam tylko, ze poczatek watku czesto moze zawierac dwuznaczne uwagi,
        prowokujace komentarze lub jak kto woli hooks aby rock the boat.
        smile
        • nad_oceanem Czlowieku... 21.08.09, 02:42
          Pisze pod jednym nikiem i szkoda mi by bylo czasu aby zakladac nowy tylko po to aby wspomagac samego siebie w dywacjach z toba.
          Prawda jest taka ze albo angielski nie jest twoja najmocniejsza strona albo zrobiles tlumaczenie po polaczemu, z zalozeniem, niezaleznie od tego co "chcial powiedziec autor", ze jest chooyowo. Artykul nie ma zupelnie negatywnego oddzwieku, poza stwierdzeniem faktow, o architekturze Wawy tudziesz polskiej kulturze kulinarnej. Reszta to twoje pelne kompleksow przeinaczania.
          Dla twojej informacji, Wawa moze wygladac kiepsko w porownaniu z wiekszoscia miast europejskich, natomiast wyglada calkiem ciekawie w porownaniu z wiekszoscia miast amerykanskich, nie pisze bynajmniej o molochach typu NY czy Chicago, ale calej reszcie niby miast z downtown-suburb set up w ktorych psy machaja uszami. Tylko ze to predzej uslyszysz od Amerykanina niz "hamerykanina" takiego jak... No wiesz...


          kerczer napisał:

          > Jezeli zalozyles nowy nick tylko dlatego aby odpisac, napisac, dodpisac, popisa
          > c
          > sie itd to moj cel zostal osiagniety wink
          > Tak crips nie znaczy koslawy, crisp tez nie znaczy wyrazisty. Troche brak
          > kontekstu, ale podejrzewam, ze moze oznaczac nawet cos pozytywnego jak chic,
          > trendy jezeli posluzyc sie interpretacja w znaczenie slangowym.
          >
          > W jezyku polskim jest natomiast powiedzenie "koslawe kocie lby", nie ma niestet
          > y
          > "wyraziste kocie lby" (lub kostka).
          >
          > Dodam tylko, ze poczatek watku czesto moze zawierac dwuznaczne uwagi,
          > prowokujace komentarze lub jak kto woli hooks aby rock the boat.
          > smile
          • ratpole Re: Czlowieku... 21.08.09, 02:43
            nad_oceanem napisał:

            > Artykul nie ma zupelnie negatywnego oddzwieku, poza stwierdzeniem faktow

            To prawda, a te skrzeczom hehe
      • eczek1 Re: 36 godzin w szarym postkomustynicznym miescie 19.08.09, 04:20
        > Architekture Warszawy okreslil pod koniec
        > artykulu jako "nie najpiekniejsza", ale to przeciez nie jest chyba
        > dla nikogo zaskoczeniem.

        Oj jest dla wielu.
    • japox Warszawa - stolica meneli 18.08.09, 22:28
      hehehehehehehehehehe
      nic wiec dziwnego , ze krapolskich meneli piszacych na tym forum tak strasznie
      prawda w zaropiale galy kole

      www.widelec.pl/widelec/1,99762,6938495,Warszawa___stolica_meneli.html
      buahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

      ps. i krapolskie menele zwroccie uwage ze tego nie napisal jakis Amerykanin
      • ratpoles_tamer Re: Warszawa - stolica meneli 18.08.09, 23:12
        Żebrak w stolycy wyciąga więcej, niż nieudaczny azbestowo-zmywakowy wyrobnik z
        Szikago.
        Buahahahahahahaha..............

        Super link podałeś.

        Żebrak może sobie kupić ten słynny japanese schrott Infiniti, czy cóś takiego.

        Buahahahahahahaha..............
        • japox Re: Warszawa - stolica meneli 19.08.09, 01:26
          hehehehehehehehehe phd jelopie

          ty to masz szczescie
          nie musisz pracowac - zona (pierwsze zdjecie) w Infiniti cie utrzymuje
          a twoja sypialnia w stylu OPEN tez jest rewelacyjna

          BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
          • krupniok-pl Re: Warszawa - stolica meneli 21.08.09, 01:31
            rzeczywiscie !zone to ma niezla ten phd Kellner !!! widac na
            zdjeciu dokladnie !!

            hyhyhyhyhyhhyhyhyhyhyhyhhyhyhyhyhyhhy!!
    • jot-23 crisp cobblestone 21.08.09, 02:27
      zastanawiam siem czy faktycznie nikt nie zna tutaj angielskiego, czy
      tylko jaja sobie robicie. z kontekstu jest oczywisce ze autorowi
      chodzi o to ze "stare" miasto , zbudowane od nowa po wojnie
      sprawia "disneylandowe" (czyt. sztuczne) wrazenie - stad "crisp
      cobblestone" --> "nowiutenkie", "swierzutkie", majace udawac stare...

      w tym znaczeniu jest uzyte pejoratywnie.
      • nad_oceanem Re: crisp cobblestone 21.08.09, 02:50
        Akurat chyba dosc duzo kocich lbow ze Starowki pochodzi z odzysku, po drugie jako Amerykanin, to on faktycznie musi byc koneserem architektury, obracajac sie od malego wsrod stylowych kamienic i budynkow, hehe, dzieki czemu ta "crisp" nowosc Starego Miasta musi byc wyjatkowo bolesna dla jego zmyslu estetycznego.
        Nie zartujmy se. Gosciu po prostu o tym gdzies przeczytal i podkolorowal ta info artykul, gdyby nie to, nie wiedzialby gdzie konczy sie Stare Miasto a gdzie zaczyna Ursynow.
        • kupa.kazi Re: crisp cobblestone 21.08.09, 07:00
          nad_oceanem napisał:
          po drugie ja
          > ko Amerykanin, to on faktycznie musi byc koneserem architektury, obracajac sie
          > od malego wsrod stylowych kamienic i budynkow, hehe, dzieki czemu ta "crisp" no
          > wosc Starego Miasta musi byc wyjatkowo bolesna dla jego zmyslu estetycznego.
          oceaniczny,jak mozesz? przecia on wszystko zna z las vegas
    • kerczer "Metropolis"! 21.08.09, 13:40
      Autor artykulu przerzuca sie pomiedzy znudzonym i beznamietnym a przymuszonym i
      politycznie poprawnym. Brakuje mu checi i zainteresowania i jakby czasu aby
      napisac cos ciekawego. Jezeli mozna napisac ciekawie o pustyni Gobi to chyba
      mozna by bylo przy odrobinie wysilku napisac ciekawie nawet o takim
      architektonicznie uposledzonym, ale z niewatpliwym charakterem i historia
      miescie jak Warszawa.

      Jedno co zawsze burzy moj wizerunek Warszawy, to jak tu ktos juz wspomnial,
      niewspolmiernie duza ilosc menelstwa i chamstwa. Zaczynajac od smierdzacych
      moczem dworcow, panujacych po ulicach dresow i kiboli do zmeczonych, zacietych,
      smutnych twarzy wiekszosci mieszkancow, ktorzy wygladaja raczej na uwiezionych,
      panszczyznianych niz cieszacych sie zyciem i miastem dumnych obywateli stolicy
      40 milionowego panstwa. Dodac do tego architektoniczne tlo zakurzonych,
      bezbarwnych - nie liczac reklam coca-coli - halasliwych, jednakich ulic i mozna
      zrozumiec dlaczego najlepszym miejscem w Warszawie dla tego dziennikarza i wielu
      innych jest izolatka hotelowa z basenem i z widokiem z bezpiecznej odleglosci i
      wysokosci na monotonna szarosc "metropolis" ponizej.

      "swierzutkie kocie lby" - mniam, mniam.. co za ciekawa gra slow!
      Np:
      Tymczasem, na ulicy Czerstwej Gaseta Wybiorcza sprzedawala sie
      jak swierzutkie kocie lby!

      Piekny jest jezyk polski w wykonaniu emigracji, uwolniony od gramatyki,
      ortografii, stylistyki, logiki i innych temu podobnych kaftanow bezpieczenstwa,
      wolny i nieograniczony w inwencji i tworzeniu nowych wyrazen zapozyczonych z
      ledwie zrozumialych a czesto uparcie doslownie tlumaczonych wyrazen czerpiacych
      zachlannymi garsciami z jezykowego bogactwa swiatowej, kulturowej wiezy babel.

      • jot-23 Re: "Metropolis"! 21.08.09, 15:37
        zaczynasz kwilic jak zazynana swinia...dlaczego zamiast ze skrucha
        przyjac krytyke wy bulbony zawsze probojecie zagluszac swoja
        ignorancje dlugimi na 2 strony stekami bzdur

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka