Dodaj do ulubionych

anoreksja to wstyd??

12.02.05, 00:19
Dla mnie anoreksja to nie tylko cholerne cierpienie, ale też samotność i
niezrozumienie otoczenia. Teraz moze troche sie to zmienia, coraz więcej się
mówi o zaburzeniach odżywiania...Ale pare lat temu - koszmar. Moja anoreksja
budzila sensacje, byłam traktowana jak wariatka. Dla wielu osób anoreksja nie
byla chorobą, powazną, chorobą, na którą mozna umrzeć, ale kolejnym kaprysem
rozpieszczonej panienki. Słyszałam rady, że mam przestać się wygłupiać i
zacząc jeść. Tymczasem ja doszłam juz do takiego punktu, że nie mogłam
patrzec na swoje wychudzone ciało,marzyłam o tym, żeby móc odzyskać dawną
siebie i życ normalnie, a jednak nie byłam w stanie tego zrobić, bałam się,że
kiedy zacznę jeśc, nie będe mogła przestac...Kazdy kęs nasuwał mysli o
odrazajaco grubym ciele...Chyba nikt, kto nie przeszedł przez to piekło, nie
potrafi zrozumiec. Nie wiem - czy tylko mi sie wydaje, że nadal wstydem jest
przyznac sie do zaburzen odzywiania...?
Obserwuj wątek
    • oazis1 Re: anoreksja to wstyd?? 15.02.05, 09:56
      to co ty przezywasz ja przezywam w domu, tak na mnie reaguje rodzinka jak na
      warjatke.
      a moi przyjaciele....coz czesto to jedyne oparcie
    • kropka1979 Re: anoreksja to wstyd?? 15.02.05, 11:55
      Dokladnie to samo przezywalam. Jedna osoba wyciagnela do mnie reke... Udalo
      sie :)
      • vanillaice Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 17:52
        do mnie dużo osób wyciąga rękę....problem polega na tym, że ja odrzucam tę
        pomoc,bo wiem, że musiałabym zacząć jeść i przytyć, a ja tego nie chcę...
        • fiona83 Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 19:05
          Vanillaice jesteś szczęściarą że ktoś chce ci pomoc - nie zmarnuj
          tego......Piszesz ze nie chcesz przytyc - czy bycie chuda jest jedynym celem w
          twoim zyciu?????? Buzki
          • vanillaice Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 19:26
            no chyba nie....tak myślę, jestem teraz pod opieką psychologa i być może tym
            razem się uda...tak bardzo tego chcę. Dzięki fiona ;-)
            • fiona83 Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 20:59
              vanilla - bede z toba - mnie sie udalo tobie tez. Ja zaliczylam sporo
              specjalistow, prawie szpital a pomogla dopiero milosc chlopaka:-) Dlatego wierze
              ze ty tez bedziesz miala jaki bodziec do waliki.W razie dolkow - pisz:-)
              • vanillaice Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 21:27
                Ja szpital zaliczyłam 2 razy....jedyny pożytek z tego taki, że spotkalam tam
                fajne dziewczyny, ktore mialy taki sam problem jak ja, bo gadanie lekarzy
                splywało po mnie jak woda po gęsi...Oczywiście sa okresy kiedy jest lepiej, ale
                każdy stress, każde niepowodzenie powoduje, że znowu się głodzę ( moj rekord to
                34 kg przy 171 wzrostu ), ale mam nadzieje, że teraz tak źle nie będzie...
                dzięki fiona!
                • fiona83 Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 21:40
                  Luzik - tez mam kryzysy ale sie nie daje:-) <moj rekord 53kg - 183cm>
                  • vanillaice Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 21:53
                    No to możemy sobie rękę podać...Ja teraz akurat mam dołek- pokłócilam się z
                    moim facetem, ale sprobuję spojrzeć na to inaczej...mam dopiero 32 lata, to
                    mimo wszystko za wcześnie żeby umierać...
                    • fiona83 Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 21:58
                      GOOD GIRL!!!!! Pamietaj : Bob budowniczy zawsze da rade, bo nie jest sam. A
                      dolki- jak juz kiedys pisalam - nalezy zasypac,przyklepac i kwiatka posadzic
                      coby ladniej bylo. A faceci.....hmmmmmm.Kazdy sie z nimi kloci - no bo jak tu z
                      nimim zyc w symbiozie.Ja z moim tez mialam na jutro plany - a tu bec nie
                      bedziemy sie w ogole widziec.Luz blues - sama poleze pod kocykiem:-) BUZKI!
                      • vanillaice Re: anoreksja to wstyd?? 17.02.05, 22:19
                        :-))Jeszcze raz dzięki!
                        • dlaczegoj Anoreksja bulimiczna 17.02.05, 22:40
                          Hej dziewczyny!!!Jestem chyba na tym samym etapie anoreksji co VAILLAICE.Ale
                          oprócz anoreksji zaczynam wpadać jeszcze w bagno bulimii.Od jakigoś czasu mam
                          napady. 2 dni temu po napadzie wziełam 3 tabletki na przecz. Następnego dnia
                          bałam się wyjsc z domu,bo musiałam być cały czas blisko kibla!!! Koło 14
                          zaczełam sie o siebie obawiac i stwierdziłam ze nigdy więcej nie wezme tego
                          gówna,bo zamiast kupy(przepraszam za takie ujęcie tego)rzygałam dupą!!!Jednak
                          nie przemowiło mi to do rozsądku na długo...Dzisiaj znowu wziełam jedna po
                          napadzie(dużo mniejszym).Ale wzielam i to sie liczy!!! Ta choroba jest taka
                          silna.... Najgorsze jest to że te napady mam zawsze po kolacji albo poznym
                          wieczorem. Jak sobie z nimi radzic?????
                          • dlaczegoj WROCŁAW 17.02.05, 22:41
                            dziewczyny z podobnym problemem_czy jest któraś z was z Wrocławia????
                            • normaaa odpowiadajac na pierwszy post chciałam napisać, że 18.02.05, 10:51
                              gdybym miała anoreksję to bym sie tego nie wstydziła. Bo to nie jest
                              obrzydliwe, po prostu nie jesz. Ale mam bulimie i strasznie sie tego wstydzę,
                              bo dla mnie bulimia jest bardziej irracjonalna niż anoreksja (po co wymiotować
                              jedzeniem, skoro można nie jeść, dlaczego wymiotować skoro tyle ludzi na
                              świecie umiera z głodu) i obrzydliwa oraz odrażająca (jednak estetyczne to nie
                              jest)...
                              Dlatego wie tylko mój chlopak, a teraz przestałam nawet mu mówić ile razy
                              wymiotuje w tygodniu, bo powiedział, że byc moze będzie musiał powiedzieć moim
                              rodzicom jak nie będzie innego wyjścia i jak będe miała pogorszenie...
                              A ja nie mogę przestać objadać się i wymiotować :((
                              • motylek.motylek Rece mi opadają 18.02.05, 13:44
                                Dziewczyny, przepraszam jestem na tym forum gościem, być może odrzucicie mój
                                protest, ale czasami rece mi opadają. Dlaczego, niektóre z Was tak wzbraniają
                                się przed pomocą z zewnątrz, wsparciem, specjalistą, terapią!? Powinnam być
                                może umieścić nowego posta... ale ta wyliczanka kilogramów mnie dobiła, albo
                                przekonanie, że lepiej być chorą na chorobę X czy Y, co za różnica? Bo moim
                                skromnym zdaniem lepiej być po prostu zdrowym.

                                Sama niejednokrotnie zamykałam się w swoim świecie zbudowanym z wyrzutów
                                sumienia i tabel kalorycznych, jeszcze trochę a popadłam bym w chorobę. Właśnie
                                w chorobę. Bo WY kochane słoneczka nie jesteście tą chorobą! Myślę, że bardzo
                                by Wam pomogło gdybyście, aż tak się z nią nie utożsamiały. Dlaczego część Was
                                myśli: jestem bulimiczką, jestem anorektyczką (cierpicie tylko na chorobę którą
                                możecie się pozbyć). Dlaczego przechwalacie się rekordami w niskiej wadze, albo
                                wmawiacie sobie, że wyjście z choroby to tylko kwestia silnej woli.
                                Droga "Dlaczego", nie pytaj co robić, zacznij działać! Dlaczego nakładacie
                                maskę broniąc się przed pomocą? Pomocą i normalnym zyciem? I nie piszę tego bo
                                zjadłam wszystkie rozumy! Nie jest tak. Sama mało nie wpadłam w chorobę, a moja
                                kochana siostra się z nią zmaga. Ale nie robi tego sama! Korzysta ze WSPARCIA.
                                I wiecie co...? Jej się udaje! Zamiast brnięcia w chorobę wybrała zdrowie!

                                I ja Wam życzę tego z całego serca!
                                Przestańcie się bać i wstydzić, czy kolejne lata mają Wam przelecieć przez
                                palce? Poszukajcie wsparcia, specjalisty, bólu zęba nie da się wyleczyc siłą
                                woli, prawda?

                                Norma, otwórz się przed chłopakiem, wykrzycz, wypłacz co czujesz, nie udawaj-
                                udawanie to kłamstwo, okłamujesz tez samą siebie!

                                Cokolwiek myślicie po moim proteście pamiętajcie, JESTEM Z WAMI i rozumiem Wasz
                                ból, sprzeciwiam sie tylko Waszej chorobie! Odrzućcie ją! A te które z Was
                                podjęły terapię i odrzuciły maskę - GRATULUJE tak trzymać!!!


                                / dziś protestujący Motylek /
                                • fiona83 Re: Rece mi opadają 18.02.05, 15:08
                                  dołączam się do Motylkowego protestu. Fiona - wcale w tych sprawach nie zielona.
                          • vanillaice Re: Anoreksja bulimiczna 18.02.05, 17:53
                            dlaczegoj napisała:

                            > Hej dziewczyny!!!Jestem chyba na tym samym etapie anoreksji co VAILLAICE.Ale
                            > oprócz anoreksji zaczynam wpadać jeszcze w bagno bulimii.Od jakigoś czasu mam
                            > napady. 2 dni temu po napadzie wziełam 3 tabletki na przecz. Następnego dnia
                            > bałam się wyjsc z domu,bo musiałam być cały czas blisko kibla!!! Koło 14
                            > zaczełam sie o siebie obawiac i stwierdziłam ze nigdy więcej nie wezme tego
                            > gówna,bo zamiast kupy(przepraszam za takie ujęcie tego)rzygałam dupą!!!Jednak
                            > nie przemowiło mi to do rozsądku na długo...Dzisiaj znowu wziełam jedna po
                            > napadzie(dużo mniejszym).Ale wzielam i to sie liczy!!! Ta choroba jest taka
                            > silna.... Najgorsze jest to że te napady mam zawsze po kolacji albo poznym
                            > wieczorem. Jak sobie z nimi radzic?????

                            Ja też miałam napady bulimiczne....u mnie powodem było to, że chciałam "zjeść
                            ciastko i mieć ciastko" to znaczy objadać się i nie przytyć, ale jak mój facet
                            dowiedział się o tym to zaczął mnie pilnować i to dość ostro. Po każdym
                            jedzeniu przez godzinę musialam siedzieć z nim, nawet do łazienki lazł za mną i
                            teraz zdarza mi się to coraz rzadziej....po prostu nie jem nic kiedy jestem
                            sama....nie wiem czy coś ci pomogłam, ale warto spróbować...
                            • fiona83 Re: Anoreksja bulimiczna 18.02.05, 18:29
                              VaniLLa - pamietaj ze 3mam kciuki:-)
                              buzki
                              • vanillaice Re: Anoreksja bulimiczna 18.02.05, 18:34
                                Pamiętam! ;-))
                                • fiona83 Re: Anoreksja bulimiczna 18.02.05, 18:40
                                  Vanilla - a moze wreszcie cos milego ci sie dzis przytrafilo???? Mnie moja
                                  psiura w snieg wciagnela na przyklad i tak zmarzlam ze po przyjsciu - gorace
                                  kakao:-)Faceta dzis brak - ale substytutow pelno. A teraz jestem po pysznej
                                  kolacji i po prostu jest mi dobrze:-)
                                  • vanillaice Re: Anoreksja bulimiczna 18.02.05, 19:21
                                    Spotkalam się dziś z koleżanką (mój facet w pracy ma dziś dyżur ) posmialyśmy
                                    się jak głupie, zjadłam nawet kawałek ciasta...a teraz siedzę sobie przy kompie
                                    z Banderasem (to mój kot ) na kolanach i chyba też jest mi dobrze. Buziaczki :)
                            • dlaczegoj Do Vanillaice 19.02.05, 10:00
                              Dzieki za odpowiedz i chec pomocy jednak u mnie napady zdarzaja sie kiedy nikt
                              nie widzi.Mozna nawet powiedziec ze wstydze sie tego.Jakbym sie bała ze jesli
                              osoby ktore wiedza o moim problemie zauwaza to-przestana sie mna"zajmowac" i
                              zostane sama.Ale prawda jest taka ze te osoby maja juz dosc mnie z tej
                              strpny "anorektycznej" o ktora musza sie ciagle tylko obawiac,zmuszac nawet
                              czasami do jedzenia.Przez ktora nie mozna normalnie zjesc wspolnego obiadu czy
                              innego wspolnego posiłku,bo zawsze ma jakies "ale".Dla mnie to jest juz rutyna
                              ze musze cos zrobic źle cos nabroic,pkazac rogi tej choroby.
    • princez Re: anoreksja to wstyd?? 06.01.06, 19:11
      nie wiem czy to wstyd. ja raczej wstydu nie czuje.

      moje otozenie nie wie. nikt nie wie.

      ale w pewnym sensie masz racje. to jest niezrozumiałe dla kogos kto prze to nie
      przeszedł, że po prosu NIE MOŻNA jeść. że ktos ma taki, a nie inny sposób na
      zycie. a odmienności społeczeństwo po prostu nie toleruje, zwłaszcza odmienności
      której nie rozumie.

      myślę, że nie powwinnyśmy sie tego wstydzić. to nie Ty jesteś zła, to są Twoje
      uczucia, Twoje dążenia Twoje cele, Twoje życie, a to że ktos po rpostu nie umie/
      nie może / nie potrafi tego zrozumieć, nie powinno Cie zawstydzać. ani zadną z nas.
      tak myślę.
      • mykaaa Re: anoreksja to wstyd?? 06.01.06, 21:51
        Uważam,że nie należy się tego wstydzić. To w końcu choroba, a nie nasze
        fanaberie (jak większość niedouczonych uważa;/). Jest w tym trochę naszej winy
        (bo w końcu nie można wszystkiego zrzucać na chorobę), jednak mimo wszystko nie
        jesteśmy złe, gorsze. Tak sądzę.
        Fakt, iż nie należy się pokazywać wszystkim, że chorujemy np. na Anę lub Mię.
        Nie można się tym chwalić, a tym bardziej chcieć zachrować (wiem, ze niektóre
        dziewczyny tak właśnie robią). Być może zdradzenie tajemnicy przed (najpierw)
        samą sobą, (później) Rodzicami, Chłopakiem, Przyjaciółką, byłoby dla nas
        pomocne.
    • leen4 Re: anoreksja to wstyd?? 11.01.06, 14:35
      przyznanie sie nie jest wstydem, jest odwaga na która nie kazda chora osobe
      stac. natomiast sama choroba jest skutkiem przeżyć,odreagowaniem ich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka