gosiza
21.01.05, 12:36
w przeciwieństwie do wielu opini, przechodzilam chwile totalnego odrzucenia
jedzenia, po czym pychanie , wymioty, i znów nie jedzenie. teraz jem normalnie
, ale mówiac szczerze nie nawidze tej czynnosc, nie lubie jej wykonywać przy
kims obecnym ,a po zjedzeniu czegokolwiem mam ogromne pretensje do siebie, i
wpadam cos w rodzaju depresji, ale mimo wszystko pragne rozpocząc walke o
niejedzeniei stac na skraju