Dodaj do ulubionych

Pomoc dla kuzynki

04.03.05, 17:10
Witam Wszystkich.
Wczoraj przezyłam szok , spotykajac moja 14-letnia kuzynkę.
Dziewczyna ktora jeszcze dwa miesiące temu wazyła 11 kilogramów wiecej ,
dzisiaj wyglada jak kościotrup.
Nadomiar złego twierdzi że dalej jest gruba i ma masę kilogramów do zgubienia.
Mam 25 -lat ale nie wiem jak moge jej pomóc.
Rozmowa z jej mama narazie nic nie dala.Kobieta twierdzi ,ze młoda je-tylko
pytanie czy nie wymotuje???
11 kilogramów to chyba za duzo w tym wieku- jak myslicie??
Obserwuj wątek
    • oazis1 Re: Pomoc dla kuzynki 04.03.05, 18:13
      do lekarza ja zaprowadzic trzeba i to w szybkim tempie bo za niedlugo to do
      szpitala bedzie trzeba ja zaprowadzic.
      najlepiej skontaktowac sie z psychologiem szkolnym on da namiary na psychologa
      ktory sie tym zajmuje, trzeba do tego zrobic badania krwi itp.
      najlepiej tez do psychatry(moze juz potrzebuje pomocy ambulatoryjnej).
      • stokrotka_88 Re: Pomoc dla kuzynki 04.03.05, 21:44
        to ona powinna przede wszystkim zrozumieć,że coś jest nie w porządku.Ale
        niestety rzadko przychodzi opamiętanie i najczęściej dopiero w szpitalu zdajemy
        sobie sprawę z choroby.
        A jednak....u mnie było ciut inaczej.Po tym,gdy schudłam jako 13latka aż 13 kg
        czułam się sama okropnie,wręcz jak kościotrup i nie mogłam na siebie
        patrzeć.Byłam w domu i zdałam się na opiekę rodziców-oni mi robili
        posiłki,pilnowali mnie(miałam anę)i jadłam dość sporo(właćznie ze
        słodyczami).Sama wiedziałam,że jest źle.Niestety,rozpędzony organizm nadal
        tracił wszystko.To dlatego musiałam iść do szpitala.Bo nie mogłam w ogóle
        przytyć(choć chciałam,bo nawet wierzyłam,że samej uda mi się wyjść az tego
        bagna-ale byłam naiwna....).
        Myślę,że to szybkie opamiętanie było zasługą moich rodziców,którzy szybko
        podjęli konkretne działania.Wizyta u psychologa,wmawianie mi,ze nie wyglądam
        dobrze itp....Dlatego myślę,że to otoczenie musi zreagować i przemówić kuzynce
        do rozsądku.
        Aha!Być może,jak twierdzi jej mama,ona je.Ale ja też przez całą anę(przed
        opamiętaniem)jadłam.Tylko JAK JA JADŁAM.....Hem....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka