offcia1
06.03.05, 17:12
ciezko mi o tym pisac, wlasciwie to bedziecie jedynymi ludzmi jacy wiedza o
tym na pewno ze mam problem, oprocz mnie samej. trwa to moze krotko moze juz
dlugo bo 7 miesiecy,nie to jest wazne, jest mi z ty zle. juz dawno czhcialam
z tym skonczyc ale ta ogromna chec na cos slodkiego potem wyrzuty sumienia z
powodu zbednych kalorii wydanych pieniedzy i samotnosci. myslalam juz ze mi
sie udalo caly styczen nie wymiotowalam do polowy lutego ale teraz jest
fatalnie robie to co dziennie potem rycze i znowu to robie. Mam jednak zamiar
wziac sie w garsc i mysle sobie ze moze w ten sposob mi sie uda moze jak
komus o tym powiem.zaczynam nie od jutra ale od teraz. postaram sie pisac jak
czesto tylko bede mogala choc zwazywszy na brak internetu w domu moze byc
ciezko co moze utudnic moje postanowienie ale chce sporobowac kiedys musi mi
sie udac. w jakis sposob, wlasciwie to natchnela mnie do tego yesstem.
zazdroszcze jej jedynie tego ze ma faceta ktory moze sam sobie z tym nie
radzi ale jest przy niej, mi bardzo tego brakuje dletego badzcie z mna. Bede
sie starac zeby as nie zawiesc.
buziaki